Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
klątwy
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139

Ktoś z was zna może jakiś sposób na wykończenie człowieka klątwą lub czyms takim? Może są jakieś strony poświęcone tej tematyce?

wieicie co? Lil, Leto, Win. Szkoda mi was. nie dlatego że mówicie kopletne bzdury, ale dlatego, że patrząc w kjaki sposób je przedstawiacie to już na serio lekka przesada... szkoda mi waszych zaślepionych mrokiem głupoty umysłów, które nie potrafią rozróżnić mowy od gdakania, szkoda mi Waszej przeinaczającej szyderczości, bo wychodza z tego takie brednie że nawet niekatolicy nie będą się wdawać w dyskusje... Obrażanie nawzjaem kościoła i jeszcze mówienie że to ja jestem prowodyrem i potrafie szlifować... heh... jest nie tylko głupie, ale po prostu klasyfikacji dla tego nie ma... Od początku mówiłem że nie ma tutaj żadnej walki, z której wWy robicie jakieś mityczne przesłania. Idiotyczna wszechwiedza cechuje Ciebie Leto. I bynajmniej mnie też już nie śmieszy. Bo do wszechwiedzy dodaj pychę, maniakalną wielkość i urażoną dumę i powstanie Twój obraz... Przestańmy się obrażać. Bo jestem spokojny ale szyderstw i zarzucania debilnych wręcz faktów KK nie zniosę. Bo jeśli mówicie sensownie < co kiedyś się wam zdarzało > to wtedy ja staram się odpowiedzieć. jeśli zaś obrażacie i skandujecie wtedy ja tego nie dotykam bo jest to Wasze "niekatolickie szambo" a ja się nim pobrudzić nie chcę. Jesli dobrze rozumiem Leto twierdzisz, że ja zraniłem wasze uczucie religijne i nakazałem wam zmienić wiarę i o mało co nie zacząłem Was prześladować... faktycznie przesladuję was jak mało kto. Dobrze że mnie powstrzymaliście bo przyszedłbym na was ze święą inkwizycją... :/ :/ :/ :/ :/ Hmm... to się robi niesmaczne. Albo dyskutujecie albo obrzucacie mnie błotem za nic jak czyniliście to do tej pory. Decyzja należy do Was... Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Brat , użyyłem metafory ozłoconego gówna , aby oddać mój stosunek do tematu poprzez metaforę. Nie ma się za co obrażać. NIe lubimy katolicyzmu , nie zmieniasz naszego stosunku. Bądź bardziej odporny. Cze

Jestem odporny dopóki mojej wiary nie zaczuna się obrażać i dopóki nie zaczyyna się kłamać, że robi się to z powodu takieh\go, że ja obraziłem wiarę innych... Jest to niesmaczne, wredne i chamskie kłamstwo, oszczerstwo, chamstwo itp. Pozdrawiam :/ Trzymajcie się cieplutko :)

nie wiem czy zechcecie powrócić do pierwotnego tematu- klątwy 1)pytanie do tych którzy wierzą w takie rzeczy- co przyczynia się do powodzenia rzucanej klątwny- umiejętności,wiedza,itp,rzucającego, czy ...jego przekonanie że to co "rzucił" przyniesie(musi przynieść) jakiś efekt? "...ci którzy pogłębiają sekrety nie przeznaczone dla człowieka muszą być przygotowani na czas zapłaty..." 2)co będzie ową zapłatą tego który oddał się w "moc" demonów ,diabłów i innych pomiotów piekielnych? cześć

1. szczerze nie wiem. Moja wiara twierdzi, że to przyczyna mocy, które nie zostały stworzone dla ludzi. I ja też się do tego przychylam. Więc przede wszytskim wiedza i umiejętności zdobywane bardzo długi czas. 2. co będzie zapłatą? Śmierć za życia. Opętanie, wykorzytanie przez siły wyższe, wreszcie wynikający z wiary pogląd, że człowiek będzie potępiony. Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Jestę katolikiem.Przyznam że księża katoliccy czasem zachowują się tak jakby sami w jakiego kolwiek Boga nie wierzyli,często zachowanie księży jest bardzo wyniosłe a posługa którą mają jakoby wypełnić ,została zamieniona na pychę i samouwielbienie.Do kościoła w którym zapomniano o Bogu ,osobiście nie chodę [nie bywam] od wielu lat,lecz to że mam w sobie wiarę w Boga,w tego samego którego mają inni wyznawcy ,innych religji -jednak wierzę.Tak dla sprostowania ,Bóg katolików nie jest bogiem przez nich stworzonym,lecz to katolicyzm powstał jako odłam [dziecko] judaizmu,z kolei Bóg stworzył [przyczyny]dla których powstały tzw.-święte księgi m.innymi Stary Testament i podobne.W zasadzie jakiekolwiek zapisy [piśmiennictwa ,w różnych wcześniejszych kulturach -dotyczą jednak tego samego Boga ,który był znany przed potopem.Zatem szydzenie z mego Boga ,który m. innymi jest Bogiem dla katolików,jest szydzeniem nie ze mnie lecz z wierzącego w Boga ,którego moja wiara dotyczy,bez względu na to czy jestem katolikiem popierającym instytucje kościelne,czy tylko jestę wierzącym z własnego wolnego wyboru [bez pomocy księży].Wyszło tu na to że obraża się ludzi wierzących bez względu na przynależność religijną ,no i blużni się przeciw samemu Bogu praojców naszych i praojców innych wyznań a mających tego samego Boga.-cze. Do Lilith mała uwaga,-nie oplówaj Boga swych Przodków a jeśli sprawia Ci to radość to oplówaj wierzących katolików,lecz Boga nie oplówaj -bo nie masz najmniejszych powodów i nic przeciw Bogu memu.-pozdrówka dla wszystkich i oczywiście dla Ciebie Lilith. wybaczcie mi ort

Według mnie, rzucenie klątwy czy coś w tym guście, to wykorzystanie naturalnych mocy Kosmosu. Tak. Nie mniej i nie więcej. Tyle tylko, że to tak prosto brzmi. W rzeczywistości bardzo niewiele osób umie się takimi mocami posługiwać - a wielu próbowało, choć nie umiało, i stąd wszystkie opłakane skutki i późniejsze napomnienia w stylu: "bo to się obróci przeciw tobie", "bo za to trzeba zapłacić"... Z tym drugim się zgadzam - SKĄDŚ ta energia musi płynąć. A jedyne co mamy, tak naprawdę, to siebie. Więc by uruchomić te siły, musimy dać część siebie, jako "zapłatę" za korzystanie. W fizyce nazwałbym to "wydatkiem energetycznym katalizatora". Aby zmienić kierunek jakiejś siły, trzeba zadziałać inną siłą. I to jest właśnie ta nasza "zapłata". Cóż, gorzej, gdy zrobimy to nieumiejętnie - wtedy rozpętujemy siły na miarę wybuchu nuklearnego, a wiadomo, że to niesympatycznie się kończy...

Leto... mówisz swoje zdanie jako niewierzącego - możesz mieć rację... Więc może być to naukowe wyjaśnienie klątw :) Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Tak mniemam. Jestem głęboko wierzący, ale nie w bezcielesnego Boga. Wierzę w magię naturalną, którą w pewnym momencie dostrzeże nauka. I wtedy klątwy będzie można opisać wzorami. Na marginesie - chodzi za mną napisanie książki o bitwach w przyszłości, dokonywanych za pomocą telepatii, manipulowania prawdopodobieństwem, klątw, dywinacji... :) Chętnie nawiążę współpracę z jakimś szalonym pomysłodawcą.

Leto - pisz tutaj :D Pomożemy Ci wszyscy :D :D :D Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

W pisaniu takiej książki trzeba kuknąć w różne tematy bez których nie da się pisać na tak fantastyczy temat jak przyszłe wojny z wykorzystaniem klątw,-coś na wzór Arnolda Mostowicza ,który stawił czoła różnym cenzorom,-mam na myśli to że będziesz musiał ,jakoby dopasowywać scenariusz do obecnej znanej wiedzy na temat m.innmi.-fizyki, astronomii a w szczególności do [poniekąd] poznawanej i szeroko pojętej parapsychologii.Oczywiście zakładam że książka będzie dla czytelnika -dość wymagającego ,czyli zainteresowanego tematyką Naszych TEMATÓW dla ,których TU jesteśmy.Domniemam że wstępny scenariusz już masz.Zatem życzę wytrwałości i powodzenia .-cze.

duch: Zgadza się, tak właśnie chciałem - klątwy, nadnaturalne zdolności, etc, ale w ujęciu współczesnej wiedzy, bez uciekania się to "blasterów", "dział plazmowych" czy innych bzdór rodem z "Gwiezdnych Wojen"... ;) Dziś w metrze przyszedł mi do głowy pomysł urządzenia sterującego prawdopodobieństwem. A konkretnie sposób programowania tego urządzenia. Otóż wyobrażam sobie, że nie można skierować emitera takiej zabawki na kostkę i wklepać: "Ma wypaść 6". Raczej wyglądałoby tak, że w obszarze pewnego pola rzucamy kostką tak długo, aż wypadnie 6, za każdym razem, gdy nam się nie uda, resetując aparat. A gdy "wprogramujemy" właściwą sytuację - potem przestawiając urządzenie z odbioru na nadawanie - za każdym razem wyrzucamy 6. Ale TĄ SAMĄ kostką i TYLKO w polu działania urządzenia. Co o tym myślicie ? Brat: Nie, nic z tego - nie chcę się dzielić nagrodą Hugo i Nebula, jestem egoistą !! :PP :))))))

Apropo klątw , zajrzyjcie na stronę : http://www.licho.pl/

ponoć żeby zesłać na kogoś paraliż wystarczy rzucić w niego pokrojonymi kawałkami wynogrona - jak ktoś chce sprawdzić skuteczność to proszę bardzo osobiście sama się na to nie zdobyłam pozdrawiam

Skuteczniej chyba byłoby rzucić w niego nożem od krojenia tych winogron.... ;) Daruj Lilith, ale pomimo całego szacunku i sympatii, jakimi Cię darzę, to jednak mam nieco inne wyobrażenie o rzucaniu uroków. :)

Tak żartem ,-chyba tymi winogronami musiało by kogoś nieżle zasypać ,nie słyszałem o winogronowych lawinach.Osobiście można zaszkodzić innej osobie za sprawą klątwy ,czy rzuconego uroku.Wiem jak [to] wykonać radiestezyjnie i napewno jest skuteczne,lecz nie po to ma wiedza z radiestezji -by komukolwiek szkodzić,raczej pomagać.cze.

ej... może te winogrona podziałają, ale chyba raczej skurka od winogron... łatwo się o taką poślizgnąć.... :P POZDROWIONKA !!!

moi drodzy -skoro w to nie wierzycie to proszę was- rzućcie tymi pier#!$#*@& winogronami w kogoś, niczego przecież nie tracicie<bo i tak w to nie wierzycie>ale mi się rym udał :P a może nawet uśmiejecie się z całej sytuacji?...to przecież proste wyczytałam to z jakieś książki o magii - was może to śmieszyć- ale ja osobiście nie sprawdze czy to tylko zapisek z ludowych przesądów więc proszę Was- sprawdźcie to i dajcie odpowiedź czy coś się stało tej osobie... a jako cel tych nieszczęsnych owoców proponuje waszego najbliższego członka rodziny- brata ,siostrę ,matkę czy ojca - o tak zróbcie im kawał ,rzućcie w nich tym czymś mając w pamięci to, że nieszczęsna Lilith wspominała jakoby ten czyn mógł sprowadzić na kogoś paraliż,rzućcie,cieszcie się z zabawnej sytuacji i wyczekujcie dnia w którym kapryśni bogowie zachcą ową klątwe urzeczywistnić... ale przecież WY w to nie wierzycie ! :) więc dla spokoju ducha i po to by utrzeć mi nosa- zróbcie to !! gorąco WAS do tego zachęcam- przypominam- NICZEGO NIE TRACICIE TO TYLKO GŁUPIE POKROJONE OWOCE,nakrapiane odrobiną Waszego lęku,że być może jednak mogą sprowadzić na kogoś ten pier..@#$@(&( paraliż całuję Was mocno zmuszając do tego uczucia swoje "martwe,czarne serce"

Lilith a powiedz-ile czasu trzeba czekać na efekty?

a z kolei ja darząc niektórych tu odrobiną szacunku, przypomnę,że klątwy i uroki rzuca się także za pomocą gestów czy myśli- czyli czegoś BARDZOOOOOOOO prostego...magia ludowa opierała się również(a może i głównie) na tych właśnie prostych "czynach" a wydawało mi się że WY wierzycie w coś takiego jak "magia"... "ale ponieważ żyjemy w XXI wieku i to że ktoś własną krwią napisze Twoje imię na kartce papieru,którą następnie zakopie na miejskim cmentarzu,nasypie odrobiny cmentarnej ziemi na progu Twojego mieszkania, lub uciekając się do bardziej absurdalnych wierzeń - zrobi laleczkę voo-doo(no idiota!lepiej nauczyłby się robić pierogi czy naleśniki),...ble ble ble ... i tak dalej ... o jej to przecież nic nie znaczące czynności przekazywane ustnie i w zapiskach przez obłąkanych ludzi(!) które to zapiski i nauki kontynuują zastępy kolejnych obłąkanych ludzi(a nauczyliby się robić naleśniki-które tak bardzo lubię,zamiast wierzyć w coś tak głupiego jak MAGIA)"... dla mniej bystrych powiem tylko- to sarkazm ! to byłam Ja-widać ta jedyna na tym forum która darzy szacunkiem stare zapiski obłąkanych ludzi pa
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.