| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kiedy UFO przybedzie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
|
Ludzie uważają się za zbyt wyjątkowych, jedynych niepowtarzalnych, mądrych, wspaniałych...ble ble, aby uwierzyć w to, że nie są jedyni w kosmosie. Nie wielu rozumie, że jesteśmy jedynie pyłkiem we wszechświecie i to na niskim pułapie rozwoju.
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wszystko to prawda, jednak nie demonizowałbym tak kościoła.
On też się zmienia lecz wolniej niż byśmy chcieli, przyzwyczajeni do błyskawicznego tempa życia, nowych technologi..gadgetów.
Pamiętajmy ze to instytucja z wolniejszym kołem zamachowym niż bieg zycia jednego pokolenia.
Kościołowi można zarzucić wiele ale zarazem nie mozna też zaprzeczyć że popełnił sporo i dobrych uczynków. Choć tak jak piszesz nakład jest o wiele większy niż rezultaty.
Poza tym jak wyobrażasz sobie jego upadek?
Papież wyjdzie na balkon i rzeszy wiernych oznajmi :
Okay, pożartowaliśmy sobie przez dwa tysiące lat, a szególnie byliśmy dowcipni w średniowieczu ale teraz słuchajcie jakie są fakty !
:) ?
Watykan jest zapętlony niczym wąż pożerający własny ogon, goni w piętkę ze względu na podjęte decyzje i dogmaty które uchwalił (chociażby ten nieszczęsny o nieomylności papieża) ale teraz dogmaty upadają, wykruszają się wraz z betonami, którzy trzymają się kurczowo przeszłości, a to sprzyja zmianom.
Mam nadzieję że na lepsze bo mogą jeszcze wiele dobrego uczynić.
Na marginesie, znam instytucje o wiele bardziej uprzykrzajace mi życie niż Kościół.
|
|
|
Zbyszku, powiedz synowi żeby umiał bronic siebie, na zasadzie nie podoba Ci się, uważasz że dzieje ci się krzywda-wyjdź, odejdź, szukaj pomocy. Jasne, że wszelkiego rodzaju takie postępowania powinien Ci wytłumaczyć, bo dzieciaki z jednej strony łatwo zastraszyć, a z drugiej mają prze fantazje. Ja Michała uczę, że jeżeli nie ma szans wygrać, lub gra nie jest warta świeczki należy odejść, zostawić coś, a nawet uciec. Bardzo płytko to zabrzmiało, nie umniem tego opisać inaczej, niż na zasadzie walki choć nie jest to trafne zaprezentowanie problemu. Mam nadzieje, że sens zrozumiesz. Mogę podać taki przykład jednego z moich nauczycieli, był nie normalny.. wymyśłał najprzeróżniejsze kary...oj miał chłop fantazje, a ja jako istota przewrotna ciągle mu chciałam dopiec, a też fantazji mi nie brakowało...różnie bywało, ale jednak jego było zawsze na wierzchu. z perspektywy czasu stwierdzam, że jedno napędzało drugiego, a wystarczyło zabrać dupe w troki powiedzieć komu trzeba i było by po sprawie, ewentualnie dać się złamać choć pozornie bo i tak generalnie byłam na straconej pozycji.
Pyłek, miałam tu dokładnie na myśli naszą wielkość hmmm planety...a jeżeli faktycznie jest to szkoła to ten pyłek nabiera innego znaczenia:) No skoro się ucze, chodź zawsze miałam awersje do tejże instytucji..to ja chyba strasznie gdzieś na bałaganiłam, że odbywam taką kare..jeszcze fajnie by było wiedzieć za co...bo potem jak sie dowiem to z punktu widzenia ziemskich norm kary, odbywanie mojej nie ma żadnego sensu wychowawczego...
|
|
|
|||||
|
|||
|
|||
|
Oświeciło ich że są robieni w balona.
Sprytna kontynuacja Cesarstwa Rzymskiego oferująca gruszki na wierzbie.
|
|
|
Kiedyś wiara służyła utrzymaniu władzy
a teraz wiara stała się przeszkodą bo czyni ludzi zbyt duchowo silnymi
skonsolidowanymi wokół jednego celu.
I to po prostu przestało być w sferze zainteresowania cesarstwa
bo są narzędzia ekonomiczne zniewolenia.
Biedny a wierzący to nie jest idealny członek nowego społeczeństwa.
Ma w nic nie wierzyć tylko w pieniądze i być jak chorągiewka na wietrze.
Dlatego kryzys wiary jest mile widziany.
A hipermarket dobra rzecz zawsze można w nim mieć swoje udziały.
I gdzieś ołtarzyk żeby pogodzić handel z wiarą i ofiarą.
|
|
|
Rozumiem motylku co masz na myśli ale jednak trend trwajacy 21 wieków to nie tylko gadget ale tradycja i styl życia a gdy coś się uznaje za własne odrzucić to tak jak odrzucić część siebie.
Czym się różni nicze wiara w Chrystusa od wiary w Buddę ?
Tylko personifikacją potęg których czastkę każdy z nas wyczuwa tez w sobie.
Kościół wypaczył obraz Jezusa, ale przekaz idzie ponad religijnym schematycznym bełkotem a ludzie garną się do tego.
|
|
|
|||||||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
po prostu jest za duży margines ludzi nie zdecydowanych nie mających zdania bądz takich któzy zawsze się przystosują bo wielkie serce mają i wielkiego ducha, wolą stracić niż problemy robić. a jest mały drobny tręd pędu do władzy, by gdzieś zajść trzeba wejść w struktóry- się ufarbować- a potem jest już tak dobrze że indywidualność umiera więc pozostaje wyzysk który był i kolejna jednostka indywidum zjedzona
a system bez zmian- jedynie drobnej ewolucji, upiększeniu ulegając
jak z piratami drogowymi, szybsze auta szybsze wozy dla policji, jeszcze szybsze auta, jeszcze więksi piraci, jeszcze szybsze auta dla policji- to końca mieć nie będzie, chyba że świadomość wyprzedzi i nasze potrzeby niesione rozwojem technologi i samą technologie
brak świadomości, brak woli
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||||||||
|
Zbyszek,
proszę o twojego maila. Jeśli nie chcesz podawać na forum, to przez kogoś, kto ma ze mną kontakt - np.Radek.
Pogadamy o sprawie twojego syna, O.K.?
Może znajdzie się rozwiązanie?
pozdrawiam :)
|
|
|
|||
|
|||
|
|||
|
Dlatego dla tych paru chwil uczestniczą w takich takich spektaklach.
A celem końcowym jest odarcie tego z sensu.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |