Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

>>>W 1945 roku w NAG HAMADI odkryto zwój nazwany "sekretnymi słowami żywego Jezusa". Jak tylko jest jakies zapotrzebowanie, to natychmiast sie wszystko znajduje - nawet po dwoch tysiacach lat !!!

Bóg jest wszędzie. Od dziecka słyszałem, że jest w sercu każdego z nas. Słowa Jezusa były mało zrozumiałe dla ówczesnych prostych ludzi, więc starał się wszystko tłumaczyć łopatologicznie, przy pomocy przypowieści itp. - można powiedzieć, że przy pomocy bajek z morałem - jak dzieciom :) Tylko, że Jezus traktował ludzi poważnie, szanował ich... Czego nie można powiedzieć o księżach i Kościele - to jakaś karykaturalna organizacja, która ma ludzi za idiotów i przy pomocy kłamstwa chce ich wyzyskiwać. Przekaz głoszony przez Kościół to dla mnie bluźnierstwo - dosłownie zaprzeczenie tego, o czym Jezus mówił. Ewangelii (różnych ksiąg) trochę było (kilkadziesiąt). Kościół wybrał sobie trzy (bo inne mu nie pasowały) i na przestrzeni wieków je "szlifował", by Biblia była spójna (czego i tak nie udało im się osiągnąć). A Ty Wrona spadaj stąd ze swoimi debilnymi, nic nie wnoszącymi komentarzami. Tu nie ma zapotrzebowania na Twoje teksty, które do niczego nie pasują.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wrona jest jak czasami zagorzałą obrończynią krzyża i KK albo jednak częściej jedzie po kościele zależy co chce udowodnić i wprasować drugim w mózgi. To jest jej płytki komentarz ale rację ma w senie że wszystko można udowodnić bo i sama tak działa.

wendol:
Ewangelii (różnych ksiąg) trochę było (kilkadziesiąt). Kościół wybrał sobie trzy (bo inne mu nie pasowały)
wendol:
Kościół wybrał sobie trzy
...Właściwie to chyba cztery, nie trzy Wendolku :) Ewangelia wg: Łukasza, Marka, Jana i Mateusza. Ale może jakieś zmiany nastały? Nie wiem i nie wnikam :D
Wrona:
Jak tylko jest jakies zapotrzebowanie, to natychmiast sie wszystko znajduje - nawet po dwoch tysiacach lat !!!
To brzmi nawet sensownie... Oczywiście jak na razie ja wierzę w to, że rzeczywiście taki zwój odnaleziono i że jest on autentyczny, nie mniej jednak Wrona też może mieć rację- tego nie wiemy... Prawda jest taka, że bardzo często w dzisiejszych czasach dochodzi do "fałszowania dowodów" i to w bardzo wielu dziedzinach... Dlaczego w tej sprawie miałoby być inaczej? Nie popieram tezy Wrony, ale jest ona tak samo prawdopodobna, jak to że ten zwój jest naprawdę autentyczny. Pół na pół- albo tak, abo nie. I tak kuwa ze wszystkim.... I tu jest właśnie ta kwestia wiary! W co kto wierzy, a w co nie... Jak ktoś bardzo wierzy- nie potrzebuje dowodów "materialnych"... Jak dla mnie: brawo, Wrona! LOL (nie wierzę, że to napisałem, ale tak każe mi sumienie) I jeszcze co do wpisu Wendola:
wendol:
Bóg jest wszędzie. Od dziecka słyszałem, że jest w sercu każdego z nas. Słowa Jezusa były mało zrozumiałe dla ówczesnych prostych ludzi, więc starał się wszystko tłumaczyć łopatologicznie, przy pomocy przypowieści itp. - można powiedzieć, że przy pomocy bajek z morałem - jak dzieciom :) Tylko, że Jezus traktował ludzi poważnie, szanował ich... Czego nie można powiedzieć o księżach i Kościele - to jakaś karykaturalna organizacja, która ma ludzi za idiotów i przy pomocy kłamstwa chce ich wyzyskiwać. Przekaz głoszony przez Kościół to dla mnie bluźnierstwo - dosłownie zaprzeczenie tego, o czym Jezus mówił.
TO POPIERAM W 100 PROCENTACH!!! Pozdrawiam Was

Chyba za trudny jestem nikt nie chce ze mną polemizować :////

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
Chyba za trudny jestem nikt nie chce ze mną polemizować :////
:D To nie to, że nie chce...:) Poprostu nie przetrawiłem tego... jeszcze Fakt- Twoje pisanie sprawia mi trochę trudności- ciężkomi się to interpretuje, co nie oznacza, że uważam że źle piszesz :) Tak w skrócie:
zbyszek123:
o ile to niezbyt odjechane dla Ciebie 79277
:) Teraz, zwłaszcza po kilku piwkach :) jednak jest to dla mnie jednak zbyt odjechane :D Pozdro dla Ciebie, Zbychu :D PS. Najlżej jednak czyta mi się Wendola :) Może dlatego, że "stara się wszystko tłumaczyć łopatologicznie". Ja jednak zwykły chłop jestem :)

79277:
Ja jednak zwykły chłop jestem :)
ja też :-) gdy pisze wydaje mi się proste gdy czytam jakiś swój post po m cu albo i więcej..... zaczynam nabierać podejrzeń :) albo ktoś coś pozmieniał albo ja.... to nie ja jak by nie było...Houston mamy problem znaczy Darek nadaje się na nauczyciela- ja powinienem zająć się rebusami:)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
znaczy Darek nadaje się na nauczyciela- ja powinienem zająć się rebusami:)
a ja kocham piwo :)

Wydaje mi się że sporo teorii jest częściowo prawdziwych całe nasze życie jest szukaniem odpowiedzi na pytania gdzieś tam wstępnie sobie w życiu postawione W głupie pytanie głupia odpowiedź Budowanie rozległego nie koniecznie "realnego" modelu tego co nas otacza nie jest naganne prawdziwe - jest niekoniecznie ale jeżeli pozwala wyciągać prawidłowe wnioski wymaga uważnego przyglądania się W którymś momencie być może można będzie zbudować właściwszy bardziej przekonujący model rzeczywistości. Ale też każdy ma własny punkt widzenia i nie koniecznie wpada w interakcję z czyimś zdaniem. Pogląd Zbyszka nie jest sprzeczny z ogólnymi naszymi poglądami ,choć wychodzą przed szereg czy tak patrzeć na świat ale czy ktokolwiek tu akurat jest na takiej ścieżce patrzenia na sprawy. Jak się obronić przed przyjęciem narzuceniem sobie czyichś teorii a jednocześnie skorzystaniu z ich realnej wartości i pomocy. Jeżeli czyjeś spojrzenie stara się opierać na zbyt górnolotne poglądy to jest problem

w podważ Trzeba było by za dużo rzeczy kwestionować Nie wyszło by się na tym najlepiej. Coś słabo mi się wkleja posty na forum obcięło mi coś myśl i zakończenie jak kolejny raz wyciągnięte ze schowka pozdrawiam

Papiez Niemiec na Nowy Rok 2013 http://informatorcodzienny.wordpress.com/2012/12/01/benedykt-xvi-bog-nie-zyje-jestesmy-sami/

http://www.youtube.com/watch?v=tR5GNsESYqg

Nowy Papiez Jorge Bergoglio - Nowy papiez 13.03.2013 Przyjal imie Franciszek Francis speaks Spanish (his mother tongue), Italian, and German fluently.[35] http://en.wikipedia.org/wiki/Jorge_Bergoglio Jorge Mario Bergoglio urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires, jako jeden z pięciorga dzieci włoskich imigrantów[4]. Jego rodzicami byli: Mario (pracownik kolei) i Regina Bergoglio. Po obronie dyplomu z chemii rozpoczął studia w seminarium w Villa Devoto koło Buenos Aires[4]. 11 marca 1958 roku wstąpił do zakonu jezuitów i kontynuował naukę w zakonnych domach studiów; w nowicjacie w Chile zgłębiał nauki humanistyczne, w Colegio Maximo San José w San Miguel koło Buenos Aires obronił licencjat z filozofii, w Colegio de la Immaculada w Santa Fe studiował literaturę i psychologię, a w Colegio del Salvador w Buenos Aires teologię[4]. Przyjął święcenia kapłańskie 13 grudnia 1969 roku[2], a ostatnią profesję złożył 22 kwietnia 1973 roku. Był mistrzem nowicjatu w Villa Barilari, profesorem Wydziału Teologii i rektorem Colegio Maximo San Jose w San Miguel, członkiem konsulty prowincji zakonnej San Miguel, prowincjałem Argentyny (1973–1979)[4]. Po pobycie w Niemczech pełnił funkcję dyrektora duchownego Colegio del Salvador w Cordobie i ponownie rektora Colegio Maximo San José w San Miguel[4]. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jorge_Bergoglio Jorge, to skrotowe typowo niemieckie imie, a Nazwisko ma niby po matce, jak sie okazuje. Ksztalcony byl jednak w Niemczech, co tez zostalo zaznaczone w szybkiej biografii. Niemiec nie jest w stanie nauczyc sie zadnych dodatkowych jezykow, dlatego zna pewnie troche lacinska liturgie, co ktos moze brac za wloski. Hiszpanski, bo mieszka w Argentynie, a niemicki z domu ! W latach II Wojny Swiatowej Watykan pomagal uciekac do Ameryki Poludniowej najwiekszym zbrodniarzom wojennym aby unikneli procesow i kar w Norymberdze. Tym sposobem w Ameryce Poludniowej znalazla sie duza grupa faszystow wraz z rodzinami.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez-franciszek-coraz-czesciej-krytykowany-przez,1,5485546,wiadomosc.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.kosciol-spaghetti.pl/media/k2/items/cache/e50216f3bf021078f78a0e2e997a0047_M.jpg http://www.kosciol-spaghetti.pl

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://img.wiocha.pl/images/a/c/ac8b2d0e433cdbc670060300b3d8ac0a.jpg :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Poganie atakuja chrzescijanstwo sie broni http://www.youtube.com/watch?v=6d0lF6NKUlg

Z jednej strony śmieszny komentarz, ale z drugiej... Ja mimo, że w takich manifestacjach i szopkach nie biorę udziału, to w piłkę w takich okolicznościach bym nie grał... Zresztą i tak nie gram w "gałę" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie gralabym ze wzgledu na halas. Nie wiem czy ten filmik to jest na serio czy ktos sobie zarty zrobil.

Nie wiem jak akurat ten filmik, ale księżulkowie potrafią gadać takie rzeczy zupełnie na serio. Jak jakiś wyżej postawiony księżulek, to jeszcze politykę do tego wmiesza i mamy ciągłe ataki na Kościół :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.