Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

Igor skala mikro odpada. Zbyt dużo elementów, które muszš byœ ustawione w œciœle okreœlonych kštach względem siebie. W moim rozwišzaniu istotš rozwišzania jest wzajemne przecinanie się umieszczonych nad sobš struktur przestrzennych umieszczonych na dwóch współosiowych pierœcieniach. Iloœć otrzymanej „energii” uzależniona jest od rozmiaru wspomnianych (tajemniczo przeze mnie nazwanych) struktur oraz od prędkoœci z jakš się przecinajš. W zwišzku z tym urzšdzenie musi być odpowiednio duże (0, 5 m œrednicy) lub mniejsze ale wykonane bardzo precyzyjnie tak aby można było pozwolić sobie na obroty rzędu 5-8 tyœ bez wibracji i ryzyka rozwałki wszystkiego. Reasumujšc urzšdzenie musi być duże i wolnoobrotowe aby drobne błędy nie powielały się i nie rzutowały na końcowy efekt soczewkowania strumienia. Przemyœlałem to. Muszę mieć detektor tych „promieni” Lepiej dmuchać na zimne niż się sparzyć. Jak pomierzę prototyp i bedzie "promieniował" (w końcu na 100% nie jestem pewien czy to zadziała) to zainwestuję w urzadzenie bardziej precyzyjne (tu chodzi o kasę też).

Igor wokół urzšdzenia tworzy się bańka. Bańka od góry i doły ma smukłe strumieniowe zakończenia. Cała sfera utworzona jest ze zdeformowanych czy skoncentrowanych „promieni” energii próżni. Urzšdzenie działa niezależnie od grawitacji bo przeważa energię „kosmicznš” czy jak jš tam zwał ale raczej nie pochodzi ona z samej ziemi lub inne planety.

A jeżeli chodzi o grawitację i ograniczone jej oddziaływanie w przestrzeni. Energia próżni jest przerabiana na grawitacje przez materię. Grawitacja maleje z kwadratem odległoœci bo się rozprasza w przestrzeni. Jednak odpowiednio „uformowana” materia przerabia energię próżni w nieco inny sposób (np. piramidy). Trudno mi tu przypisać odpowiedni termin naukowy bo jak wczeœniej wspomniałem zbyt mocny w tym nie jestem.

Marek a dlaczego uważasz, że muszš wystšpić aż tak duże obroty jak 5 do 8 tysięcy czy nawet jak inni twierdzš 50 tysięcy na minutę. Ja spotkałem się z paroma przypadkami opisanymi w archiwach lotniczych kiedy przy anomaliach pogodowych wystšpiło załamanie czasu i przestrzeni w wyniku czego samolot w powstałym tunelu przeleciał dystans 8 godzinny w 2 godziny. Analizujšc te warunki doszedłem do wniosku, że występuje prócz prędkoœci i natężenia pršdu jeszcze jeden istotny czynnik jakim jest ciœnienie. Wnioskuję także, żę poprzez wzmacnienie jednego z tych czynników możemy w swoisty sposób substytować brak innego. Pozdrawiam Igor

Igor z tymi obrotami jest tak samo jak z krzesaniem iskry za pomocš krzemienia. Nie da się powolutku, po prostu zaczyna się coœ dziać gdy użyjemy pewnej nie za małej energii. W moim urzšdzeniu trzeba wytworzyć silne „pole” bo dopiero takie separuje całe urzšdzenie od wszelkich wpływów z otoczenia (antygrawitacja). Czy te obroty muszš być aż takie duże? Chyba nie ale na pewno istotna jest prędkoœć liniowa na obwodzie pierœcieni. Jeœli pierœcienie będš miały duża œrednicę np. 20 m (czegoœ takiego na pewno nie zbuduję ) to obroty pierœcieni będš wystarczajšce w przedziale 30 – 500/min. Jednak przy małych œrednicach może być te 50000 aby osišgnšć podobny wynik. O tym wypadku lotniczym słyszałem i chyba wiem co tam się stało.

Widzisz Maro, takie zjawisko występuje niekiedy jako anomalia w przyrodzie i jest zjawiskiem naturalnym. Ja się tym zajmuję z innej beczki gdyż zawsze nurtowała mnie mechaniki i przebieg obrzędów magicznych. Byłem na tyle krnšbrnym uczniem swego Mistrza, że nie wystarczyło mi zwykłe tłumaczenia, ja musiałem się dowiedzieć do końca co się tam dzieje. W swoim rozómowanie doszedłem zatem do wniosku, że istnieje kilka przypadków kiedy występujš podobne zjawiska. Jeden z takowych to ten opisany tutaj kiedyœ na tym forum wczeœniej. Na nim oparli swoje wywody też inni badacze tego zjawiska, jak Pawłow czy Koroliow i to już prawie 100 lat temu. Inne podobne występujš niekiedy przy obrzędach szamańskich kiedy wybierasz się na audiencje do Nieba, lub popólarne Sabaty - czy spotkania z Nauczycielami. => Pomijam stany czystych urojeń, fatamorgany etc.... Chodzi mi o rzeczywiste zjawiska. Tzn. takie któr eposiadajš naturalna kontynuację w œwiecie rzeczywistym. Pierœcienie nie muszš być tak duże, ani prędkoœć taka duża, wszystko zależy od użytych materiałów, jak w elektrowni jest bardziej i mniej wydajne paliwo energetycznie. Pozdrawiam Igor

Igor tu ze wszystkim się zgadzam. Poza tym widzę, że mamy inne wspólne zainteresowania. Trzeba i o tym pogadać. Jeœli chodzi o silnik. Piszesz „Pierœcienie nie muszš być tak duże, ani prędkoœć taka duża, wszystko zależy od użytych materiałów, jak w elektrowni jest bardziej i mniej wydajne paliwo energetycznie” U mnie jest tak samo. Jeœli do budowy użyję struktur perfekcyjnych np. kryształów, w których sieć wišzań atomowych bez mała tworzy krawędzie (a te właœnie w mojej maszynie odgrywajš największš rolę) to jak sšdzę sprawnoœć urzšdzenia będzie większa. Na razie musi wystarczyć Al poryte płatkiem sztukatorskiego Au choć nie jest to to co powinno być i przy małych prędkoœciach kiepski efekt. I znowu MUSZĘ MIEĆ DETEKTOR!!!!! żeby sprawdzić co od czego zależy. Pozdrawiam.

Wystarczy waga :) Pozdrawiam Igor

A tak apropo, prawo zachowania energii Łomonosowa nie jest na wiecznoœć, wynika z niego, że energia zachowac się może w okresie (dziesięc do 26 szustej lub 36 potęgi oczywiœcie) lat. Taki jest czas trwania raz stworzonej energii. Ciekawe. Czyli teoretycznie samochód zatankowany raz jezdziłby nieustannie przez 100000000 00000000 00000000 00 tyle tak albo nawet + 10 zerw ięcej. Jak zatem widzimy czas isdtnienia wszechœwiata stworzonego w wyniku wielkiego wybuchu i tak jest okreœłony, czasem rozpadu energii. Tak pozatym zastanawiam się nad czyms takim, otóż okazało się że foton prowadzi przysłowiowe podwójne życie nawet ciekawy artykuł - (http://chall.ifj.edu.pl/przygodazczastkami/desy/foton.html), ale w zwišzku z tym interesuje mnie co innego czy energia może się "nudzić"? tak sam a z siebie, czy posiada coœ w rodzaju DNA - bo przeciez przestrzeń musi zarzšdzac tez energiš, bo inaczej się nie da. To DNA to pierwotne kody energii czyli jak ma byc odtwarzana przez Przestrzeń. TAk się dzieje w Magii ja tylko operuję na kodach a działš przestrzeń BÓG. Co ty na to Maro? Pozdrawiam Igor

Wiesz co Igor odpuszczam sobie póki nie znajdę osoby, która przeprowadziła podobne doœwiadczenia. Waga do niczego się nie przyda. Zmiany w przestrzeni powodujš mało uchwytne anomalie które należy dokładnie zlokalizować. Ustawione parami elementy maszyny wysyłajš wišzki, które powinny spotykać się w œciœle okreœlonym punkcie. Tych par jest kilkadziesišt lub nawet kilkaset. W tym punkcie znajduje się „soczewka” – element porzšdkujšcy poszczególne wišzki. Dopiero po ich uporzšdkowaniu i odpowiednim skierowaniu maszyna zaczyna działać i jakakolwiek waga może być przydatna do pomiarów. Na razie nie wiem nawet jak biegnš w przestrzeni nad urzšdzeniem anomalie. Nie wiem jak je zmierzyć. Wczeœniej pisałem o liœciach łopianu i rabarbaru, które sprawdzajš się jako detektor ale przy doœwiadczeniach statycznych a to jest w ruchu i zmiany pojawiajš się na ułamki sekund. Odpuszczam sobie poczekam na lepsze czasy. Pozdrawiam.

Ja tam sobie nie odpuszczam, wydaje mi się pomimo wszystko, że waga jest najbardziej obiektywnym instrumentem pomiarowym w naszym silniku. Jeœli uda się już skierować to nasze czarodziejskie promieniowanie na jakiœ przedmiot, przedmiot ten musi tracic masę. Im czulsza waga tym prędzej dowiem się czy to to? a nie inne promieniowanie udało mi się wygenerować. Pozdrawiam Igor

Ten fragment ksišżki najlepiej oddaje kierunek jaki winno się obrać w poszukiwaniu rozwišzania zadania. Pozdrawiam Igor ŒWIADOMOŒĆ ŒWIADKA – DROGA PODDANIA SIĘ. Kosmos zawsze chce Cię uczyć i tylko czeka na moment, kiedy będziesz gotowy. Prawdę mówišc, cały czas stwarza Ci okazje do uczenia się i do wznoszenia się na wyższy poziom. Bardzo możliwe, że uważasz je za denerwujšce, za męczšce i robisz wszystko, aby ich uniknšć. W stanie Œwiadomoœci Œwiadka w pełni przeżyjesz coœ, uczujesz, pomyœlisz, odniesiesz wrażenie, a jednoczeœnie przyjrzysz się tym uczuciom, myœlom i wrażeniom obiektywnie, zachowujšc pelnš œwiadomoœć. Wtedy to myœli i uczucia zacznš tracić panowanie nad Tobš i przestanš Cię denerwować. Może wtedy rozpoczšć się odrzucanie tych warstw umysłu, które przyzwyczaiłeœ się uważać za częœć siebie samego. Istnieje jedna prosta postawa, którš musisz sobie narzucić: Kosmos daje mi dokładnie to, czego potrzebuję. Wszystko to, co dzieje się ze mnš, jest właœciwe, i ja wycišgnę z tego wnioski. W niżej opisanych ćwiczeniach znajdziesz wiele możliwoœci wypróbowania tych dwóch zasadniczych podejœć do kwestii rozszerzenia œwiadomoœci.

Igor Obecnoœć i przepływ energii we wszechœwiecie na pewno nie jest czymœ przypadkowym. Mówisz o magii i Bogu. Myœlę, że na TEJ płaszczyŸnie rozumowania nie jesteœmy w stanie pojšć niczego. Po prostu brakuje nam w naszych zmysłach kilku wymiarów. Widziałem na czym polega względnoœć czasu i przestrzeni ale nie potrafię wyrazić tego słowami nawet sobie we własnych przemyœleniach. Potrzebne sš „odmienne stany” czy jak kto woli magia. Czy udało ci się wniknšć między atomy albo jeszcze głębiej? Zobacz czy tam coœ jest? Wszystko jest pustkš, to wszystko to wibracja, nie ma ani kawałka niczego twardego. Dlaczego więc jesteœmy i po co jest czas jeœli w ogóle on jest. Bo KTOŒ to zaprogramował!!! Ps. Nie wiem czy jest to tematem tego forum może przeniesiemy się gdzie indziej?

Coœ w tym jest. Zagłębiam się w problem lub zaczynam o czymœ mówić i w pewnym momencie otwiera się klapka i nie poznaję siebie skšd ta myœl lub taka składnia zdania. To widocznie pojawia się z TAMTĽD. TAM jest wszystko. Pozdrawiam

To jest wasnie na to forum bo tutaj sie tym zajmujemy. Mam ciekawe ksiazki w wersji elektronicznej moge podeslac do pocztania a zwlaszcza o silnikach i tym wszytkim. Byc moze juz je widziales, ale jak nie to warto pocztac. Maja mankament bo za kazdym razem trzeba wpiszwac kod ale ctr V i tr C pomaga. Pozdrawiam Igor ps. tu jak w domu nikt tajemnic niema

Chętnie poczytam, gdybyœ mógł przesłać byłbym wdzięczny. Pozdrawiam.

Igor mam ciekawy eksperyment myœlowy. Trzeba trochę pogłówkować. Każdy z nas na pewno bawił się tzw. zajšczkami puszczanymi lusterkiem po ziemi. Plamka odbitego œwiatła œmiga z ogromnš prędkoœciš. Teraz zróbmy to bardziej profesjonalnie. Mocna wišzka œwiatła np. z czegoœ w rodzaju latarni morskiej zatacza kręgi po horyzoncie obserwator dostrzega błysk na horyzoncie z niewielkim opóŸnieniem. Rozkręćmy teraz naszš latarnię do ogromnej prędkoœci tak aby prędkoœć poruszania się punktu œwietlnego po horyzoncie doszła do prędkoœci œwiatła. Jeœli technika na to nie pozwala to nasz horyzont i obserwatora możemy przenieœć w kosmos. I co się okaże? Ponieważ prędkoœci œwiatła nie można przekroczyć wišzka zacznie się uginać tak aby pokonać większš drogę po łuku do obserwatora. On dostrzeże błysk nie w momencie wyliczonym z odległoœci i prędkoœci rozchodzenia się œwiatła tylko z opóŸnieniem. Rozkręćmy terez naszš latarnię 1000 razy szybciej. Co się stanie? Promień zacznie zawijać się wokół latarni tworzšc gęstš spiralę. Czujesz co chcę powiedzieć? Tuż obok jest inna rzeczywistoœć, dosłownie na wycišgnięcie ręki. Czy widzisz błšd w moim rozumowaniu?

bardzo ciekawe rozumowanie z tym wirem-hmm.

a gdyby taki wir wybuchł ?-to mamy wybuch,który chyba już znamy?

Duchu nic nie wybuchnie. Zastanów się to jest przecież nasza rzeczywistoœć. Wszystko co nas otacza właœnie w ten sposób wyglšda. Na tym właœnie polega względnoœć czasu i przestrzeni. Nic nie jest tym co widzimy. To sš złudzenia i echa zdarzeń niewiadomo skšd. Przecież wszystko jest w ruchu. Kto tu mówił o granicznej prędkoœci œwiatła? Ludzie zastanówcie się względem jakiego punktu odniesienia ta prędkoœć jest mierzona. Gdzie jest „centrum” które się nie rusza i jaka względem NIEGO będzie ta prędkoœć. Jesteœmy omotani spiralami czasoprzestrzeni!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.