Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
2 0 1 2
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036

2012 - czy slyszeliscie cos na temat tej liczby? Czytalem interpretacje Wielkiego Kalendarza Majów... jak wiadomo uwazali oni go za najwieksze osiagniecie naukowe ich kultury. Jak wiadomo kalendarz ten przedstawial pewne cykle zyciowe, rowniez zawarte w nim byly wszystkie kombinacje lancuchow DNA i RNA czlowieka.. to juz samo w sobie jest zastanawiajace! Tak samo jest zastanawiajace istnienie wielkich ich budowli.. egipskich piramid.. wielkich ksiag. Interpretacja kalendarza zapowiada - przeliczajac na nasz system kalendarzowy - na rok 2012 tzw "przejscie swiata, w kolejny wymiar swiata" (5 wymiar) - wedlug nich. "To co bylo zakopane zostanie odkopane". Podobnie czytalem o przepowiedniach Nostradamusa... i tu kolejne powiazanie do tej sprawy.. rowniez jego przepowiednie polegaly na zauwazeniu pewnych cykli zyciowych. Data nie jest zbyt jasnie okreslona (moze to byc w przedziale 2009-2012)... zdaniem jasnowidza ma nastapic rowniez przjescie ludzi w inny wymiar... nastapi EPOKA PRAWDY. Nostradamus byl bardzo zaglebiony w ewolucje swiadomosci ludzkiej - jak wiadomo! Kolejne powiazanie jest do Biblii: zmarli powstana z grobow.. to nawiazuje do przepowiedni Majów! Kolejnym ciekawym argumentem, ktory laczy to w pewien sposob w calosc jest to, iz na rok 2012 naukowcy spodziewaja sie przelotu wielkiego materotytu... i juz zaczely sie spekulacje czy przypadkiem nie zawadzi o Ziemie... prawdopodobnosc trafienia to: 1/1000 000. Ale nie tym sie przejmuja... Zastanawiaja sie mianowicie: jesli w nas nie trafi.. i przeleci blisko obok naszej planety... czy nie nastapi czasem przemagnetyzowanie biegonow Ziemi!? Strach pomyslec jakie to niesie ze soba konsekwencje. Wydaje mi sie ze temat jest wystarczajaco ciekawy.. zwlaszcza ze wiele faktow z roznych miejsc na Ziemi wiaze to w jakas sensowa calosc. Jestem ciekaw czy posiadacie podobne informacje i rowniez dostrzegacie ta sprawe. Mozliwe ze dowiem sie od Was cos jeszcze wiecej. Pozdrawiam wszystkich i biernie obserwuje Wasze wypowiedzi ma plaszczyznie naukowej jak i religijnej!

Jak się nazywa ten program?

Mysle, ze nie powinienes zajmowac sie Antrovisem. Znam kogos kto stal wysoko w ich szeregach i z tego co wiem nie warto.

Czy wy naprawdę w to wierzycie że 21 12 2012 ma być koniec œwiata? Skšd się wam to wzięło. Widać teraz jest taka moda na końce œwiata. Miał być w 2000 roku i wczeœniej. PóŸniej też miały być. Uczepiliœcie się tej daty jak rzep psiego ogona. A dlaczego nie 19.12 2012 albo 21.12.2013. Jeœli coœ ma się wydarzyć to się wydarzy ale kto wymyœlił takš datę? Jeœli coœ leci w naszym kierunku to naukowcy trzymajš to w tajemnicy, zresztš nie wiadomo i tak czy zagrożenie jest bo to jeszcze kilka lat i minimalne odchylenie spowoduje że obiekt minie Ziemie. Ciekawe kto w to wierzy? Jakby zrobić sondaż to wielu ludziom obiła się ta data o uszy ale wštpie żeby choć 1% wierzyło w to. Ciekawe jaka będzie data końca œwiata po tej dacie? 21.12 .2013? Do wierzšcych w to? Co zamierzacie robić w tym roku 2012.

Obiektywny... pozostawie to bez komentarza... twoja wypowiedz jawi sie znikoma, a raczej zadna, znajomoscia tematu... Lepiej wiedziec i byc przygotowanym na taka ewentualnosc, niz nie wiedziec i obudzic sie z reka w nocniku. Pozdrawiam wszystkich.

Dokladnie - nikt tu nie wspomina o koncu swiata! Prosze przeczytaj calosc tamatu, a nie kilka ostatnich pozstow lub wybranych przez siebie, nastepnie wypowiedziec sie. To nie jest kwestia nie tylko wiary, co faktow, mozliwosci wydarzenia, bycia obiektywnym. Spojrz na swiat przeszly, terazniejszy i przyszly - spojrz na wszystko jak na jednosc!

Wierzacy: nie jest waznym co bede robil w 2012 roku, lecz co do tego czasu zrobie tu na Ziemii, jak wiele dam drugiemy blizniemu, jak wiele sie polepsze, ile grzechow zniwecze, jak bardzo sie nawroce i ilu w tym tez pomoge. Nie jest wazne ile osiagniesz w zyciu, co bedziesz robil - lecz jak przez to zycie przejdziesz, bowiem wszystko jest przemijalne w tym swiecie. Musisz stac sie smietelnikiem, aby stac sie niesmietelnym - oto tajemica, ktora plynie z Pisma Swietego. Przyjdzie bowiem nas Pan Jezus Chsrystus, ktory od naszego Ojca zostal przyslany i to on bedzie sadzic zywych i umarlych, a Krolestwo Jego nie bedzie konca, bo nie jest z tego swiata! Czy ateizm nie jest poddaniem sie, slepa wedrowka duszy, zatraceniem piekna i poczucia siebie w tym swiecie, brakiem logicznego zrozumienia spowodowanym niechecia do rachunku i zastanowienia sie nas soba?

swiete jak i prawdziwe slowa

Proroctwo Oriona na rok 2012" Ksišżka Patricka Geryla i Gino Ratinckxa, znanych badaczy zagadek przeszłoœci pt: " PROROCTWO ORIONA NA ROK 2012", w której złamali oni starożytne szyfry gwiezdne sprzed tysięcy lat i ustalili, że w roku 2012 Venus, Orion i inne gwiazdy ustawiš się takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., roku poprzedniego "końca œwiata" - zafascynowała mnie całkowicie, ponieważ w sposób prosty i rzetelny, a jednoczeœnie poparty obliczeniami matematyczno-astronomicznymi, odkryciami archeologicznymi i faktami historycznymi - ukazywała czarno na białym niemal 100% prawdopodobieństwo całkowitej zagłady Ziemi w Roku 2012. Autor, Patrick Geryl nawołuje w swej ksišżce do rozpoczęcia natychmiastowego przygotowywania się mieszkańców Ziemi na ten totalny kataklizm, ponieważ zostało bardzo niewiele czasu. Ubolewa też, że tak póŸno zostały rozszyfrowane proroctwa starożytnych Egipcjan i Majów, zapisane przez nich w piramidach, œwiętych miejscach i œwiętych pismach, pozostawione dla nas jako ostrzeżenia i wskazówki jak się uratować. Ostrzega, że może już być nawet za póŸno, by przedsięwzišć kroki mogšce uratować mieszkańców naszej planety oraz dorobek ludzkoœci. Czytajšc ksišżkę z zapartym tchem, byłam o krok od przyjęcia za pewnik hipotezy autora, że koniec œwiata, czyli zagłada Ziemi i ludzkoœci, zwišzana z powtarzajšcym się cyklem precesji oraz położeniem konstelacji Oriona, przy jednoczesnej zmianie pola elektromagnetycznego Słońca i Ziemi oraz zmianie biegunów - jest prawdš. Wszystko na to wskazywało. A jednak....... autor, przy całej wnikliwoœci z jakš zbadał okolicznoœci powtórzenia się w roku 2012 sytuacji sprzed 11804 lat, czyli totalnej zagłady (zwišzanej wtedy m.in. z zatopieniem Atlantydy) - nie wzišł pod uwagę jednej bardzo ważnej rzeczy: kodu numerologicznego, który rzuca się w oczy tak samo natrętnie jak kod astrologiczny i kalendarzowy, który odkrył w trakcie badania tej zagadki, a który powtarza się zarówno u Egipcjan jak i Majów. Pragnę podzielić się moim odkryciem, ponieważ rzuca ono nowe œwiatło na proroctwo roku 2012 i na zdarzenia jakie mogš być z tym zwišzane. Kod numerologiczny wyraŸnie pokazuje odmiennoœć tego momentu w czasie, od roku 9792 p.n.e., pomimo udowodnionych identycznych okolicznoœci astronomicznych jakie majš temu towarzyszyć i prawdopodobieństwa doprowadzenia życia na Ziemi do totalnej zagłady. Przyszłoœć ludzkoœci i przyszłoœć naszej planety po roku 2012, może okazać się momentem Wielkiej Przemiany, Przebudzenia, Rozkwitu Nowej Œwiadomoœci oraz nowego kierunku w dziedzinie kultury, nauki i sztuki. Tworzenia Nowej Jakoœci życia fizycznego i duchowego. Kod numerologiczny nie wyklucza nasilenia się kataklizmów na Ziemi oraz zmian astronomiczno-elektromagnetycznych, ale raczej nie będzie to totalna zagłada jak prawie 12 tys. lat temu. Nastšpi Wielka Transformacja. Ziemia się oczyœci, ludzie będš zmuszeni przewartoœciować sens tego, PO CO ŻYJĽ. Oto, co odkryłam (6 grudnia 2003r) ODKRYŁAM, ŻE W ROKU 2012 KOŃCA ŒWIATA NIE MOŻE BYĆ, PONIEWAŻ SUMA ROKU 2012 ORAZ SUMA LAT MIJAJĽCEGO CYKLU, OD DNIA OSTATNIEJ GLOBALNEJ KATASTROFY I INNE WYLICZONE KODY NUMEROLOGICZNE UKRYTE W PODANYCH W KSIĽŻCE LICZBACH DOTYCZĽCE TEGO OKRESU - DAJĽ W WYNIKU, JAKKOLWIEK TO OBLICZAĆ.......CYFRĘ 5, A NIE CYFRĘ 9 (jak to jest w przypadku WSZYSTKICH! innych cykli, gdzie po zsumowaniu lat dotyczšcych każdej poprzedniej ERY zakończonej jakimœ kataklizmem pojawia się kod 9 (którego autor nie zauważył koncentrujšc się na obliczeniach matematyczno-astronomicznych). Występujšcy tam Kod 9 mówi o jakimœ całkowitym zakończeniu cyklu zawierajšcego w sobie misję/cel. COŒ, co się wydarzyło i rozwijało od prapoczštku, aż do końca. By się wraz z końcem takiego cyklu rozpaœć i potem znów rozwijać, aż do kolejnego upadku. I tak tworzyły się i upadały cywilizacje. Kolejne przebiegunowania, kolejne potopy, kolejne zmiany - zawsze w cyklu numerologicznym 9 (po zsumowaniu lat trwania cyklu). I tu nagle ostatni cykl, jaki kończy się w roku 2012 ma kod 5. A jak wiadomo z numerologii, 5-tka nie jest cyfrš mówišca o końcu cyklu, czy o zakończeniu pełnego okresu 5 jest cyfrš mówišcš o poszerzaniu horyzontów, charyzmatycznym i twórczym rozwoju, jest symbolem kreatywnoœci człowieka, mówi też o rozwoju wrażliwoœci duchowej. Jest znakiem dynamicznych zmianach, uwolnienia się z okowów rutyny i starych struktur. Dšżenia do WOLNOŒCI. Mówi o przemieszczaniu się, ruchu, zmianie. Myœlę, że cyfra 5 - czyli szyfr zawierajšcy w sobie wiedzę o tym, co wydarzy się w tak szczególnym momencie, będšca kodem numerologicznym roku 2012, a także mijajšcego cyklu od zatopienia Atlantydy w roku 9792 p.n.e. do roku 2012 n.e. i innych - daje informację nie tyle o końcu pełnego cyklu ( bo wtedy kod musiałby wynosić 9), czyli zagładzie Ziemi, ale o końcu skostniałego okresu i poczštku eksplozji duchowej œwiadomoœci, dawno zapowiadanego przebudzenia, wyzwolenia w ludziach niezwykle twórczych potencjałów. To będzie się wišzało również z pewnymi geologicznym i klimatycznymi zawirowaniami. Ale brak w tej dacie i liczbie lat mijajšcego cyklu kodu numerologicznej 9-tki, może gwarantować, że Ziemia i ludzie przetrwajš. Obudzš się za to gwałtownie do Wielkiej Przemiany Wewnętrznej i Duchowej, do Wyzwolenia twórczego potencjału. 5 -tka jest œrodkiem okresu od 1 do 9. A więc po roku 2012 czeka nas jeszcze wiele lat życia i rozwoju, aż przyjdzie taki dzień, taki rok w przyszłoœci, który będzie miał sumę kodów z liczbš 9. I dopiero wtedy być może nastšpi kolejny tzw. "koniec œwiata". W roku 2012 z pewnoœciš zaistnieje bardzo istotna zmiana cyklu majšca swój KOSMICZNY SENS nadany przez liczby oraz zjawiska astrofizyczne, ale jestem przekonana, że nie będzie to zagłada Ziemi, jak sugeruje Patrick Geryl. ******* W odkryciu numerologicznego kodu liczby 5 pomogło mi kilka zdarzeń: m.in. podpowiedŸ mego przyjaciela, który zwrócił uwagę, przeglšdajšc ksišżkę "Proroctwa Oriona na rok 2012", że OKRESY TRWANIA POSZCZEGÓLNYCH ER - ich sumy majš liczbę 9. I wtedy postanowiłam szukać kodów numerologicznych, czyli sum liczb. Odkryłam, że: KAŻDY Z TYCH OKRESÓW PO ZSUMOWANIU liczby lat ich trwania = 9 LEW - 2592 PANNA - 2592 BARAN 2304 BYK 2304 RYBY 2016 WODNIK 2016 BLINIĘTA 1872 RAK 1872 KOZIOROŻEC 2304 STRZELEC 2304 SKORPION 1872 WAGA 1872 ŁĽCZNY CZAS TRWANIA KAŻDEGO PEŁNEGO CYKLU ZODIAKALNEGO WYNOSI RAZEM: 25 920 LAT W NUMEROLOGII LICZBA 9 OZNACZA KONIEC CYKLU, ZAMKNIĘTY CAŁY CYKL, ZAKOŃCZENIE, CAŁOŒĆ. - kolejnš podpowiedŸ dał sam autor ksišżki, który zwrócił uwagę, że w liczbach, datach, okresach lat trwania cykli, itd. - zawarte sš kody matematyczne, zarówno odnoszšce się do piramid, œwištyń egipskich czy œwištyń Majów, cykli zodiakalnych i planetarnych oraz kalendarza Majów, które odnajdywał wszędzie. Było ich coraz więcej. Zaczęłam więc szukać w tych samych miejscach kodów numerologicznych. Tutaj muszę powiedzieć, że kiedyœ już zajmowałam się odszyfrowywaniem kodów matematycznych i kabalistycznych dotyczšcych historii Ziemi i proroctwa przyszłoœci dla naszej planety, zawartych we freskach Kaplicy Sykstyńskiej. Informacje te mogš stanowić ważne uzupełnienie odkryć pana Patricka Geryla, które opublikuję po ich dokładnym opracowaniu. Wracajšc do kodu numerologicznego, podam najpierw kilka ważnych dat i liczb przytoczonych przez w/wym autora. Obliczono, że: - w grudniu roku 2012 minie okres 11 804 i 5 miesięcy lat, jaki upłynie od lipca roku 9792 p.n.e., kiedy to nastšpiło ostatnie przebiegunowanie Ziemi zwišzane z wielkim potopem, przemieszczeniem się kontynentów i zatopieniem legendarnej ATLANTYDY. Z tego mniej więcej okresu pochodzš Piramidy w Gizie, które sš dokładnym odwzorowanie konstelacji ORIONA w ustawieniu z roku 9792 p.n.e. oraz Sfinks, który pod swymi łapami zawiera nieodkryte jeszcze komory ze zgromadzonym archiwum wiedzy starożytnych Atlantydów. Powiem za autorem ksišżki "Proroctwo Oriona na rok 2012"), że: PIRAMIDY SĽ M.IN. POZOSTAWIONYM PRZEZ MIESZKAŃCÓW ATLANTYDY GIGANTYCZNYM ZEGAREM ZE WSKAZÓWKĽ SKIEROWANĽ NA POWTARZAJĽCY SIĘ CYKLICZNIE DZIEŃ GÓROWANIA ORIONA NA NIEBOSKŁONIE, WIDOCZNEGO W TAKIM USTAWIENIU RAZ NA PRAWIE 12 TYS LAT NA OBU PÓŁKULACH JEDNOCZEŒNIE, KTÓRY WÓWCZAS BYŁ ZNAKIEM NADEJŒCIA DNIA ZAGŁADY ZIEMI. WAŻNYM ZJAWISKIEM PRZYCZYNIAJĽCYM SIĘ DO KATASTROFY, ODKRYTYM PRZEZ AUTORA, BYŁ TAKŻE NIEZWYKŁY RUCH PLANETY VENUS, KTÓRA MIJAŁA WTEDY ORIONA ROBIĽC "ODWROTNĽ" PETLĘ , PRZYCZYNIAJĽC SIĘ DO ZMIANY BIEGUNÓW NA ZIEMI. Mieszkańcy Atlantydy posiadali już wtedy ogromnš wiedzę astronomicznš i matematycznš, przekraczajšcš naszš dzisiaj. Poznali dzień zagłady swojego œwiata już na 200 lat przed godzinš "zero", czyli przed rokiem 9792 p.n.e. i zaczęli się do tego przygotowywać. Mieli na tyle dużo wyobraŸni, że zadbali również o poinformowanie przyszłych mieszkańców Ziemi, że co 12 tys., co 21 tys., co 29 tys. itd. lat zmienia się cykl, zmieniajš się bieguny i Ziemia wywraca się do góry nogami. Wybudowali piramidy, w których ukryli kody z tš informacjš, a także wiedzš o matematycznej strukturze wszechœwiata. Te informacje o tykajšcym ZEGARZE CZASU, były z wielkš pieczołowitoœciš przekazywane i potem przez potomków Atlantów - przez Majów, Celtów, indian Hoppi i innych. Œwiadczy to o tym, jak ważne było dla nich ostrzeganie oraz informowanie przyszłych pokoleń o tym, jakim cyklom podlegamy i co nas czeka. A co jeszcze ciekawe, że zmiany biegunów i zmiany ruchu Ziemi dziejš się wtedy, gdy Ziemia jest w znaku Lwa. Raz idzie przez zodiak w kolejnoœci Lewa - Panna - Waga; by po zmianie iœć Lew - Rak- BliŸnięta. Wiele informacji wskazuje na to, że Sfinks, który teraz jest zwrócony na wschód, kiedyœ wyznaczał kierunek zachód. Bo w wyniku przebiegunowania kierunki na Ziemi się zmieniły. Ziemia w znaku Lwa, w chwili przebiegunowania, zmienia kierunek ruchu o 180 °. - kolejny szczegół, jaki zwrócił mojš uwagę względem kodu LICZBY 5, to wykryte przez Gino Ratinckxa (współautora ksišżki, astronoma), powtarzajšce się 5-cio stopniowe odchylenie od kierunku północ na wschód w przypadku: - zodiaku umieszczonego w œwištyni w Denderze (reprezentujšcej odwzorowanie gwiazdy DENEB) - usytuowania œwištyni w Esna (odwzorowanie gwiazdy ALTAIR) - usytuowania trzech piramid w Gizie (odwzorowanie gwiazdozbioru ORIONA) - skrzyżowania dwóch pasaży œwištyń w KARNAKU - na pochyłym murze w Karnaku - we wnętrzu œwištyni w Karnaku ( komnata o pochyłych œcianach) I dalej podšżajšc za autorem ksišżki, na którego się powołuję - zauważył on, że w Wielkiej Piramidzie często spotyka się kšt 72° w połšczeniu z kštem 5°. 360 dni miał rok kalendarza Egipskiego, GDZIE POZOSTAŁE 5 DNI BYŁO POŒWIĘCONE BOGOM - DNI ŒWIĘTE. A 360° : 5° = 72° NATOMIAST 360 x 72 = 25 920 jest to liczba wyrażajšca PRECESJĘ i okres lat pełnego cyklu zodiakalnego. Daje ona numerologicznie ( sumujšc cyfry , które się na niš składajš) liczbę 9. Liczba minut w pełnej dobie wynosi: 24 godz x 60 min = 1440 min = numerologicznie liczbę 9 Ale mnożone przez 5 daje 7200, czyli wielokrotnoœć kodu 72 stopnie odnalezionym w Wielkiej Piramidzie. Liczba 72 daje również numerologicznie 9. Symbolizuje więc kolejny pełny cykl. Powtarzajšce się odchylenie usytuowania œwištyń i piramid w Egipcie o 5° od obecnego kierunku północ na wschód, wskazuje nam na ważnoœć tej informacji. Wg. mnie znaczy to, że w czasach budowania tych obiektów północ była gdzie indziej niż teraz. Była o 5° stopni bardziej na wschód. Czyli nie tylko bieguny zamieniły się miejscami, ale i oœ Ziemi północ południe, od czasu katastrofy z roku 9792 p.n.e., którš wyznacza m.in. konstelacja ORIONA - zmieniła swe położenie o 5° i "cofnęła się" o 5° w kier. Zachodnim. A wszystkie te rewelacje i wiele innych informacji z zakresu wiedzy matematyczno-astronomicznej pozostawionej przez Atlantów, Egipcjanie umieœcili podobno w słynnym LABIRYNCIE, zaginionej budowli, która była magazynem wiedzy i jednoczeœnie gigantycznym obserwatorium astronomicznym. Autor wspominanej przeze mnie ksišżki umiejscowił LABIRYNT w miejscowoœci Hawara niedaleko oazy El Fajum. Z opisów archeologów wynika, że jest potężny kompleks budynków w prostokšcie 176,6m x 148m i przylegajšcej piramidy o podstawie 300 000 stóp kwadratowych i zawiera 3024 komnaty. I znowu suma cyfr daje nam liczbę 3024 = 3+2+4 = 9 WSZYSTKO CO JEST CAŁKOWITE, SKOŃCZONE I PEŁNE MA U EGIPCJAN, KTÓRZY SĽ SPADKOBIERCAMI WIEDZY ATLANTÓW, KOD LICZBOWY 9. Resztki PIRAMIDY usytuowanej przy zasypanej głęboko budowli LABIRYNTU, z którego ledwie wystawały nad ziemię czubki kolumn ( w czasie gdy autor ksišżki opisywał swoje poszukiwania, Labiryntu jeszcze nie odkopano, choć próbował to zrobić archeolog Richard Lepsius w 1843 roku) -zgodne sš z pozycjš gwiazdy ALDEBARAN w konstelacji BYKA. A LABIRYNT jest usytuowany zgodnie z gwiazdozbiorem HIADY, na który składa się 12 jasnych gwiazd i wiele mniejszych. Astronomowie nazywajš HIADY labiryntem gwiazd.. I tu 2 ciekawostki: 1. ok. 5 miesięcy temu, w sierpniu 2003r, miałam bardzo wyraŸny sen o tym, że na Ziemię prosto z nieba, wolniutko ale bez żadnych spadochronów, schodzi "desant" młodych ludzi w liczbie ok. kilkudziesięciu osób. Spływali z nieba wolno i bezpiecznie bez żadnego sprzętu. Usłyszałam BARDZO WYRANIE SŁOWO HIADY. Zaraz po tym się przebudziłam. Może przybyli teraz na naszš planetę w jakimœ celu? Może pomogš odkryć tajemnice Labiryntu? 2. Z gwiazdy ALDEBARANA, w okresie tuż przed powstaniem III Rzeszy, grupa osób o zacięciu ezoterycznym w Niemczech, odbierała channelingi na temat sposobu budowania spodków latajšcych o napędzie antygrawitacyjnym (UFO) oraz o informacje o planie powstania Nowej Rasy i Nowego Państwa działajšcego na nowych zasadach opartych o genetycznš czystoœć rasy. Inspirowani tymi przekazami uczestnicy tajnych spotkań channelingowych powołali z czasem stowarzyszenie Thule i Vrill. Było to zalšżkiem póŸniejszego NSDAP i potem jak wiemy z historii, państwa III Rzeszy. Czasem , gdy o tym myœlę zastanawiam się, czy twórcy III Rzeszy ( Hitler i jego kompania) zastosowali się dokładnie do wskazówek przychodzšcych z Aldebarana? Czy może raczej przemanipulowali je na swój sposób, by z wiedzy i koncepcji uporzšdkowanego œwiata jaka do nich dotarła stamtšd, stworzyć własnš wizję władzy nad œwiatem rzšdzonym przez rasę nadludzi? I być może dlatego ta ich skażona pychš, manipulacjš i okrucieństwem koncepcja Nowego Œwiata, nie mogła przetrwać. W datach odkrytych prze naukę można odnaleŸć oprócz kodu 9 i kodu 5, również kod 7 i 12. Kod 9 - to całoœć, pełny cykl od poczštku do końca, zakończenie. Kod 5 - to przebudzenie, zmiana, eksplozja twórczoœci i kreatywnoœci, wyzwolenie. Kod 7 - to liczba mistyczna występujšca w religiach. Wyznacza schemat-zasadę: 7 czakr, 7 sakramentów, 7 grzechów głównych, 7 cykli rozwoju, itd. Introwertyczna i samotna, oznacza duchowoœć i zdolnoœci paranormalne połšczone z logikš, inteligencjš i wiedzš. Może łatwo przeobrazić się w zamkniętš i zadufanš w sobie strukturę, odizolowanš od reszty "gorszego" œwiata. Kod 12 - powstały np. z dodania kodu 5 i 7 (7 czakramów budujšcych człowieka i 5 budujšcych jego duszę= 12 wszystkich czakr);. 12 znaków zodiaku, 12 miesięcy, 12 godzin, CAŁOŒĆ< PEŁNIA< HARMONIA< PEŁNY OBIEG WSZYSTKICH CYKLI. Specjalnym programem komputerowym obliczono datę słynnej katastrofy sprzed prawie12 tys. lat, gdy zginęła Atlantyda: czyli 27.07.9792r p.n.e. Suma cyfr całej daty wynosi 7. Może to oznaczać, iż przesilenie nastšpiło nie tylko na Słońcu, na niebie i na Ziemi, powodujšc kataklizmy - ale było to zgodne z zakończeniem 7 -mego CYKLU ROZWOJU CYWILIZACJI ATLANTYDY. Było to nieuchronne, niezależne od poziomu rozwoju ich cywilizacji zakończenie egzystencji, przewidziane już dawno w kosmicznym ruchu planet i gwiazd. Ale też ta liczba mówi, że prawdopodobnie Atlanci zachłyœnięli się swojš ogromnš wiedzš. Odizolowani od reszty "gorszego" œwiata, zapatrzeni w swoje możliwoœci intelektualne i paranormalne, które pozwoliły im stworzyć najbardziej rozwiniętš cywilizację ludzkoœci - musieli skończyć pod lodami Antarktydy, ponieważ złamali jakieœ ważne Boskie Prawa. Czyli na koniec 7-ego cyklu zrealizowali /negatywny aspekt 7-mki (odwrotny, ujemny ruch VENUS?) Może gdyby połšczyli ogromnš wiedzę i technologię z pokorš i miłoœciš do bliŸniego, gdyby rozwinęli czakrę serca, to nie doszłoby do katastrofy? Lub może zagłada nie byłaby tak totalna? Może Boska Siła Miłoœci zmieniłaby ruch planet? Cała ich wiedza i niezwykła technologia nie pomogły im, by uratować Atlantydę. Udało im się uratować jedynie niewielkš liczbę ludzi, którzy byli kopalniš wiedzy dla przyszłych pokoleń oraz zalšżkiem różnych cywilizacji, tym razem już rozproszonych po œwiecie. Czuję i słyszę gdzieœ w głębi swojej duszy, że MIŁOŒĆ jest nie tylko najwyższš wartoœciš we Wszechœwiecie, ale też jest ENERGIĽ, która chroni, przenosi góry, potrafi powstrzymać niebezpieczeństwo, odwrócić zły los, ZMIENIĆ PRZEZNACZENIE, ZMIENIC KARMĘ. A co za tym idzie, to właœnie ENERGIA MIŁOŒCI jest w stanie powstrzymać nawet największe kataklizmy lub znacznie złagodzić ich skutki. Ma wpływ na to, co dzieje się na Ziemi i na to co dzieje się na Niebie. Ta właœnie informacja będzie miała odniesienie do roku 2012, ale wyjaœnię to póŸniej. A teraz zaczyna się właœciwa historia kodu 5-tki. Żeby obliczyć okres lat pomiędzy ostatnim kataklizmem z roku 9792 p.n.e. , gdy konstelacja ORIONA ułożyła się w szczególny sposób, a identycznym ułożeniem ORIONA jakie wystšpi i było przewidywane przez Egipcjan i Majów w roku 2012 n.e., należy odjšć: rok 9792 p.n.e. - rok 2012 n.e. -------------------- = cykl wynosi 11 804 lata = 14 = 5 Hm.... nie ma tutaj słynnej 9-tki zwykle wyznaczajšcej kod pełnego cyklu od jego poczštku do jego końca / od powstania, do upadku - by znowu powstać i się narodzić? Jest za to 5-tka, wyznaczajšca DOKŁADNIE œrodek takiego cyklu! Rok 2012 również ma kod 5 I powstaje tu jakby NOWA ZASADA Inna od tej, wg. której odwzorowane było, że każdy cykl od kataklizmu do kataklizmu ma mieć kod 9 i daty/ czyli suma lat, w których one się wydarzyły też miałaby mieć kod 9. Popatrzmy kolejno na kody dat wyznaczajšcych kolejne przebiegunowania Ziemi obliczone komputerowo przez naukowców: 35 712 p.n.e. - wyliczone, ale hipotetyczne powstanie Atlantydy = 9 29 808 p.n.e. - kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus nie robiła pętli nad Orionem) 21 312 p.n.e. - kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus nie robiła pętli nad Orionem, Ziemia obraca się o 72° w zodiaku w cišgu pół godziny! zagłada 72%) 9792 p.n.e. - kataklizm, odwrócenie biegunów = 9 (Venus zrobiła pętlę nad Orionem, zagłada prawie 100%) 2012 n.e. - kolejna data końca cyklu, obliczona przez Egipcjan i Majów jako koniec ery tym razem = 5 A teraz porównajmy długoœć w latach cykli pomiędzy poszczególnymi przebiegunowaniami: * pomiędzy rokiem 35 712, a rokiem 29 808 p.n.e. jest różnica 5904 lat co daje kod 9 *pomiędzy rokiem 29 808, a rokiem 21 312 p.n.e. jest różnica 8496 lat co daje kod 9 * pomiędzy rokiem 21 312, a rokiem 9792 p.n.e. jest różnica 11 520 lat co daje kod 9 i jeszcze ciekawostka: odejmujšc od długoœci lat cyklu, na którego zakończenie zatopiona została Atlantyda 11 520, datę/rok w którym została zatopiona 9792, otrzymujemy liczbę 3024 czyli liczbę komnat w LABIRYNCIE, gdzie Egipcjanie potomkowie Atlantów schowali wiedzę matematyczno-astronomicznš i liczba ta daje sumę: kod 9. RAZEM suma lat: 5904 + 8496 + 11 520 = 25 920 = cały cykl precesji = poczštek i koniec cywilizacji Atlantydy = kod 9 Różnica pomiędzy rokiem 35 712p.n.e. - poczštkiem Atlantydy, a rokiem 9792 p.n.e. końcem Atlantydy, również = 25 920 = kod 9 Przydałyby się kody matematyczne wyznaczajšce wzrastanie wg. jakiejœ tajemniczej proporcji liczby lat w każdym kolejnym cyklu pomiędzy jednym końcem, a drugim. Pomiędzy zmianami biegunów. Te odległoœci czasowe wzrastajš następujšco: 5904 lat do roku 29 808 cały cykl kod 9 8496 lat do roku 21 312 cały cykl kod 9 różnica w długoœci tych dwóch cykli = 2592 = 9 11 520 lat do roku 9792 cały cykl kod 9 różnica w długoœci dwóch kolejnych cykli = 3024 = 9 11 804 lat do roku 2012 połowa cyklu kod 5 różnica w długoœci dwóch kolejnych cykli = 284 = 5 * ale już pomiędzy rokiem 9792 p.n.e. a rokiem 2012 n.e. jest 11 804 lat co daje kod 5 i różnica pomiędzy iloœciš lat ostatniego cyklu do roku 2012 czyli 11 804, a iloœciš lat przedostatniego cyklu do roku 9792, czyli 11 520 wynosi 284 = kod 5 11 804 - 11 520 ------------ = 284 = kod 5 natomiast ponownie porównujšc jeszcze wczeœniejsze cykle różnica lat znowu wynosi 9: pomiędzy 11 520 - 8 496 ------------- = 3 024 = 9 pomiędzy 8 496 - 5 904 ------------ = 2592 = 9 dla przypomnienia pomiędzy 11 804 - 11 520 (dwa ostatnie cykle) ----------------------------------- = 284 = 5 Ciekawe byłoby obliczyć jaka liczba wyznacza proporcje wzrastania długoœci poszczególnych cykli (iloœci lat). To może być bardzo ciekawa informacja, ponieważ dzięki niej będzie można obliczyć wiele dat poczštków i końców przyszłych cykli. Uniknšć katastrof, przygotować się na zmiany. Oczywiœcie dotyczy to przyszłych pokoleń, naszych dzieci, wnuków i prawnuków. Ale to pozostawiam już naukowcom i programom komputerowym. Wracajšc do kodów numerologicznych cykli naszej planety. Jak to jest, że iloœć lat ostatniego cyklu i data jego zakończenia ma KOD 5? Jak to się ma do zasady, że iloœć lat wszystkich poszczególnych cykli precesji, całej precesji i poszczególnych dat przebigunowania ( czyli globalnych kataklizmów) dotšd wynosiła 9??? A teraz, choć położenie Oriona i inne znaki wskazujš na kolejny dzień całkowitej zagłady, końca cyklu, KOŃCA ŒWIATA w roku 2012 - ma on zupełnie inny KOD!!! KOD 5 ma inne znaczenie niż KOD 9. On nie wyznacza całkowitego końca cyklu zwišzanego ze zniszczeniem planety i zaczynaniem od nowa. On mówi o PRZEBUDZENIU, o WYZWOLENIU, o ekspansji TWÓRCZOŒCI I KREATYWNOŒCI. Mówi o RUCHU i o TWÓRCZYM ŻYCIU. Co się w takim razie wydarzy w roku 2012? Jakie znaczenie będzie to miało dla ludzkoœci? Co się zakończy, a co się zacznie? Takie i wiele innych pytań czeka na odpowiedŸ. Ale z kodów numerologicznych wynika, że rok 2012 na pewno NIE BĘDZIE KOŃCEM ŒWIATA. Natomiast używajšc zasady kodów numerologicznych można obliczyć datę, gdy zakończy się pełny cykl liczbš 9, czyli następny koniec œwiata. W roku 2012 n.e. jest połowa pełnego cyklu "poczštku i końca" czyli 9-tki, bo ma on kod 5. Jeœli to jest połowa cyklu, to kiedy będzie KONIEC? Czy w ogóle będzie? A jeœli wraz z nowym kodem 5 rozpocznie się trwajšca wiele tysięcy lat ERA TWORZENIA I ROZWOJU bez koniecznoœci upadku? Bo poziom œwiadomoœci ludzkiej i ważnoœć życia w Miłoœci, Harmonii i Zgodnym Współistnieniu - wpłynie na rodzaj cykli kosmicznych, w jakich uczestniczy Ziemia? A może nowe właœciwoœci kosmicznych wpływów, wyznaczajš nam możliwoœć rozwoju cywilizacji w nowym kierunku? Tę ostatniš hipotezę potwierdzajš nawet niektórzy naukowcy, którzy odkryli, że nowe wartoœci oscylacji i natężenia pola elektromagnetycznego Ziemi powodujš warunki sprzyjajšce powstawaniu stanów tzw. duchowego oœwiecenia, przebudzenia i rozwijania się zdolnoœci paranormalnych.

To nawet ciekawy temacik:-) Inteligencja i tolerancja -------------------------------------------------------------------------------- Sš to cechy siostrzane i właœciwie nierozłšczne oraz sš wypadkowš wszystkich naszych cech charakteru; zarówno tych wrodzonych, takich jak np.; zmysłu filozoficznego, socjalnego, etycznego oraz wiary, patriotyzmu, szlachetnoœci, wrażliwoœci, altruizmu, jak i nabytych, tj. wiedzy i doœwiadczenia. Te dwie ostatnie może nam zastšpić - intuicja, która również jest cechš wrodzonš, aczkolwiek nie u każdego działa tak samo. O osobie, która posiada jš mocno rozwiniętš mówimy, że jest bardzo inteligentna. Jest to jednak rzadkoœć, ponieważ intuicja w sposób trwały pojawia się tylko u osób bardzo wrażliwych a tych jest niewiele. Mowa tu oczywiœcie nie o wrażliwoœci na ból czy cierpienie (to ma każdy z nas) ale o wrażliwoœci z jakš odbieramy otaczajšcš nas rzeczywistoœć. Im więcej, nawet pozornie błahych, wydarzeń rejestrujemy i im bardziej na trwale zapadajš one w naszej œwiadomoœci (obojętnie czy pozytywnie czy negatywnie), tym bardziej rozwinięta jest nasza wrażliwoœć. Aby bliżej poznać inteligencję i tolerancję należałoby zapoznać się z ich psychofizjonomicznymi definicjami, które mówiš: "Inteligencja - to zdolnoœć dostosowania się naszego umysłu do zaistniałej sytuacji". "Tolerancja - to zdolnoœć akceptacji (bšdŸ też nie) zaistniałej sytuacji przez nasz umysł". A ponieważ czas jest tu najważniejszym czynnikiem, definicje przyjmujš następujšce treœci: "Stopień inteligencji zależny jest od czasu w jakim nasz umysł dostosował się do zaistniałej sytuacji". "Stopień tolerancji zależny jest od czasu w jakim nasz umysł zaakceptował zaistniałš sytuację". Warto tu podkreœlić, że człowiek bardzo inteligentny nie jest bynajmniej bardziej lub mniej tolerancyjny od, nazwijmy to, człowieka przeciętnego. Chodzi tu po prostu tylko o jakoœć zjawiska czy zdarzenia, które trzeba zaakceptować lub nie. A ponieważ w skład inteligencji i tolerancji wchodzš te same, po częœci wymienione wczeœniej, cechy charakteru i predyspozycje dlatego człowiek ten nie ma na ogół problemu z ocenš i toleruje tylko te rzeczy, które sš wg niego; moralne, etyczne, sprawiedliwe, humanitarne, wartoœciowe z punktu widzenia interesów ludzkoœci i zgodne z kodeksem karnym i cywilnym. Co bardziej obrazowo można przedstawić tak: Osoba inteligentna i tolerancyjna akceptuje wszystko to, co służy człowiekowi i przyczynia się do jego rozwoju duchowego a nie toleruje rzeczy niezgodnych z ww. wartoœciami, przy czym rozpoznaje je bardzo szybko. Dlatego nigdy nie jest tak, że człowiek inteligentny jest nietolerancyjny dla ww. wartoœci, które pokrywajš się z chrzeœcijańskimi lub jest tolerancyjny dla wartoœci niechrzeœcijańskich. Człowiek inteligentny jest co najwyżej wyrozumiały dla reprezentantów innych wartoœci, jeżeli widzi u nich starania w dšżeniu do poznania prawdy a z którš się rozmijajš, tylko z powodu braku wiedzy. Bóg obdarował nas inteligencjš i tolerancjš nie bez przyczyny. Pozornie wydaje się, że równie dobrze można egzystować bez tych cech. Jednak wszystkie wrodzone cechy charakteru majš szczególnš rolę. Na przykład patriotyzm - to zakodowany w człowieku wzorcowy obraz ojczyzny, jej umiłowanie i chęć poœwięcenia się dla niej. Szlachetnoœć - to wzorzec postępowania wobec innego człowieka. Dlatego o inteligencji możemy powiedzieć, że jest to nic innego jak; poprzez dużš dozę wyobraŸni, zakodowany wzorzec oceny zjawisk, jakie nas otaczajš (stšd zdolnoœć dostosowania się inteligentnego umysłu do każdego z nich i jego właœciwej oceny) a tolerancja, to z kolei wzorzec reakcji na nie w postaci ich aprobaty bšdŸ dezaprobaty. Takie jest też działanie ludzi obdarzonych wysokš inteligencjš, danš nielicznym, którym Stwórca "nakazał" wyznaczanie kierunku i sposobu realizacji właœciwych zamierzeń (masz dar, to musisz z niego korzystać). Tenże sam Stwórca jednak jest bardzo wspaniałomyœlny i tym, którzy cechy tej, jako wrodzonej nie posiadajš, umożliwił jej nabycie poprzez zdobywanie wiedzy i doœwiadczenia po to, aby œwiat nie zamknšł się w jeden wielki dogmat. Jak wiadomo, dogmaty tworzone sš po to, aby nie zajmowali się nimi ludzie do tego nie przygotowani, tzn. tacy, których inteligencja lub wiedza i mšdroœć nie sš wystarczajšce, aby zajšć się dogłębnš analizš zagadnienia. Jak mówiš porzekadła reformatorów: "Dogmat, czyli jakieœ zdanie uznawane za prawdziwe i nie podlegajšce krytyce, tak długo jest dogmatem, dopóki ktoœ go nie obali". I drugie porzekadło: "Im więcej człowiek rozumie, tym jest weselszy, uczciwszy, zdrowszy i bardziej twórczy". Dlatego tak ważne jest nieustanne kształcenie społeczeństwa i ułatwiony dostęp do nauki dla każdego. Przyglšdajšc się bliżej inteligencji i tolerancji zauważymy rzecz znamiennš a mianowicie to, że gdyby inteligencja nie miała swojej siostrzanej cechy, to sama stałaby się bezużyteczna. A dzieje się tak, ponieważ tolerancja daje możliwoœć pokazania œwiatu zewnętrznemu (otoczeniu, œrodowisku), naszej umiejętnoœci oceny zjawisk, poddajšc jš tym samym, weryfikacji przez to otoczenie. Dlatego też można tu zastosować powiedzenie - "Powiedz mi, co tolerujesz a czego nie a powiem Ci, jak jest z Twojš inteligencjš". Przy założeniu oczywiœcie, że nasza inteligencja temu zadaniu sprosta. Warto tutaj też podkreœlić, że wymyœlona przez psychologów definicja inteligencji, która mówi, że; inteligencja - to zdolnoœć naszego umysłu do rozwišzywania skomplikowanych zadań - to nic innego, jak odwrócenie naszej uwagi od istoty rzeczy. Wiemy przecież, że do rozwišzywania trudnych zadań a szczególnie tych z testów psychologicznych wystarczy tylko zmysł matematyczny - czyli zdolnoœć zapamiętywania liczb i reguł matematyczno-fizycznych i jako takie "oczytanie". Dzisiaj sami psychologowie przyznajš, że ludzie z wysokim ilorazem inteligencji (IQ - 190 i więcej) często nie potrafiš; zarzšdzać nawet małš firmš, niewielkim skupiskiem ludzi czy zachować się w towarzystwie. Na koniec mała uwaga. Œwiat jest tak skonstruowany, że nie może w nim być za dużo ludzi inteligentnych, tak jak nie może istnieć tylko samo dobro (gdyby bowiem nie było bólu i cierpienia, człowiek nie doceniłby radoœci i szczęœcia, do którego swojš uczciwš pracš i uczynkami na rzecz innych, dšżyć powinien). Ale prawdziwe uczucie szczęœcia można doznać tylko wówczas, jeœli jest się szczęœliwym wœród szczęœliwych, bo cóż to za szczęœcie, gdy w koło sš ludzie, którzy cierpiš. Tych bardziej inteligentnych jest w naszej populacji ok. 1 %, œredniointeligentnych ok. 9 %, reszta to niestety ludzie przeciętni i poniżej przeciętnej, przy czym nie dotykam tu nikogo personalnie, ponieważ ludzie mało inteligentni - myœlš, że to nie o nich mowa a ludzie inteligentni - wiedzš, że to nie o nich mowa. Ponieważ nawet najlepsze opisy i definicje nic nie dajš, jeœli się ich nie zastosuje w codziennym życiu, podaję opis stopni inteligencji z przypisanymi do nich czołowymi politykami i znanymi osobami, życia publicznego. Stopnie inteligencji Jest 12 głównych stopni inteligencji; 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 które dzielš się na 4 grupy; "A, B, C, D". W skład grupy "A", wchodzš pierwsze trzy stopnie i tworzš tzw. "stopnie inteligencji poniżej przeciętnej" 1 2 3 W skład grupy "B", wchodzš następne trzy stopnie i tworzš tzw. "stopnie inteligencji przeciętnej" 4 5 6 W skład grupy "C", wchodzš następne trzy stopnie i tworzš tzw. "stopnie inteligencji ponadprzeciętnej" 7 8 9 W skład grupy "D", wchodzš następne trzy stopnie i tworzš tzw. "stopnie inteligencji wybitnej" 10 11 12 Okreœlenie poszczególnych stopni inteligencji: (Każdy, wyższy stopień zawiera wszystkie właœciwoœci stopni niższych) 1. Podstawowy; zdolnoœć pojmowania i uczenia się w ograniczonym stopniu. Przykład; dzieci w okresie od niemowlęcia do ok 4 roku życia. 2. Ponadpodstawowy; naœladownictwo i zdolnoœć uczenia się wg. okreœlonych schematów. Przykład; dzieci w wieku od ok. 4-10 lat. 3. Przejœciowy; zdolnoœć tworzenia dla własnych potrzeb. Przykład; Andrzej Lepper, Renata Beger, Danuta Hojarska, Ryszard Czarnecki, Sebastian Florek, Zygmunt Wrzodak, Wojciech Siemion, Stanisław Łyżwiński, Krzysztof Rutkowski. 4. Akceptowalny; zdolnoœć rozumienia wielowštkowego i chęć podporzšdkowania się regułom życia społecznego, słaba zdolnoœć oceny sytuacji. Przykład; Izabela Jaruga-Nowacka, Janusz Lisak, Marek Pol, Jerzy Urban, Roman Jagieliński, Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Jerzy Jaskiernia, Aleksander Naumann, Mariusz Łapiński, Jan Olszewski, Barbara Labuda. 5. Rozwojowy; zdolnoœć tworzenia przy użyciu wyobraŸni i satysfakcjonujšcego rozwišzywania zadań z zakresu życia codziennego. Przykład; Aleksander Kwaœniewski, Leszek Miller, Marek Siwiec, Marek Dyduch, Aleksandra Jakubowska, Dariusz Szymczycha, Marek Borowski, Krzysztof Janik, Zdzisław KuŸmiuk, Tomasz Nałęcz, Marek Balicki, Józef Oleksy, Janusz Wojciechowski, Roman Giertych, Lech Nikolski, Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, Katarzyna Piekarska, Jerzy Szmajdziński, Marek Sawicki, Adam Michnik, Marek Król, Piotr Najsztub, Robert Kwiatkowski, Zygmunt Solorz, Mariusz Walter, Józef Pinior. 6. Zaawansowany; zdolnoœć tworzenia, oparta na znacznej wyobraŸni, rozwišzywanie zadań o dużym stopniu skomplikowania, dobra umiejętnoœć analizowania sytuacji. Przykład; Lech Wałęsa, Marek Jurek, Paweł Piskorski, Michał Kamiński, Tomasz Wołek, Andrzej Kwiatkowski, Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Wajda, Krzysztof Krawczyk, Katarzyna Nazarewicz, Janusz Rewiński, Daniel Olbrychski, Jerzy Hoffmann, Jan Kulczyk, Aleksander Gudzowaty, Roman Kluska, Mariusz Ziomecki, Janina Paradowska, Małgorzata Domagalik. 7. Elastyczny; bardzo dobra umiejętnoœć weryfikowania skomplikowanych teorii z różnych dziedzin życia. Przykład; Aldona Kamila Sowińska, Zyta Gilowska, Zbigniew Religa, Andrzej Olechowski, Donald Tusk, Janusz Steinhoff, Andrzej Turski, Tadeusz Mosz, Leszek Balcerowicz, Andrzej Zoll, Franciszek Ziejka, Tadeusz Zwiefka, Bogdan Zdrojewski, Andrzej Jonas, Jan Rokita, Jerzy Baczyński, Jacek Żakowski, Krzysztof Piesiewicz. 8. Twórczy; rozumienie i umiejętnoœć zaspokajania potrzeb œrodowiska, duża wyobraŸnia twórcza. Przykład; Grzegorz Halama, Marcin Daniec, Leszek Poniedzielski, Jerzy Kryszak, Jacek Fedorowicz, Marcin Wolski, Jan Pietrzak, Wojciech Młynarski, Zenon Laskowik, Krzysztof Ibisz, Tadeusz Drozda, Kuba Wojewódzki, Marek Kondrat, Wojciech Pszoniak, Piotr Fronczewski, Andrzej Seweryn, Tomasz Lis, Mariusz Szczygieł, Katarzyna Grochola, Łukasz Golec, Paweł Golec, Bogusław Kaczyński. 9. Altruistyczny; zdolnoœć tworzenia wartoœci etyczno-moralnych (ponadczasowych). Przykład; Jan Miodek, Jolanta Fajkowska, Tomasz Sianecki, Anna Dymna, Danuta Holecka, Gabriela Kownacka, Wojciech Gšsiennica-Byrcyn. 10. Wiodšcy; zdolnoœć działania w różnych dziedzinach życia w stopniu dobrym (intuicja oraz zespół cech psychomotorycznych - dobrze rozwinięte). Przykład; Adam Hanuszkiewicz. 11. Uniwersalny; zdolnoœć działania w różnych dziedzinach życia w stopniu bardzo dobrym (intuicja oraz zespół cech psychomotorycznych - bardzo dobrze rozwinięte). Przykład; Tadeusz Sznuk, Martyna Wojciechowska (wyjaœnienie dla zdziwionych - wyjštkowa dziewczyna, bo szybko się uczy i ma wrodzone; upór, optymizm, niecierpliwoœć, pracowitoœć, dšżenie do perfekcji, ciekawoœć życia a ponieważ sš to podstawowe cechy wszechstronnego, żeby nie powiedzieć, bardzo inteligentnego człowieka, stšd mimo młodego wieku, widać u niej zadatek na doskonałš uniwersalistkę). 12. Idealny; zdolnoœć działania w różnych dziedzinach życia w stopniu doskonałym (intuicja oraz zespół cech psychomotorycznych - idealnie rozwinięte). Istnieje tylko teoretycznie (jako punkt odniesienia) w praktyce nie występuje. Przyporzšdkowanie osób do poszczególnych stopni inteligencji, następuje na podstawie analizy charakterologicznej danej osoby, dokonanej za pomocš psychofizjonomiki. Analiza ta uwzględnia, m.in.; postawę społecznš wobec wydarzeń życia publicznego (aktywnoœć lub biernoœć), sposób mówienia (w tym; otwartoœć, szczeroœć, serdecznoœć), sposób zachowania się (humor, uprzejmoœć, dobre maniery, skromnoœć, taktownoœć, zarozumiałoœć, cynizm, hipokryzja), reakcję na najbliższe œrodowisko (w tym na zdarzenia w nim zachodzšce, zdolnoœć obiektywnej oceny), mimikę (w tym; stosowanie tzw. grymasów twarzy), sposób rozwišzywania okreœlonych zadań, rodzaj używanej argumentacji oraz czas potrzebny do uzyskania właœciwej konkluzji lub reakcji, przez danš osobę. Analiza nie kładzie nacisku na spryt (przebiegłoœć), wiedzę ani rodzaj geniuszu danej osoby, ponieważ człowiek inteligentny może być (ale nie musi) dodatkowo sprytny lub genialny w jakiœ konkretnych obszarach życia a człowiek genialny czy sprytny, nie zawsze jest inteligentny, np. na wskutek autyzmu. Również, posiadana wiedza o niczym nie mówi. Może się więc zdarzyć, że ktoœ ma niesamowity dar przekonywania, oparty na sprytnym lub umiejętnym wykorzystaniu nieuwagi słuchacza lub genialnie steruje nastrojami społecznymi ale jego stopień inteligencji, nie jest wysoki. W takim przypadku, mamy najczęœciej do czynienia z cynicznym wykorzystywaniem ludzkich słaboœci, czego człowiek inteligentny nie toleruje. Przy badaniu inteligencji, szczególnš uwagę zwracajš, następujšce tendencje; Im mniejszy stopień inteligencji lub im mniej wartoœci duchowych (np. otwartoœć, szczeroœć, uczciwoœć) ma dana osoba, tym bardziej stara się ona być dobrze odbierana i mocniej podkreœla swój intelekt, którego trudno się u niej doszukać a ponadto, tym większe ma aspiracje, np.; do zajmowania wysokich stanowisk, do osišgania coraz większego zakresu władzy, do większych zarobków i zaszczytów lub do większej popularnoœci. Z kolei, im większy stopień inteligencji ma dana osoba, tym większe u niej sš; indywidualizm, œwiadomoœć społeczna, godnoœć osobista, niezależnoœć, dšżenie do wolnoœci, odwaga, prawdomównoœć, uczciwoœć oraz większy szacunek dla drugiego człowieka w tym dla jego pracy, godnoœci i własnoœci prywatnej. Powyższe przykłady, dajš nam odpowiedŸ na pytanie, "dlaczego w Polsce jest tak Ÿle a stanowione prawo jest tak ułomne oraz dlaczego nasz kraj, jest tak nieudolnie zarzšdzany?" Aby w kraju był dobrze, jego elity, czyli osoby stanowišce; prawo, tworzšce kulturę i odpowiedzialne za całš gospodarkę, powinny się wykazać co najmniej "siódmym stopniem inteligencji". Oczywiœcie, ideałem byłby stopień dziewišty lub wyższy ale już nie bšdŸmy tacy bezlitoœni. Ponieważ uzyskanie takiego stanu w systemie demokratycznym, jest praktycznie niemożliwe (powodów jest kilka ale najistotniejszym jest egoizm większoœci wyborców, spowodowany własnie ich niskim stopniem inteligencji), należy dšżyć do tego, aby chociaż 50% każdego, ważnego społecznie gremium, posiadało siódmy (jeœli nie wyższy) stopień inteligencji, wówczas można już mówić o zapewnieniu minimalnych warunków do prawidłowego rozwoju kraju czy jakiejkolwiek grupy. To oczywiœcie zależy od wyborców ale gdyby wyborcy wiedzieli na kogo głosujš tzn. znali stopnie inteligencji kandydatów z pewnoœciš wybraliby tych o których możnaby powiedzieć, że to byli ci właœciwi a przynajmniej większoœć z nich. W naszym obecnym parlamencie (sierpień 2004) jest ok 10% osób o odpowiednim stopniu inteligencji, czyli ok pięć razy mniej od stanu, który możnaby okreœlić, jako "zadawalajšcy". Zmienić ten stan rzeczy można tylko, poddajšc kandydata na parlamentarzystę czy radnego, badaniom potwierdzajšcym jego przydatnoœć do takiej funkcji a mówišc wprost, okreœlajšc jego stopień inteligencji. Inaczej nie ma co się łudzić, że "jakoœ to będzie". Cały czas obserwujemy, jak do parlamentu wchodzš coraz egzotyczniejsi przedstawiciele społeczeństwa. Mamy dalej się przyglšdać jak sejm przekształca się w cyrk z opcjš w kierunku mafijnych układów i jak kraj "przechodzi w posiadanie" praktycznie kilku zaledwie osób? Możliwe, że kogoœ to bawi ale ludzi inteligentnych z pewnoœciš nie. Zresztš, jak żyć godnie w kraju w którym jest coraz trudniej w ogóle żyć? Ja osobiœcie jestem za tym, aby uchwalono ustawę o tym, że "kandydat do stanowiska w administracji państwowej, musi przejœć badania psychologiczne". Jeœli posłowie będš przeciw (oznaczałoby to, że z ich inteligencjš jest cieniutko i dlatego pękajš), to zróbmy referendum w tej sprawie. Kto jest za? Pisanie czy mówienie o czyjejœ inteligencji jest bardzo niewdzięcznš sprawš. Większoœć z nas, uważa się za bardziej inteligentnego, niż jest w rzeczywistoœci (tylko w nielicznych przypadkach jest odwrotnie) i jest to zupełnie zrozumiałe. Każdy człowiek, jakkolwiek ma skłonnoœć do zbiorowo ujednoliconego myœlenia, tzn. chciałby myœleć jak większoœć i nie odbiegać zbytnio od ogólnych schematów w obawie o "odtršcenie", to jednak jest subiektywnš maszynš i wszystko to, co dotyczy go bezpoœrednio okreœla mianem - "najlepsze" i mówi np.; mój pomysł jest najlepszy, mój œwiatopoglšg jest najwłaœciwszy, mój sposób myœlenia jest konkretny, mój sposób bycia jest prawidłowy itp. A jest tak dlatego, bo ma do dyspozycji media, które dajš mu jakiœ punkt odniesienia. WyobraŸmy sobie jednak, że nie ma mediów i to od dłuższego czasu. Prasa, radio, telewizja, internet - nie istniejš. Co się wtedy dzieje? Przede wszystkim, człowiek staje się głodny informacji ale co najistotniejsze, zaczyna szukać kontaktu z innym człowiekiem i o dziwo, traci dotychczasowš pewnoœć siebie i nie bardzo wie, jak się zachować wobec tego drugiego, no i ooczywiœcie stara się go nie spłoszyć czy urazić. Dlaczego? Ano dlatego, że nagle ten drugi człowiek stał się dla nas ważniejszy niż w epoce "wszechobecnych i wszystkowiedzšcych" mediów. Stał się naszym łšcznikiem, informatorem, weryfikatorem, cenzorem, korepetytorem i całš resztš. Nie znaczy to wcale, że tš rolę obecnie, pełniš media. Zupełnie nie. Media stwarzajš złudzenie "normalnoœci" i poczucia bycia na bieżšco ale też; uœredniajš nas, myœlš za nas, sš naszym sumieniem a nawet rozgrzeszajš nas. Z tego punktu widzenia media, podajšc tak lekkostrawnš papkę, zamiast podnosić, obniżajš nasz stopień inteligencji. Obecne media, sš dostosowane do widza, słuchacza i czytelnika o najwyżej 3 stopniu inteligencji ale koniecznie mocno pełnoletnim. Ci, którzy majš o wiele wyższy, po prostu tracš czas, ci z niższym mówiš - "jestem najlepszy" i dalej idš przez życie, jako "nie skażeni niczym pozytywnym, zostawiajšc po sobie same zgliszcza". Jeœli o to miało mediom chodzić, to swojš rolę spełniajš dobrze. Jeœli majš z ludzi zrobić maszynki do kupowania różnych, niepotrzebnych często bzdur i myœlenia tak jak œrednia krajowa, to sš w tym nawet doskonałe ale jeœli majš podnieœć œwiadomoœć społeczeństwa, wpłynšć na pozytywne w nim zmiany, wprowadzić dobre nawyki, podnieœć jego moralnoœć, to sš beznadziejne. Oczywiœcie, nie ma co się łudzić, że to się kiedykolwiek zmieni. Dopóki sš tacy, co chcš mieć władzę nad innymi, aby realizować swoje potrzeby a nie sš wystarczajšco inteligentni (zresztš dlatego realizujš swoje potrzeby i chcš władzy, bo właœnie nie sš inteligentni), dopóty zwykły człowiek będzie traktowany jak przedmiot a media dalej będš kreowały tylko postawy z ich punku widzenia (tzn. właœciciela mediów lub osób wpływowych, których stopień inteligencji też znacznie odbiega od normy), uważane za właœciwe. Piszę o tym wszystkim, bo mnóstwo decydentów, dziennikarzy, ekspertów i innych rzeczoznawców uważa, że przyczynš zła na œwiecie i niemocy władz, jest m.in. brak tzw. autorytetów moralnych. To po czeœci tylko prawda. Autorytety sš ale nie sposób jest im się przebić przez ten mur głupoty i bezdusznoœci ludzkiej, stworzony przez dotychczasowe autorytety i dziennikarzy oraz ludzi władzy. Oczywiœcie nie mówię o całych œrodowiskach ale ok 80% z każdego. Osobiœcie znam osoby, które warte sš promowania, bo nie tylko, że majš coœ do powiedzenia ale swojš postawš społecznš, swojš pozytywnš osobowoœciš i wysokim profesjonalizmem, przewyższajš nie jednego znanego eksperta a przy tym sš od nich o wiele skromniejsze. Ludzie ci piszš w różne miejsca, proponujš różne rzeczy, starajš się pomóc a mimo to, nie sš w ogóle zauważani. Ba, wcale nie odpowiada się im na listy. Sporadycznie rzuca się im zdawkowe odpowiedzi, przewaznie jednak bojkotuje, wymyœlajšc bzdurne i nieprawdziwe powody. Wszystko to z troski o swój byt, żeby przypadkiem ktoœ im nie odebrał dotychczasowego splendoru i nie skrócił "ich listy zasług". Nawet ja za kilka słów prawdy, stałem się wrogiem publicznym nr 1. A stwierdziłem tylko, że Aleksander Kwaœniewski, to zwykły karierowicz, człowiek podstępny, fałszywy i obłudny (tak widzi go fizjonomika, więc zapytany o niego, nie mogłem kłamać). Okazało się, że naruszyłem "dobra" co najmniej setki decydentów i ogólnie szanowanych osób, dlatego stałem się niebezpieczny i praktycznie skazany na banicję (przy rozmowie był obecny oficer BOR). Słabe to Państwo i słabe jego elity, skoro bojš się prawdy. Czy to jest ta długo wyczekiwana i z wielkim bólem wywalczona demokracja? To jest ta wolnoœć za którš życie oddał kwiat Narodu Polskiego na wszystkich frontach i w kazamatach UB, SB? Czyż my Polacy, nie mamy wystarczajšco dużo inteligentnych ludzi, ani sił do tego, aby stworzyć naprawdę coœ wspaniałego? Mi wyszło, że w Polsce jest ich ok 40.000 osób. To naprawdę chmara ludzi, zdolna "poruszyć kulę ziemskš" a co dopiero zrobić porzšdek tam, gdzie on być powinien. Znalezienie ich, może nastręczać problemy, bo sš oni bardzo rozproszeni i praktycznie niewidoczni. To jednak trzeba koniecznie zrobić. Państwo jest tak silne, jak silne sš jego elity.

to tez dobre. http://ufo.dos.pl/article.php?sid=285&mode=thread&order=0&thold=0

http://ufo.dos.pl/search.php?query=&topic=35

Harmagedon co do tego pierwszego czytalem to juz kiedys i znalazlem kilka bledow tam gdzie ma wyjsc 5 wychodzi 6 i cos jeszcze czytalem to w kwietniu wiec nie pamietam dok jutro poszukam :)

co do forum to dzisiaj jest a jutro moze nie byc dlatego dobrze by bylo stworzyc realna awaryjna fizyczna droge komunikacji mysle ze nie bez powodu ludzie tutaj sa i rozmawiaja na temat 2012 wiem ze jeszcze za szybko ale trzeba bedzie sie nauczyc zyc w bardzo niesprzyjajacych waronkach mysle ze gory sa dobrym nauczycielem i jeszcze tak sobie mysle ze klimat to nie wszystko pomyslcie co by sie stalo kiedy nadejdzie 2012 z kataklizmami przecierz na swiecie zapanuje anarchia i przetrwaja tylko sprawiedliwi z otwartymi umyslami na prawde jeszcze porusze ten temat a narazie pozdrowienia i pamietajcie ze duzy impuls elektromagnetyczny zniszczy wszelka elektronike oparta na polprzewodnikach czyli caly nasz piorytet postepu dzisiejszej cywilizacji hej jeden z sprawiedliwych

a czy ktoœ wie co jest na innych planeach w wszechœwiecie ? nie, bo nie był więc nie mo,żna gadać o ufo p.s. uwielbiam inków i innych byłych chodzšcych skansenów

Wiem co jest na innych planetach! Istnienie! Skoro jest istnienie czegokolwiek, to i jest mozliwe istnienie UFO (czy to tajne jednostki wojskowe, czy tez odwiedziny innej cywilizacji, ktora wyprzedza nas o solidny kawal czasu i doswiadczen, jestesmy dla nich, jak malpy dla nas).

Wydaje mi sie rowniez, ze powazny problem stwarzaja takie sytuacje zaistniale na Ziemii: http://www.bbc.co.uk/polish/scitech/story/2005/05/050522_china_bird_flu.shtml

Arkadiush - tak jak mówiłem WEGANIZM jest jedynym dobrym wyborem, tych chorób bedzie wiecej i wiecej, nikt tego nie zatrzyma poki ludzie nie zmšdrzejš, przypominam jeszcze raz fragment channelingu pewnej Niemki, która ma kontakt z jednym z Bogów stowrzycieli Ziemi i życia na niej: "Ja, BÓG, Wszechmogšcy, podnoszę Swój głos poprzez Mojš prorokinię i orędowniczkę i przemawiam do całej ludzkoœci. Przestańcie pożerać wasze współstworzenia, zwierzęta, które sš waszym rodzeństwem! Przestańcie je dręczyć, przeprowadzajšc na nich doœwiadczenia, odbierajšc im wolnoœć przez hodowlę w zamknięciu, co jest niegodne zwierzšt. Zwierzęta kochajš wolnoœć tak samo jak wy, ludzie! Przestańcie zabijać mikroorganizmy, życie gleby, przez stosowanie sztucznych nawozów, obornika i tym podobnych! Przestańcie wycinać lasy, wypalać je i zabierać zwierzętom na polach i w lasach przestrzeń życiowš. Oddajcie im znowu ich przestrzeń życiowš - lasy, pola i łški - inaczej wasz los, który sami sobie nałożyliœcie, zabierze wam wasze domy, zagrody i Ÿródła waszego pożywienia przez kataklizmy na całym œwiecie, które sami spowodowaliœcie waszym wykraczaniem przeciwko życiu, przeciwko królestwom przyrody - łšcznie ze zwierzętami. Jeżeli ludzie ponownie rzucš Moje słowa na wiatr, to rozpęta się dla nich huragan - ciosy losu na œwiatowš skalę - i zmiecie z tej Ziemi setki tysięcy ludzi - z jednej strony przez kataklizmy, a z drugiej przez choroby, które spadnš na nich niczym zarazy, które przez swoje odwrócenie się od wszelkiej duchowej etyki i moralnoœci nałożyli zwierzętom spalanym teraz tysišcami. Ten, kto nie zawróci, będzie musiał znosić podobny los. Moje Słowo jest wypowiedziane. Globalna apokalipsa jest w toku. Ten, kto nie chce słuchać, coraz częœciej będzie odczuwał skutki przyczyn, które sam sobie stworzył. Ja wzniosłem do Mnie Ziemię i jej zwierzęta, roœliny i minerały. Ten, kto nadal będzie podnosił rękę na Matkę Ziemię ze wszystkim, co na niej żyje, ten poczuje skutki. Przestańcie nękać, zabijać i mordować! Zaniechajcie, o ludzie, waszego bestialskiego postępowania, które trafia wyłšcznie was samych, a nie kogoœ innego, gdyż to co czynicie waszemu najmniejszemu współstworzeniu, to czynicie Mnie i sobie samym. Dosyć tego! Zawróćcie, inaczej nie ustanš zbiory tego, co zasialiœcie. JA JESTEM, który JESTEM, zawsze Ten sam, wczoraj, dziœ i jutro, na całš wiecznoœć. "

szkoda tylko że juz za póŸno ... na miłosć nigdy jednak zła energia tętni i nic jej nie powstrzyma ważne żeby odejœć ....sobš Evam!

Tylko jakaœ megakatastrofa może obudzić ludzkoœć z uspienia... inaczej nie ma szans... przywrócenie ładu na tej planecie zajmie jednak po owej megakatastrofie całe dziesięciolecia... przynajmniej będzie co robić i życie stanie się prostsze :D

"Ladu"?????????????????????????????????????????????-co ty nazywasz ladem na tym swiecie?????????????????????otwörz pierwszy lepszy przeglad prasy z bierzacego dnia,to zobaczysz co za brednie opowiadasz-lad,my juz od wieköw zyjemy w HAOSIE!!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.