Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

http://imageshack.us/photo/my-images/651/jezus1d.jpg/ To zdjecie wskazuje, ze Pan Jezus mowil tylko do zwierzat. One sie z nim zaprzyjaznily. Dzisiaj nie ma juz prawie zwierzat !!!

Pozostały już prawie wyłącznie wrony. No i szkoda, że Krakowa już nie ma...

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

W 1978 roku kardynał Ratzinger był za tym, aby papieżami byli Włosi PAP | dodane 2012-04-14 (23:45) W czerwcu 1978 roku, a więc na cztery miesiące przed wyborem Jana Pawła II, kardynał Joseph Ratzinger, wówczas arcybiskup Monachium, powiedział w wywiadzie, że opowiada się za tym, aby papieżami byli Włosi. Wywiad wyemitowała włoska telewizja RAI. . http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,W-1978-roku-kardynal-Ratzinger-byl-za-tym-aby-papiezami-byli-Wlosi,wid,14411388,wiadomosc.html

A co w Kosciele ? CZĘŚĆ II (ostatnia) Podobnie jak poprzednio wymienieni, Prymas darzy antypatią Radio Maryja. 5.04.2006 roku w programie I Polskiego Radia informował: Watykan wyraził życzenie, aby biskupi polscy, zwłaszcza biskup toruński i prowincjał oo. Redemptorystów załatwili sprawę uciążliwości RM /NP.547/. (Dokładnie w tym samym dniu /!!/ Marek Edelman wystąpił do marszałka sejmu i premiera o odebranie koncesji toruńskiej rozgłośni, porównując RM do hitlerowskiego Stuermera). Bardziej oględnie wyraził tę opinię dziennikarzowi Gazety Wyborczej: nigdy nie byłem i nie będę zwolennikiem tego by katolickie radio, utożsamiało się z jedną siłą polityczną i osądzało ludzi /NP.767/. Celebrując mszę świętą 11 listopada 2008 r. nie wymienił transmitującej ją toruńskiej rozgłośni, a jedynie program I Polskiego Radia /NP.683/. W 2007 r. arcybiskup upominał biskupów, którzy publicznie wyrażali niepokój o stan państwa, by ograniczali się w wypowiedziach tylko do spraw religii /NP.773/. W trwającym, od czasu katastrofy smoleńskiej, konflikcie o krzyż na Krakowskim Przedmieściu, obecny Prymas, arcybiskup Józef KOWALCZYK skrytykował jego obrońców w słowach: to co widzimy jest gorszącą manipulacją /NP. 773/. Trudno wprost zrozumieć niezwykłą fascynację Unią Europejską u eks - Prymasa Józefa GLEMPA. U niemłodego już mężczyzny (ur.18.12.1929 r.) nastąpiło zauroczenie niczym u młodzieńca przeżywającego pierwszą miłość. Święcenia kapłańskie otrzymał hierarcha w 1956 r. w Gnieźnie, sakrę biskupią dopiero 21.04.1979 r. Wkrótce potem został arcybiskupem [7.07.1981] i kardynałem [2.02.1983]. W Wigilię Bożego Narodzenia 2002 r. Prymas w towarzystwie prezydenta Kwaśniewskiego wizytując warszawskie seminarium duchowne jeszcze przekonywał: Polska nie może pozostać poza Europą, lecz w święta już łajał boleśnie doświadczonych tzw. procesem przystosowawczym robotników: nie podnoście pięści i nie wyładowujcie złości [NP.377]. W wywiadzie dla Życia Warszawy, snując zapewne marzenia o wyjazdach do krajów Europy zachodniej antycypował: wejście do UE to wyzwanie dla Kościoła i otwarcie pola dla apostolstwa, bo nie wolno uciekać przed grzesznikami /NP.389/. Dla radia „Zet” wyrażał się bardziej patetycznie: wejście do Unii jest zgodne z Opatrznością Bożą. Na podstawie tego wywiadu Trybuna Śląska z satysfakcją informowała, że TV „TRWAM” nie jest telewizją katolicką /NP.395/. Bo też ksiądz Prymas pozostaje niezmiennie niechętny toruńskiej rozgłośni. W Boże Narodzenie 2005 roku mówił, że Radio Maryja wprowadza podziały, hołduje przedwojennej pobożności (!) i winno się poddać Kościołowi /NP.532/. Niedawno, w 2010 r., na pytanie dziennikarza Newsweeka, czy wyobraża sobie ksiądz Prymas RM bez ojca Rydzyka odpowiedział bez wahania: wyobrażam sobie, taki był mój postulat /NP.767/. Kiedy w 2005 r., abp Głódź zlikwidował warszawskie wydawnictwo „Niedzieli” kardynał przejął redakcję, ale zatrudnił w niej także red. Lewandowską zdeklarowaną przeciwniczkę RM /NP.518/. Zgoła odmienny jest stosunek hierarchy do gnostyka Aleksandra Kwaśniewskiego; W 2006 roku w wywiadzie dla programu I Polskiego Radia mówił: okres tej prezydentury jest stosunkowo dobry dla rozwoju Kościoła. Prezydent dobrze rozumiał chrześcijaństwo, czuł je lepiej niż niejeden ochrzczony katolik, nie ulegał amoralnej nowoczesności, do ludzi Kościoła odnosił się przychylnie /NP.534/. Informacjom o przeszłości „Alka” nie dawał wiary. Zresztą akta IPN nazywał świstkami papieru /NP.601/. Podobną niechęć żywi też kardynał do księdza Stanisława Małkowskiego. Dzielny kapłan, który od 1983 r. w parafii Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, wespół z bł. Jerzym Popiełuszką odprawiał msze za Ojczyznę, wyznaczony był także do fizycznej likwidacji. W 1984 r. ksiądz Prymas zakazał mu głoszenia kazań w całej archidiecezji warszawskiej i zakaz ten utrzymał aż do 1989 r. W styczniu 2007 r. ksiądz Małkowski odsunięty został nawet od posługi na warszawskim Komunalnym Cmentarzu Północnym. Proboszcz Leszczewicz - usunął go z kościoła w trakcie odprawiania mszy świętej. (W sporze o obsadę archidiecezji warszawskiej kapłan Małkowski popierał abp Wielgusa). Zagadką pozostaje też stosunek kardynała Glempa do beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki. Odmówił bowiem składania zeznań w procesie beatyfikacyjnym, przyczyniając się tym samym do jego opóźnienia. Dziennik Rzeczpospolita informował, że włoski prałat skarżył się iż Bóg chce wyniesienia na ołtarze, a sprzeciwia się temu człowiek. # # # # # Doprawdy, nie ma szczęścia stara stolica Polski do katolickich duszpasterzy. Pod protektoratem kard. Franciszka Macharskiego, rozwinął skrzydła marianin, o. Boniecki przekształcając stopniowo poczytny Tygodnik Powszechny w pismo krakowskiej katolewicy, określane teraz mało zaszczytną nazwą „Obłudnika Powszechnego”. Wbrew protestom środowisk akademickich pochowano na Skałce w 2004 roku zdeterminowanego wroga Polaków - Czesława Miłosza (obszerny opis tego wydarzenia można znaleźć w artykule „Barbarzyńca na Skałce” /NP.461/. Kardynał był głównym celebransem uroczystości pogrzebowych. W pogrzebie wzięły też udział inne osobistości lewicy: apologetka Stalina - noblistka Wisława Szymborska, Adam Michnik, biskupi Pieronek, Życiński, o. Boniecki. Trudno orzec jaki wpływ na postawę kardynała miały jego koligacje rodzinne. Należy jednak podać informację, że siostra kardynała jest drugą żoną byłego prokuratora wojskowego Sądu Rejonowego Juliana Haraschina, który w latach stalinowskiego terroru wydał 60 wyroków śmierci na żołnierzy niepodległościowego podziemia. Później Haraschin - już jako docent - był kierownikiem wydziału prawa UJ i za wystawianie „lewych” dyplomów ukończenia studiów siedział w więzieniu 6 lat /NP.578/. Od 3.06.2005 roku kardynała Macharskiego zastąpił Stanisław DZIWISZ. Sakrę biskupią otrzymał on 19.03.1998 r. z rąk Jana Pawła II, a 29.09.2003 mianowany został arcybiskupem, natomiast 24.03.2006 przez Benedykta XVI - kardynałem. Już jednak w 2004 r. metropolita zasygnalizował, że zmiany kursu kurii nie należy oczekiwać. Hierarcha zdementował opinię jakoby Jan Paweł II uznał dramatyczny film o ukrzyżowaniu Chrystusa Mela Gibsona „Pasja” za zgodny z prawdą historyczną i ewangeliczną /NP.439/ (podobno uczynił to na życzenie żydowskiej loży wolnomularskiej B’nai B’rith). Kardynał jednoznacznie wypowiedział się przeciwko lustracji: lustracja krzywdzi ludzi i dezintegruje społeczeństwo, głosił /NP.601/. Nic w tym dziwnego. Jego sekretarzem osobistym jest ks Dariusz Raś, brat posła PO Ireneusza Rasia. A w powszechnej opinii to właśnie ta partia najbardziej wymaga „prześwietlenia”. W 2007 r. hierarcha uroczyście przyjął posłów Platformy Obywatelskiej. W 2008 zorganizował nawet dla nich rekolekcje w tynieckim klasztorze. Po uchwale sejmu o odrzuceniu referendum w sprawie traktatu lizbońskiego ”fetowano” sukces na imprezie pod niewinną nazwą „dni skupienia”... Uczestniczyło w nich przynajmniej 70 posłów i senatorów partii. Zachowano dość szczególny post. W piątek podano karmazyna w sosie winnym, łososia z grila, i białe wino austriackie. W sobotę zupę ogórkową z boczkiem, roladę z polędwicy, filety cielęce i sernik /NP.647/. Uczestnicy „tynieckich rekolekcji”, z pewnością także duchowni głoszący miłość bliźniego, jakoś nie mieli wyrzutów sumienia, że tymczasem codziennie głoduje 170 tys. polskich uczniów... Kardynał wysoko ceni biskupa Pieronka. Z okazji pięćdziesięciolecia jego kapłaństwa, odprawił uroczystą mszę świętą w Bazylice Mariackiej na której dziękował jubilatowi za wierną służbę archidiecezji i Kościołowi, i promowanie prawdziwego (!!!) wizerunku Kościoła /NP.619/. Dostrzega też znaczenie walki z antysemityzmem. To w jego imieniu na dorocznej konferencji żydowskiej „Ligi przeciw zniesławieniu” [ADL]. przyznano dyrektorowi Ligi Abrahamowi Foxmanowi najwyższe polskie odznaczenie - order Orła Białego /NP.613/. Podobnie jak inni „brukselscy biskupi” kardynał Dziwisz darzy niechęcią Radio Maryja. 26.08.2008 r. przypominał z Jasnej Góry: abyśmy byli jedno, co oznaczało admonicję poparcia paulinów dla toruńskiej rozgłośni. Przed wyborami prezydenckimi kardynał jasno wyraził swoje polityczne preferencje; 20 czerwca przyjął z honorami Bronisława Komorowskiego /NP.765/. Tymczasem kandydat nie krył, że jest zwolennikiem zapłodnienia in vitro niezgodnego przecież z nauką Kościoła, bo sprzecznego z piątym przykazaniem boskim nie zabijaj. Aktualny ordynariusz archidiecezji warszawskiej Kazimierz NYCZ urodził się 1.02.1950 r. w Starej wsi koło Oświęcimia, studiował w seminarium krakowskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 20.05.1973 r. w Kaniowie (Ukraina ?). Po dwuletniej pracy w charakterze wikariusza podjął studia na KUL-u. Dość wcześnie, bo już 4.06.1988 r. otrzymał sakrę biskupią z rąk kardynała Macharskiego. W latach 1988-2004 był sufraganem krakowskim, 9.06.2004 został ordynariuszem diecezji koszalińsko-kamieńskiej, a od 3.03.2007 r., po pamiętnej nagonce na abp Wielgusa (podobno kontrkandydatem lubelskiego arcybiskupa był wpierw nuncjusz Józef Kowalczyk /NP.587/), ordynariuszem archidiecezji warszawskiej oraz kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Jeszcze jako sufragan krakowski w liście pasterskim z okazji wielkiego postu, myśląc o radiu Maryja, upominał: duchowni i media nie mogą się wiązać z jedną opcją polityczną (wówczas LPR) /NP.609/. Entuzjazm dla akcesji Polski do UE, zademonstrował 1 maja 2004 r. Kiedy proboszcz katedry na Wawelu nie kwapił się do urzędowego demonstrowania radości biskup zarządził: wejścia do Unii bagatelizować nie wolno. Nakazał bić w dzwony i zaintonował dziękczynne Te Deum. Swojej sympatii dla „starszych braci w wierze” dowiódł arcybiskup - uczestnicząc wraz z abp Muszyńskim w 2008 r. w święcie Tory. Nie przeszkadzały metropolicie warszawskiemu obsceniczne spektakle w Teatrze Narodowym o których mówił w TV ”TRWAM” profesor Wolniewicz. Przeszkadza za to krzyż upamiętniający smoleńską tragedię. Jak informuje Gazeta Polska: decyzję o usunięciu krzyża na Krakowskim Przedmieściu zawdzięczamy abp Nyczowi a nie urzędnikom kurii czy interwencji konserwatora zabytków. Ksiądz arcybiskup przemówił na rzecz Komorowskiego na zebraniu przed niedzielą palmową /NP.771/. 3 sierpnia 2010 r. wierni skutecznie bronili krzyża przed wysłanymi przez metropolitę klerykami i państwową policją. Sam hierarcha nie miał cywilnej odwagi firmować swojej decyzji. W ten sposób abp Kazimierz Nycz przejdzie do historii jako pierwszy hierarcha katolicki przed którym wierni bronili krzyża. Nadal, operując frazesami, imputuje szlachetnym obrońcom krzyża, że grają krzyżem /NP.773/. Oprócz wymienionej grupy liderów, lewicowe sympatie i skrajny euroentuzjazm wykazywali też tacy biskupi jak Zimoń, Gądecki, Nowak. Śląski ordynariusz abp Damian ZIMOŃ nie bacząc na straszliwą pauperyzację Śląska, na redukcję wydobycia węgla do 30% stanu sprzed „restrukturyzacją” oceniał: że „w Polsce mamy za dużo węgla i kopalń” /NP.386/. Hierarcha bierze udział w uroczystościach z okazji Święta Reformacji i przyjmuje protestanckie odznaczenia /NP.473/. Nie respektuje przy tym stanowiska Ojca Św. Benedykta XVI, który chociaż jest Niemcem, podkreśla, że protestantyzm nie jest religią chrześcijańską, gdyż protestanci nie uznają sakramentów świętych, kultu Matki Bożej, ani władzy papieskiej. Poznański ordynariusz abp Stanisław GĄDECKI należy do wspomnianej już Rady Programowej KAI, uczestniczył też w VII Dniach JUDAIZMU /NP.483/. Częstochowski ordynariusz abp Stanisław NOWAK swój entuzjazm dla akcesji do UE wyrażał w 2003 r. w słowach: zmartwychwstały Chrystus jest z nami w swoich kapłanach odpowiedzialnych przywódcach rodziny ogólnoludzkiej, wspólnoty europejskiej /NP.399/. Nie piszę o abp Alfonsie NOSSOLU, respektuję bowiem zasadę de mortuis nil nisi bene. Lecz czyż nie krecią robotę wobec polskiego kościoła wykonuje zakon marianów o. Bonieckiego udzielając w 2004 r. poparcia dla decyzji wileńskiego kardynała Baczkisa o wyprowadzeniu z kościoła św. Ducha w Wilnie słynącego cudami obrazu Jezusa Miłosiernego. A jest to, zbudowany w XV wieku, piękny kościół w którym nabożeństwa odprawiane są jedynie w języku polskim i stanowi swoiste centrum polskości dla mieszkających tam Rodaków. Apologetyczna postawa, sporej grupy duchownych wobec UE nie może być usprawiedliwiana nieznajomością tego tworu politycznego. Już 28.05.2003 roku Rada Europy zadecydowała, że projekt konstytucji europejskiej będzie się odwoływał do cywilizacji greckiej, rzymskiej i prądów filozofii Oświecenia. Biskup sandomierski Edward Frankowski objaśniał, że dowodzi de facto jej masońskich źródeł /NP.396/. Mimo to biskupi w komunikacie z 322 Konferencji Episkopatu Polski - nawoływali: „wierni a także wszyscy ludzie dobrej woli winni uwzględnić głos papieża [Jana Pawła II] w swoich wyborach w referendum” (co oznaczało poprzeć akcesję). List Episkopatu oprotestowało 28 profesorów, wskazywali na zagrożenia dla katolickiego kraju: aborcją, eutanazją, propagowaniem homoseksualizmu, zachęcaniem dzieci do nieposłuszeństwa wobec rodziców itp. Biskupi wiedzieli więc o zagrożeniach dla chrześcijańskiej cywilizacji a tym bardziej, papież Jan Paweł II. Reszty złudzeń winna pozbawić decyzja Rady Europy z 25.01.2006 r., kiedy opowiedziała się ona przeciw osądzeniu komunizmu, który przecież stanowił kontynuację Rewolucji Francuskiej, czyli praktyczną realizację „prądów Oświecenia” /NP.536/. Po sukcesie w referendum, biskupi dodatkowo wystosowali list ostrzegawczy, w którym stwierdzali że: pasterze kościoła w Polsce odrzucają fundamentalizm religijny jako postawę niezgodną z Ewangelią. Pozwolę sobie w tym miejscu na historyczną dygresję. Kiedy w XVI wieku fala reformacji dotarła do Rzeczypospolitej, usłużni hierarchowie proponowali królowi Zygmuntowi II Augustowi, który z trzeciego już związku małżeńskiego nie mógł doczekać się potomstwa, rozwód z Katarzyną Habsburżanką. O tych właśnie biskupach i Prymasie Uchańskim powiedział król do nuncjusza Commedoniego: - ci biskupi przychodzą do kościoła na mszę i kazanie lecz o niektórych nie wiem jakiej są wiary. - I myślę, że dziś Jego Królewska Mość powiedziałby to samo o wymienionych uprzednio hierarchach... Ja dodatkowo nie wiem, jakiej narodowości... Ludzie wsi i małych miasteczek pytani, dlaczego poparli akcesję bardzo często odpowiadają: bo tak kazał nam Kościół [i papież Jan Paweł II – St.T.]. W siedem lat od aneksji naszej Ojczyzny do Unii Europejskiej oglądamy tragiczne skutki tamtej decyzji. Zlikwidowane stocznie, porty, flota pasażerska i rybacka, kopalnie, zakłady produkcyjne zniszczone tak, że pozostał „kamień na kamieniu”, sprzedane? banki, sanatoria, rozebrane koszary, zlikwidowane wojsko itd. Zadłużenie państwa, według prof. Artura Śliwińskiego wynosi ponad 3 biliony złotych (odpowiada to zadłużeniu przeciętnej rodziny na kwotę 285 tys. złotych). Zrozpaczeni chłopi często szukają ukojenia w alkoholu, bo ich praca nie ma sensu; żadna uprawa ani hodowla nie opłaca się i jedynym dochodem jest unijna dotacja lub... emerytura rodziców. Na podstawie obserwacji wsi położonych w centrum kraju, oceniam, że pogłowie bydła w obecnej, „wolnej” Polsce jest w przybliżeniu pięciokrotnie niższe niż w 1946 r. Ponad dwa miliony młodych ludzi, wykształconych przecież kosztem polskiego społeczeństwa, wyemigrowało. Nie będą pracować dla Polski, i w większości nie ułożą sobie harmonijnego życia rodzinnego. Wielebni hierarchowie, stręczyciele „Euroraju”! Jeśli biją w Was jeszcze polskie serca to wierzę, że patrząc na zniszczenie mojej, a przecież także Waszej, Ojczyzny, uderzycie się w piersi i powiecie mea culpa. Czy wobec mnogości sformułowanych względem przedstawicieli Kościoła zarzutów winniśmy odejść od Kościoła? Po trzykroć - NIE!. Duchowieństwo polskie ponosiło w przeszłości ogromne ofiary dla narodu; w drugiej wojnie światowej wymordowano 28% księży i zakonników. Ofiara ich życia zobowiązuje nas do trwania w „Ojców wierze”. Wiara jest obok kultury SPOIWEM Narodu. Boskie przykazania porządkują życie obywateli, a w konsekwencji i życie zbiorowe. Odejście od Kościoła to byłby dopiero prawdziwy triumf wrogów jego i naszej Ojczyzny. Twórcy ateistycznej Unii Europejskiej pełnię władzy opanują dopiero po całkowitym upadku Kościoła. Dopuszczam, że niektórzy z wymienionych hierarchów, pełnią jedynie role, jak mówił Włodzimierz Iljicz Lenin, „użytecznych idiotów”. Oczekuję, że inni będą pustymi banałami o „jedności ludzi krzyża”, „potrzebie wybaczania” etc. próbować odzyskać zaufanie wiernych, aby znowu „wodzić ich za nos”. Osobiście zamierzam wobec tych „pasterzy” stosować rodzaj ostracyzmu: nie uczestniczyć w nabożeństwach przez nich odprawianych, nie słuchać kazań, nie przyjmować z ich rąk sakramentów świętych, a w razie niezapowiedzianego pojawienia się na uroczystościach publicznych odchodzić ostentacyjnie na pobocze zgromadzenia. Winy można wybaczać ludziom, którzy uczynili zadość pokrzywdzonym bliźnim, wzbudzili w sobie żal za popełnione grzechy i mają mocne postanowienie poprawy. W Kościele polskim jest 132 kardynałów i biskupów. Opatrzność zachowała nam niemal 93 letniego heroicznego arcybiskupa Ignacego TOKARCZUKA. Ten kapłan urodzony pod historycznym Zbarażem tropiony był nie przez jednego wroga [Kozactwo] jak sienkiewiczowski bohater Jan Skrzetuski, ale przez trzech (niemieckie Gestapo, rosyjskie NKWD i ukraińską UPA). Potem w „wyzwolonej” Polsce czekało go jeszcze ćwierć wieku zmagań ze Służbą Bezpieczeństwa. Wielu hierarchów jak arcybiskupi A. DYDYCZ, A. DZIĘGA, J. MICHALIK, biskupi S. STEFANEK, J. ZAWITKOWSKI, S. NAPIERAŁA, E. FRANKOWSKI , I. DEC, A. MAŁYSIAK, A. LEPA i inni to prawdziwi głosiciele Ewangelii i pasterze polskiego Kościoła. - Pozostańmy w jedności z nimi i wsłuchujmy się w ICH głosy. A więc drodzy Rodacy Sursum corda! Pozdrawiam tradycyjnym „z Bogiem”. Aaabsk - niepoprawni.pl

http://www.rodziceradza.pl/Rodzice/Komunijna-wojna:-rodziceproboszcz,q,292527.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Modlitwa Jestes wielki, wszechmocny i dobry A my mali, bezsilni i zli Zeslij laski o Panie nasz szczodry Bysmy w rownych szeregach juz szli Spraw by ludzie sie bardziej kochali By nie kasal juz brata brat Spraw by rece do siebie wyciagali By jeden drugiemu byl kamrat Zlym nalej milosc do serc skamienialych Glupim rozumu troche daj Innym zahartuj dusze zmiekczale Wszystkich naucz kochac swiat Ucz kochac niebo i wszystkie jego dary Ucz kochac ziemie, ktora karmi nas Ucz, zeby mlody czy tez stary Umial zaplakac i umial sie smiac O to sie modle do Ciebie o Panie Bede sie modlic ile starczy sil A kiedy juz moja modlitwa ustanie Posluchaj echa slow mych. Anna 1991

Dałeś mi, Panie, rozum i wiarę, duszę rogatą, serce za ciasne no i sumienie - jak to sumienie - niedoskonałe, za to własne. Z tobą się zawsze jakoś dogadam, w smutku pocieszysz, w biedzie pomożesz, lecz ten naziemny Twój personel... o, z personelem to już gorzej. Swój święty nos pcha mi pod kołdrę, poucza, w duszy grzebać chce... Chyba dlatego tak nie lubię Twych urzędników, Panie B. Chyba dlatego tak nie lubię Twych urzędników, Panie B. Kiedy pomówić z Tobą muszę, robię to tak jak Tewie mleczarz, a Ty nadstawiasz Boże ucho i słuchasz mnie, i nie zaprzeczasz. Bo chcesz zrozumieć pech człowieczy, nasze zmęczenie ponad siły i jesteś dla nas wielkoduszny, a dla mnie bywasz nawet miły. Więc się nie mieszaj, sługo Boży, gdy z Twoim Panem mówić chcę, nie potrzebuję pośredników w moich rozmowach z Panem B., nie potrzebuję pośredników w moich rozmowach z Panem B. W departamencie spraw niebieskich są moje akta personalne i każdy krok mój pilnie śledzą anioły twe transcendentalne. Lecz gdy przed Tobą kiedyś stanę, sama chcę z życia się tłumaczyć, proboszcz by nie dał rozgrzeszenia, a Ty zrozumiesz i przebaczysz. Więc - póki żyję, myślę, czuję - niech ręka Boska broni mnie przed pychą i nadgorliwością Twych urzędników, Panie B.! Więc - póki żyję, myślę, czuję - niech ręka Boska broni mnie przed pychą i nadgorliwością Twych urzędników, Panie B.! Słowa: Magda Czapińska Muzyka: Włodzimierz Korcz Piosenka z Kabaretu Olgi Lipińskiej

79277:
Piękne :) Dawniej miewaliśmy artystów...

79277:
rosomak:
Hmm... Słowa ok- podobają mi się i mógłbym się pod nimi podpisać... Ale muzyka i wykonanie już mi nie bardzo do gustu przypada- dlatego nie dałem linka. Jak ktoś nie słyszał a chce posłuchać to raczej bez problemu sobie to odszuka w serwisie you tube :) Pozdrawiam

Tak, mam na myśli słowa wiersza, piosenkę po Twej "rekomendacji" sobie daruję ;)

Likwiduja koscioly Nie bylo i nie bedzie zycia na Ziemi bez Boga. Ludzie po prostu maja z Bogiem kontakty w roznej formie i dlatego nigdy z tych wiezi nie zrezygnuja. Te wiezi daja ludziom wiedze i bezpieczenstwo swiadomosci, a co za tym idzie spokoj i ukojenie. Swiat zdrowych snow jest dla ludzkosci bardzo wazny. Czlowiek dzieki nim wyrabia w sobie wyobraznie, ktora to jest potrzebna do rozwoju cywilizacji w miare postepu technicznego. Na wynalazki Leonardo Davinci czy Nikoli Tesla przyszedl czas dopiero w drugiej polowie XX wieku. Ludzie spisuja sny i objawienia. Nie zawsze tylko sa w stanie dostac sie z tymi sprawami w szeroki krag zainteresowania. Dawniej wystarczala do tego wies, w ktorej dzieki tym ludziom z wyobraznia postepowala poprawa warunkow zycia. Czesc ludzi na Ziemi od dawna dziala w imie Szatana. Nie wiem, czy sa to tylko nauki masonerii, czy ludzie sami z siebie nie probuja walki z Bogiem [przyslowiowe dobro]. Przeciwstawienie sie dobru to przeciez zlo, a z nim wiaze sie absolutna wolnosc. Coraz wiecej ludzi chce miec ta absolutna wolnosc. Ci ludzie charakteryzuja sie prymitywizmem. Przynaleznosc do fundacji czy sekty daje im pieniadze, srodowisko i poparcie. W erze zidiocialych gier komputerowych bardzo latwo nauczyc ludzi zabijania, pastwienia sie i odlotow dzieki narkotykom bardzo latwo i tanio dostepnym. Sa one dzisiaj w wielu napojach, lekach i fastfudach. Nie potrzeba wiec dzisiaj tylu kosciolow, bo nie ma kto do nich chodzic. Nie ma ich kto utrzymywac. Islam buduje swoje i inne religie jeszcze tez, a Chrzescijan jest z dnia na dzien coraz mniej. Np. we Francji, ilosc ludzi sie nie zmienila od 1979 roku - 53 miliony. Zauwazyc trzeba tylko, ze juz 25 milionow jest w tej Francji ludzi kolorowych. Tak mozna zobaczyc cala Europe, a w USA kolorowych jest juz 65%. Z tego tez wzgledu kosciolow ubywa, bo ubywa tez ludzi rdzennie z nimi zwiazanych. Wkroczylismy w jawna ere satanizmu : http://www.sfora.pl/Krwawe-ofiary-satanistow-Seria-okrutnych-obrzedow-a43318 Nikt sie go juz nie wstydzi. Mowi sie nawet o poszanowaniu cudzych pogladow. Tolerancja przede wszystkim. Tym sie ma charakteryzowac cywilizowany czlowiek. Tego sie od niego wymaga i przez ta tolerancje jest kazdy na cenzurowanym. Dziekujmy Bogu, ze mamy jeszcze z kim o tym wszystkim porozmawiac. Starajmy sie zabezpieczyc przed wszelka napascia i snijmy dalej o potedze madrosci !

Wrona:
Tolerancja przede wszystkim. Tym sie ma charakteryzowac cywilizowany czlowiek. Tego sie od niego wymaga i przez ta tolerancje jest kazdy na cenzurowanym.
Taaa tolerancja- łatwo nią manipulować więc dlatego też jest wykorzystywana do skłucenia ze sobą ludzi. Im więcej waśni tym paradoksalnie łatwiej jest sterować masą- pozornie haotyczny ruch cząsteczek generuje określony twór,twór w którym obecnie żyjemy- kto wie co by powstało gdyby cząsteczkom pozwolono tworzyć to czego pragną :) Ale zaraz przychodzi myśl -czy ludzie są zdolni wznieść się na szerszą skalę ponad uwarunkowania którym są podlegli od lat... co tu też okrywać, ponad wrodzony egoizm ? W razie załamania tego chorego systemu, wstrzymaniu masowej produkcji i dostaw prądu, z głodu umrze połowa ludzkości. W Polsce stosunek miast do wsi zdecydowanie wypada na korzyść wsi ale w krajach wysoko uprzemysłowionych jedynym dostawcą żywności jest hipermarket... Jeszcze nam na zdrowie wyjdzie że jesteśmy wieśniackim zadupiem Europy ;)

Polska powinna mieć aspiracje stania się spichlerzem Europy :) Bez surowców ludzie mogą przeżyć ale bez niczego co można by do gara włożyć już nie. Zygmunt Krasiński (1812-1859), polski poeta, dramatopisarz, filozof, wierzył także w wielką i pomyślną przyszłość swojej ojczyzny. Wierzył w szczególną rolę Polski w trzecim tysiącleciu, które nazywał "trzecią epoką świata", czasem chrześcijańskich stosunków między państwami i narodami. Pisał w "Psalmie dobrej woli": "A wstaniesz na nowo, a wstaniesz królową słowiańskich pól".

rosomak:
Polska powinna mieć aspiracje stania się spichlerzem Europy :)
Niezbyt dobry temat na takie gadki, ale jak sie już zaczeło:)... Jeśli by sie tak dokopać bardziej do historii, to polska przez długie 10lecia była takim spichlerzem mniej wiecej w XV-XVIII wieku, gdzie państwo utrzymywało się tylko z płodów rolnych na eksport, a na użytek populacji produkowano tylko rzeczy codziennego użytku. Podobno zachodni możnowładcy mogli tylko pomarzyć o takich majątkach jakich nasi sie dorobili.

Może i niezbyt ;) Historia kołem się toczy- teraz znowu na nas wypadnie :)

Zastanawiałem się nad problemem dobra i zła. Rozważając może wymiar energo-informacyjny czyli egregora tych zjawisk to doszedłem do wniosku że zło żywiąc się czyimś bólem strachem nędzą czy krzywdą czy innymi negatywnymi emocjami TO akurat LUBI KOŚCIÓŁ tworzy taką sytuację takie miejsce gdzie niby można przychodzić z takimi problemami ale nie oznacza to ze można się od nich w takim miejscu uwolnić. Czyli celem kościoła jest niestety aby trwało zło i jakieś czyjeś "przymulenie" emocjonalne. Bo jest ofiara i wysysający energię czy to osoba fizyczna w postaci czarnego czy ten twór energo-informacyjny. Gdyby w "kościele" była radość, rzeczywista życzliwość, równość BRAK PRESJI ŻE NA KOLANACH DO BOGA to zło by wypadło z kościoła jak niepyszne. A tak oznacza to że dla zła KOŚCIÓŁ jest najpiękniejszym miejscem na Ziemi i biedne barany nie mogą szukać kontaktu z Bogiem na spacerze na łonie przyrody. Zawsze trzeba ich zapraszać w mury świątyń.

A koncernom farmaceutycznym jest na rękę, żeby pacjent/klient chorował i żeby się leczył, a nie wyleczył, tylko zaleczył i by ciągle brał leki :) Kościół nie oferuje prawdziwej duchowości, a jedynie namiastkę, która nie daje spełnienia, a powoduje jedynie uzależnienie klienta od Kościoła :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość. Michael Ellner

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Obserwer2:
A tak oznacza to że dla zła KOŚCIÓŁ jest najpiękniejszym miejscem na Ziemi
A to, że czerń, szarość, surowość i smutek są tam cechami dominującymi, to tylko przypadek :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Generalnie to przypomina to kult śmierci, a konkretnie kult strachu przed śmiercią.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.