Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Coś co chcecie pokazać
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7307

Witam wszystkich. Otóż pomyślałem sobie, że można by założyć temat specjalnie przeznaczony na...właśnie, co? Wszystko czym chcielibyście się pochwalić, pokazać innym, lub rozreklamować. Można tu wrzucać linki, filmiki, muzykę, obrazki itp. Czym to się różni od innych tematów? Niczym. Ale żeby nie doprowadzać do sytuacji offtopikowania, przerywania dyskusji, wszystko, co chcecie można tu wrzucić. Co o tym myślicie? Jeżeli, pomysł Wam nie odpowiada, nie piszcie, temat odejdzie w zapomnienie. Czyńmy dobro! ]:

Strony internetowe będą blokowane ? 30-10-2009 Według biura prasowego Reuters, aktualnie są opracowywane plany aby ograniczać dostęp do internetu, w okresie szczytu epidemii Meksykańskiej Grypy. Oficjalnie, najbardziej narażone na blokadę będą strony popularne, o dużej frekwencji odwiedzin, czyli powodujące tzw. "heavy traffic". Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż administracja będzie w praktyce mogla dowolnie taka akcję przeprowadzać, można założyć, ze strony głoszące treści "kolidujące" z kampania szczepień oraz działaniami rządu, będą przy takiej okazji też blokowane. Eksperci już od lat wskazują na niebezpieczeństwo pojawienia się utrudnień w komunikacji internetowej, w przypadku wystąpienia pandemii. Zbyt duża ilość ludzi siedzących w domu, powoduje wzrost aktywności internetowej, a w przypadku pandemii mogłoby to doprowadzić do poważnych zakłóceń w komunikacji. Specjaliści badający tą sprawę z ramienia kongresu, zarzucają amerykańskiemu "Homeland Security", iż nie są na tego typu ewentualność właściwie przygotowani. Administracja odrzuca wszelka krytykę, tłumacząc że opracowanie na pniu sposobu zarządzania internetem, w przypadku kiedy miliony ludzi siedzi nagle w domach, jest po prostu nierealnym żądaniem. Jednakże tak specjaliści jak i rząd amerykański są zdania, ze jest konieczne aby instytucje państwowe i firmy mogły prowadzić swoją działalność, także w okresie pandemii, dzięki umożliwieniu ludziom wykonywania części ich pracy z domu. General Accountability Office jest jednak zdania, ze w takiej sytuacji internet mógłby się zablokować, ze względu na zbyt duże jego obciążenie, przez co tak instytucje państwowe jak i firmy mogły by ponieść niewyobrażalne wręcz straty finansowe. Dlatego też istnieje realna możliwość, iż dostawcy internetowi, w uzgodnieniu z właściwymi instancjami rządowymi, zaczną w takiej sytuacji blokować niektóre popularne strony internetowe oraz ograniczać pojemność przesyłu danych odbiorcom indywidualnym. W ten sposób rządy wszystkich krajów uzyskają możliwość "ręcznego sterowania" dostępu do internetu. Nie trzeba zbyt dużo wyobraźni aby domyśleć się, iż istnieje realna szansa na to, że rządy skorzystają z tej okazji aby "uciszyć" tzw. alternatywne media. Źródła : - The Flu Case - XanderNieuws http://www.globalnaswiadomosc.com/internetblokowany.htm

kurde tyle pisania i czytania mogli napisać wyłączamy internet po to żeby nikt nie wiedział co tak naprawde sie dzieje i żeby jeden od drugiego sie nie dowiedział jak sie leczyć ....od razu lepiej do wygląda ........hmm ale i tak za długie :) no zbyszku od nośnie kradzenia tych płyt i linku koleś ma jak najbardziej racje bo jakby taki kazik sprzedawał takie płyty sam przez allegro np zniżył by troche cene i napewno by ktoś kupił kto lub jego muze i nie musiałby bogacic niepotrzebnych osób ale ,,zawsze jest ale''. Ja szczerze bardzo dawno nie płaciłem za słuchanie muzyki poprzez jej kupywanie i za oglądanie filmu w kinie bo zawsze ściągam i w domu oglądam, może albo nawet napewno jestem jak by to nazwali ,,złodziejem'' ale przeciez niewyrywam komuś z ręki ostatniego grosza no przynajmniej mi sie tak wydaje.

Dobrze Ci się wydaje. Oni nie głodują.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

No jednak sie nie pomyliłem. dziekuje za zwiezłom odpowiedz :)

miało być o nowej zelandi a wyskoczyło mi coś takiego słownictwo jakieś znane :-) http://www.cashoob.republika.pl/

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Znasz? http://www.youtube.com/watch?v=Rp5URbZMRG8

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

już znam :-) gejówka też szanuje spokuj

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Nowy nabytek NASA. Pod zdjeciami sa opisy. http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=2969744

http://fakty.interia.pl/polska/news/wprost-rosja-cwiczyla-atak-atomowy-na-polske,1390500 jeszcze troche i zaczniemy pisać z powrotem w moim temacie początek III wojny światowej :-) wszyscy wiemy o co biega

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

A ja chcę pokazać wszystkim psychodeliczny film pt. "Wojna polsko-ruska"... by nabrać dystansu do rzeczywistości.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

mam już z tydzień-zabieram się niedługo za oglądanie po urywkach widze że niezły rozpuszczalnik szarych komurek :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Auto - samolot http://www.terrafugia.com/Video_News_Release.html

ciekawostka ze świata polityki dziś dostałem:D na gg 1 raz mi sie to zdarzyło ,,Dzień dobry. Ubiegam się o status kandydata na Urząd Prezydenta RP. Jestem osobą niezależną od partii politycznych oraz innych związków, organizacji i służb. Dlatego właśnie, tą drogą, zwracam się do Państwa z prośbą o zapoznanie się z moimi propozycjami reform (przedstawionymi na stronie www.tcichocki.pl) oraz ewentualne udzielenie poparcia. Umożliwiłoby mi ono, zgłoszenie swojej kandydatury do PKW i przedstawienie szczegółów programu, w trakcie kampanii wyborczej oraz jego realizację, w przypadku wygranej. Z poważaniem Tadeusz Cichocki --- Reklama rozesłana przez Portal o2.pl zgodnie z regulaminem kont e-mail. Nadawcą listu jest: Komitet Wyborczy Niezależnego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Tadeusza Cichockiego, www.tcichocki.pl '' tylko mam problem z obejściem loginu i hasła na podanej stronce

obraz naszego świata według agencji Reuters. Swoisty portret naszej kultury i cywilizacji. bardzo ciekawe zdjęcia ale konia z rzędem temu kto znajdzie na nich chociaż jeden pozytywny motyw. Króluje: - cierpienie - śmierć - rozpacz obrazują tylko: - katastrofy - wojny - teroryzm, teroryzm, teroryzm to jest patologia, aby zajmować się tylko takimi sprawami. nikt nie donosi, że coś się urodziło, rozwinęło, ulepszyło, uwolniło, że ktoś jest szczęśliwy, zadowolony, że ktoś jest w porządku, że coś jest piękne (i nie chodzi o paris hilton). To są rzeczy nie istotne. Nas interesuje tylko ból rozpacz i beznadzieja no może jeszcze cierpienie. Patologia!!! http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80292,7189855,Pierwsza_dekada_XXI_wieku_na_zdjeciach_agencji_Reuters.html?i=0

żałosne ale prawdziwe:( Ludzie sami sobie przygotowali taki los tylko szkoda że przypieczętowali śmierć, cierpienie, ból itd. ludziom z bliskiego i dalekiego wschodu, afryki, byle żeby samemu tak cieżko psychicznych aspektów nie przeżywać pozbyć sie ich, dając innym to za darmo. powiedz smoku sam że jeśli widzisz na przykład zdjecie w gazecie mężczyzna/kobieta trzymjąca swoje dziecko/bliskiego w uściskach który zginoł w nalocie,itp. niż zdjęcie 2 starszych kobiet rozmawiających na ulicy ,,spokojnego'' miasta. które zdjecie byś wybrał i przeczytałbyś dołączony no niego artykuł, które wydało by ci sie bardziej przyciągające wzrok. Ludzie czytają to wszystko oglądają w gazetach,tv ale ich to jakoś nie rusza posłuchają,przeczytają i myslą o tym jak o dobrym fragmencie powieści(pulp fiction) mają to gdzieś liczy sie tylko moje JA.

Ocelot:
powiedz smoku....które zdjecie byś wybrał i przeczytałbyś dołączony no niego artykuł....
Szczerze? Nie czytam gazet. czasami w sklepie jak leżą wpadnie mi w oko tytuł z pierwszej strony. I od razu mnie skręca w żołądku. To zawsze jakaś makabra. Wiem co chcesz powiedzieć i tak się dzieje, ale ja akurat nie jestem reprezentatywny. Staram się nie czytać takich, rzeczy, nie oglądać i nie słuchać. Ponieważ potem długo cierpię. czuje się jakbym miał w brzuchu 10kg gwoździ i przejechał po mnie walec. Bardzo nie miłe uczucie. Nie polecam. Ale czasami się nie ustrzeże człowiek... Ale odpowiadając na twoje pytanie: Nie nie wybieram chętniej artykułów do czytania tylko przez stopień makabryczności.

Jestem lekarzem, chirurgiem, pracuję w oddziale ratunkowym jednego z największych warszawskich szpitali klinicznych. Stołeczne szpitale rotacyjnie dyżurują w zakresie ostrych dyżurów urazowych. W jeden dzień tygodnia przez 24 godziny trafiają do nas ofiary wypadków komunikacyjnych z całego obszaru Warszawy i najbliższych okolic podwarszawskich, a nawet z dalszych odległości, jeśli pacjent jest w bardzo ciężkim stanie i wymaga specjalistycznego kompleksowego zaopatrzenia. Na tej podstawie czuję się upoważniony do wyrażenia własnych wniosków co do sytuacji na drogach. Po pierwsze: media, policja i politycy kształtują całkowicie nieprawdziwy obraz tego co się na polskich drogach dzieje. Gwoli ścisłości: wszyscy są zgodni i ja też, bo wiem to z codziennej praktyki, że na polskich drogach trwa nieustający horror. Tysiące ludzi ginie zabitych przez drogowych morderców. To się zgadza. Natomiast protestuję przeciwko powtarzaniu i powielaniu mitów co do przyczyn tego stanu. Co wynika z programów informacyjnych wszystkich kanałów telewizyjnych, szczególnie w długie weekendy, w dniu 1 listopada lub w wakacje? Wszystkie media, policja i politycy kreują następujący obraz największego zagrożenia na polskich drogach: Wg nich jest to młodzieniec lat 20-25, który będąc pod wpływem alkoholu lub amfetaminy, a najlepiej jedno i drugie, pędzi przez środek miasta 200 km na godzinę stuningowaną beemką z ciemnymi szybami, nie zatrzymuje się do kontroli policyjnej i po staranowaniu kilkunastu samochodów zatrzymuje się na latarni. W lecie pierwszeństwo obejmuje motocyklista, szybkość wzrasta do 250 km/h, a nawet niektóre serwisy bez żenady mówią o 300 km/h. Diagnoza, utrwalona od wielu lat i powtarzana jako oczywisty, niepodważalny dogmat jest jedna: największą przyczyną wypadków w Polsce są: szybkość, brawura, alkohol. Czasem, z rzadka, gwoli już największego obiektywizmu, ktoś jeszcze wspomni o dziurawych drogach i kiepskim stanie technicznym pojazdów. Adekwatnie do tak zidentyfikowanych zagrożeń podejmuje się akcje: w długi weekend tysiące policjantów czai się w krzakach z suszarkami i alkomatami, słupów na fotoradary (w większości pustych) oraz znaków ograniczenia prędkości jest już więcej niż reklam hurtowni. I wszyscy niezmiennie demonstrują zdziwienie, szok, oburzenie: "znów na drogach w weekend zginęło 80 osób". To dlaczego zginęło? Na drogi wyległo tysiące policjantów, wszystkie stacje telewizyjne na okrągło pokazywały ich w akcji, kiedy ofiarnie wyskakują z lizakiem tuż przed pędzący samochód, a potem skruszony kierowca dmucha w balonik. Czemu mimo to ci wszyscy ludzie zginęli, a wielokrotnie więcej trafiło w ciężkim stanie do szpitala? Z moich dwudziestoletnich obserwacji, popartych zresztą prowadzonymi przeze mnie statystykami, wynika prosta odpowiedź: oni zginęli nie tam gdzie stali policjanci, i zginęli nie z takich przyczyn, o jakich wszyscy opowiadają . I nie chodzi tu o tak banalny fakt, że policjanci stali na siedemdziesiątym kilometrze "gierkówki" a ktoś zginął na siedemdziesiątym piątym. Chodzi o to, że w Polsce zdecydowana większość ludzi na drodze ginie w zupełnie innych okolicznościach niż wynika to z obrazu kreowanego przez media, policję i polityków. Z moich statystyk wynika: małolat w czarnej beemce z ciemnymi szybami pod wpływem amfetaminy lub alkoholu trafia do szpitala (lub trafiają jego ofiary) raz na dwa miesiące. Motocyklista, który kogoś zabił, trafia się raz na pół roku. Natomiast, motocyklista, którego ktoś zabił lub próbował zabić, trafia do nas dwa razy w tygodniu. A wiecie Państwo kto jest, też w moich statystykach, absolutnym numerem jeden jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w dobrym, służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach. To się zdarza CODZIENNIE, i to kilka - kilkanaście razy dziennie. W 24-godzinny ostry dyżur urazowy, w zwykły dzień tygodnia, z terenu Warszawy trafia do oddziału ratunkowego co najmniej 15 osób (cięższe przypadki, w tym niektóre skrajnie ciężkie) oraz 30 na ortopedię (lżejsze przypadki - złamania kończyn bez urazu głowy i narządów wewnętrznych) - osób przejechanych podczas próby przekroczenia jezdni na przejściu dla pieszych. I jeszcze jedna do kilku osób, które trafiają już nie do nas, ale bezpośrednio do Zakładu Medycyny Sądowej, na sekcję zwłok. Proponuję Państwu redaktorom "Gazety Wyborczej", zwykle bardzo rzetelnie przygotowującej materiały do publikacji: sprawdźcie ogólnopolskie statystyki we własnym zakresie. Ale krytycznie, nie na zasadzie, że patrol policji wpisał w rubryce przyczyna wypadku: szybkość, brawura itp. Po każdych wyborach publikujecie bardzo dokładne statystyki kto gdzie na kogo głosował, w podziale na kategorie wiekowe, materialne, miejsce zamieszkania, wykształcenie itd. Opublikujcie, proszę, podobne statystyki w odniesieniu do wypadków komunikacyjnych. Jeśli najwięcej ludzi zabija 20-letni młodzieniec, to zakażmy wydawania mu prawa jazdy przed 25. rokiem życia. Ale jeśli okaże się, że najwięcej ludzi zostaje zabitych przez kierowców w wieku 30-60 lat, trzeźwych, którzy nigdy w życiu nie przekroczyli 120 km/h, prawo jazdy mają od co najmniej kilku lat (a tak właśnie jest !) - to mamy problem. Bo żadna akcja policyjna ani kampania medialna, w dotychczasowej formie, nie powstrzyma tej najgroźniejszej grupy morderców drogowych. WPROST PRZECIWNIE: wszystkie te akcje tylko ich uspokajają: "Nie jestem młodym kierowcą, mam zwykły samochód 1,3 litra, 70 koni, nie grzeję "gierkówką" 180 km/h, nie piłem, więc jadę zadowolony z siebie, prowadzę pewnie, bezpiecznie. Trzask! Lecące w powietrzu ciało uderzonego pieszego. Wtargnęła na jezdnię! Wszyscy widzieli, wtargnęła prosto pod koła, nie miałem szans!" Myślicie Państwo, że ktoś, kto kogoś przed chwilą zabił, ma chwilę refleksji nad sobą? A może wręcz myślicie, że ktoś taki nie wygrzebie się z wyrzutów sumienia do końca życia? Zapewniam, nic z tego. Policja przywozi sprawców śmiertelnych wypadków do szpitala na pobranie krwi, więc z nimi muszę rozmawiać, choć napełniają mnie wstrętem. Zero refleksji! Zero wyrzutów sumienia! "To ta staruszka wtargnęła na pasy! Jakie czerwone, jeszcze było żółte!". Pani przywieziona przez policję zrobiła w oddziale ratunkowym awanturę mężczyźnie, którego pół godziny wcześniej przejechała wraz z prowadzoną przez niego za rączkę pięcioletnią córeczką na przejściu dla pieszych, a to oni mieli zielone światło: "Gdzie lazłeś baranie! Ja miałam zieloną strzałkę, a więc pierwszeństwo!" Głównymi przyczynami wypadków w Polsce nie są szybkość, brawura, alkohol, dziurawe drogi, kiepskie samochody. Głównymi przyczynami są: bezmyślność, skrajna głupota, kretynizm, debilstwo, idiotyzm i durnota kierujących samochodami osobowymi. Las fotoradarów, ani suszarki w krzaczorach tego nie poprawią. Jedyne, co może wpłynąć na zmniejszenie liczby ofiar na drogach, to zdeterminowana, konsekwentna, organiczna, prawdziwa edukacja od najmłodszych lat. I tu akcja "Gazety" spełnia rolę nie do przecenienia. Jestem wam wdzięczny, że w pierwszym artykule opisaliście nie dresiarza w beemce czy motocyklistę na tylnym kole, ale panią w mercedesie, która zabiła pieszą na przejściu. http://wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html

http://wolnemedia.net/?p=18129&cpage=1#comment-12889 nie ma lekko bedziecie shcieli gdzieś lecieć okaże się żeście terroryści i już jeszcze łatwiej będzie eliminować tych przeciw :-) to jakiś obłęd słowo daje

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://gadzetomania.pl/2009/10/16/chinczycy-maja-lepsze-samoloty-niz-usa/ całkiem dobrze to wygląda

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

konopia indyjska jako najlepszy naturalny zamiennik tzw. tworzyw: http://www.youtube.com/watch?v=5fzO6iJywPc&feature=player_embedded