|
|
No to mnie wkurzylicie ostatnimi postami setnie >:(...
Czy wy w ogóle mylicie o tym, co chcecie przekazać innym tutaj na forum?
Wydaje mi się, że nie. Parę osób na tym forum zaledwie ma jakš wiadomoć tego co tutaj wypisuje. Reszta albo statystuje, albo wypisuje takie pier****, że aż się rzygać chce... dosłownie... Wiele tematów jest w porzšdku, nawet dużo tam ciekawostek i intrygujšcych informacji. Ja tam więty nie jestem, ale swoje wiem i nieraz się tutaj na forum rozpisywałem aż miło.
Przejdmy do rzeczy, bo temat zbliża się już do 1000 więc trzeba temat jako nawrócić na właciwy tor...
NIE DAJĘ SOBIE PRAWA DO 100% PEWNOCI, ALE ZAWSZE CO JEST NA RZECZY I TAK:
Rok 2012 jest interesujšcy (mam nadzieję, że tak faktycznie będzie) z kilku powodów (choć może to zabrzmieć jak wyolbrzymienie wielu problemów)...
Trochę się rozpiszę, bo mam akurat czasoprzestrzeń do tego....
1). Wszystko co się zdarza, ma swój cel, porzšdek i miejsce i na pewno jest jak najbardziej właciwe w danym "miejscu" i "czasie". Nie ma żadnych przypadków ani zbiegów okolicznoci. Bo po jakš ciężkš "cholerę" miałby tak Wszechwiat funkcjonować, rozwijać się i ewoluować ku spełnieniu czy lepszym czasom ? .... jak można by to ujšć.
Dla mnie rok 2012 może wyznaczyć pewne trendy, które mogš (ale nie muszš) rzutować na lata następne, na następne dziesięciolecia czy wieki. Choć wielu mogłoby powiedzieć, że "czas" nie ma znaczenia, albo ma znaczenie tylko przy dowiadczeniu...
Rok ten jeli wierzyć wielu.. zamyka szereg cykli kosmicznych, stanowi ich finalne dopełnenie... oczywicie nie musi być to cała prawda i tylko prawda, ale wierzyć można przecież nawet w największe bzdury i pomówienia. Każde kłamstwo mówione 1000 razy w końcu stanie się prawdš i nawykiem, że nie sposób będzie to już zmienić. Czasoprzestrzeń na naszej planecie oczywicie wyznacza wirowanie Naszej Planety wokół siebie samej oraz wokół Naszego Słońca... Pana Naszego Miejsca Do Życia. Trwa ten rok ziemski około 365 dni. I to wyznacza rytm życia na Naszej Planecie. Oczywicie na ten rytm wpływa całe mnóstwo czynników i zdarzeń, które nie sposób wyliczyć, no bo kto codziennie bada na przykład to, ile bakterii w naszym ciele fizycznym funkcjonuje i jakie ma zadania... itp. Rok 2012 to dla mnie Przełom, lub inaczej mówišc Punkt Przełomowy dla dalszego funkcjonowania naszej cywilizacji. Często tu podkrelam słowo "nasz" ponieważ lubimy się przywišzywać do zjawisk, rzeczy, okreleń itp. Przecież każdy dobrze wie, że ten rok minie, będzie przed nim poprzedni i następny. Rok 2012/2013 w kalendarzu Majów jest opieczętowany znakiem Niebieskiego Rezonansowego (7) Wichru. Co to oznacza? Podobnie jak teraz można z dużš dozš prawdopodobieństwa powiedzieć, że będzie to rok zmiany, przełomu w sposobie mylenia a nawet funkcjonowania na codzień. Teraz też mamy rok Wichru i było od 26 lipca 2004 roku troszkę niespodzianek... Dla mnie (może to trochę wywiechtany przykład, ale jednak... to awans Liverpoolu do finału LM, oraz awans AZ Alkmaar do czołowej 4 w P.UEFA.) W tym roku odszedł także Papież Polak. I tego nikt nie zapomni, bo się po prostu nie da. To jest jednak temat na inne opowiadanie. Idmy dalej....
Rokiem tym zajmuję się już od dłuższego czasu i długo nieraz siedziałem w ksišżkach czy wielu opracowaniach dotyczšcych przyszłych zdarzeń i mimo wszystko wcišż nie mam pewnoci co się tak naprawdę zdarzy. A zdarzy się wiele na pewno. Bo ruch jest podstawš zmiany, a zmiany zachodzš zawsze.
Majowie przybyli w konkretnym celu na naszš Planetę, pobyli tu jaki czas i odeszli (zostali zabrani, przeszli w wyższy wymiar, wyginęli?? - tego też nie sposób dociec, ale zostali przecież ich potomkowie, którzy kultywujš ich tradycje, wierzenia i poglšdy, choć może już w zmienionej formie i treci) Zostawili po sobie liczne budowle, pisma, księgi oraz kalendarze. A naprawdę - wydaje mi się, że byli wprost fanatykami liczb i zastosowania liczb na codzień. Ich więty kalendarz Tzolkin (mniejsza tu o nazwę) jest pewnym majstersztykiem, do dzi nie do końca zrozumiałym :).... Jest to moim zdaniem narzędzie do prorokowania przyszłych zdarzeń, a także takim codziennym zapisem wydarzeń obecnych i minonych ze względu na swojš specyfikę i budowę. Sam kalendarz Tzolkin dzi jest opisywany przez badaczy jako matryca wiadomoci człowieka i nie tylko zresztš. Nie będę się tutaj rozpisywać co do logiki kalendarza, bo mi się nie chce, a poza tym można znaleć wiele informacji o Tzolkinie i samemu się czego dowiedzieć. Ja nie jestem jeszcze ekspertem od tego kalendarza, aczkolwiek szybko pojšłem jego zasady działania, specyfikę 13-dniowych fali czy samš charakterystykę poszczególnych pieczęci czy też glifów jak kto woli to nazwać. Pierwsze co zresztš zrobiłem po zapoznaniu się z kalendarzem to odszukanie dla siebie własnej pieczęci i tonu mu przypisanego. I wyszło mi BIAŁE WIODĽCE ZWIERCIADŁO. I jest to dla mnie zarówno marchewka jak i kula u nogi. Bo nie jest łatwo być lustrem dla innych, jeli w ogóle kto ma pojęcie o zasadzie lustrzanych odbić, w tym sensie, że ja jestem tobš, a ty jeste mnš, ze to co wysyłamy do otoczenia, prędzej czy póniej do nas i tak wróci, często ze zdwojonš siłš, że jeli kto "staje nam na drodze" to chce tylko przekazać nam pewnš informację nas dotyczšcš. Ale mniejsza z tym.
21,22.12.2012.
Majš swoje odpowiedniki w kalendarzu Majów i sš to jak dobrze pamiętam: 21.12 - Kin Niebieskiej Krystalicznej (12) Ręki oraz 22.12 - Kin Żółtej Kosmicznej (13) Gwiazdy. W tych dwóch dniach zdarzy się co, co znaczšco wpłynie na "uleczenie" ludzkoci a następnego dnia na "zrozumienie, że nikt tutaj na Ziemi nie jest niczyim PANEM i NIEWOLNIKIEM. Więc jak najbardziej zasadne wydaje się być przebškiwanie co niektórych o możliwym "przebiegunowaniu" Ziemi, jej oczyszczeniu z naleciałoci ostatnich tysišcleci czy cykli czasowych, by następnego dnia mogła nastać Nowa Era, czy dla indian Era Trzynastu Niebios itd, itd. Dla wielu temat "przebiegunowania Ziemi" i tak nie będzie istnieć, no bo przecież cieżko sobie wyobrazić w umyle zmianę biegunów miejscami, że Ziemia sobie na moment zwolni i się przekręci. Może to i jest bzdura, a może nie jest, przecież i tak nie znamy możliwoci naszej Planety. A może ona dać ludzkoci wielkiego kopa jak będzie trzeba, co zreszta czasami ma miejsce i jest procesem bolesnym. Do mnie bardziej trafia teoria "polizgu" skorupy ziemskiej, co zresztš jest możliwe. Mylę, że na 200% nasza Planeta nie raz i nie drugi zmieni swoje fizyczne oblicze, tu i ówdzie zmieniajšc ukształtowanie kontynentów, gór, wzniesień czy obniżeń terenu. Dawno, dawno temu istniały wielkie i wspaniałe cywilizacje, po których nie ma dzi ladu, albo sš tylko resztki, czy wspomnienie w Kronice Akaszy. I można sobie na głupiego tłumaczyć, że albo się sami rozp******* albo zrobiła to sama Planeta, która czuje to co ma na sobie i jest wiadoma pewnych zobowišzań danych wszystkim stworzeniom i istotam jakie kiedykolwiek chodziły po jej powierzchni. Nasza Cywilizacja więta nie jest, ma wiele "grzechów" na sumieniu i na pewno kiedy w przyszłoci upadnie, bo upać musi, nie tylko ze względu na obecny sposób funkcjonowania społeczeństw, ale w ogóle sami wiecie... jak się traktuje ekosystem naszej Ziemii, zwierzęta, czy po prostu innych WSPÓŁMIESZKAŃCÓW tego zakštku Wszechwiata. Idmy dalej. Możliwe jest że 21.12.2012 Słońce rozbłynie w taki sposób, że spowoduje to unicestwienie naszej "technicznej cywilizacji" i zredukuje ludzkoć do bezpiecznego minimum. I wcale nie za karę. Ale to tylko jedna z możliwoci. Wielu nadmienia, że możliwe jest wzniesienie się Ziemi na wyższy stopień rozwoju, co miałoby zwišzek z zakończeniem pewnych cykli rozwoju, które to włanie się finalizujš. Ludzkoć jest dzi na tyle wiadoma, że może porzucić to co jest już jej zbędne i zajšć się tworzeniem Nowego. Ja tam wcale nie mówię, że tylko wybrani dostšpiš tego zaszczytu przejcia w wyższy wymiar istnienia i życia. Bo takie wymiary istniejš i mnie do tego przekonywać nie trzeba. Ale poziom wiadomoci na jakim się obecnie jest do czego zobowišzuje i nie tylko "Stare Dusze" muszš wieć prym w zrozumieniu wielu zjawisk. Gdyby miała przejć tylko grupka wybranych, byłoby to bezsensem, już lepiej niech wszyscy dostapiš tego zaszczytu w UWZNIOLENIU się na CIELE, DUSZY I UMYLE. Bo o to tak naprawdę chodzi. Ziemia jest jeszcze planetš 3-wymiarowš czy jak kto woli 3-gęstociowš i ma szansę w okolicach 2012/2-13 roku zmienić status na planetę 4 wymiarowš czy 4-gęstociowš. Oznaczać to może tylko jedno. CAŁKOWITA ZMIANA STYLU, SPOSOBU ŻYCIA I FUNKCJONOWANIA. Bowiem nic nie byłoby już takie samo. Być może nasze ciała stracš nieco na gęstoci (choć ciężko w to uwierzyć na teraz), choć jak się pomyli to "istota duchowa" z wyższego wymiaru na pewno ma mniejszš gęstoć ciała fizycznego i po prostu więcej energii w sobie. Teraz to tylko tak wyglšda, że mamy ciało fizyczne i nic więcej. Ale żeby życie nie było takie proste to trzeba dodać istnienie w nas samych przynajmniej jeszcze 2 dodatkowych ciał... ciało mentalne (umysł) oraz emocjonalne. Bo emocje sš czym odrębnym niż ciało fizyczne, ale kooegzystujš i współpracujš ze sobš. Można by się uprzeć i dodać jeszcze ciało eteryczne czy astralne, co tylko dowodzi, że i tak jestemy wielowymiarowi i przeskoku na inny model funkcjonowania bać się po prostu nie trzeba... tak mnie się przynajmniej zdaje...
Pisać można by jeszcze wiele, dodać do tematu kryształowe czaszki, kod Biblijny, wiele proroctw i wizji. Ale jedno nie ulega wštpliwoci. Nasza cywilizacja nie wie dokšd zmierza, nie potrafi rozstrzygnšć wielu najprostszych problemów jak choćby ubóstwo na wiecie, problem wojen, korupcje, afery, knowania polityków czy zwykłe utajnianie wielu prawd, zatrucie rodowiska naturalnego, zatruwanie własnych organizmów truciznami, życie w stresie, popiechu i poród zbytecznych "ułatwiaczy życia". Choć komu się chce to wszystko zmienić, by uczynić życie na tej planecie wartociowszym niż jest to obecnie, by ludzie nie zabijali się nawzajem o malejšce zasoby naturalne, by nie szło o "czapkę gruszek" jak to nieraz bywało, by żyć po prostu w zgodzie ze sobš, z sšsiadami, z mniejszymi braćmi i siostrami zwierzętami, by przechadzać się po lesie poród ciszy i spokoju, by móc ODDYCHAĆ czystym powietrzem, nie skażonym chemikaliami, by móc wykšpać się w czystej rzece bez cieków, mieci, czy innych takich. By mieć dla siebie więcej wolnego czasu a dzięki temu realizować swoje pasje i marzenia, nie zostawiajšc jednak fizycznej pracy na bok, bo pewna doza wysiłku fizycznego jest zawsze potrzebna, choćby przez te 2 godziny dziennie.... dla CIAŁA, UMYSŁU I PRZEDE WSZYSTKIM DLA DUCHA. A Bóg Stworzyciel i tak wszystko widzi... :))))
Pozdro dla Wszystkich :)
|