Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

wendol:
Nikt tu nie zrzuca na Kościół całego zła świata, tylko znaczną jego część :)
Właśnie :/ I dlatego jestem zniesmaczony i odpieram te zarzuty jako absurdalne.
wendol:
posiadanie przez jakiś związek wyznaniowy własnego państwa jest ewenementem.
No to jesteś krótkowidzem :-) Otóż nie jest to ewenement :D Popatrz np na państwa kultury Islamu :-) Albo niedaleko dalej w historii na ZSRR gdzie religią państwową był ateizm :-) Też nie słyszałem o zdelegalizowaniu państwa. Ale idąc Twoim sposobem myślenia należałoby uznać wszystkie państwa za organizacje przestępczo-mafijne i je zdelegalizować. Jakie znów kwestie omijam? Nie widzę potrzeby pisania na tym forum niczego o sobie. Zauważ, ze Ty też jesteś zupełnie anonimowy - więc dziwi mnie Twój "zarzut". Nie widzę potrzeby pisania niczego o sobie, bo nie sądzę aby zrobiło to jakąkolwiek różnicę komukolwiek w czymkolwiek. Pax :-)

Brat:
Właśnie :/ I dlatego jestem zniesmaczony i odpieram te zarzuty jako absurdalne.
Co jest Twoim zdaniem absurdalne? Zło wyrządzane przez Kościół, które potwierdzasz, ale twierdzisz, że są tacy, którzy jeszcze więcej go wyrządzili?
Brat:
No to jesteś krótkowidzem :-) Otóż nie jest to ewenement :D Popatrz np na państwa kultury Islamu :-) Albo niedaleko dalej w historii na ZSRR gdzie religią państwową był ateizm :-)
A czy wyobrażasz sobie, aby w Watykanie zapanowała inna religia lub ateizm? Nie widzisz różnicy?
Brat:
idąc Twoim sposobem myślenia należałoby uznać wszystkie państwa za organizacje przestępczo-mafijne i je zdelegalizować
Wszystkie? A poza tym już chyba sobie wyjaśniliśmy, że nie ma takiej możliwości.
Brat:
Nie widzę potrzeby pisania na tym forum niczego o sobie. Zauważ, ze Ty też jesteś zupełnie anonimowy - więc dziwi mnie Twój "zarzut". Nie widzę potrzeby pisania niczego o sobie, bo nie sądzę aby zrobiło to jakąkolwiek różnicę komukolwiek w czymkolwiek.
Ja o sobie na tym forum - można by o tym książkę napisać. Widać, że nie czytasz forum lub masz sklerozę. Różnicę robi, bo widzisz - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A Twój punkt widzenia (i zapewne siedzenia) jest bardzo podejrzany - charakterystyczny dla określonych środowisk. Mam nadzieję, że nie będziesz kłamał - chociaż księża mogą to robić dla dobra Kościoła (takie przepisy tam obowiązują).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A "Jasminum"?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Co jest Twoim zdaniem absurdalne?
Absurdalne wg mnie jest pisanie że za większość zła na świecie odpowiada Kościół. Bezsensowne bo: primo nie obowiązuje zasada odpowiedzialności zbiorowej, secundo kościół wyrządził masę dobra, tertio weź pod uwagę okoliczności historyczne w jakich kościół działał na przestrzeni 2000 lat.
wendol:
A czy wyobrażasz sobie, aby w Watykanie zapanowała inna religia lub ateizm? Nie widzisz różnicy?
Nie? Wogóle nie pojmuję o co Ci chodzi. Stlica Apostolska nie jest ewenementem jak sugerowałeś to wszystko. Istnieją inne państwa wyznaniowe - zaś to jest w miarę jako jedyne "cywilizowane".
wendol:
A poza tym już chyba sobie wyjaśniliśmy, że nie ma takiej możliwości.
No nie wyjaśniliśmy sobie, skoro twierdzisz że możliwa jest delegalizacja Kościoła to identycznie możliwa jest delegalizacja innych państw... :/
wendol:
takie przepisy tam obowiązują
Prosze, prosze. Uchyl rąbka tajemnicy i wskaż jakie przepisy w kościele nakazują kłamstwa dla jego dobra. Całego forum jak zauważyłeś nie czytam i nie uważam tego za celowe. I nie mam w zwyczaju kłamać. Jak zauważam Twój punkt widzenia jest równie charakterystyczny dla "pewnych środowisk" :D Nie oglądałem Jasminum. Pax :-)

Oj ciężko się z Tobą dyskutuje - męczące to, nudne i bezcelowe - jak grochem o ścianę.
Brat:
weź pod uwagę okoliczności historyczne w jakich kościół działał na przestrzeni 2000 lat
Kościół miał znaczny (i niechlubny) wpływ na kształtowanie tych okoliczności.
Brat:
Wogóle nie pojmuję o co Ci chodzi. Stlica Apostolska nie jest ewenementem jak sugerowałeś to wszystko. Istnieją inne państwa wyznaniowe - zaś to jest w miarę jako jedyne "cywilizowane".
Powiedzmy, że w Polsce z czasem zapanuje buddyzm lub jakiś New Age, czy inna forma światopoglądu. Czy w Watykanie może zapanować dajmy na to islam?
Brat:
Prosze, prosze. Uchyl rąbka tajemnicy i wskaż jakie przepisy w kościele nakazują kłamstwa dla jego dobra.
Celowo przekręcasz, czy nie potrafisz czytać? Przeczytaj jeszcze raz, bo nie chce mi się powtarzać. A jak ten temat tak bardzo Cię zainteresował, to cofnij się na trzecią stronę tego wątku, a łatwo znajdziesz. Możesz jeszcze poszukać na google pod hasłami, takimi jak np. "kłamstwa Kościoła". Jak już będziesz na google, to wrzuć jeszcze "Jasminum", a przekonasz się, że warto ten piękny film obejrzeć. I powiedz wreszcie kim jesteś. Nie chodzi mi o adresy, telefony, kontakty, ani jak się nazywasz. Wiek się przyda, bo może to być wytłumaczenie Twojego deficytu uwagi i pamięci, a ewentualny bliski związek ze strukturami kościelnymi też może sporo wyjaśnić.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol zaś dyskusja z Tobą jest dla mnie jak powiew świerzego wiatru na łące :D :D :D
wendol:
Kościół miał znaczny (i niechlubny) wpływ na kształtowanie tych okoliczności.
Tak? A była moze jakiś inny czycnnik który ją kształtował obszernij niż Kościół? Wykaż się wiedzą historyczną i obiektywizmem i odpowiedz.
wendol:
Czy w Watykanie może zapanować dajmy na to islam?
Przepraszam a co to ma do rzeczy?
wendol:
Celowo przekręcasz, czy nie potrafisz czytać? Przeczytaj jeszcze raz, bo nie chce mi się powtarzać.
wendol:
Mam nadzieję, że nie będziesz kłamał - chociaż księża mogą to robić dla dobra Kościoła (takie przepisy tam obowiązują).
No więc wyczytuję zarzut tego, że księża kłamią dla dobra kościoła bo takie tam obowiązują przepisy. I czekam na odpowiedź - jakie przepisy? Widzisz zamiast nastawiać się totalnie konfrontacyjnie może rozpocznijmy dysusje na temat faktów bez uprzedzeń i zapatrywań ingerujacych w nasze postrzeganie rzeczywistości? Taka mała propozycja - jeśli nie chcemy w nieskończoność bawić się przepychankami słownymi. Nie widzę potrzeby pisania niczego o sobie. Podobnie jak inny nie pisze niczego o sobie na tym forum.

Już kiedyś napisałem, że rozmawiać z Tobą można długo i namiętnie, bo ciągle to samo, o tym samym. Wygląda na to, że nie czytasz tego co się pisze, masz sklerozę lub udajesz głupiego. Nie szanujesz rozmówców. Nie szanujesz mojego czasu. Ja z Tobą już skończyłem pajacu. Bye. Może jeszcze komuś się będzie chciało, ale ja mimo mojej szeroko znanej anielskiej cierpliwości już rezygnuję, bo i tak niepotrzebnie włożyłem w to tyle pracy. Mam jeszcze dużo ciekawych książek (i czasopism :)) do przeczytania. Ewentualne gratulacje dla cierpliwych :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ewentualne gratulacje dla cierpliwych :)
ja sie nie podejmuje ;) z betonem sie nie dyskutuje. beton jest i tyle. taki czlowiek w zyciu nie zrobi juz ani jednego kroku na przod

Aha no faktycznie wielce obiektywne i wielce rozwijające są Twoje słowa :D Co jest dla mnie oczywiste: że nie masz wystarczającej ilości wiedzy, któa mogłaby uprawnić Cię do podjęcia merytorycznej dyskusji na tematy trudne, do tego brakuje Ci nie tyle cierpliwości co zwykłego spojrzenia na świat nieprzesłoniętego zasłonami dymnymi Twojego własnego widzimisię albo widzimisię innych. Kiedy już przestaniesz patrzeć na świat przez pryzmat Twojego własnego "ja" co ogólnie nazywa się pychą, może faktycznie przejmę się Twoimi słowami.
Campari:
z betonem sie nie dyskutuje
Uzasadnij to że jestem "betonem"... tylko uważaj, bo jeśli napiszesz, że jestem betonem bo nie chcę zmienić swoich poglądów to popełnisz dwa błędy: 1. taki, że Wy wedle tej definicji też jesteście betonami o niezmiennych poglądach 2. taki, że już nieraz zmieniłem swoje poglądy i kształtuję je nadal, poprzez ogólnie rozumiany rozwój. Pax :-)

Niektórzy "rozwijają się" tylko w ściśle określonych ramach ustalonych przez jakąś przestarzałą instytucję, która nie chce utracić swych wpływów. Dogmat i basta. http://media.putfile.com/17-Nietykalni http://media.putfile.com/06-Free-Your-Mind

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dogamt? A gdzie ja piszę coś o dogmatach!? No cóż, w zasadzie nie dziwi mnie, że nie rozróżniasz dogmatów od nie-dogamtów... A niektórzy rozwijają się tylko w sferze swoich własnych zapatrywań, nie badając świata dookoła a autorytatywnie odrzucając rzeczy, które nie pasują do ich schematu życia.

Brat:
A niektórzy rozwijają się tylko w sferze swoich własnych zapatrywań, nie badając świata dookoła a autorytatywnie odrzucając rzeczy, które nie pasują do ich schematu życia.
No wlasnie ! Jego Eminencja z prawdziwa radoscia blogoslawil wiwatujace tlumy. Ludzie wznosil owacje.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://img232.imageshack.us/img232/4303/habemuspapamva9np9.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Brat:
A niektórzy rozwijają się tylko w sferze swoich własnych zapatrywań, nie badając świata dookoła a autorytatywnie odrzucając rzeczy, które nie pasują do ich schematu życia.
Rozumiemy, przecież jesteś katolikiem :) Sam oceń czy to powód do dumy.

A to dobre pytanie czy jestem dumny z tego że jestem Katolikiem... w zasadzie jestem dumny z tego, zę jestem człowiekiem, a pojęcie "człowiek" mieści się w doktrynie katolickiej i tego punktu widzenia można pośrednio powiedzieć że jestem dumny. Ale z drugiej strony, nie jestem wcale dumny z historii Kościoła. Współcześnie mogę też powiedzieć, że utożsamiam się z nauką społeczną kościoła. A czy powodem do dumy jest odrzucanie nauki i faktów, w celu potwierdzenia własnych zapatrywań? Czy powodem do dumy jest niczym nieuzasadniona stronniczość?

Brat:
A czy powodem do dumy jest odrzucanie nauki i faktów, w celu potwierdzenia własnych zapatrywań? Czy powodem do dumy jest niczym nieuzasadniona stronniczość?
No wlasnie ! Jego Eminencja z prawdziwa radoscia blogoslawil wiwatujace tlumy. Ludzie wznosili owacje.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Tak? Czyli że Kościół odrzuca naukę i fakty? Nie wiem jak mam to rozumieć.

Brat:
w zasadzie jestem dumny z tego, zę jestem człowiekiem,
- Duma - pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek dumny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Gdy jest wyniosły towarzyszy mu zazwyczaj agresja. W chrześcijaństwie duma / pycha (łac. superbia) należy do siedmiu grzechów głównych. Nadmierna wiara w siebie, swoje możliwości, stanowi obrazę Boga i jego łaski. Zbyt wysoka samoocena jest w tym przypadku prawdopodobnie kompensacją wcześniejszego poczucia poniżenia, które w pewnym momencie zaburzyło świadomość prawdziwej własnej wartości (o ile kiedykolwiek było przez tą osobę uświadomione), która jest taka sama u wszystkich istot ludzkich (istnienie jako wartość sama w sobie), jako tych stworzonych przez Boga (lub wywodzących sie z tego samego pierwotnego Źródła). Tego typu zbyt wysokiej samoocenie towarzyszy więc także poniżanie innych jako skutek poczucia konieczności gradacji wartości istot ludzkich oraz ucieczki od poczucia poniżenia, które wiąże się z cierpieniem. Wydaje sie więc jednak, że wysokie mniemanie o sobie w takim przypadku jest często tylko grą psychologiczną, czymś na pokaz, a głęboko wewnątrz taka osoba prawdopodobnie nosi nadal pamięć poczucia zranienia i poniżenia, o których jednak nie chce pamiętać. Uważa się, że jest to grzech z którego powstają wszystkie inne. - jestes juz czlowiekiem ? Człowieczeństwo nie jest stanem, w którym przychodzimy na świat. To godność, którą trzeba zdobyć. -- Jean BRULLER
Brat:
a pojęcie "człowiek" mieści się w doktrynie
- Katolik jak z koziej dupy traba ! W tym miejscu przypominają się słowa Jana Pawła II: "Człowiek jest drogą Kościoła" i nie "miesci sie"... tylko JEST DROGA ! Korzystać będę ze starszego tłumaczenia "Konstytucji Gaudium et spes", zamieszczonej w Sobór Watykański II. Konstytucje, dekrety, deklaracje. Wydanie trzecie, Pallotinum, s. 537-629. Człowieczeństwo fundamentem chrześcijaństwa a- a nie jakies obsmarkane ..."pojęcie "człowiek" mieści się w doktrynie"...
Brat:
Nie wiem jak mam to rozumieć.
- rozumiec - Rozum - zdolność ludzkiego umysłu do operowania pojęciami abstrakcyjnymi lub zdolność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Używanie zdobytych doświadczeń do radzenia sobie w sytuacjach życiowych. Fides et ratio - ( łac. fides - wiara, ratio - rozum) encyklika papieża Jana Pawła II ogłoszona 14 września 1998. Mówi ona o relacjach między wiarą a rozumem z punktu widzenia Kościoła. Jednym z najbardziej charakterystycznych zdań encykliki ukazujących komplementarność wiary i rozumu jest zdanie: "wiara i rozum są jak dwa skrzydła unoszące człowieka ku kontemplacji prawdy". Główną tezą encykliki jest wykazanie, że wiara i rozum nie muszą się wzajemnie zwalczać, lecz powinny się wzajemnie uzupełniać, tak, by rozum nie popadł w dume i pychę (sic!), zaś wiara by nie przekształciła się w błędny, bezrefleksyjny fideizm. Wiara nadaje ludzkiej egzystencji sens, ukazuje jej przyczynę i cel. Natomiast rozum sprawia, że wiara jest dojrzała i ugruntowana.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Brat:
Czyli że Kościół ?
Byloby mi niezmiernie przyjemnie gdybys Bracie zdolal mi (nam ?) wytlumaczyc dlaczego tak bezustannie, zarowno ty, jak i zreszta cala reszta przynaleznych do twej orgaznizacji, uzurpujecie stale prawo do reprezenatcji wszystkich chrzescjan ? Pozatym celowo badz przez niewiedze i glupote, i nie wiem co jest bardziej niebezpieczne, utozsamiacie slowo Kosciol z jedna tylko sekta, ktora wcale nie reprezentuje pozostalych. Oraz nie rozrozniacie Kosciola jako instytucjii Koscila jako spolecznosci badz zgromadzenia. Nie wiem czy to czynisz przez zlo i klamiesz w jakims konkretnym celu, badz dezinformujesz innych przez wlasna glupote i brak wiedzy. Juz kiedys tutaj o tym pisalem i ominales temat i do tej pory nie otrzymalem odpowiedzi. ----- 1 - Kościół (gr. ekklesia - "społeczność/zgromadzenie wywołanych" lub dosł. staropol. "zwołanie") - w teologii chrześcijańskiej - wspólnota wiernych założona przez Jezusa Chrystusa. Potocznie w tym znaczeniu jest to ogół wierzących w Chrystusa, określający się jako lud Boży, połączony wspólnotą wiary i sakramentów (głównie chrztu) (tudzież określone wyznanie chrześcijańskie lub chrześcijanie zamieszkujący określony teren). Zajmuje się nią gałąź teologii - eklezjologia. 2 - Kościół - religijna organizacja wyznawców i ich duchowieństwa, posiadająca własną strukturę, ściśle określone zasady organizacyjne i prawne, a także własny system religijny (doktrynę) oraz określone normy postępowania kultowego i etycznego. W Polsce mianem tym potocznie (w znaczeniu stosowanym w teologii chrześcijańskiej) określa się wspólnoty chrześcijańskie (np. Kościół Rzymskokatolicki, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany), choć w rzeczywistości termin ten odnosi się współcześnie do wszystkich możliwych organizacji wyznaniowych (zarówno chrześcijańskich jak i niechrześcijańskich). Prawną rejestracją organizacji wyznaniowych na terenie RP zajmuje się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, prowadząc Rejestr Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz Wykaz Kościołów i związków wyznaniowych działających na podstawie odrębnych ustaw. Wspomniana rejestracja stwarza umocowania prawne umożliwia związkowi występowanie w obrocie gospodarczym i wchodzenie w stosunki cywilnoprawne (w tym finansowe).

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romku nie pojmuję po co przytoczyłeś to wszystko, bo w zasadzie zgadzam się z definicjami ( z zastrzeżeniem odróżneinia pychy od dumy - to nie są te same rzeczy ). Z biologicznego punktu widzenia - nie ma wątpliwości ejstem człowiekiem. Z Psychologicznego - każdego dnia odkrywam na nowo człowieka - dookoła siebie i w sobie. Nie wiem czy to już może mnie uprawnić do napisania tego, że jestem człowiekiem. Co do człwoieczeństwa masz rację :-) Jest to podstawa współczesnej nauki społecznej kościoła. Podobnie jak ciekawy opis wiary i rozumu. I co z tego?
Romek:
Byloby mi niezmiernie przyjemnie gdybys Bracie zdolal mi (nam ?) wytlumaczyc dlaczego tak bezustannie, zarowno ty, jak i zreszta cala reszta przynaleznych do twej orgaznizacji, uzurpujecie stale prawo do reprezenatcji wszystkich chrzescjan ?
A mi byłoby niezmiernie miło gdybyś wskazał gdzie niby uzurpuję sobie takie prawo :D Pisząc o Kościele mam na myśli kościół katolkcki - organizację. Rzadziej Kościół - jako wspólnotę wiernych. Hmm nei wiem o czym i w którym temacie pisałeś. Nigdy jakoś nikt mi tego nie zarzucał :D Ale cóż... doskonale zdaję sobie sprawę z rozdziału Kościoła - wspólnoty i kościoła - instytucji. A faktycznie nie dopisuję Katolicki, co mozesz uznawać za "uzurpację"(?) choć nigdy to nikomu chyba nie przeszkadzało... no ale będe od teraz konkretnij pisał o Kościele Katolickim ( KK ). I cóż z tego wszystkiego wynika?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.