Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy wiara w Boga ,jest trudną życiową próbą ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 90

Miłujšcy Boga nie majš religii, tylko samego Boga . Jak odbieramy, "widzimy" Boga ? Jeœli zastanawiamy sie nad sensem i istotš naszego życia, w tym życia duchowego ,poszukujemy odpowiedzi na nurtujšce nas pytania. Wiara , czym jest poparta, jakie ma uzasadnienie, czy nie jest to akceptowanie informacji, wiedzy, preferencji ,bez osobistej weryfikacji, sprawdzenia ? Co o tym sšdzicie?

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Romek, W tym stanie nie odłączysz się od kuli u nogi którą stanie się świat. Ta zaprowadzi Cię na samo dno.

Liszaj:
Romek, W tym stanie nie odłączysz się od kuli u nogi jaką stanie się świat. Ta zaprowadzi Cię na samo dno.
Na dnie to ja jestem ! Bylem juz nawet na dnie i znalazlem tam jeszcze siedemdziesiat metrow mulu.... Pograzal mnie ten mul i pograzal, a ze to bylo muliste dno, nie zdolalem sie od niego odbic... A Ty Liszaj? Zerwiesz kajdany ? Polamiesz bat ? Zdolasz wyzwolic sie z tych wiezow ? Powyrywasz kraty ? W jakim ja jestem "stanie" ? Z kad nabrales przeswiadczenia, ze ja chce sie odloczyc ? Nie odpowiedziales mi na zadne z moich poprzednich pytan. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Toleruje Twoje dziwactwa z dystansu min.5 metrów.

Ale o so chozi? http://img222.imageshack.us/img222/3726/azzangel1re.gif

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ale o so chozi?
No wlasnie ! Czy ktos zrozumial o co chodzi ?

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jak to jest, ze niektorym ludziom pomaga wiara w Boga ? Kiedy doskwiera mi zycie, to nigdy nie mysle o Bogu. Jakos On nigdy wtedy nie przychodzi mi na mysl. W takich momentach zaspakaja mnie tylko ksiazka. Nie potrafie myslec o Bogu codziennie. To dzieki Wam spotykam sie z Jego imieniem.

Romek:
Dodo: ..."i jesli nie ma Boga"... - nie ma Go ? A skad masz te pewnosc, ze Boga nie ma ?
Pobiezne czytanie, daje pobiezne poznanie intencji autora tekstu. Czy ja pisalam, ze pewna jestem o nieistnieniu Boga? Wyrwiesz cos z kontekstu i ferujesz zdaniem jako moim pewnikiem? Masz wolna wole, tak jak i ja - odpowiedz sobie na co masz wplyw poslugujac sie wolna wola, a na co nie masz wcale lub w niewielkim zakresie. Odczytaj tym razem wlasciwie moje pytanie, gdyz siega ono bardziej obecnej tendencji stawiania czlowieka ponad Boskosc. Nawiasem mowiac, czy " ponad te Boskosc" co oznacza cos wiecej,pona ma jakies nazewnictwo i definicje ?
Romek:
Do BOSKOSCI przybiza nas TYLKO nasze CZLOWIECZENSTWO. Ba ! Moze nas wywyzszyc ponad te BOSKOSC. Tylko czlowieczenstwo i odpowiedni sposob poslugiwania sie nasza ludzka WOLNA WOLA i EGZYSTENCJA moze nas wzniesc. Ponad Boskosc rozumiem :)))) Typowa dendencja i jakze dla wielu zrozumiala, akceptowana i taka swojska. Kruk, krukowi oka nie wykole :))) [quote=Romek]Stąd Bóg uznał, że do pełnej doskonałości jego dzieła potrzebny jest pewien margines zła. To zło nie jest jednak bezpośrednim dziełem Boga, lecz jest wytworem woli człowieka, która poszła na "manowce"."...
Czlowiek najlepiej wie, co Bog mial na mysli:) Z jednej strony Bog " uznal" - by podazac do doskonalosci jest potrzebny margines zla......z drugiej natomiast zlo jest wytworem woli czlowieka......sprzecznosc . Zlo juz musialo istniec by czlowiek mogl dokonac wyboru zla lub dobra, ale komu zawdziecza swoja " egzystencje" Bogu, czy czlowiekowi? a moze jeszcze ktos inny w teatrze zycia bierze udzial ???? Gdyby nie bylo wody, nie byloby pragnienia.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Dodo:
Odczytaj tym razem wlasciwie moje pytanie, gdyz siega ono bardziej obecnej tendencji stawiania czlowieka ponad Boskosc. Nawiasem mowiac, czy " ponad te Boskosc" co oznacza cos wiecej,pona ma jakies nazewnictwo i definicje ?
Niektórzy jednak mylą pojęcia i mają problem. Ponad Boskość? - To niemożliwe. Chyba, że mamy na myśli taką "Boskość", która była niedowartościowana i zazdrosna, więc zniszczyła np. wieżę Babel. Tym, którzy tak pojmują Boskość, radzę poczytać trochę o Sumerach, bo w przeciwnym wypadku nadal będą mieć prymitywne (religijne) pojęcie o Boskości i liczne dysonanse poznawcze. A żeby być lepszym od starotestamentowego "Boga", to naprawdę dużo nie potrzeba. KK będzie pielęgnował wizję prymitywnego Boga (bożka), by ludzie nie osiągnęli wyższego poziomu rozwoju moralnego, bo wtedy istnienie KK straciłoby sens. Czyżbyś Dodo się uwsteczniła w tej Anglii? Czy może jak zwykle prowokujesz, aby pociągnąć mnie za język? :) Coś mi się przypomniało a propos mojego języka i...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Polecam: http://www.nieznany.pl/images/large/products/Pulsar_gdy_dusze_LRG.jpg http://www.nieznany.pl/Gdy-dusze-stana-sie-bogami-pbi-2248.html http://www.ezoteryczne.ksiazki.pl/index.php?modul=8&id_detal=4881 http://www.dobreksiazki.pl/b6739-gdy-dusze-stana-sie-bogami.htm Autor, bez wydawania jakichkolwiek ocen, odsłania tu wiele błędów myślowych i pułapek współczesnej ezoteryki, wyprowadzających świadomość człowieka na manowce. Wiele miejsca poświęca także tematyce zaświatów i temu, co dzieje się z "Duszą" po przejściu na drugą stronę. Książka daje odpowiedzi na wiele wciąż pojawiających się pytań, dotyczących nie tylko poglądów religijnych, ale także tych związanych bezpośrednio z codziennym życiem, jak np. kwestie usuwania ciąży, klonowania, przeszczepu organów, optymalnej długości życia czy śmierci "niewinnego" dziecka.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wlasnie, roznie ludzie pojmuja "Boskosc" . Jedni maja wzglad religijny inni ezoteryczny jeszcze inni widza zupelnie inaczej. Boskosc moze byc i jest tylko jedna. Mozna do niej wzrastac, mozna z nia wspolistniec lecz nie mozna jej przerosnac .....i z tym sie nie zgadzam. Jesli mialabym brac pod uwage starotestamentowego Boga, to nie dorownam mu w karaniu, w wymuszaniu wielkiej chwaly.....tu mowy o wolnym wyborze byc nie moze. Co to zreszta za milosc jesli jest wymuszana pod grozba kary. To nie milosc lecz poddanstwo, niewolnictwo, sluzebnosc. Czy sie uwstecznilam? Tu jest to niemozliwe, spotkalam sie ze swiatem ktorego do tej pory nie znalam, z ludzmi ktorych nie zawsze rozumiem choc sie staram. Z jednej strony swiat ten przeraza , z drugiej zachwyca ....jakze rozne uczucia sie mieszaja. Czasem gdy tak sie temu rytmowi galopujacemu nie wiedziec po co i dokad przygladam, uczestnicze....mam pragnienie zamknac oczy i nic nie wiedziec, nic nie slyszec, do niczego nie dazyc.....bo dzisiejszy swiat to dzungla. Slabi nie maja szans, wrazliwi padaja pod ciezarem sily " wilkow" , kto lew, kto sarna czy moze myszka nie trudno rozpoznac. Lecz coz z tego , niby kazde stworzonko potrzebne, niby kazde chce jakos koegzystowac, ma marzenia, plany, nadzieje, ktore czasem pekaja jak banka mydlana.....wielu tu takich, walczacych....jeszcze wiecej takich, ktorzy obleczeni w kly czekaja na swoja ofiare. Zupelnie inaczej o wolnej woli mozna rozmawiac z punktu widzenia lwa.....inaczej z punktu widzenia sarny. Jak to mowia " punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ":) Odbieglam troszke od tematu ....sorryyy :) Jesli zlo musi tak samo istniec jak dobro, to zapytam sie czy trzeba byc slepym aby docenic wzrok?, czy trzeba byc chorym by cieszyc sie zdrowiem? Czy bez poznania nienawisci, nie potrafimy kochac???? Sa dzieci swiatla i dzieci ciemnosci, to dwa rozne swiaty....tak jak noc nie spotyka sie z dniem.....tak obce sa sobie te dwa swiaty. Przenikaja sie one wzajemnie ale kazde dazy do zupelnie czegos innego. I tu nalezy byc ostroznym gdyz nie zawsze potrafimy rozeznac, rozpoznac z ktorym w zyciu my sie utozsamiamy. A moze sie uwstecznilam? I jakie to ma w koncu znaczenie, to kim jestem dla siebie i innych, to jak zyje, ku czemu chyli sie moje serce a od czego ucieka. To jest dla mnie wazniejsze. Wiedza to jedna sprawa, ale uczucia, wrazliwosc i otwartosc na innych to druga. Co z tego, ze wiem kiedy nie czuje :)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 90
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.