| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Globalne ocieplenie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
|
Globalne ocieplenie- naukowcy bijš na alarm
Globalne ocieplenie będzie znacznie poważniejsze niż do tej pory przewidywano. Naukowcy sugerujš, że wzrost temperatur może być niedoszacowany nawet o 75 procent, a skutki ocieplenia katastrofalne dla całej ludzkoci.
Naukowcy z Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz USA nie zgadzajš się z dotychczasowymi obliczeniami, które wskazujš, że podwojenie iloci dwutlenku węgla w atmosferze podwyższy jej temperaturę maksymalnie o 4,5 stopnia.
Takie sš oficjalne wskazania Międzynarodowego Panelu Zmian Klimatycznych odpowiedzialnego za tego typu prognozy. Obliczenia Panelu biorš pod uwagę dwa czynniki: obecnoć dwutlenku węgla bezporednio zatrzymujšcego ciepło oraz zmniejszone odbijanie promieni słonecznych przez powierzchnię Ziemi ze względu na topniejšce niegi. Dwa zespoły naukowców publikujšce w Magazynie Badań Geofizycznych dodały trzeci czynnik: dwutlenek węgla dodatkowo uwalniany przez ekosystemy w zwišzku z ociepleniem atmosfery.REKLAMA Czytaj dalej
Zespół amerykański obliczył, że maksymalny wzrost temperatury przy podwojonej iloci dwutlenku węgla będzie miał zakres od 1,6 do 6 stopni Celsjusza, górna granica jest o 1,5 stopnia wyższa od prognozowanej dotychczas.
Zespół europejski, który używał innej metodologii, wskazuje na jeszcze wyższe wartoci i sugeruje, że przy najczarniejszym scenariuszu wzrost iloci dwutlenku węgla spowoduje wzrost temperatur na lšdach o 8 stopni do końca wieku.
Jeden z autorów publikacji, Peter Cox, dyrektor naukowy projektu zmian klimatycznych w brytyjskim Centrum Ekologii i Hydrologii, powiedział Polskiemu Radiu, że taki wzrost temperatur może przyczynić się do powstania gigantycznych huraganów i susz, a także wyganięcia Pršdu Zatokowego czy wyschnięcia lasów Amazonii
ródło www.onet.pl
|
|
|
No, ja tą stagnację obszedłem pisząc mgr., wybierając sobie temat do którego jest bardzo mało literatury polskiej, więc przynajmniej w języku się poduczyłem i przy okazji przygotowałem młodszym kolegom studentom coś do poczytania w ojczystej mowie :) Lepsze to niż przepisywanie czy skanowanie książek polskich i powielanie tych samych błędów przy okazji.
Ale mózgi nasi "naukowcy" uczelniani mają dość zatwardzone, to fakt. Tylko nieliczni odważają się myśleć samodzielnie i wnosić powiew świeżości do nauki, czy systemu nauczania.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Ja wybrałem taki temat, że też nie było właściwie o tym literatury w języku polskim. Poczekałem rok i literatura się pojawiła :)
Pisałem o ryzyku bankowym i nowych instrumentach finansowych służących jego ograniczaniu: transakcje futures, opcje, swapy itp.
Teraz widzę, że to wszystko pic na wodę - ten światowy system finansowy jest i tak bardzo niestabilny. Co dopiero, gdy wystąpią jakieś większe kataklizmy?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wyjątkowo ciepło na dalekiej północy
(20.01/07:07) - Ostatni miesiąc przyniósł na dalekiej północy Europy nadzwyczajnie wysokie temperatury. Na Islandii grudzień zapisał się ze średnią temperaturą na poziomie powyżej zera, mimo iż na przestrzeni dziesiątek lat normą jest średnia temperatura ujemna. Na co dzień oznaczało to, że mimo panowania nocy polarnej, termometry pokazywały najczęściej powyżej 5 stopni, w najcieplejsze dni dochodząc do 10 stopni powyżej zera. Takie klimaty mogą na Islandii panować jesienią lub wiosną, ale nie zimą, kiedy temperatura powinna oscylować na najniższym poziomie spośród całego roku. Niezwykłemu ciepłu częściej niż zwykle towarzyszyły opady deszczu i porywisty wiatr. Jeszcze bardziej zaskakująco było w tym czasie na północy Skandynawii i wyspach Morza Arktycznego, czyli między innymi na archipelagu Svalbard, gdzie na wyspie Spitsbergen położona jest polska stacja polarna. W regionie temperatura również była znacznie wyższa od tej zwykle notowanej w ostatnim miesiącu roku. Przykładowo na wyspie Jan Mayen średnia osiągnęła prawie 0,5 stopnia, podczas, gdy powinna minus 1 stopień. W najcieplejsze doby, oczywiście podczas nocy polarnej, notowano nawet plus 10 stopni, a przecież norma to wartości ujemne temperatury. Dzięki wysokim temperaturom padający na Arktykę śnieg był mokry przez co objętościowo spadło go więcej niż w ostatnich latach. Skutki cieplejszej aury w porze zimowej są więc dosyć zaskakujące. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Do ocieplenia przyczyniło się... czystsze powietrze
A A A
PAP | dodane (04:05)
Zaskakujące wnioski naukowców mogą szokować.
Jedną z przyczyn ocieplenia klimatu w Europie na przestrzeni trzech ostatnich dekad jest spadek liczby mglistych dni, co z kolei wiąże się z poprawą jakości powietrza - twierdzą autorzy badania opublikowanego w internetowym wydaniu periodyku "Nature Geoscience".
W latach 1976-2006 liczba dni charakteryzujących się ograniczoną widocznością z powodu utrzymywania się mgieł lub aerozoli atmosferycznych zmniejszyła się w Europie o połowę. Zjawisko to jest wynikiem spadku zagęszczenia dwutlenku siarki w powietrzu - twierdzi zespół naukowców pod kierownictwem Roberta Vautarda z francuskiej Komisji Energii Atomowej (CEA).
Według zespołu Vautarda, spadek liczby mglistych dni wyjaśnia od 5% do 20% wzrostu temperatur w omawianych latach, a w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie jakość powietrza po transformacji ustrojowej poprawiła się najwyraźniej, nawet 50%.
Odbijając promieniowanie słoneczne, mgła może lokalnie obniżyć temperaturę powietrza nawet o 2 stopnie Celsjusza - oceniają badacze.
(tbe)
|
|
|
23. cykl słoneczny nie chce się zakończyć
(21.01/00:03) - Naukowcy są zaskoczeni plamami słonecznymi, które po kilkumiesięcznej przerwie znów zaczęły się pojawiać na niższych szerokościach geograficznych na Słońcu. To może wskazywać na to, że oficjalnie ogłoszony początek 24. cyklu słonecznego tak naprawdę jeszcze nie nastąpił. Jesteśmy obecnie w fazie najmniejszej aktywności naszej dziennej gwiazdy podczas jej 11-letniego cyklu. Chociaż naukowcy obserwują cykle już od dziesiątek lat, to jednak tym razem granica między kolejnymi cyklami zamazuje się i wyjątkowo przedłuża. Jeśli sytuacja ta się nie zmieni, to najprawdopodobniej pierwsza połowa 24. cyklu będzie krótsza niż zwykle i potrwa do szczytu słonecznej aktywności, który prognozowany jest na 2011 lub 2012 rok. Podczas, gdy na Słońcu pojawiają się niewielkie plamy na Ziemi mieszkańcy dalekiej północy mogą obserwować na nocnym niebie imponujące zorze polarne. Astronomowie spodziewają się zobaczenia kolejnych kolorowych wstęg mniej więcej około niedzieli i poniedziałku (25-26.01), kiedy do ziemskim biegunów magnetycznych dotrze kolejna porcja naładowanych cząsteczek ze Słońca. Światło zorzy polarnej bez wątpienia należy do najwspanialszych widowisk w przyrodzie dostępnych ludzkim oczom. Ciemność nocy polarnej rozdzierają drżące łuki i wstęgi fioletu oraz błękitu, niebo przecinają jasne, zielone promienie z błyszczącymi czerwonymi końcówkami. Wspaniałe białe draperie o fantastycznej wewnętrznej strukturze zmieniają swe kształty i łączą się wielokrotnie w ciągu minuty. W tym samym czasie pasma pulsującego światła tworzą widok dający się porównać jedynie ze wspaniałym zachodem Słońca, lecz pozostający w nieustannym ruchu. Niestety szansę na zobaczenie zorzy będą mieć tylko mieszkańcy obszarów polarnych i okołopolarnych. Aby zobaczyć zorzę w Polsce będziemy musieli poczekać 2-3 lata. Pod artykułem zamieszczamy zdjęcie zielonej zorzy polarnej wykonanej w ostatnią niedzielę (18.01) z pokładu pasażerskiego samolotu na wysokości 10 kilometrów nad Kanadą. www.twojapogoda.pl
Wzrost aktywności słońca może wyjaśniać podnoszene temperatury rejestrowane na Ziemi oraz innych planetach.
|
|
|
http://maps.wunderground.com/data/640x480/2xeu_st.gif
Ciekawe temperatury w Europie aktualnie na 6 rano
ale nie wiem czy to sie nie aktualizuje i potem będzie z innej godziny
|
|
|
Według mnie mamy mniejszy wpływ na klimat niż nam się wydaje. Już wielokrotnie w historii poziom CO2 a co za tym idzie temperatura, była wyższa niż teraz. Kolejno następują po sobie okresy ocieplenia i ochłodzenia. Za kilka lat być może zaczniemy dyskutować raczej o globalnym ochłodzeniu....
|
|
|
Jeśli człowiek ma choć 5% wpływu na zmiany klimatyczne, to i tak byłoby niezwykle dużo.
Nie wiemy za wiele o naturalnych globalnych cyklach pogodowych i elektromagnetycznych powiązanych z cyklami Słońca i wędrówką planety przez kosmos, bo nie uzyskaliśmy jeszcze pełnej starożytnej wiedzy na ten temat (albo ktoś postarał się o to żebyśmy jej nie uzyskali). Będziemy musieli uczyć się na nowo przez doświadczenia, a to może być bolesne.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Kiedyś był film z James'em De Meo, pokazywał doświadczenia jakie prowadził ze statku. Była mowa też o doświadczeniach w Etiopi nad wywoływaniem deszczów. To było w strefie jedenaście w TVN.
Niestety sprawy mają się trochę inaczej niż się niektórym wydaje.
Nie pokazali dokładnie urzadzeń którymi zmieniają pogodę.
Ale czegoś tam zawsze można się usiłować domyślać.
Ta technologia jest zbyt niebezpieczna żeby ja udostepniać.
W ciągu pół godziny z bezchmurnej bezwiecznej pogody nad statkiem wirujący duzy bęben wywołał sztorm.
I tylko nad statkiem. Było to widoczne na radarze drugiego statku który obraz niepogody i chmur pokazywało jako romb w którego centrum był dokładnie statek.
Wsadzenie przez Reicha odrobiny materiału radioaktywnego do niewinnego akumulatora orgonu spowodowało katastrofę pogodową pewnie podobną jaką z 12 lat temu mieliśmy nad Wrocławiem.
Uważam że susze na Ziemi mogły by być likwidowane.
Ale komu to się może opłacać.
De Meo chciał ileś lat temu 10tys. dolarów miesięcznie za swoją pracę na rzecz wyoływania deszczu chyba w Etiopi i jak się pieniadze skończyły i pozwolenia to zwinął swoją działalność.
Tak iż absolutnie nie jest prawdą że mamy niewielki wpływ na kształtowanie pogody tylko nie ma kto zasponsorować takich którzy maja odpowiednią do tego wiedzę. Ktoś kto miałby sponsorować musiał by mieć w tym interes.
Niestety bardziej opłacalne jest żyć w kryzysie niedoborów niż w kryzysie nadmiaru.
Pozdrawiam.
|
|
|
Ja tylko miałem na myśli wpływ konwencjonalnego przemysłu i ludzkiej normalnej działalności, o której się tak huczy w mediach.
Z tymi technologiami pogodowymi to USA i Rosja eksperymentują już od dobrych kilkudziesięciu lat. Teraz jeszcze doszły Chiny do spółki. Domyślam się, że muszą być w tym nieźle zaawansowani i że niektóre wydarzenia pogodowe są właśnie tymi technologiami powodowane, w ramach testów.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
To też nie jest do końca tak.
Konwencjonalne posunięcia działalności człowieka niszczenie lasów dymy z fabryk oraz energetyka jądrowa działają niszcząco na system równowagi i taka działalność powoduje te wydłużające się okresy susz lub też gwałtowne niszczące deszcze nawalne i wichury.
Jeżeli jest dużo lasów mało przemysłu to taki ekosystem sie utrzymuje. Tam gdzie wytworzyła się pustynia tam te pustynie się nie cofają. A te pustynie to bardzo często wynik działalności człowieka.
Jeżeli akumulator orgonu to prosta skrzynka z kilku warstw stali i materiału organicznego. Zrobienie czegoś takiego to groszowa sprawa można wziąść materiał że złomu. I tam wystarczy z 1 gram czegoś promieniującego wsadzić żeby popsuć pogodę to co mówić o przypadkowych zjawiskach wynikających ze zgromadzenia iluś set kilogramów naprawdę mocno radioaktywnych materiałów w elektrowniach.
To jest niebezpieczeństwo elektrowni atomowych. Jest produkcja tonami radioaktywnych śmieci. I niech gram takiego śmiecia znajdzie się w czymś spełniającym warunki akumulatora do orgonu.
Tak iż nic nie jest w tym temacie proste i oczywiste jak człowiek może mniej niszczyć normalny stan równowagi.
My przyzwyczajeni do tego że coś zawsze jakoś tak wygladało nie bardzo zdajemy sobie sprawę że dana sytuacja wynika z utrwalonego stanu. Że normalnie coś przebiegało by łagodniej a tak to odbija się od jednej bandy do drugiej.
Nie zauważamy że ileś tygodni bez deszczu to jest nie naturalne a potem ileś tygodni z deszczem ponad normę to też nie norma czyli coś sztucznego.
Tak ale gdzie znaleść złoty środek a jeszcze wiedzieć co z czego wynika.
Pozdrawiam
|
|
|
Po pierwsze ocieplenie klimatu a próby kontrolowania pogody to dwa inne tematy. Rezolucja Unii europejskiej nakazuje wszystkim należącym do niej krajom zmniejszenie emisji dwutlenku węgla w ciągu najbliższych lat o 20%. Przeliczając to na światową emisje dwutlenku węgla, widzimy że spadnie ona jedynie o 3%. Za to nasza gospodarka odczuje to w znaczącym stopniu a jeszcze bardziej przeciętny Polak odczuje to w swoim portfelu, gdy będzie płacił kilkakrotnie wyższe rachunki za prąd. Tymczasem główni "truciciele" leżą poza Europą i są to: Stany Zjednoczone i Chiny. O ile jednak w USA chociaż dyskutuje się na ten temat i zaczyna przeprowadzać pierwsze działania w celu zmniejszenia emisji CO2, to w Chinach, za kwestionowanie działania państwowej gospodarki, próby ochrony środowiska i wszelkie inne działania, które nie idą w parze z opinią partii komunistycznej można zostać rozstrzelanym na stadionie. Podsumowując, Europa znajdując się w awangardzie światowej ochrony środowiska zapłaci za to wysoką, bo liczoną w miliardach euro cenę, jednocześnie nie powodując znaczącego zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych.
|
|
|
Ktoś tu za bardzo łapie się na dowcip kontrolowania wszystkich i wszystkiego w imię wyższego dobra.
Sorry ale ocieplenie moze być przede wszystkim wywołane większą aktywnością słońca bo ocieplenie jest odczówane na pozostałych planetach również a tam dwutlenku wegla nie dostarczamy.
Jeżeli zbliża się planeta Nibiru to dlaczego nie mogło by to zakłócać aktywność słońca o 1% lub więcej.
Tak ale nasze słońce ogrzewa nas od temperatury -273stopni Celsjusza
do temperatur plusowych czyli gdyby go nie było to na powierzchni chciało by być bliżej zera bezwzglednego.
Oczywiście jest jeszcze wewnetrzne ciepło Ziemi.
Ale bardziej chodzi mi o to że ten 1% aktywności wiecej to wzrost temperatury o 3 stopnie celsjusza.
To nie bardzo są dwa inne tematy, jeżeli przez to że jest cieplej emitujemy mniej gazów cieplarnianych to tak naprawdę bolą nas tylko susze.
Dlatego tu omawiamy tematy kompleksowo z zupełnie innej strony niż wciskają nam środki masowego rażenia.
Poza tym to głównie stan i ilość pary wodnej wpływa na to czy atmosfera odbija czy pochłania ciepło z promieniowania.
Ale to było we wcześniejszych postach.
Inna kwestia jesli wybucha wulkan do atmosfery dostaje się mnóstwo dwutlenku wegla i mnóstwo pyłu.
I co, najczęściej po takim wybuchu jest zimniej. Tak samo po wybuchu bomby atomowej wspomina się zimie nuklearnej.
Jeśli poruszamy słuszne kwestie jak nas robią w idiotów to piszmy to jasniej i wyraźniej że nam wszystko podrożą.
Istotnie zmiejszą emisję wszystkiego co sie da, ale to nie wpłynie na poprawę czegokolwiek bo sąsiedzi za nas to nadrobią.
|
|
|
http://www.twojapogoda.pl/encyklopedia/sztorm.htm
a tu trochę o sztormach
|
|
|
A tu troche o anomaliach nad Hiszpanią i Francją przyczynek do treści cztery posty wyżej.
Georg nie jest przyzwyczajony że my tu łączymy tematycznie pokrewne zagadnienia bo po co zakładać kolejny temat.
Huraganowy wiatr we Francji i Hiszpanii
(24.01/07:04) - Potężny sztorm panuje na wodach Zatoki Biskajskiej u wybrzeży południowo-zachodniej Francji i północnej Hiszpanii. Fale wysokie na ponad 5 metrów uderzają w plaże powodując podtopienia niżej położonych terenów. W portach ruch zamarł, ponieważ wypłynięcie na morze podczas takiej pogody stanowiłoby zagrożenie życia. Fale wyzwalane są przez huraganowy wiatr, który powoduje spustoszenia między innymi we francuskim Bordeaux i Dax oraz w hiszpańskim Santanderze, Bilbao i San Sebastian. Porywy zachodniego i południowo-zachodniego wiatru przekraczają tam 100 km/h w dodatku pada ulewny deszcz, a niebo od czasu do czasu przecinają błyskawice. Najmocniej wieje w Bordeaux, gdzie podmuchy wiatru mają prędkość nawet 150 km/h. Zarówno na francuskim jak i hiszpańskim wybrzeżu wiatr łamie gałęzie, które upadają na domy, drogi i słupy energetyczne, przez co tysiące ludzi jest pozbawionych prądu. Woda wdzierająca się w głąb lądu zatapia popularne miejscowości wypoczynkowe. Niektórzy mieszkańcy w środku nocy zostali zmuszeni do natychmiastowej ewakuacji. Władze poprosiły ludność o pozostanie w domach do czasu osłabnięcia wiatru, co ma nastąpić według najnowszych prognoz do godzin popołudniowych. Największych zniszczeń należy się spodziewać w portach, gdzie nie wszystkie statki i promy udało się zabezpieczyć. Rybacy potracili wiele kutrów, przez co w najbliższym czasie nie będą mogli wypływać na połowy. To nadzwyczajne zjawisko, ponieważ nie często zdarza się sztorm o tak gigantycznej sile. Zaskakujące są również pioruny, które w styczniu można uznać za ewenement. Dzisiejszego popołudnia wiatr zacznie się gwałtownie nasilać także na wodach zachodniej części Morza Śródziemnego. Wieczorem i w nocy potężny sztorm na wodzie i huraganowy wiatr na lądzie mogą powodować zniszczenia na Majorce, Korsyce i Sardynii oraz na francuskim Lazurowym Wybrzeżu. Wichury są związane z niżem atmosferycznym o imieniu Mikołaj (Klaus), który z dużą prędkością przemieszcza się z zachodniego krańca Francji w kierunku Lazurowego Wybrzeża. Poniżej zamieszczamy mapę z lokalizacją omawianego zjawiska. www.twojapogoda.pl
Dobrze że my jesteśmy trochę z boku tych atrakcji.
Dla kogoś kto ma wiedzę bo się interesuje to świat nie ogranicza jemu się do dyrektyw Uni Europejskiej. Tylko biurokrata potrafi wziąść wycinek problemu i przedstawiać go jako istotę i całość zagadnienia.
Oni za to biorą pieniądze i o to chodzi, że prawda o całości niewiele ich interesuje.
|
|
|
Jednym słowem żyjemy w świecie puzzli, gdzie każdy dopada swój element i wielbi go do końca życia. Rzadko ktoś sięga po więcej puzzli.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
|||
|
Bo na kilku poprzestawać też nie można... o ile się chce coś ciekawego złożyć :)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Bo to trzeba trochę intuicji żeby te puzle złożyć.
Nie dawać sobie wcisnąć czegoś co ma udawać że jest do tej "konstrukcji".
Jak tych kilka słusznych ustawimy to widać czego szukać i na co zwracać uwagę żeby dalej pasowało.
Jest to jednak wysiłek i komu by się chciało, bez tego też mozna funkcjonować.
|
|
|
Seria trąb wodnych u wybrzeży Chorwacji
(25.01/07:08) - Do widowiskowego zjawiska doszło wczoraj po południu wzdłuż wybrzeży od Dubrownika po Split w Chorwacji, gdzie podczas przejścia frontu atmosferycznego pojawiła się trąba wodna. Jak informują łowcy tornad z Chorwacji burzowa chmura przemieszczała się znad Morza Adriatyckiego w kierunku lądu. Po chwili u podstawy "granatowej" chmury zaczął się wyłaniać charakterystyczny komin. Początkowo nie sięgnął on lustra wody, lecz powiększał się i zmniejszał, aż do momentu, gdy obok niego pojawił się kolejny komin. Po kilkudziesięciu sekundach kominów było już wiele. Obserwatorzy nie mogli uwierzyć, że udało im się dostrzec nie jedną, ale aż trzy trąby wodne. Ich szczęście szybko się jednak skończyło, bo już po 5 minutach po słupach wirującego powietrza zasysających wodę w Adriatyku nie było już śladu. Przebieg tego zjawiska można prześledzić na zdjęciach wykonanych przez obserwatorów, a zamieszczamy je pod artykułem. Chorwacja jest mekką trąb wodnych, pojawiają się one niemal o każdej porze roku i zawsze wzbudzają zainteresowanie zarówno mieszkańców jak i turystów. Zjawisko to powstaje na chmurach burzowych na skraju dwóch zróżnicowanych mas powietrza. Wczoraj jedna masa powietrza była bardzo ciepła oraz sucha i dotarła znad Afryki, natomiast druga masa była chłodna oraz wilgotna i dotarła znad zachodu Europy. Przejściu trąb powietrznych towarzyszył ulewny deszcz. Zasada powstawania trąb wodnych jest identyczna jak w przypadku zwykłych trąb powietrznych. Mają one jednak ułatwione zadanie, gdyż ponad zbiornikami wodnymi warunki atmosferyczne bywają znacznie bardziej korzystne niż nad lądem. Oba zjawiska są niezwykle groźne dla ludności. Trąby wodne stanowią zagrożenie dla statków. Słup wirującego powietrza z łatwością wywołuje miejscowy sztorm, podczas którego statek może zatonąć. W Polsce jedne z najlepiej udokumentowanych trąb wodnych zanotowano 10 sierpnia 2003 roku na wybrzeżach Władysławowa, a także Jastarni. Ostatnio zjawisko to widziano pod koniec sierpnia ubiegłego roku od Słowińskiego Parku Narodowego przez Ustkę po Jarosławiec. Pod artykułem zdjęcia z Chorwacji. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |