| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Co to znaczy "antychryst"? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 116 |
|
Dosłownie - przeciwnik Chrystusa. Istnieje wiele teorii na ten temat i sedna sprawy dowiemy się, kiedy ów osobnik się ujawni.
Według badań Biblii, zapowiadajšcej Antychrysta od prawie 2000 lat oraz teorii konspiracyjnych, na arenie wiata ma się ponownie pojawić Mesjasz. Wiadomo że chrzecijanie oczekujš ponownego przyjcia Chrustusa w celu zaprowadzenia Królestwa Bożego.
Tymczasem Żydzi nadal oczekujš swojego Mesjasza, ponieważ Jezusa odrzucili oraz odrzucajš nadal.
Tak więc mamy dwie grupu ludzi oczekujšcych Mesjasza, ale każda z nich widzi go zupełnie inaczej.
Syjonici planujšcy odbudowę wištyni Salomona w Jerozolimie planujš posadzenie na tronie królewskim... Mesjasza!
Istnieje teoria konspiracyjna Blue Beam Project (Projekt Niebieskiego Promienia) o którym mówi się, że władcy wiata planujš 'odkryć' jakie niezwykłe zwoje, w których okaże się, że dotychczasowe wierzenia, czy w Biblię czy Koran okażš się całkowicie mylne oraz, (oczywicie!) w tych zwojach jest nic innego jak Prawda.
Odkryciu temu majš towarzyszyć cuda na niebie! Majš być wywietlane z satelitów potężne obrazy na niebie, z których będš przekazywane w wielu językach informacje o 'prawdziwym' Mesjaszu i 'prawdziwej' religii.
Ewangelia Judasza czy DaVinci Code to najprawdopodobniej przygrywka do reszty tego spektaklu.
Wtedy wladcy wiata będš chcieli nam udowodnić, że posłannictwo Mesjasza było przez wszystkich le rozumiane i ukaże się sam (fałszywy) Mesjasz czyli Antychryst.
Czy będzie to człowiek, czy też sam Lucyper, nie wiadomo. Wiadomo, że będzie ukazywał nadprzyrodzonš moc i większoć wiata weń uwierzy.
Niesamowity wzrost filmów i programów okultystyczno satanistycznych czy na temat UFO i zjawisk nadprzyrodzonych wydaje się być formš przyzwyczajania nas do tego, że rzeczywicie siły nadprzyrodzone istniejš, ze sš one powišzane z rzeczywicie istniejšcym UFO a w sumie sš to istoty, które nas stworzyły i teraz chcš nam pomóc.
Oczywicie wszystkie inne religie zostanš zniszczone a jedynie wielbienie Antychrysta będzie wymagane.
Nasuwa się ciekawe pytanie.
Jak rozpoznać, czy jest to prawdziwy Chrystus czy jego fałszerstwo, Antychryst?
Prawdziwy Chrystus nie będzie zmieniał ani Biblii, ani prawa a będzie je wypełniał.
Fałszywy będzie utrzymywał, że Biblia jest fałszywa i będzie podawał nowe nauki, oczywicie sprzeczne z naukami biblijnymi.
Jest jeszcze jeden sposób, w jaki mozna będzie odróżnić fałszywego Mesjasza od Prawdziwego.
Proszę zapišć pasy!!!!!!
Antychryst będzie witany przez media, TV, wszystkich polityków i władców i nie znajdzie sie w mediach słowa krytyki przeciwko niemu.
Pojawienie się prawdziwego Chrystusa będzie przyjmowane z wrogociš przez władców wiata i media.
Przyczyny sš proste.
wiat obecny żyje kłamstwem, przemocš, oszustwem, morderstwem, wojnš, prostytucjš, homoseksualizmem, pedofiliš, zoofiliš, bałwochwalstwem, pornografiš, miłosciš do pieniadza i nienawiciš do wszystkiego co dobre.
A to sš rzeczy, które były, sš i będš potępiane przez Jezusa. Naturalnie Antychryst będzie także ten brud popierał oraz usprawiedliwiał, podobnie, jak to się dzieje w obecnym czasie.
Tak w skrócie wyglšda pojęcie Antychrysta.
|
|
|
Pamiętaj Watcher, że obowišzuje zakaz straszenia diabłem na lekcjach religii.
Jak sobie sam stworzyłe piekło na Ziemi, to nie sprzedawaj tej wizji innym, bo może się zicić.
Każdy ma własnš cieżkę.
Smakuj życie po swojemu.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Przypućmy, że nastałby "raj na Ziemi".
Z kim by wtedy walczył Watcher? Czy dla Ciebie byłby to raj?
A może atakujesz, bo czujesz się atakowany?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Gdyby nastał Raj na Ziemi, nikt nie czułby potrzeby walczyć z kimkolwiek ! To tak trudno zrozumieć ? Gdyż panem tego wiata przestałby być diabeł/szatan ! Nastałoby oczekiwane Królestwo Boże, to oczekiwanie i pęd do takiego życia posiada każdy z nas, każdy poszukuje miłoci i chce żyć w miłoci, poszanowaniu , zgodzie , obdarzajšc się wzajemnie tylko dobrem. To pierwiastek Boga Jego iskra , która jest jak renica oka, bez której nie widzimy ale nie umniejsza to w żadnym stopniu czucia. Jeli kto uważa, że niemożliwe jest życie dobrem i miłociš to znaczy , że jego ciało panuje nad duchem , a nie duch nad ciałem.
Wielu uważa, że szatan nie istnieje, uważajš tak ci, którzy już dawno zatracili ducha prawdy. Dla nich nie istnieje zło homoseksualizmu, zdrad małżeńskich, wszelkiego rodzaju uzależnień, walka o władzę, zniewolenia, nienawić, mordy, gwałty itp. Homoseksualizm upiększajš nazewnictwem " inna orientacja seksualna"co zwišzane jest z ciałem - tylko nie przyjdzie im do głowy, że u tego typu ludziach duch przestał panować nad ciałem, sš już w " rękach złego" jak marionetki . Może to jest zbyt uproszczone ale w silnym duchu silne ciało.
Wielu tłumaczy zdrady małżeńskie, jako co zupełnie normalnego, to przecież wyzwala tak potrzebnš energię - tylko komu ta energia jest potrzebna, zadowolenie cielesne a co z duszš się dzieje ? Takiego tłumaczenia osoba zdradzona nie rozumie i nie zrozumie, dla niej bliska osoba , mšż/żona okazały się kim kto zdradził nie tylko ciałem ale i duchem , to boli a jeli boli to jest czym złym i to zło z reguły uderza wykorzystujšc słaboć ducha ! A gdzie luby, obietnice dane kochanej osobie " lubuję miłoć, wiernoć i uczciwoć małżeńskš " ???? Nawet tego rodzaju luby straciły na wartoci , ale przecież wszystko można wyjanić wolnociš , bardzo elastycznie w zależnoci od własnych egoistycznych potrzeb.
Specyfikš tej epoki jest nazywanie zła dobrem. Piekło na Ziemi jest, ono istnieje i choć jednostka żyje sobie spokojnie w zaciszu domowym, z posadkš, ze swoimi zachciankami, nie zmienia to faktu , że piekło istnieje i nie trzeba go tworzyć ono JEST ! Wystarczy rozejrzeć się dookoła, włšczyć TV gdzie zewszšd dobiegajš głosy, wizje o piekle na Ziemi. Jeli to nie jest zło, że drugi człowiek cierpi, jeli nie jest złem głód, brak pracy, brak możliwoci leczenia, wojny, mordy itp. to czym to jest ??? Dowiadczeniem? Czego? Życia ? Nie ! to jest włanie panowanie szatana/diabła , który kieruje duszami ludzkimi jak marionetkami, który posługuje się nimi zwodzšc nawet w imieniu dobra, piękna , ba ! miłoci - wszelkie chwyty dozwolone byle udał się zamiar zniszczenia ducha Bożego.
Zauroczeni sa co niektórzy a jest ich coraz więcej wizjš UFO. Nic zatem dziwnego, że badacze zwracajš uwagę na podobieństwo przeżyć osób wziętych przez UFO z przypadkami posesji (opętania przez ducha) i dowiadczeniami spirytystycznymi. Czołowy ufolog amerykański Raymond Fowler uważa, że 'Współczesne badania w dziedzinie demonologii oraz rzekomych nawiedzeń przez diabła zawierajš wiele uderzajšcych podobieństw z niektórymi przypadkami zwišzanymi z UFO.
Watcher chociaż ma fobię na punkcie syjonistów potrafi odróżnić dobro od zła, nazywa rzeczy po imieniu nie odziewajšc w kolorowe szatki by gówno wyglšdało jak złoto. A to trzeba mieć na uwadze, z rezerwš podchodzić do wszystkiego i nie pozwolić siebie faszerować kłamstwami w barwę tęczy ubranymi.
Potrafi to tylko ten kto jest pokorny w obliczu mocy Bożej, kto nie uważa , że posiadł wiedzę ostatecznš i jedynš , kto wcišż nieustannie zadaje pytania a odpowiedzi skrzętnie sprawdza nie tylko poprzez inteligencję, mylenie ale również czucie,ducha a wszystko w oparciu o miłoć, sprawiedliwoć, dobro i poszanowanie.
Odrzucajš co niektórzy Biblię, piętnujš katolicyzm czy innego rodzaju religie. Rozwój ducha/duszy nie polega na przyjęciu takich czy innych dogmatów, jak również nie polega na wierze w Ufo, ezoteryczne manie, czy NewAge. Rozwój polega na życiu dla drugiego człowieka, tego blisko i daleko, tego na codzień i od czasu do czasu lub z przypadku spotkanego. Rozwój to powierzenie się Bogu i w Nim pokładanie nadziei, to prostota jak u dziecka tak niech będzie tak, nie niech będzie nie. To uczciwoć pod każdym względem , miłoć , przyjań i tak dobrze pojmowane ale coraz częciej naginane dobro.
Biblia tak chętnie dzis deptana a jednak to ona nas wszystkich ukierunkowała, nakreliła poprzez Dekalog co jest dobre a co złe. To włanie Biblia księga nad ksiegami jest coraz mniej zrozumiana. Wielu treciom przypisujemy brak naszej akceptacji, kto jednak wie czym Bóg się kieruje, niech to powie , niech dowiedzie !
Zrozumienie własnych dowiadczeń, dobrze powiedziane X-Balance , kto je zrozumie, pozna umozliwi mu dalszy rozwój. Przez dowiadczenia kształcimy się , wzrastamy jeli kto potrafi i chce z własnych dowiadczeń wycišgać wnioski.
Można się nie zgodzić z moimi slowami, można je wymiać i podeptać - wszystko można. Nie piszę tego by kogokolwiek pouczać, piszę by zwrócić uwagę, że jak dotychczas wierzenia dzielš a nie łšczš, nie tego oczekujemy i chyba nie chcemy.Zamiast przekonywać się wzajemnie o słusznoci swoich najprawdziwszych z prawdziwych racji czy nie lepiej czas spozytkować na informowaniu nie tego co przeczytalimy, czego się dowiedzielimy - ale tego co czujemy, czego dowiadczamy, z czym się zmagamy i w jaki sposób wzajemnie możemy sobie pomóc w dalszej drodze zwanej ŻYCIEM ! Tu i teraz ! :)
|
|
|
Spoko, ale:
1. To co widzisz w TV to nie jest większociowy obraz wiata. Media rzšdzš się swoimi prawami i pokazujš to, co przycišga ludzi. Ja już od dawna nie oglšdam TV.
2. Rzeczywicie dużo ludzi na Ziemi cierpi, ten system jest chory, promuje wycig szczurów, bezwzględnoć i brak poszanowania człowieka. Ale to się zmieni. To z czym nie potrafiła sobie poradzić wiara katolicka, zmienia nowa duchowoć, która przenosi rodek ciężkoci z czego zewnętrznego, z czym się ludzie nie utożsamiali, na co bardzo osobistego - czšstkę Boga w każdym z nas. Chcesz się zbliżyć do Boga? To nie zachowuj się jak bydle. A jeli ludzie się nie zmieniš, to czeka nas katastrofa. Ludzie potrzebujš miłoci, bo bez tego ginš, sš nieszczęliwi, nie widzš sensu życia, mimo że potrzeby materialne majš zaspokojone.
3. Nie mów o panowaniu szatana nad wiatem, tylko nazywaj rzeczy po imieniu: bezwzględny materializm osišgany za wszelkš cenę, żšdza władzy nad drugim człowiekiem, itp.
4. Zdrada jest wynikiem rozpadu zwišzku. Do miłoci nikogo nie zmusisz, to uczucie działa inaczej.
5. O homoseksualistach się nie wypowiadaj, bo łatwo Ci mówić, gdy Ciebie to nie dotknęło. Wyobra sobie, że oni też chcš kochać i być kochani. Nie utrudniaj im dodatkowo życia.
6. UFO nie jest zjawiskiem jednorodnym i na ten temat też niewiele wiesz.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Spoko: ale :
1. To co widzę w TV wystarczy , że na moment włšczę mi za wszystko, ponadto nie trzeba oglšdać TV aby widzieć zło - chyba , że kto jest lepy bo mu wygodnie jest nie widzieć, nie słyszeć !
2. Nie obarczajmy za wszystko zło wiarę katolickš, wielu pod parawanem kocielnym się chowa bo tak wygodnie a majš gdzie jakškolwiek wiarę prócz dbanie o swój prywatny interes. Nawet nie starasz się zobaczyć drugiej strony medalu - katolicyzmu, a trzeba być uczciwym ! Chcesz się zblizyć do Boga? Nie zion nienawiciš i nie sugeruj innym , że jest jak bydło bo nic cię do tego nie upoważnia- nie jeste Alfš i Omegš .
3.Nazywam rzeczy po imieniu pod parawanem bezwzględnego materializmu kryje się szatan, pod żšdzš władzy nad drugim człowiekiem kryje się szatan, pod nowš duchowociš niewiadomego pochodzenia kryje się to samo zło. O czšstce Boga w każdym z nas wie każdy człowiek różnej religii, nie bez przyczyny nazywajšc siebie samych dziećmi Boga, a do siebie wzajemnie siostra-bracie. Jesli kto w tym nie uczestniczy nie ma pojęcia, trzeba wiedzieć by wnioskować.
4. Co jednak powoduje rozpad zwišzku, rozpad jest skutkiem a przyczynš ? częstokroć jest brakiem dbałoci o zwišzek , o miłoć o cišgłe jej podsycanie. Uczucie miłoci jest stałe gdy się prawdziwie kocha. Pod popiołem nawet żar się tli i tylko w trosce i poczuciu odpowiedzialnoci można ten żar na nowo rozpalić, nic trudnego trzeba chcieć. No chyba, że się nie chce bo się znalazło inny obiekt westchnień- zawsze jaka odmiana :)
5. Mam prawo o homoseksualistach się wypowiadać, tym bardziej , że oni chcš kochać i być kochani - CIELENIE! bez tego nie potrafiš ! Znasz homoseksualiste, który kocha bez seksu z facetem ?
6. O UFO zdaje się Ty wiesz najwięcej ? :) Moje gratulacje , powinienem wiedzieć że z "profesjonalista" taki jak ty który wie zawsze , wszędzie i wszystko najlepiej, sie nie dyskutuje :)
|
|
|
Z tego wynika, ty liznołe jedynie temat religii:)
1. ocena na podstawie znajomoci osoby czy kilku zdań ?
2. druga ocena z brakiem zrozumienia
3. słowa według czynów i postępowań
4. żona rozumie puki nie czuje zagrożenia, jeli poczuje - nie zrozumie, to " bardzo się kochamy" jako nie wychodzi i nie pasuje, niczego nie brakuje twojej żonie, a jeli nie czujesz do niej pocišgu seksualnego to znaczy, że masz chłopie problem ! Ciekawe jak by ona się czuła widzšc siebie i ciebie na tym forum z tekstem "nie czuję do niej pocišgu seksualnego" . Stwierdzenie o zaspakajaniu własnych potrzeb z kim innym, to takie przyziemne skierowane na doznania fizyczne.
5. wolę być mężczyznš lubię czuć się nad a nie pod :)))) a poza tym kobiety nie przepadajš za maminsynkami w spodniach zachowujacymi się jak bezbronna lala :))
6. ty nie szukasz rozmówcy, ty szukasz czytacza co będzie klakierem dla twoich idei,ty nie szukasz nauk , porad ale chętnie uczysz innych i radzisz - tylko takš rolę potrafisz przejšć.Więc nie pierdol mi o poziomie , bo nie ten wymiar :)))
|
|
|
Za mało wiesz o mnie, o moich potrzebach, formach i wymiarach kontaktów jakich dowiadczam, aby pisać takie rzeczy.
Kiedy z pewnš dziewczynš w autobusie zaczšłem się łšczyć na poziomie duszy, to dopiero było doznanie, ale się bardzo zmieszała, bo nie rozumiała co się właciwie stało. Ja też udałem zmieszanie i wyszedłem z tego z twarzš.
Ach, jak wy religijni ludzie lubicie oceniać innych i macie problem z pogodzeniem swojej duchowoci z cielesnociš, z realizacjš i doznaniem pełni życia na Ziemi.
Różni ludzie, różne pragnienia, różne dšżenia, różne możliwoci.
Smakuj życie po swojemu.
Każdy ma własnš cieżkę.
Posłuchaj - co pięknego i wyciszajšcego
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie jest to czasem wybujała wyobrania?
Interpretowanie zdarzeń według swojej wizji?
Jeli potrafisz udawać zmieszanie, udajesz wszystko.
Jeden klocek domina kładzie pozostałe.
My religijni ludzie przedkładamy ducha nad cielesnoć.
Ty wišżesz ducha z ciałem, twój duch czuje się wietnie gdy ciało potrzeb dozna.
Przeczytaj wyżej swojš ocene :))) o innych !
To nie tylko " problem" religijnych ludzi :)))
Szumne słowa - " realizacja i doznania pełni życia na Ziemi"
w formie zachciankowej ?
Spróbuj połšczyć się ze swojš żonš na poziomie duszy,
i na poziomie ciała doznasz seksualnego podniecenia
nie będziesz musiał udawać zmieszania .
|
|
|
Nie w formie zachciankowej, tylko w formie wielotorowego i wielowymiarowego rozwoju.
A jak mylisz? Po co jeste na Ziemi?
Zwłaszcza po to, aby eksplorować materię i dowiadczać istnienia w niej.
Dlaczego niektórzy stawiajš w opozycji do siebie różne formy przejawiania istnienia? Skšd ta potrzeba dualizmów? Moim zdaniem to jednak wpływ religii.
Musisz stać się jednociš w wieloci, aby być pełnš istotš. Niech jedno nie przysłania Ci drugiego. Musisz połšczyć w sobie materię z energiš.
Aby połšczyć się z kim na poziomie duszy, to dusze te muszš mieć jak najwięcej cech wspólnych, muszš się przycišgać. Ja mogę na niš oddziaływać (nawet wbrew jej woli), ale ona nie jest w stanie odpowiednio silnie zadziałać na mnie (zbyt duża różnica potencjałów).
Swojej żonie bardzo pomogłem. Miała trudne dzieciństwo, była nieszczęliwa i miała pretensję do całego wiata. Nikt nie mógł z niš wytrzymać. Mi się udało jš w znacznym stopniu wyleczyć. Nie było łatwo, raniła mnie strasznie, ale że jestem znany ze swej anielskiej cierpliwoci i wytrzymałoci, to udało się - moja żona nabrała trochę radoci życia.
Przede mnš miała w kolejnoci mężczyznę z: BOR, UOP, z Policji, i dopiero ja (SW) z niš wytrzymałem i poddałem jš odpowiedniej resocjalizacji.
To moje ostatnie (i prawdopodobnie pierwsze) wcielenie na Ziemi i cały czas mam poczucie jakby występowania w dwóch osobach jednoczenie. Jestem jednoczenie obserwatorem samego siebie, swoich emocji i odczuć z zewnštrz. Mam wrażenie jakbym grał w jakim teatrzyku, i żeby żyć w miarę normalnie wród ludzi, to pewne reakcje muszę symulować. Może nie tak; z jednej strony ja tych uczuć doznaję, ale jednoczenie jestem obserwatorem z zewnštrz w stosunku do samego siebie. W rezultacie doznania te nie sš tak silne i mocno wpływajšce jak u innych ludzi.
Nie wiem jak Ci to wszystko wytłumaczyć. Pewne rzeczy można zrozumieć dopiero jak się ich samemu dowiadczy.
Poznałem jaki czas temu (na tym forum) ciekawš dziewczynę, z którš chciałem porozmawiać, ale wysłała mi SMS-a żebym położył się na chwilę i powiedział: "chwilo trwaj".
Tak zrobiłem, leżałem na boku z przymkniętymi oczami i nagle zaczšłem widzieć Ziemię z dużej wysokoci - sponad chmur. Obleciałem chyba Ziemię dookoła i chciałem odlecieć gdzie indziej, ale poczułem że jeszcze co muszę zrobić, że co mnie przycišga.
Zobaczyłem samego siebie leżšcego w łóżku. Poczułem wielkš miłoć i chciałem zlać się w jedno, ale wiedziałem że nie powinienem tego robić.
Zobaczyłem siebie w dwóch osobach z perspektywy jeszcze trzeciej osoby. Poprzytulalimy się chwilę do siebie, a nawet widziałem jak łšczymy się miejscami ze sobš - nastšpiło co jakby zlewanie.
Wreszcie odłšczylimy się od siebie i jeden JA zniknšł. A ja otworzyłem oczy w łóżku.
Polecam Ci cudownš ksišżkę Ghala (ten gostek jest jeszcze "lepszy" ode mnie).
http://www.dolfina.org/tose/_v/blogi-ghal.htm
http://www.nexus.media.pl/zakupy/product_info.php?products_id=179
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Moja Weronika
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Jestem na Ziemi po to by uczyć sie miłoci, by dzielić sie niš. Jestem tu po to by w tej rzeczywistoci ziemskiej dowiadczać emocji a jedznoczenie umieć nad nimi panować.
Rozumiem , że masz innego rodzaju dowiadczenia, każdy ma swojš drogę .
Zastanawia mnie tylko twoje poczucie wyższoci nad innymi i z czego ono wynika, z niedowartociowania czy poczucia , że twoja wiedza i odczucia sš tymi najprawdziwszymi ?
Można czytać wiele ksišżek, promujšc swojš stronę którš też odwiedziłem tłumaczy twojš " wiedzę" ale nie tłumaczy w żaden sposób prawdziwoci tego o czym usilnie przekonujesz. To sš demagogie i kolejne dogmaty. Niczym nie różnisz się od ludzi wierzšcych i zyjšcych jakškolwiek religiš. Bardziej wierzysz w to wszystko i zyczysz sobie tego bo tak łastwiej jest żyć bez barier, bez granic jakie człowiek winien sobie stawiać. Poznanie dobra do tego zobowišzuje każdš duszę ! Różnica polega na " widzeniu" Boga i istot ludzkich innymi kategoriami.
Ja nie mam takich doznań i nigdy nie miałem. Mam innego rodzaju :)
Głos, który mnie prowadzi gdy tego potrzebuję, gdy proszę i pytam. Nigdy mnie nie zawiódł, rozwišzania które podaje trudne sš, wydawałoby się niemozliwe do wykonania. Gdy krok po kroku wypełniam " instrukcję" wszystko samo się dzieje jak po male :) Nie powiem, że bez trudu mojego, ostatecznie cel jednak jest osišgnięty !
Raz tylko w ostatnim czasie dałem się zwieć innemu głosowi. Czułem wewnštrz, że nie powinienem, że mam zaniechać tego. Zlekceważyłem przestrogi , konsekwencjš tego było co czego sobie nie życzyłem, czego nie chciałem, z czym się zmagałem i zmagam do dzi. Ten głos przyszedł bez proszenia, bez klęczek i ten był fałszywy. Teraz umiem już rozróżniac, którym głosem mam się kierować.
Każdy ma swoje " objawienia" ważne by rozróżnić co jest czym, kto jest kim i do czego prowadzi .
|
|
|
Mylę, że Twoje poczucie mojej wyższoci wynika z jakich Twoich podwiadomych kompleksów.
Zastanowiłem się skšd u ludzi wierzšcych (wiadomo w co) bierze się chęć narzucania czego innym, a z drugiej strony poczucie, że inni próbujš im co narzucić.
Otóż jeli kto sam do czego nie doszedł, nie przedyskutował dogłębnie tego z samym sobš, to podwiadomie wie, że jaka wiara została mu narzucona. Póniej sam dla siebie przyjmuje rolę narzucacza i strażnika "jedynej prawdy".
A póniej czuje się wręcz w obowišzku narzucania innym "swojej" (nieswojej) wiary. Gdy spotyka się z kim niepodzielajšcym jego zdania, to podwiadomie boi się utraty swojej wiary (i kary) i tym agresywniej atakuje straszšc dodatkowo szatanem, piekłem, itp.
Ach jakie to parszywe. Ludzie najpierw robiš sami sobie krzywdę postępujšc wbrew sobie, a póniej to samo robiš innym.
"Gdy krok po kroku wypełniam 'instrukcję' wszystko samo się dzieje jak po male."
Mam podobnie, powiem więcej - gdy chciałem zrobić co szkodliwego dla mnie (w tym wypadku zadać się ze "złš kobietš"), to moje wyższe ja przejęło nade mnš całkowitš kontrolę. Zrobiłem co, czego nie rozumiałem, klęczałem już między jej nogami, ale wstałem i wyszedłem.
Ja nigdy nie żałuję tego co zrobię, wszystkie dowiadczenia mnie wzbogacajš.
Spróbuj sobie wybaczyć i nie spędzaj życia na klęczkach.
Różnica między nami "polega na 'widzeniu' Boga i istot ludzkich innymi kategoriami." To piękne i głębokie wnioski. Wiele nas za to łšczy, obaj chcemy dobra i miłoci dla wiata.
Jeli chcesz, to możesz spokojnie zapoznać się z ksišżeczkami na mojej stronie, nie bój się - one nie gryzš.
Nie wiem dlaczego, ale poczułem, że Cię lubię (nawet więcej)... Już wiem dlaczego - jeste po prostu dobrym człowiekiem :)
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Mylę, że Twoje poczucie mojej wyższoci wynika z jakich Twoich podwiadomych kompleksów."
To nie wynika z mojego poczucia ( bo za mało się znamy ) ale z twoich słów.
"Zastanowiłem się skšd u ludzi wierzšcych (wiadomo w co) bierze się chęć narzucania czego innym, a z drugiej strony poczucie, że inni próbujš im co narzucić."
Nie zauważyłe , że prócz mojego zwrócenia uwagi na diabła/szatana nie narzucam żadnej religii?? Raczej przez negowanie twoich tekstów oczekuję czego innego.
Nie zauważyłe , że nie tyle o wiarę chodzi co o sens , istotę naszego życia? A ty mi imputujesz religijne opcje. Oceniasz mnie przez pruzmat katolików i nie przyjdzie ci do głowy, że możesz sie mylic w swojej ocenie.
Nie mam sobie czego wybaczać , wszelkie dowiadczenia uznaję za lekcje i tyle !
Życia też nie spędzam na klęczkach, nie zrozumiałe ! a wydawałomi sie , że masz polot w mysleniu indywidualnym :) Klęczę tylko w rozmowie z Bogiem, gdy do Niewgo się zwracam. To jedyny Majestat przed którym uginajš się moje ludzkie kolana. I nie widze w tym nic smiesznego, bojaliwego - to jest akt pokory przed Stwórcš !!!!
Dzięki za dobre słowa, dobry człowieku :))))
|
|
|
nie wiecie co to antychryst?
ano kiedy tak sobie żyjecie uspołeczniajšc nieuspołecznionych,
dręczšc innoć, wielbišc szaroć
nie wiecie że cierpi jakie wrażliwe serce, jakby było kłute mieczem goršcym
pewnego dnia to serce straci ciepło
stanie się zimne
i to będzie antychryst
tak bardzo chcielicie by inni mówili waszym językiem, żyli po waszemu,
o ironio bo włanie antychryst się z nich wywodzić będzie i wywodził
i dostaniecie zrównanie hehe
zawsze jeli kogo gnębicie, komu z powodu tego że nie jest jak wy, odmawiacie
szacunku, wiedzcie że rodzi się złoć, rozpacz, a ta się kumuluje w powietrzu, gdy jest jej więcej wiedzcie że urodziny antychrysta sš blisko.
Krew się przeleje gdy wszyscy będš myleli że pokój nastał na wieki.
Pozdrawiam.
|
|
|
Ładne, dzięki za mšdre słowa AntiUS. Twoje słowa się czuje.
A teraz do Wolara.
Słowa można różnie interpretować w zależnoci od własnego podejcia do nich (do ich sensu). A podejcie to bierze się z uczuć wywołanych tymi słowami (ich oddziaływaniem na poglšdy, przekonania, kompleksy).
A wiesz co to jest metafora, porównanie?
I nie wstyd się, że czego nie zrozumiałe.
Ale przecież napisałe:
"Zlekceważyłem przestrogi , konsekwencjš tego było co czego sobie nie życzyłem, czego nie chciałem, z czym się zmagałem i zmagam do dzi. Ten głos przyszedł bez proszenia, bez klęczek i ten był fałszywy."
Zmagasz się z czym do dzi, ale czy wybaczyłe sobie to, że dokonałe takiego, a nie innego wyboru?
A czy głos prawdziwy przychodzi tylko na klęczkach?
Pamiętaj, że Bóg nie jest władczym mężczyznš (ani władczym, ani mężczyznš).
Pamiętaj aby nie czynił sam sobie krzywdy. Zrobiłe błšd, zrozumiałe, wycišgnšłe wnioski na przyszłoć - wystarczy. Nie zadręczaj się.
Kiedy poszedłem do spowiedzi (miałem takš potrzebę), popłakałem przy konfesjonale i mi ulżyło.
A może z szerszej perspektywy okaże się, że było to w taki, czy inny sposób korzystne dla Ciebie?
Nie męcz ani siebie, ani innych, bo zapiewam Ci tak.
Boli mnie, gdy widzę że kto robi sobie krzywdę i jest przez to nieszczęliwy.
To że tak napisałem, nie znaczy (ale może znaczyć), że Ty tak robisz.
Pamiętaj, że te teksty czytajš też inni i ma to szerszy wydwięk na teraz i na przyszłoć.
A to ciekawe, że dzi w pracy też usłyszałem że jestem dobrym człowiekiem, a wystarczył prosty gest w stosunku do kolegi. Otworzyłem mu drzwi przed nosem (fakt że się spieszyłem i zrobiłem to trochę za szybko) puszczajšc go przodem, trochę się przestraszył gdy drzwi minęły o centymetr jego nos, ale powiedziałem: "spoko spoko, kontroluję sytuację" (nigdy niechcšcy nie zrobiłem komu krzywdy, trenowałem pewnš chińskš sztukę walki i mam inny poziom percepcji niż większoć ludzi) i wtedy włanie usłyszałem, że jestem dobrym człowiekiem.
Gdy wyszedłem z pracy to zauważyłem, że niektórzy ludzie patrzš mi w oczy i umiechajš się do mnie. A wiesz dlaczego? Bo miałem w sercu duży ładunek miłoci po napisaniu, że Cię lubię.
Przyszła do mnie moja córeczka, gdy pisałem te słowa, usiadła mi na kolanach i zaczęła mnie głaskać po ręku, a póniej po brodzie (nie ogoliłem się). Zrobiła co takiego pierwszy raz, ma niewiele ponad trzy latka.
W radio usłyszałem, że różnica między kobietami a mężczyznami jest taka, że mężczyni nie umiejš wyrażać swoich emocji, więc po raz kolejny stwierdzam, że jestem kobietš (kolejna kobieca cecha).
Lubisz mnie choć troszeczkę Wolarkuu? :)
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Zastanawia mnie tylko twoje poczucie wyższoci nad innymi i z czego ono wynika
"To nie wynika z mojego poczucia ( bo za mało się znamy ) ale z twoich słów."
"To jedyny Majestat przed którym uginajš się moje ludzkie kolana. (...) to jest akt pokory przed Stwórcš"
Tez myle że to raczej wolare ma poczucie niższoci niż DW wyzszoci.
Raczej chodzi tu o wewnętrznš Consystencję...
Myslę, że Wolare kompletnie nie ujmuje pojcia pokory.
Co to za "majestat", przed którym trzeba klęczeć???? -to majestatu zaprzeczenie.
Postrzegajac "stwórcę" przez pryzmat >>Pan-Niewolnik<< zawiadczasz,
ze nie masz kontaktu ze Stwórcš -a z Demonem, (z pewna formš okupacji twojego potencjału).
który czyni Cię poddanym... i nie zezwala na dowiadczenie Twojej Boskoci!
|
|
|
X-Balance
Jedno pytanie .
Nie potrafisz klęczeć z miłoci, dla miłoci z wdzięcznoci ????? Za to co dostaję, prócz zycia dla innych mogę jeszcze tylko tyle a może aż tyle? Nie czuję się niewolnikiem, raczej synem :)))
Dariusz Wendołowski
Nawet nie musiałem sobie wybaczać, pisałem , że to była lekcja, nauka - tak to przyjšłem. Konsekwencji od tamtej pory dowiadczam dlatego się z tym zmagam Skończš się konsekwencje, koniec zmagań..
Spoko! Nigdy nie chciałem krzywdzić umylnie ani nieumylnie. Kontrowersyjne odpowiedzi moje , które tak cię bolš - to pytajšce zarzuty na które oczekiwałem odpowiedzi ale nie w takiej formie jak pisałe, tš formę znam z ksišżek.
Aaaaa, jeszcze to: głos nie przychodzi tylko na klęczkach, również gdy jestem sam wród natury którš kocham, zapach, barwy, urok, pejzaz....wszystko !!!
Korzystaj z chwil spędzanych z córeczkš, to sš te najpiękniejsze i niepowtarzalne :)
Nie zgodzę się z tym - mężczyni też potrafiš wyrażac swoje emocje , zwłaszcza ci którzy czuli się kochani gdy wzrastali .
Nie piszę pod publikę, gdy komu odpowiadam ( jednostce na forum) do niej kieruję słowa. Innym razem mogę ogólnie do wszystkich, ale w rozmowie z konkretnš osobš, odpowiadam konkretnej osobie :)
"Nie męcz ani siebie, ani innych "
Oki! Było, nie było mnie .
ps. piosenka fajna słyszę jš często w pracy w radiu :)
|
|
|
Potrafię klęczeć, stać na głowie oraz parę innych fikołków.
To co uprawiasz -to demagogia.
Możesz se nawet puku zrobić
"z miłosci" jeli Ci to sprawia frajdę.
Ale gwarantuje ci, że nic tym Dobrego dla innych nie wnosisz!
A Uwierzysz w to, ze jeli ja teraz se klęknę - to będzie wyrażenie miłoci,
ale jeli ty to treraz zrobisz, to będzie wyrażeniem jej Braku?!
Zrobilibymy niby to samo - a jakże co innego!
jeżli Ty ie nie czujesz niewolnikiem, to tylko znak,
że nie wiesz, gdzie jeste, że brak ci nawigacji.
Znak też że nie wiesz dokšd zmierzasz.
Może i lepiej.. Dopuki jeste z tym szczesliwy.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 116 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |