Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Co to znaczy "antychryst"?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 116

Dosłownie - przeciwnik Chrystusa. Istnieje wiele teorii na ten temat i sedna sprawy dowiemy się, kiedy ów osobnik się ujawni. Według badań Biblii, zapowiadajšcej Antychrysta od prawie 2000 lat oraz teorii konspiracyjnych, na arenie œwiata ma się ponownie pojawić Mesjasz. Wiadomo że chrzeœcijanie oczekujš ponownego przyjœcia Chrustusa w celu zaprowadzenia Królestwa Bożego. Tymczasem Żydzi nadal oczekujš swojego Mesjasza, ponieważ Jezusa odrzucili oraz odrzucajš nadal. Tak więc mamy dwie grupu ludzi oczekujšcych Mesjasza, ale każda z nich widzi go zupełnie inaczej. Syjoniœci planujšcy odbudowę Œwištyni Salomona w Jerozolimie planujš posadzenie na tronie królewskim... Mesjasza! Istnieje teoria konspiracyjna Blue Beam Project (Projekt Niebieskiego Promienia) o którym mówi się, że władcy œwiata planujš 'odkryć' jakieœ niezwykłe zwoje, w których okaże się, że dotychczasowe wierzenia, czy w Biblię czy Koran okażš się całkowicie mylne oraz, (oczywiœcie!) w tych zwojach jest nic innego jak Prawda. Odkryciu temu majš towarzyszyć cuda na niebie! Majš być wyœwietlane z satelitów potężne obrazy na niebie, z których będš przekazywane w wielu językach informacje o 'prawdziwym' Mesjaszu i 'prawdziwej' religii. Ewangelia Judasza czy DaVinci Code to najprawdopodobniej przygrywka do reszty tego spektaklu. Wtedy wladcy œwiata będš chcieli nam udowodnić, że posłannictwo Mesjasza było przez wszystkich Ÿle rozumiane i ukaże się sam (fałszywy) Mesjasz czyli Antychryst. Czy będzie to człowiek, czy też sam Lucyper, nie wiadomo. Wiadomo, że będzie ukazywał nadprzyrodzonš moc i większoœć œwiata weń uwierzy. Niesamowity wzrost filmów i programów okultystyczno satanistycznych czy na temat UFO i zjawisk nadprzyrodzonych wydaje się być formš przyzwyczajania nas do tego, że rzeczywiœcie siły nadprzyrodzone istniejš, ze sš one powišzane z rzeczywiœcie istniejšcym UFO a w sumie sš to istoty, które nas stworzyły i teraz chcš nam pomóc. Oczywiœcie wszystkie inne religie zostanš zniszczone a jedynie wielbienie Antychrysta będzie wymagane. Nasuwa się ciekawe pytanie. Jak rozpoznać, czy jest to prawdziwy Chrystus czy jego fałszerstwo, Antychryst? Prawdziwy Chrystus nie będzie zmieniał ani Biblii, ani prawa a będzie je wypełniał. Fałszywy będzie utrzymywał, że Biblia jest fałszywa i będzie podawał nowe nauki, oczywiœcie sprzeczne z naukami biblijnymi. Jest jeszcze jeden sposób, w jaki mozna będzie odróżnić fałszywego Mesjasza od Prawdziwego. Proszę zapišć pasy!!!!!! Antychryst będzie witany przez media, TV, wszystkich polityków i władców i nie znajdzie sie w mediach słowa krytyki przeciwko niemu. Pojawienie się prawdziwego Chrystusa będzie przyjmowane z wrogoœciš przez władców œwiata i media. Przyczyny sš proste. Œwiat obecny żyje kłamstwem, przemocš, oszustwem, morderstwem, wojnš, prostytucjš, homoseksualizmem, pedofiliš, zoofiliš, bałwochwalstwem, pornografiš, miłosciš do pieniadza i nienawiœciš do wszystkiego co dobre. A to sš rzeczy, które były, sš i będš potępiane przez Jezusa. Naturalnie Antychryst będzie także ten brud popierał oraz usprawiedliwiał, podobnie, jak to się dzieje w obecnym czasie. Tak w skrócie wyglšda pojęcie Antychrysta.

Pamiętaj Watcher, że obowišzuje zakaz straszenia diabłem na lekcjach religii. Jak sobie sam stworzyłeœ piekło na Ziemi, to nie sprzedawaj tej wizji innym, bo może się ziœcić. Każdy ma własnš œcieżkę. Smakuj życie po swojemu. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przypuœćmy, że nastałby "raj na Ziemi". Z kim byœ wtedy walczył Watcher? Czy dla Ciebie byłby to raj? A może atakujesz, bo czujesz się atakowany? [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Gdyby nastał Raj na Ziemi, nikt nie czułby potrzeby walczyć z kimkolwiek ! To tak trudno zrozumieć ? Gdyż panem tego œwiata przestałby być diabeł/szatan ! Nastałoby oczekiwane Królestwo Boże, to oczekiwanie i pęd do takiego życia posiada każdy z nas, każdy poszukuje miłoœci i chce żyć w miłoœci, poszanowaniu , zgodzie , obdarzajšc się wzajemnie tylko dobrem. To pierwiastek Boga Jego iskra , która jest jak Ÿrenica oka, bez której nie widzimy ale nie umniejsza to w żadnym stopniu czucia. Jeœli ktoœ uważa, że niemożliwe jest życie dobrem i miłoœciš to znaczy , że jego ciało panuje nad duchem , a nie duch nad ciałem. Wielu uważa, że szatan nie istnieje, uważajš tak ci, którzy już dawno zatracili ducha prawdy. Dla nich nie istnieje zło homoseksualizmu, zdrad małżeńskich, wszelkiego rodzaju uzależnień, walka o władzę, zniewolenia, nienawiœć, mordy, gwałty itp. Homoseksualizm upiększajš nazewnictwem " inna orientacja seksualna"co zwišzane jest z ciałem - tylko nie przyjdzie im do głowy, że u tego typu ludziach duch przestał panować nad ciałem, sš już w " rękach złego" jak marionetki . Może to jest zbyt uproszczone ale w silnym duchu silne ciało. Wielu tłumaczy zdrady małżeńskie, jako coœ zupełnie normalnego, to przecież wyzwala tak potrzebnš energię - tylko komu ta energia jest potrzebna, zadowolenie cielesne a co z duszš się dzieje ? Takiego tłumaczenia osoba zdradzona nie rozumie i nie zrozumie, dla niej bliska osoba , mšż/żona okazały się kimœ kto zdradził nie tylko ciałem ale i duchem , to boli a jeœli boli to jest czymœ złym i to zło z reguły uderza wykorzystujšc słaboœć ducha ! A gdzie œluby, obietnice dane kochanej osobie " œlubuję miłoœć, wiernoœć i uczciwoœć małżeńskš " ???? Nawet tego rodzaju œluby straciły na wartoœci , ale przecież wszystko można wyjaœnić wolnoœciš , bardzo elastycznie w zależnoœci od własnych egoistycznych potrzeb. Specyfikš tej epoki jest nazywanie zła dobrem. Piekło na Ziemi jest, ono istnieje i choć jednostka żyje sobie spokojnie w zaciszu domowym, z posadkš, ze swoimi zachciankami, nie zmienia to faktu , że piekło istnieje i nie trzeba go tworzyć ono JEST ! Wystarczy rozejrzeć się dookoła, włšczyć TV gdzie zewszšd dobiegajš głosy, wizje o piekle na Ziemi. Jeœli to nie jest zło, że drugi człowiek cierpi, jeœli nie jest złem głód, brak pracy, brak możliwoœci leczenia, wojny, mordy itp. to czym to jest ??? Doœwiadczeniem? Czego? Życia ? Nie ! to jest właœnie panowanie szatana/diabła , który kieruje duszami ludzkimi jak marionetkami, który posługuje się nimi zwodzšc nawet w imieniu dobra, piękna , ba ! miłoœci - wszelkie chwyty dozwolone byle udał się zamiar zniszczenia ducha Bożego. Zauroczeni sa co niektórzy a jest ich coraz więcej wizjš UFO. Nic zatem dziwnego, że badacze zwracajš uwagę na podobieństwo przeżyć osób wziętych przez UFO z przypadkami posesji (opętania przez ducha) i doœwiadczeniami spirytystycznymi. Czołowy ufolog amerykański Raymond Fowler uważa, że 'Współczesne badania w dziedzinie demonologii oraz rzekomych nawiedzeń przez diabła zawierajš wiele uderzajšcych podobieństw z niektórymi przypadkami zwišzanymi z UFO. Watcher chociaż ma fobię na punkcie syjonistów potrafi odróżnić dobro od zła, nazywa rzeczy po imieniu nie odziewajšc w kolorowe szatki by gówno wyglšdało jak złoto. A to trzeba mieć na uwadze, z rezerwš podchodzić do wszystkiego i nie pozwolić siebie faszerować kłamstwami w barwę tęczy ubranymi. Potrafi to tylko ten kto jest pokorny w obliczu mocy Bożej, kto nie uważa , że posiadł wiedzę ostatecznš i jedynš , kto wcišż nieustannie zadaje pytania a odpowiedzi skrzętnie sprawdza nie tylko poprzez inteligencję, myœlenie ale również czucie,ducha a wszystko w oparciu o miłoœć, sprawiedliwoœć, dobro i poszanowanie. Odrzucajš co niektórzy Biblię, piętnujš katolicyzm czy innego rodzaju religie. Rozwój ducha/duszy nie polega na przyjęciu takich czy innych dogmatów, jak również nie polega na wierze w Ufo, ezoteryczne manie, czy NewAge. Rozwój polega na życiu dla drugiego człowieka, tego blisko i daleko, tego na codzień i od czasu do czasu lub z przypadku spotkanego. Rozwój to powierzenie się Bogu i w Nim pokładanie nadziei, to prostota jak u dziecka tak niech będzie tak, nie niech będzie nie. To uczciwoœć pod każdym względem , miłoœć , przyjaŸń i tak dobrze pojmowane ale coraz częœciej naginane dobro. Biblia tak chętnie dzis deptana a jednak to ona nas wszystkich ukierunkowała, nakreœliła poprzez Dekalog co jest dobre a co złe. To właœnie Biblia księga nad ksiegami jest coraz mniej zrozumiana. Wielu treœciom przypisujemy brak naszej akceptacji, kto jednak wie czym Bóg się kieruje, niech to powie , niech dowiedzie ! Zrozumienie własnych doœwiadczeń, dobrze powiedziane X-Balance , kto je zrozumie, pozna umozliwi mu dalszy rozwój. Przez doœwiadczenia kształcimy się , wzrastamy jeœli ktoœ potrafi i chce z własnych doœwiadczeń wycišgać wnioski. Można się nie zgodzić z moimi slowami, można je wyœmiać i podeptać - wszystko można. Nie piszę tego by kogokolwiek pouczać, piszę by zwrócić uwagę, że jak dotychczas wierzenia dzielš a nie łšczš, nie tego oczekujemy i chyba nie chcemy.Zamiast przekonywać się wzajemnie o słusznoœci swoich najprawdziwszych z prawdziwych racji czy nie lepiej czas spozytkować na informowaniu nie tego co przeczytaliœmy, czego się dowiedzieliœmy - ale tego co czujemy, czego doœwiadczamy, z czym się zmagamy i w jaki sposób wzajemnie możemy sobie pomóc w dalszej drodze zwanej ŻYCIEM ! Tu i teraz ! :)

Spoko, ale: 1. To co widzisz w TV to nie jest większoœciowy obraz œwiata. Media rzšdzš się swoimi prawami i pokazujš to, co przycišga ludzi. Ja już od dawna nie oglšdam TV. 2. Rzeczywiœcie dużo ludzi na Ziemi cierpi, ten system jest chory, promuje wyœcig szczurów, bezwzględnoœć i brak poszanowania człowieka. Ale to się zmieni. To z czym nie potrafiła sobie poradzić wiara katolicka, zmienia nowa duchowoœć, która przenosi œrodek ciężkoœci z czegoœ zewnętrznego, z czym się ludzie nie utożsamiali, na coœ bardzo osobistego - czšstkę Boga w każdym z nas. Chcesz się zbliżyć do Boga? To nie zachowuj się jak bydle. A jeœli ludzie się nie zmieniš, to czeka nas katastrofa. Ludzie potrzebujš miłoœci, bo bez tego ginš, sš nieszczęœliwi, nie widzš sensu życia, mimo że potrzeby materialne majš zaspokojone. 3. Nie mów o panowaniu szatana nad œwiatem, tylko nazywaj rzeczy po imieniu: bezwzględny materializm osišgany za wszelkš cenę, żšdza władzy nad drugim człowiekiem, itp. 4. Zdrada jest wynikiem rozpadu zwišzku. Do miłoœci nikogo nie zmusisz, to uczucie działa inaczej. 5. O homoseksualistach się nie wypowiadaj, bo łatwo Ci mówić, gdy Ciebie to nie dotknęło. WyobraŸ sobie, że oni też chcš kochać i być kochani. Nie utrudniaj im dodatkowo życia. 6. UFO nie jest zjawiskiem jednorodnym i na ten temat też niewiele wiesz. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Spoko: ale : 1. To co widzę w TV wystarczy , że na moment włšczę mi za wszystko, ponadto nie trzeba oglšdać TV aby widzieć zło - chyba , że ktoœ jest œlepy bo mu wygodnie jest nie widzieć, nie słyszeć ! 2. Nie obarczajmy za wszystko zło wiarę katolickš, wielu pod parawanem koœcielnym się chowa bo tak wygodnie a majš gdzieœ jakškolwiek wiarę prócz dbanie o swój prywatny interes. Nawet nie starasz się zobaczyć drugiej strony medalu - katolicyzmu, a trzeba być uczciwym ! Chcesz się zblizyć do Boga? Nie zion nienawiœciš i nie sugeruj innym , że jest jak bydło bo nic cię do tego nie upoważnia- nie jesteœ Alfš i Omegš . 3.Nazywam rzeczy po imieniu pod parawanem bezwzględnego materializmu kryje się szatan, pod żšdzš władzy nad drugim człowiekiem kryje się szatan, pod nowš duchowoœciš niewiadomego pochodzenia kryje się to samo zło. O czšstce Boga w każdym z nas wie każdy człowiek różnej religii, nie bez przyczyny nazywajšc siebie samych dziećmi Boga, a do siebie wzajemnie siostra-bracie. Jesli ktoœ w tym nie uczestniczy nie ma pojęcia, trzeba wiedzieć by wnioskować. 4. Coœ jednak powoduje rozpad zwišzku, rozpad jest skutkiem a przyczynš ? częstokroć jest brakiem dbałoœci o zwišzek , o miłoœć o cišgłe jej podsycanie. Uczucie miłoœci jest stałe gdy się prawdziwie kocha. Pod popiołem nawet żar się tli i tylko w trosce i poczuciu odpowiedzialnoœci można ten żar na nowo rozpalić, nic trudnego trzeba chcieć. No chyba, że się nie chce bo się znalazło inny obiekt westchnień- zawsze jakaœ odmiana :) 5. Mam prawo o homoseksualistach się wypowiadać, tym bardziej , że oni chcš kochać i być kochani - CIELEŒNIE! bez tego nie potrafiš ! Znasz homoseksualiste, który kocha bez seksu z facetem ? 6. O UFO zdaje się Ty wiesz najwięcej ? :) Moje gratulacje , powinienem wiedzieć że z "profesjonalista" taki jak ty który wie zawsze , wszędzie i wszystko najlepiej, sie nie dyskutuje :)

ps. homo-seks Oni sami sobie utrudniajš zycie !

No ale za to w sprawach religii wiesz znacznie więcej ode mnie :) ad. 1. W innych kwestiach też wystarcza Ci takie chwilowe spojrzenie, aby wyrobić sobie zdanie? ad. 2. Chyba nie zrozumiałeœ tego punktu, przeczytaj jeszcze raz, ale na spokojnie, bez uprzedzeń. Użyje innego słowa. Jak ktoœ jest szmatš, to jak ma się upodabniać do Boga? Coœ KK słabo się starał o zmianę człowieka na lepsze, zły przykład dawali. Nadchodzš skuteczniejsze metody poszukiwania duchowoœci. ad. 3. Słowa, słowa. Liczš się czyny, postępowanie, a nie nazwy. ad. 4. Ja z żonš np. bardzo się kochamy, ale tylko duchowo. Ja do niej mówię "futrzaczku", ona do mnie "kociaczku". Przytulamy się, ja jš całuję po włosach, ale nie czuję do niej pocišgu seksualnego. Ona nie ma nic przeciwko, abym zaspokajał tš potrzebę z kimœ innym, rozumie to. http://img468.imageshack.us/img468/949/szwecja0322uu.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/2390/sa4000063jr.th.jpg ad. 5. Nie znam aż tak homoseksualistów i nie œpieszę się aby poznać, ale im współczuję, bo sam jestem w dużej mierze kobietš, ale lesbijkš. ad. 6. Podyskutować zawsze możesz, ale na litoœć boskš ustalmy najpierw poziom dyskusji, bo jak niewiele wiesz, a się wypowiadasz, to odnoszę wrażenie że lekceważysz rozmówcę. Lubię rozmawiać z kimœ, od kogo mogę się czegoœ nauczyć, czegoœ dowiedzieć. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Z tego wynika, ty liznołeœ jedynie temat religii:) 1. ocena na podstawie znajomoœci osoby czy kilku zdań ? 2. druga ocena z brakiem zrozumienia 3. słowa według czynów i postępowań 4. żona rozumie puki nie czuje zagrożenia, jeœli poczuje - nie zrozumie, to " bardzo się kochamy" jakoœ nie wychodzi i nie pasuje, niczego nie brakuje twojej żonie, a jeœli nie czujesz do niej pocišgu seksualnego to znaczy, że masz chłopie problem ! Ciekawe jak by ona się czuła widzšc siebie i ciebie na tym forum z tekstem "nie czuję do niej pocišgu seksualnego" . Stwierdzenie o zaspakajaniu własnych potrzeb z kimœ innym, to takie przyziemne skierowane na doznania fizyczne. 5. wolę być mężczyznš lubię czuć się nad a nie pod :)))) a poza tym kobiety nie przepadajš za maminsynkami w spodniach zachowujacymi się jak bezbronna lala :)) 6. ty nie szukasz rozmówcy, ty szukasz czytacza co będzie klakierem dla twoich idei,ty nie szukasz nauk , porad ale chętnie uczysz innych i radzisz - tylko takš rolę potrafisz przejšć.Więc nie pierdol mi o poziomie , bo nie ten wymiar :)))

Za mało wiesz o mnie, o moich potrzebach, formach i wymiarach kontaktów jakich doœwiadczam, aby pisać takie rzeczy. Kiedyœ z pewnš dziewczynš w autobusie zaczšłem się łšczyć na poziomie duszy, to dopiero było doznanie, ale się bardzo zmieszała, bo nie rozumiała co się właœciwie stało. Ja też udałem zmieszanie i wyszedłem z tego z twarzš. Ach, jak wy religijni ludzie lubicie oceniać innych i macie problem z pogodzeniem swojej duchowoœci z cielesnoœciš, z realizacjš i doznaniem pełni życia na Ziemi. Różni ludzie, różne pragnienia, różne dšżenia, różne możliwoœci. Smakuj życie po swojemu. Każdy ma własnš œcieżkę. Posłuchaj - coœ pięknego i wyciszajšcego [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie jest to czasem wybujała wyobraŸnia? Interpretowanie zdarzeń według swojej wizji? Jeœli potrafisz udawać zmieszanie, udajesz wszystko. Jeden klocek domina kładzie pozostałe. My religijni ludzie przedkładamy ducha nad cielesnoœć. Ty wišżesz ducha z ciałem, twój duch czuje się œwietnie gdy ciało potrzeb dozna. Przeczytaj wyżej swojš ocene :))) o innych ! To nie tylko " problem" religijnych ludzi :))) Szumne słowa - " realizacja i doznania pełni życia na Ziemi" w formie zachciankowej ? Spróbuj połšczyć się ze swojš żonš na poziomie duszy, i na poziomie ciała doznasz seksualnego podniecenia nie będziesz musiał udawać zmieszania .

Nie w formie zachciankowej, tylko w formie wielotorowego i wielowymiarowego rozwoju. A jak myœlisz? Po co jesteœ na Ziemi? Zwłaszcza po to, aby eksplorować materię i doœwiadczać istnienia w niej. Dlaczego niektórzy stawiajš w opozycji do siebie różne formy przejawiania istnienia? Skšd ta potrzeba dualizmów? Moim zdaniem to jednak wpływ religii. Musisz stać się jednoœciš w wieloœci, aby być pełnš istotš. Niech jedno nie przysłania Ci drugiego. Musisz połšczyć w sobie materię z energiš. Aby połšczyć się z kimœ na poziomie duszy, to dusze te muszš mieć jak najwięcej cech wspólnych, muszš się przycišgać. Ja mogę na niš oddziaływać (nawet wbrew jej woli), ale ona nie jest w stanie odpowiednio silnie zadziałać na mnie (zbyt duża różnica potencjałów). Swojej żonie bardzo pomogłem. Miała trudne dzieciństwo, była nieszczęœliwa i miała pretensję do całego œwiata. Nikt nie mógł z niš wytrzymać. Mi się udało jš w znacznym stopniu wyleczyć. Nie było łatwo, raniła mnie strasznie, ale że jestem znany ze swej anielskiej cierpliwoœci i wytrzymałoœci, to udało się - moja żona nabrała trochę radoœci życia. Przede mnš miała w kolejnoœci mężczyznę z: BOR, UOP, z Policji, i dopiero ja (SW) z niš wytrzymałem i poddałem jš odpowiedniej resocjalizacji. To moje ostatnie (i prawdopodobnie pierwsze) wcielenie na Ziemi i cały czas mam poczucie jakby występowania w dwóch osobach jednoczeœnie. Jestem jednoczeœnie obserwatorem samego siebie, swoich emocji i odczuć z zewnštrz. Mam wrażenie jakbym grał w jakimœ teatrzyku, i żeby żyć w miarę normalnie wœród ludzi, to pewne reakcje muszę symulować. Może nie tak; z jednej strony ja tych uczuć doznaję, ale jednoczeœnie jestem obserwatorem z zewnštrz w stosunku do samego siebie. W rezultacie doznania te nie sš tak silne i mocno wpływajšce jak u innych ludzi. Nie wiem jak Ci to wszystko wytłumaczyć. Pewne rzeczy można zrozumieć dopiero jak się ich samemu doœwiadczy. Poznałem jakiœ czas temu (na tym forum) ciekawš dziewczynę, z którš chciałem porozmawiać, ale wysłała mi SMS-a żebym położył się na chwilę i powiedział: "chwilo trwaj". Tak zrobiłem, leżałem na boku z przymkniętymi oczami i nagle zaczšłem widzieć Ziemię z dużej wysokoœci - sponad chmur. Obleciałem chyba Ziemię dookoła i chciałem odlecieć gdzieœ indziej, ale poczułem że jeszcze coœ muszę zrobić, że coœ mnie przycišga. Zobaczyłem samego siebie leżšcego w łóżku. Poczułem wielkš miłoœć i chciałem zlać się w jedno, ale wiedziałem że nie powinienem tego robić. Zobaczyłem siebie w dwóch osobach z perspektywy jeszcze trzeciej osoby. Poprzytulaliœmy się chwilę do siebie, a nawet widziałem jak łšczymy się miejscami ze sobš - nastšpiło coœ jakby zlewanie. Wreszcie odłšczyliœmy się od siebie i jeden JA zniknšł. A ja otworzyłem oczy w łóżku. Polecam Ci cudownš ksišżkę Ghala (ten gostek jest jeszcze "lepszy" ode mnie). http://img236.imageshack.us/img236/3862/ghal2bz.jpg http://www.dolfina.org/tose/_v/blogi-ghal.htm http://www.nexus.media.pl/zakupy/product_info.php?products_id=179 [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Moja Weronika [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jestem na Ziemi po to by uczyć sie miłoœci, by dzielić sie niš. Jestem tu po to by w tej rzeczywistoœci ziemskiej doœwiadczać emocji a jedznoczeœnie umieć nad nimi panować. Rozumiem , że masz innego rodzaju doœwiadczenia, każdy ma swojš drogę . Zastanawia mnie tylko twoje poczucie wyższoœci nad innymi i z czego ono wynika, z niedowartoœciowania czy poczucia , że twoja wiedza i odczucia sš tymi najprawdziwszymi ? Można czytać wiele ksišżek, promujšc swojš stronę którš też odwiedziłem tłumaczy twojš " wiedzę" ale nie tłumaczy w żaden sposób prawdziwoœci tego o czym usilnie przekonujesz. To sš demagogie i kolejne dogmaty. Niczym nie różnisz się od ludzi wierzšcych i zyjšcych jakškolwiek religiš. Bardziej wierzysz w to wszystko i zyczysz sobie tego bo tak łastwiej jest żyć bez barier, bez granic jakie człowiek winien sobie stawiać. Poznanie dobra do tego zobowišzuje każdš duszę ! Różnica polega na " widzeniu" Boga i istot ludzkich innymi kategoriami. Ja nie mam takich doznań i nigdy nie miałem. Mam innego rodzaju :) Głos, który mnie prowadzi gdy tego potrzebuję, gdy proszę i pytam. Nigdy mnie nie zawiódł, rozwišzania które podaje trudne sš, wydawałoby się niemozliwe do wykonania. Gdy krok po kroku wypełniam " instrukcję" wszystko samo się dzieje jak po maœle :) Nie powiem, że bez trudu mojego, ostatecznie cel jednak jest osišgnięty ! Raz tylko w ostatnim czasie dałem się zwieœć innemu głosowi. Czułem wewnštrz, że nie powinienem, że mam zaniechać tego. Zlekceważyłem przestrogi , konsekwencjš tego było coœ czego sobie nie życzyłem, czego nie chciałem, z czym się zmagałem i zmagam do dziœ. Ten głos przyszedł bez proszenia, bez klęczek i ten był fałszywy. Teraz umiem już rozróżniac, którym głosem mam się kierować. Każdy ma swoje " objawienia" ważne by rozróżnić co jest czym, kto jest kim i do czego prowadzi .

Myœlę, że Twoje poczucie mojej wyższoœci wynika z jakichœ Twoich podœwiadomych kompleksów. Zastanowiłem się skšd u ludzi wierzšcych (wiadomo w co) bierze się chęć narzucania czegoœ innym, a z drugiej strony poczucie, że inni próbujš im coœ narzucić. Otóż jeœli ktoœ sam do czegoœ nie doszedł, nie przedyskutował dogłębnie tego z samym sobš, to podœwiadomie wie, że jakaœ wiara została mu narzucona. PóŸniej sam dla siebie przyjmuje rolę narzucacza i strażnika "jedynej prawdy". A póŸniej czuje się wręcz w obowišzku narzucania innym "swojej" (nieswojej) wiary. Gdy spotyka się z kimœ niepodzielajšcym jego zdania, to podœwiadomie boi się utraty swojej wiary (i kary) i tym agresywniej atakuje straszšc dodatkowo szatanem, piekłem, itp. Ach jakie to parszywe. Ludzie najpierw robiš sami sobie krzywdę postępujšc wbrew sobie, a póŸniej to samo robiš innym. "Gdy krok po kroku wypełniam 'instrukcję' wszystko samo się dzieje jak po maœle." Mam podobnie, powiem więcej - gdy chciałem zrobić coœ szkodliwego dla mnie (w tym wypadku zadać się ze "złš kobietš"), to moje wyższe ja przejęło nade mnš całkowitš kontrolę. Zrobiłem coœ, czego nie rozumiałem, klęczałem już między jej nogami, ale wstałem i wyszedłem. Ja nigdy nie żałuję tego co zrobię, wszystkie doœwiadczenia mnie wzbogacajš. Spróbuj sobie wybaczyć i nie spędzaj życia na klęczkach. Różnica między nami "polega na 'widzeniu' Boga i istot ludzkich innymi kategoriami." To piękne i głębokie wnioski. Wiele nas za to łšczy, obaj chcemy dobra i miłoœci dla œwiata. Jeœli chcesz, to możesz spokojnie zapoznać się z ksišżeczkami na mojej stronie, nie bój się - one nie gryzš. Nie wiem dlaczego, ale poczułem, że Cię lubię (nawet więcej)... Już wiem dlaczego - jesteœ po prostu dobrym człowiekiem :) [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Myœlę, że Twoje poczucie mojej wyższoœci wynika z jakichœ Twoich podœwiadomych kompleksów." To nie wynika z mojego poczucia ( bo za mało się znamy ) ale z twoich słów. "Zastanowiłem się skšd u ludzi wierzšcych (wiadomo w co) bierze się chęć narzucania czegoœ innym, a z drugiej strony poczucie, że inni próbujš im coœ narzucić." Nie zauważyłeœ , że prócz mojego zwrócenia uwagi na diabła/szatana nie narzucam żadnej religii?? Raczej przez negowanie twoich tekstów oczekuję czegoœ innego. Nie zauważyłeœ , że nie tyle o wiarę chodzi co o sens , istotę naszego życia? A ty mi imputujesz religijne opcje. Oceniasz mnie przez pruzmat katolików i nie przyjdzie ci do głowy, że możesz sie mylic w swojej ocenie. Nie mam sobie czego wybaczać , wszelkie doœwiadczenia uznaję za lekcje i tyle ! Życia też nie spędzam na klęczkach, nie zrozumiałeœ ! a wydawałomi sie , że masz polot w mysleniu indywidualnym :) Klęczę tylko w rozmowie z Bogiem, gdy do Niewgo się zwracam. To jedyny Majestat przed którym uginajš się moje ludzkie kolana. I nie widze w tym nic smiesznego, bojaŸliwego - to jest akt pokory przed Stwórcš !!!! Dzięki za dobre słowa, dobry człowieku :))))

nie wiecie co to antychryst? ano kiedy tak sobie żyjecie uspołeczniajšc nieuspołecznionych, dręczšc innoœć, wielbišc szaroœć nie wiecie że cierpi jakieœ wrażliwe serce, jakby było kłute mieczem goršcym pewnego dnia to serce straci ciepło stanie się zimne i to będzie antychryst tak bardzo chcieliœcie by inni mówili waszym językiem, żyli po waszemu, o ironio bo właœnie antychryst się z nich wywodzić będzie i wywodził i dostaniecie zrównanie hehe zawsze jeœli kogoœ gnębicie, komuœ z powodu tego że nie jest jak wy, odmawiacie szacunku, wiedzcie że rodzi się złoœć, rozpacz, a ta się kumuluje w powietrzu, gdy jest jej więcej wiedzcie że urodziny antychrysta sš blisko. Krew się przeleje gdy wszyscy będš myœleli że pokój nastał na wieki. Pozdrawiam.

Ładne, dzięki za mšdre słowa AntiUS. Twoje słowa się czuje. A teraz do Wolara. Słowa można różnie interpretować w zależnoœci od własnego podejœcia do nich (do ich sensu). A podejœcie to bierze się z uczuć wywołanych tymi słowami (ich oddziaływaniem na poglšdy, przekonania, kompleksy). A wiesz co to jest metafora, porównanie? I nie wstydŸ się, że czegoœ nie zrozumiałeœ. Ale przecież napisałeœ: "Zlekceważyłem przestrogi , konsekwencjš tego było coœ czego sobie nie życzyłem, czego nie chciałem, z czym się zmagałem i zmagam do dziœ. Ten głos przyszedł bez proszenia, bez klęczek i ten był fałszywy." Zmagasz się z czymœ do dziœ, ale czy wybaczyłeœ sobie to, że dokonałeœ takiego, a nie innego wyboru? A czy głos prawdziwy przychodzi tylko na klęczkach? Pamiętaj, że Bóg nie jest władczym mężczyznš (ani władczym, ani mężczyznš). Pamiętaj abyœ nie czynił sam sobie krzywdy. Zrobiłeœ błšd, zrozumiałeœ, wycišgnšłeœ wnioski na przyszłoœć - wystarczy. Nie zadręczaj się. Kiedyœ poszedłem do spowiedzi (miałem takš potrzebę), popłakałem przy konfesjonale i mi ulżyło. A może z szerszej perspektywy okaże się, że było to w taki, czy inny sposób korzystne dla Ciebie? Nie męcz ani siebie, ani innych, bo zaœpiewam Ci tak. Boli mnie, gdy widzę że ktoœ robi sobie krzywdę i jest przez to nieszczęœliwy. To że tak napisałem, nie znaczy (ale może znaczyć), że Ty tak robisz. Pamiętaj, że te teksty czytajš też inni i ma to szerszy wydŸwięk na teraz i na przyszłoœć. A to ciekawe, że dziœ w pracy też usłyszałem że jestem dobrym człowiekiem, a wystarczył prosty gest w stosunku do kolegi. Otworzyłem mu drzwi przed nosem (fakt że się spieszyłem i zrobiłem to trochę za szybko) puszczajšc go przodem, trochę się przestraszył gdy drzwi minęły o centymetr jego nos, ale powiedziałem: "spoko spoko, kontroluję sytuację" (nigdy niechcšcy nie zrobiłem komuœ krzywdy, trenowałem pewnš chińskš sztukę walki i mam inny poziom percepcji niż większoœć ludzi) i wtedy właœnie usłyszałem, że jestem dobrym człowiekiem. Gdy wyszedłem z pracy to zauważyłem, że niektórzy ludzie patrzš mi w oczy i uœmiechajš się do mnie. A wiesz dlaczego? Bo miałem w sercu duży ładunek miłoœci po napisaniu, że Cię lubię. Przyszła do mnie moja córeczka, gdy pisałem te słowa, usiadła mi na kolanach i zaczęła mnie głaskać po ręku, a póŸniej po brodzie (nie ogoliłem się). Zrobiła coœ takiego pierwszy raz, ma niewiele ponad trzy latka. W radio usłyszałem, że różnica między kobietami a mężczyznami jest taka, że mężczyŸni nie umiejš wyrażać swoich emocji, więc po raz kolejny stwierdzam, że jestem kobietš (kolejna kobieca cecha). Lubisz mnie choć troszeczkę Wolarkuu? :) [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Zastanawia mnie tylko twoje poczucie wyższoœci nad innymi i z czego ono wynika "To nie wynika z mojego poczucia ( bo za mało się znamy ) ale z twoich słów." "To jedyny Majestat przed którym uginajš się moje ludzkie kolana. (...) to jest akt pokory przed Stwórcš" Tez myœle że to raczej wolare ma poczucie niższoœci niż DW wyzszoœci. Raczej chodzi tu o wewnętrznš Consystencję... Myslę, że Wolare kompletnie nie ujmuje pojcia pokory. Co to za "majestat", przed którym trzeba klęczeć???? -to majestatu zaprzeczenie. Postrzegajac "stwórcę" przez pryzmat >>Pan-Niewolnik<< zaœwiadczasz, ze nie masz kontaktu ze Stwórcš -a z Demonem, (z pewna formš okupacji twojego potencjału). który czyni Cię poddanym... i nie zezwala na doœwiadczenie Twojej Boskoœci!

X-Balance Jedno pytanie . Nie potrafisz klęczeć z miłoœci, dla miłoœci z wdzięcznoœci ????? Za to co dostaję, prócz zycia dla innych mogę jeszcze tylko tyle a może aż tyle? Nie czuję się niewolnikiem, raczej synem :))) Dariusz Wendołowski Nawet nie musiałem sobie wybaczać, pisałem , że to była lekcja, nauka - tak to przyjšłem. Konsekwencji od tamtej pory doœwiadczam dlatego się z tym zmagam Skończš się konsekwencje, koniec zmagań.. Spoko! Nigdy nie chciałem krzywdzić umyœlnie ani nieumyœlnie. Kontrowersyjne odpowiedzi moje , które tak cię bolš - to pytajšce zarzuty na które oczekiwałem odpowiedzi ale nie w takiej formie jak pisałeœ, tš formę znam z ksišżek. Aaaaa, jeszcze to: głos nie przychodzi tylko na klęczkach, również gdy jestem sam wœród natury którš kocham, zapach, barwy, urok, pejzaz....wszystko !!! Korzystaj z chwil spędzanych z córeczkš, to sš te najpiękniejsze i niepowtarzalne :) Nie zgodzę się z tym - mężczyŸni też potrafiš wyrażac swoje emocje , zwłaszcza ci którzy czuli się kochani gdy wzrastali . Nie piszę pod publikę, gdy komuœ odpowiadam ( jednostce na forum) do niej kieruję słowa. Innym razem mogę ogólnie do wszystkich, ale w rozmowie z konkretnš osobš, odpowiadam konkretnej osobie :) "Nie męcz ani siebie, ani innych " Oki! Było, nie było mnie . ps. piosenka fajna słyszę jš często w pracy w radiu :)

Potrafię klęczeć, stać na głowie oraz parę innych fikołków. To co uprawiasz -to demagogia. Możesz se nawet puku zrobić "z miłosci" jeœli Ci to sprawia frajdę. Ale gwarantuje ci, że nic tym Dobrego dla innych nie wnosisz! A Uwierzysz w to, ze jeœli ja teraz se klęknę - to będzie wyrażenie miłoœci, ale jeœli ty to treraz zrobisz, to będzie wyrażeniem jej Braku?! Zrobilibyœmy niby to samo - a jakże co innego! jeżli Ty œie nie czujesz niewolnikiem, to tylko znak, że nie wiesz, gdzie jesteœ, że brak ci nawigacji. Znak też że nie wiesz dokšd zmierzasz. Może i lepiej.. Dopuki jesteœ z tym szczesliwy.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 116
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.