Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
OOBE - ciąg dalszy
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 14 | 15 | Następna strona

Ciąg dalszy poprzedniego topca OOBE założony na prośbe jednego z uczystników forum któremu się wolno ładuje. ; )

No i właśnie tu pojawia się odośnik do pozycji. Jeżeli większość ludzi sypia lepiej z głową zwróconą na północ, to chyba też wiekszość będzie miała obe też zgłową zwróconą na północ. Pojawia się jedno pyanie co z obe w kosmosie? Może to dziwne pytanie, ale jest i już?

Zmiana warunków snu [wymyślne-nietypowe]była stosowana przez Rosjan w celu właśnie ,szybszego osiągnięcia obe.Wyniki tych doświadczeń ,można nazwać zadawalającymi.Stanem obe zajmowały się instytuty psychiatrji ,na potrzeby wojska.Chodzi o szpiegostwo w stanie obe.Zainteresowanie tym zagadnieniem nie ustało,nadal są prowadzone prace w owych celach i nie tylko.Nietypowe miejsca snu to np.-zawieszenie koja wysoko nad ziemią,kilka metrów,człowiek,który tam czynił przygotowania do obe,-był bezpieczny, zabezpieczony przed wypadnięciem.Moim zdaniem ,spanie pod przeżroczystym kloszem,-szkło ,pleksa,-pod gołym niebem ,było by wspaniałym poczówaniem swego związku z kosmosem i raczej sprzyjało by rozwojowi PSI i samemu OBE a gdyby nic ,to i tak przyjemność gwarantowana.cze.

Ciekawe , ciekawe , jeżeli możesz podaj link gdzie to czytałeś. Bardzo jestem tym zainteresowany. A słyszałeś o siatkach elektrycznych przeciwko Obe stosowanych przez USA ? Ktoś już tu o tym wspominał. Wszystko to utwierdza nas w przekonaniu jak użytecznym i wielkim narzędziem jest kontrolowanie OBE.Cze

Ja słyszałem o tych siatkach (faradaja-czy jakoś tam, a może mi się pomyliło z czymś innym).

slyszalem ze jakl ma sie powyzej 2 promili to latwiej jest wejsc w obe:]

Wież mi próbowałem, trans był na stojąco bez wysiłku, niestety zasnąłem, a rano.... Koniec teraz jestem abstynentem.

Dzisiaj nad ranem ekperymentując ze snem (tzn. stopniowo wchodząć w LD poprzez hipnagogi ) uświadomiłem sobie żę słyszę potężny świst , był tak mocny że przeraziłem się bo bałem się że może mnie uszkodzić. Dziwne , czułem jakieś dziwny "efekty specjalne" jeżeli chodzi o moje ciało. traciłem przytomność. Jednocześnie przenosiłem moją uwagę to na sen , to na ciało,. I tak stopniowo się wybudziłem. Będę dalej toćwiczył , chyba wiem ww jaki sposób bedę mógł się wydostać ! Pozdrv

Czesc Wam !Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi już sam nie wiem czy to prawda czy nie .Powiedzcie mi prosze czy dwie osoby moga mniej wiecej w tym samym czasie wyjsc i wybrac sie gdzies razem ?Czy dwie przypadkowe osoby ktore sie spotkaja w swiecie astralnym moga miec ze soba jakis kontakt fizyczny(np.astralny dotyk) Czy moga sie ze soba komunikowac? Od jakiekos czasu jestem zainteresowany swym duchowym rozwojem ,przeczytalem pare ksiazek o samorozwoju (ktore faktycznie dzialaja,jak sie stosuje do zalecen zawartych w nich np.Potega podswiadomosci) Czy praktykujac OOBE nie narazamy sie BOGU?Czy faktycznie moze ktos podczas "naszej nieobecności" zajac nasze cialo ?Jakie dziela o samorozwoju mozecie polecic .przepraszam za ort.Pozdrawiam

Wchodząc w stan jażni bez ciała,czyli OBE- nie jesteś winien przeciwko Bogu,jesteś raczej bogatszy o to nowe rowinięcie swego poznawania ŻYCIA.Samo doznanie stanu OBE ,raczej daje bardzo przekonywujący dowód na Życie Duchowe,czyli jakoby -jesteś bliski [wzniosłym sprawom duchowym]-o których wcześniej nauczano Ciebie w domu ,czy na naukach o Twojej religji.Zaznanie doznań poza ciałem jest bardzo wielkim a zarazem wymownym doświadczeniem bez względu na WIARĘ czy światopogląd a i wykształcenie czy status społeczny,nie ma najmniejszego znaczenia w świetle tego nieprawdopodobnego doznania .W chrześcijaństwie jest zakazany spirytyzm-[Stary Testament]-tam czytałem coś o tym by nie zwracać się do wywoływaczy duchów i równierz wróżbitów,lecz wróżby dla zabawy[kabała]- nie są zakazane.Moim zdaniem spirytyzm jest niebezpieczny-[co innego gdy duch sam się manifestuje na co nie mamy wpływu].Stan OBE powoduje że sam jesteś duchem,co nie jest jakimkolwiek przewinieniem.cze.

Tak -świst jest nie do opisania.Winter ja osobiście przechodziłem w obe przy owym świście o którym mówisz i dlatego wiem że Ty wiesz jak potężny jest to świst,lecz tu u Ciebie oznacza to że jesteś w początkowej fazie rozdzielania -ducha od ciała!!!.Gdy świst stanie się [twoim zdaniem] nie do wytrzymania [wytrzym] to zaczniesz mieć autentyczne poczucie nieopisanej prędkości przemieszczania się,-właśnie zaczynasz wychodzić [coś Cię wyciąga], -zaczynasz się oddzielać od swego ciała ,nagle wszystko ucichnie-właśnie jesteś w OBE, i sam przyznasz-nie do opisania znanymi pojęciami.powodzenia cze.

Tom - jeżeli będzie to ciążyło na twoim sumieniu to nie rób tego. Na pewno kościół katolicki by tego nie pochwalił. Boga nie ma , więc nikt cię za to nie ukaże po śmierci , a samo doświadczanie OBE może zburzyć twoją wiarę , wydobędziesz się ze złudzeń. Jednak czy na pewno tego chcesz ? Czy gotów jesteś siebie pozbawić tej wiary - w Boga i te wszystkie bajki ? Chyba nie. Więc zrób to kiedy będziesz nie potrzebował żadnego Boga.

Winter,-czy nie za szybko i czy właściwie oceniłeś Swiat ,co do istoty Boga?.cze.

Winter-rozumiem że nie wierzysz w boga,a jest coś w co wierzysz ?Jezeli nie ma Boga tzn. że wszysko powstało samo z siebie ot tak?Skoro tak to jezeli Cię stać kup sobie jakis b.drogi zegarek np. Rolex Daytona potraktuj go kilka razy 5 kg mlotkiem niech sam sie złoży do stanu pierwotnego (tworzyć jest troche trudniej niż naprawiac prawda?) Czy osiągnąłeś cokolwiek w życiu nie wierzac? Jeśli tak to co? Ciekaw jestem czym zajmujesz sie na codzien poza klikaniem i ile masz lat(z całym szacunkiem jeżeli mozna spytac) ? Wierzysz zapewne w siebie, a kim Ty jestes we wszechświecie, czy w swoich doswiadczeniach zyciowych zaznałes i wiesz wszystko ? Jezeli ludzie na tym etapie rozwoju wykorzystują % ulamek swych możliwosci to jak myslisz co to oznacza ? Zanim wyjdziesz w OOBE moze rozejżyj się dokładnie dookola i zastanów sie gdzie jestes ? W matrixie? Nie sadze.Żebyś kiedyś za późno nie zdal sobie sprawy ze potrzebujesz Boga .Pozdrowienia

Nie wierze w Boga , bo jest wymysłem Żydów i chrześcijan. Prawdzwi są tylko bogowie - obcy , którzy nie są bogami w dosłownym tego słowa znaczeniu , ale lepszymi istotami od nas. W prastarych źródłach nie ma wzmianki o jednym - wszechmogącym bogu. Dowiadujemy się o nim z ( o zgrozo ! ) najbardziej zafałszowanej ksiegi na świeicie - Bibli , gdzie zmieniano nawet zmieniane ! W oryginalnym jednak tekście księgi rodzaju słowa Bóg nie ma- zamiast niego występuje hebrajskkie słowo ELOHYM - bogowie. Jak widać cała wiara w Boga jest wymysłem , iluzją. Nie znaczy to wcale , że nie wierze w świat duchowy. Nie wierze w nic , na co nie otrzymam dowodu. Przekonałem się że cały sysytem indyjskiej raja-yogi to 100 % prawda. Wzbudzałem kundalini , czułem otwieranie swych czakr , tak więc , dostałem rzeczowe dowody. Ten judeo-chrześcijańsk Bóg nie daje i tak nic cennego - żadnego rozwoju duchowego , ślepa wiara. A najgorsze że po śmierc i tak jest tak jak z resztą, żaden Bóg się o ciebie nie upomina - dryfujesz w astralu , a pośmierci ciała astralnego w dewakanie i potem kolejna inkarnacja. Ludzie zainteresowani rozwojem duchowym biorą los we własne łapy - nieustanne medytują i opuszczają nas świat na zawsze na końcu drogi duchowej. Nawet gdyby judeo-chrześcijański Bóg istniaj byłby moim zaprzysiężonym wrogiem. Dziej się tak dlatego że jest sprzymierzeńcem Żydów. "Ktolwiek będzie błogosławił memu narodowi , ja go będę błogosławił , a kto będzie go przeklinał i ja go przeklnę " - czy jakoś tak , ale ważny jest sens. Z tego tytułu wiara w tego BOGA JEST NIELOGICZNA - bo to nie twój Bóg. Ale jeżeli powiesz że wierzysz w innego Boga , nie mającego nic współnego z Biblią to odpowiem , że wierzysz w jakąś abstrakcję gdyż jedyny koncept boga jedynego pochodzi właśnie z tamtąd. A co do rozwoju duchowego Tom's , jest on dla ludzi których nie interesuje już za bardzo świat materialny ani Bóg. Celem rozwoju duchowego jest wydostanie się z koła życia , inkarnacji , z bar - do , czyli celem jest ponowne NIE NARODZENIE SIĘ. Wychodząc z założenia że to życie jest przecie cierpiniem , nie chcemy żyć. Chcemy wspiąć się na wyższy stopień rozwoju. Jeżeli już porzuciłeś iluzje i Boga i wszystkie kłamstwa , polecam ciksiążkę anonima o pseudonimie J.A.S. pt. " Raja - yoga nowoczesna , droga w światy nadzmysłowe". A takrze daję słowa klucze : raja-yoga, ashtanga - yoga ,samadhi , kundalini. Poszukuj wyzwolenia , pamiętaj jednak że sukces zależeć będzie tylko od tego czy natrafisz an prawdziwą ścieżkę - dużo oszóstów. Polecam też książki A.E. Powella. Powodzenia.

Jeżeli twórcę tej planey lub nawet tego wszechświata nazywasz Bogiewm - to OK. Ale nie musi on być istotą doskonałą , możę przecież już nie żyć. Tak jak twórca zegarka.

Nie napisałem Ci w jakiego Boga wieze ,wychowany jestem w kulturze chrześcijanskiej i do ktoregos tam roku życia tylko takiego mialem do wyboru ,nie wieze w kościól choć sama idea propagowania wiary nie jest zła .Wierze w Boga który tchnął we wszysko co jest na ziemi i poza nia zycie .Ziemia wspaniała planeta nieprawdaz,doslownie raj Szkoda tylko ze ludzie doprowadzili ja do takiego stanu w jakim sie znajduje ,staramy sie (ludzkosc )wszystko z niej wyciagnac nie dajac nic w zamian czym to sie skonczy -moze zobaczymy .Czy jestesmy eksperymentem obcych ?-moze i tak ,ale jezeli tak to napewno oni tez nie powstali samoistnie i nie mieli technologi by stworzyc galaktyki ,gwiazdy czy chociazby nasza ziemie .Prawdopodobienstwo aby to wszystko powstalo w wyniku eksplozji(ktora to raczej kojarzy sie z destrukcja) jest wykluczone Jezeli nie wiezysz w Boga chrzescijanskiego bo kojarzy Ci sie z zydami (Chrystus z tego co wiem byl asyryjczykiem a nie zydem)Twoja sprawa nikt Cie do niczego nie zmusza.Ja osobiscie nie wieze w instytucje koscioła, aczkolwiek traktuje go jako swiatynie do ktorej moge isc sie pomodlic (pomaga podobnie jak medytacja ) Jestes ateista swietnie, mi to nie przeszkadza ale swoimi sformulowaniami "Bóg i inne bajki " obrazasz wiekszsc ludzi wiezacych .Owszem chce dalej rozwijac sie duchowo poniewaz jestem czlowiekiem ktorego nie satysfakcjonuje zycie wiekszosci ludzi tzn praca-dom,dom-praca ale nie za wszelka cene.BÓG jak sama nazwa wskazuje jest BOGIEM a nie jak my śmiertelnikiem dlatego tez ŻYJE wiecznie .Moze obcych nazywalismy bogami ,ze wzgledu na ich dla nas nie zrozumialy rozwoj techniczny (cofnij sie o jakies 500 lat wez ze soba np.F-18,jakis smiglowiec i pare teraźniejszych gadżetów i w zaleznosci od tego jak bedziesz to uzytkowal to tez cie nazwa bogiem a moze szatanem ;)) Acha czemu nie chcesz podac swego wieku i zajecia za ktore oplacasz wszystkie przyziemne sprawy takie jak np. rachunki,żywnosć itp.?

Apropo porównania z zegarkiem to tak jak z wielkim wybuczem ,wal w czesci od zegarka moze za ktoryms uderzeniem bedziesz mial cały zegarek ;) Pozdrowienia.

No masz rację , zbyt ostro zaatakowałem Boga. Obraziłem przecież twoje uczucia , jednak zrobiłem to odruchowo , bo wyczuwam go jako intruza : Tylu ludzi posługuje się nazwą Bóg , że dostaję konwulsji na dźwięk jego imienia. Nie ma słowa bardziej sprofanowanego niż "bóg".Moim zdaniem życie powstało samoistnie i nadal powstaje samoistnie. Człowiek pozatym , to nic innego jak maszyna. Maszyna ta ma jednak nie tylko ciało fizyczne , ale maszyna.Działania większości ludzii są przecież zaprogramowane : popędy. Ja jednak trzymam się z dala od pragnień i ludzi. Również Bóg jest mi wrogiem ,bo znają go ludzie. Najlepszą drogą jest odizolowanie się od świata zewnętrznego , jeżeli już osiągniesz pewien poziom wiedzy oczywiście , i pogrążenie się w medytacjach i kontemplacji. Mówisz, że nie zadowala cię praca-dom-praca tzn. tylko to. Jednak jeżeli dalej będziesz postępować na drodze samorozwoju dostrzerzesz że te rzeczy ci w nim przeszkadzaja. Jest to jeden z najgorszych momentów w drodze do wyzwolenia - musisz wybrać wóz albo przewóz i nie ma kompromisu. Wielu za bardzo się boi , inni decydują się przejść próg. Wielu z nich już nie wraca pośród ludzi. Jest to droga w wewnętrzną izolację , gdzie naprawdę możesz zakwitnąć , a gdzie systemy są ziarnkiem piasku. Tracisz kontakt ze światem zewnętrznym , doznajesz Samadhi. Możesz mysleć że taki człowiek jeast nieszczęśliwy. W rzeczywistości jest on jedną z najszczęśliwszych istot na ziemi ,gdy już osiągnie Samadhi. Jednak już w tym stanie nie odbiera się niczego emocjonalnie. Chciałem zwrócić uwagę , że w tym stanie bogowie obracają się w pył : Nie ma nic poza tobą - TY jesteś bogiem. Odkrywasz że Bóg był w tobie.

Oto jak pisze R. Bruce o Kościele i takim tam. Kościoły, kult i chrzest Na przestrzeni wieków ludzkość zbierała się razem, aby czcić Boga pod Jego wieloma postaciami. Głęboko wewnątrz nas wszystkich grupowy kult jest bardzo naturalny. Może to być wzmacniające, duchowe doświadczenie. Kościół, jakikolwiek kościół jakiejkolwiek wiary, jest specjalnie przygotowanym i poświęconym miejscem dla grupowego kultu. Dołączenie do Kościoła i angażowanie się w grupowym kulcie łączy jednostki w grupowy umysł i wyższe siły, które ten Kościół reprezentuje. Kościelne życie ma wiele ochronnych plusów, jeśli chodzi o prowadzenie życia wolnego od negów. Nieważne jaką religię lub jaki Kościół się wybierze. Wszyscy spoglądają w tę samą stronę. Wszyscy patrzą na to samo Boskie Światło, które świeci na nas wszystkich. Chrzest jest świętym rytuałem, który dedykuje ludzi Bogu, wciągając ich pod Jego duchową ochronę. Niestety, w naszym nowoczesnym społeczeństwie wiele osób nie chrzci swoich dzieci, myśląc, że jest to nic nie znaczący, dogmatyczny obrządek. Ale z tego co wiem, to chrzest jest mądrą rzeczą do zrobienia dla siebie i dla swoich dzieci. Pomyśl o chrzcie jak o czymś w rodzaju szczepionki przeciw negom. O ile nie zapewnia to doskonałej ochrony, o tyle zmniejsza szanse na pojawienie się problemów związanych z negami. Podstawowa różnica pomiędzy ochrzczonymi i nieochrzczonymi ludźmi jest podobna do różnicy pomiędzy Wodą Święconą i wodą z kranu. Woda Święcona jest dedykowana i przez to połączona z wyższymi siłami duchowymi. Woda Święcona ma silne właściwości antynegowe. Zwyczajna woda z kranu ma tylko swoje naturalne właściwości ochronne. Bycie ochrzczonym, uczęszczanie do kościoła i codzienne kąpiele w Wodzie Święconej nie zapewnią doskonałej ochrony przeciw wszystkim problemom związanym z negami. Do tego żadna pojedyncza rada lub środek obrony podany tutaj nie oferuje doskonałego rozwiązania wolnego od negów. Jednakże kiedy połączy się to wszystko i korzysta z tego inteligentnie, to zapewni to znaczną ochronę. (Negi- negatywne strony życia) Ja nie rozumiem dlaczego tak piszecie o Bogu i Kościele. Przecież nie tylko źli ludzie tworzą Kościół. Ja należe do Kościoła Katolickiego i należeć będę (mimo, że gdybym spotkał jakigoś zapaleńca to wynazywa mnie od szarlatanów). Nigdzie nie jest powiedziane, że Obe jest złe, a gdyby nawet to moja wola i już. Jakoś nigdy się z tego nie spowiadałem, w końcu to naturalna rzecz, spowiada się ktoś ze swoich snów? Chyba nie. Winter dobrze piszesz, że Bóg jest w nas, ale czy zawsze? Nie. To mieszkanie najpierw trzeba przygotować. Znacie zapewne historię objawień, a tam Bóg broni Kościoła, pewnie są one związane z obcymi, ale po co obcy mieliby bronić Kościoła? Jeszcze jedno. W ewangeliach jest jasno napisanie i to nie raz, aby dąrzyć do jedności z Bogiem. Zapewne filozofia wschodu nie jest Ci obca, więc Nowy Testamen powinien być dla Ciebie zrozumiały. Czasem mam ochotę wyjść i powiedzieć jak mają rozumieć te słowa. Dobra teraz z innej beczki. Ostatnio dostałem potężnych wibracji i wyszedłem bez problemu 3 razy pod rząd. Jakoś byłem nastawiony sceptycznie do tych całych wibracji, ale po tym zdarzeniu, już nie jestem. No i toto pytanie. Potrzebuje szybkiego sposobu na wywołanie tych wibracji, wasze sposoby, innych ludzi, oprócz tego monroe'a, bo u mnie nie działa. Help!!! Ps. Nie wiedzaiałem, że można tak łatwo wyjść.

Nie obraziłeś moich uczuć swoimi pogladami, masz swoje widzi mi sie -i b.dobrze . Ja odpowiadam Ci na Twoje wypowiedzi i przytaczam swoje argumenty ,niestety TY nawet nie chcesz odpowiedziec na moje pytania-nie szkodzi.Ludzie nie sa maszynami tylko ludzmi (czy zwierzeta tez wedlug Ciebie sa maszynami ze wzgledu na swoje instynkty?) Normalny człowiek owszem ma popedy np.sexualny aby zachowac swój rodzaj , jezeli go nie masz no cóż szkoda mi Ciebie.Wnioskuje ,że jesteś swego rodzaju pustelnikiem albo za takiego chcesz byc uważany(czy pustelnik aby na pewno komunikuje sie z innymi chociazby przez internet?)Bóg Twój wróg?-ja tam bym z Bogiem nie zadzierał, Twoja sprawa .Jeżeli chodzi o prace, to zarabiam na utrzymanie swych ziemskich potrzeb troszke innaczej niz inni,jeżdże po europie i sprowadzam różne nietypowe gadżety dla koneserów np.zabytkowe samochody,zegarki itp. .Nie wstaje o 7.00 rano czy jeszcze wczesniej, jestem panem samego siebie.Nie obawiam się przekraczania jakichkolwiek progów ,po prostu chciałem zapytac sie o to osoby która ma z tym jekies doswiadczenia(czy aby na pewno je masz?) JAK TO JEST? Terminy typu kundalini,czakry, samadhi są mi na dzień dzisiejszy obce ,ale poniewaz lubie czytac ksiazki o roznej tematyce to zapoznam sie z poleconym przez ciebie dziełem Powella.Czy mnie przekona -nie wiem ,zobaczymy.A tak apropo ani Ty ani ja nie jestesmy Bogami ,i jezeli juz to Bóg nie był we mnie czy Tobie tylko tam JEST! (trzeba jeszcze umiec GO dostrzec i sie z NIM porozumiec) I dziwie sie ,ze z całym Twoim zainteresowaniem tą tematyką jeszcze tego nie dostrzegłes .Pozdrowienia
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 14 | 15 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.