| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Idealne państwo | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
|
Czym jest ? Jak je zbudować? Do czyich bądź jakich korzeni się odwoływać ? Kto ma być władcą bądź niewolnikiem? A może nie powinno być hierarchi ? Czy wiedza Bogów i powoływanie się na nich ma znaczenie?
Na te i inne pytania chce waszyh odpowiedzi. Przedyskutujmy po koleji używjąc swej wiedzy i próbują wykreować idee państwa marzeń , możliwego jednak w realizcji.
Dzielcie się wszystkimi spostrzeżeniami jakie macie i rzucajcie je tutaj - worek złota się zapełni.
|
|
|
A ja widzę czwartą możliwość Leto: uzdrowienie tego ustroju który panuje dzisiaj:0 To będzie znacznie lepsze niż wszytsko inne... Pozdrawiam:)
|
|
|
To tak jak kosmetyka stosowana na odchodach. Tu trzeba czegoś zupełnie nowego..
|
|
|
Bez przesady. Nie zgadzam sie z Tobą Winter... nie nazywaj "odchodami" dorobku kulturowego kilku tysiącleci... Nie możemy niczego oceniać. Uzdrowienie jest najlepsze < sanacja > Niech powstanie jedna organizacja sanacyjna i już...
Uzdrawiajmy - nie niszczmy...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Myślę jednak , że cały ten dorobek jest złamanego knota nie wart. Możemy odwołać się do dorobku kulturalnego sumerów. O wiele lepszy.
|
|
|
heh... dorobek sumerów nie ma za sobą kilku tysięcy lat doświadczeń które możnaby wykorzystać... A jest wart wg mnie tyle ile jest warte życie ludzi którzy się na ten dorobrk złożyli... czyli bezcenne po tysiąckroć tysiąckroci.
Pozdrawiam:)
|
|
|
"dorobek sumerów nie ma za sobą kilku tysięcy lat doświadczeń które możnaby wykorzystać... "
Ma o wiele więcej tysiącleci niż dzisiejsza cywilizacja. I o wiele lepsze wartości..
|
|
|
he he he :) A ma też takie osiągnięcia jak nasza cywilizacja??? Pozdrawiam:)
|
|
|
Znów mnie nie słuchacie. :( Chciałem rzeczowej dyskusji, a wy O przysłowiowej "d...ie Maryni". :( Myślałem, że poddałem pod rozwagę kilka rozsądnych tematów, a tu znów wątek dziczeje. Szkoda, bo to oznacza, że nie można tu tak naprawdę dyskutować, ścierając swoje argumenty z waszymi... :(
Co do Ciebie, Bracie - uzdrów sam siebie. Jak chcesz uzdrowić DEMOKRACJĘ ?? Jak może być głupszy ustrój, niż ten, w którym zdanie większości decyduje ?? Jak sam dobrze wiesz, z matematyki i statystyki, krzywa Gaussa ma to do siebie, że jest najwyższa w obszarze środkowym. Oznacza to, że owa większość, to ludzie mniej-więcej w połowie między kretynami a geniuszami. Czyli prostaczkowie, których wykształcenie jest mniej, niż mizerne. Dlaczego ? Bo tak naprawdę, geniuszy jest tysiąckroć tysiąckroci MNIEJ, niż debili. I dlatego ustroju opartego na takich zasadach NIE DA się uzdrowić - chyba że zmienisz te proporcje w społeczeństwie.
|
|
|
Dlatego najlepsza byłaby dyktatura geniuszy. Dlatego bogowie ustanowili kapłanów władcami absolutnymi , by motochem władać. A w demokracji tak naprawdę nie rządzi ogół ludzi tylko wąska elita - to demokracja grecka. Natomiast współcześne rządy to ochlokracje - rządy motłochu , gdzie wygrywają w wyborach cwaniaczkowie którzy oszukali tłum. Niestety taka jest prawda. Motłoch należy trzymać za mordę. Dlatego , jak mówię , dyktatura geniuszy.
|
|
|
hmm... a wy zaliczacie się do klasy Geniuszy? Ja mogę być debilem ale na swoje życie chcę miec sam wpływ. I nie obchodzi mnie polityka, nie dam się wykorzystywać. Trochę trudno jest zapanować nad 5 mld motłochem...
Wydajecie zbyt pospieszne ekspertyzy, choć sami ekspertami nie jesteście. W naturze wszytsko się równoważy jak wiesz Leto... więc inteligencja ludzka też... Jeśli uważasz ze powinno się motłoch wykorzystywać, to wiedz że motłoch może roznieść inteligencję < w Twoim wydaniu > w pył i zetrzeć ją tak że po niej śladu nie zostanie... Przykład? Wszytskie państwa starożytne, które podajesz za przykład Winter... One się rozpadły właśnie pod wpływem tego, że motłoch był ignorowany... A ten motłoch stanowi właśnie trzon społeczeństwa...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Brat: Co za pięęęękna mowa ! Motłoch, który rozgniótł inteligencję w pył... Cholera jasna, to idealny obraz rewolucji bolszewickiej albo francuskiej... Tam właśnie motłoch dorwał się do władzy. Poczytaj sobie Gombrowicza... Nie, niestety - Winter ma rację.
Co ja gadam, jakie "niestety"....
A poza tym jakoś nie widzę, żebyś miał wpływ na swoje własne życie w kontekście społecznym. Nawet wyznaniowo jesteś uwarunkowany.
|
|
|
Wyznaniowo uwarunkowałem się sam i zawsze moge odejść... Motłoch? W rewolucjach??? Leto... hmm... troszkę jestem może zacofany, ale "motłoch" < czyli ludzie, którzy chcą dla siebie jak najlepiej > poszli za głosem ludzi, którzy obiecywali im duuużo... tak samo Wałęsa obiecywał nam ;)... A "motłoch" którego nie nazywałbym tak jest najważniejszy. To właśnie "motłochowi" < w którym ewidentnie często zdażają się wielkie umysły < 100 x większe od największych > > którym podobno da się manipulować < ... > powinni naukowcy służyć. Motłochowi i nauce... A Ty chcesz postawić kogos ponad "motłochem"? Życzę powodzenia i mam nadzieję że nie będzie Cię boało jak Cię będą roznosić... albo jak będziesz spadał ze szczytów uwielnienia na niziny potępienia...
Pozdrawiam:)
|
|
|
" Trochę trudno jest zapanować nad 5 mld motłochem..."
Czym większy motłoch tym łatwiej zapanować. trzeba tylko mieć dobrego specjalistę - geniusza. Wszystkie starożytne państwa , które były potęgami opierały swą władzę na kaście inteligentnych ludzi ,którzy wszystkim kierowali. Sumer, egipt - kapłani itd. Natomiast motłoch był trzymany w ryzach i z dala. Źle dziać zaczęło się, gdy w Sumerze władzę przejęli świeccy książęta. Niektórzy zrobili b wiele , ael generalnie rozpad sojuszu ołtarza z tronem zaowocował rozpadem cywilizacji. Tak samo w egipcie. Kapłani stracili wpływ - państwo upadło. I tak było zawsze....
|
|
|
A niby czemu te wpływy tracili? To proste - "motłoch" stał się bardziej inteligentny... zrozumiał ze jest wykorzystywany. Może i "motłoch" pomału się uczy ale wiedzę wyklorzystuje po tysiąckroć lepiej niż wszyscy geniusze razem wzięci...
I im większy motłoch tym trudniej nim manipulować bo tym więcej jest ludzi, którymi manipulować trzeba... łatwiej żonglowac dwoma piłeczkami niż 5 mild. piłeczek...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Kompletne bzdury. Motłoch w zanczeniu "pozbawiona inteligencji masa ludzi" był tylko i wyłącznie WYKORZYSTYWANY przez rewolucje do brudnej roboty. POnownie przytaczam Orwella. (Niech ktoś wreszcie przeczyta sobie "Rok 1984" i przestanie wsadzać głodne kawałki na temat inteligencji mas). Rewolucje wybuchały dlatego, że ktoś z niższej kasty był na tyle inteligentny, by zdać sobie sprawę, że jest w tej niższaj kaście. I on chciał WŁADZY. Bynjamniej nie zyczył sobie poprawy bytowania dla innych ! Tacy filantropi zdarzają się rzadko i dążą do celu zupełnie innymi metodami. Funkcją rewolucji jest TYLKO I WYŁĄCZNIE zmiana RZĄDZĄCEGO. Rządzeni zostają ci samo. Zmieniają się tylko świnie przy korycie. Cholera jasna, znów Orwell ! Tym razem "Folwark zwierzęcy". Masz tam, Bracie, idealny przykład rewolucji. Jak nie zrozumiesz analogii, to zapraszam, wyjaśnię Ci kim był Napoleon, kim był Snowball, kim był Boxer, kim Mojżesz... Bardzo pouczająca lektura. A schemat - wprost doskonały.
Nie na darmo ktoś kiedyś powiedział: "Jedyna rewolucja, jaka sie powiodła i jaka miała sens - to rewolucja przemysłowa w osiemnastowiecznej Anglii".
|
|
|
Leto... socjologia nie jest mi obca, wierz mi... I właśnie bzdur nie gadasz tylko gadasz nieco nie na temat. Rewolucja wybuchała wtedy kiedy uciskany motłoch nie chciał być już uciskany. A ludzie na czele rewolucji pojawiali się dopiero nieco później. A i mówienie że rewolucje nic nie przynosiły motłochowi to też kompletna bzdura... Jeśli nic by nie przynosiły to teraz nie rozmawialibyśmy ze sobą...
Egistycznym jest myślenie że samemu naprawi sie świat, ale jeszcze bardziej egoistycznym jest twierdzenie że wiemy dużo o świecie.
Bo tak na serio to wiemy bardzo mało. Naszą wiedzę czerpiemy z różnych źródeł i nigdy do końca jej nie zweryfikujemy... możemy tylko stwierdzić fakt a polemizować już można tylko że trudniej jest nieco.
Chcesz usidlić motłoch... Nie da się tego zrobić. A nawet jeśli się da to nie na długo. Jak już mówiłem motłoch wolno się uczy ale "wspaniale" wykorzystuje wiedze. Ludzie są ludźmi i każdy jest człowiekiem. Każdemu natura dała coś innego. Trzeba szanowac wszytsko co się ma a nie dzielić tego. Bo nie jesteśmy zwierzetami tylko ludźmi...
Pozdrowienia:)
|
|
|
Co ty głędzisz ? Kiedy to motłoch wspaniale wykorzystał wiedzę ? Zawsze ją poniewierał.
Ale jak mówisz, że ciężko jest usidlić motłoch to uważam iż nie jesteś partnerem do dyskusji. To największa bzdura jaką słyszałem.
|
|
|
hmm... winter poczytajmoje posty potem mów. Motłoch powoli się uczy ale wiedzę wykorzystuje w najlepszy dla siebie sposób. Nikt inny tego nie potrafi.
A motłoh łatwo jest usidlić? Należę do motłochu... czego więc wielkie umysły Ufologiczne nie usidliły mnie? hmm... i nie mów jesli nie wiesz do końca - owszem motłochem możes spróbować pomanipulować. Zobaczysz jakCi się za to odwdzieczy - historia się kłania. "Rewolucja pożera swoje dzieci" - mam nadzieję że Cię o tym uczyli... Motłochem nie da się manipulować na wielką skalę. Motłochowi albo się coś podoba albo nie. A jak ktoś już rzuci hasło to później motoch się Go pozbywa. Zresztą obecnie nie ma już motłochu... żyjemy w XXI w !!! W naszej cywilizacji motłochu już nie spotkać. w innych jeszcze są przejawy, ale już niedługo...
Pozdrowienia:)
|
|
|
"Rewolucja pożera swoje dzieci" - ciekaw jestem, czy znasz znaczenie tych słó. Najwyraźniej nie, bo stoją one w jaskrawej sprzeczności za całymi Twoimi wywodami....
Druga rzecz - "Rewolucje wybuchały gdy motłoch nie chciał już być dłużej uciskany". Naprawdę, znów turlam się ze śmiechu ! Może Ty znasz jakaś tam socjologię (ale jeśli to studiujesz np., to drżę na myśł o Twoich zaliczeniach), ale z polityki jesteś maksymalnie kiepski... Motłoch można uciskać BARDZO i DŁUGO. Ludzie przy władzy, jeśli są arystokratami, zazwyczaj wiedzą ile "wytrzyma" motłoch. Czasem, z różnych powodów, "dokręcają śrubę" (np. wojna czy wyjątkowo nieudolne rządzenie), ale nawet wtedy motłoch się nie burzy. Motłoch się burzy, GDY znajdzie przywódcę. To jest prawo stare jak wspólnota plemienna. Ludzie, masy ludzkie, nie są w stanie zadziałać w sposób inteligentny, o ile nie znajdą przywódcy.
No i rzecz trzecia.... Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, czy na wątpliwość. Czy naprawdę tak ciężko jest usidlić motłoch ? No cóż.... katolikom się to udało. Jak widać na przykładzie.. Twoim. "Religia to opium dla mas", a Ty wyziewy tego opium wdychasz, rozkoszujesz się nimi i zapewniasz wszystkich wokół, że nic takiego nie ma miejsca. Toż to jest właśnie tryumf "usidlania motłochu" !!
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |