Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Prośba o wpisanie najciekawszego snu!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139

Witam forumowiczów, ostatnio zauważyłem, że na forum pojawiają sie posty dotyczące snów, ponieważ jest to bardzo ciekawy temat, prosiłbym was o krótką recenzje waszych najciekawszych snów... Ponieważ ja jestem człowiekiem, któremu śni się bardzo wiele i w miare dobrze to pamiętam opiszę wam jedno z moich najciekawszych doznań: Moja mego snu zaczyna się gdzieś w parku kamionkowskim w Warszawie, gdyż właśnie z tamtąd pochodzę... Siedzimy sobie z kolegami na ławce i omawiamy plan zakupów na Stadionie X lecia, gdy nagle podchodzi do nas grupa antyterrostyczna i prosi o wylegitymowanie, po daniu im dokumentów, okazuje się, iż jesteśmy najbardziej poszukiwaną grupą przestepczą, trudniącą się podrabianiem płyt w kraju. Zostajemy skuci i wsadzeni do specjalnego pociągu podstawionego na wschodnim. Po zdjęciu opasek z oczu- które wcześniej założyli nam komandosi okazuje się, że jedziemy pociągiem z wieloma dziwnymi ludźmi, zwierzętami, pilnowani przez klawiszy. Jedzie z nami bardzo wielu Rosjan, którzy jednak świetnie mówia po polsku. Po krótkich pytaniach przez nas zadanych okazuje się, że wywożą nas na Sybir na ciężkie roboty przy uszkodzonej elektrowni atomowej.... Jesteśmy wstrząśnieci!!! Cała podróż trwała niezawiele, gdyż każdy z nas został przytruty jakimś specyfikiem by nie pamietać drogi którą przebyliśmy. W końcu pociąg dziwnie się odmienia, naszym oczom ukazują się okna i baaardzo dziwny widok!!! Jest to ogromny kompleks leśny, przepiękny z ogromnymi grzybami, które widać przez okna, lecz i z tabliczkami, na których widnieją trupie czachy i dziwne napisy... W końcu zatrzymujemy się!! Gdy wysiadamy z pociągu, czuć piękny zapach sosen, słońce mocno przygrzewa, ale pewien człowiek ostrzega byśmy trzymali głowy wpatrzone w ziemię i nie spoglądali na boki, gdyż jak uważa mniej się napromieniujemy... W moim umyśle w tym momencie zapanował strach i ból, przenikliwe szczypanie gardła i oczu!!! Moim kolegom też to dolegało. Po długim i męczocym marszu naszym przymrużonym oczom ukazuje się widok niesamowicie uwierzcie, niesamowicie wielkiej elektrowni, dosłownie jakby połączyć ze sobą BEŁCHATÓW, TUROSZÓW, ŁAZISKA itd ci którzy mieszkają na Śląsku wiedzą o czym piszę!! Wielkie betonowe mega kominy, a pośród nich najmniejszy tlący się białym dymem. Wokół niego pełno strażników w maskach i psy, niektóre już martwe, straszny widok!!!!! Nagle jeden z więźniów zaczyna dostawać ataku epilepsji czy czegoś w tym rodzaju. Po krótkich spojrzeniach po kumplach postanawiamy uciec. Po ogromnych trudach udaje nam się wyrwać z korowodu, wbiegamy w ten ogromny las... Za nami słychać tylko coraz cichsze poszczekiwanie psów i przekleństw rosyjsko- polskich!!!! Dostajemy się do torów kolejowych, spragnieni wody i głodni. Na naszych rękach czujemy ból od kajdanek. Nastaje wieczór, siedzimy za nasypem i po cichutku staramy sie porozbijać kamieniami ów więzy... Gdy nam się udaje jest zupełnie ciemno, kolega tłumaczy nam, że gdy przejdziemy kilkaset metrów zrobi się jaśniej, gdyż przejdziemy biegun Ziemi:) tak też robimy. Nagle spostrzegamy jakąś starą drewnianą chatę. Powolutku idziemy w jej kierunku. Pukamy do środka otwiera nam jakaś dziwna kobieta i szybko każe nam wejść do środka. Tłumaczy, że nie jesteśmy pierwszymi uciekinierami, których u siebie gościła. Po zjedzeniu dziwnie smakującej zupy itd. pokazuje nam mapę, ale mówi, że kosztuje 1 $!!. Dajemy jej nasze złotówki, ona ucieszona, otwiera nam drzwi i pokazuje przecudowne jezioro, rzekomo Bajkał u łódź wiosłową. Uciekamy do niej w oddali słyszymy strzały i jęki!!! Trudno mi opisać ale płyneliśmy baardzo długo. Wreszcie spostrzegamy jakieś wieżowce i miasto!!!! Okazuje się, że to Moskwa:) buzie nam się uśmiechają... Po dopłynięciu do brzegu szybko wysiadamy, kolega zdejmuje koszulkę Legii, bo mówi, że bardzo jej tu nie lubią, a my się nie możemy narażać mafii rosyjskiej:) Wreszcie kradniemy jakieś rowery typu ukraina i jedziemy, jedziemy, jedziemy, głównie przez lasy i pola. Nieczujemy już głodu ani pragnienia tylko spoceni uciekamy, choć nikt już nas nie goni!!!! Gdy dojeżdżamy do Polski, a od granicy do Warszawy było może z 10 km, znajdujemy się przy jakimś dworcu, ale nie wiem jakim bo w Wawie takiego nie ma:) naszym oczom ukazują się nasi rodzice i znajomi. Gdy ich spostrzegamy płaczemy, oni płaczą, pojawia się moja dziewczyna, ale nie wiem jaka bo pierwszy raz widzę ją na oczy:) też płacze i mnie całuje:) oczywiście ja też płaczę:') Wchodzimy do domu siadam wygodnie w fotelu zasypiam, budzę się jakby nigdy nic a tu ci sami komandosi co nas zatrzymali!!! Proszę ich tłumacząc, że to tylko sen i pomyłka ale oni nic!! zaczynam się bić po twarzy by się obudzić, POMAGA. Uffff!!!! Jakby nigdy nic wstaję ubieram się idę do szkoły, bo wtedy jeszcze się uczyłem!! a tu moim oczom na szkolnym korytarzu ukazuje się widok tych kominów i opisana jest historia tego wybuchu, wtedy zalewa mnie krew!!!!!! Tlumaczę kolegom, że śnie i się nie mogę dobudzić, a oni się ze mnie śmieją i mówią, że to nie sen, że coś mi się pomyliło!!!! Kurcze myślę sobie rozpędzę się na korytarzu szkolnym i wyskoczę przez okno!!!! wyskakuje.. czuję niesamowity ból. Budzę się w szpitalu.... Patrzę przez drzwi a na korytarzu szpitalnym siedzą ci sami komandosi i obserwują ten pokój w którym leże. Postanawiam zasnąć bo czuję ogromne zmęczenie!!!! Gdy się budzę, dotykam czoła spływa z niego pot!!! Patrze przez okno i oddycham z ulgą. Powróciłem do świata żywych!!!! I to koniec mojego snu, ale mówie wam co przeżyłem w nim to moje. Bardzo dziwnie się czułem jeszcze przez pare dni, a ten sen pamietam do dziś, nigdy potem nie udało mi się czegoś podobnego przeżyć. P O Z D R A W I A M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

Lilith-jeśli ktoś Tobie zaproponuje udział w seansie spirytystycznym,-to nim w to [wdepniesz] ,zastanów się nad bardzo poważnymi konsekwencjami jakich możesz doświadczyć.Osobiście odradzam -zdecydowanie!-cze.

Pytanie jak i czym? Pazurkow nie mam takich zeby sie podrapac. A w poblizu tez nic nie ma. Chyba ze piesio, ale on za duzy na takie slady. Slady sa cienkie, a piesio ma duze pazurki, za grube zeby to on byl. A poza tym on taki milutki i spokojny, ze dzieci sie z nim bawia. Hipnozy i te sprawy mnie nie interesuja. Nigdy nikomu nie zaufam na tyle, zeby mu sie oddac w takie zabawy. Ale mowilem, to jako zwykla ciekawostka napisalem. Pozdrawiam.

Kiedyś oglądałam pewien program i zrobiono eksperyment: podczas hipnozy przykładano kobiecie monetę (zwykłą) do ramienia i wmawiano jej że parzy - choć moneta była zimna na ramieniu powstał ślad jakby po poparzeniu, ponieważ kobieta była przekonana że przykładają jej gorącą monetę. Być może ty też jakoś nieświadomie robisz te ślady. Jakie to są dziwne sny?

Moi kochani przepraszam was ze nie odpisuje teraz w terminie:), mam naprawde duzo pracy, a nie chce wam wciskac przyslowiowego kitu jezeli chodzi o sny!!!! Musze je przeanalizowac bo sie troszke pogubilem. SZCZEGOLNE POZDROWIENIA DLA: Lilith, Adasia,Assaulta i ANII. Przepraszam odezwe sie ok soboty, apropos, co sie porobilo z naszym forum, jakies dziwne teksty niektorzy puszczaja???

duch - widzisz,sama już nie raz próbowałam ale brak mi na takie coś cierpliwości, więc z efektów nie byłam zadowolona("efektów"), z wielką chcęcią wezmę udział w seansie z udziałem większej ilości osób,jeśli nadarzy się taka okazja .co do konsekwencji- zdaje sobie sprawę z możliwego "ryzyka", wiem jak należy się do czegoś takiego przygotować,co można a czego nie wolno robić...więc dzięki Ci za radę- tylko dlaczego zdecydowanie odradzasz?czyżbyś sam miał jakieś niemiłe doświadczenia z tym związane? pozdrawiam Adaś - czasami po przebudzeniu miewam niewielkie zadrapania na dłoniach, ale to o czym Ty piszesz jest niepokojące...masz chłopie przechlapane,bo albo lunatykujesz albo uwzięła się na Ciebie jakaś istota z innej materi(ze względu na swoją naturę zawsze wolę zwalić takie zjawiska na siły nadprzyrodzone ;) ...takie moje małe zboczenie "zawodowe")- moja rada- poczytaj trochę o magicznych sposobach oczyszczenia swojego ciała(astralnego) czy swojego pokoju(domu),no i oczywiście sprawdź czy nie "lunatykujesz" -pozdrawiam a przez Ciebie :K)ars(i: z utęsknieniem wyczekuje jakiegoś snu z przekazem.... jak już będziesz to czytał - to czytaj dalej, że....serdecznie CIę pozdrawiam :)

Adasiu, co do twych nocnych zranien?? nie potrafie na to odpowiedziec, gdyz czegos takiegos nie przezylem!!! malo tego moj wujek powiedzial ze to co ci sie rzeczywiscie przytrafia, powinienes skonsultowac z kims- serio to moze poprowadzic do bardzo drastycznych czynow, bo jak Anka napisala mozesz je wlasnie robic sam- tylko ze nieswiadomie!!!, co do seansow spirytystycznych, prosze was nie bierzcie w nich udzialu, to najgorszy pomysl jaki mozna tylko sobie wyobrazic, Lilith po czyms takim nieumiejtnie wykonanym mozna zwariowac, naprawde uwierz mi to tylko super nawiedzeni ludzie moga sie w cos takiego wplatac, by pozniej moc z tym zyc!!! Jezeli chodzi o hipnoze- wspaniala sprawa zwlaszcza gdy nurtuja nas jakies pytania, ale niestety nie kazdy moze cos takiego wykonac, to bardzo droga inwestycja jezeli chodzi o specjalistow, amatorsko, nie polecam... POZDRAWIAM WAS tu zgromadzonych:):):):) I czekam z utesknieniem na jakies wasze sny!!! Assault, jezeli chodzi o zapamietywani snow...hmm jest na to metoda codziennie zaaz po przebudzeniu tzn ok 30 min przed wstaniem z lozka stosuje sie tzw sen boczny, polega on na snieniu lewym badz prawym okiem, komu wygodniej, ustawia sie budzik na budzenie i czuwa sie z jednym okiem otwartym;) wrazenia sa znakomite, kazde sny bedziecie napewno pamietac tylko ze trzeba cos takiego powtarzac co jakis czas byleby nie codzien, bo bedziecie odczuwac zmeczenie!!! JESZCZE RAZ POZDRAWIAM i dziekuje za WASZE POZDROWIENIA:P:P:P:P:D:D:D:D:D

Jejku. Niestety brak czasu nie pozwolił odpisać, jutro druga zmiana, ale postaram sie jutro późnym wieczorem odpisac coś. Pozdrawiam i lece do łóżeczka. Papa.

Rozumiem i czekam na wasze opowiesci senne!!!!- bo juz mi ich troche brakuje!!!POZDRAWIAM

swieżo po pracy, ale dam rade. Widzę przez mgłe, także nie zwracajcie uwagi na bledy he. Otoz, powiem tak. Krotko na temnat. Teraz jus ei mi uspokoily te zdarzenia, ale swego czasu byly dziennie. Na oczatku tego watka, opisywalem moje sny. Jestem pewien ze to wszystko jest powiazane. Spie spokojnie, nie kopie, nie chrapie, zajmuje malutka czesc lozka, chociaz mam duze. Nie rozwalam sie, nie sapie, itd. Spie cicho i spokojnie (moja przyszla pani powinna sie ucieszyc :o) Na pewno nie lunatykuje, bo nie chce mi sie w to wierzyc. Jestem rakiem, wiec ksiezyc moim patronem, ale nie wierze zebym lunatykowal. Nie mam tez czym samemu sobie tego zrobic. Jak pisalem wczesniej, w pokoju nie ma takich rzeczy, a ja tez nie mam czym. Pazurkow nie mam ostrych, a zablami do plecow raczej nie siegne czy posladek he. Spie sam od wiekow, wiec tez ni ma kto mi tego zrobic. Nie wiem czym to tlumaczyc, wiem ze jest to powiazane ze snami co opisalem na poczatku tego watka. W ogole znajomi mowia ze jestem dziwny. Na szczescie w sensie pozytywnym :) Nie wiem co o tym myslec, wiec nie mysle. Traktuje to jak kazde inne zadrapanie. Tak jak mowi Lilith, na pewno ma to zwiazek z czyms spoza naszego swiata he. Skoro ja sam sobie tego nie robie, nie ma zdarzen powodujacych takie cos, slady sa symetryczne, systematyczne, proste, fizycznie nikt mi tego nie robi, wokolo mnie nie ma rzeczy co moglyby zrobic cos takiego, a skoro powstaje to juz sam nie wiem. Moze cos na wzor stygmatow? Same sie pojawiaja, tylko ze w moim przypadku, sa to zwykle rysy. Jak mi sie znow pojawi, zrobie fotke i chetnie komus wysle. Nie jest to odrazajace, takie cos jakby kotek zadrapal. Pisalem ze apogeum mialo to w czasie, kiedy mialem te straszne sny, meczyla mnie ta niby zmora senna. Zdarzalo sie to zawsze kiedy spalem na plecach. teraz sie boje, spie na brzuchu, mam ogromna ochote polozyc sie na plecach, ale sie boje wiec sie tak nie klade. Kojarze to z tym, co mowia znajomi, ze jestem dziwny, wiec biorac to wszystko do kupy, czasami sie zastanawiam, czy jakies kosmity nie prowadza na mnie eksperymentow hehe. W koncu mialem sny na jawie, ze przychodza po mnie, czlekoksztaltne ostoty, ale o swiecacej glowie. Tylko ze przychodzili zeby zabic. Wiecej opisalem na poczatku watka. Kiedys dla zabawy, lata temu, wrozyla mi kolezanka. Kiedy skonczyla, byla zdziwiona, mowi, ze ja jestem zeslany na ziemie, zeby pomagac ludziom, a samemu byc nieszczesliwym, ze nigdy nie bede szczesliwy, cale zycie sam. Nie ukrywam, jak na razie wrozba sie sprawdza. No i ze kobiety beda sie za mna uganialy. tez sie sprawdza, ale troche inaczej. Otoz, z tego co mi opowiadali, podobam sie kazdej, tylko ze ja nie jestem typem faceta ktory wykorzystuje kazda sytuacje. Jestem okropnie bierny, pasywny jesli chodzi o moje kontakty z kobietami. Nigdy nie podrywalem i nie podrywam, a wszelkie znajomosci zawsze koncza sie na zwyklej znajomosci. Nigdy tez nie byly zawierane w jakims innym celu niz samo poznanie. A co dziwne, sam nigdy nie poznalem, zawsze ktos mnie poznal z kobieta. Nigdy nie doszlo do czegos wiecej. Ale to juz inny temat. Z czasem zaczalem wszystko kojarzyc. Dlaczego majac 28 lat wygladam na 18? Dlaczego poznaje ludzi po widoku? Dlaczego zaden pracodawca nigdy nie chcial mnie zwolnic, mimo ze firma upadala i prawie wszyscy byli zwalniani? Dlaczego kazda prace co wykonuje, jest robiona dwa razy szybciej niz inni, i to jeszcze najlepiej? Dlaczego nie mam wrogow, nawet jesli komus sprawie przykrosc, kazdy mi mowi ze nic sie nie stalo? Nie tyle przykrosc, ale sytuacje po ktorych normalnie dochodzi do klotni? Dlaczego potrafie zrozumiec kazdego? nauczyc sie wszystkiego? Dlaczego nigdy sie nie uczylem, a cala szkole znam na pamiec? Dlaczego kazdy idzie mi na reke, nie wykorzystuje tego, ale znajomi bez gadki sa w stanie mi pomoc? laczego ludzie sa w stanie zrobic dla mnie rzeczy, ktorych nigdy by nie zrobili? I naparwde wiele wiele innych przypadkow. Zapewniam, ze nigdy nie wykorzystalem jakiejs sytuacji, mimo ze ciezko dac temu wiare. Nie potrafie kogos wykorzystac, sytuacji. Wrecz przeciwnie, sam pomagam w miare mozliwosci. Kazdemu i bezinteresownie. Kazdy znajomy mi ufa, i od razu zyskuje zaufanie nowych ludzi co swiezo poznalem. Doszly sny, zachowanie, potrafie przewidziec sytuacje, czyjes mysli, co chwile slysze, ze wyjalem komus slowa z ust, ze uprzedzilem czyjes mysli, itp. Nikt nigdy nie podniosl na mnie glosu, nie wiem dlaczego, kazdy mnie wyslucha mimo ze innych nie chca. Zazwyczaj udaje mi sie przegadac komus, oczywiscie w slusznej sprawie. Przekonac. Mowia ze moj wyglad to wszystko powoduje, a wygladam jak kazdy inny.A jak sie nie ogole to ja swinka wygladam hehe. Wiem ze dziwne co pisze, ale to nie wszystko. A trudno wszystko od razu napisac. Jest wiele innych sytuacji co mnie bardzo dziwia. Biorac wszystko do kupy, sny, zdarzenia, zachowania, zycie na co dzien, dochodze do wniosku, ze albo jestem kosmita pod ludzka skora i w jakis sposob oddzialywuje na ludzi, na szczescie serce mam bardzo dobre, albo rodzicom wystapil jakis blad przy moim poczeciu, blad przy pracy, nie wiem jak to bylo i gdzie, moze cos im przeszkodzilo, moze ktoregos z nich rodzice weszli do pokoju:) no i taki sie urodzilem dziwny. Mowia, ze cale wieki mozna mnie poznawac, i tak sie do konca nie pozna :o( Mam nadzieje ze zle nie pomyslicie o mnie, ale opisuje zdarzenia i sytuacje, ktore mialy i maja miejsce. Trudno uwierzyc, ale to tylko czastka rzeczy, co powoduja u mnie coraz wieksze zastanowienie. Zawsze chcialem skorzystac z pomocy jakiegos szamana, jakiegos naprawde fachowca, najlepiej plemiennego bo oni sie na tym znaja, ale raczej na to nie mam szans. Po prostu coraz bardziej chce sie dowiedziec kim i jaki jestem. Bo cale moje zycie powoduje takie dziwne zdarzenia, smierc nie raz zagladala w oczy, ale zawsze jakas niewidzialna reka mnie uratowala. Jestem spokojnym, wrazliwym czlowiekiem, Nigdy nie krzycze, nie podnosze glosu, moja cierpliwosc nie zna granic, spokoj jest zawsze, opanowanie. Nigdy sie nie wkurza, chyba ze na politykow, ale sytuacje co u niektorych powoduja nerwy stulecia, u mnie do tego nie doprowadza. Mam wielu znajomych, ale od pewnego czasu malo sie z nimi widuje, prawie wcale. Zycie mnie nie rozpieszcza, dlatego wiecej czasu poswiecam "na zycie" niz na iine rzeczy. ALkoholu nie pije, papieros jeden na miesiac, ale czasami 5 na tydzien. Qrde nawet imie nazwisko, pierwsze litery i wychodzi AMOR. A jak wiecie, to rzymski bóg miłości. Nawet pieski, chociaz sie ich boje, to nawet te najgorzniejsze dopuszczaja mnie do siebie. Nie raz jak gdzies bylem, slyszalem "dziwne, na kazdego szczeka, a do ciebie sie podlizuje". te co trzeba trzymac za kratami bo moga pogryźć, to do mnie podchodza jak kotki lagodnie. Przstaja nawet szczekac. Czasami mysle ze jestem walniety, bo szukam czegos co tylko jest zwyklym zbiegiem okolicznosci. Ze to nic nie znaczy, po prostu zdarzaja mi sie takie sytuacje. I nie wiem co myslec, raz tak mysle, drugi raz inaczej, i na dzien dzisiejszy, nic z tego nie robie. Moze faktycznie tylko wymyslam sobie nie wiadomo co. Nie wykorzystuje przychylnosci do mojej osoby (inaczej nie mialbym problemow jakie ma wiekszosc rodzin w polsce), wiec uwazam ze wszystko jest git. Mam andzieje ze nic zlego nie napisalem. Czas spac, po pracy, a siedziec mi sie nie chce juz. To taka ciekawostka dotyczaca mojej osoby. Mam nadzieje ze zle tego nie odbierzecie. Pozdrawiam goraco o kolorowych snow zycze. Papa

Wszyscy jesteśmy kosmitami Adaś. Ciekawe czy twoi znajomi by wszystko potwierdzili...?

Adaś, co do tych ran to byc moze powstają one w ten sposob jak powstała moneta na ramieniu kobiety w przytoczonej przeze mnie sytuacji. Nie bierz tak wszystkiego na poważnie, może troche wyolbrzymiasz? Może jesteś po prostu człowiekiem o wielkim sercu i masz cudowną aurę wokół siebie, dlatego każdy cię lubi:)

Adas bardzo fajnie i rzeczowo siebie opisales!!! Jestem pod wrazeniem, i o wielkim!!! Czytalem niegdys na naszym forum post- Bog a UFO!!! Ktos tam napisal, ze istnieja zwykli ludzie i Ci wybranii, moze ty jestes taka osoba, nie zdajac sobie z tego sprawy, tak samo jak twoi znajomi i rodzina??? Bylo by to bardzo ciekawe, czy tak jest nie mnie to osadzac!!! Nie znamy sie w koncu osobiscie. TAK jak napisal Raf, my wszyscy jestesmy kosmitami!!! I jeden Bog wie czy kazdy z nas nie ma czegos od przedstawicieli innych cywilizacji, tzn z genow??? TO co piszesz wychodzi po za moja wladze jezeli chodzi o sny, nie spotkalem sie w moim krotszym zyciu- 21 lat z taka sytuacja, i jest dla mnie ona nowoscia, slyszalem o stygmatach, lecz sa one niewyjasnionym po dzis zjawiskiem, byc moze sa ich rozne odmiany??? Ale kto z nas wie??? Po twoim poscie w mym umysle zawrzalo od paradoksalnych znakow zapytania!!! Przyznaje ze wykroczylo to po za moje mozliwosci, moze sprobuj opisac po krotce jeszcze jakis sen?? a ja postaram sie odpowiedziec w miare swoich mozliwosci i kompetencji co oznaczaja twoje sny?? Byc moze to pomoze w odgadnieciu nurtujacych cie pytan- od tej pory i mnie one nurtuja!!!:) Ja postaram sie udzielic odpoiedzi na twoje pytania, zapytam osobe kompetentna w wyrazaniu takich opinii co o tym sadzi, jednakze bede wiedzial dopiero ok nastepnego tygodnia, prawdziwy wrozbita napewno bedzie mial jakies zdanie na ten temat!!! JA jestem poki co za cienki:):) POZDRAWIAM WAS wszystkich Ciebie, Lilith, Gino, Wintera, Brata, Leto, Raf'a, Anke, Ducha, Disable Hero, Assaulta, a w szczegolnosci nasza nowa kolezanke Marcioszke(przepraszam tych co nie wymienilem:):)POZDRO

No wlasnie zapomnialem o jakze glosnej Midi, Kr., Robercie f, pomponie i Simonusie!!!! Z innymi nie prowadzilem konwersacji:):):):)

dziękuje za pozdrowienia- cóz za ciepłe przyjęcie;-) niestety nie miłam czasu żeby przeczytac wszystkie posty z tego tematu ale juz widze ze jest tu masa ciekawych rzeczy. mam nadzieje ze szybko nadrobie. pozdrawiam

Bardzo mi milo z tego powodu Marcioszko, ze jestes z nami:):):):):)

krew, krew i ciągle krew!!! od kilku dni ona ciągle się w moich snach pojawia-(i to zawsze jest moja krew) ... :s Anka- żeby wprawić siebie samego w stan hipnozy trzeba albo być cholernie uzdolnionym ,albo oddać się w ręce kogoś w tym obeznanego- więc owszem Adaś sam może sobie te zadrapania robić- ale na plecach??? ja będę obstawać przy tym, że jakiś paskudny byt wtedy się nim zainteresował...w sumie to brzmi lepiej niż słowa- och ugryzłem się wczoraj w pupę ;) ... :P pozdrawiam

Nie musi się wprowadzać w stan hipnozy, może jego podświadomość tak działać.

Lilith jezeli sni Ci sie krew to bardzo dobrze:):) Napewno nie spotka Cie nic przykrego w najblizszym czasie, a byc moze te sny podpowiadaja o czyms milym co niebawem nastapi?? Tego sam nie wiem, krew w mniemaniu moich odczuc i doswiadczen zawsze poprzedzala cos przyjemnego, niekoniecznie w sferach obcowania z innymi ale rowniez z jakims wydarzeniem, czy rodzinnym czy tez innym. Nie martw sie napewno wszystko bedzie szlo po twojej mysli:):) POZDRAWIAM

no! to jestem spokojniejsza :)

mojim najciekawszym sne było jak w snie mogłem latać wyglondało to troche dziwnie ponieważ żeby latać musiałem ruszać rękoma a muj sen brzmi tak bawimy się z kumplami koło swojich bloków takich dwu piętrowych bawiliśmy się w tedy w chowanego czy coś w tym stylu zaczynamy uciekac z kumplami i nagle ja się odłanczam od nich i zostaje sam nagle jakaś siła mi każe ruszać rękoma i zaczynam się unośić w powietrze pomyślałem sobie wykorzyztystam to i ukruje się na dachu mojego bloku moji kumple szykali mnie a ja smiejąc się z nich siedziałem na tym dachu i niechciałem zejść to koniec mojego snu ale wiem że jak się sni komus że lata to jest piękne uczucie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.