| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| deja vu | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
|
ja mam deja vu bardzo często.Gdzie tak trzy razy w tygodniu...Niektórzy twierdzš że to choroba psychiczna, inni że reinkarnacja daje nam znać, inni jeszcze że oczy sš tego głównš przyczynš? no wypowiadajcie się i komentujcie!
[%sig%]
|
|
|
odpowiecie mi na jedno pytanie? czy deja vu powiazujecie ze snami? i czy ogolnie mozna to ze soba laczyc?
|
|
|
Wg mnie jest to odczucie, że przeżywana obecnie sytuacja wydarzyła się już kiedy, w jakie nieokrelonej przeszłoci, połšczone z pewnociš, że to niemożliwe.
Przykład: Osoba znajduje w pewnym miecie po raz pierwszy w życiu i nagle ma dziwne uczucie, że już kiedy tu była, widziała te same budynki, gołębie i przejeżdżajšcš obok taksówkę.
Narodzin terminu déjà vu było kilka. Za pierwszy można uznać użycie w 1873 r. okrelenia „déjà vecu” przez Paula Varlaina w wierszu Kalejdoskop. W 1876 roku Emile Boirac w artykule Correspondance na łamach czasopisma Revue Philosophique użył omawianego okrelenia cile w odniesieniu do zjawiska. Termin ten do języka naukowego wprowadził w 1896r. M. Arnaud proponujšc na spotkaniu Towarzystwa Medyczno – Psychologicznego (Paryż, 24 lutego 1896) użycie terminu déjà vu na okrelenie omawianego fenomenu. Słowo to przyjęło się na tyle dobrze, że obecnie w języku angielskim, a także polskim nie ma odpowiedników.
Z déjà vu spotykamy się w starożytnoci. Wišzano w ów czas ten fenomen z metempsychozš, czyli wędrówkš dusz. Poglšd ten wyznawała pitagorejczycy oraz orficy. Pitagorasa krytykuje Augustyn Aureliusz twierdzšc, że przyczyniajš się do tego zjawiska złe i kłamliwe duchy. w. Augustyn krytykuje tutaj poglšdy Platona, jakie wypowiadane sš ustami Sokratesa w dialogach Menon (81d-84), Fedon (72e), Fajdros (249c-250). Poglšd, że déjà vu przywołuje wspomnienia z poprzednich wcieleń, choć zupełnie nienaukowy, przetrwał do naszych czasów. Odwoływał się do niego w 1828r. Sir Walter Scott mówišc o odczuciu preegzystencji (the sense of pre-existence).
W XIX wieku mitologiczne próby wytłumaczenia zostały zastšpione przez podejcie naukowe. W roku 1844 Artur Landbroke Wigan, pomimo tego, że jego wyjanienie déjà vu było poparte wiedzš anatomicznš, okrelał to dowiadczenie jako poczucie preegzystencji (the sentiment of pre-existence). Wprowadził on ideę podwójnego mózgu, która pojawia się w różnych odmianach u innych autorów zajmujšcych się déjà vu. Twierdził on, że w czasie gdy jeden mózg funkcjonuje, drugi znajduje się w stanie upienia. Pomimo tego odbiera informacje. Zjawisko déjà vu pojawia się, gdy mózg powraca ze stanu upienia do stanu normalnego działania i porównuje aktualnš percepcję z tš nabytš podczas upienia.
Lata 80. i 90. XIX wieku były okresem rozwijania się koncepcji zaburzeń, oraz modeli funkcjonowania pamięci. W tym czasie także zwrócono uwagę na pojęcie paramnezji lub urojeń pamięci. Na temat déjà vu wypowiadali się tacy badacze jak James Sully i Emil Kraepelin. Rozpoczęto systematyczne badania tego zjawiska na gruncie neurologii, psychiatrii i psychologii. W 1876r. na łamach czasopisma Revue Philosophique odbyła się debata dotyczšca zjawiska paramnezji. Głos w niej zabrali kolejno: André Lalande, Ludwic Dugas, Jacques Le Lorrain, Paul Lapie.
déjà revè – już nione (dla Haghiego)
|
|
|
Haghi- popatrz:> psim węchem ? Ale narazie jak powiedziałem cisza.
[%sig%]
|
|
|
"Czy zdarzyło ci się znaleć w jakim miejscu po raz pierwszy, a mimo to nagle poczułe, że ogarnia cię uczucie déja vu? Czy miewasz irracjonalne lęki, których pochodzenia nie potrafisz wyjanić? A może zastanawiasz się, czy masz bratniš duszę i czy jš kiedykolwiek spotkasz? - Chociaż współczesna kultura Zachodu niechętnie odnosi się do idei reinkarnacji, istnieje prawdopodobieństwo, że niewyjanione lęki, dowiadczenia déja vu, fascynacje krainami, których czasy wietnoci dawno przeminęły, wišżš się z wydarzeniami majšcymi miejsce w naszym przeszłym życiu. Urazy przeniesione z minionych wcieleń do obecnego życia bywajš tragiczne w skutkach. Jednak odkryte we właciwym czasie wspomnienia dotyczšce życia w poprzednich wcieleniach mogš mieć dobroczynne skutki. wiadomie powracajšc do przeszłych inkarnacji, jestemy w stanie odnaleć głęboko ukryte, dawno zapomniane umiejętnoci i zdolnoci."
----krotki opis tego co mozna znalezc w knidze:
Richard Webster
"Kim byłe? 12 sprawdzonych metod odkrycia wspomnień z przeszłych wcieleń"
--------
Dla zainteresowanych tematykš deja vu...oraz bratnich dusz;)...
jak znalazl "włala!"
wieza wydawnicza pozycja...
moze moze tu ktos znajdzie cos dla siebie ...na nurtujace dejavużowskie sprawy;)
|
|
|
Jak to miło chmurkš być płynšć sobie tak po niebie...........
[%sig%]
|
|
|
Kurza noga:>Zabilicie mi klina z tym Deja vu.
Kalkuluje już tak od wieszora i jedynym wynikiem przemyleń jest bardzo logiczny wywód.
Dokładnie niewiem w którym wcieleniu mogło to zaistnieć ale napewno byłem wczeniej
Drzewem.Hmm i to przerobionym na papier:> żeby to jeszcze kredowy .
Ale nie -najbardziej przawdopodobne to był papier Toaletowy!Hmm
I chyba to prawda:((( Bo co by mnie tak cišgneło do tych Damskich Tyłków:>:>:P
|
|
|
Déjà vu nie ma powiazana z reinkarnacja. Przeciez wiadomo ze swiat sie zmienia i niemozliwe jest przezyc w obydwu wcieleniach to samo...
[%sig%]
|
|
|
hm, jak nie ma powiazania z reinkarnajcja? wg mnie to deja vu jest wynikiem przezyc z tamtego wcielenia.
Po przeczytaniu postow moge chyba to stwierdzic
|
|
|
Ale zrozum jakmozesz widziec jescze raz np przejezdzajaca taksowke jak kiedys jezdzily syrenki a teraz to jakies zagramaniczne talatajstwo, albo zyles pod okupacja w poprzednim wcieleniu i wogole nie wdiziales taksowki. Amoze byles chinczykeim w poprzednim wcieleniu i jezdziels ryksza a nie taksowka. A mzoe byles mozambijski pasaczem krow ktory w zyciu zarowki nie widzial a kojarza Ci sie niby okresy z zycia w polsce i to jeszce wspolczesne... B Z D U R A
[%sig%]
|
|
|
Ja to tam pisze na podstawie przeczytanych postow, bo nigdy sie taka tematyka nie zajmowalem
|
|
|
Edward...to powazna sprawa...musze Cie zmartwic..
nie byles drzewem...
i nawet nie byles krzewem..
papierem nawet "tego gatunku" tez nie byles...
uwaga zmartwiam Cie teraz:
...BYLES KOBIETA;) ... i to pewnie nie raz;)
aha i Kopernik tez nia byla...wiec ;)
|
|
|
No Taaaaaa :> i wymżemy jak mamuty:>:P
Beata-
Otym że byłem KOBIETĽ (:P ) i to w TYM życiu wiem aż za dobrze.
Miałem w latach 70-sištych włosy sięgajšce za Tyłek ale że z natury sš one mowa o moich włosach kręcone to po jakim czasie od uczesania skręcajš się i sięgały do pasa.I z tego to powodu gdzie kolwiek weszłem czy to był sklep czy inne miejsce publiczne zwracano się domnie PER PANI (:P). Więc nie zostałem zszokowany takš wiadomociš.Ale patrzšc z innego punktu widzenia można by uznać iż sugerujesz mi na podstawie wywodu iż jestem wtórnš niewiadomš lesbijkš:>(:P) I że tylko z powodu zbiegu okolicznoci iż zostałem męszczyznš mam potomków.Hmm Inaczej mówišc dobrze że stajemy się czasem ludzmi MY istoty niższe i pogardzane ze względu na sposób mylenia.Inaczej nie zaludnili bymy ziemi i niemieli bymy komu przekazywać naszej wiedzy.
(hihi)(
|
|
|
a skšd mozesz wiedzieć że jedziły syrenki...nigdy nic nie wiadomo, ja widziałam obraz malarza z osiemnastego wieku ...namalował bloki i samochody
[%sig%]
|
|
|
Edward...hmm
dobrze, ze "moznaby pomyslec iz sugeruje", a nie np. - "sugeruje" -,
bo "moznaby pomyslec", ze czytasz to co i jak chcesz uslyszec, a nie to co ja mialam na mysli piszac to;) hehehe
..i raczej o lesbijstwo nie posadzam;) bo za duzo sie da wyczuc rozprzestrzenionych feromonow...i na pewno nie po to by wabic istoty plci meskiej hehe...
raczej ten "zbieg okolicznosci" iz jestes teraz tym kim jestes dosc pieknie ubarwia Ci zycie:)...hmmm;)
...najwazniejsze...ze do tanga trzeba dwojga... i tu problem ktora plec wyzej w ewolucji zazegnany...bo i tak sami to se mozemy najwyzej....;) o!
pozdrawiam forumowiczow, ktorzy oczekiwali tu innych zdan;)..
a trafili na poletko z cyklu "blondynki i lysi (nie-hipisi), tudziez "lesbians and men"
a co do syrenek...to dawno nie widzialam...nawet malego fiaciora...ale jest jeden polonez z kierownica calkiem nie po tej stronie co moznaby sie po polonezie spodziewac w kraju kapitalistycznym...i powstaje pytanie kto go tu zamowil..skad i ile go ta operacja zabolala...no i po co??? taka solidna marka???
pa Beata
zajawka: juz wkrotce w godz. wieczornych cos o deja vu...;)
zeby nie bylo...no
|
|
|
taaa...te nasze rozmylania wartałoby opisać schodzšc w jeden temat...DEJA VU...powinnimy ustalić przynajmniej że gadamy na ten a nie inny temat...ale to już wasza sprawa róbta co chceta w końcu to wolny kraj(chociaż co do tego to mam wštpliwoci)
[%sig%]
|
|
|
:::::
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |