| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Polska a kraj tolerancyjny?co sadzicie o gejach ? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 117 |
|
Jestem ,chetnie poznam wasze opinie czy jako czlowiek mam to ukrywac w tym kraju?
Duzo moich znajomych, nie wiedzac o mojej orjentacji seksualnej akceptowalo mnie, po ujawnieniu wszystkiego zdania i opinie sie zmienily.Jestem ciekaw waszych opini:)
|
|
|
1. "Arena" - zgadzam sie z Toba i podobnie do ciebie,rowniez mniemalem,ze jest to forum osob dojrzalych i doroslych ale coz ... pozostaje mi miec nadzieje,ze ta znaczna czesc pozytywnie myslacych ludzi po prostu nie miala ochoty znizac sie do takiego poziomu dyskusji, tzn. dyskusji na temat co jest dewiacja a co nia nie jest... tak jakby ten nieszczesny problem dewiacji byl w tym wszystkim najwazniejszy ! Totalna glupota i smiechu warte....
2. Stan ... Nie wiem czy masz "zolte papiery" i co one znacza dla ciebie ale :
a)zapewniam Cie,ze jesli rodzina nie moze miec dzieci to dla mnie nie znaczy,ze jest rodzina dewiacyjna lub tez bezwartosciowa (mysle oczywiscie o bezdzietnej rodzinie heteroseksualnej).
b) zawsze myslalem,ze jednak "wszyscy jestesmy przed Bogiem rowni" ale widze,ze jestes osoba,ktora woli zmieniac lub tez dopasowywac rozne prawdy do swoich pogladow...
c) jesli porownujesz kogos kto zabija ludzi do ludzi homoseksualnych to nie ma co z toba dyskutowac
Podsumowujac - na pewno zwiazek homoseksualny nie jest niczym niezwyklym, nie jest niczym uduchowionym i nie jest tez rodzina (a kto tak twierdzil !?) .
Dla mnie jest po prostu inna forma bycia razem no a jesli wolisz zeby byl dla ciebie chorym Tworem Twojego umyslu i lepiej z takim mniemaniem sie czujesz no to niech Ci tak bedzie :) (i tak niczego to dla nikogo nie zmieni )
3. Simonus...ten dowcip wcale nie byl smieszny w tym miejscu ale przyjmujac Twoj sposob "dyskusji" :
"Jedno małżenstwo miało problemy z bezdzietnociš. Postanowili więc pojechać do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się majš wzišć "do roboty" i to w zaraz w gabinecie. Poczštkowo niemialo, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przyglšda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z receptš. Po powrocie do kraju mšż poszedl do apteki proszšc o "Trytheotherhol".
- Co??? - pyta się aptekarka.
- Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
- Niech no pan mi to pokaże - rzekła aptekarka.
- Aaa, pan to niewłaciwie przeczytał - tu pisze: Try the other hole. "
:)
.. i moze w ten sposob "zalatwie" postawe tej czesci bardzo madrych ludzi, ktorzy najlepiej wiedza do czego co sluzy i bardzo glosno o tym mowia a tymczasem rzeczywistosc bywa zupelnie inna, ha,ha ....
No ale trudno miec pretensje do ludzi nieuswiadomionych ;)
Pozdrawiam wszystkich swiadomych zycia :) !
|
|
|
Hehe dobry kawał :D . Ale ok, co z tego tematu wnioskuje. Wcale nie jestemy tacy tolerancyjni, umm przynajmniej ja :D . No żartuje sobie z gejów i co z tego?
Lepiej tak niż wyjć i tłuc ich :D. Tomek bronisz gejów, hmmm zapewne jeste gejem też :D .
Ale nie oto chodzi, dzisiaj dowiaduje się, że geje w Hiszpani mogš dzieci adoptować. No ok. małżeństwa to jedno, hmmm Kocielnego zapewne nie dostanš przynajmniej w KK.
Ale adopcja dzieci??? Geje!!! Pojebało was??? Zastanówcie się jakš krzywdę dziecku wyrzšdzacie.
Zapewne gej powie mi, że sš rodziny gdzie dzieci się bije itd. Wole być bity niż żeby mieć 2 tatusiów. Tolerancja może i jest, ale nie na podwórku.
Robi się co takiego, że jako normalne uważamy zachowania, które takimi nie sš. Nich mi kto powie od kiedy to dwóch facetów bioršcych lub to jest normale?
Piszš tu niektórzy, że zachowania homoseksualne sš również wród zwierzšt. Ano sš, z badań naukowców przeprowadzonych na szczurach wynika, że takie zachowania pojawiajš się kiedy następuje przeludnienie populacji, na zbyt małym terenie. W tym przypadku była to szopa, gdzie przeprowadzano eksperyment.
Nie tylko zachowania homoseksualne pojawiały się w takich przepadkach, ale również inne.
nara
|
|
|
tooomek, to z toba nie ma co dyskutowac bo kompletnie nie zrozumiales tego co mialem na mysli, wiec zabierasz glos i odnosisz sie do mojej wypowiedzi zupelnie bez potrzeby.
1.) juz w krajach zachodnich coraz czesciej stosuje sie takie nazwy jak "rodziny homoseksualne" - co to wogole sa rodziny homoseksualne? :)
2.)ja nie jestem gejem wiec za przeproszeniem nie pieprz takich rzeczy jak:
"jesli wolisz zeby byl dla ciebie chorym Tworem Twojego umyslu i lepiej z takim mniemaniem sie czujesz no to niech Ci tak bedzie "
poza tym z twojej wypowiedzi wynika raczej ze ty jestes gejem.
3.)nie porownoje ludzi homoseksualnych tylko wlasnie chcialem pokazac ze jest miedzy nimi duza roznica, a jednak w obu przypadkach mowi sie o "tolerancji" z tym, ze przy homoseksualizmie okreslenie "tolerancja" jest bardziej takie pod publiczke, typu: "w XXIw nieTOLERANCYJNOSC jest nie trendy, wiec badz TOLERANCYJNY dla gejow"
4.)nie mowilem o rodzinie, ktora nie moze miec dzieci, tylko o zwiazku gejow, ktorzy nawet jesli poczuwaja sie do wychowywania dzieci (jeden z nich (jedna?) ma zapedy macierzynskie) i jesli maja dziecko adoptowane to robia mu duza krzywde.
Wiec reasumujac
kompletnie nie zrozumiales mojego posta a na niego odpowiadasz.
nikogo nie prosze o opinie.
pozdro
|
|
|
1. Zawsze staram sie odczytywac z postow to co z nich wynika...jesli post nie zawiera zadnych niescislosci i niekonsekwencji to raczej nie moze byc zle odczytany...
2. Czy z moich wypowiedzi dlatego ma wynikac,ze jestem gejem gdyz nie mam pretensji do gejow,ze sa gejami :) ? Zapewniam,ze jest sporo osob,ktore sa pozytywnie ustosunkowani do osob homoseksualnych i nie sa one homoseksualistami :)
3. Jak juz nie raz pisalem to osobiscie nie jestem za adopcja dzieci przez gejow ALE ja na pewno nie jestem masochosta i jednak wolalbym byc wychowywany przez 2 tatusiow niz byc bitym przez 2 "kochajacych" heteroseksualnych rodzicow no ale to zalezy od naszych upodoban :) Oczywiscie nie mysle tu o wychowywaniu sie na polskim podworku bo z koleji nie chcialbym byc ukamieniowany przez dzieci,ktore wyniosa nienawisc do tej strasznej innosci z naszych polskich katolickich domostw...
4.A wogole to mysle,ze nie ma sensu obecnie kontynuowac tej dyskusji (moze porozmawiajmy na ten temat za 5 lat ?). Kazdy z nas zostal obdarzony przez Boga wolnym wyborem, mozemy wybrac milosc,negacje,akceptacje,nienawisc,czy tez inne rzeczy ... wiec nie spierajmy sie, wybieraj co uwazasz! zobaczymy "po drugiej stronie" kogo wybory byly wlasciwie :)
|
|
|
Post scriptum ......
"Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którš zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mšdroć, duma; a wszystkich razem łšczyła miłoć. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opucić wyspę. Tylko miłoć postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lšdu, miłoć poprosiła o pomoc. Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłoć zapytała: - Bogactwo, czy możesz mnie uratować? - Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztownoci. Nie ma tam już miejsca dla ciebie - odpowiedziało Bogactwo. Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem. - Dumo, zabierz mnie ze sobš! - poprosiła Miłoć. - Niestety nie mogę cię wzišć! Na moim statku wszystko jest uporzšdkowane, a ty mogłaby mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumš podniosła piękne żagle. Na zbutwiałej lódce podpłynal Smutek. - Smutku, zabierz mnie ze sobš! - poprosiła Miłoć. - Och, Miłoć, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam - odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal. Dobry humor przepłynšł obok Miłoci nie zauważajšc jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc. Wydawało się, że Miłoć zginie na zawsze w głębiach oceanu... Nagle Miłoć usłyszała: - Chod! Zabiorę cię ze soba! - powiedział nieznajomy starzec. Miłoć była tak szczęliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca. Miłoć bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do Wiedzy. - Powiedz mi proszę, kto mnie uratował? - To był Czas - odpowiedziała Wiedza. - Czas? - zdziwiła się Miłoć. - Dlaczego Czas mi pomógł? - Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłoć - odrzekła Wiedza."
...the end.
|
|
|
Ojej, Arwena, bardzo cie przepraszam ;) a do przeprosin dolaczam jeszcze jedna bajke...troche przydlugawa ale koniec mysle,ze w sumie bardzo pasuje do tematu tego watku aczkolwiek oczywiscie nie tylko do tego tematu ...
Skoro lubisz bajki to byc moze juz ja znasz no ale najwyzej sobie przypomnisz a inni co nie znaja to poznaja (jesli beda mieli cierpliowsc doczytac do konca,ha,ha ;) Pozdrawiam serdecznie.
"Powiadajš, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo,
jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawoć, nie
mogšc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaniło żywo Szaleństwo - polegajšca na tym, iż ja zakryję sobie
oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się
schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleć. Pierwsze
z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczšł tańczyć w towarzystwie Euforii, Radoć
podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wštpliwoć,
a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie
wszyscy chcieli się przyłšczyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak
zawsze jš odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w
głębi duszy gryzło jš, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie
chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwajšc się za pierwszy lepszy napotkany
kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdroć ukryła się w cieniu Triumfu, który
z kolei wspišł się o własnych siłach hen, na sam szczyt najwyższego drzewa.
Wspaniałomylnoć długo nie mogła znaleć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż
wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste
jezioro było wymarzonym miejscem dla Pięknoci, dziupla - w sam raz dla
Niemiałoci, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowoci, powiew wiatru okazał
się natomiast najlepszy dla Wolnoci. W końcu Wspaniałomylnoć schowała się za
promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sšdził, wspaniałe miejsce:
wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się
za tęczš? Pasja i Pożšdanie w porywie goršcych uczuć wskoczyli w sam rodek
wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to
przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesišt
dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesišt dziewięć Miłoć jeszcze nie
zdołała znaleć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak
zagajnik dzikich róż i schowała się wród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
potem usłyszało Wiarę rozmawiajšcš w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
wyczuło natomiast obecnoć Pasji i pożšdania. Następnie, przez przypadek,
odnalazło Zazdroć, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie
trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy
okazało się, iż wpakował się w sam rodek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone
szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób znalazło
Pięknoć. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wštpliwoci, która,
niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się
ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wród wieżych ziół,
Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż
bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłoć. Szaleństwo
zaglšdało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach
gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem
zaczęło odgarniać gałšzki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraliwy okrzyk bólu.
Stało się prawdziwe nieszczęcie! Różane kolce zraniły Miłoć w oczy. Szaleństwu
zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w
końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem lepej z jego winy przyjaciółki. I to
włanie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w
chowanego, Miłoć jest lepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo ".
|
|
|
tooomek-zakończ ten temat ,-to strona o innych sprawach,nie o gejach
|
|
|
Fajna, fajna bajeczka. Podoba mi się, ale musze ze wstydem przyznać, że nie czytałam :) Tak na marginesie ciekawe z czego wynika brak tolerancji... Z wychowania?
Duch, idz do diabła i nie przeszkadzaj!
|
|
|
...duch ... ale ja ani tego tematu nie zaczalem ani go nie kontynuuje, po prostu opowiadam bajki Arwenie i innym ewentualnym zainteresowanym osobom!
Zgadzam sie calkowicie,ze ten temat na tym forum jest jakims dziwnym nieporozumieniem (!) ale ja w swoich wypowiedziach tak naprawde to praktycznie wcale nie pisalem o gejach (jak juz to raczej o prawie danym kazdemu do dokonywania roznych wyborow i do odpowiedzialnosci za swoje wybory ).
...Widze,ze wogole nie zrozumiales o co mi chodzilo ale mniejsza juz z tym, rozumie,ze denerwuje cie sam fakt istnienia tak sformulowanego przez kogos glownego tematu ;)
no ale rozne rzeczy nas w zyciu denerwuja no ale coz :)
Pozdrowienia.
ps. ...z wychowania, doswiadczen, nieufnosci, wrogosci, itd.itp. ktoz to wie ;)
|
|
|
toooo....m bajka sliczna, nawet tak sliczna ze pozwolilam ja sobie skopiowac i poslac dalej... nie dales (R) wiec skopiowalam... ;o) masz wiecej takich???
|
|
|
Tooomek: Przeczyta łam jeszcze raz mój komentarz i poprawiam się: bajkę czytałam tutaj, ale nie znałam jej wczeniej. Fajnie brzmi: "Opowiadam bajki Arwenie" :). Masz takich więcej, prawda?... Buziaki 4 all
|
|
|
NIe jest nam łatwo....pozdrawiam i zapraszam na moj blog, tam duzo pisze o tym jak się żyje osobom homoseksualnym w naszym kraju.
http://niebo-les.blog.onet.pl/
|
|
|
Od kwietnia Settx może ponownie zmienił orientację sexualnš. No chyba , że kogo innego ten problem dotyczy.
Widać nieciekawie się żyje takim osobom, jeszcze trochę a zboczeńcy, mordercy , alkoholicy, narkomani będa chcieli aby ich zrozumieć, akceptować i s i e l a n a , " raj na Ziemi " :)
|
|
|
Nie przepadam za gejami, ale jak mi nie włażš w drogę to ja im również nic nie zrobię.... a juz kilku sie do mnie dopierd..... więc trzymać sie na bacznoci przy mnie :)
|
|
|
homoseksualizm jest dewiacja i nie mozna temu zaprzeczyc. jest to nienaturalne.
moze by tak eksperyment zrobic.. wywiezc spora, roznorodnagenetycznie grupke gejow na jakas wyspe, zapewnic im odpowiednie warunki do zycia, wszelkie media rozrywki.... i zobaczymy ile by liczyla populacja za 50-100 lat
hehehe
zycze im OWOCNEGO wspolzycia :D
..zal mi ich ..
|
|
|
scoop
Podoba mi się , nic dodać nic ujšć ....BRAWO !!!!! :))))))
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 117 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |