Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Duzy problem chyba wszystkich homoseksualistow
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | Następna strona

Mam problem, podczas stosunku z moim chlopakiem strasznie pozniej mnie boli skura na czlonku mozecie mi jakies dobre olejki polecic, mam slaby dostep do internetu wiec jak by ktos mogl to prosilbym o smsy na moj numer, 889-844-156

i tak to cwele jeebane, was wszystkich tam staraja sie zmamic.... maja wprawe z wazelina... to chuuj zesz ci na grob, ty szmato... [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

... widze,ze wyczerpales juz argumenty do dyskusji i do tego ci sie jezyk placze ? No ale zeby od razu rzucac szmatami i ch_ujami ? No coz, tez ci zycze wszystkiego dobrego i naprawde duzo milosci, czy to z wazelina, ktora tak lubisz czy to bez niej.... :) Ps. Przepraszam Cie Romek za moje poczucie chumoru, ktore czasem bywa specyficzne. Coz, kazdy z nas ma prawo do swoich pogladow, szkoda,ze nie zawsze te poglady sa ze soba zbiezne i ze nie zawsze da sie je pogodzic. Z pewnoscia jestes spoko gosciem ale moze kiedys bardziej lagodnie zaczniesz podchodzic do niektorych "zjawisk",ktore sa wokol nas , moze kiedys uznasz,ze nie sa one takie zle "jak je maluja" , kto wie... W kazdym badz razie na pewno nie zyjemy na ziemi po to zeby walczyc z soba nawet jesli mamy troche odmienne spojrzenie na niektore rzeczy bo z pewnoscia nie warto i nie o to w tym chodzi... Pozdrawiam Cie serdecznie i spadam....

Homo homini lupus !

Homoseksualizm - do czego odnosi sie ten wyraz? Homo - człowiek , seks - powab, ponęta, które działajš kuszšco, pocišgajšco na zmysły i odzwierciedla wyłšcznie kontakty cielesne. Gdzie tu miejsce na miłoœć? Czy zmysły majš tylko decydować o miłoœci, one majš wpływ na to co człowiek czuje? Kiedyœ był sodomita póŸniej pederasta i odnosiło sie to pojęcie wyłšcznie do stosunków cielesnych mężczyzn. Ale my przecież się rozwijamy, ewoluujemy i to co kiedyœ było przekleństwem dzisiaj ma być normš według której mamy wychowywać nasze dzieci. " BšdŸcie płodni i rozmnażajcie się " Do czego odnosi sie płodnoœć w takim razie ? Każdy według własnego sumienia i poczucia moralnoœci dokonuje w życiu wyborów. Czasem za normy moralne przyjmuje się i toleruje zachowania , które wcale choć się co niektórym wydaje przeciwnie - nie odzwierciedlajš moralnoœci i praw rzšdzšcych naturš. Praw , które Bóg ustanowił , natury której jest Stwórcš. Nie potrzeba na siłę siebie wzajemnie przekonywać , to wypływa z głębi człowieka , z jego ducha lecz zalezy jeszcze w którš stronę ten duch się ukierunkował - nie mylić z duszš ! Wydaje nam się często , że Prawa Boże sš skomplikowane, neguje sie , akceptuje , toleruje. Gdy jednak spojrzy się czystym sercem zobaczyć można prawa zupełnie proste , niezawiłe. W gruncie rzeczy w większoœci proste sprawy komlikujemy my sami. Problem w tym , że tolerowanie przez większoœć zachowań odbiegajšcych od norm ogólnych, od praw rzšdzšcych tym œwiatem jest niemożliwe. Nie wynika to z osobistych awersji, czy wpływów religijnych ale z czysto ludzkiego poczucia własnej godnoœci. Godnoœci bycia człowiekiem. Panowanie nad sobš samym odnosi się również do okiełznania zmysłów , które bardzo często zwodzš i pojęcie miłoœci zaczyna być manierš . Obrzucanie błotem nic nie daje, samemu można się upaprać po szyję. Każdy w podstawowym zarysie zna budowę ciała człowieka i doskonale orientuje się do czego służš poszczególne narzšdy i jak funkcjonujš. Tacy się rodzimy - sama natura , w ogólniejszym rozumieniu ingerowanie w naturę już daje nam się we znaki. Ja zamykam ten temat i więcej się wypowiadać w nim nie będę , chcecie to dalej babrajcie się w nim . Pozdrawiam życzšc mniej złoœliwoœci , wulgarnoœci a więcej tolerancji dla tych , którzy majš prawo żyć w œwiecie gdzie dziecko mówi " mamo " - " tato" i doskonale orientuje się w róznicy !!!!

Doro, juz sie upapralas po szyje blotem ? Jesli tak to mysle,ze teraz juz jestes po prysznicu i ladnie prezentujesz sie w swoim swiecie gdzie dziecko zawsze mowi "mamo" i zawsze mowi "tato" i nie tylko zna roznice ale moze jeszcze ma do kogo to mowic ? Nie ma to jak dobre teorie tylko ich problemem jest,ze nie zawsze pasuja do swiata w ktorym zyjemy bo on czesto nie rzadzi sie teoriami stworzonymi przez czlowieka... Kolejny falsz "Problem w tym , że tolerowanie przez większoœć zachowań odbiegajšcych od norm ogólnych, od praw rzšdzšcych tym œwiatem jest niemożliwe" - byc moze chcialabys zeby tak bylo ale niestety dla Ciebie, swiat idzie innym torem niz bys sobie tego zyczyla, nawet jesli ci sie to nie miesci w Twojej glowie pelnej byc moze jakis definicji slownikowych i "odwiecznych" prawd moralnych.... A na przyszlosc nie mow o rzeczach o ktorych nie masz zpojecia bo mysle,ze nie jestes lesbijka i chyba nie bylas ja nigdy i dlatego nie mozesz wiedziec czy lesbijki i geje kieruja sie w swoim zyciu seksem i nie ma tam miejsca na milosc.... Mowisz tak latwo i beztrosko o rzeczach o ktorych nie masz pojecia. Straszne. Masz prawo do dwojej opinii ale to sa tylko opinie i zawsze beda tylko opiniami a nie faktami jak to przedstawiasz bo prawda jest na pewno bardziej zlozona.... A na kopniec pozdrawiam serdecznie . I "badz plodna i romnazaj sie" tylko nie mow tego tym osobom,ktore niestety nie moga sie rozmnazac i nie wiem czy te Twoje Prawa Boze pomijaja te niektore osoby ? Poniewaz zakonczylas swoje wypowiedzi na ten watek nie spodziewam sie odpowiedzi i nawet nie odpowiadaj bo nie jestes w tym zakresie dla mnie zadnym autorytetem tylko tak na przyszlosc uzywaj logicznych argumentow lub nie wypowiadaj sie wcale a swoje teorie zostaw sobie i ewentualnie Twoim dzieciom,ktore masz pelne prawo wychowywac zgodnie ze swoimi, takimi czy innymi, teoriami, najwyzej je zweryfikuja sobie w przyszlosci :)......

To nie odpowiedŸ, to głoœna myœl , która " oœwieciła" mnie kto tak usilnie popiera gejów i lesbijki. Jak to kto ? jak nie gej lub lesbijka - wszystko ! Więc faktycznie nie ma o czym mówic, inny zakres odczuć, doœwiadczeń , relacji - to tak jakby spotkał się niemowa z głuchym. Ha! błotem nie jest mozliwoœć się upaprać w moim wydaniu - bo wulgarnoœć i chamstwo nie jest mojš domenš. Jak to ludzie naginajš slowa, interpretujš według własnych upodobań i potrzeb tak słownych jak i seksualnych.

Ale cwany kamuflarz ! pod Autor: ja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) - to nawet nie wiadomo z kim sie ma do czynienia , płeć męska czy rzeńska - pewnie obojnak :)) To pewnie po to by nie można było sklasyfikować lesbijka , czy gej - a jednak gdzieœ tam głęboko wewnštrz kryje sie poczucie zniesmaczenia , może winy i tak chciałoby się od kogoœ innego chociaż usłyszeć słowa akceptacji jak to ładnie dzisiaj zwš - innej orientacji seksualnej " - prawda , że ładnie brzmi ? Pod szatš dobra często się kryje zło, nie ujawnia się jako zło - byłoby wiadomo z czym , z kim się ma do czynienia. K O N I E C F I N I S H E D

Apropo blota, zgadzam sie z Toba - czyste osoby zwykle nie lubia sie paprac blotem a nawet jest to dla nich niemozliwe ale czesto nie stoi im na przeszkodzie nic zeby paprac blotem inne osoby ale w rekawiczkach tak zeby samemu sie nie pobrudzic... Zgadzam sie z Toba "Więc faktycznie nie ma o czym mówic, inny zakres odczuć, doœwiadczeń , relacji - to tak jakby spotkał się niemowa z głuchym" choc raczej stwierdzilbym,ze to tak jakby opowiadac o kolorach niewidomemu od urodzenia.... Ja jesli czegos nie wiem to o tym nie pisze Ty tymczasem wydajesz sady typu " homo + seks to nie moze byc milosc ". Wiesz o tym na pewno ? Jestes jak mala dziewczynka chodzaca po ladnej placy z encyklopedia...Wiesz,ze plaza jest ladna,nie mozna sie na niej wybrudzic a w rece masz do tego encyklopedie i szybko mozesz znalezc co jest dobre a co zle i co powinno sie robic a co sie nie powinno robic....A tam dalej jest jakas plaza ale cala we mgle....Wydaje ci sie ,ze sa tam mokradla to pewnie tam jest duzo blota i ciemno a moze jakies ruchome piaski nie daj Boze.... Nie wiesz co tam jest ale masz swoja ksiazke i wiesz,ze jestes madra to wiesz,ze tam sa same zle rzeczy i wszyscy co tam sa to sa zli i brudni i wogole pewnie chorzy....Nie tylko ty to wiesz ale sa tez inne dzieci,ktore tak samo mowia... Jestes jak taka osoba,ktora tak naprawde wie tyle co "w ksiazkach pisze" i uwazasz,ze masz duzo do powiedzenia na ten temat... Jesli chcesz cos/kogos poznac to idz w ta mgle i poznawaj ale jesli nie chcesz to byc sobie na tej swojej plazy tylko nie wydawaj swoich sadow o tym jak jest gdzies gdzie cie nie ma i nie bylo ( sady typu : homo+seks to na pewno brak milosci, itd.itp.) . Nasz swiat sklada sie z takiej masy niewiadomych i przy tej swojej wielkosci jest zarowno piekny jak i przerazajacy ale jednak najwiecej przerazenia siej e w nim sam czlowiek ze swoja nienawiscia, fanatyzmem, zawiscia i innymi negatywnymi cechami...Czy wiesz w jakim celu zyjesz? Moze po to zeby wiecej poznac, moze po to zeby lepiej kochac...Ale chyba nie po to zeby nienawidziec? Jesli uwazasz,ze np. ta milosc jest zla a ta jest dobra to oki ale nie wydawaj sadow o innych bo my tu nie jestesmy od sadzenia i do tego sami bedziemy sadzeni... Apropo "ja"...to nie jest nick uzyty na potrzeby tego watku po prostu niemal zawsze z takiego nicku korzystam. A czy dla Ciebie Doro byloby lepiej jakbys mnie mogla zaklasyfikowac do jakies swojej szufladki ? Przeprzaszam,ze o tym nie pomyslalem wpisujac taki nick... A jesli chodzi o mnie to wybacz ale ja nie mam zadnego poczucia winy i nie potrzebuje tez zadnych slow akceptacji a gdybym potrzebowal to przeciez z na pewno nie od ciebie i innych podobnych do ciebie :) ? A wogole to niektore osoby moga akceptowac tylko i wylacznie to co im pasuje ale coz, maja do tego prawo.... Pozdrawiam Ciebie i wszystkich innych specjalistow od dobra i zla :)

Post scriptum. Powiadajš, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy >ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, >jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: >- Pobawmy się w chowanego! >Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawoœć, nie >mogšc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: >- W chowanego? A co to takiego? >- To zabawa - wyjaœniło żywo Szaleństwo - polegajšca na tym, iż ja zakryję sobie >oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się >schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleŸć. Pierwsze >z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce. >Podekscytowany Entuzjazm zaczšł tańczyć w towarzystwie Euforii, Radoœć >podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wštpliwoœć, >a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie >wszyscy chcieli się przyłšczyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak >zawsze jš odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w >głębi duszy gryzło jš, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie >chciało ryzykować. >- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo. >Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwajšc się za pierwszy lepszy napotkany >kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdroœć ukryła się w cieniu Triumfu, który >z kolei wspišł się o własnych siłach hen, na sam szczyt najwyższego drzewa. >Wspaniałomyœlnoœć długo nie mogła znaleŸć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż >wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste >jezioro było wymarzonym miejscem dla Pięknoœci, dziupla - w sam raz dla >Nieœmiałoœci, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowoœci, powiew wiatru okazał >się natomiast najlepszy dla Wolnoœci. W końcu Wspaniałomyœlnoœć schowała się za >promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sšdził, wspaniałe miejsce: >wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. >Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się >za tęczš? Pasja i Pożšdanie w porywie goršcych uczuć wskoczyli w sam œrodek >wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to >przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesišt >dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesišt dziewięć Miłoœć jeszcze nie >zdołała znaleŸć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak >zagajnik dzikich róż i schowała się wœród ich krzaczków. > - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania. > Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę >potem usłyszało Wiarę rozmawiajšcš w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów >wyczuło natomiast obecnoœć Pasji i pożšdania. Następnie, przez przypadek, >odnalazło Zazdroœć, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie >trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy >okazało się, iż wpakował się w sam œrodek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone >szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób znalazło >Pięknoœć. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wštpliwoœci, która, >niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się >ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wœród œwieżych ziół, >Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż >bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłoœć. Szaleństwo >zaglšdało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach >gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem >zaczęło odgarniać gałšzki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraŸliwy okrzyk bólu. >Stało się prawdziwe nieszczęœcie! Różane kolce zraniły Miłoœć w oczy. Szaleństwu >zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w >końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem œlepej z jego winy przyjaciółki. I to >właœnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w >chowanego, Miłoœć jest œlepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

Autor: ja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 18-02-2006 14:25 :)

Aż mnie ciarki przeszły po tak dużej dawce emocji , melancholii i romantyzmu w tekœcie Autor: ja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 18-02-2006 14:25 coœ wspaniałego. Dorota mšdrzejsza od innych , Doro trochę przygłupiasta w swoich twierdzeniach, Romka poniosło , że nie wytrzymał białych rękawiczek :D a każdy ma niby prawo do własnego zdania - cała tolerancja. Wracajšc do tekstu , który przekonał mnie do nie tylko tolerowania homoseksualizmu ale i akceptacji. Pozwólmy funkcjonować z całym rozmachem ludziom którzy jak to brzmi w piosence " kochajš inaczej" . Jaki to piękny będzie widok , sielankowy gdy geje wyjdš na ulice i bez krępacji że ktoœ ich będzie wytykał palcami na ławeczce w majowy wieczór obdarzać się będš czułoœciami, pocałunkami - sama liryka i symfonia miłoœci. Albo walc angielski w ich wykonaniu :) ten dryg, powab i urok :) To dopiero będzie j a z d a ------figurowa na łyżwach par tanecznych !!!! No niech się zintegrujš ze społeczeństwem i przędš zycie zgodne z ich upodobaniem. Będš wzorem dla standardowych i przeżytych małżeństw mieszanych , musimy iœć prawdziwie z duchem czasu, nawet go o krok wyprzedzić. Uroczy uœmiech Doroty mówi tak wiele o jej tolerancji , rozumnych wyborach i IQ 6/9 :)))))) A Doro ?, tym razem ja wtrace w twoim imieniu pare słów - jesteœ mi to winna :) ja Grasz nie fair dlatego że od innych wymagasz tolerancji ale sam nie jestes tolerancyjny. Wywalasz jednym tchem swoje racje ale na argumenty innych osob masz tylko jedno słowo - "A na przyszlosc nie mow o rzeczach o ktorych nie masz zpojecia bo mysle,ze nie jestes lesbijka i chyba nie bylas ja nigdy i dlatego nie mozesz wiedziec czy lesbijki i geje kieruja sie w swoim zyciu seksem i nie ma tam miejsca na milosc...." No własnie - nie ma tam miejsca na miłoœć - a do tego trzeba byc lesbijka albo gejem aby zrozumiec - żenada ! Trzeba być złodziejem aby go zrozumieć, mordercš żeby tolerować , matka , ojcem by kochać dzieci. To nie dialog, nawet nie dyskusja to forsowanie na siłę własnych racji - sam wiesz co w tobie siedzi, z czym się zmagasz i ku czemu się skłaniasz, więc zyj sobie jak chcesz , toleruj co chcesz , na szczęœcie nie masz większego wpływu na zmianę poglšdów wielu - ale spoko ważne że to ty dokonujesz wyboru, tworzysz swojš rzeczywistoœc ( takie to dzisiaj modne ) i jesteœ przygotowany do nadchodzšcych zmian. Powodzenia !

Droga Penelopo Jesteœ tak pusta,że nie potrafisz odróżnić ludzkich poglšdów od dobrej zabawy,tak niewiele trzeba by poznać się na ludziach i co sobš reprezentujš :) Niczym szczególnym się nie popisałaœ ! Przeczytaj swoje posty i zdecyduj się czego sama oczekujesz od życia,piszesz,że pomagasz ludziom,pewnie po to by zagłuszyć własne sumienie,nie klasyfikuj innych według siebie. Otwórz oczy kobieto! No pokazałaœ kim tak naprawdę jesteœ :)))) Uroczy uœmiech jest dla ''JA'' facet ma klase i dobrze się bawi. PS jesteœ wyuzdana i pozbawiona taktu,nie było dawno koło nogi,że zazdroœć cię zrzera o dobre słowo,naucz się,że nie ubliża się nikomu, kto tobie tego nie robi. Zastanów się co dla ciebie znaczy słowo tolerancja !!! Pozdrawiam

Dorota bidula klasę swojš pokazała :DDDDDDDD "ja" się bawi? i ma klasę i to szczególnš hihihihih więc zyczę mu nieustannego balu zwanego zyciem. Jest nawet taka piosenka " Niech zyje bal, bo to zycie to bal jest nad bale ..." Nie mam zamiaru sie popisywać jak ty, co najwyżej wyrazić swoja mysl ! a że się nie zgadza z twojš ? To juz twój problem ! O ! wyuzdana i pozbawiona taktu jestem ? Co ty możesz dziewczynko o mnie wiedzieć - NIC! I zdaje sie że nie bardzo umiesz rozróżnic ubliżania od niewinnego opisu karykaturalnego. Jeszcze nie wiesz co dla mnie znaczy słowo tolerancja w tym temacie ! Słabo kumasz :))))) a myœlałam , że IQ i gabaryty mózgu masz doœć pokaŸne . Pozory mylš , no tak to popisy więc mylš :) ps nie bedzie nie oceniam ludzi nie znajšc ich , mogę wypowiadać się w sensie ogólnym ale nie jednostkowym , bo pod twoim łóżeczkiem nie siedzę :)))))

Oj, Penelopo czy to zlowsliwosc jakas przez Ciebie przemawia? Duzo osob wysyla gejow i lesbijki do lekarza i porownuje ich z jakimis dewiantami a ty tu przeszlas na totalnie skrajny biegun i stworzyslas jakas abstrakcyjnie smieszna rzeczywistosc... Mysle,ze to jest posuniecie nie tylko zlosliwe ale po prostu osmieszajace sens tolerowania innych osob wiec w tej dyskusji mysle,ze jest bezsensowne... Poza tym wiesz,mysle,ze w zyciu zwykle chodzi o zloty srodek i umiar we wszystkim ,zarowno w negowaniu innych jak i w akceptacji....Osmieszanie czy opluwanie zwykle niczemu nie sluzy i czesto swiadczy zle o nas a nie o tych, ktorych osmieszamy czy opluwamy... Sa rozne argumenty ale niekiedy bywaja bardzo idiotyczne i nielogiczne :) Ty tez uzywasz slowek i zdan,ktore byc moze brzmia efektownie ale nic nie znacza i sa nielogiczne.... Przykladowo uwazam,ze tylko ktos kto chodzi po skalkach wie co to znaczy chodzenie po skalkach i co sie czuje jak sie odpada z takiej skalki, innym moze sie tylko to wydawac... Mowimy o odczuciach! Nie mozemy uznac za fakty to, ze cos nam sie wydaje....Nie mamy zadnych podstaw zeby stwierdzic,ze geje kiedruja sie tylko zadza a nie miloscia jak to nam wyjasniala madra osoba wczesniej ! Jak mozna wiedziec co czuje inna osoba nie bedac w jej skorze? Moze nam sie to tylko wydawac z wiekszym lub mniejszym prawdopodobienstwem ale sa to tylko domniemania nasze. A co ma z tym wspolnego zlodzieje i kradzieze ? Byc morderca zeby morderstwa tolerowac ? Byc matka lub ojcem zeby kochac dzieci ? Totalny misz masz zrobila,ktory moze efektywnie wyglada ale zupelnie nic nie znaczy ...Polaczenia slow bez logicznego ciagu... Osmieszac potrafisz ale zastanow sie jeszcze co chcesz powiedziec a jak wiesz co chcesz powiedziec to mow tak zeby w tym byla logika... Aczkolwiek mysle,ze nie bedac matka z pewnoscia co najwyzej mozesz sobie tylko wyobrazic jak moze wygladac milosc matki do dziecka ale nie czujac tego beda to tylko zawsze Twoje wyobrazenia...Choc jest to troche szersza kwestia bo przeciez sa matki,ktore nie potrafia kochac swoich dzieci podobnie jak moga byc tez malzenstwa mieszane,ktore sie nie kochaja a tylko kieruja zadza i instynktami zwierzecymi no ale to juz zuplenie inna kwestia :) I na koniec....Czy Ty pisalas o mnie czy tez o wszystkich bo mysle,ze Twoje stwierdzenie dotyczy kazdego z nas ....bo chyba kazdy z nas ( ty takze) w jakis lepszy lub w gorzszy sposob wie co w nim siedzi, z czym się zmaga i ku czemu się skłania i kazdy sobie czesto zyje jak sobie chce , toleruje co chce i nie zawsze ma jakis większy wpływ na zmianę poglšdów innych... I fakt - ważne to,ze kazdy z nas dokonuje wyborow, tworzac swojš rzeczywistoœc ( czy to takie dzisiaj modne to nie wiem?? mysle,ze to jest po prostu normalne ) ... roznica moze jest tylko w tym,ze nie kazdy jest przygotowany do nadchodzšcych zmian, niestety.

Autor: ja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl) Data: 18-02-2006 12:35 Igor!!! A nie ma zadnego sposobu na to żeby moj byly do mnie wrocił? a jakby wrocil żeby było coœ z tego?Jest chociaz najmniejsza szansa na to żeby wrócil juz na zawsze?? Prosze Cie o obszerniejszš odpowiedz na ten temat (jeœli możesz), który nie daje mi spokoju.. pozdrawiam TEŻ SIĘ UMIEM BAWIĆ ! sorry ale przynajmniej wiem z kim sie bawię , lepsze to niż ciuciubabka, super zabawa :))))))

Bo według ciebie trzeba być lesbijkš albo gejem aby ich zrozumieć - czytasz i nie kumasz jak Dorota Obszernie i jak zwykle totalna porazka, na siłę , na chama chcesz wymóc na innych by powiedzieli tak dla homosexualizmu. Mysl bracie mysl, bo inaczej to zaskoczš cię te zmiany :)))) Prawda że super zabawa? Dorota stwierdziła że sie dobrze bawisz więc sie bawmy :DDDDDD

Michał Wiœniewski: gejowska spowiedŸ gwiazdora Michał Wiœniewski i antarexMówiš o nim, że jest największš ikonš polskiej pop-kultury. Mówiš, że zarabia w tym samym czasie więcej niż wszyscy Polscy artyœci razem wzięci. Dzisiaj fotografowany przez kolorowe pisma z żonš i dzieckiem na ręku jest postrzegany jako typowy ojciec i mšż. Dawno odeszły w zapomnienie czasy kiedy utrzymywał się grajšc koncerty w łódzkich i warszawskich klubach gejowskich, chodził ze swoimi chłopakami za rękę i był jednym z nas. Jaki naprawdę jest Michał Wiœniewski ?Specjalnie dla czytelników Gaylife.pl postanowiliœmy to sprawdzić. Redakcja Gaylife (Santi, Antarex i Ariman) odwiedziła gwiazdora w jego warszawskim mieszkaniu. Przeprowadziliœmy prawie trzy godzinny wywiad, zadajšc szereg pytań, których zabrakło w kolorowej prasie czy w programie telewizyjnym: Jestem jaki jestem. ----------------------------------------------------------------------------- Z Michałem Wiœniewskim rozmawiajš: Santi – szef działu VIP na portalu Gaylife.pl Antarex (Jacek Adler) – naczelny portalu Ariman – Sekretarz redakcji i redaktor naczelny Drag Queen Life ----------------------------------------------------------------------------- Santi:Wszyscy pytajš cię zapewne o muzykę i karierę. Zacznę trochę inaczej, gdyż pamiętam ciebie z gejowskich klubów w Łodzi i zapytam wprost, czy jesteœ jednym z nas? Wiœniewski: Ja nigdy tego nie ukrywałem. Taka była moja droga i takie doœwiadczenia. Santi: No dobrze, ale pojawia się w takim razie dysonans. Z jednej strony ludzie pamiętajš ciebie z klubów gejowskich, a z drugiej kojarzš z gazet z żonš, dzieckiem na ręku, inaczej mówišc jako wzorzec heteroseksualnego mężczyzny. Wiœniewski: Myœlę, że moja homoseksualna przeszłoœć wynikała przede wszystkim z tego, że nie mogłem znaleŸć tego czego szukałem. Byłem kiedyœ z facetem, gdyż najwyraŸniej nie dostałem miłoœci z od kobiety. A ja po prostu szukałem miłoœci. Znalazła się w końcu kobieta, która w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu pokazała mi, że jednak można tę miłoœć dać. Antarex: Czy wobec powyższego uważasz się za biseksualistę? Wiœniewski: Nie. Dzisiaj nie mógłbym już być z facetem. Kocham swojš żonę, zbudowałem sobie rodzinę i za nic w œwiecie nie chciałbym jej stracić. Natomiast nie wstydzę się swojej przeszłoœci, bo nie ma się czego wstydzić. Każdy w życiu ma swojš historię, taka była moja. Santi: Mało który polski znany artysta Polski nie przyznaje się otwarcie do homoseksualizmu . Jak myœlisz dlaczego tak jest? Wiœniewski: Może się czegoœ obawiajš? Powiem ci tak, kiedyœ zapytał mnie o „to” Piotr Najsztub w pierwszym wywiadzie po Opolu lub nawet przed Opolem. Odpowiedziałem mu po prostu tak: „Miałem facetów. Było, minęło.” Ariman: No właœnie, do wštków homoseksualnych nawišzujesz nawet w swoich piosenkach. Chodzi mi o „spoko Panie Wiœniewski” Wiœniewski: Tak, to była taka mała aluzja. No i bardzo dobrze. Wszyscy mnie też bardzo skrytykowali za to utwór Niech gadajš. A ja po prostu chciałem pokazać, że nie ma się naprawdę czego wstydzić. BšdŸ taki, jaki jesteœ. I dobry jaki jesteœ. Wracajšc jeszcze do poprzedniego pytania, szanuję tych , którzy nie bojš się przyznać, ale… nie odbierzcie mnie Ÿle! Przez te kilka lat poznałem tylko kilku gejów którym się udało być ze sobš dłużej. Santi: Czyli twoje wnioski na temat gej-zwišzków sš pesymistyczne? Wiœniewski: Nie! Przede wszystkim to jest dla mnie bardziej styl życia. Mnie najwyraŸniej w tym œrodowisku się nie udał . Antarex: A próbowałeœ? Wiœniewski: Gdybym nie próbował, pewnie byœmy dziœ nie rozmawiali… Antarex: Ale mam na myœli czy próbowałeœ z facetem stworzyć coœ trwałego. Wiœniewski: Gwarantuję ci, były takie próby. Bardzo się starałem. Santi: A masz jeszcze kontakt z tymi ludŸmi ? Wiœniewski: Mam. Chociaż bardziej z rodzicami jednego z nich. Pamiętam, jak im to wszystko tłumaczyłem Santi: I jaki ci poszło? Wiœniewski: Bardzo dobrze. Jesteœmy przyjaciółmi do dzisiaj. To wspaniali ludzie. On zresztš też jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Ma swój sposób na życie I radzi sobie. Ariman: I o tym powiada piosenka A niech gadajš? Wiœniewski: Tak, zresztš jak w pierwszej piosence Prawo... które grała Muzyczna Jedynka. Nikt tam nie chciał zauważyć „tych” kobiet i facetów. Nikt nie chciał zauważyć, że naszym prawem jest być wolnym w miłoœci! Nikogo to nie interesowało! Na ten temat wszyscy widzieli coœ innego.... Ariman: Czy to był wasz „ protest song”? Wiœniewski: Nie, chociaż uważam, że to można było to w jakiœ sposób wykorzystać dla tolerancji, ale tak się nie stało Santi: No właœnie minęło kilka lat. Michał Wiœniewski jest popularny i bogaty. Ale kiedy rzucali w gejów kamieniami w Krakowie, kiedy nie odbyła się parada w Warszawie, to zabrakło tam Michała Wiœniewskiego! Druga częœć tylko dla Vipów :)))))) ale jaja ! Ale trzecie częœć dla mas :) Przedstawiamy trzeciš i ostatniš częœć wywiadu z Michałem Wiœniewskim, pierwsza częœć jest dostępna także dla nie zarejestrowanych użytkowników (TUTAJ) ----------------------------------------------------------------------------- Santi: Podobno jesteœ właœcicielem domen gej.pl i les.pl. Po co je zarejestrowałeœ ? Wiœniewski: Aaaa… to było w 1997 roku. Były różne pomysły, żeby coœ zrobić, ale w końcu się to rozmyło. Antarex: Zauważyłem, że lubisz piosenki Matthiasa Reima, którego znasz osobiœcie. Poza tymi dużo jego piosenek przetłumaczyłeœ. Nie boisz się o oskarżeń, że ktoœ zarzuci ci wtórnoœć? Wiœniewski: Nie sšdzę żebym przetłumaczył. Na przykład „Walczyk” z oryginałem nie ma nic wspólnego. Antarex: Fakt, ale na przykład: „Alles aus Liebe” Wiœniewski: „A wszystko to bo Ciebie Kocham” to zdecydowanie cover . Antarex: Jaki jest twój stosunek do Niemiec i Niemców? Często się mówi, że masz dwa obywatelstwa? Wiœniewski: Ja tak naprawdę jestem Polakiem. Niemiecki paszport dostałem z rozdzielnika. Ale jak mogę czuć się Niemcem jak całe życie spędziłem w Polsce oprócz 4 lat, kiedy zostałem adoptowany? PóŸniej sprawy tak się potoczyły, że wróciłem do kraju . Antarex: No właœnie i co sšdzisz o Niemcach? Wiœniewski: Większoœć czasu spędzonego w Niemczech przemieszkałem w internacie wielonarodowym. Z Niemcami utrzymuję bardzo dużo kontaktów, zwłaszcza zawodowych. Antarex: Chodzi mi o uczucia, a nie o biznes. Powiedz co sšdzisz o tych ludziach ? Wiœniewski: Ale ja ci nie mogę o uczuciach powiedzieć bo tak naprawdę ja ich do końca nie znam. Ja tam pojechałem jako młody chłopak. Antarex: A z czym Ci się kojarzš Niemcy ? Wiœniewski: Ordnung muss sein! Antarex: Porzšdek przede wszystkim! Wiœniewski: I to mi się podoba jeœli mam być szczery .Oczywiœcie nie zawsze. My się inaczej bawimy. Inaczej do pewnych rzeczy podchodzimy. Ja jestem Polakiem pełnš gębš i nie mam zamiaru z tego rezygnować. Ale z każdej nacji Polakom chciałbym coœ zaimportować. Z Tajlandii wesołoœci życia, kochania ludzi po prostu dla zasady. Z Niemiec tego porzšdku, bo czasami ten porzšdek bardzo się przydaje, ale z drugiej strony oni majš tyle wad, że tak naprawdę się zastanawiam.... Antarex: Jakie Niemcy majš najważniejsze wady według Ciebie ? Wiœniewski: Najważniejszš wadš jest: „Ordnung muss sein“. Szczególnie poczułem to jak Niemcy produkowali Marcie płytę. A wracajšc do zalet, polecam wszystkim niemieckie Drag Queen. Znam taki klub w Berlinie. Czasami ze znajomymi tam jeŸdzimy, naprzeciwko Europa Center, ale zapomniałem nazwy… Antarex: To może na Ku- dammie Wiœniewski: Na ku damie! Znaczy taka boczna ulica... Santi: Michał, twojej muzyki słucha mnóstwo ludzi, pomyœl ilu z nich myœli na temat gejów bardzo Ÿle . Wiœniewski: Wiesz, œwiata nie zmienię i ludzi wszystkich też nie zmienię . Antarex: Wracajšc do koncertu w Paradise…. Wiœniewski: Uważam, że daliœmy dobry koncert i mogliœmy stać się w tedy „takš branżowš” grupš jak Rosenstolz . A oni w dalszym cišgu sš zdeklarowani i przede wszystkim nie zapomnieli o tym œrodowisku. Antarex:Dobrze, ale powiedz czy dzisiaj byœ wystšpił w gejowskim klubie. Czy odważył byœ się na przykład w Paradise Wiœniewski: Stary, czy tobie naprawdę się wydaje, że bym nie wystšpił ? Antarex: Nie wiem, chciałbym usłyszeć to wprost Wiœniewski: Moja żona siedzi na górze. Wie, że ja siedzę z wami na dole i nie ma z tym najmniejszego problemu. Żeby była jasnoœć, to w ogóle nie jest żaden problem dla zespołu Ich troje ani dla Michała Wiœniewskiego. Ariman: Powiedziałeœ na konferencji prasowej w hotelu Europejskim , że chcesz zejœć ze sceny niepokonany i dlatego kończysz Ich Troje. Jeœli mam złe informacje to mnie popraw, czy to nie jest tak, że jest to ostatnia płyta zakontraktowana z Uniwersalem? Wiœniewski: To nie jest ostatnia, to jest przedostatnia zakontraktowana płyta. Natomiast chodzi o jednš rzecz. Wiadomo, że nic nie trwa wiecznie. Nie jesteœ w stanie utrzymać się na topie będšc do tego stopnia autentycznym i szczerym, to nie jest po prostu lubiane. Tu przyznaję rację Najsztubowi. Mimo tego zostanę taki jaki jestem. Nie potrafię się ponacišgać, wydaje mi się że zrobiłem wszystko co nie znaczy, że chciałbym. Ariman: To co z tš ostatniš płytš? Wiœniewski: No co? Płyta jest ostatnia. Ariman: A ta jedna zakontraktowana jeszcze? Wiœniewski: Nie będzie jej. Ariman: A solowa? Wiœniewski: Solowa może będzie kiedyœ . Mam ochotę nagrać płytę z pewnymi utworami francuskimi. Jest pewien projekt. Może nagram. Antarex: Ale czy to będzie już niekomercyjny album? Wiœniewski: Nigdy nie chodziło mi o komercję. Ani jak nagrywałem pierwszš płytę ani jak nagrywałem ostatniš. Sprzedało się bardzo dużo płyt, ale nie oto chodziło. Antarex: A o co ci chodziło wtedy? Wiœniewski: Przed pierwszš płytš miałem klub karaoke. Chciałem zabawić się, nagrać płytę.Taki mały chłopiec. Jak miałem 6 lat robiłem już te „kaczuszki”, z dezodorantem przed lustrem. Po prostu każdy ma takie marzenia . Jacek pytał mnie jakš muzykę chcę nagrać. Powstały takie dziwne różne utwory, które były wynikiem chwili. Santi: Podobno, chodzš takie plotki, że chcesz wyjechać z Polski? Wiœniewski: Nie . Powiedziałem tylko, że wyjadę na rok. Ludzie jadš do pracy, ja też wyjadę do pracy. Poza tym kocham Polskę! Santi: Byłeœ w ogóle ostatnio w jakiœ klubach gejowskich? Wiœniewski: Nie, nigdzie nie chodzę. Santi: Dlaczego, masz przecież 200 metrów do klubu gejowskiego. Karaoke jest zawsze w niedzielę. Wiœniewski: Ja nigdzie nie chodzę. Jestem z Łodzi. Nie znam Warszawy. A karaoke mam w sali obok u Marty. Jest tam 6,5 tysišca piosenek i jest czym się pobawić. Santi: Zdajesz sobie sprawę, że ten wywiad będzie czytało wielu gejów. Czy jest coœ co chciałbyœ im na koniec przekazać ? Antarex: No właœnie, jakie jest twoje przesłanie? Wiœniewski: Przede wszystkim chciałbym życzyć wam wiele szczęœcia. Bo to jest najbardziej w życiu potrzebne. A cytujšc utwór, który œpiewa Jacek: ”Tobš oddychać chcę”, żeby to się spełniło. Nie wiem jakby potoczyło się moje życie gdyby tam coœ kiedyœ nie zaskoczyło i gdyby to wyglšdało wtedy inaczej. Dzisiaj jestem bardzo szczęœliwym człowiekiem. Niech więc każdy kocha jak chce! Najważniejsze jest to żeby zrozumieć, że miłoœć jest najważniejsza. Jeszcze raz życzę wam wiele szczęœcia! Nie oszukujmy się, każdy facet myœli rozporkiem. I to się tyczy szczególnie tego œrodowiska, ale heteroseksualnego również. Z tym, że w œrodowisku gejowskim jest to bardziej wyraŸne i to jest przykre. Jak zrobimy statystyki, to zobaczymy, że procent tych zwišzków które przetrwały lat 10 czy 20 będzie bardzo mały. Taka jest prawda ale życzę wszystkim żeby to się zmieniło. Zresztš tego samego życzę heterykom. Głupio to może zabrzmi: nauczmy się wiernoœci. http://www.gaylife.pl/artykuly.php?id=12

Widzisz Penelopo cišgle potwierdzasz swoje otępienie i wšski zakreœ myœlowy,patrzysz i nie widzisz,czytasz i nic do ciebie nie dociera więc powiem wprost. Każdy człowiek bez względu na to kim jest i jak myœli czy czuje zasługuje na tolerancje,także homoseksualista.Innš sprawš jest, czy ludzie o odmiennej orientacji powinni wychowywać dzieci,natomiast jeszcze innš mieć prawa takie jak ci żyjšcy w konkubinacie.Piszesz o gejach okazujšcych swoje uczucia w miejscach publicznych,dla mnie bez różnicy jest czy to para gejowska, czy też mieszana,prawdziwe uczucie to przede wszystkim okazywanie szacunku kochanej osobie. Miłoœć to nie seks, prawdziwe uczucie to takie w którym osoba potrafi dla szczęœcia drugiej odejœć,poœwięcić się. Ty wrzucasz wszystko do jednego worka. Prawdš jest,że nie wiesz co to jest uczucie, tolerancja,dla ciebie to nic nieznaczšce pojęcia. Niektóre kobiety sš bezcenne, za inne zapłacisz kartš Mastercard :) Pozdrawiam

Widzisz Doroto cišgle demonstrujesz swoja tolerancję ale za nic pojęcia tego nie rozumiesz. Możesz przytaczać nie wiem jakie argumenty dotyczšce nawet praw tych , czy tamtych . Co innego jest tolerancja homoseksualizmu a co innego szacunek człowieka. Sa ludzie zimni, chłodni obojętni czy ktoœ jest homosexualistš czy nie, sš też tacy którzy akceptujš , sa i tolerujšcy- ale sš też i tacy którzy owej nacji nie akceptujš ani ledwie tolerujš. Nie masz prawa przekonywać do swoich racji jeœli ktoœ te racje ma gdzieœ - nie liczy się z nimi w ogóle. Ostatecznie gwoli stosownoœci słowa " tolerancja" ma do tego PRAWO ! Druga sprawa , że jak to ładnie ( ale tylko ładnie ) brzmi tzw. orientacja sexualna to nic innego jak eufemizm, widać wszystko jedno gdzie i kto komu wkłada ( szok? nie powinno to razić - nazwijmy rzeczy po imieniu ). Ale nie zmuszaj swoim chorym stanowiskiem lecz w œwietle swoich praw t o l e r u j prawa innych. Ja jestem od tego wolna gdyż w moim przekonaniu nie ma półœrodków , jest albo akceptacja albo negacja. Jeœli do tej pory w swej mózgownicy nie pojełaœ , za czym ja sie opowiadam to nazwij siebie sama - ja ust swych kalać nie będę. Ja nie stwierdzę czy ty wiesz co to jest uczucie , czy nie. Bo nie znam ciebie i nie wypowiadam sie o kimœ . Wypowiem sie w kwestii ogólnej h o m o s e K s u a l i z m u !!! czy się to tobie i innym podoba , czy nie - jak czynię do tej pory nie uršgajšc konkretnej osobie. Tobie to z łatwoœciš przychodzi nie znajšc ani sfery serca, œrodowiska, życia codziennego a tym bardziej ducha. Więc jeœli do ciebie jeszcze nie dotarło i przy okazji do innych to zakonotuj w swoim umyœle , że ja NIE AKCEPTUJĘ I NIE TOLERUJĘ HOMOSEKSUALIZMU !!!!! Nie dlatego , że większoœć tak uważa lecz dlatego że wszystko we mnie wewnštrz , jak równiez zdrowy rozsšdek a przede wszystkim moje wewnętrzne ja, mój duch, moje jestestwo, na czele którego stoi wiara w Boga - wszystko przemawia i mówi głoœno , wyraŸnie, odważnie i stanowczo NIE ! dla takich zachowań . MAM DO TEGO PRAWO ! I NIE POZWOLĘ ZMIENIAĆ NA SIŁĘ SWOJEGO KRWIOOBIEGU !!! Więc skończmy tš dyskusję bo jest ona bezcelowa i bez sensu dla ciebie tolerancyjnej i dla mnie nietolerancyjnej w tym temacie. Pozdrawiam ps tym razem będzie - zbyt wiele widziałam w swoim zyciu konsekwencje homoseksualnych zachowań , to mnie tym bardziej utwierdza w moim przekonaniu. Niech ci ludzie zyjš sobie jak chcš, kochajš, mnie nic do tego - byłam i jestem na co dzień zimna w wyrażaniu swojej negacji, jedynie teraz w tym temacie " rozgorzałam " :) co nie skutkuje i tak na całokształt moich reakcji czynnych - nie chodzę w pierwszym rzędzia z transparentem przeciw - stoję obok i przypatruję się beznamiętnie.

Dorota ma calkowita racje w tym,ze sie dobrze bawie przy okazji dziekuje za cieple slowa w moim kierunku ;) Apropo inteligencji Penelopo to rozumie,ze poglady Doroty nie sa zbiezne z Twoimi i do tego jej charakter jest zupelnie inny niz ale z pewnoscia to nie usprawiedliwia Twojego chamstwa i obrazania. Poza tym zauwazylem,ze bardzo chyba tendencyjnie podchodzilas do tego co pisalem.... 1.Totalna nieprawda jest,ze "na siłę , na chama chce wymóc na innych by powiedzieli tak dla homosexualizmu". Jesli do takiego wniosku doszlas tzn.ze czytalas to co pisalem alebo bez zrozumienia albo z gory wyrobionym swoim pogladem na to co mysle i odebralas to co pisalem po swojemu. Mniejsza z tym - nie jest to prawda gdyz wg mnie nie ma sensu namawiac ludzi skrajnie podchodzacych do czegos zeby zaakceptowali to do czego tak negatywnie podchodza...Przeciez to stracony czas.... Moje zaangazowanie sie jakies tam w ten watek bylo spowodowane tylko i wylacznie tym zeby kazdy w swoich wypowiedziach byl konsekwentny i logiczny! 2. Kolejne totalne nieporozumienie " Bo według ciebie trzeba być lesbijkš albo gejem aby ich zrozumieć". Polecam wszystkim czytac to co inni pisza i wypowiadac sie na te tematy o ktorych sie pisze a nie na te tematy o ktorych mysli sie,ze ktos pisze.... Nie musze byc Penelopa zeby Penelope rozumiec, moze mi sie tylko wydawac co Penelopa czuje ale nie wiem bo nie moge wiedziec co Penelopa czuje i czy Penelopa czuje cos do facetow czy tez mysli tylko i wylacznie o seksie i facetow wykorzystuje....Ja moge Ciebie rozumiec ale ktos inny nie zrozumie Twojego zachowania ale nikt nie moze powiedziec co ty czujesz bo nikt tego nie wie...co najwyzej moze komus sie wydawac co czujesz...a poniewaz to jest tylko wydawanie sie to nikt nie moze osadzac Twojego odczuwania nawet jesli Ciebie rozumie a co dopiero jak nie rozumie....Ha,ha,ha...homoseksualizm jest chyba bardziej skomplikowany w tym zakresie niz hipotetyczna analiza rozumienia zachowania Penelopy w kontaktach z plcia przeciwna :) Ha,ha,ha, moze cos pokrecilem ale dzis w koncu niedziala to nie chce mi sie tego tak dokladnie analizowac ale mysle,ze sens mojej wypowiedzi jest oczywisty (jesli ktos jednak nie zrozumial to trudno :). Oczywiscie,ze masz prawo do negacji tego co ci sie podoba podobnie jak inni maja prawo do akceptacji tego samego. Byc moze Twoja negacja wynika z tego wlasnie,ze "zbyt wiele widzialas w swoim zyciu konsekwencji homoseksualnych zachowan" (tak apropo to wszedzie sa patologie i to,ze np. maz zdradza zone nie jest regula w stosunkach heteroseksualnych,itd.itp.) ... Coz, wazne jesli przynajmniej nasze decyzje opieraja sie na naszych doswiadczeniach i sa kwestia naszego wyboru a nie tylko slepym powielaniem jakis schematow,hm... Zreszta nie jest to istotne gdyz zycie opiera sie na naszych wyborach i kazdy ma prawo do takich,ktore sa zgodne z jego sumieniem i wartosciami ale NIKT nie ma prawa pozbawiac innych tego wyboru wlasnie.... Poniewaz Ty Penelopo nie pozbawiasz nikogo tego prawa to twoje zachowanie w moim mniemaniu jest ok aczkolwiek jesli z takim podejsciem probujesz pomagac ludziom (jak pisala cos Dorota) to obawiam sie,ze efekty tego pomagania moga byc niezbyt ciekawe no chyba,ze pomagasz tylko tym osobom,ktorych zachowanie akceptujesz ;) Nie wiem ale to tylko taka dygresja. Pozdrawiam.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.