| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| OOBE | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 119 |
|
ma ktos jakies linki do stron typu "krok po kroku" ?
bo narazie to co piszecie to takie tajemnicze dosyc
|
|
|
i jeszcze jedno pytanie:
podobno w swiecie "poza cialem" nie ma zadnych ograniczen, mozna spelniac swoje marzenia itp itp nie obawiajac sie konsekwencji ktore moglyby nas spotkac w realnym swiecie.
wiec
czy ktos kto regularnie praktykuje OBE, nie traci po pewnym czasie zdolnosci do rozrozniania co jest snem a co rzeczywistoscia? oczywiscie nie w sensie doslownym, tylko czy naprzyklad pewnego dnia przez przypadek nie uderzy glowa o sciane w efekcie pomylenia tych dwoch "swiatow"? oczywiscie moje pytanie moze wam sie wydac pytaniem laika, i slusznie bo nigdy tego nie probowalem wiec nie wiem jak to jest. Wiec mam szereg roznych pytan, szczegolnie co do ciemnych stron tychze praktyk (jesli takie istnieja) - mam na mysli na przyklad: calkowite zamkniecie sie w sobie i brak zainteresowania swiatem zewnetrznym? czy takie cos moze miec miejsce w przypadku tygodniowych, miesiecznych lub wieloletnich prob?
|
|
|
heh to tak jak by pytał czy gracz komputerowy przypadkiem nie zacznie robić co bezsensownego bo będzie mylał, że będzie mógł wczytać wczeniejszš wersje gry... no cóż, jak żyje nie spotkałem czego takiego...
|
|
|
ja mam pytanie do tych ktozy "podrozuja"
czy ktos z was widzial skrzydlata postac mniejwiecej ma 1m wysokosci i ludzkie ksztalty no ite skrzydla ktore sa stosunkowo duze
widzialem ja jeden raz a teraz jej szukam ale nie wiem gdzie, moze ktos bedzie wiedzial gdzie wtedy bylem, i kim wogole jest ta ow postac
[%sig%]
|
|
|
stan-dowolne wiaty można tworzyć w LD ,natomiast w eksterioryzacji wchodzi się w [to] co jest a jest sporo,lecz nie dowolnie.
|
|
|
Dlaczego wogóle pojawiajš się pisk i drgawki?
Z jakiej przyczyny...
Czy znacie skutki uboczne OOBE?
|
|
|
Włanie...Co z drgawkami?
Opanowywać tego nie chcę, bo chce mieć rolunione mięnie, a z drugiej strony jaz żołšdek chce mi wyskoczyć na spacer, to nie jest to zbyt miłe.... czekać az minie? czy co? :)
O pisku była mowa na poczštku....
|
|
|
ej jaka jest roznica miedzy LD a OBE?
co mozna robic podczas OBE.
Bo czytalem ze podczas swiadomego snu, wszystko dzieje sie w naszej glowie, a podczas OBE? Dzieje sie to w tym "swiecie"?
|
|
|
No włanie -stan,,-różnica jest spora ,choć jedno do drugiego jest podobne.
W LD [wiadome nienie]-wszystko jest snem [w naszej wiadomoci] tyle że nišc wiemy że to sen-i to jest fascynujšce bo jeste my twórcami tematu snu i o tym wiemy ,-co ciekawe to to że dowiadczenia ze wiadomego nienia sš bardzo intensywnie odbierane -prawie jak na jawie,tyle że to sen.
LD-[wiadomy sen] trwa tyle czasu ,ile nam się zdaje że trwa,pozostałe sny trwajš czasem ułamek sekundy-[dosłownie].
OOB-[bycie jażni poza ciałem] jest faktem,trwa zwykle chwilę ,czasem dwie trzy minuty.
Praca płuc niemal ustaje całkowicie ,lecz w momencie krytycznym [długi brak tlenu] organizm sam wcišga naszš jażń i uruchamia proces oddechu ,przy czym ważne jest że podczas OOB mózg nie bierze udziału bo konstatacja i postrzeganie -odbywa się poza mózgiem ,zatem tego tlenu nam aż tak natychmiast nie brakuje.
Moim zdaniem można byc poza ciałem kilka minut-może nawet cztery minuty ,ale to sporo czasu w którym można się oddalić na kosmiczne [dosłownie] odległoci.
Samo wracanie do ciała jest bardzo szybkie [prawie natychmiastowe],powracanie obywa się wbrew naszej woli [tyle razy chciałem tam pozostać dłużej ale mnie wessało]
Pewnych spraw z lotów poza ciałem nie sposób opisać bo to sprawy nieprawdopodobne-wspomnę tylko że widziałem Słońce o pólnocy
-widziałem Księżyc z bardzo bliskiej odległoci
-w stanie OOB widziałem [obiekt] dziwny w atmosferze Ziemi
-spotkałem innego obeowicza,którego znałem tylko z widzenia [starszy goć ],wiem że on mnie też widział -bo kiedy się mijałem z nim na chodniku [na jawie]-to mi się przyglšdał -[przemilczałem bo gocia nie znam]miał może osiemdziesišt lat ,dzi już go nie spotykam-a to było kilka lat wstecz .
Zabłšdziłem -nikomu nie życzę takiej paniki a bywało że było jeszcze gorzej-[demony]
Ale byłem w takim miejscu że chciało by się TAM pozostać na zawsze!!!-dosłownie -NA ZAWSZE.
Przyznam że wiadome nienie jest furtkš do OOB,-z LD można przejć do OOB,-jak?-popełniajšc samobójstwo w LD-robiłem tak ,ale nie zawsze się udaje i osobiscie polecam inne metody wychodzenia z ciała .
Ja się nie uczyłem wychodzenia -samo przyszło i było dla mnie bardzo częste ,czasem wychodziłem kilka razy na dobę .
Osobicie dowiedziałem się czym jest to co mnie spotyka ,-po około dwustu wyjciach-i do tej pory mam jakie 550 wyjć -ale przyznam że nie liczyłem dokładnie ,tylko zapisałem pierwsze kilka lat.
W tym roku wyszłem dopierotrzy razy i się trochę martwię że tak mało ,bo mi się podoba poza ciałem i chcę tego dowiadczać -jeli nastšpi znaczna przerwa to będe się musiał nauczyć wychodzenia ,bo do tej pory mam gratiz.
pozdrówka nara i sorki za ort.
|
|
|
Dla niektórych może to wydawać się straszeniem na zapas, kazaniem w stylu czczych gadek z ambony lub jakich innych, nudnych i podszytych strachem wynikajšcym np. z niskiego ERD - wypowiedzi. Niestety astral w naszym Wszechwiecie jest obecnie zdominowany przez istoty oględnie mówišc "negatywne" (nazwa, ktorš użyłem jest tutaj jak najbardziej umowna i nie próbuję w żaden sposób dokonwyać tutaj jakichkolwiek ocen wszystkiego tego, co pod tym terminem może się kryć).
wiat astralu to niezmierzony ocean planów, poziomów, istot, częstotliwoci wibracji... Istniejš ludzie, których między innymi celem życiowym jest (majš to zapisane w losie) podróżowanie po pewnych obszarach astralu celem zasięgnięcia jakich konkretnych informacji, ale przede wszystkim chodzi tutaj o uwiadomienie, przypominanie, że nie jestemy li tylko tworami "materialnymi" czyli energetycznymi o wibracji "gęstej", lecz także "składamy się" z wielu dalece bardziej subtelnych energii, które jak wszystko podlegajš ewolucji. Niektórym to po prostu potrzebne. Nie każdy człowiek ma konstrukcje psychicznš totalnego sceptyka, który ani myli o zajmowaniu się czymkolwiek innym nili tym co na Ziemi dla wszystkich widoczne, namacalne, mierzalne, itd.
Wielu z tych sceptyków posiada wypracownay model postępowania etycznego i sš to wspaniali ludzie. Takim ludziom naprawdę nie sš potrzebne jakiekolwiek informacje dotyczšce Boga, astralu, UFO, itd., itp - oni, dzięki swemu modelowi postępowania, inteligencji i rodowiska w którym bytujš - tworzš pozytywne emocje o różnych częstotliwociach wibracji, tworzšcych w kumulacji miłoć, którš onidowiadczajš.
Wszystko to tkwi w każdym człowieku, mówišc "to" mam na myli cały ten skomplikowany "mechanizm energetyczny" (czakry, kanały, meridiany, itd., itp.), dzięki któremu jestemy zdolni do adpatowania, generowania i dowiadczania energii miłoci. Ale te informacje sš zbędne, bo czyż serce przestaje bić u małego dziecku, ponieważ ono nie jest wiadomego jego istnienia? Sceptyk nie ejst wiadomy istnienia wielu rzeczy, nie chce być i w sumie - ma rację Bo być wiadomym i wiedzieć nie musi. Gdyby tak troszkę dogłębniej rozważyć sens i celowoć "posiadania" tych wszystkich informacji i umiejętnoci (cała paleta możliwoci energetycznych, paranormlanych...) przy założeniu, że to wlanie emocje sš kluczem, to włanie o nie tutaj tylko chodzi - to czyż wszystko inne nie blednie? Nie staje się pobocznociš? Drugim planem?
Tyle goracych fascynacji, czasu powięconego zdobywaniem krok po kroku, z mozołem -kolejnych etapów wtajemniczenia w wiat planów astralnych, podróży po nich, exploracji, stawianiem tysięcy pytań i zdobywaniem dziesięć razy tyle odpowiedzi może okazać się znikomym kroczkiem małego żuczka wobec zwykłego spaceru po lesie. Wiedzę można równie dobrze, a nawet dalece lepiej (wiadomiej?) zdobywać specerujšc po pustyni jak i w najznamienitszych uczelniach wiata, a może i Wszechwiata?
Energia miłoci jest naszym melanżem, a emocje " Czerwiem Stworzycielem", którego możemy dosiadać i ujarzmiać baczšc by prowadził nas ku ródeł i pokładów melanżu.
Nie chcę się zbyt szeroko rozpisywać (włanie jakie smakołyki na stół wjeżdżajš ), podsumowujšc powiem - jeli czujesz "całym sobš", jeste zupełnie co do tego przekonany, że parcie ku astralnym podróżom ma swojš obiektywnš przyczynę, że podróże te sš dla Ciebie celem samym w sobie, życiowym wyzwaniem któremu musisz sprostać, po wnikliwej analizie tych "energetycznych fluktuacji", którymi sš Twoje myli i uczucia - podejmij decyzję. Jeli jest to tylko zwykła ciekawoć, chciejstwo, próba udowodnienia sobie i innym, że się da, pewnego rodzaju moda, niefrasobliwa chęć zabawy (co na kształt wycieczki do pubu), jaka forma ucieczki - rozważ czy rzeczywiscie Twoim celem jest co takiego? Czy tak ważna istota jakš jeste ma za swój życiowy cel podróże po energetycznych szatniach?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
|
|
|
łoboże, jaki język...
ale ale sens chwycilem :) (->old spirit)
A czy OOBE ma jakies wartosci poznawcze czy tylko dostarcza wrazen i doznan?
|
|
|
mam pytanko. Jak bylem malym bahorem, pare razy zdarzylo mi sie przezyc cos nietypowego. Mianowicie, lezac juz jakis czas w lozku, czy to po przebudzeniu, czy zasypiajac lub drzemiac (ale w nocy, gdy juz bylo ciemno w pokoju) doznawalem uczucia zapadania sie. Czulem, jak bym z poczatku wolno, a potem coraz szybciej zaczynal spadac w jakas przepasc. Jak by w moim luzku pojawila sie dziura bez dna ;-) Ale czylem to calym cialem, dziwne dreszcze i mrowienie, i co ciekawe, w czasie tego spadania czulem tez jakby male "turbulencje". Bylem maly, wiec gdy zaczynalem juz calkiem szybko sie zapadac, zawsze panikowalem i staralem sie jak najszybciej przerwac ten stan. Powrot do rzeczywistosci nie byl natychmiastowy. Ciekaw jestem, co by sie stalo, gdybym nie spanikowal i dalej sie zapadal? Czy ktos cos takiego przezyl?
|
|
|
no masz racje :)
scislej, chodzilo mi o to, czy np. jest mozliwe zebym np. mogl w stanie OOBE przeczytac ksiazke, ktora lezy na stole obok mnie spiacego :D
i jeszcze jedno takie pytanko:
czy w stanie snu LD (e.w. takze w OOBE) swiadomosc jest w pelni ze tak powiem - trzezwa? tzn. czy umie sie wtedy myslec o bardziej zlozonych sprawach zwiazanych ze swiatem rzeczywistym? o swoich problemach, lub ... zadaniu z matmy ^^ itp itp, czy mysli przyziemne calkowicie nas opuszczaja? Rowniez, czy myslimy tymi samymi kategoriami co "na ziemi" czy tez nie?
|
|
|
Witam goršco. Z olbrzymim zaciekawieniem przeczytałem całš tš dyskusję i przyznam, że jestem naprawdę poruszony. Wprawdzie nie jest mi obce pojęcie OBEE i miałem okazję czytać jakie publikacje na ten temat, ale pierwszy raz przeczytałem opis dowiadczeń osób, których to piękne zjawisko bezporednio dotyczy.
Jestem, nie ukrywam, wstrzšnięty nie tylko ze względu na szczegółowe opisy "wyjć", ale także dlatego, że zauważyłem u siebie pewne zjawisko, które - być może, a może daj Boże? - ma jaki zwišzek z omawianym tematem. Najpierw jednak kilka słów o sobie: Jestem studentem architektury i ogólnie mogę chyba powiedzieć, że mam duszę artystycznš. Interesuję się tego typu zjawiskami odkšd pamiętam i dlatego jestem wyczulony na wszelkie znaki, jakie daje mi własny organizm.
Teraz przejdę do meritum. Aby usnšć, potrzebuję, pomimo zmęczenia, rednio godzinę, a bywa że i więcej. Zauważyłem, że od kilku miesięcy, gdy jestem już niemal na granicy przed snem (mniejwięcej godzinę po położeniu się w łóżku) porodku mojej klatki piersiowej, w okolicach serca, czuję dziwne, rytmiczne drganie. Na poczštku sšdziłem, że jest to kołatanie serca, ponieważ od dwóch lat jestem osobš palšcš, ale teraz jestem pewien, że to nie dzieje się w sercu, lecz w jego okolicach, jakby nieco wyżej. Nie czuję przy tym bólu, tylko lekkie ciepło. Dzieje się tak rednio co drugš noc. Zawsze, gdy mnie to spotyka, zaczynam się ruszać i przebudzać, zapewne ze strachu wzrasta mi cinienie i usypiam poniej. Zjawisko nie powtarza się już tej samej nocy. Pojawia się wtedy, i tylko wtedy - gdy jestem na granicy przed snem. Nigdy w cišgu dnia.
Jeli nie ma to zwišzku z omawianym tematem, to może Kto mi pomoże w jaki sposób to wyjanić?
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
|
no więc sprawa jest prosta, to sš wibracje których nie wyczuwasz na poziomie Twojej wiadomoci a które stajš się wyczuwalne kiedy to wiadomoć powoli wyłancza swojš działalnoć. Warto by było jednak zastanowić się dlaczego włanie czakra serca (powiedz, to jest w okolicach serca, czy możle na wysokoci serca ale w centralnym punkcie klatki piersiowej? (tzn nie jest wysunięte na lewo))
Jeli tak to rozchodzi się włanie o czakre serca.
|
|
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 119 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |