|
|
Wiara chrześcijańska mówi o Jezusie, jako o człowieku nieskazitelnie czystym. Był cudownym człowiekiem o boskim usposobieniu. Był także kawalerem (brak grzechu, współzycia szczególnie). Marię Magdalenę Biblia opisuje jako zwykłą ladacznicę, nic nie znaczącą kobietę, która zupełanie tak jak jej pierwotna matka popełniła grzech (chodz o Ewę, nic nie znaczącą, bo zrodzoną z żebra mężczyzny). Tyle na temat religii.
Fakty historyczne opowiadają o Jezusie, jako filozofie, który miał bardzo duże wpływy polityczne (był potomkiem rodu Salomona i Dawida)i wielkie idee. Był dobrym i miłosiernym człowiekiem, szczęśliwym małżonkiem i radosnym ojcem(!). Maria magdalena zaś była subtelną żoną i dobrą matką córki Jezusa (bardzo streściłam).
Do czego zmierzam?
Widać wyraźną różnicę w życiu Jezusa Syna Bożego i Jezusa Filozofa. W takim razie, sama nasuwa się nam myśl, że Pismo Święte kłamie (i to jest prawdą), zacierając prawdziwy obraz Chrystusa. Nowy Testament nie powstał w darze od Boga. Został złożony z 4 ewangelii, spośród 44!!! I tu właśnie należy dojść do pewnego wniosku.
Wiara i fakty. Istnieje daleka przestrzeń, między rzeczywistą historią i tym, w co wierzymy. Tą granicą m.in. jest dogmat (coś, w co wierzymy, ale nie możemy tego udowodnić)
. Dlatego, możemy wierzyć w Boskiego Jezusa Chrystusa (co ja praktykuję), ale wiedzieć, że istniał również Jezus Filozof. To właśnie, czy pod wpływem PRAWDY przestaniemy wierzyć, czy nie, pokaże czy nasza wiara jest prawdziwa, czy nie.
|