Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Anioły na Ziemi
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 125

Witam. Mam nadzieję, że ten temat zauważy wiele osób. Otóż pragnę by każdy kto ma jakiekolwiek ciekawe i w miarę możliwości prawdziwe informacje na temat aniołów stróżów, czy doświadczenia (choćby najmniejsze) będą niezmiernie mile widziane na tym forum. To bardzo dla mnie ważne. Nie chcę nikogo wykorzystywać. Mój mózg zawiera bardzo wiele informacji na ten temat, ale nadal dla mnie to jednak za mało. Ogromne dzięki będę składać osobom, które potraktują to jak najbardziej poważnie. Moja uwaga będzie ściśle poświęcona wszelkim pytaniom i podpowiedziom w razie jakichkolwiek niejasności. Proponuje informacje za informacje jeśli będzie taka konieczność, jednak anioły to, że tak to ujmę moja pasja i... no jest jeszcze kilka innych powodów dla których muszę dowiedzieć się więcej. Z góry dziękuję!

Causidicus

Gdyby zaczęły mi się przytrafiać takie rzeczy, to poważnie bym się zastanowił, czy rzeczywiście rozmawiam z "bogiem", czy z czymś innym... i czy to ja chcę rzeczywiście rozmawiać, czy jestem do tego nakłaniany. W takim stanie też nigdy bym się nie odważył nikomu pomagać, bo to niezbyt bezpieczne dla otoczenia. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Aż nie potrafie sie powstrzymać żeby coś napisać:). I nie jest to cyniczne jakby sie mogło z początku wydawać causidicus ja mam kilka wymyślonych mott życiowych na każdą okazje każdemu kto mówi mi o sobie rzuj przy wyrzutach że jest inny, dziwny. Mówie mu że ,,wszyscy są dziwakami tylko jeden lepiej sie z tym kryje, a drugi gorzej''. Ty jesteś dla mnie chyba jedną z narbardziej normalnych osób, jesteś wrecz nie unikalna. Ale tak na początek co możemy nazywać wyznacznikiem normalności, co jestem nie normalny bo nie lubie sie schlac, uganiac za babkami. Mi to zwisa jestem normalny w swoim kontekscie normalności i wara komu od tego, bo ze ktoś mnie nazywa takim czy owakim. Bo co bo media zanajomią cie gejostwem, pedofilią juz nawet z kaziroctwem jak wczoraj to na jakimś portalu czytałem. Bo ktoś z takimi ,,normalnymi'' poczynaniami musi sie ukrywać, co mnie to obchodzi nie raz zastanawiałem sie co bym zrobił komuś z tak zwanym ,,zaspokojeniem własnej normalności''(zboczenie) jeśli by zrobił krzywde osobie mi bliskiej. Wtedy musiałbym własną spokojną normalność zamienić na brutalną normalność i zadne błagania by nie pomogły ktoś taki przezyłby naprawde piekło którego nigdy nie przeżyje nawet po śmierci. Ale co do ciebie causidicus chwała ci za to że jeszcze niezdazyło sie ci odrócić od wiecznie zirytowanych, niezadowolych, głupich i zenujących ludzi. Dziekuje ci za to że potrafisz robić rzeczy proste o których nawet fizyk jądrowy nigdy nie pomyśli bo zawsze wydaje mu sie to trudniejsze i moze tą technologie ,,my'' odkryjemy po kilku pokoleniach. Ja sam mam dziwne uczucia jesli komuś dzieje sie krzywda, czuje sie zle jakbym to ja był katem, biore za to odpowiedzialnośc to moja wina, poczucie winy za obcą osobe której nigdy nie widziałem tylko raz i nigdy jej wiecej nie poznam dziwne nie prawdaż:)??

A czy i mi się zdarza czuc widzieć anioły nie wiem jak rozrużniać takie byty. Nie raz o tym na tym forum pisałem że zdarza sie mi widzieć przynajmniej ,,oczami umysłu'' kobiete siedzącą na skraju mojego łózka, blondynke, w białej sukience. Raz po długiej pracy z projektem potrzbne mi na studia. Szłem spać koło 4 rano czułem chłód i oplatające ręce do szyi i twarzy jakby sie ktoś do mnie tulił:).

mam 100% pewnosci ze rozmawiam z Panem Bogiem, ale zdaza sie ze sa pewne utrudnienia. ponoc szatan lubi wyzwania, moze chce pokonac kolejnego katolika. Nie da rady. Co do Ocelota Nie czuje sie normalnie i pewnie nigdy tak nie bedzie. Pisze ksiazki i wiersze a przy tym mam ,,dary'' ktore pomagaja uzeczywistniac

Causidicus

sami widzicie ze jestem tak zroznicowana ze to az nienormalne. Dzi

Causidicus

dziekuje za te s

Causidicus

Ocelot:
czułem chłód i oplatające ręce do szyi i twarzy jakby sie ktoś do mnie tulił:).
żeby zaistnieć w jakikolwiek sposób w świecie materialnym potrzeba energii- stąd chłód - to ktoś bliski, miłość i troska tej osoby a także być może wysoki stan duszy w jakiś sposób wykluczają konieczność inkarnowania w Twoim pobliżu i uniemożliwiają odejście tam wyżej co do causidicus to niestety psycholog ma racje utraciłaś wiarę/wiedzę w swoją moc kreacji i uczestnictwie w pewnego rodzaju magi przyczynowo skutkowej więc straciłaś siłę która by świadomie mogła oddzielać, separować Cie od wszystkiego co w Ciebie bije zawiesiłaś się w postaci medium wysoko rozwiniętego- do którego wszystko dziś ma dostęp i niestety raptor może mieć kolejny raz racje swoją drogą chłopie- TO zaczyna przez Ciebie przepływać i odpowiednie słowa po prostu się znajdują :-) causidicus- odpowiedz będzie w pokorze i wyciszeniu, to co się dzieje tak ma być, zacznij myśleć dobrze i unikać myśli i emocji negatywnych, te myśli będą wracać coraz czystsze, świat jest pełen wręcz pełnej gamy kolorów i ludzi i istnień i zachowań i czynów i myśli, to co się dzieje obok złe też ma charakter dydaktyczny- trafia jak bodziec tam gdzie powinno, co nie oznacza że całe życie mamy się borykać z gów..m, możemy wybrać sobie spokojniejsze zajęcie Życie- za bardzo priorytetowo je traktujemy-ciało to statek którym podróżujemy jeśli się nim rozbijamy ponosimy konsekwencje, gdy rozbijemy piękną brykę na nową taką nas może być nie stać, to że komuś jest źle oznacza że możemy mu pomóc ale sam tak sobie wybrał by się ... może oczyścić- uszanujmy jego wyższą wole Świat którym powinnaś się zająć to w moim wizerunku Ciebie to świat roślin, ogród, drzewa, kwiaty, oranżeria, szklarnia- da ci sposób na życie i wyciszenie, energia która płynie przez rośliny pochodzi od słońca, czyli od Boga, jest czysta- z nimi będzie Ci przyjemniej się komunikować- głosy będą ciepłe i przyjazne pojawi się nadwyżka energi ludzie to zlepki emocjonalne- nawet gdy coś dla Ciebie ktoś zrobi przez wyrachowanie własne obciąży Cie milionem myśli nie koniecznie dobrych czystych każdy kuje swój los własny, nie można mieć do nikogo pretensji ani komuś coś radzić- dlatego moich słów w żaden sposób nie traktuj możesz coś z tego wsiąść do serca, ale nie musisz pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

pierwszy raz w zyciu mam spotkanie z osobą ,która mnie zrozumie.nie spodziewalam sie ,ze w tak mlodym wieku ja spotkam .mnie najbardziej boli ,ze pomoge zupelnie za darmoa potem ktos ma Cie w d...e nawet nie pamieta i czuje ze nie docenia mojej pracy wlozonej nie macie pojecia jakie to jest uczucie.na maila napisze;)

od 10 roku zycia spalam pzry zapalonym swietle ,ale i na to mialy sposob .mialam zal do Boga ze jestem dzieckiem a pzrechodze horror.i niby jak mialam reagowac?co wy wiecie?zachodzi proces w czlowieku i on jest nieodwracalny .teoria mnie nie interesuje.

Znajdziecie nić porozumienia:)

causidicus:
Powiedz mi Ancik czy uznasz za wspaniałe od zawsze śnić noc w noc o śmierci nie zawsze miłej? Człowieku ja sypiam najwięcej po 3 godziny dziennie, a i to są katusze! Gdybyś chciał wejść do mojego mózgu w czasie snu to głowa by ci wybuchła po 5 sekundach. Jak ma się czuć 4 letnie dziecko któremu śni się śmierć ukochanej prababki?! I to tak właściwie najbardziej optymistyczna rzecz jaką kiedykolwiek zdarzyło mi się doświadczyć. CODZIENNIE Widzę takie rzeczy że nagrali by najdoskonalsze horrory wszechświata. A to dopiero pierwszy DAR jak ty to nazywasz.
Witaj w klubie. Jest nas dwie! :) Jako dziecko nie sypiałam, bo bałam się snów. Walczyłam, żeby nie zasnąć noc w noc. A moje sny to nie tylko moja śmierć, ale wielu osób znaych mi i nie znanych, "serial" o końcu świata, "serial" o krasnoludkach (dzisiaj wiem, że to nie były krasnoludki, tylko złe moce wcielone w postaci które lubiłam - nie wolno mi było kogoś lub czegoś polubić, bo śniło się żle, koszmarnie...) Nie wkurzaj sie na mnie, nie chcę występować przeciwko tobie. Raczej jestem życzliwie nastawiona do wszystkich, chyba, że ktoś na siłę nie da się lubić. :) To, co ty przeżywasz znam z własnych doświadczeń. Ludzie uważają mnie za dziwną osobę, bo "jestem jakaś inna", i tak przenikliwie patrzę, czytam w myślach, niczym nie można mnie zaskoczyć. Często przytakuję, że coś miało miejsce, a oni pytaja mnie skąd wiem. Wtedy wykręcam się, że tak sobie skojarzyłam, czy pomyślałam, że właśnie tak było...Dziwią się wszystkiemu, co mówię, tak jak w twoim przypadku. Różnimy się od siebie tylko w tym, że ja to wszystko zaakceptowałam i przyjełam, że tak musi być. I tak zostanie. Moja "powłoka" czasem jest dla mnie jak mały ciasny kaftanik niemowlaka na dorosłym ciele i mam wtedy ochotę z niego wyskoczyć. Ale to mija i pozostaję tu i teraz :) Jeśli cię uraziłam - przepraszam, nie miałam nic złego na myśli. :) Na moją życzliwość zawsze możesz liczyć :) Pozdrawiam - A.

magdalena2102:
jeszcze Ancik dodam ze ten znajomy jest trudnym czlowiekeim ,dobrym ,ale postepuje w wielu kwestiach zle i ja nie moge nic zrobic ,nie zawsze sie da
Trudni ludzie zwykle tak naprawdę pod powłoką twardzieli skrywają wrażliwość, tylko mało komu udaje się ich rozszyfrować. Osoby po zawale są nadwrażliwe, nerwowe, podejrzliwe, mają często kłopoty z układem krążenia (np. wieńcówkę) i faktycznie trudno nadążyć za ich sposobem myślenia. Ja od dwudziestu lat radzę sobie z moją mamą (taki właśnie "sercowy" przypadek). Z każdym jednak trzeba indywidualnie postępować, bo jak już inni zauważyli - każdy jest wyjątkowym człowiekiem. :)

dziekuje, ale nie chce juz wiadomosci o mnie bo czuje sie jak egoistka. Wyciszam sie codzien wiec zbyszku za pozno na stwierdzenie takiej terapi ;) ancik nie urazilas mnie widze ze mamy podobna sytuacje wiec pisz e-mail. Jestem na tym forum by pomoc a nie oczekiwac pomocy.

Causidicus

Jeśli chodzi o anioły - miałam "okazję" skorzystać z ich pomocy. Kiedyś uratowały mnie przed sforą psów. Nie miałam szans uciec na rowerze. Piesków było kilkanaście różnej wielkości. Pomogły i "skrzydła anielskie", których użyłam dzięki wizualizacji. Okryłam się nimi jak płaszczem i psiska zamarły a ja się mocno zdziwiłam, że to działa. Od tamtej pory psy na mnie bardzo żadko szczekają. Miałam jeszcze sporo historii z aniołami niebieskiego promienia. Podobno nad moją głową "toczyła się" walka o moją duszyczkę. Wygrało dobro, choć jeszcze czasem jakieś pomruki z piekiełka się odzywają. I tak się nie boję, wiem na kogo mogę liczyć, komu co zawdzięczam, kogo omijać, na kogo uważać. W pułapki nie daję się wprowadzać. Intrygantów omijam, albo przycieram im noski. Anioły nadal mnie wspierają i kiedy się zwracam - pomagają. W najcięższych chwilach prosiłam Lamachela i Sigiela. Są niezawodni. Ale nie można nadużywać ich pomocniczości. Kiedyś miałam zabawną historię. Była zima. Śliskie drogi po gołoledzi. Ludzie się wywracali, łamali kości i obijali, jak tylko się da. Pewien pan "złapał" poślizg i wymachując rękami i nogami wpadł prosto w moje ramiona. Wisiał tak na mnie, że sama mało nie wyrżnęłam. Podniósł głowę do góry, spojrzał mi w oczy i z zachwytem, jakby zobaczył cud powiedział: "Matko Boska - Anioł." Przełknął ślinę i dodał: "Z którego nieba przybywasz?" Tak mnie rozbawił, że prawie go upuściłam. Jeszcze chwilę "potańczyliśmy" na ślizgawce. :)

w szkole sredniej mialm przyjaciółkę ,swietnie sie dogadywalysmy ,potocznie mowiac dla mnie dusza czlowiek.uroda jej byla przecietna ,nigdy nie miala powodzenia w milosci.czesto o tym mowila.w klasie maturalnej dalam jej rytual z modlitwa do Anioła ,miala mi to oddac,ale nie oddala,bo nasz kontakt urwal sie ,kazdy poszedl na swoje studia.znikome esemesy ,pare rozmow telefonicznych ,ale cos nasz przedzielilo.pol roku pozniej dowiedzialm sie ,ze poznala mezczyzne i jest bardzo szczesliwa.on z daleka ,dobrze wyksztalcony z dobrej rodziny -pomyslam wtedy dobra partia dla Małgosi.próbowalam sie spotkac sie z nia ,ale los zawsze krzyzowal nam plany.dzis wiem,ze rytual zadzialał,wiem ze wyszla za mąż i czesto wyjezadza bo on kocha podroze tak jak ona.dlaczego tak sie stalo ,ze ja nie moge tego widziec?jej szczescia?dodam tylko,ze Malgosia byla wierząca i tylko z nią moglam porozmawiac o Bogu w tamtym czasie.mile ja wspominam.

Nie mówie że dziwna historia ale jeśli tak dobrze ją zinterpretowac małgosia miała najlepszą przyjaciółke ciebie, ale nie mogła znaleść tego jedynego, gdy odmienił sie los uzyskała prawdziwą miłość swojego życia a straciła najlepsza przyjaciółke. Taka zamania czegoś dobrego na coś dobre:) ale i tak się zdarza. I broń boże nie twierdze ze to przez ciebie nie mogła znaleść szcześcia:) pozdrawiam

Ancik1410:
"Matko Boska - Anioł." Przełknął ślinę i dodał: "Z którego nieba przybywasz?"
faktycznie zabawna historia :-) nawet urocza
causidicus:
za pozno na stwierdzenie takiej terapi ;)
nigdy nie jest za późno, zbyt poważnie traktujemy życie to taki tygiel/piekarnik w którym wypieka się ładne rzeczy, nie które nie wychodzą mimo że inni dmuchają i chuchają czas wypieku to można powiedzieć że takie
Ancik1410:
nad moją głową "toczyła się" walka o moją duszyczkę
czynimy błędy na nich się uczymy- ważne by w końcowej fazie tak wypolerować pieczony wcześniej element- by był najbliżej wzoru, i nie ma zbyt wielkiego znaczenia, że był wcześniej chropowaty/brzydki daleki od wzorca, ważne że lekcje odrobione-wypolerowany i błyszczy w słońcu by ofiara z tego co zepsujemy w czasie wzrostu naszej świadomości nie poszła na marne i nie dźwigajmy bagażu który zbędny nam jest, jeśli coś przygnębia złym jest i próbą jeśli znajdzie się takie ziarno w naszym życiu i grunt pod siebie- wzrastać będzie niczym chwast i będzie próbować się rozmnażać jak każdy twór powołany do życia wolnymi jesteśmy i właściwie korzystajmy z wolnej woli- nic nie musimy

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zgadzam sie ze Zbyszkiem to prawda:) sama probuje zmienic wiele rzeczy obecnie, dlatego metofora o ziarnie, oddaje temu gleboki sens. Mysle, ze kazde zdarzenie mam miejsce w naszym zyciu, bo po pierwsze nieswiadomie nawet wyrazamy na nie zgode, a one majac odpowiedni grunt wzrastaja jak chwasty:) wlasnie wolnosc to podstawowe prawo kazdego czlowieka, a jesli ktos uwaza ze cos musi robic to jest bledne przekonanie.
magdalena2102:
w szkole sredniej mialm przyjaciółkę ,swietnie sie dogadywalysmy ,potocznie mowiac dla mnie dusza czlowiek.uroda jej byla przecietna ,nigdy nie miala powodzenia w milosci.czesto o tym mowila.w klasie maturalnej dalam jej rytual z modlitwa do Anioła ,miala mi to oddac,ale nie oddala,bo nasz kontakt urwal sie ,kazdy poszedl na swoje studia.znikome esemesy ,pare rozmow telefonicznych ,ale cos nasz przedzielilo.pol roku pozniej dowiedzialm sie ,ze poznala mezczyzne i jest bardzo szczesliwa.on z daleka ,dobrze wyksztalcony z dobrej rodziny -pomyslam wtedy dobra partia dla Małgosi.próbowalam sie spotkac sie z nia ,ale los zawsze krzyzowal nam plany.dzis wiem,ze rytual zadzialał,wiem ze wyszla za mąż i czesto wyjezadza bo on kocha podroze tak jak ona.dlaczego tak sie stalo ,ze ja nie moge tego widziec?jej szczescia?dodam tylko,ze Malgosia byla wierząca i tylko z nią moglam porozmawiac o Bogu w tamtym czasie.mile ja wspominam.
czesc:) czasami tak bywa ja tez mam za soba takie znajomosci:) zycie ulozylo sie tak, a nie inaczej:) mysle ze tak sie to potoczylo choc ja wierze ze prawdziwa przyjazn przetrwa wiele:) tak jest czasami pewne rzeczy strasznie nas pochlanaiaja i zapominamy o tych innych:) napewno to nie bylo nic zlego czasami spotykamy kogos na krotka chwile:) czasami ta osoba pomaga nam ,a czasami my jej:) ktoras z Was napisala i to chyba TY ,ze pomagasz komus, a on nawet nie wyciaga pozniej reki. Sama zawsze tak myslalam ze ja pomagam kolezance, a pozniej jak ja potrzebuje pomocy to nie otrzymuje jej od niej. To bylo bledne zalozenie;))) dajesz to otrzymujesz:) wiecej ale niekoniecznie od tej samej osoby:) jesli pomylilam sie to przepraszam:)

zbyszku twierdze ze jest za pozno na wysuniecie tej tezy bo wpadlam na to dawno temu ;)

Causidicus

a odwolujac sie do tematu to jak kiedys obudzilas sie nad ranem widzialam jakiegos mezczyzne kolo mojego lozka, ktory jaby czuwal przy mnie........... nie wiem czy to przewidzenie czy jakis duch byl. OD dawna borykam sie z tym kim on mogl byc..... jak myslicie??
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 125
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.