Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Jak samemu usunąć ducha, maga, klątwę ,opentanie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 12 | 13 | Następna strona

Od praktycznie zarania dziejów naszej planety jej budowniczowie pomyśleli o swego rodzaju wentylu bezpieczeństwa dla ludzi i zbudowali świetliste tunele których zadaniem jest oczyszczanie i podnoszenie wibracji tym którzy potrzebują pomocy , a sami nie mają wiedzy i możliwości sobie z tym poradzić. Ludzie parający się czarną magią nie odpuszczą dobrowolnie komukolwiek kogo im się udało zdominować, ale nie mają żadnych szans z każdym kto poprosi Opiekuna -Anioła stróża o pomoc dla siebie czy bliskich .Tak samo złe duchy nie mają żadnej możliwości przeciwstawienia się i dalszego wampirzenia w aurze człowieka który wszedł do tunelu. Są wyjmowane z aury człowieka i odprowadzane tam gdzie ich miejsce przez obsługę tunelu. Procedura jest tak prosta jaki skuteczna. Prosimy swojego Opiekuna i swoją duszyczkę aby poszli do świetlistego tunelu-komory oczyszczającej w celu oczyszczenia energetycznego ze wszystkiego,na co pozwala najwyższe dobro i ABY TO BYŁO W ZGODZIE Z NAJWYŻSZYM DOBREM. To pozwala naszemu Aniołowi Stróżowi pomóc nam w najlepszy istniejący sposób. On zawsze wie gdzie to jest. Często trzeba to powtarzać kilka razy w odstępach tygodniowych. Przeważnie 6-7 takich wizyt starcza. To zależy od tego jak jesteśmy zabrudzeni energetycznie. Jeśli poprosimy Opiekuna aby powiedział naszej duszy jak często i ile razy tam chodzić to ona tego przypilnuje. Jest to w stu procentach sprawdzona metoda. NIE WYMAGA ŻADNYCH DODATKOWYCH PROCEDUR.

wiem wiem ze goska znowu to moze wykorzystac i poraz setny dołaczy do tego jakis link...

Ja kiedyś, jak zasypiałem (a może już spałem i się przebudziłem), to poczułem obecność w przedpokoju, zbystrzałem i wtedy usłyszałem z przedpokoju ten wysoki, przeraźliwy pisk/wrzask - jak bym temu czemuś krzywdę zrobił. To był jakiś żeński byt, ale raczej niechciałbym go zobaczyć :) A tam w ogrodzie, to nie byłem raczej ja - jakoś nie przypominam sobie, bym ostatnio z ciała wychodził :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

ja przez ostatnie 2-3 dni z siebie wychodze nieumiałem sobie miejsca znaleść:) troche stresu i sie człowiek traci... albo chyba tydzien temu miałem 1 w zyciu koszmar, lezac w łózku z mojego pokoju widziałem drzwi i sciane z wc(jest na przeciwko mojego pokoju)tylko sciana była dziwna bo była z szklanych pustaków w pewnym momencie powoli od podłogi w wc zaczła pojawiac sie czarna postac, jak z horroru(zobrazuje wygladała podobnie do tego monstrum z 1 cz. Resident evil które doczepiło sie do pociągu) i zaczła sie wspinac po sciane do góry jak spiderman tylko ze powoli, ja zaczłem krzyczec w snie nawet nie wiem dlaczego skoro sie do mnie nie zblizało, ale sekunda i sie przebudziłem. duzo mi sie takich głupot ostatnimi czasy sni, koszmary podobno tworza sie przez stres moze przez to ze szkołe nowa zaczłem teraz znowu termin prawa jazdy sie zbliza(robie je juz 2 lata) i jak mam tam isc to mam tylko ochote isc, opierdolic kogo trzeba i wyjsć. i to moze z tego takie mary i koszmary...

Ocelot:
termin prawa jazdy sie zbliza(robie je juz 2 lata)
jak będziesz robił 7 jak ja to robię to pogadamy o stresie;p a tak na poważnie nie łam się..co do koszmarów mam zawsze czy żyje w stresie czy też nie, ale nie wiem jak u innych się to objawia:)

Moze znajdziecie jeszcze tutaj cos ciekawego ? http://apokalipsy.fora.pl/

skoro prawie wszyscy ostatnio mamy nienaturalne zdarzenia, znaczyło by że ktoś komuś nadepnął na odcisk i to w świecie w którym się raczkuje, a może coś się zbliża coraz bardziej i poprzez sytuacje szpilkowe próbuje postawić w stan wzmożonej czujności :-) gdybyśmy byli tylko duchami pewnie było by znacznie gorzej ale myślę że świat rzekłbym powiedzmy duchowy/metafizyki nie ma aż tak dużego wpływu fizycznego na cielesne byty- pewnie można to przeczekać
Ocelot:
i jak mam tam isc to mam tylko ochote isc, opierdolic kogo trzeba i wyjsć.
spokojem :-) może ktoś liczy na efekty prowokacji- naginanie rzeczywistości od strony emocjonalnej innych ludzi nie jest skomplikowane a kilka minut odpowiedniego przekazu takiego medium potrafi człowieka wstawić w stan wrzenia ostatnio sporo zaczynam obrywać po tyłku za pośrednictwem osób 3 cich i to pomimo pedantyzmu z mojej strony względem sytuacji mogących mieć- rzekłbym fale wtórną-zwrotną :-) doszedłem do wniosku że skoro ktoś/coś nie może w sposób bezpośredni zatopić mi zębów- wziął na przeczekanie i działanie partyzanckie zmierzające do zmęczenia, osłabienia ale to tylko hipoteza i dziwna jak dla mnie troszkę- bardziej w kwestii odczuć pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
gdybyśmy byli tylko duchami pewnie było by znacznie gorzej
Zależy jak na to patrzeć. Czasem lepiej widzieć napastnika, niż go nie widzieć - bardziej wyrównane szanse :) Przecież też jesteśmy duchami, ale ograniczonymi w postrzeganiu przez ciało, z którym jesteśmy połączeni. Kiedyś odwiedził mnie jak spałem duch jakiegoś księdza (czuje się mentalnie, z kim ma się do czynienia), wyszedłem z ciała i chciałem mu krzywdę zrobić (bo go nie zapraszałem), ale uciekł. Zdarzyło mi się też kiedyś spotkać w astralu dom wampirów. Jakieś dwa go pilnowały i nie chciały mnie wpuścić, ale wreszcie je przekonałem, że też jestem wampirem. Jak dostałem się do środka, to w moich rękach pojawiał się ogień, którym je spalałem, rzucały się na mnie, ale szedłem dalej, już wchodziłem po schodach na piętro do wyższych wampirów, ale... się obudziłem i byłem wkurzony z tego powodu :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ostatnio nawet pozbyłem się takiego jednego "wampira" w realu i teraz mi lekko :) Obym tylko w poniedziałek go nie spotkał, bo takie spotkania odbierają mi energię. Choć wczoraj jak leżałem, to usłyszałem głos jej wyższego JA, który powiedział: "jesteś wolny". Chyba muszę zmienić pracę - na razie zacząłem grać w totka, bo mi się przyśniło, że wygram i wiem, że wygram, jeśli to będzie dobre, sprawiedliwe, słuszne i zbawienne :) Zawsze mam cudowne zbiegi okoliczności, jeśli to ma służyć czemuś dobremu :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jak dostałem się do środka, to w moich rękach pojawiał się ogień, którym je spalałem
to ja widze darek ze tobie nawet xbox ani ps3 niepotrzebne tymasz lepsze reality game niz te które sie teraz produkuje:P.. kiedys z odwiedzinami tez miałem problem bo to czułem teraz to jakos ucichło nie ma jakichs zimnych dotyków ani wyobrazen

wendol:
A tam w ogrodzie, to nie byłem raczej ja - jakoś nie przypominam sobie, bym ostatnio z ciała wychodził :)
To akurat był żart z mojej strony. A osobnik był rodzaju męskiego. I był łagodnie usposobiony. Ale mimo wszystko skończyłam niedługo zabawę z ogniskiem i dałam nogę do domu. A teraz po przemyśleniu wiem, że mogłam się inaczej zachować. :) Myślę, że to było związane z oczyszczeniem. We wtorek mój aniołek zabrał mnie do komory, a to był czwartek. Przez około trzy dni odczuwałam czyjąś obecność w pobliżu. A ogród - był doskonałą okazją i miejscem do spotkania, zwłaszcza w świetle księżyca. Romantycznie, nastrojowo... A w przedpokoju - to nie ja. Zwłaszcza z krzykiem! Ja wolę kontakt przez dotyk dłoni: na ramieniu, na dłoni, włosach, plecach. Nie pamiętam, żebym się do ciebie wybierała i jeszcze ten wrzask. Chyba, że moja podświadomość coś tam sobie knuje, a na to jeszcze nie mam wpływu. Krzyk - nie zrobiłeś mi nic złego, więc nie mam powodów tak się zachowywać. :) A ten "wampir" to w pracy?

wendol:
na razie zacząłem grać w totka, bo mi się przyśniło,
To jak wygrasz i jeszcze raz ci się przyśni - podpowiesz? Grywam niesystematycznie, bo co kumulacja, to nic nie trafiam. Poza tym mam swoje "chwile" - przez jakiś czas korzystnie ustawiają się liczby i trafiam wtedy "3" albo "4", a potem nastepuje zastój - no to sobie odpuszczam i czakam na lepsze czasy. Taki jest mój system. Na pewno zwracają mi się koszty a czasem choć trochę zyskuję.

Ja holduje zasadzie, ze noc jest po to, zeby miec oczy zamkniete. Nikt wtedy dodatkowo bawic sie mna nie moze.

Ancik1410:
Poza tym mam swoje "chwile" - przez jakiś czas korzystnie ustawiają się liczby i trafiam wtedy "3" albo "4", a potem nastepuje zastój - no to sobie odpuszczam i czakam na lepsze czasy. Taki jest mój system.
Obserwoawalam ludzi ktorzy wygrywaja ciagle w loteriach i oni maja jakis system, czasami zajmowalao im 20 lat zeby go wypracowac. Wiec mozna cos takiego zrobic. Wiadowmo ze 2x na tydzien nie wygrasz ale raz na 2 miesiace i moze sie zwrocic i to dosc konkretnie. Niektorzy ludzie maja dar do obstawiania;) Niestety wiekszosc z nich jest uzalezniona. Mnie te sparwy nie interesuja mi tych ludzi zal :) choc jesli chodzi o loterie sa chyba najlepsze i nikogo nie rania, sa bardzo popularne wsrod kobiet. Powodzenia:)

Mnie tez ktos kiedys odwiedzil, ale rano jak sie obudzilam byl przy mnie:) milo bylo tak spokojnie.

Wrona:
Nikt wtedy dodatkowo bawic sie mna nie
Biedny ten Twoj maz.

Męża to ona ma gdzieś, bo nic z nią nie robi - ona kocha tylko HAARP-a, bo ten przynajmniej ją "gwałci" :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ancik1410:
A w przedpokoju - to nie ja. Zwłaszcza z krzykiem!
To było ileś tam lat temu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

witam ponownie widze ze operujecie tutaj dosc zaawansowana wiedza a ze mnie kompletny amator i czy moglby wiec wyjasnic mi ktos jak dostac sie do tego tunelu oczyszczajacego i jak prosic opiekuna o rady. Z gory dziekuje uprzejmie za udzielenie odpowiedzi

No coz, moj maz jest dobrze wychowany !

Nie wiem, czy wiecie ale dziś jest dzień Opiekuna, każdego z nas :) Anioła Stróża :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 12 | 13 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.