Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
czy na forum jest medium spirytystyczne ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 21 | 22 | Następna strona

interesuje mnie czy na forum jest jakaś doświadczona osoba zajmująca się seansami spirytystycznymi ? chyba Igor coś powinien się orientować w temacie ale nie jestem pewien, po różnych forach szukałem osoby zajmującej się tym ale niestety już większość nie praktykuje, albo jeśli ktoś praktykuje to straszny dziwak

Olla:
Emocjo podasz namiary na forum? ciekawe czy owi ludkowie którzy mu przysyłaja fotki przyciagaja siły demoniczne?
Ja tylko kiedys z nim popisalam na gg i juz sobie ekipe na kark sciagnelam:)Nastepnego dnia czyszczonko.Myslisz ze on faktycznie wrozy im z oczu,czy ma inne cele by pozyskac zdjecia?Ten chlopak akurat siedzi na ezoforum.pl Chyba nie masz zamiaru wyslac zdjecia w celu sprawdzenia?:)
Olla:
Oj Emocjo, Ty chyba nie siedzisz w blasku światła ale dość daleko od niego...
Ollu,napisz dokladnie co masz na mysli;)

Emo.. ja nie myślę.. to TY napisałaś, że wróży z oczu. Czy to może był Sławek? Jak Ty się oczyszczasz? bo widzisz ja muszę to zrobić na gwałt. Albo poszukać kogoś kto mnie weźmie w obroty! :D To mam na myśli, że masz smutne serce. I duże szarości wokoło.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

owa o tym gościu? Spir!cie? Egzorcyzmy rzymskie, oczyszczanie z demonów, sił mroku, dusz, zdejmowanie klątw zatrzymywanie ataków czarnej magii. Wróżby jasnowidzenie, runy. Magia Run dla każdego na prace, pieniadze i miłośc, leczenie energetycznie, uzdrawiania duchowe. Kontakt gg 253737 skype algiz117

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

na tym forum co podalas jest takie ogłoszenie: DEMONOLOG poszukiwany witam po raz pierwszy. szukam osoby z dolnego śląska która pomoze mi wywołać lucyfera lub buera, na wzywaniu demonów nie znam się kompletnie nic. krucho u mnie z pieniędzmi, moge za to zapłacić 150 zł bo więcej nie mam a więc symbolicznie, dojadę pod wskazane miejsce. pomózcie, kontakt g-g 7271349 , pozdrawiam ------------- masakra... Ci ludzie nie rozumieją kim jest demon!

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla ,napisz do mnie na gg 4565952 Nie ten demonolog ,to nie Slawek,Slawka znam i on akurat w takie rzeczy sie nie bawi.

masz skypa? jest o niebo lepszy.. ola.vege

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
na tym forum co podalas jest takie ogłoszenie: DEMONOLOG poszukiwany witam po raz pierwszy. szukam osoby z dolnego śląska która pomoze mi wywołać lucyfera lub buera, na wzywaniu demonów nie znam się kompletnie nic. krucho u mnie z pieniędzmi, moge za to zapłacić 150 zł bo więcej nie mam a więc symbolicznie, dojadę pod wskazane miejsce. pomózcie, kontakt g-g 7271349 , pozdrawiam
Ale chyba zauwazylas z jaka krytyka to ogloszenie sie spotkalo;)?

Olla:
masz skypa? jest o niebo lepszy.. ola.vege
nie mam ,ja juz pukam do Ciebie na gg ,ale nie odpowiadasz...

17980812

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

No sie zakrecilam jak gow...w trawie:))))Bo wzielam nr od tego co poszukuje demonologa:D jak chcesz to odezwij sie na moje...

to napisz na syna skype wojciech.konior97

Najmocniej Cię przepraszam Emocja. W sumie sama o sobie dużo napisałaś a ja coś też pomyliłem czy źle zrozumiałem. Zastanów się nad powodem takiej a nie innej reakcji na mój post, to Ci może dużo powiedzieć. Najwyższym dobrem dla duszy-wcielenia jest być odprowadzonym do światła więc tutaj Ci mam nadzieje przykrości nie sprawiłem. W każdym razie jeszcze raz przepraszam.

Kris:
Najmocniej Cię przepraszam Emocja. W sumie sama o sobie dużo napisałaś a ja coś też pomyliłem czy źle zrozumiałem. Zastanów się nad powodem takiej a nie innej reakcji na mój post, to Ci może dużo powiedzieć. Najwyższym dobrem dla duszy-wcielenia jest być odprowadzonym do światła więc tutaj Ci mam nadzieje przykrości nie sprawiłem. W każdym razie jeszcze raz przepraszam.
Kris ,nie musisz mnie przepraszac ,lecz ja poprostu nie lubie jak ktos grzebie mi w energetyce czy aurze bez mojej zgody a to z powodu moich wczesniejszych doswiadczen...Poza tym to nieetycznie. Moja reakcja ma swoj powod,o ktorym kiedys nadmienilam i napewno nie jest ona spowodowana zabrudzeniami u mnie.Ja mam pewne nawyki z poprzednich wcielen,nad ktorymi teraz jestem w trakcie pracy.Dlaczego teraz,gdyz dopiero teraz czesc mojej duszy zostala uwolniona i dlatego reaguje tak a nie inaczej,gdyz tylko tak potrafie :)Ale pracuje pod okiem doswiadczonej osoby ,dlatego jestem pelna nadzieji ze niebawem moje reakcje beda inne,chociaz te swoje zdazylam juz polubic;)Nie sa one spowodowane napewno zabrudzeniami ,jezeli to chciales zasugerowac,u mnie problem tkwi zupelnie gdzies indziej:)

z zaciekawieniem czytam to co piszecie, ale sam zabardzo nie dowierzam w to co czytam. Jak wy bardzo jesteście posunieci w rozwoju duchowym. ja nawet nigdy nie prubowałem medytować, raz sprubowałem cwiczenie widzenia aury. Ale teraz widze czym to może grozić(tak jak niektórzy pisali ,,coś za coś'') że droga nie jest usłana różami jeśli chcemy rozkrecic czy wogule otworzyć któryś z ,,części'' kundalini. Jestem w tym naprawde zielony jak tak widze.

wendol:
Chłopak jest bardzo wrażliwy i wyczulony na wiele rzeczy. Jest teraz dość słaby i warto by było go do energetyzować lub niech zrobi to sam. Potrzebny jest mu konkretny cel, zajęcie, które sprawi mu satysfakcję. Jeśli ma pasożyty, to jakieś wyjątkowo słabe, nieświadome.
Jeszcze odniose sie do tego,czy nie zastanowiles sie Darku dlaczego on nie chce sie naladowac energia?Dlaczego odsuwa sie od wszytskiego?Dlaczego niema celu?Byc moze komus zalezy by tak bylo,by coraz bardziej go oslabic?Bo gdyby stal sie silny,nie moglby juz byc zywicielem i dawca zlej energii?I moglby przeciwstawic sie tym co to robia? Naladowac mozna sie w bardzo latwy sposob,sciagnac z natury energie:)Wystraczy bosymi stopami stanac na ziemi(teraz zima ,wiec troche lipa)moze na przyszlosc komus sie przyda)i wizualizowac ze korzeniami jestesmy polaczeni z nia i przez te korzenie przeplywa energia ktora laduje nasze akumulatory:) Lub tez ,chwytamy dlonmi brzoze lub obojetnie jakie drzewo,czy tez spieramy sie plecami o nie i wizalizujemy przepywajaca do nas energie.Pamietajmy ze zwasze po takim ladowaniu nalezy podziekowac,to niezmiernie wazne.Mozemy wylapywac energie z wiatru,wody,slonca jest mase sposobow:)

Ocelot:
z zaciekawieniem czytam to co piszecie, ale sam zabardzo nie dowierzam w to co czytam. Jak wy bardzo jesteście posunieci w rozwoju duchowym. ja nawet nigdy nie prubowałem medytować, raz sprubowałem cwiczenie widzenia aury. Ale teraz widze czym to może grozić(tak jak niektórzy pisali ,,coś za coś'') że droga nie jest usłana różami jeśli chcemy rozkrecic czy wogule otworzyć któryś z ,,części'' kundalini. Jestem w tym naprawde zielony jak tak widze.
:)))oj,ta droga ma faktycznie wiele wyboji i cene placi kazdy,dlatego ja komus kto chce nia podazac zawsze zadaje pytanie (dlaczego?)Wierz mi sporo moich znajomych po fachu,zawsze powtarza ze gdyby dane im bylo nie poszliby ta droga juz drugi raz. Ocelot ,ja uwazam sie nadal za laika i czesto korzystam z pomocy innych,sa dziedziny w ktorych czuje sie dosc mocna a w niektorch bez pomocy innych gine;)

tak to pytanie dlaczego ma tak wiele odpowiedzi że hoho(zależy od człowieka i tego jak to rozumi na swój sposób). Wiec mówisz wiele osób które skusiły sie na tą droge jesli miałyby cofnąć czas nie zrobili by tego znowu. Gdyby ten rozwój duchowy był porównywalny do zawodów skusiłbym sie bez mrugniecia okiem, ale w końcu wielu powie to chłopcze życie i musisz je poczuć jak może ,,dowalić'' :) by przejśc na nastepny poziom. Ale pamietam coś takiego jak czytałem niezbyt uwaznie i nie w pełni ze zrozumieniem jak często mi sie zdarza Tybetańską ksiege umarłych, że budda w czasie swej medytacji pod drzewem został atakowany przez diabły, demony itp. oraz poprzez jakieś zmiany atmosferyczne(deszcz, pioruny)by go rozkojarzyć(zdekoncentrować) ale on nie zwarzajac na to osiągnął stan oświecenia(nirwany jak to nazywają w buddyzmie). Wiec czasem tak jak mówisz emocjo trzeba coś dać żeby coś móc wziąść tak jak złotej regule alchemii(nie wiem czy taka wogule istnieje obiło mi sie w czasie oglądania anime). Hmm powiem tak może skusze sie w póżniejszym czasie na jakieś cwiczenia rozwoju duchowego bo teraz musze stoczyć jak najbardziej fizyczną i namacalną batalie. Tak jak wiekszosc mówiła duzo sie mówi o tym co sie stanie w 2012 by odwrucic nasza uwage od tu i teraz, a to co teraz sie dzieje jest najwazniejsze. Wiec nie moge zawiesc nikogo kto na mnie liczy chodz w niedalekiej przysżłości taki papier bedzie bezwartosciowy ale teraz jest na wage złota :) , a niemoge powiedziec nikomu ze oleje to bo swiat sie konczy(i wszystko co z tym wspolne) bo mnie wysmieja i wywalą z ,,zgromadzen'' rodzinnych:D. dzieki temu forum i kilku innym, poprzez czytanie ksiązek zmieniłem sie bardzo(na lepsze) i to mnie cieszy i jest dla mnie wielkim krokiem do przodu. ale na jakiś czas zostane tylko obserwatorem:)

Liszaja znam już dość długo, byłem tydzień u niego, on tydzień u mnie. Do tego wiele godzin rozmów telefonicznych, ostatnio gadaliśmy przez 4 godziny. Trudno mieć energię jak się nic nie robi, nie ma się celu i z domu się nie wychodzi. Trzeba coś tworzyć - chodzi o jakąkolwiek formę twórczości sprawiającą radość. Jego życie jest bezcelowe, można powiedzieć, że niczego nie osiągnął z rzeczy ogólnie uznawanych za osiągnięcia. Musiałby się zmobilizować, ale zbyt dużo i zbyt wcześnie zrozumiał z tej obłudnej rzeczywistości i z tego co "za kulisami". Może nie warto wchodzić już w ten kołowrotek. Powiedziałem, że poczekamy do 2012, a później się zobaczy, co robić. Ja na razie nie zrobię magistra (licencjat mi wystarcza), on nie zrobi matury. Mi obrzydł ten system (zwłaszcza ekonomia, którą skończyłem) całe szczęście dopiero niedawno - jemu zbyt wcześnie. Pewne rzeczy zrozumiał we wcześniejszym wieku niż ja i go to przerosło. Najwięcej namieszał mu ten mag w okresie, gdy Liszaj powinien być ufny i szczery, i chodzić grzecznie do szkoły, wierząc w zwykłe, materialne cele. Jak się oprzesz o brzozę, to nie trzeba niczego wizualizować - nie trzeba nawet wiedzieć, czego się spodziewać. Ktoś mi powiedział: "wyluzuj się, nie myśl o niczym" i po jakiejś półtorej minuty poczułem bardzo silne, gwałtowne, acz rytmiczne "wożenie" w górę i w dół. Poznaj kogoś Liszaju lub zacznij rąbać drzewo do kominka - rób cokolwiek: zakupy, spacery "bez celu", posiedź nad morzem... a później zajmiemy (zajmiesz) się pasożytami - jeśli jeszcze jakieś będą :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ocelot:
ale na jakiś czas zostane tylko obserwatorem:)
Duuuuugo obserwuj a potem podejmij decyzje,przed jej podjeciem odpowiedz sobie na pytanie ,co chcesz na tej drodze osiagnac i co ona moze zmienic w twoim zyciu i jeszcze jedno po co Ci to?Jak bedziesz mial logiczne odpowiedzi ,wtedy podozaj ta droga a ja Ci zycze z calego serca powodzenia i bys jak najmniej dostal po tylku:)

wendol:
Jak się oprzesz o brzozę, to nie trzeba niczego wizualizować - nie trzeba nawet wiedzieć, czego się spodziewać. Ktoś mi powiedział: "wyluzuj się, nie myśl o niczym" i po jakiejś półtorej minuty poczułem bardzo silne, gwałtowne, acz rytmiczne "wożenie" w górę i w dół.
Ja zawsze stosuje do ladowania wizualizacje:)W tej dziedzinie Darku sa rozne techniki ,nie sadze tez bys przez poltora minuty sie naladowal,to proces ktory trwa od 15 min do pol godziny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | .. | 21 | 22 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.