| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| czy na forum jest medium spirytystyczne ? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428 |
|
interesuje mnie czy na forum jest jakaś doświadczona osoba zajmująca się seansami spirytystycznymi ? chyba Igor coś powinien się orientować w temacie ale nie jestem pewien, po różnych forach szukałem osoby zajmującej się tym ale niestety już większość nie praktykuje, albo jeśli ktoś praktykuje to straszny dziwak
|
|
|
|||||
|
Emo.. ja nie myślę.. to TY napisałaś, że wróży z oczu. Czy to może był Sławek?
Jak Ty się oczyszczasz? bo widzisz ja muszę to zrobić na gwałt. Albo poszukać kogoś kto mnie weźmie w obroty! :D
To mam na myśli, że masz smutne serce. I duże szarości wokoło.
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
owa o tym gościu? Spir!cie?
Egzorcyzmy rzymskie, oczyszczanie z demonów, sił mroku, dusz, zdejmowanie klątw zatrzymywanie ataków czarnej magii.
Wróżby jasnowidzenie, runy.
Magia Run dla każdego na prace, pieniadze i miłośc, leczenie energetycznie, uzdrawiania duchowe.
Kontakt
gg 253737
skype algiz117
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
na tym forum co podalas jest takie ogłoszenie:
DEMONOLOG poszukiwany
witam po raz pierwszy.
szukam osoby z dolnego śląska która pomoze mi wywołać lucyfera lub buera, na wzywaniu demonów nie znam się kompletnie nic. krucho u mnie z pieniędzmi, moge za to zapłacić 150 zł bo więcej nie mam a więc symbolicznie, dojadę pod wskazane miejsce. pomózcie, kontakt g-g 7271349 , pozdrawiam
-------------
masakra... Ci ludzie nie rozumieją kim jest demon!
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
Olla ,napisz do mnie na gg 4565952
Nie ten demonolog ,to nie Slawek,Slawka znam i on akurat w takie rzeczy sie nie bawi.
|
|
|
masz skypa? jest o niebo lepszy.. ola.vege
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
|||
|
|||
|
17980812
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
No sie zakrecilam jak gow...w trawie:))))Bo wzielam nr od tego co poszukuje demonologa:D
jak chcesz to odezwij sie na moje...
|
|
|
Najmocniej Cię przepraszam Emocja.
W sumie sama o sobie dużo napisałaś a ja coś też pomyliłem czy źle zrozumiałem.
Zastanów się nad powodem takiej a nie innej reakcji na mój post, to Ci może dużo powiedzieć.
Najwyższym dobrem dla duszy-wcielenia jest być odprowadzonym do światła więc tutaj Ci mam nadzieje przykrości nie sprawiłem.
W każdym razie jeszcze raz przepraszam.
|
|
|
|||
|
z zaciekawieniem czytam to co piszecie, ale sam zabardzo nie dowierzam w to co czytam. Jak wy bardzo jesteście posunieci w rozwoju duchowym. ja nawet nigdy nie prubowałem medytować, raz sprubowałem cwiczenie widzenia aury. Ale teraz widze czym to może grozić(tak jak niektórzy pisali ,,coś za coś'') że droga nie jest usłana różami jeśli chcemy rozkrecic czy wogule otworzyć któryś z ,,części'' kundalini. Jestem w tym naprawde zielony jak tak widze.
|
|
|
|||
|
|||
|
tak to pytanie dlaczego ma tak wiele odpowiedzi że hoho(zależy od człowieka i tego jak to rozumi na swój sposób).
Wiec mówisz wiele osób które skusiły sie na tą droge jesli miałyby cofnąć czas nie zrobili by tego znowu.
Gdyby ten rozwój duchowy był porównywalny do zawodów skusiłbym sie bez mrugniecia okiem, ale w końcu wielu powie to chłopcze życie i musisz je poczuć jak może ,,dowalić'' :) by przejśc na nastepny poziom.
Ale pamietam coś takiego jak czytałem niezbyt uwaznie i nie w pełni ze zrozumieniem jak często mi sie zdarza Tybetańską ksiege umarłych, że budda w czasie swej medytacji pod drzewem został atakowany przez diabły, demony itp. oraz poprzez jakieś zmiany atmosferyczne(deszcz, pioruny)by go rozkojarzyć(zdekoncentrować) ale on nie zwarzajac na to osiągnął stan oświecenia(nirwany jak to nazywają w buddyzmie).
Wiec czasem tak jak mówisz emocjo trzeba coś dać żeby coś móc wziąść tak jak złotej regule alchemii(nie wiem czy taka wogule istnieje obiło mi sie w czasie oglądania anime).
Hmm powiem tak może skusze sie w póżniejszym czasie na jakieś cwiczenia rozwoju duchowego bo teraz musze stoczyć jak najbardziej fizyczną i namacalną batalie. Tak jak wiekszosc mówiła duzo sie mówi o tym co sie stanie w 2012 by odwrucic nasza uwage od tu i teraz, a to co teraz sie dzieje jest najwazniejsze. Wiec nie moge zawiesc nikogo kto na mnie liczy chodz w niedalekiej przysżłości taki papier bedzie bezwartosciowy ale teraz jest na wage złota :) , a niemoge powiedziec nikomu ze oleje to bo swiat sie konczy(i wszystko co z tym wspolne) bo mnie wysmieja i wywalą z ,,zgromadzen'' rodzinnych:D.
dzieki temu forum i kilku innym, poprzez czytanie ksiązek zmieniłem sie bardzo(na lepsze) i to mnie cieszy i jest dla mnie wielkim krokiem do przodu.
ale na jakiś czas zostane tylko obserwatorem:)
|
|
|
Liszaja znam już dość długo, byłem tydzień u niego, on tydzień u mnie. Do tego wiele godzin rozmów telefonicznych, ostatnio gadaliśmy przez 4 godziny.
Trudno mieć energię jak się nic nie robi, nie ma się celu i z domu się nie wychodzi. Trzeba coś tworzyć - chodzi o jakąkolwiek formę twórczości sprawiającą radość. Jego życie jest bezcelowe, można powiedzieć, że niczego nie osiągnął z rzeczy ogólnie uznawanych za osiągnięcia. Musiałby się zmobilizować, ale zbyt dużo i zbyt wcześnie zrozumiał z tej obłudnej rzeczywistości i z tego co "za kulisami". Może nie warto wchodzić już w ten kołowrotek. Powiedziałem, że poczekamy do 2012, a później się zobaczy, co robić. Ja na razie nie zrobię magistra (licencjat mi wystarcza), on nie zrobi matury. Mi obrzydł ten system (zwłaszcza ekonomia, którą skończyłem) całe szczęście dopiero niedawno - jemu zbyt wcześnie. Pewne rzeczy zrozumiał we wcześniejszym wieku niż ja i go to przerosło. Najwięcej namieszał mu ten mag w okresie, gdy Liszaj powinien być ufny i szczery, i chodzić grzecznie do szkoły, wierząc w zwykłe, materialne cele.
Jak się oprzesz o brzozę, to nie trzeba niczego wizualizować - nie trzeba nawet wiedzieć, czego się spodziewać. Ktoś mi powiedział: "wyluzuj się, nie myśl o niczym" i po jakiejś półtorej minuty poczułem bardzo silne, gwałtowne, acz rytmiczne "wożenie" w górę i w dół.
Poznaj kogoś Liszaju lub zacznij rąbać drzewo do kominka - rób cokolwiek: zakupy, spacery "bez celu", posiedź nad morzem... a później zajmiemy (zajmiesz) się pasożytami - jeśli jeszcze jakieś będą :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |