Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
wolność a racjonalizm, tolerancja i fobie gdzie granice
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113

Witam. ostatnio dużo czytam na przeróżne tematy dużo w życiu obserwowałem dużo obserwuje czasem prowadzę własne przemyślenia na temat człowieka jego wartości i wędrówki po tym świecie. Jestem facetem po 30 tce do tego po poważnych przejściach zwłaszcza w związku więc po części może i stąd ten temat tym bardziej że nie zauważyłem nic takiego na tym forum, a może by się przydał właśnie taki temat. zapraszam do kulturalnej dyskusji wszystkich chętnych mając nadzieję że wypowiedzą się i Ci którzy dopiero wędrówkę w życiu rozpoczynają po tęgie umysły na osobach ukierunkowanych typu psycholodzy nauczyciele czy duchowni kończąc. Wierze iż spraw bulwersujących w naszym życiu jest mnóstwo i niektórymi chcecie się podzielić.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

A tam stres, kiedyś trzeba się rozerwać może w domu ciężkie warunki. Dawno temu to było byłem w górach w schronisku nad Morskim Okiem i na zbiorowej sali piętro niżej i z łóżko dalej tej podobna akcja była. Łóżko było deko piszczące trochę było trudno zasnąć. Zapałali pilną potrzebą i już. A co się będą samo ograniczać.

Raptor:
romantyczna miłość od pierwszego wejrzenia
Miłość to raczej nie była, a jeśli już to chyba zwirzęca chęć zaspokojenia popędu seksualnego wywołanego alkoholem i prochami... Na reakcję oraganizmu nie musieli długo czekać... Tutaj bardziej przejawia się brak odpwiedzialności i panowania nad własnym życiem. A efekt jest jaki jest...

geranium:
A efekt jest jaki jest...
życzę sobie i wszystkim takich efektów wszędzie w szpitalu w przychodni w sklepie a autobusie i w tramwaju też i.... wszędzie :-) o ile partnerka to nie baba jaga :-) a tak serio to widać dokąd człowiek zmierza, a przynajmniej część

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
a tak serio to widać dokąd człowiek zmierza, a przynajmniej część
Pewnie do nieskrępowanej wolności we wzajemnym wyrażaniu swoich pragnień i uczuć... i błyskawicznej manifestacji swoich myśli. Trochę inaczej niż do tej pory w skostniałym średniowiecznym świecie.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Seks jest przecież brzydki, a "prawdziwa miłość" jest platoniczna ;) A tak na poważnie, to ja bym się raczej na taką "manifestację uczuć" w takich warunkach nie zdecydował, ale prochy czynią cuda :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Raptor:
do nieskrępowanej wolności we wzajemnym wyrażaniu swoich pragnień i uczuć..
Ciekawe czy zamanifestowaliby swoją wolność i odwagę na "trzeźwo"??? Duży procent na NIE. Do prawdziwych uczuć potrzebne jest coś więcej niż zaspokojenie swych potrzeb... ale widze, że niektóry to się podoba :) Zbyszek czy poddałbyś się takiemu porywowi hormonów z pierwszą lepszą kobietą?
zbyszek123:
o ile partnerka to nie baba jaga :-)

Wendol Ty przecież wiesz co mówisz. W końcu jesteś zakochany :)

Ale próbuję się odkochać, bo to zła kobieta jest.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

zbyszek123:
a tak serio to widać dokąd człowiek zmierza, a przynajmniej część
Zbysiu, to tylko jednostki z wypaczoną psychiką. Nie można mówić, że to droga obrana przez ludzkość. Tym to dopiero potrzebne jest przebudzenie, bo instynkt mają silniejszy, niż rozum i poczucie odpowiedzialności. Moim zdaniem miłość powinna być przeżywana indywidualnie, bez demonstracji i gimnastyki seksualnej. Wtedy jest najpiekniejsza, gdy jest szczerze przekazana drugiej osobie, z całym szacunkiem, czułością i szczerością. Ale w przypadku tych ludzi - trudno mówić o miłości. Potraktowali siebie nawzajem zbyt przedmiotowo, nie myśląc o konsekwencjach. To nie miłość!

wendol:
Ale próbuję się odkochać, bo to zła kobieta jest.
Bo? Nie odwzajemnia Twoich uczuć? Dobrze, że użyłeś stwierdzenia jednoosobowego "ona". Głowa do góry :) wyleczysz się, choć to nie grypa ale powikłania są dużo cięższe, niestety :(

Ale gdybym była świadkiem podobnej sytuacji - odwróciłabym się, wyszłabym z pomieszczenia, albo zajełabym się czymś, co nie pozwoliłoby mi na podglądanie, czy podsłuchiwanie. Napewno nie opwiadałabym całemu światu, co sie wydarzyło! Słyszałam o podobnych historiach na weselach - nie będę o tym pisała, bo nie chcę robić ludziom przykrości. Zachowam to dla siebie. Co o tym myślę - nic. Nie moja sprawa.

wendol:
próbuję się odkochać, bo to zła kobieta jest
Musiała bardzo cię skrzywdzić. Dasz sobie radę. Jesteś na tyle mądry i silny, żeby sobie poradzić.
geranium:
wyleczysz się, choć to nie grypa ale powikłania są dużo cięższe, niestety
Co do powikłań - u Darka raczej nie należy się ich spodziewać - jest MĄDRY, więc wie jak postepować. Przecież sam jest "lekarzem dusz". Daje się lubić za to jaki jest. Wię szybko się dżwignie. A może dogadają się i wyniknie z tego coś całkiem sensownego.

geranium:
Bo? Nie odwzajemnia Twoich uczuć?
Gdyby nie odwzajemniała, to bym się nie zakochał. Odwzajemniała do czasu mówiąc: "kosiam", bo bała się powiedzieć "kocham". Ona boi się miłości (kiedyś się sparzyła, poza tym rozbita rodzina), a potrzebuje aplauzu - jak zdobędzie, to leci dalej. Twierdzi, że nie ma miłości na tym świecie. http://www.youtube.com/watch?v=MKIkzHV2sr0

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

geranium:
Bo? Nie odwzajemnia Twoich uczuć?
bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz :-) otóż w życiu mamy całe wiaderko i chcenia i możliwości, czasem nadzieje nasze i możliwości rozbijają się o czyjąś niekompetencje i niechęć, czasem jest na odwrót a czasem jeszcze inaczej i to mimo często dwuznacznych sygnałów dlatego przyjąłem osobiście taktykie raczej żartownisia- gdzie można wiele powiedzieć niezobowiązująco, dobrze się bawić nie robiąc nikomu krzywdy- łącznie z sobą, a w sytuacjach... uśmiecham się do siebie mówiąc w duchu- miło by było zbychu ale czy stać Cię na tą całą otoczke konieczną przy okazji i czy napewno tego chcesz czasem potrzeba nam tylko potwierdzenia własnej atrakcyjności, takiego strzału ze ślepaka jest błysk a nawet huk ale konsekwencji nie ma to że nam ciągle się takie sytuacje przytrafiają to raczej nie jest złe, taki mały sprawdzian dodający nam sprężystości w wapniejących kościach i mimo rozterek daje wymierne korzyści królika trzeba gonić, wtedy jest zabawa- nikt nie każe go łapać i konsumować :-) więc skoro lepiej że się sytuacje takie zdarzają to tylko trzeba własny stosunek zmienić z przyczynowo skutkowego na platonicznie możliwy w której kontrolowanie stajemy się niby ofiarą lecz jednak z nutką kociej natury :-) życie to całkiem fajna gra gdzie pozwolono nam nawet reguły ustalać
geranium:
Zbyszek czy poddałbyś się takiemu porywowi hormonów z pierwszą lepszą kobietą?
tak lobię myśleć- o ile to nie baba jaga :-) wiedząc że i tak nie będzie ani takiej sytuacji ani mi odwagi niestarczy, która będzie przyćmiona smakiem konsekwencji- które już znam - a skoro to ja świadomie o tym decyduje panując nad swym życiem to jakby nie było mam satysfakcje to jak z alkocholem- częstują Cię ale ty dziękujesz mówiąc- nie dzięki- wozem jestem- ale masz satysfakcje że jednak Cię częstują grunt to nie doprowadzić do sytuacji poczucia winy z którejkolwiek ze stron ani do sytuacji których może się żałować, w końcu kto ma być lewarem tym alfą i omegą jak nie my sami... pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Darek, przepraszam, że się wtrącam. Nie tłumacz, że rozbita rodzina = wypaczenie. Bać się miłości można z innych powodów. Raczej jest to strach przed kolejnym zawodem. Doskonale ją rozumiem, bo sama mam podobne przejścia za sobą. I wiesz, co? Patrzę na wiele spraw z innej perspektywy. Myślę, że potrzebuje czasu, żeby sobie wszystko poukładać i tak, jak pisałeś zrozumieć wszystko i siebie przede wszystkim. Bądz taktowny, subtelny wobec niej, a myślę, że powoli wszystko się ustabilizuje. A tak swoją drogą, to ona potrzebuje niezłej pomocy mentalnej, emocjonalnej... To prawie jak depresja. Pomyślałam teraz o sobie, porównałam się z nią i jestem dumna, że tak sobie poradziłam ze swoimi sprawami. Spotkałam swoją blizniaczą duszę i nie narzucałam się, żeby nie marnować życia kilku osób. Nie czuję się nieszczęśliwa. Mam tak wiele innych powodów do szczęścia, że nie muszę go szukać w męskim towarzystwie. Jeśli ktoś mnie zauroczy tak mocno, że trudno będzie się oprzeć - przemyślę... Zresztą już mam za sobą platoniczne zauroczenie. Łatwo się dzwignąć, bo to nie ten! A w twoim przypadku - pomyśl o wszystkim jeszcze raz od nowa i porozmawiaj z nią. Potem podejmij decyzję. :) Z uczuciami jeszcze nikt nie wygrał!

zbyszek123:
to jak z alkocholem- częstują Cię ale ty dziękujesz mówiąc- nie dzięki- wozem jestem- ale masz satysfakcje że jednak Cię częstują
Lepiej chyba być furmanem niż wozem, bo ten pierwszy może przynajmniej czymś pokierować w życiu... a przy tym sobie wypić. A tak mi się przy okazji przypomniało: "Panie, ten koń jest nietrzeźwy!" ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
Lepiej chyba być furmanem niż wozem
tak :-) bez wyjaśnienia żartu jest dwuznaczne mój kolega- dawne czasy- zawsze mówił przy okazjach- jednego wypije,...wozem jestem znaczy że przyjechał autkiem ale specjalnie podkreślał styl prowincjonalny- i to było w tym śmieszne a tego jednego wypije- powtarzał za każdym razem- aż było z nim cieniutko i musiał kombinować kierowce- znaczy hamulców w piciu- nie było :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Darku! W życiu nigdy nie jest wszystko łatwe, proste i idealne. Nigdy nie dostaniesz na tależu idealnej partnerki, dokładnie takiej, jak sobie wyobrażałeś, wymarzyłeś, ... Ludzie muszą się "docierać", żeby mogli docenić dar - wspólne szczęście - jaki otrzymali od losu. Każdy człowiek (ty też)ma swoje wady. Zauroczenie nie pozwala ich dostrzec w porę, stąd pózniejsze rozczarowania. Skoro już wiele wiesz, zastanów sie, czy rezygnować, czy rozwijać związek. Chcesz pogadać? Może na coś cię naprowadzę, pomogę zrozumieć :) A tak w ogóle - życzę szczęścia!!!

Ancik1410:
porównałam się z nią i jestem dumna
tak- czasem potrzebujemy porównania by zrozumieć że miejsce w którym jesteśmy nie jest takie złe-nawet takie powiedzenie powstało że nigdy nie jest tak zle by nie mogło być gorzej- choć bliższe nam jest zawsze nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło być jeszcze lepiej kiedyś był okres że i ja tak miałem- dziś cudem jest dla mnie być- jak dla mnie w centrum zdarzeń nie ważne co się dzieje- ważne że jestem i KTOŚ mi pozwolił to czuć, odbierać- dziś nic nie muszę i dobrze właśnie to czuć- człowiek wolny się czuje :-) ale to długa droga to wyhodowania takiej jaźni :-) materializm przeszkadza pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Zbyszku! Pomyliłam cię kiedyś z kimś. Byłeś w tak fatalnym stanie psychicznym, mentalnym, emocjonalnym, ..., że wydawało mi się, to, co mi sie wydawało. Dziś widzę, że jesteś innym człowiekiem. Innym niż myślałam i innym, niż to wygłądało. Będzie wszystko dobrze, bo u ciebie już wiele rzeczy "naskoczyło" na właściwe tory. Materializm jest nam troszkę potrzebny, ale ty nie jesteś przez niego zdominowany. :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.