Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

http://religia.onet.pl/publicystyka,6/biore-rozwod-z-kosciolem-katolickim,23759,page1.html Ano właśnie - jeśli chodzi o chrzest, to nawet Jezus został ochrzczony jako dorosła osoba :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Chrzcic sie mozna w kazdym wieku. Najczesciej rodzice wybieraja ten czas i to jest ich sprawa. Nikt od nich nie wymaga, zeby ochrzcili swoje dzieckow w wieku niemowlecym. Kazdy dobrze o tym wie. Dzieci sie jednak swieci, tak jak nowe domy, samochody, zwierzeta w zagrodzie i inne dobra z przekonania, ze czuwa nad tym palec Bozy. Jakos niektorzy ludzie czuja sie spokojniejsi polecajac Bogu w opieke, to na czym im bardzo zalezy. Jest to tez zaznaczenie wiary w to, ze Biog istnieje i scalenie sie z nim. Wykazanie przynajmniej jednosci w akceptacji Dekalogu, nauk Jezusa i swiadomosc dzieki Jezusowi, ze cuda istnieja. Pomoc Boska w wychowywaniu potomstwa jest ludziom bardzo czesto potrzebna. Czasem rzeczywiscie mozna juz tylko liczyc na cud !

Pewnie byłaś ochrzczona, ale to Ci nie pomogło :) Jakoś nie rozumiem kwestii chrztu... 1. "Bogu w opiekę" - czyli wyznawcom innych religii Bóg nie pomoże? 2. "Nauki Jezusa" - Jezus przyjął chrzest od Jana Chrzciciela, więc to starsza tradycja, niż nauki Jezusa. 3. Człowiek powinien świadomie sam sobie wybrać, w co chce wierzyć, więc dobrze by było, gdyby najpierw dowiedział się o innych religiach (o katolickiej też), o dziejach ich powstawania... 4. Z kwestią chrztu wiąże się też pojęcie grzechu pierworodnego, które jest następną bzdurą. Abstrahując już od tego, czy jakaś tam Ewa zrobiła kiedyś coś złego, to odpowiedzialność zbiorowa ciągnąca się poprzez pokolenia w nieskończoność jest takim absurdem, że dziwne, że ludzie niby to logicznie myślący coś takiego przyjmują. Wobec powyższego stwierdzam, że religia jest praniem mózgu, w wyniku którego ludzie przestają logicznie myśleć, bo jak im od dziecka systematycznie wciskać jakieś rzeczy, to uwierzą w to i nawet nie będą się zastanawiać, czy to ma sens. Dlatego uważam, że zwłaszcza dzieci należy chronić przed religią, bo człowiek dorosły, nieskażony już raczej w takie bzdury nie uwierzy :) A ja, mimo że też wkładano mi takie rzeczy do głowy, to już jako dziecko doszedłem do wniosku, że to się kupy nie trzyma i dałem sobie spokój z religią. Moi rodzice, mimo że też doszli do takich wniosków, to nic mi nie mówili - ani za, ani przeciw religii - pozwolili, abym sam wyciągnął wnioski. Już nieraz mówiłem, że w jakąś, bliżej nieokreśloną formę "Boga" wierzę, ale nie ma to dla mnie nic wspólnego z jakąkolwiek religią i całą tą szopką - to tylko ludzkie wymysły i sposób na manipulowanie ludźmi - rządzenie i robienie interesu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Grzech Pierworodny Różne wyznania Luteranie uznają, że grzech pierworodny nie jest jedynie uszczerbkiem natury ludzkiej, ale jej całkowitym skażeniem[25]. Uważają także, że chrzest gładzi winę grzechu pierworodnego, ale sam grzech pierworodny, i związana z nim skłonność do grzechu, pozostaje – jednak od momentu chrztu Duch Święty działa w człowieku i powoduje jego przemianę[26]. Skutkiem niezmycia za życia grzechu pierworodnego jest egzystencja po śmierci w oddaleniu od Boga, jego miłości, bliskości i zaopatrzenia w miejscu potocznie nazywanym piekłem. Niektórzy protestanci (np. zielonoświątkowcy) w odróżnieniu od katolików uważają, że zgodnie ze wzorami biblijnymi przyjęcie ofiary Jezusa może być wyłącznie aktem świadomego wyboru, a chrzest jest tylko "zakomunikowaniem" tego faktu innym ("chrzest wiary"). Pelagianizm przeciwstawiał się tej wizji rodzenia się z grzechem, nie uznają jej też niektóre wyznania oparte na Biblii (np. rastafarianizm). W teologii prawosławnej, grzech ten nazywany jest grzechem prarodziców, co wskazuje na fakt, iż nie jest on dziedziczony przez potomków Adama i Ewy. Skutkiem grzechu Adama jest śmierć. Człowiek rodzi się całkowicie bezgrzeszny, a dziedziczy jedynie same skutki grzechu prarodziców[27]. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzech_pierworodny

Wrona:
Skutkiem niezmycia za życia grzechu pierworodnego jest egzystencja po śmierci w oddaleniu od Boga, jego miłości, bliskości i zaopatrzenia w miejscu potocznie nazywanym piekłem.
Czyli wyznawcy religii, w których nie ma chrztu lub niewierzący idą do piekła, bez względu na to, co robili w życiu?? Super :)) Mam nadzieję Wrona, że w to nie wierzysz (że jednak trochę myślisz) i tylko tak cytujesz.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
nie sądzę żeby piekło było czymś realnym, ale jeśli faktycznie (mimo moich przekonań)piekło istnieje, to ja się tam właśnie wybieram :) ...Wronę na taczkach będę woził ;) Pozdrawiam

piekła nie ma, ale z pewnością można sobie energetycznie wykreować coś co będzie klatką/majakiem podstanem świadomości po śmierci lecz jeszcze w świecie fizycznym i uniemożliwiać dalszą wędrówkę a raczej sam fakt przejścia- a wszystko przez własny system wierzeń, zaangażowanie w nim, udział w życiu codziennym itd... sam wygląd piekła będzie zależał- OD WYOBRAZNI :-) a przecież zakorzenione mamy kotły smołę i gorąc.... i wiele wiele innych nie wykluczone że coś takiego ogulnie powstało- siłą umysłu WIERNYCH, jak zło i pare innych wynalazków wiary i miliardów wyznawców dlatego lepiej być może w nic nie wierzyć niż bać się własnego cienia w każdej sytuacji życiowej i układać sobie pokute za życia

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
piekła nie ma, ale z pewnością można sobie energetycznie wykreować coś co będzie klatką/majakiem
Więc jednak istnieje, i to jakie, zgotowane przez nas samych :) Najgorsze z najgorszych.

spoko- można wysiąść i powiedzieć- dzięki- dalej nie jade :-) nigdy nie jest za puzno pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
spoko- można wysiąść i powiedzieć- dzięki- dalej nie jade :-) nigdy nie jest za puzno
Czasami jest, szczególnie gdy przytłacza ogrom niewybaczonych win, Wydaje mi się że z niektórych piekieł nie można wydobyć się inaczej niż poprzez czyjeś przebaczenie.

Jak ktoś nie stara się w sposób celowy uczynić komuś krzywdy to i zawsze może starać się wysiąść z kolejki. Czasem sami nie potrafimy wybaczyć sobie tego co komuś uczyniliśmy, jeśli oczywiście nie zabiliśmy w sobie sumienia.

Obserwer2:
Czasem sami nie potrafimy wybaczyć sobie tego co komuś uczyniliśmy, jeśli oczywiście nie zabiliśmy w sobie sumienia.
Sumienie lub prawdziwy ogląd rzeczy możemy zabić w tym życiu ale czy możliwe jest to gdy spojrzymy na siebie oczami ponadwymiarowej istoty którą być może jesteśmy? Nasze wszystkie wyższe Ja, ukażą nam to czego nie chcieliśmy widzieć, a nasza dzisiejsza jaźń ujrzy to co skrywała przed samą sobą.

rosomak:
przytłacza ogrom niewybaczonych win
tak działa zły- a to też tylko energia na tym padole zadanie to eskalowanie czegoś co na zdrowy rozum nie istnieje nie pomoże nam niczyje przebaczenie skoro sami siebie nie zaakceptujemy każdy błąd i pseudo wina- poprzez świadomośc o zaistnieniu prowadzi do zrozumienia- celem jest zawsze odrobienie lekccji na płaszczyznie z którą mamy problemy czyli takie wypalenie potencjalnego paliwa- wyjałowienie podobają nam się kobiety- zdrada lubimy przedmioty których mieć nie możemy- kradzież itd... długo by wymieniać oczywiście pomijam akty działania na cudzej wolnej woli bo to świętość nie tykalna w moim rozumieniu na końcu zrozumiemy że to nie istotne, to taka gra/lekcja , poczucie winy dziełem zła jest a samo odczucie jego karmieniem- końcowy punkt to wolność- jeśli ktoś czegoś nie rozumie to jego nie odrobione lekcje, które jak byśmy nie ugłaskali- napewno pod inną postacią wrócą, dlatego by się ustrzec przed tego typu problemami najlepiej zrozumieć dogłębnie każdy problem który nas dotyka oczywiscie nic nie upoważnia do czynienia zdrady w negatywnym tego słowa znaczeniu i obnażeniem tego faktu przed partnerem który będzie cierpiał z tego powodu- choć tu trzeba zauważyć pewien punkt widzenia że sam akt prokreacji jest bardzo piękny i niewinny uwalniając dużo pozytywnej energi- zdrada nabrała większości negatywizmu z otoczki emocjonalnej i knucia przy okazji etc...od konsekwencji wszelkiego rodzaju na płaszczyznie niezrozumienia po czasem brzemianne aspekty czyli najczęściej sobie z czymś nie radzimy- i to odrabiamy na wszystkich możliwych płaszczyznach bo budzi emocje, cierpienie- do momentu aż będziemy lewary za przeproszeniem nie jedna kobieta zrzędzi bo facet po pracy przyszedł po 2 piwach oczywiście szczęśliwy uśmiechnięty w chumorze- a ta zrzędzi, kwili i płacze, bo ubyło kaski bo faceta w domu nie było bo to bo tamto oczywiście facet jest Bogu ducha winny i działa w kierunku powielania pozytywnej energi,przecież szczęśliwy jest- kobieta/małrzonka popada w stan samoumartwiania się i wraca do nie odrobionej lekcji- modlić się tylko wypada by wypadkowa jej działań nie zamieniła całokształtu energi w rodzinne nieszczęście, chorobe etc... choć te zmusi do refleksji i w końcu urobi oporną i tak,w myśl zasady nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło im twardsze drzewo tym piła mocniej naciska i z tąd warto zaczerpnąć refleksje
rosomak:
Sumienie lub prawdziwy ogląd rzeczy możemy zabić w tym życiu
myślę że trzeba się otworzyć na samego siebie i zaakceptować, od razu nie przyjdzie ale codziennie po małym kroku doprowadzi do zrozumienia, potraktować siebie sprzed lat jako młodszego ja błądzącego i jako naturalną kolej rzeczy że uczymy się na błędach inaczej rozpamiętując płakali byśmy za każdą roślinką zjedzoną, co przecież się odradza, taka kolej rzeczy i być może też dąży w tym samym kierunku co my, to wielka potęga poczuć jedność ze wszystkim pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
nie pomoże nam niczyje przebaczenie skoro sami siebie nie zaakceptujemy
Ujrzenie czegoś ważnego skutkuje określonym uczuciem które jest niezależne od naszych pragnień. Właśnie to prawo sprawia że żal z jakiegoś powodu objawi się niezależnie od tego jak bardzo świadomy będziesz przyczynowości tego zjawiska. Jeszcze gorzej gdy od lat świadomie powielałeś negatywne postępowanie A najgorzej gdy robiłeś to w stosunku do innych. W takich przypadkach nie zdołasz się podźwignąć bez ich wybaczenia i klatka wyrzutów sumienia stanie się grobem dla Twej duszy. Myślę że ostatecznie masz rację z emocjami, ale Ty proponujesz aby stało się to w tej gęstości, na Ziemi, a ja uważam że może to nastąpić dopiero po drugiej stronie i to dopiero po zaakceptowaniu pełni skutków swojego postępowania. Od tego zależą nasze dalsze kroki w nieskończoności. Przebywając wśród pięknych, wstydzimy się swej szpetoty, w poplamionych gnojem kaloszach nie wchodzi się do pałacu...

Dorosly czlowiek zyje i roznie w zyciu reaguje na pewne propozycje losu, przelozonych, zjawisk i wlasnego humoru. Czsami zanim cos sobie uswiadomi, to okazuje sie, ze "poszedl " nie ta droga co potrzeba. Jak ma na tyle sily i mozliwosci, to zmienia kierunek i idzie dalej nie ogladajac sie na fanfary, litosc, nadzieje. Tak jest madrzej i dojrzalej. Najwazniejsza jest ciglosc zycia i w nim dzialanie. Czasem czesto, a czasem rzadko mozna w nim zrobic cos dobrego dla siebie i dla innych. Najgorsze co moze byc dla czlowieka, to plany zyciowe. To kiedys zgubi ludzkosc !!!

a jeśli to emocje są balastem uniemożliwiające przejście,dalszy rozwój- wtedy czynimy zamknięte koło myśle że nie warto się nad wyraz usprawiedliwiać- i przejść do stanu jaki chcielibyśmy widzieć zwrotnie, a przynajmniej starać się zbliżać krok po kroku wysiłek odgórny idzie na utrzymanie pewnych widełek typu osobowości, na całej lini zapewnia to zasadność istnienia systemu i tego stanu rzeczy który mamy- z całą pewnością również czyni nam potężne zamknięte koło w kręgu śmierci i odradzenia się tych samych istot w zbliżonym miejscu i czasie bo z takich schematów myślowych nie da się wyrwać łatwo a gdy już ktoś o czymś przebąkuje jest ściągnięty na ziemię przez innych większościowo żyjemy bez potrzeby łamania stereotypów na wszystko co nowe reagujemy przez pryzmat wiary, obyczajów i obkucia wyniesionego ze szkoły, domu- podczas gdy by pomysł powstał trzeba poznać ileś punktów odniesienia/możliwości, dlatego warto nie stawiać przed sobą granic pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
a jeśli to emocje są balastem uniemożliwiające przejście,dalszy rozwój- wtedy czynimy zamknięte koło
Tak, koło sie zamyka jeśli ciągle popełniamy te same błędy- skutek-przyczyna. Emocje mogą być balastem ale bywają nim nie z racji swej szkodliwości a raczej przyczynowości naszych występków. Wydaje mi się to jak najbardziej sprawiedliwe- narobisz świnstw, złamiesz komuś życie i przejdziesz sobie nad tym jakby nigdy nic? Nie ma tak łatwo- kopnąłeś kogoś w tyłek, szykuj się na kopniaka zwrotnego- tak to działa, wszyscy pijemy piwo które wcześniej nawarzyliśmy.

Wsrod nocnej ciszy glos sie rozchodzi To Jezus, a nie Bog nam sie rodzi Chwalimy go za nauki By nie byc jak te tłuki Nauczyl nas Dekalogu Ktory dzis jest znów w połogu W sztuczkach Go nasladujemy Przez co caly czas giniemy Zastanowmy sie kolego Co sie dzieje niedobrego ? Przemyslanych Swiat zyczy Goska Koleda dla nieobecnych : http://www.youtube.com/watch?v=50h67sWtxaM

Czyzby wilcze lezki :-) Drzyjcie albowiem oto bug zly i jego poplecznicy sie odzywaja cali w strachu o energie o kaske o byt bo do roboty dwie lapki lewe Dlatego ja wybralem tego drugiego co milosiernym i kochajacym jest :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://dobrodobro.pl Jeśli ktoś jeszcze nie zna, to must see... Nie jestem dziś w nastroju, by komuś "dokładać", ale może komuś poprawi to humor... Chciałbym raczej do nich rękę wyciągnąć, bo mi ich żal, ale próbowałem ileś tam razy, a oni uniki robili, niektórzy bardzo się denerwowali (nawet jakichś tików nerwowych dostawali)... Wiedzą, że źle robią (nawet jakiś ksiądz mi tłumaczył dlaczego), ale nie potrafią/nie mogą inaczej, bo to służba i muszą robić tak, jak im ich zwierzchność nakazuje - tak mi ksiądz wytłumaczył. Też są ofiarami systemu. Tylko, że kiedyś przemówiłem (jakieś natchnienie, coś "przeze mnie"), że "już za chwilę" nastąpi rozliczenie i że każdy z osobna będzie odpowiadał, a tłumaczenie, że to system był taki, będzie niewiele warte.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.