Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
Każdy ma własne kółko zainteresowań i swój poziom percepcji, tak jak napisał Wendol jest on wprost proporcjonalny do stopnia możliwości jakie w danej chwili przejawiamy. Jeśli zechcesz to też możesz wiele rzeczy doświadczyć i opanować - musisz tylko naprawdę chcieć.
Interesuję się i stąd wiem że zbytnia ufność we własną siłę i zrozumienie może okazać się złudna. W historii literatury można spotkać się z wieloma przestrogami dotyczącymi kontaktów z astralem. Dla istot które go zamieszkują, poruszanie się w nim jest naturalną życiową czynnością- dla nas - szczytem możliwości. Poziom percepcji? Bez obrazy- różnica swiadomości może być rzędu genialnej w swym mrowisku mrówki w porównaniu do ludzkiego intelektu. Mrówka, choćby nie wiadomo co by sobie myślała, nie ogarnie złożoności ludzkiej egzystencji. A czymś takim jest właśnie dla nas astral. Czymś nieogarnionym, kto wie jakie cele przyświecają istotom które garną się do naszego światła? Dla nich w astralu zapewne świecimy jak latarnie. Czy chcę bezpośredniego kontaktu? Nie- Funkcjonuję tu i teraz- na tamto przyjdzie czas. Są zadania które sobie wyznaczyliśmy na ziemi, a zbytnie spieszenie się do poznania tego czego i tak wcześniej czy później nie unikniemy, według mnie jest niebezpiecznym marnowaniem czasu. Nie ma nic złego w poznawaniu siebie, choć napisano że wiedza pomnaża cierpienie. Nie ma nic złego w ciekawości- choć też przecież znamy przysłowie że to właśnie ciekawość prowadzi do piekła. Uważajmy po prostu by nie dać się ponieść bo grunt to równowaga. Darek. Dokonałeś tego aktu i tak z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć jak się z tym czujesz wewnętrznie? Nie odpowiadaj bez namysłu , skoro miałeś już apostazję w planach miałeś też pewnie gotową na to odpowiedź- ale jak jest faktycznie teraz- gdy się "dokonało" :) Radość? smutek? ulga,? niepokój?, wyzwolenie? A może jakaś inna refleksja?

wendol:
zaczynasz mieć dostęp do "innych wymiarów świadomości". Spoko - jesteś na tyle rozsądny, że nie widzę dla Ciebie zagrożenia. Chcesz tego, ale się boisz. Rób to powoli. Nie idź od razu "na całość", a będzie dobrze :) Twoja psychika okrzepnie i poradzisz sobie w sytuacjach, gdy coraz więcej będzie zależało od Ciebie.
Owszem, boję się :) i właśnie dlatego nie otwieram drzwi na których otwarcie nie jestem gotów- być może nigdy nie będę, ale godzę się z tym. Powiem więcej- im więcej drzwi otwieramy, tym bardziej nas to rozprasza- a mam silne wewnętrzne przeczucie, że nie należy do tego dopuszczać.

Igor:
ps. jak wysyłka ;)
W ten weekend będę w Rembertowie, to wezmę - tym razem nie zapomnę (ostatnio zapomniałem). Wyślę Ci w przyszłym tygodniu.
rosomak:
Powiem więcej- im więcej drzwi otwieramy, tym bardziej nas to rozprasza- a mam silne wewnętrzne przeczucie, że nie należy do tego dopuszczać.
Niestety masz rację. Ja jednak zrobiłem inaczej - ktoś się dobijał, to uchyliłem, ale łańcuszek zostawiłem. Uchyliłem rąbka tajemnicy i obserwowałem, sprawdzałem reakcje. Gdybym otworzył, to by mnie "roznieśli", ale porozmawiałem przy uchylonych drzwiach i ostudziłem ich zapały. Otworzę tylko przed jedną... osobą.
rosomak:
Nie ma nic złego w poznawaniu siebie, choć napisano że wiedza pomnaża cierpienie.
Tak - czasem lepiej nie wiedzieć lub zapominać o złych rzeczach.
rosomak:
Nie ma nic złego w ciekawości- choć też przecież znamy przysłowie że to właśnie ciekawość prowadzi do piekła.
Zależy z kim się jest w tym "piekle" ;) Jeśli z mądrą, piękną i trochę ostrą anielicą, to spoko :) Sielanka jest na dłuższą metę nudna i dlatego właśnie przychodzimy tu :) A to przysłowie, to kościółkowi wymyślili :) Generalnie w Kościele obowiązuje zakaz myślenia, bo jak by ludzie zaczęli myśleć, to od Kościoła by odeszli :) Ja już jako dziecko myślałem i uważnie słuchałem mszy w kościele. Decyzję o rozstaniu z Kościołem podejmowałem stopniowo. Najpierw, jako nastolatek przestałem tam uczęszczać, ale miałem wyrzuty sumienia, że zły Bóg się na mnie pogniewa :) Później doszedłem do wniosku, że pogniewa się na mnie, jak będę tam chodził i tym samym wspierał "czarnych" :) Gdy ostatecznie wyzwoliłem się od Kościoła, to jakbym zrzucił krzyż z pleców - radość, spokój i lekkość :) Coś tam jeszcze o astralu pisałeś. Jest taka bajka pt. "Władca pierścieni" - w niej taki jeden karzełek przy pomocy pierścienia (czyli w sposób sztuczny, bez mentalnego przygotowania) wszedł w kontakt z astralem, co go zdegenerowało. Astral nie jest jednolity - tak samo jak "niebo" i "piekło" :) Są tam różne wymiary. Niedawno ratowałem jednego ateistę, który po śmierci leżał przy własnej trumnie, bo tak się z ciałem utożsamiał, że jego dusza zaczęła "trupka" przypominać. Dodałem mu energii i podniosłem wyżej - tam mu już inni pomogą. Raz wybrałem się do niższego astralu, bo jakieś "zmory" do mnie przychodziły, więc spaliłem tam kilku "wampirów". Tak, jak Igor napisał - "normalnym" (czy raczej zwykłym) ludziom nie są potrzebne takie rzeczy, ale innym tak, bo mają pewną pracę do wykonania. W "niebie" są różne wymiary i różne rodziny dusz je zamieszkujące - każda ma jakąś specjalizację, a im wyżej, tym istoty są coraz bardziej wszechstronne. W wymiarach materialnych jest podobnie. Szaraków (Zeta Reticuli) "gnębię", bo to "pustaki", ale jednocześnie chcę im pomóc czuć (oni tylko myślą) i dlatego się do nich wybrałem. W naszym wymiarze materialnym nie ma bardzo rozwiniętych cywilizacji, bo albo się jeszcze nie wykształciły, albo się już same zniszczyły. Wyżej rozwinięte planety przechodzą w wyższe wymiary materialnej wibracji (to jak oktawy w muzyce) i chciałbym, aby Ziemia też poszła wyżej, zamiast dążyć ku zniszczeniu. Wyższe wymiary są bardziej pojemne, zajmują coraz większe obszary. To, co widzimy (i nasze instrumenty) wokół, to tylko jakiś zakres częstotliwości od-do. Widzimy np. jakąś planetę bez życia i nienadającą się dla nas do zamieszkania - zgadza się, ale w wyższym wymiarze jest tam bardzo rozwinięta cywilizacja :) Jak się będziesz bał Rosomaku, to się nie rozwiniesz. Jak się będziesz rozwijał bojąc, to będą Cię straszyć - ludzie i nie tylko, i będą mieć ubaw, że się ich boisz. Wtedy się wycofasz i zamkniesz w sobie. Możesz też oczywiście rozwijać się na tym planie materialnym, ale co tu osiągniesz? Znasz piramidę potrzeb Masłowa. A co, jeśli ta piramida nie da Ci spełnienia? Coraz więcej ludzi zaczyna (przynajmniej podświadomie) zastanawiać się, co dalej. Religie też nie odpowiedzą Ci na to pytanie, a jedynie zatrzymają Cię na pewnym etapie i dadzą namiastkę. Niektórym to wystarcza - ich sprawa. Tylko, że religie to tylko etap pośredni. Żeby Ziemia poszła wyżej, to trzeba połączyć religię z nauką, tylko tym razem z przewagą nauki, bo religia powoduje lęki, a jak ktoś się za bardzo boi, to się nie rozwinie, tylko zwinie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jak widzę, podobne książki czytamy :) Mam podobny przegląd sytuacji i zdaje się że nieco większą pokorę w jej finalnej ocenie, no ale pewnie wynika to z braku doświadczenia praktycznego. Interesuję się tymi zagadnieniami czysto teoretycznie- nie mam potrzeby eksperymentowania z silami których nawet do końca nie jetem świadom. Moje priorytety na dziś, to rodzina i obowiązki związane z wzięciem odpowiedzialności za jej trwanie. Może kiedyś ale jeszcze nie dziś ;)

rosomak Wczoraj o 11:33 Pokornym zbyt przesadnie niema co być, obszar do eksploracji jest niezwykle ciekawy długi i szeroki, miejsca jak to mówią starczy dla wszystkich. Pozdrawiam Igor ps. a jakie wnioski z oglądnięcia filmu ci przyszły do głowy ?

Niech Moc Będzie z Tobą

wendol 2 dni temu o 22:00 Nic się nie dzieje - ten czy następny tydzień wielkiej różnicy nie zrobi ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

rosomak 3 dni temu o 23:23 Wielu autorów stworzyło prace typowo kompilacyjne z tego obszaru, zresztą już niekiedy po paru kartkach widać, czy miał i doświadczenia mistyczne czy tylko odwiedził lokalnego sprzedawcę złudzeń ;-) Tak bym się do tych wielkich przestróg nie stosował, dla świata astralnego ważne jest z czym tam do tego świata idziesz, jak z dobrem jest dobrze jak pójdziesz z przysłowiowym g... to i efekt jest podobny. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

beatus05 23 czerwca, 15:36 Tarot kartami Rycerz Pucharów i V Monet mówi, by zostać i skorzystać z pomocy mężczyzny w rozwiązaniu kluczowych problemów. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

monetka73 3 dni temu o 22:58 Tarot kartami X Mieczy i X Pucharów radzi by przestać być melancholikiem ;) Kartami As Pucharów i IV Miecze mówi, że po 4 sierpnia przyjdzie do twojego życia odmiana ;) a przynajmniej od tego dna wystąpią dogodne okoliczności ;) Pozdrawiam jak zwykle serdecznie Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Stresu owszem mam dużo za dużo niestety. Mam nadzieje że podczas tych wakacji uda mi się chociaż odrobinę odetchnąć. Co do kościoła to rzadko bywam ale jak już jestem to płakać mi sie w nim chce. Troche to dziwne. Pizdrawiam

227ania:
podczas tych wakacji uda mi się chociaż odrobinę odetchnąć.
jak Ty to zrobisz dla mnie wakacje to najgszy czas. Nawet jak gdzies jedziemy i siedza w basenie, a ja leze na lezaku to musze na nie patrzy rzeby sie nie utopily. Wiec niby odpoczynek, a nie odpoczynek. Ja jak sie szkola zaczyna to jestem szczesliwa :)

Dziekuje Igor raczej smutek niz melancholia ale chyba to ten sam stan ostatnie trzy tyg strach o siostry guzy a dzisiaj umarła mi babunia chyba 04 sierpnia mi troche zaloba ulzy ale strasznie mi smutno i z tego stanu dlugo sie nie wygrzebie dziekuje i pozdrawiam

monetka73

Igor co robic? ty sie na pewno na tym znasz chcialam zeby dla babci do trumny wlozyc nasze wszystkie zdiecia i nikt nie chce a babcia zawsze nasze zdiecia calowala odkad pamietam ze nie ma ale jak patrzy na zdiecie to caluje :) tak mowila odmawiala rozaniec kochala papiezaJana Pawla i czytala gazety to jej ulubine rzeczy byly.... to ok a co ze zdieciami ze zdiec sie nie wklada? ...? podpowiedz cos pleas

monetka73

monetka73 godzinę temu To prawda zdjęć do trumny a potem wraz ze zmarłym się do grobu nie składa no chyba, że po tych własnie miała by Babcia przyjść ;-) różnie zabobony ludowe mówią. W dzień pogrzebu złóż na ołtarzy w kościele za nią w ofierze bukiet białych róż, lub niech siostra wsadzi do wazonu podczas mszy, potem niechaj te kwiaty tam zostaną. Wystarczy, że pomodlisz się za nią przez pięć kolejnych piątków, tyle wystarczy, na pewno nie pożałujesz i jej się przyda. Pozdrawiam Igor ps. dzisiaj podczas wieczornych medytacji sam zmówię za nią modlitwę +++

Niech Moc Będzie z Tobą

Dziekuje Igor, dziekuje że sie pomodlisz za babunie moja. To trumna bez zdięć , mama kupi białe róże i zostana potem w kosciele , a ja sie pomodle w 5 piątków. Ja bede dopiero w sobote a pogrzeb ma być w czwartek, od razu pojade na cmentarz. Dziekuje fajnie ze mozna sie Ciebie poradzić, a w sprawach duchowych jestes dla mnie autorytetem :) pozdr buzki

monetka73

Igor:
ps. a jakie wnioski z oglądnięcia filmu ci przyszły do głowy ?
No nie mam czaaaaasu ale obejrzę.

Igor a problem trumny sie rozwiazal babcia bedzie skremowana w pieknej urnie :)

monetka73

monetka73 Wczoraj o 21:53 Jak obiecałem tak zrobiłem. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

rosomak 2 dni temu o 21:42 To jeśli tak się będziesz zabierał do spraw to sukces przyjdzie po bardzo długim czasie ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
To jeśli tak się będziesz zabierał do spraw to sukces przyjdzie po bardzo długim czasie ;)
Eh, Igor... Mam do obejrzenia ze 100 zaległych pozycji, dziesiątki nieprzeczytanych książek-chętnie bym się oddał przyjemności zapoznania z nimi, gdyby doba byłą dłuższa- wiesz ile średnio śpię? 5 godzin. :) Obejrzę i podzielę się wnioskami i postaram się to zrobić szybciej niż później, ok? ;)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.