Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

Hi Igor taka mądra a taka głupia sie okazałam wplatalam przez nieuwage własną szwagra w problemos naturalnie wyciagam go teraz z tego dzisiaj ze zenerwowania zaslablam ....i to mnie jedynie przestraszylo bo ne ma obcji zeby ze mna cos zle bylo dlategoo pytam wyplatam go z tego gowna .......nie wspomne ze moja duma przy ym mi podupada dla mnie samej i honorem jest z tego wyjsc,,, tlko wiesz jak ja to lubie z fanfarami.... wtedy pomoge innym w przciwnym wypadku niezla kaka pomocy pleas wygram z ty gownem ? dziekuje za szybka odpowiedz z gory pozdr

monetka73

wolalabym to samodzielnie moc wygrac bo inaczej znow ktos inny spije smietanke a tym razem zalezy mi na uznaiu ktore juz dawno powinnam dostac....a nie dla poplecznikow nierobów ktorzy sie pod gotowcem podpisza nie tym razem teraz ja chce wreszcie za swoja czasochlona prace dostac wynagrodzenie duchowe nie finansowe ...na kasie mi nie zalezy.... ,,,,,,, pozdr

monetka73

AAAAA no tak w sumie dzięki Igor za wróżbę, dokładniej za karty. A kiedy mogłabym zapisać do Ciebie na szkolenie z tarota?! W gruncie rzeczy zawsze chciałam, ale niestety na razie daleko mi do wróżki. Może obecnie jakaś mała interpretacja? Plis. pozdrawiam Aneta

Hej Igor, No to sobie zinterpretowałam Twoje karty. Pierwsza lekcja tarota - proszę o korektę! Mam nadzieję, że się nie obrazisz. Skrót interpretacji: Gim 26 - Rycerz Pucharów - marzenia i mrzonki, mało konkretów, czyli nie uda się, będzie słabo lub po prostu nie dostanie się; Gim 49 - 3 Monety - rzetelna ciężka praca z sukcesem i nagrodą, dobry interes; Gim 48 - Król Mieczy - (tu miałam największy problem), niby ok, ale jest coś niesympatycznego, jakieś drugie mniej fajne i "kanciaste" dno, pasuje mi tu cytat: "jestem za a nawet przeciw" Wg tego wychodzi mi szkoła 49, czyżby???? Jest to szkoła bardzo specyficzna, w naszym mieście, najlepsze wyniki, ale okupione ciężką pracą. Nie wszyscy wytrzymują. Szkołę tę wybrała moja starsza córka i wiesz po pierwszym zebraniu popłakałam się i plułam sobie w brodę, dlaczego pozwoliłam jej tam pójść. Ale wtedy wybrała ją sama, mimo, że byłam trochę przeciw. Teraz jest spoko widzę, że szkoła rewelacja ale wymagania są ogromne! Młodsza córka chyba jest słabsza i naukowo, i psychicznie, więc się boję.....ale widzę, że ją ta szkoła też kusi pod wieloma względami. No dobra bo się rozpisałam, a jak zinterpretowałam karty? co sądzisz? Wiesz uwielbiam tarota i bardzo mnie do niego ciągnie, ale też się boję....tego nieznanego. pozdrawiam Aneta

anet 44 minut temu Cieszy mnie bardzo, że bardzo dobrze zinterpretowałaś karty ;) Pozdrawiam Igor ps. pomimo tego, że jest ciężko pamiętaj, że starsza córka przetarła szlaki

Niech Moc Będzie z Tobą

monetka73 22 godzin temu Niekiedy tak jest ale cała sytuacja jest dla ciebie specyficzną formą lekcji. Pozdrawiam Igor ps. Tarot określa tę sytuację kartą Rycerz Monet ;-)

Niech Moc Będzie z Tobą

Wow Igor, No nie wierzę, nie wiem czy bardziej się cieszę z wróżby, czy z mojej poprawnej interpretacji. Jeżeli ze mnie nie żartujesz, to wiesz oficjalnie pierwszy raz przyznałam się do interpretacji kart sama. Czasem patrzę na nie, czytam o nich na różnych stronach, ale nikomu nie odważyłam się do tego przyznać. wielkie dzięki Aneta

Igor dziekuje za podpowiedz :P ale dałeś mi zagwozdkę, ja nie umiem interpretować kart tarota,bo zawsze doszukuje sie tylko tej dobrej strony karty. Ten rycerz określa bardzo mojego szwagra, ale również mojego adwokata a wolałabym bez niego z tego się wykaraskać. Lekcja taka co nagle to po diable. Tak to odbieram , za szybko i za niedokładnie ..... :( Na tym stronie sekrety kart blog spot przeczytalam cała interpretacje cytujac to co dotyczy tej sytuacji ........mam pytanie........ cytat Rycerz monet jako obraz sytuacji. Jako sytuacja mówi, że to co trwa od jakiegoś czasu będzie miało pozytywne rezultaty, nawet jeśli już jesteśmy zmęczeni przeciągającą się sytuacją. Nie będą one szybkie, ale ich osiągnięcie spełni nasze oczekiwania. Jeśli w towarzystwie tej karty pojawią się karty oznaczające brak ruchu, to możliwe, że trzeba będzie zadziałać z większą determinacją. Oznacza spokojne i rzetelne wykonywanie swoich zadań. Działania podejmowane z rozsądku. Jako minus sytuacji, może sygnalizować upór i niechęć do spojrzenia na sprawę z innego punktu widzenia. Powtarzanie tych samych błędów, koncentrację tylko na własnych korzyściach. To także brak zadowolenia i satysfakcji z tego co się osiągnęło, ponieważ negatywną stroną tego rycerza jest perfekcjonizm i konwencjonalizm. cytat ze strony http://sekrety-kart.blogspot.de/2012/11/rycerz-monet.html hmmm i tak nie wiem co z tego wyniknie, jak zwykle patrzac optymistycznie wybrniemy z tego ale pewnie potzrebuje wiecej determinacji...... :( pozdr

monetka73

monetka73 10 godzin temu Rycerz Monet to karta Talizman - reprezentuje Gwiazdę XVII jedną z najbardziej dobroczynnych kart Tarota - wnosi Boską Opatrzność i Opiekę Sił Tajemnych nad pytającym ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
monetka73 10 godzin temu Rycerz Monet to karta Talizman - reprezentuje Gwiazdę XVII jedną z najbardziej dobroczynnych kart Tarota - wnosi Boską Opatrzność i Opiekę Sił Tajemnych nad pytającym ;) Pozdrawiam Igor
Igor dziekuje bardzo za TAKĄ odpowiedż,,,,,co pół godziny dzisiaj sprawdzalam czy coś mi odpisałeś pozdrawiam cieplutko :*

monetka73

Drogi Igorze Dzwonią do mnie z pracy ze mam przyjechać i mogę kupic akcje firmy i ze to do konca tygodnia. Tylko ze ja ciemna masa jestem. Nie wiem co to po co to i do czego i czy oplacalne i ile mam tego kupic i czy w ogóle kupić. Czy to tylko wywalanie pieniędzy. Błagam pomóżcie. Nie chce wleźć w bagno ale jeśli to korzystne to nie chce żałować że nie kupiłam.

Zaraz mam spotkanie z notariuszem w dziadka sprawie. Mam nadzieje ze ten koleś nie zrobi dziadka w balona.

Biedny bardzo dziekuje. Znów są mnie znalazł.

Zasadniczo wszystko prowadzone jest do totalnej zawieruchy czego tu niektórzy nie chcą przyznać Ludzie mają jakieś pieniądze które przestaną mieć wartość. i po to dążone jest do kryzysu żeby coś tam przejąć z rzeczy materialnych. Czy nabyte akcje po kryzysie znów będą wartościowe trudno powiedzieć. I kiedy. Kryzys jak się da jest przekładany dopóki jeszcze robi się pieniądze Konieczność kryzysu wynika z powodu że wartość aktywów akcji jest zawyżona bo są to cyfry z sufitu bo w tym jest inflacja i drukowanie papieru bez pokrycia. Gdyby wszyscy chcieli coś kupić za swoje pieniądze to nie ma pokrycia w rzeczach materialnych. I zaczyna to robić problem bo ktoś chce konsumować swój zysk a tu by zachwiał rynkiem, dla innych by nie starczyło. Czasu przed resetem zostaje coraz mniej. Co Tobie Igor odpowie nie wiem.

Igor:
Igor ja tak myślę że to dobra karta dla mnie i tych wszystkich gówienek które się za mną ciągną wreszcie się pozbędę, myślę tu również głównie o sprawach i problemach moich bliskich.
227ania:
Drogi Igorze Dzwonią do mnie z pracy ze mam przyjechać i mogę kupic akcje firmy i ze to do konca tygodnia. Tylko ze ja ciemna masa jestem. Nie wiem co to po co to i do czego i czy oplacalne i ile mam tego kupic i czy w ogóle kupić. Czy to tylko wywalanie pieniędzy. Błagam pomóżcie. Nie chce wleźć w bagno ale jeśli to korzystne to nie chce żałować że nie kupiłam.
Ania przede wszystkich musisz poszukać w internecie wiadomości na temat tej firny, jej kondycji finansowej....itp itd jak to było w przeszłości od kiedy mają te akcje.... Jeśli od niedawna to zapewne firma próbuje się finansowo podratować ( np na jakiś cel ,,,zakup sprzętu ...wolą mieć gotówkę zamiast kredytu ) w zyciu różnie bywa, jeśli jest rozwojowa i osiąga sukcesy to jest możliwe że za kilka miesięcy akcje wzrosną. Musisz się dowiedzieć czy jest jakaś kwota gwarantowana. Moja mama już emerytka miała akcje ze swojej starej upadającej firmy, nie kupowała ich bo jej po prostu po prywatyzacji kiedyś tam przydzielili, jakies tam grosze z tego miała ale dupy nie urwało. nie wiem za 600 akcji chyba 180zl. czyli akcja kosztowala 0,30 groszy. a PKS poudupadł ...i podupada ... Cena akcji po prostu zalezy od dochodu i wartosci skumulowanej aktywów i pasywów firmy,,, tyle pamietam pozatym jako akcjonariusz jestes udziałowcem w jakimś stopniu a co za tym idzie zależy Ci wtedy zeby twoja firma osiągała sukcesy i wartość akcji wzrastala.......pytanie tylko kto w razie czego te akcje odkupi? tego nie wiem mysle ze troche ci rozjaśniłam i myśle że mam racje bo tak to po swojsku pamiętam, Ekonomie kończyłam dość dawno ale zasady Akcji raczej sie nie pozmieniały pozdr

monetka73

227ania 13 godzin temu To jedna z najtańszych metod zaciągania kredytu przez firmy - pożyczka u pracowników ;-) Ma ona jednak kilka zalet - w tym jest jednym ze sposobów budowania wartości dodanej ;) przedsiębiorstwa ;) Jeśli tam dalej chcesz pracować to kup ;) a potem się bardziej zaangażuj. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Drogi Igorze Kupiłam te akcje i przy okazji zauwazylam ze na stanowisko które mi się marzylo zatrudnili juz nowe osoby. I klapa. Dla mnie juz chyba nie znajdzie się tam miejsce. A pracowalabym od piniedzialku do piątku. Nie musialabym sie martwić o dzieci w weekendy. Takie tam marzenia. Pozdrawiam

227ania:
ze na stanowisko które mi się marzylo zatrudnili juz nowe osoby.
Tak bywa, bylas za pozno, ale nie ma co plakac.
227ania:
Dla mnie juz chyba nie znajdzie się tam miejsce.
Musisz obczaic co sie w firmie dzieje i w jakim kierunku idzie, zorientowac sie gdzie moglabys sie wcisnac.
227ania:
A pracowalabym od piniedzialku do piątku. Nie musialabym sie martwić o dzieci w weekendy. Takie tam marzenia.
Ich to nie interesuje do puki interes sie kreci, sa pieniadze.

yohanna22 22 kwietnia, 23:09 Masz rację Yohanna towarzystwo się za dużo nad sobą rozczula ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
za dużo nad sobą rozczula ;)
Moze i tak, ale wiesz polska rzeczywistosc. Prace od poniedzialku do piatku w wyznaczonych godzinach, spokoj, stabilnosc. Gdy sie cos burzy to panika bo nie wiadomo jak sobie poradzic. Z drugiej strony rozumie bo sama mam dzieci, na szczescie tez opiekuna do nich calodobowego, ale jesli chodzi o cos wiecej to ja musze reszte zrobic. Wczoraj mnie tylko caly dzien nie bylo, a przeszedl huragan.
227ania:
Ania mam prace ze moga w kazdym momencie zadzwonic, w niedziele tez dzwonia, w nocy dzwonia i musze isc bo pieniadze trzeba zarobic;)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.