Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

Muszę się tylko wyspać i spokój wróci - przy niej blisko zawsze byłem spokojny, mimo że bywałem podniecony, ale na spokojnie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

a raczej zawstydzony jej pięknem i dlatego nie mogłem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przy niej wstydzę się nawet sam siebie, więc lepiej po ciemku :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wstydzę się nawet patrzeć na JEJ stopy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Już wiem po co ja tu... Po prostu biorę na siebie cały niepokój ludzi, Ziemi, by był pokój :) Później staram się uspokoić. Przecież jedna bioenergoterapeutka powiedziała mi kiedyś, że jestem jak gąbka. Teraz ktoś musi mnie wyczyścić swoją świętością i wtedy spokój w radość się przemieni. Może mnie czyścić na wszelkie sposoby - z NIĄ się nie zabrudzę, bo jest ŚWIĘTA :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Trzeba zmienic nazwe watku nie zaklecia tylko porady ;)

yohanna22:
Trzeba zmienic nazwe watku
Ja proponuję "Ring wolny" :)
wendol:
Wiesz co chopie? Tak się zastanawiam... nie świrujesz nam tu? :) Dla mnie Twoje wpisy zaczynają się robić nieco..... niepokojące... Dla ludzi wchodzących tu poraz pierwszy może to wyglądać troszkę tak jak niegdyś wyglądały wpisy Wrony... Tak mi się wydaje Pozdrawiam

Igor:
Niema sprawy, po piwie i po wróżbie z okazji nadchodzących Świąt uczestnicy gorącej dyskusji mają jak w banku
to ja poprosze, co tam u mnie widac w najblizszej pryszlosci?

To znaczy tak: Wpisy są ok- niosą jakieś informacje, jakiś przekaz, jakąś akcję... Ale jeżeli ktoś wpisuje co kilka minut 4-5 słów, to później niefajnie to wygląda. Wiem, wiem... Sam tak robię czasem. Robiłem. Przeżywasz coś dużego... Pozdrawiam Cię ciepło :)

angelika2211:
to ja poprosze, co tam u mnie widac w najblizszej pryszlosci?
Monetkę73 he he he :) Moją siostrzyczkę :) żartuję Andżela :) Już się wylogowuję :) Pzdr

ja musze pisac w czesciach b nie dam rady dluzszych watkow.

79277:
angelika2211: to ja poprosze, co tam u mnie widac w najblizszej pryszlosci? Monetkę73 he he he :) Moją siostrzyczkę :) żartuję Andżela :) Już się wylogowuję :) Pzdr
no i jak mam Cię nie kochać braciszku..... pamietasz Rentgen jak sobie dokuczliśmy onegdaj na tym wątku...... ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, PS. powiem nieskromnie wiesz jaki mam poziom,,,,mało kto mi do pięt dorasta ............ w zależnosci od skętu zwojów mózgowych każdego człowieka jedni się dogadają a inni nie...........ja na szczęście okropa jestem tylko po winie... moja wina ....... Pzdr buziaczki :)

monetka73

yohanna22:
Trzeba zmienic nazwe watku nie zaklecia tylko porady ;)
Yohanna zrozumiała :) To są porady, jak kobiety mogą dojść ze swoimi mężczyznami do ładu :) 79277 Nie jestem "chopem" ;) Tylko "aniołem" - androgynem :) U Ciebie widzę za duże zamiłowanie do "klepania" kobiet :) Jak Twoja żona to lubi, to OK :) Twój ojciec był "za bardzo męski" i widocznie w tym wcieleniu też sporo tego potrzebujesz - OK - taka twoja karma i chyba w jedno wcielenie tego nie "przeskoczysz". Gdybym miał "ześwirować", to już dawno, by to się stało... Mało wiesz o ezoteryce i jakbyś zapomniał, co na tym forum było przez lata. Miałem kiedyś taki "moment", że każda moja myśl mogła mnie doprowadzić do upadku, bo skutki były natychmiastowe. Bioenergoterapeutka mi to wyjaśniła po latach - wtedy sam sobie z tym poradziłem i powiedziała, że teraz już ze wszystkim sobie poradzę. Wtedy Ziemia nie była jeszcze na tak wysokim poziomie, jak teraz i mogłem więcej "namieszać", bo sam wszedłem w bardzo wysokie wibracje i byłem atakowany przez niskie - nie podobało im się to. Teraz jest bezpiecznie, bo już wszystko jest wyższe i mam ochronę - tu są dusze nawet z wyższych poziomów, niż ja teraz. Przez lata je podciągałem, a teraz one mnie chronią. Wtedy zapaliłem się jak pochodnia i ćmy się paliły, ale jednocześnie zwróciłem na siebie uwagę wysokowibracyjnych, że jestem tu na Ziemi. Dochodziłem do wszystkiego małymi krokami, czasem zrywem i podnosiłem wszystko wokół, teraz wszystko przyspiesza i ludzie otwierają oczy - przypominają sobie o swojej tożsamości. I dojrzewają do kontaktu z wyższymi. Ja też dojrzewam coraz szybciej. Jutro "18" lat kończę ;) A Ty, jak już wyżyjesz się klepaniem, to Ciebie będą klepać. Może wreszcie zaproponujesz to swojej żonie - ona jest aniołem (pamiętasz, jak to mówiłeś?) - krzywdy Ci nie zrobi, a Cię ostudzi, bo na razie niezrealizowany jesteś. Nie bój się. Wiem, co robię - to, co w danej chwili jest potrzebne dla odreagowania i otwarcia oczu. Przyciągałem kobiety do siebie, by mnie słuchały, a teraz wracają do swoich mężów i robią tak, by wreszcie im było dobrze. Widziałem, który związek nie ma racji bytu, a jakie można uratować, widziałem pęknięcia i je cementowałem - dziś nawet zauważyłem, że uratowałem związek dwojga ludzi, którzy się poznali w wieku 16 lat. Twierdziła, że jest "chujem" - już sama wymyśliła, jak jego i siebie uratować - będzie trochę boleć, ale to terapia, by ją pokochał, bo związek był już znudzony. Gdy tylko pojawiła się w biurze, to zbliżyła się do mnie, bo wiedziała, że ja coś wymyślę - kierowałem ją w odpowiednim kierunku, bo najpierw się z niego wyśmiewała i szukała innych, a to by się źle dla obojga skończyło. Znam się na ludziach i jestem odporny na ześwirowanie - nawet Wronie pomogłem. Wiem komu można pomóc teraz, a pozostałych przeganiam. U psycholożki pomogłem recepcjonistce, która sama kiedyś była pacjentką, ale zniesmaczył mnie lekarz, który uzależnił od siebie pacjenta, żeby zarabiać na każdej wizycie - wyczuł to, patrzył jak pomagam swojej matce i córce, i mu się nie podobało to, co robię, bo wtedy tacy jak on tracą pacjentów, których chcieliby utrzymywać w chorobie jak najdłużej - zaleczyć, ale nie wyleczyć, tylko uzależnić. Teraz pomagam coraz szybciej. Ludzie już dojrzeli do prawdy - coraz więcej, coraz szybciej dojrzewa. Lucyfer (syn boży) chciał być pierwszy - niosący światło, ale robił to, by go podziwiano, chciał oślepiać swym blaskiem. Dlatego został Jezusem, by odpokutować i stać się "ostatnim". Chrystus i Antychryst to też ta sama dusza. Antychrystem jest dla Kościoła, bo przyspieszy zawalenie się ich struktur, ale nie całości - sprawiedliwe jednostki będą głosić prawdziwe słowo boże. Dziękuję Ci 79277, że skłoniłeś mnie, bym to teraz wyjawił. Nie wiem jeszcze tylko, jak pomóc psycholożce i Kasi. Pogoda chyba da sobie sama radę i moja żona też - czas by zaczęła sama myśleć w odpowiednim kierunku. Nadgorliwy już nie będę - podniosłem i nauczyłem myślenia. Tym i tak Bóg steruje i będzie, co ma być :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

monetka73:
Znam się na ludziach i jestem odporny na ześwirowanie - nawet Wronie pomogłem.
a takiej wredotce jak ja można jakoś pomóc?

monetka73

A ja jestem po jednym piwie :) 79277 zrozumiał, zanim odpisałem i się wyciszył :) Tak - będę przeżywał coś "dużego" - tylko, aby nie zbyt dużego, bo takie coś boli. Jestem już dorosły/a i pewnie wreszcie "dziewictwo" stracę. Uciekałem od NIEJ na różne sposoby, chciałem nawet "wykasować" i przełożyć to na wyższy wymiar, ale widocznie tak miało być, bo w międzyczasie pomogłem wielu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

monetka73:
a takiej wredotce jak ja można jakoś pomóc?
Za dużo pijesz - rozwalasz się. Cofnij się do dzieciństwa i przemyśl całe swoje życie. Po wybaczaj itp. Ja od dziecka przed pójściem spać przewijałem w myślach cały dzień i swoje reakcje, by je zrozumieć. Później doszedłem do stanu "ciągłej medytacji" - oczywiście nie ciągłej, tylko przerywanej "wybuchami" :) Tak - pirotechniką się zająłem - petardy itp. Ty się musisz jakoś wyżyć, bo jesteś gejzerem, wulkanem - za dużo w Tobie "męskości". Masz silne niedopasowanie ciała do duszy - alkohol nie pomoże na długo, tylko będzie Cię dołował. Musisz kogoś "przelecieć", a później spokojnie będziesz kobietą, jak Ciebie ostrzej przeleci. Ja mam odwrotnie, ale spokojniej - łatwiej mnie zrównoważyć delikatnie, ale dłużej tego potrzebuję, by odreagować męskość.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dobranoc wszystkim :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Yohanna zrozumiała :)
Ona pisząc miała na myśli zupełnie coś innego niż ja :)
wendol:
79277 zrozumiał, zanim odpisałem i się wyciszył :)
Po napisaniu wczoraj wyłączyłem komputer i poszedłem spać. Tak zwyczajnie. Nie czekam na czyjeś odpowiedzi- na drugi dzień też mogę je przeczytać
wendol:
U Ciebie widzę za duże zamiłowanie do "klepania" kobiet :)
Już o tym kiedyś dyskutowaliśmy. Nigdy nikogo nie klepię. To są żarty i widzisz... Monetka zrozumiała- Ty nie...
wendol:
Nie jestem "chopem" ;) Tylko "aniołem" - androgynem :)
:) Wiedziałem że to "zwróci Twoją uwagę" :)
wendol:
Twój ojciec był "za bardzo męski" i widocznie w tym wcieleniu też sporo tego potrzebujesz
On (mój ojciec) nie ma zze mną nic wspólnego. Ja i on jesteśmy zupełnie różni. On jest zupełnie "niereformowalny". Nie miał na mnie wielkiego wpływy w sensie mojego naśladownictwa jego zachowań. Owszem- miał duży wpływ na pewne rzeczy, które mnie nieco ukształtowały (a raczej zniekształciły), bo to "psychiczny sadysta", ale coraz mniej we mnie tego. Coraz lepiej sobie z tym radzę. Właściwie to mam to teraz gdzieś- to co było dawniej. Nie zamierzam tego roztrząsać, przywoływać wciąż do siebie, wałkować... To szkodzi, więc po co? O zgrozo- mój brat (16 lat młodszy ode mnie) coraz bardziej przypomina ojca. Z zachowania... Martwi mnie to trochę... I oczywiście nic nie da sobie wytłumaczyć- jest już tak samo "zabetonowany... :(
wendol:
Nie jestem "chopem" ;) Tylko "aniołem" - androgynem :)
Wiem wiem... Podkreślasz to bardzo często. Tylko właśnie żeby Ci się to nie rzuciło na mózg i żebyś nie zaczął się nazywać chrystusem, czy coś :)
wendol:
A Ty, jak już wyżyjesz się klepaniem, to Ciebie będą klepać. Może wreszcie zaproponujesz to swojej żonie
Skończ już z tym, proszę, bo na ten temat nic nie wiesz... Coś sobie tam wbiłeś do głowy i trzymasz się tego kurczowo... W życiu nie podniosłem ręki na żonę, w ogóle na żadną kobietę i na serio nie musimy się "zamieniać" funkcjami "klepiący/ klepany" Z żoną stanowimy zgrany tandem... Nie czerpię przyjemności ani z klepania kogoś, ani z bycia klepanym :) To z Monetką to taki "symbol", że przegięła trochę moim zdaniem. Wiesz- nie wszystko należy rozumieć dosłownie :)
wendol:
Dziękuję Ci 79277, że skłoniłeś mnie, bym to teraz wyjawił.
Ależ proszę Wendolku :) A co do Monetki
wendol:
Za dużo pijesz - rozwalasz się.
wendol:
Po wybaczaj itp.
Zgadzam się z Tobą... Nawet miałem jej zacytować to co Igor kilka stron wcześniej napisał komuś tam (nie pamiętam tylko komu i czy w tym wątku), że trzeba wybaczać przede wszystkim, bo to na pewno nie zaszkodzi... Zaraz... zaraz... Mam. Ani tak napisał:
Igor:
227ania Wczoraj o 21:27 Nie zapominaj być nigdy człowiekiem wśród ludzi, wtedy niczego nigdy nie stracisz i nie zatracisz siebie ;-) na wybaczeniu nie stracisz nigdy. Pozdrawiam Igor ps. zobacz jak to robi wendol ;)
Mądre słowa. Lepsze niż Tarot... Brawo Igor. Monetka- to dla Ciebie odpowiedź od Igora... Wybaczanie...
wendol:
Musisz kogoś "przelecieć", a później spokojnie będziesz kobietą
To też może zadziałać :)
wendol:
Dobranoc wszystkim :)
Miłego dnia :) PS.
79277:
Jeszcze tylko sobie dziś zagram w totolotka i... wieczorek
No... I sprawdziłem rano i... 1000 złotych wygrałem w grze Kaskada :) 11 trafień na 12 możliwych :) Fajnie qrna :) Fajnie dzień się zaczął. No to chyba na tą książkę między innymi dostałem :) Pozdrawiam Wszystkich :)

79277:
No... I sprawdziłem rano i... 1000 złotych wygrałem w grze Kaskada :) 11 trafień na 12 możliwych :)
Gratulacje zycze wiecej wygranych ! Ja mialam dzisiaj prace rano z blizniakami uswiadomilam sobie ze niezle sobie rady dalam przez te lata, teraz tylko wysle moj asesment z psychologii klinicznej i weekend moze sie zaczac po tym papa lece odpoczywac bedzie cieplo i duzo wody:) ale neta bede miala wiec wpadne codziennie poczytac co piszecie.

Igor piwa nie chca ale jak juz bedziesz stawial karty to mam pytanie. Czy jak zrobie appeal czy dostane? Fajnie by bylo jakbym dostala odp do konca niedzieli :) Papa
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.