Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

angelika2211 Chciałaś mu dać coś bardzo wartościowego - stały związek. A on, Cię zaliczył, nacieszył się i pokazał swoje prawdziwe oblicze. Ja się nie spostrzegłem w porę - omotała mnie, pranie mózgu zrobiła (typ totalnie "męski") i pasożytowała na mnie przez lata - tkwiłem w "szambie", ale po latach wszyscy przejrzeli na oczy (ja chyba jako ostatni) i już wiedzą, jaka jest - leczyć się nie chciała, bo tak jej wygodnie było. Teraz z dziećmi trafiłem na genialną psycholożkę - może jej chociaż trochę pomoże i będzie się nadawała, by pójść do ludzi i komuś następnemu krzywdy nie zrobi. Spotkam się z tą psycholożką jednak jeszcze, mimo że za duże wrażenie na niej zrobiłem (ona "przesłuchuje" sam na sam i wszystko z człowieka wyciągnie - nie da się przy niej być "obojętnym" i udawać kogoś, kim się nie jest) - rozmawialiśmy jak psycholog z psychologiem i teraz powie mi, co osiągnęła z moją żoną i co tamta planuje. Matka mi dziś powiedziała, że psycholożka chce się jeszcze spotkać ze mną i z jedną z moich córek razem. Pewnie zrozumiała, że spotkania ze mną sam na sam są zbyt "niebezpieczne" dla niej i dla mnie, bo też mi się spodobała, ale pokazałem jej szczerze, że nie jestem zadowolony z perspektywy dalszych spotkań w tej formule. Problem jest taki, że ona nie ma partnera, dlatego tak to na nią zadziałało. OK - pogadać z nią mogę i dowiem się, co moja żona "knuje" - chodzi mi o spokojny rozwód :) Mam nadzieję, że zorientowała się, że w sądzie nie ma szans, ale nie wiadomo, co jeszcze tej cholerze chodzić po głowie może :) Ojciec mi powiedział, że powiedziała mu, że dzieci nam odpłacą! Czyli myśli jeszcze o zemście. Pewnie wyjedzie do Anglii, żeby dzieci tęskniły (straszyła je tym już kiedyś i wtedy jedna z nich rzucała się po podłodze w ataku rozpaczy, a ona się cieszyła), ale one już nie będą tęskniły - pierwsza przejrzała na oczy już dawno, a do drugiej też to dociera, ale ostatnio musiała się "pożegnać" w sposób łagodny, spokojny - po prostu ją odwiedziła i tyle, ale długo z nią nie wytrzymała. Ta "moja żona" może zwiać do Anglii przed rozwodem - to będzie jej "zemsta" - córka mi "doniosła", że mówiła coś o wyjeździe w wakacje, a na rozprawy długo się czeka. Spoko - "ściągnę" ją z Anglii na rozwód. W EU jesteśmy, ale będę musiał znać jej adres - do tego była mi potrzebna jej "znajomość" z Yohanną. Yoha... - "zareklamowałem" jej Ciebie, że możesz jej tam pomóc w kontaktach, "odnalezieniu się", pracy. Dam jej Twojego maila przed podróżą, a w zamian chcę tylko znać jej miejsce pobytu. Pamiętasz, jak pisałaś przed przenosinami forum na nowy serwer (myślałem, że to koniec tego forum), że moje teksty bardzo Ci kiedyś pomogły? Powiem Ci teraz, że znajdziesz sobie w Anglii fajnego faceta "po fachu" - po psychologii lub w trakcie, a Twój mąż fajną kobietę w Polsce - tym razem starszą od Ciebie. Może kiedyś się spotkamy razem - Ty z NIM (psychologiem), a ja będę z NIĄ - na neutralnym gruncie. Ale mi teraz zaświtało :) Przecież moja żona jedzie do Anglii opiekować się starszymi ludźmi - ona nie ma takiego temperamentu jak Ty i jest spragniona "czegokolwiek", a właściwie spokoju i angielski język bardzo lubi - ona go nie wykończy, bo nie ma takiego temperamentu seksualnego, jak Ty, ale będzie go ceniła i poważała - jego pieniądze, stateczność i spokojne życie - będą sobą zachwyceni, a ona da mu energię :) OŚWIECIŁO MNIE! :) To ma sens i się układa - wszystkie prawidłowe ścieżki schodzą się w czasie :) Przybij piątkę! :) Ty musisz jeszcze trochę po pomagać ludziom, aż spotkasz JEGO :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

... a ON pomoże Tobie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Powiem Ci teraz, że znajdziesz sobie w Anglii fajnego faceta "po fachu" - po psychologii lub w trakcie
No ciekawe znowu musialabym Ja sciany malowac :)
wendol:
Twój mąż fajną kobietę w Polsce - tym razem starszą od Ciebie.
Moze z Gdanska :)
wendol:
Może kiedyś się spotkamy razem - Ty z NIM (psychologiem), a ja będę z NIĄ - na neutralnym gruncie.
Nigdy w Warszawie nie bylam wiec czemu nie, oczywiscie moge was zaprosic do siebie.
wendol:
ona go nie wykończy, bo nie ma takiego temperamentu seksualnego, jak Ty
A z kad Ty wiesz jaki ja mam temperament seksualny :)

wendol:
Yoha... - "zareklamowałem" jej Ciebie, że możesz jej tam pomóc w kontaktach, "odnalezieniu się", pracy. Dam jej Twojego maila przed podróżą, a w zamian chcę tylko znać jej miejsce pobytu.
Tutaj nie ma kontaktow tutaj sie samemu pracy szuka przewaznie jak sie przyjezdz na poczatek.

http://www.tekstowo.pl/piosenka,alex_gaudino,destination_calabria.html

Destination unknown :)

Chyba ze teraz znow zawiedzie...

yohanna22:
A z kad Ty wiesz jaki ja mam temperament seksualny :)
Jesteś lekką sadystką, boisz się zakochać, lubisz zwracać na siebie uwagę, ale "nie dać się". Musiałabyś mocno się zakochać. Jak facet się zakocha (nie rozumiem tego, bo prawdziwa miłość może wystąpić tylko z wzajemnością), a Ty nie, to go "wykorzystasz" i zostawisz. Będziesz szukała dalej prawdziwej miłości. 227ania jest większą sadystką. Ja jestem masochistą, a poza tym tak samo jak Yohanna. Ja już kilka lat temu znalazłem prawdziwą MIŁOŚĆ - JĄ. Spotykamy się w kolejnych wcieleniach - ONA ratuje ludzi i ja, ale problem jest taki, że coraz więcej dusz się w nas zakochuje i nas "duszą" ;/ To nasza ostatnia misja na Ziemi - później światy "nordyckie" odwiedzimy, ale tylko "na chwilę", po czym do... Nieba :) Psycholożka wzięła się za moją żonę - złagodzi jej "kościółkowość" (to już się stało dzięki mnie). Moja żona teraz się tego wstydzi. Następny etap to skłonienie jej do przepracowania dzieciństwa i wybaczenia swojemu ojcu. Po tym będzie gotowa, aby pójść do ludzi. Najpierw będzie pracowała w Anglii z agencji. Ona od dziecka musiała się zajmować swoim młodszym bratem, dlatego "nie cierpi bachorów" (cytat). Jej ojciec też nie chciał mieć dzieci - urodziła się pierwsza i obwiniał ją o to, że musiał zostać na wsi, więc ją zmuszał do ciężkiej pracy. Ona ma szacunek do mądrych, ewentualnie starszych osób. Jak się poznaliśmy, to była "zawiedziona", że jestem od niej młodszy o ponad rok.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol Dlaczego sadystka i to większą? Chętnie posłucham Pozdrawiam

Ja się nie boję starszych, mądrych kobiet. Boję się młodych, że swoją "głupotą" zrobią mi krzywdę. Ja jestem trochę starszą duszą niż ONA. Jezus w czasach "biblijnych" był na 33 poziomie. Teraz jest na 66, ale i świat się podniósł. 77 poziom to "siódme niebo" - po prostu "niebo" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

a tam gadasz, ale twin flame to by bylo to COS :) Jak bym sie bardzo zakochala i myslala ze to ten wlasciwy i jedyny, to bym byla zazdrosna i by sie chlop wykonczyl przy mnie;)wiec chyba tak ma byc.

wendol:
Psycholożka wzięła się za moją żonę - złagodzi jej "kościółkowość"
ale szybko to zrobila.

227ania Posłuchaj siebie, w spokoju pomedytuj, przemyśl sobie wszystko. Musisz mieć dużo spokojnego czasu. To Twoje z nim, jest jak JEJ z tamtym. To nie jest miłość - to jest wzajemne wykańczanie się. Dużo mnie kosztowała pomoc mojej żonie - ONA jemu też pomogła wielkim kosztem. Możesz mu trochę pomóc - bardzo drogo będzie Cię to kosztowało, ale później uciekaj. Stracisz "trochę" energii, złagodniejesz i będziesz mogła pójść "do ludzi", ale po pobycie z nim będziesz się musiała długo leczyć. On się na "masochistę" nie nadaje - będzie chciał rządzić i to ostro, ciężko, bo jest ciężki wibracyjnie. Ty jesteś "lekka", więc poszukaj sobie kogoś "lekkiego". On Cię może "dociążyć" i wtedy staniesz się większą sadystką.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

yohanna22:
ale szybko to zrobila
Jej kościółkowość była na pokaz, w określonych celach - jak postawa Kościoła. Celów nie osiągnęła, kościółkowość się wali - jak Kościół. To wartościowe, co zostanie, trzeba "wbudować" w coś nowego, a właściwie wrócić do korzeni - ona była kiedyś "ezoteryczna" (jak się poznaliśmy), ale ezoteryka nie nadaje się do manipulowania ludźmi, więc zmieniła front - jak Kościół w swojej historii stał się Kościołem, zabijając, wyklinając i ośmieszając swoich ojców, którzy Kościoła nie tworzyli, tylko stawiali na osobisty kontakt z "Bogiem". Kościół stworzył instytucję, która wali się pod własnym ciężarem, a Jezusa przekłamali wmawiając ludziom, że są "nikim", a tylko Jezus... Przecież wszyscy jesteśmy "synami bożymi" - to nie ma znaczenia, czy "synami", czy "córkami" - jesteśmy ludźmi, a to brzmi dumnie :) Pochodzimy z różnych "światów", ale teraz spotykamy się na Ziemi - wszyscy "kosmici" mają dusze typu "ludzkiego" - od "Boga/Bogini" pochodzące :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
On Cię może "dociążyć" i wtedy staniesz się większą sadystką.
Będziesz "dobijała" niskowibracyjnych, aż się sama dobijesz do niskiego astralu pełnego rozpaczy. Chcesz zasilić niski astral? Długo będziesz się podnosić.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zstąpił do "piekieł"... Teraz "piekła" są już lżejsze - wyżej wibrują :) Ale uwaga - następuje polaryzacja i "piekła" będą na niższych planetach z cięższym astralem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Na Ziemi będzie "Raj" docelowo - królestwo niebieskie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zielono najpierw będzie, jak połączymy żółty z niebieskim - wtedy wszyscy odpoczną - wszystkim ulży :) https://www.youtube.com/watch?v=cLq3DHEJwwc Oczywiście dobre słuchawki są potrzebne do słuchania, wczucia się w taką muzykę i warto przy tym zamknąć oczy :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

227ania Wczoraj o 21:27 Nie zapominaj być nigdy człowiekiem wśród ludzi, wtedy niczego nigdy nie stracisz i nie zatracisz siebie ;-) na wybaczeniu nie stracisz nigdy. Pozdrawiam Igor ps. zobacz jak to robi wendol ;)

Niech Moc Będzie z Tobą

wendol 2 godziny temu Święte słowa mądra niewiasta to skarb ziem rzadkich ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.