Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

Beatyfikacja Za co ? Dzisiaj JPII nazywaja czlowiekiem, ktory zmienil swiat. Otwarcie poparl tworzaca sie Unie Europejska nie znajac Traktatu Lizbonskiego, ktory powstal po utworzeniu sie Unii !!! Kazdy program wyborczy powstaje przed wyborami, bo inaczej to sa obiecanki jak za okupacji - tez ludziom mowiono, ze jada na wczasy, a konczylo sie w obozach koncentracyjnych ! Dzisiaj juz jest Unia Afrykanska, Unia Azjatycka jest juz prawie gotowa. Unia Amerykanska tez. Mamy wiec na swiecie cztery panstwa !!! Taka iloscia, to nawet niedouczona krolowa brytyjska moze rzadzic albo Zyd Rockefeller ! http://www.youtube.com/watch?v=ClqUcScwnn8

Bog i czlowiek Wielu ludzi uwaza, ze przez nich przemawia Duch Swiety. Takie przekonanie bardzo mnie niepokoi. Zbyt wielu ludzi powoluje sie na zwiazki z Bogiem, a tak naprawde kieruja sie wlasnym rozumem, bo tego nigdy nie da sie uniknac. Wierzyc w to, ze Panu Bogu podoba sie to co robimy, a byc przekonanym, ze to wlasnie on nami kieruje jest wielkim niebezpieczenstwem. Miedzy wiara a przekonaniem jest przepasc !!! Najpierw trzeba wierzyc w to, ze robi sie cos dobrze, ale trzeba pamietac, ze do tej wiary zawsze potrzebna jest wiedza egzystencjonalna. Mowi sie, ze wladza jest dana od Boga. Pytam sie, kto ja dostal ? Krol, ktory sie sam obwolal, czy moze urzednik panstwowy, ktorego krol powolal ? Nie wolno sie bawic Bogiem !!! Ciagla zabawa nigdy do niczego nie prowadzi, jak to zabawa. Im huczniejsza tym bardziej niebezpieczna. Zostawcie Wy ludzie troche tego Boga w spokoju ! Przestancie sobie i mnie mydlic nim oczy. Nie imaganujcie sobie Boga. Wierzcie w to, ze nauka pozwoli kiedys nam sie z Nim spotkac tu na Ziemi lub w kosmosie. Nieliczni ludzie miewaja czasem rozmowy z Bogiem, ale najczesciej wtedy pochlania ich popularnosc, a nie kwintesencja rozmowy. Ta rozmowa zaczynaja sie zajmowac wszyscy dookola tylko nie Ty sam ! Mowi sie, ze Bog czasem poklada w kims nadzieje......

Wrona:
Takie przekonanie bardzo mnie niepokoi
skąd Ty Gocha takie tematy wynajdujesz dyskutujesz sama ze sobą, nawołujesz nie wiadomo do kogo pusto się robi za każdym razem wokół Ciebie nie wiadomo-może Bogu to lotto co się tu dzieje a ważne że wypłynie kilka perełek gotowych doń powrócić reszta kłębków nerwów zbieżnych emocji, chceń i przekonań, ideologi- puki co nie przedstawia zbyt wielkiej wartości mimo iż chciało by się wierzyć iż tak nie jest i nie wiadomo czy tam wyżej nie istnieją przypadkiem pewne struktury mające wypracowane procedury wobec tych co zielonego pojęcie nie maja a Bogiem straszą tak że Gocha pilnuj się :-/

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Tam co Gośka wrzuciła http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/04/30/w-odpowiedzi-detektywowi/#comment-3476 ciekawy tekst przynajmniej mnie zainteresował ze przed powstaniem wycofano z Warszawy sporo broni. wkleję te treści] " Akurat Platon nie ryzykował niczym i nie głosił „prawdy”. Umarł w dobrobycie, ze starości. Jedynie, gdy jego totalitarystyczne pomysły na państwo próbował on na siłę wcielać w Syrakuzach, o mało nie stracił życia. O wiele bardziej cenię sobie choćby skromnego Sokratesa, którego za głoszoną przez niego naukę skazano na śmierć. Sokrates miał świadomość ograniczonej możliwości ludzkiego umysłu. To on powiedział słynne – wiem, że nic nie wiem. Jego ideałem było dążenie do mądrości i do wiedzy. Platon arogancko uważał, że dialektycznie posiadł wiedzę absolutną. Jego pomysły o całkowitym podporządkowaniu się obywateli państwu, jego sztywny system stanowy, czy pomysł na odbieranie matkom dzieci i wychowywanie ich przez państwo, ale i pomysł z wypędzeniem z „idealnego” państwa poetów jako szkodników – to nie dla mnie. O Jezusie tak naprawdę wiemy niewiele. Ewangelie dla poważnego badacza mają zerową wartość historyczną. Nie można wykluczyć, że praktycznie 100 % ich zawartości to wymyślone historyjki. Natomiast bazując na ewangeliach nie można stwierdzić, że Jezusa ukarano za „prawdę” – bo nie wiemy, czy to co on głosił jest prawdą (transcendencja i wyższy wymiar są dla ludzkiego umysłu niedostępne). Natomiast są wyraźne przesłanki, aby twierdzić, że Jezusa zgładzono za podważanie aurorytetu faryzeuszy i uczonych w piśmie oraz za psucie interesów kaście kapłanów. Jezus podważał nauki o „zanieczyszczeniach”. A wymagane przez prawo mojżeszowe rytualne „oczyszczenia” z „zanieczyszczeń” były jednym z głównych dochodów kapłanów świątynnych. Odwaga bez rozwagi jest szaleństwem. Ileż to polskiej hurrapatriotycznej młodzieży dało się pchać przez zakulisowych manipulatorów do powstań (listopadowe, styczniowe, warszawskie) i na barykady, bez cienia szansy na zwycięstwo. Bohatersko szli pod nóż, na rzeź. A ich majątki (po powstaniach w czasie zaborów), jak i ich miejsce w społeczeństwie zajmowali „przebierańcy” z koszernymi korzeniami. Pouczającym przykładem jest powstanie warszawskie. Popchnięto do niego młodzież Warszawy. Ale tuż przed wybuchem powstania, w lipcu 44 wysłano z Warszawy do lasów coś ok. 900 pm-ów i masę amunicji. Ostatecznie 90 % powstańców w dniu wybuchu powstania szła „do boju” z gołymi pięściami. Wynik powstania znamy. Powstańcy poszli na rzeź. Była to ewidentna prowokacja. Warszawską AK popchnięto do „samolikwidacji” i rękami Niemców wyeliminowano problem, jakim dla żydokomuny z PPR i tworzonej akurat bezpieki byłaby warszawska AK po zajęciu Warszawy przez Armię Czerwoną, LWP i NKWD. Ułatwiło to też manewr opisany przez żydowskiego poetę Sandauera: „Podczas wojny wymordowano wybitnych Polaków i żydowską biedotę. A po wojnie na polskim tułowiu osadzono żydowską głowę” Skutki tego boleśnie i tragicznie odczuwamy do dzisiaj. Poliszynel"

Jezus na pustyni To, ze ktos wyrusza na pustynie bez wody i jedzenia, to wcale nie znaczy, ze nie powinien przezyc. Australijscy Aborygeni znaja dobrze pustynie i jej dobra, ktore pozwalaja im na niej zyc. Znaja nie tylko swoja pustynie, ale tez caly swoj kraj. Wiedza np. ze jest gatunek zab, ktore jak zima napija sie wody, to wedruja na pustynie, zakopuja sie w sypkim piachu zeby przetrzymac lato. Aborygeni o tym wiedza od wiekow i dzieki tym zabom moga spokojnie spedzac lato na pustyni. Potrafia wyszukac pod piachem te zaby i jak chce im sie pic, to maja zawsze czego sie napic. Zawsze tez sa jakies zwierzeta pustynne, ktore sluza za pozywienie. Do zabijania kanurow Aborygeni wyszukali sobie kawalek wygietego drewna, ktory dawal sie rzucac w okreslonym celu. Ciezki kawalek drewna skutecznie ogluszal kangura na tyle, ze Aborygen byl w stanie do dopasc i zabic golymi rekami przez uduszenie. Z innymi zwierzetami tez na pustyni mozna sobie poradzic znajac dobrze pustynie oraz jej faune i flore. Pan Jezus poszedl na pustynie, ale nikt nigdy nie udowodnil, ze na tej pustyni byl glodny czy spragniony. Pan Jezus na pustyni byl sam.

Wrona:
byl sam
Pojechałaś cokolwiek mało istotnym tekstem po czymś co bardzo ciekawie opisuje to co tu się dzieje aniżeli wstawianie problemu jak to aborygen dusi kangura po tym jak ten dostał kijem. Mogłaś poczekać z dzień z tym tekstem a nie uznać że jest on priorytetowy. I musi przesłonić wymowę tamtych słów.

Wrona:
Pan Jezus poszedl na pustynie, ale nikt nigdy nie udowodnil, ze na tej pustyni byl glodny czy spragniony.
Przestańcie wreszcie podniecać się tym, co jest w Biblii napisane. Przecież to są legendy wiele razy poprawiane, edytowane, interpretowane na różne sposoby. Nawet, gdy sami jesteśmy świadkami jakichś wydarzeń, to z biegiem lat w naszej głowie może to wyglądać inaczej. Weźmy nawet "na gorąco" kilka osób zapytajmy o jakieś zdarzenie, a każdy może to opisać inaczej. A z relacjami przekazywanymi z ust do ust jest jak z "głuchym telefonem". Przekazy o Jezusie nie miały być wiernymi relacjami, tylko miały oddziaływać w określony sposób na słuchacza, czy czytelnika. Nawet u źródeł Nowego Testamentu leży kilka ewangelii, które miejscami są wzajemnie sprzeczne, nie mówiąc już o tych ewangeliach, które nie weszły do tak zwanego kanonu. Jezus przedstawiony w Biblii to osoba będąca zlepkiem opowieści z różnych okresów i różnych tradycji - miał połączyć w sobie "wszystko, co święte", wszystko, co najbardziej przemawia do różnych ludzi. http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=24483&p=8 i dalsze strony... To tak, jakbym ja napisał jakąś książkę "o wszystkim", będącą zlepkiem "wszelkich informacji" i powiedział, że możecie sobie w niej grzebać, aż do usranej... :) bo jest w niej "wszystko, cała prawda i tylko prawda", a jak coś się wam nie będzie kupy trzymało, to grzebcie dalej i starajcie się "zrozumieć" - jak się to wam nie uda, to znaczy, że wasz umysł nie jest dość "giętki" :)) Zaprawdę powiadam wam, że tu nie ma żadnych sprzeczności, tylko wy jesteście ludźmi małej wiary i za bardzo się nad wszystkim zastanawiacie i tym samym grzeszycie wątpiąc :) I tu ucinam wszelkie spekulacje - na kolana i łykać wszystko, co wam powiem! ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Cóż tekst o "różnych prawdach" jest bardzo ostry. Tak ostry że trzeba żeby zginął przygnieciony wodolejstwem nazwanym dla niepoznaki podniecaniem się. Bo zbyt realistycznie opisuje szczegóły jak za każdy m razem Polacy robieni są w trąbę.

nicze:
Bo zbyt realistycznie opisuje szczegóły jak za każdy m razem Polacy robieni są w trąbę
:-) ja to nicze rozumiem ale sam wiesz jak jest z patriotami czwórkami szli.... :-) może przyjdzie czas że i prawda będzie w cenie a kandydaci do tych czwórek... będą mądrzejsi- od naszych oprawców znaczy tułów zrzuci łep(rogaty) :-) i mądrze pokieruje swoim losem

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
znaczy tułów zrzuci łep(rogaty) :-) i mądrze pokieruje swoim losem
Ale, czy Polacy tak potrafią? Albo dupę innym lizaliśmy i sprzedawaliśmy się za bezcen, albo biliśmy się z byle powodu - zwłaszcza między sobą. Czy potrafimy robić interesy, współpracować na korzystnych warunkach? Rządzący w ostatnich latach Polską nie znają nawet podstaw negocjacji ("Dochodząc do tak") - tak to jest, jak interesy kraju reprezentują "ludzie z ulicy" (politycy z klucza partyjnego), a nie fachowcy. Kiedyś zapytano jakiegoś polityka, który właśnie został ministrem, czy poradzi sobie z tym, bo przecież nie ma wykształcenia w tym kierunku - odpowiedział rozbrajająco, że różne rzeczy w życiu robił i z tym też sobie poradzi :) Jeśli "na zachodzie" ludzie kończą odpowiednie kierunkowe, elitarne uczelnie, by znać się na rzeczy, to nasi "domorośli specjaliści", kolesie partyjni nie mają szans. U nas nie liczy się fachowość, tylko znajomości. Dochodzi do tego jeszcze "odwieczna prywata". Interes państwa? - A co to takiego? A co ja będę z tego miał? A państwowe to czyje? - Niczyje, więc trzeba to "sprywatyzować" jak najszybciej, by zarobić po najmniejszej linii oporu. A co ja się będę szarpał? Jeszcze ktoś mnie ubiegnie... Mam czas tylko do końca kadencji. A od Żydów bym się już odpierdolił - są po prostu sprytniejsi i nie obwiniałbym ich za nasze nieudacznictwo, lenistwo i wygodnictwo. Oszukali nas? - Bo daliśmy się wyruchać.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

I dodam jeszcze, że żeby skutecznie rządzić Polską nie wystarczy pod publiczkę robić groźne miny, tupać nogą na sąsiadów, czy robić z siebie kozła ofiarnego. Tu trzeba robić interesy, a nie się obrażać.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
A od Żydów bym się już odpierdolił - są po prostu sprytniejsi i nie obwiniałbym ich za nasze nieudacznictwo, lenistwo i wygodnictwo. Oszukali nas? - Bo daliśmy się wyruchać.
to troche nie tak tam na szczycie jest kilku cwaniaków, niżej troche klakierów i też manipulantów grających na głupocie naiwności a po drodze i na tragedi biedoty żydowskiej i tzw. mieszańców- co zwało się i holokaustem i całą resztą prześladowań napuszczono wzajemnie szkopów i tą wrać potem deko chłopki poprawili winiąc ich za swoją nie dole i posunięcia tych na górze, ale to tak jak by winić pracownika banku że odsetki złodziejskie wykożystywano ludzi na potęge, Ci eliminując siebie zosawiali realny biznes po sobie, przecież nawet ciała odarto- a wszystko i tak powędrowało gdzieś w systemie piramid na sam szczyt jako realne cyferki w bilansie końcowym dziś szczuje się potomaków takim pseudo pismaczyno jak gros em co widzi świat w jednym kolorze i w jednej perspektywie nazywa sprawę jako antysemityzm i wiele innych cudów manipulacji po drodze co ciekawe ta burżuazja żydowska niczym się nie różni poza tym że gra wspólnie na reszte od całej ekipy lichwiarzy lub puki co wspólnie- ot świat podzielony na kilka ugrupowań- puki co zaabsorbowanych wyjadaniem głównie tego co głupi i nierozumni tu na dole dają sobie wyrwać przez system piramid lichwy i wyzysku zadał bym pytanie a kto ma rządzić, czy ten który ma wiedze predyspozycje ale nie jest pewnym siebie i nigdy nie wystartuje czy ten co nie wie nic lub okulnikowo specjalistą jest i od reumatyzmu ekonomistą w/g dziwnej szkoły i zasad i budowlańcem bo dwie firmy z żoną prowadzi i mu się zdaje że da rade a kto wyciąga ręke czasem dostaje a po drodze w karierze się uwali czym tylko może przez system knowań korupcji znajomosci-maklerzy prawnicy notariusze politycy etc...a wszędzie ręka ręke myje i pieniądz wszystko załatwia i robi pieniądz. kwestia jest świadomości i wiedzy, do tego pozbawienia ludzi ideologi i wypracowania stopniowo standartów np. kto może zostać politykiem i w jakim wieku, jak długo nim może być i jak ma się do tego przygotować czym jest naród wybierający dla takiego polityka czy stadem owiec do golenia czy odpowiedzialnością w bycie polityczno gospodarczym w zamian za kredyt. i wprowadzić korekty w systemie dystrybucji dóbr i obiegu pieniądza jako system samoregulujących się wyliczników procentowych, dziś realnie każdy z tych na górze czuje że może zostać władcą planety i panem wszystkich ludzi trzeba by przestać się oszukiwać że żyjemy w demokracji a tworzymy za każdym razem twór systemu który krok po kroku staje się panem człowieka i pogrzebać myśli o społeczeństwie a zacząć myśleć kolektywnie

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
to troche nie tak
poza tym wypadkowa ICH działań to za każdym razem wojna i wytłuczenie drobnej inteligencji zostawiając głupich jasiów jako byki rozpłodowe stąd kalekie społeczeństwa i ułomne przez kilkadziesiąt lat po czystce zanim natura usunie w kolejnych pokoleniach błędne i gorsze sekwencje dna

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Dlatego nie ma się co frustrować tylko patrzeć trzeźwym spojrzeniem na świat. zawsze znajdzie się ktoś kto chciałby żerować na kimś bo to jest po prostu wygodne. Jak powiada cioteczny szwagier głupiś bo biedny a biedny bo głupi. Czyli kółko się zamyka Jedynym wyjściem jest wiedza nawet po to żeby się dobrze sprzedać. A wokół ogół ciemnoty nawet nie wie za ile się sprzedać bo ich można kupić omamić byle bzdetą. Są jak stado baranów którym można drygować od płota do płota.

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/531057,Nie-taki-zwykly-kowalski.html

Zwykła Gośka - do wszystkiego bez wyjątku i związku dodaje HAARP-a. Nudy. Choć to o Kowalskim ciekawe. Tylko dlaczego nie załatwili go HAARP-em? ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zabijaja w rozny sposob, zeby nudy i podejrzen nie bylo !!!

Jezus Czlowiekiem Badaczka australijska Barbara Thiering udowodnila w swoim wywodzie, ze to jednak Jozef byl ojcem Jezusa. Barbara Thiering nauczyla sie jezyka hebrajskiego i zbadala wszystkie przekazy z zycia Izraelitow epoki Jezusowej. Wedlug uwczesnego prawa narzeczeni musieli mieszkac ze soba trzy lata przed slubem. Warunkiem pozwolenia na przystapienie do ceremonii slubu byla wstrzemiezliwosc seksualna podczas trzyletniego okresu probnego. Maryja zaszla w ciaze w czasie trzyletniego okresu probnego przed mozliwoscia zawarcia slubu. Dziecko poczete w takim okresie nie moglo "miec" ojca. Takiemu dziecku nie przyslugiwalo ani nazwisko ojca ani przyznawanie sie do siebie, czyli ojca do dziecka i dziecka do ojca. Zwyczaj ten poniekad przetrwal w Polsce, ale byl on nie tylko w Polsce. Dziecko urodzone przed slubem nie moglo nosic nazwiska ojca. To prawo i zwyczaj obowiazywal jeszcze w Polsce po wojnie. Dziecko urodzone przed slubem bylo uznawane jako dziecko nielegalne. Tez czesto tacy rodzice byli zmuszani do opuszczenia wsi czy innego swojego miejsca zamieszkania. Zostawali wykleci, jak kiedys panna z dzieckiem. Takie prawo i zwyczaje panowaly pewnie w calej Europie. Zeby swiat uznal bardzo zdolnego Jezusa, Jezus musial by byc dzieckiem urodzonym zgodnie z prawem, a on tego warunku nie spelnial. Jezus byl nadwyraz zdolnym czlowiekiem i dlatego czesc ludzi go zaakceptowala, a czesc nim pogardzala prawdopodobie wlasnie przez jego status urodzenia. Dla przyszlych pokolen, ktorym postanowiono przekazac nauki Jezusa, podano, ze narodziny Jezusa to bylo misterium Boskie, czyli ze w zaplodnieniu Maryji miala miejsce sprawcza wola Boza. Polecam bardzo ksiazke Barbary Thiering "Jesus The Man".

Nie ona pierwsza tego typu rzeczy odkryła. Dla wierzących jednak niczego to nie zmienia - ich nie interesują odkrycia, panujące w danym okresie i regionie zwyczaje, prawda historyczna..., a jedynie mit, w który chcą wierzyć. Ja np. już od dawna nie postrzegam Jezusa przez pryzmat wiary, a mimo to bardzo go cenię, bo mądry był - dużo ponadczasowych prawd przekazywał - takich ludzkich, psychologicznych... http://members.optusnet.com.au/~pmjaworski/kuhumanizm.jezusdoskonala.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ja np. już od dawna nie postrzegam Jezusa przez pryzmat wiary, a mimo to bardzo go cenię, bo mądry był - dużo ponadczasowych prawd przekazywał
Czyli wierzysz w jego istnienie, na podstawie napisanych przez kogoś uniwersalnych prawd i półprawd ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.