Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tarot
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426

JESTEM PO TROCHU WRÓŻKĄ ZNAM KILKA ZAKLĘĆ KTÓRE PONIEKĄD DZIAŁAJĄ ............ - w związku z licznymi pytaniami warunki odpowiedzi na maile opisane są tutaj: Tarot - na temat stawiania kart KARTY TAROTA - odpowiedzi udzielam kiedy przychodzi właściwy czas, oczywiście możesz mnie wesprzeć jednak niema to wpływu na czas otrzymania odpowiedzi ... kontakt przez meila na stronie wieszcz.eu. Pozdrawiam Igor ps. jest to kontynuacja starego wątku Zaklęcia założonego przez Wróżkę ;) natomiast nazwa tematu by nie wprowadzać w błąd została zmieniona na Tarot.

Niech Moc Będzie z Tobą

monetka73:
jestem katoliczką, wierzę w Boga albo boję się w niego nie wierzyć ale nie rozumiem dlaczego nie ma sióstr zakonnych celebrujących mszę ,,,spowiadających,,,,,itp jest ksiądz i siostra powinno być równouprawnienie.....
Groove Coverage - God Is A Girl :) Religia... służy do... robienia kasy i wody z mózgu ludziom. Tak - Jezus był bardzo konkretny - "nawracał" najbardziej zatwardziałych "grzeszników", bo... potrafił :) I nie mógł patrzeć, jak mocno źli ludzie robią innym krzywdę. Nie bał się, bo wiedział, co jest w życiu najważniejsze. "Księży" (faryzeuszy) też "nawracał" bardzo dosadnie. Ja też potrafiłem pójść do kościoła, pójść za księżmi na tzw. zakrystię i ich "nawracać", ale mi się znudziło, bo oni wiedzą, że źle robią, a mimo to robią to dalej, bo im się to opłaca - daje im to władzę i pieniądze. Jak ktoś miał pójść po opłatek do kościoła, bo był potrzebny na "biurową wigilię", to poszedł kolega i szybko wrócił. Drugi kolega zażartował, że dobrze, że mnie nie wysłali, bo bym nawracał księży i wrócił za dwie godziny :) "Niewyczerpana życzliwość Jezusa poruszała serca ludzkie, lecz nieugięta siła jego charakteru zadziwiała jego wyznawców. Był naprawdę szczery; nie było w nim nic z hipokryty. Był wolny od sztuczności; był zawsze pokrzepiająco autentyczny. Nigdy nie poniżał się do udawania, nigdy nie uciekał się do zawstydzania. Żył prawdą, dokładnie tak jak jej nauczał. On był prawdą. Zmuszony był głosić swojemu pokoleniu zbawczą prawdę, nawet, kiedy taka szczerość czasami sprawiała ból. Był bezwarunkowo lojalny wobec wszelkiej prawdy." JEZUS - OSOBOWOŚĆ DOSKONAŁA Tak - polecam różne ewangelie, ale nie te kościółkowe :) A jeśli Kościół, jak twierdzi, głosi prawdę, to niech otworzą, upublicznią archiwa watykańskie :)) "Prawda was wyzwoli" - mówią. Tak, wyzwoli ludzi od nich :)
monetka73:
dlaczego nie ma reformacji kościoła
Bo tego nie da się zreformować - straciliby władzę, więc się będą zapierać rękami i nogami, i dalej kłamać.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wiesz Wendol najdziwniejsze jest to ze jak ide do kościoła (od tej pory co przeczytalam tą ewangelie zwóciłam na to uwagę) której przekłamać nie mogą i czytaja ta prawdziwa ... mam wrażenie ze polowa ludzi nie rozumie a ja jak to slysze to po kolei wiem co bedzie dalej..... przeciez nie da sie po jednym przeczytaniu pisma tak zapamietac??? ,,,,,,

monetka73

PS. z Polski pochodze ze 100.000 miasteczka byly 3 kościoły wiec jak bylam mała to przenieśli nas z katedry głównej do nowej parafi....Św Teresy moja komunia święta byla pierwsza i historyczna naprawde wspaniali ksieza, w pilke przychodzili z nami grac na osiedle i nawet mój św pamieci Tato niecierpiący ksieży mówil ze przynajmniej nasi sa w porzadku zero cennika uslug na wlasne oczy i uszy slyszalam i widzialam jak staruszce zamawiajacej msze za meza ksiadz pieniadze kazal schowac na jedzenie i nagle potentat budowlany nabudowal blokow miedzy kosciolem a nami i biskup ......jakis pojeb genetyczny zalozyl nowa parafie zeby ludzie nie skakali to pod wezwanie Jana Pawła mochery chodza juz tam koleda chodzi do nas i na szczescie ze mnie wtedy nie było bo dalabym im do wiwatu ,,,,,,,,,,,,,,,,, potem zaliczylam super dola ze to nie ich wina tylko wymysl biskupa ze jak ja moge tak wyklinac ze nie bede tam chodzic mama mowi ,,,oj bedziesz sobie do Tersy chodzic ...ale ja nie zła ze niech sobie te nowe bloczki chodza do nowego kosciola ale znow dola za te gadanie dostalam i w przyplywie weny twórczej namalowałam obraz Jezusa dość oryginalny i mama im na koledzie w zeszlym roku pokazala ze córka wam chce to podarowac do tego biednego namiotu w ktorym sa msze odprawiane ksiadz byl zachwycony ale mama powiedziala ze ja przyniose jak przyjade niestey nie bylo kiedy bo nie moglam sie 9 miesiecy ruszyc do Polski bo problem mieszkaniowy wynikł wiec w tym roku powiedzialam do mamy ze niech ksiadz jednak wezmie bo ja nie wiadomo kiedy przyjade ksiadz byl ....jakis inny i powiedzial ze dziwny ten obraz ......hmmmmm no to moze jednak niech córka przyniesie i zawiesimy na zachrystiiii... bo juz maja kaplice i debilkow co im koscioł pobuduja masakra zła jestem i mam to gdzies obraz moze i dziwny bo przemalowalam z tego filmu Bóg istnieje naprawde ale swoje uczucia w to walilam czarno srebrny i na tle zla i dobra Jezus nie musi sie nikomu podobac tylko ze juz jak namiot schowali i nowi parafianie kase daja to ksiądz (inny) wzgardził moim obrazem ............ zaniose do mojej starej parafi i tylko ja uwazam za moja ................. potrafia ksieza ludzi zrazic do koscioła i Boga skad im sie to bierze,,,,,,

monetka73

monetka73:
normalnie czyta sie `Ciebie tak jak by się czytało kobiecy post :) .... ps, to komplement
Odbieram takie rzeczy jako komplement :)
monetka73:
Wendol czy ty na pewno facet jestes? :):)
Natomiast, jak ktoś nazwie mnie "facetem", to odbieram to jako "zniewagę", bo uważam się za kogoś więcej niż faceta :) "Facet" to taki typowy "samiec", który raczej zbyt rozumny nie jest - jest raczej prosty, jak... schemat cepa :) Mam to szczęście, że w pokoju w pracy siedzę z fajnym kolegą - też nie jest typowym facetem, więc ciekawie się z nim rozmawia i świetnie się rozumiemy :) Jest informatykiem, a informatycy to podobno jakby inny, oddzielny typ ludzi :) Kwestia tylko, czy ktoś jest informatykiem "z powołania" - takim "z krwi i kości" :)
monetka73:
przeciez nie da sie po jednym przeczytaniu pisma tak zapamietac???
Da się :) Jeśli coś jest zgodne z "Twoją duszą", to nawet nie trzeba "zapamiętywać" - wystarczy "poczuć", a sama będziesz wiedziała, "co i jak" :) Jak się otworzysz na tzw. wyższe wibracje, to będziesz miała "pamięć absolutną" - będziesz pamiętała najdrobniejsze nawet szczegóły sprzed wielu lat :) Kobiety mają generalnie lepszą pamięć, niż mężczyźni :) Natomiast mężczyźni potrafią się bardziej skupić na jednym szczególe - tym "najistotniejszym" ich zdaniem w danym momencie, ale mają problemy z dostrzeganiem całości zagadnienia. - Widzisz ten piękny las? - Nie widzę. Drzewa mi zasłaniają. Warto połączyć te cechy w jedną całość :) I zamiast być kobietą, czy mężczyzną... Być człowiekiem - istotą zintegrowaną :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
ajlowju :) braciszek Rentgen tez ajlowju i Ania i Yohanna i Igor tez ajlowju i zmykam spac dobrej nocki :)

monetka73

monetka73:
potrafia ksieza ludzi zrazic do koscioła i Boga skad im sie to bierze,,,,,,
Zrażają ludzi myślących, bo na takich im nie zależy. Zależy im na "owieczkach". Księża już wolą, żeby ktoś był "niewierzący", bo takich mogą "napiętnować" i pokazać jako "wrogów Boga" - to im zyski przynosi. Dużo większym zagrożeniem dla władzy Kościoła są ludzie wierzący, ale "po swojemu", prawdziwie uduchowieni, bo mogą otworzyć innym oczy, spowodować masowe odchodzenie ludzi od Kościoła - tych, którym jakaś duchowość jest potrzebna, bo mają w sobie jakiś poziom wrażliwości. Ten mój kolega informatyk z pracy ma bardzo kościółkową rodzinę, a że jest człowiekiem bardzo inteligentnym, myślącym, to wobec naporu religijnego rodziny stał się... ateistą. Spoko - już nim nie jest. Siedzi ze mną już dość długo, więc go... uduchowiłem :) Pomogłem mu "się odnaleźć", a on bardzo mi pomaga w sprawach informatycznych - bardzo dobrze mi to tłumaczy, jak czegoś nie wiem :) Też wypada mi iść spać - mógłbym jeszcze posiedzieć, bo w nocy lepiej się myśli (więcej się czuje), ale jutro... No cóż - nie wszyscy prowadzą nocny tryb życia, a muszę się z niektórymi ludźmi spotykać :) Dobranoc :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol dziekuje za dedykacje:) p.s chciałabym żeby mój mezczyzna miał choć odrobine twojej inteligencji ale jak to trafnie okresliles prostak i tyle:) pozdrawiam.

zycze wszystkim mile spędzonego dnia sw.walentego:) pozdrawiam

monetka73 7 godzin temu Najważniejsze, że wyciągasz wnioski. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Z ta inteligencją i traktowaniem innych to tak sobie myślę że to może być też kwestia wychowania, jak to mówią czym skorupka za młodu nasiąknie...

To poniekad tez Ania ogolnie czesto z kolezankami Polkami rozmawiamy o Polakach jest tez w nich cos takiego ze Polscy mezczyzni zachowuja sie jak ksieciunie na tronie. Trzeba za nimi latac jak za piorkiem na wietrze. U Anglikow to mniej zauwazam, tutaj bardziej kobiety rzadzam. Mysle ze dla polskiego mezczyzny byloby nie do przejscia ze kobieta siedzi w domu z dzieckiem, on pracuje jeszcze po pracy wraca do domu gotuje i sprzata, a tutaj to jest czeste zjawisko. Pozatym zauwazylam ze Anglicy bardziej szukaja zony zeby zajela sie domem i dziecmi, a Polacy wyksztalconej i zeby pieniadze po rodzinie byly i zeby jeszcze kolo niego robila i kolo dzieci.

boze Wendol puscilam ta Twoja muzyka i tak po 30 minutach tego wlaenia z youtube zajazylam czego ja do cholery slucham przeciez tego nie da sie sluchac ;)))

a to pamietam :))) https://www.youtube.com/watch?v=w15oWDh02K4

No co? Dobre techno nie jest złe :) http://www.ebaumsworld.com/audio/play/84927842/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

przestan ales mi dzien umilil dalej slucham :) juz obiad nawet przy tym waleniu sie gotuje i pranie zrobilo i wywiesilam i zmywarka zakonczyla mycie. Spida dostalam konkretnego :))) Teraz to przerabiam pamietam te czasy https://www.youtube.com/watch?v=8tIgN7eICn4

pamietam te czasy jak podrabialam legitymacje ze mam 18 lat i zbieralam pieniadze na techno party :) oh do rana a bylo 3 dni party czasami i zaliczalam.

Ja nigdy nie byłem na techno party i nie żałuję, bo pogrążone w jakimś transie tłumy nieraz widziałem... w kościele :)) To raczej smutny widok, niż wesoły.
monetka73:
dobre oby przeczytal całe i ze zrozumieniem
Okazało się, że moja matka już się "pochwaliła" tym, co jej pokazałem - moim córkom też o tym powiedziała i wszyscy czekali, aż "wygarnę" ojcu. A on siedział "zgaszony" przed telewizorem i oglądał jakiś sport. Moje córki zaczęły się śmiać i powiedziały, że on od kilku dni ogląda "tylko" sport w telewizji. Bał się odezwać, więc zacząłem głośno rozmawiać z córkami o "neutralnych" tematach - o Kościele, religii - liczyłem, że się "przyłączy". On bardzo nie lubi Kościoła, a moje córki lubią mi czytać cytaty z ich książki od religii - odkąd przestały mieszkać z matką, przestały chodzić do kościoła i na lekcje religii w szkole, a tematy religijne zaczęły je mocno bawić - traktują to teraz jako kabaret i się z tego śmieją, ale mojego ojca to nie bawi, tylko "przeraża", bo wie ile zła uczyniły religie ludziom. Pokazałem córkom Groove Coverage - God Is A Girl - powiedziały, że to przerażające, że można dzięki religii tak zarabiać na ludziach - tak ich wykorzystywać. Wytłumaczyłem im, że społeczeństwo polskie jest zacofane, więc Kościół operuje przekazem negatywnym - zmusza ich do chodzenia do kościoła, strasząc piekłem, ale w Stanach muszą przyciągać ludzi bardziej pozytywnymi bodźcami, ale nadal o to samo tu chodzi - o "wydojenie" ludzi z kasy. Można do tego użyć technologii, jak w tym teledysku było pokazane, że wyszukują ofiary przy pomocy baz danych na komputerze, by poczuli się "wybrani", a "pastor" tyle wie o ich życiu... - prosto od "Boga" zapewne ;)) Ojciec też to obejrzał... Zapytały dlaczego nie dałem ojcu do przeczytania tego tekstu... Odpowiedziałem, że nie ma takiej potrzeby. Ja nie lubię ludzi "mocno dotykać" bez potrzeby - jak są "grzeczni, spokojni", to po co? Było spokojnie - ja z ojcem nie mieszkam, a "przez chwilę" potrafi być w miarę... Nie było potrzeby i mam nadzieję, że coś zrozumiał, bo inteligentny jest (tylko czasem "niefajny") i dotarło do niego, że ja też jestem inteligentny i widzę "szerzej" - już mu niedawno ostrzej "wygarnąłem", jak przyszedł do mnie i zaczął się czepiać. U siebie jest "sam" z trzema kobietami, więc chyba sobie z nim poradzą, tym bardziej, że moje córki rosną i też mu potrafią nieźle "wygarnąć" :) Jak moja matka była z nim sama, to po niej "jechał", ale teraz ma wsparcie w moich córkach. Będzie dobrze :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

227ania:
wendol dziekuje za dedykacje:) p.s chciałabym żeby mój mezczyzna miał choć odrobine twojej inteligencji ale jak to trafnie okresliles prostak i tyle:) pozdrawiam.
To nie było dedykowane tylko dla Ciebie - dla Ciebie przy okazji, bo takie problemy są dość powszechne. Nie wiem, jak "wielkim prostakiem" jest Twój mężczyzna, ale nieraz pisałaś, że masz "dosyć", ale że on może jeszcze po raz kolejny się "postara" i stanie się lepszy, że dasz mu jeszcze szansę - coś w tym stylu. Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale jak ktoś musi się "starać", to... nie wróży to dobrze na przyszłość. Człowiek podczas jednego życia jest w stanie zmienić się tylko w niewielkim stopniu, a "starania" nie będą zgodne z jego naturą, bo będą sztuczne, wymuszone. Ktoś jest taki, a nie inny od urodzenia - tak, od urodzenia. Zaobserwowałem to choćby na przykładzie moim i mojego brata, i moich dwóch córek bliźniaczek - to samo dzieciństwo, wychowanie, warunki, a jednak ludzie bardzo się różnią. Wiem, co mówię - to kwestia tzw. duszy, a ta zbiera doświadczenia, wyciąga wnioski, uczy się, ale na przestrzeni bardzo wielu wcieleń. Trzeba mieć jak najbogatszy "materiał poznawczy" i mieć czas na "przetrawienie" tego, ale aby "przetrawić" skutecznie dany materiał z całego życia, to trzeba mieć naprawdę dużo czasu. TAM jest go pod dostatkiem, bo TAM "czas" to inne pojęcie - przy wyższych wibracjach myśli się szybciej, a następnie... dostaje się kolejną szansę - nowe życie. Można też tu sporo osiągnąć - podnieść wibracje i dostać "przyspieszenia", ale do tego trzeba "odciąć się" od osób i sytuacji, które nasze wibracje zaniżają. Przepraszam, że Ci to wszystko mówię. Rób, co chcesz, ale po co marnować sobie życie?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendol ja bardzo sie cieszę że mi to wszystko mówisz, dziękuję za szczerość może to zabrzmi dziwnie ale ja chyba potrzebuje kopniaków. Wiem że muszę podjąć decyzję która na zawsze odmieni moje życie. Najgorzej to zebrać w sobie siły i ruszyć do przodu.

Strach przed nieznanym, niepewność...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11426
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.