| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Tak ale to wszysko tylko odmiany silnika odrzutowego tylko z innym zasilaniem, raz próbowano dać materiał radioaktywny, innym razem energię lasera teraz generator plazmowy, ale tak czy siak załamania czasu to nie spowoduje bo działa w czasie i z nim płynie.
Dopiero coś co moźe wyjść na zewnątrz, czyli rakieta nasza musi umieścić parametr czasu na zewnatrz.
Ryby w wodzie nie zmienią jej biegu najwyżej zasmrodzą.
Pozdrawiam
Kąpiący się Igor
|
|
|
Czarna dziura. Wsysa wszystko, nawet światło, czyli ma ciąg większy niż nasze magiczne C. Obiekt w próżni raz rozpędzony utrzymuje prędkość (brak tarcia - chyba). Więc zróbmy chol z wiązki światła, skierujmy ją w stronę centrum galaktyki (domniemana czarna dziura) i gotowe rozpędzamy łajbe, z tym że ja bym się do środka nie pakował :P.
|
|
|
Szuineg->
powinieneś pisać powieści s-f, a to nie ten wątek.
Igor->
aby wyjść na zewnątrz, trzeba być z zewnątrz. My jesteśmy ze środka, więc nie ma
mowy o wyjściu. To tak, jakbyś chciał, aby bochater gry komputerowej opuścił
procesor i kości pamięci i wyszedł na zewnątrz, gdy on sam nie wie, co to w ogóle
znaczy. Majaczysz i tyle. A co do smrodu, to właśnie dziś pierwszy raz w tym roku
grilowałem kiełbaski. Całe ubranie cuchnie dymem. Nic to jednak, bo kiełbaska z grila
plus dobre piwko to jest to.
Pozdrawiam
|
|
|
,,obiekt w próżni " raz rozpędzony -itp
Szunieg -tak ,ale próżnia [taka] nie isnieje w znanym nam kosmosie,dlatego prędkość czegokolwiek ulega zmianie,nawet minimalnej ,lecz nieustannie.
wiemy że światło ,którego fotony maja niesłychanie małą masę -też podlegają grawitacji i wszystko co posiada masę ,nawet nieskończenie małą ,ale większą od zera.
Tylko nasze myśli są ponad prawami fizyki -są TU i [gdzie indziej] nawet poza naszym stożkiem czasowym.Myśli są wiecznym-[teraz] a prędkość i odległość nie ma znaczenia,,-to taka [tajemnica] o której wszyscy wiedzą -myślenie .
sorki za ort.
|
|
|
Witam!
Od jakiegoś czasu obserwuje to forum i niestety muszę przyznać, że jestem zażenowany przedstawionymi tutaj wypowiedziami. Jestem fizykiem (ale nie ortodoksyjnym) i dziwi mnie fakt, że ignoruje się podstawowe prawa przyrody, próbując stworzyć nową jakość. Oczywiście nie ma teorii ostatecznej, a każde prawo ma wąski zakres stosowalności (no może oprócz zasady zachowania energii, ściślej masy i energii) i możliwe jest, że w pewnych warunka prawa te tracą swoją stosowalność lub po prostu nie działają, ale miejmy na oku fakt, że gdyby nie zdobycze fizyki nie mielibyśmy możliwości rozmowy tutaj, bo wszystko to jest pokłosiem osiągnięć fizyki i in. nauk. Nie można więc zapomnieć o tym wszystkim i tworzyć od nowa, można natomist umiejętnie tymi posługiwać się lub je uzupełniać.
Żeby mnie dobrze zrozumiano, nie twierdzę, że fizyka daje ostateczne odpowiedzi i rozwiązania wszelkich problemów, ale daje narzędzia.
Moje uwagi:
Prędkość światła jest pewnym ograniczeniem i leży u podstawy teorii względności, która jest teorią klasyczną. Nikt do tej pory nie podważył jej prawdziwości (w dużych skalach wielkości) więc tak naprawdę nie powinna już być nawet nazywana teorią.
Natomiast teoria kwantów (która obowiązuje w mikroskopijnej skali, i która także nie wpełni opisuje rzeczywistość) dopuszcza prędkości większe od C (dla zwykłej materii, patrz cząstki wirtualne) ale w bardzo małych przedziałach czasu (patrz zasada nieoznaczonośći). Niestety jednak po przekroczeniu tej magicznej bariery prędkości cząsta staje się antycząstką i porusza się wstecz w czasie...
Jak już mówiłem żadna z tych teorii nie opisuje wpełni rzeczywistości.
Pojawiają się eksperymenty i teorie konkurencyjne, które wskazują ich braki, ale ich nie obalają (zawężają zakres stosowalnośći). Mówie tu np. o tzw. efekcie wleczenia eteru.
A i teria BigBangu ma coś do powiedzenia: przecież w fazie inflacji wszechświat rozszerzał się z prędkością wielokrotnie większą od światła!
Podobał mi się pomysł ze świetlną liną holowniczą (bardzo kreatywny) jednak żeby doleciała do centrum galaktyki potrzeba jej ok. 100 tyś. lat (o ile dobrze pamiętam) a "lina" taka tylko się "rozciągnie" (grawitacyjny efekt związany ze zmianą częstotliwości, można to porównać do efektu Dopplera).
Jeśli już ktoś mówi o grawitacji i że może być to związane ze spinem to polecam teorię Cartana-Einsteina, która tłumaczy właśnie efekty grawitacyjne jako wynik spinu układów materialnych. Polecam też hipotezę Macha na temat bezwładności.
Jednaj jeżeli już ktoś zaczyna mówić że może jest to związane z czymś tam to wolałbym osobiście (bez obrazy), żeby podał jakieś przesłanki, zasady, podstawy, cokolwiek...
Czytałem raz wywiad z Searlem i mówi on tam mniej więcej: ...wszystko to jest tak jakby splątane, skręcone do wewnątrz... Jeżeli on nie potrafi tego wytłumaczyć, to znaczy że tego nie rozumie, a jeżeli nie rozumie to nie mógł czegoś takiego zbudować, bo nie ma pojęcia co jest ważne, jakie tym rządzą zasady itd.
Sam hobbistycznie zajmuje się grawitacją i próbuje stworzyć podstawy do zbudowania napędu wykorzystującego efekty grawitacyjne. Mam już na tym polu niewielkie postępy, ale dużo jeszcze wymaga to pracy. Na razie wiem napewno, że występuje matematyczna zgodność, co jest podstawą działania teorii. A nawiasem mówiąc to opieram się głównie na tak nielubianej przez was Teorii Wzglęności. Nie dostrzegacie jej potencjału, trzeba uważnie patrzeć, bo odpowiedź jest tam właśnie ukryta:).
Nie ujawnie szczegółów, bo teoria nie została sprawdzona praktycznie, nie jest skończona (więc i pewna).
Dla bardzo ciekawych podpowiedź:) :
zastanówcie się dlaczego okres obrotu Księżyca wokół własnej osi jest równy okresowi jego obiegu wokół Ziemi. Czyż to nie dziwny zbieg okoliczności... a może rządzi tym jakaś zasada???
Miłych przemyśleń!
Pozdrawiam: fermion
|
|
|
Tak masz rację ignorujemy te prawa, ale nie dlatego bo jesteśmy na tyle głupi czy ślepi by ich nie widzieć - ale po to by stworzyć nowy punkt zaczepienia dla ewentualnej "nowej" teorii.
Nowej piszę w cudzysłowie, gyż jest czy bedzie ona nowa dla nas, bo jełśi mamy ją odkryć musi on istnieć wszak my praw kosmicznych nie determinujemy.
Gdybyśmy wychodzi od teorii względności to już w punkcie wyjścia doszlibysmy do końca, więc lepiej zastosować inne mądre teorie naszego Brata Alberta A. a jak kolega obserwuje to nasze forum od dłuższego czasu to pamieta pewnie myśl naszego Albertcika:
"Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy", bo wiedza to wyorażnia opisana.
Kolega musi zrozumieć, że w tym duchu tutaj prowadzimy nasze rozważanie, schodzenie na poziom wzorów czyli poziom matematycznego języka opisowego - to w naszym wypadku faza wtórna.
Jeśli spełnimy warunek pierwszy i uda sie nam odkryć prawo czy zasadę - Wtedy tak jak pisał Lakatos umiejętnie w fazie drugiej stworzymy teorie i zainstalujemy ją w świecie twierdzeń i wzorów matematyczno fizycznych.
Pozdrawiam Serdecznie
Igor
|
|
|
Zasada? Chmm, może grawitacja jest efektem działania jakiegoś pola które "współgra" z takim samym polem innych obiektów. Ziemskie pole odziaływuje na pole kziężyca zynchronizując je względem siebie (ma większą siłę), w przypadku podobnych sił grawitacyjnych pola zynchronizuja się nawzajem - pluton i charon. Musimy stworzyć takie pole tylko o przeciwnym zwrocie. Może jakiś mały księżyc z antymaterii.
|
|
|
fermion ,-dobrze że zwruciłeś uwagę na to co jest już [czytelne] w fizyce pola,podobnie uważam że trzeba w swych rozmyślaniach brać pod uwagę to co obowiązuje w polu-a czego nie można pomijać planując jakiekolwiek [wizie] obróbki pola-[grawitacji]
nie jestem fizykiem,ale trochę rozumiem-to środowisko ,które nas interesuje,
wiem też że są w polu takie zdarzenia ,które wychodzą poza znane w fizyce [prawa]
sorki za ort.
-inteligentnym jest każdy kto zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy-stefan
|
|
|
Witam,
Tak się duchu zastanawiam nad tymi twoimi rozważaniami bo ostatnio czytałem dużo o Eko-rolnictwie i wiesz zaczyna mnie to Pole nurtować.
Nurtuje mnie to dlatego, że takie Pole po którym szczęśliwy rolnik jeździ swoim traktorkiem, czy z tego Pola zbiera te swoje kwintale buraków gdzieś się znajduje (przestrzeń) i ma swoje granice (czas i miejsce) dodatkowo ma swoją siłę oddziaływania (wydajność z hektara) którą zwykły rolnik niekiedy wzmacnia przez nawożenie (możemy powiedzieć, że doprowadza do zagęszczenia materi - ale tez nie w skończoność bo były by ugory) uzyskując tym samym większą siłę.
Nurtować zaczyna mnie to dlatego, że każde pole musi się gdzieś znajdować, a nawet rzekłbym na czymś. Bo nawet jeśli znajduje się ono w przestrzeni o prametrze X to w jakiś sposób ono właśnie w tym samym miejscu jest umieszczone.
Co utrzymuje prestrzeń też co prawda nie wiemy, ale jeśłi poznamy to prawo to silnik tuż tuż.
W takim razie wydaje i się, że aby zrozumieć nurtujące nas zagadnienia pola musimy się wrócić do takiego parametru i zagadnienia jakim niewątpliwie jest przestrzeń.
Przestrzeń musi posiadać różne parametry i różne poziomy, wnisokuję z tego, że analogicznie jak na naszej Planecie w przestrzeni muszą funkcjonować zespołu parametrów równoległych oddziaływując w różny sposób na te same prawa czy zasady fizyczne - Nazwijmy to Zróżnicowane Parametry Oddziaływań.
Jak z samolotem na wysokości 1500 n.p.m. powietrze stawia duży opór natomiast im wyżej tym szybciej, na granicy stratosfery bardzo szybko a opory małe - dlatego prędkośc dźwieku przekaczać tam można 5 krotnie.
Więc zaryzykuję w tej swojej chorej głowie twierdznie by aby osiągać prekości wyższe niż Światła nalezy nie tyle przenieść się do innego wymiaru co na inny poziom oddziaływań znanych nam praw.
W takim razie musimy się jednak skupić na Metafizycznym zagadnieniu Przestrzeni i sił zarzadzającyh jej parametrami.
Pozdrawiam
Przygnębiony Ior
|
|
|
Własnie tak myłem te gary i sie zastanawiałem, jak to jest z tą przestrzenią? bo jakoś musi być.
O Polu wiemy tyle, że generują je ciała (palnety, komety, gwiazdy etc.) o pewnej masie, im masa i gęstość większa tym pole silniejsze - to wiemy wszyscy tak przynajmniej ja słyszałem a może też mi się wydawało.
Ale zauważmy, że te gwiazdy Są zawieszone w przestrzeni, a ta przestrzeń jast bardzo żadka w zasadzie nic w niej niema, jest tam próżnia.
I na tej póstce stoi sobie taka gwiazda i wszystko przyciąga, jaka zatem siła przytrzymuje gwiazdę w miejscu i względem czego ona jest zaczepiona. Chodzi mi o te punkty odniesienia, dlatego w moje teorii nazwałem je Abstrakcyjnymi Punktami Odniesienia.
Wracam do garów, bo tam w zlewie jak mi tależe pływają to się do dziwnych wniosków dochodzi.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Cześć !
Igor-> idę podobną drogą, wydaje się ona jedyna. Zrozumieć jednak tego nie sposób.
Jest całe mnóstwo teorii, każda w pewnym zakresie słuszna, ale jak to jest NAPRAWDĘ
z czasem i przestrzenią ?
Hm, już mnie boli głowa. Czas na przerwę. Trochę medytacji, czemu posłuży pamiętny
jutrzejszy piątek. Dobrze mi to zrobi.
Pozdrawiam
|
|
|
Witaj Zapalony,
jak się nad tym coraz bardziej zastanawiam to my musimy pokonać nie czas i prędkość ale przestrzeń przy prędkości czasu i przestrzeni - ale czy poprzez załamanie to nie jestem już taki pewien, a ten nasz Unochod musi umieć pokonywać przestrzeń.
Co do medytacji to się z tobą zgadzam, zresztą kupiłem ostatnio ciekawą książkę z dziedziny Jasnowidzenia - co do technik nic nowego tam nie znalazłem ale jak doszedłem do punktu w którum autor zaznacza, że i Mendelejew i jemu podobni takie zdolności mieli to coraz bardziej mogę i rozómiem Geniusz Naukowy.
Zresztą zawsze byłem i jestem pewien, że informacje są nam dawane czy jak ktoś woli podawane, ale i ta pozycja utwierdziła mnie w przekonaniu, że idę i podążam dobrą ścieżką.
Co do medytacji to jeśli pozwolisz dam ci taką małą radę - nie popełnij błędu Leonarda Da Vinci i nie patrz w medytacjach za daleko (on widział rzeczy co miały być dopiero za trzysta lat) patrz tak najlepiej z 10 lat do przodu, no może przy obecnym tepie rozwoju technicznego najwyżej z 5, bo nie zrozumiesz obrazów.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Grawitacja nie istnieje !
Wiem, ze zaraz znajda sie tacy, co zechca mnie wyslac na stos. Spalic ? za mowienie prawdy ? Odwiedzcie prosze stronke : www.psi.edu.tc
Grawitacja istnieje tylko wedlog drugiego prawa ciazenia, a to prawo jest bledne ! Newton sie pomylil ?
------
Si veritatem dico vobis, quaren no creditis mihi ?
Sw. Jan VII, 46
(Jezeli prawde mówie, dlaczego Mi nie wierzycie?)
! VIVA LA REVOLUCION !
|
|
|
Romanie,
nie jest błedne tylko w skali teorii ujmowanej globalnie twierdzenie zostało zawężone do interesujących Newtona zagadnień. Newton tak jak i obecni fizycy zawężają wszystko do takiego wymiaru jaki jest w stanie objąc ludzki mózg.
Romanie teoria by mogła być uznana musi zostać zrozumiana i wyjaśniona reszcie w spośób zrozumiały.
Może fizycy mają ten problem, którego nie miał Mendelejew bo on wskazał miejsca w których ma się pojawić to a to, gdyz udało mu sie znaleźć matematyczny ciąg - Swosite DNA Kosmosu odzwierciedlone w Biogii - my szukamy tego w Fizyce tylko czy wysarczy nam czasu ???? Nurtuje mnie to coraz bardziej ;(
Dla geniusz fizycznego co znałby całą zasadę praw, każde z praw czy twierdzeń może nie istnieć czy jak wykazał Albert może być względne wszystko zalezy od warunków.
Boję się, że stwórca przyjął koncepcję klucza ewolucyjnego - takiego co sam się zmienia.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Podpowiem tyle,
by rozumieć prawa trzeba prosić Zasadę, Żądzącą prawami o wyjasnienie algorytmu w jaki sposób rzadzi, w ten spośób dojdziecie do tego w jaki sposób zarządza ona przestrzenią.
Musicie pokonać Przestrzeń.
Przestrzeń To Bóg.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Dzisiaj byłem na lotnisku koło Katowic, co za zad.... szkoda gadać. Ale ciekawe obserwacje można tam dokonywac np. jak startuje i lšduje samolot lub jak lata szybowiec.
Mam wrażenie, że my musimy się skupić na szybowcu bo co mi się wydaje że po otwarciu tunelu lot w nim odbywa się pododbnie jak w tunelu (kominie) ciepłego powietrza.
Wniosek z tego taki układ fali we wnętrzu komina ma harakterystykę spiralnš, a jeli się mylę to trudno - może nie ale jak inaczej z fali zrobić tunel trzeba ja na siebie ponawijać jak spirale, taki oplot trzeba zrobić.
Wniosek z tego taki, że w naszym pojeżdzie wirnik napędowy musi mieć kształt lub być na kształt gwiazdy - a jako że wymiarów jest minimum 6 potrzebnych do otwarcia wymiaru podstawowego gwiazda musi mieć szeć ramion. Oczywicie musi byc puszczona w ruch przeciwny do ruchu wskazówek zegara, tak mi się wydaje ale jeszcze nie wiem dlaczego?
Idę dalej medytować.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Zapalony,
mam probe pomyl nad tym urojeniem: znowu myłem gary :)
wiesz co co mi chodzi po głowie, satrałem się wyobrazić sobie model kosmosu i to jakby go tutaj odtworzyć na Ziemi i doszedłem do takiego wniosku, że jedynym miejscem gdzie by to zrobić to woda. Najlepiej jaka kula czy basen.
Dlatego, że jak wczeniej wspominałem w kosmosie istenieja pewne siły utrzmujšce np. gwiazdy w penym miejscu.
Doszedłem do takiego wniosku bo kiedy byłem w MW jako torpedysta:
W kosmosie isnieje czy musi istnieć co takiego jak Kosmo Cinienie, czy jak wolisz Kosmo Wypornoć - to jest siła utrzymujšca gwiazdy w stałych miejscach. Doszedłem do tego gdyż próbowałem sobie wyjanić jaka siła utrzymywała by w moim modelu na pewnej stałej głębokosci taki model gwiazdy i nic nie przyszło mi do głowy prócz tego - ale wydaje się, że inaczej niż w podoby do analogi spoób to nie działa.
Cinienie to powstaje z odziaływania na siebie wiatów Równoległych poprzez nasz wymiar (jedna z zasad dynamiki Newtona).
Wniosek z tego taki:
że ten nasz silnik musi zmieniać wypornoć naszego statku a wtedy przestrzeń sama będzie go mogła umiecić czy to na górze czyna dole wymiarów w których chcemy podróżować.
Jak w wodzie kiedy napompujemy kamizelkę wypornociowš.
Chyba to za proste by było za piękne.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Igor,
Grawiatcja to parametr przestrzeni. Pole grawitacyjne to przestrzeń, taka zwykła jak wszędzie, tylko nieco zniekształcona. Utrzymywanie się ciała w danym miejscu to oddzaływanie z przestrzeniš.
Prędkoć wiatła jest graniczna, ja tak przynajmniej uznaje, bo przestrzeń jest "orodkiem" dla ruchu, nie ma ruchu bez przestrzeni. Wyobraż sobie taki model, przestrzeń to droga, a samochód to ciało poruszajšce się w tej przestrzeni. Jeli prędkć jest duża to samochód traci przyczepnoć, co nie pozwala mu na dalsze zwiększanie prędkoci.
Można np. uznać że samo wiatło jest drganiem przestrzeni, (nie mylić z falami grawitacyjnymi) jakby wzbudzał fale na powierzchni wody, będšc w łódce. Dlatego, jak kolwiek by się nie poruszał, nie ważne z jakš prędkociš, to fala ta jest zależna od "orodka" więc szybciej się nie będzie poruszać.
Taka dygresja, ale chodzi mi głównie o to, że skoro pole grawitacyjne, czyli przestrzeń, która nigdzie nie jest płaska, bo w skali całego kosmosu też ma jakš krzywiznš, rozmieszcza ciała kierujšc sie ich parametrami tj. np. prędkoć (Księżyc jest umieszczony w polu graw. Ziemi w takiej odległoci, jaka odpowiada jego parametrom prędkoći, gdyby prędkoć oobitowania była mniejsza to byłby bliżej Ziemi).
Silnik grawiatcyjny będzie więc urzšdzeniem, które będzie się cechowało takim parametrem, który okreli jego położenie w przestrzeni (polu). Pole samo przydzieli mu dane współrzędne, aby panowała zgodnoć praw. Zmiana parametru spowoduje "wypchnięcie" silnika wyżej/niżej przez samš obecnoć przestrzeni, bez której przecież nic nie istnieje.
Tak mnie naszło więc piszę, nie wiem czy widzisz w tym jaki sens, ale mam podwiadomš intuicyjnš pewnoć, że tak włanie będzie...
Pozdrawiam!
Fermion
|
|
|
panowie mam pytanie czy ktos z was potrafi sobie yobrazic jakš czterowymiarowš bryłę? bo jesli nie to jak mozecie mówić o szeciu wymiarach?
|
|
|
Przemku,
Oczywicie, że tak!!! Zapominasz, że nasz wszechwiat w widzialnej, dostrzegalnej przez nas skali to czasoprzestrzeń. Widzimy więc obiekty, bryły w czasie, więc tak naprawdę obiekt czterowymiarowy. "Wymiar" nie musi oznaczać wymiaru przestrzennopodobnego, czas jest wymiarem także.
Obiektów wielowymiarowych nie trzeba sobie wyobrażać, wymiar to jedynie niezależny prametr (który nie wywodzi się od żadnych innych), opisujšcy obiekty, układy odniesienia itd. itp. Jaki jest sens wyobrażania sobie obiektów wielowymiarowych, skoro i tak, żeby je opisać, dodajemy jedynie dodatkowe parametry + metrykę, w matematycznym opisie, który jest zapisem idei, myli w sposób użyteczny i sprawdzalny. Ten zapis, to włanie owo wyobrażenie...
Serdecznie pozdrawiam!
Fermion
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |