Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Kawaly
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81

Dwie blondynki oglšdajš "WIADOMOŒCI" Spiker mówi: "W Turcji znów zatrzęsła się ziemia, zginęło 100 osób" Na to blondynka do koleżanki: - Ty. To na stare będzie chyba milion Spotkały się dwie blondynki i jedna mówi: - Słyszałaœ Sylwester w tym roku wypadnie w pištek! - Kurcze, byle nie trzynastego... - Proszę pana, czy szeœcioletnia dziewczynka może mieć dzieci? - pyta jej rówieœnik. - Nie, napewno nie - uœmiecha się mężczyzna. - Tak przypuszczałem; ona mnie szantażuje. Jasio z Małgosiš przychodzš do babci i pytajš: - Babciu, ty możesz mieć dzieci? - Nie, nie mogę. - Widzisz - szepcze Jasio do Małgosi - mówiłem ci że babcia jest samcem...

Do sypialni, w momencie zakładania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio. Żeby ukryć swój stan, tata udajšc, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoœ pod łóżkiem. • Co robisz? - pyta Jasio • A szukam kota - odpowiada tatuœ. • I co, będziesz go ruchał ?? ************************************************************** W pewnym mieœcie grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówiš - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to: • Dajcie mi miesišc na ułożenie planu. Mieszczanie na to • Co ty człowieku, za miesišc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Œredni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesišce więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytajš więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesišc, Œredni Rycerz dwa miesišce, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz • Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spierdalac! ************************************************************* Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10•letnia córka oœwiadczajšc poważnie: • Nie jestem już dziewicš. Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki: • Marta, ty tu jesteœ winna! Jesteœ dziwka! Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglšdajš się za tobš i gwiżdżš! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce. Do starszej 20•letniej córki krzyczy: • I ty, ty też tu jesteœ winna! Tak samo jesteœ dziwka! pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazłem na poduszce œlady spermy i nie myœl sobie, że nie wiem o tym, że masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato! Na to wœciekła matka wrzeszczy na ojca: • zamknij się do licha! To właœnie ty powinienieœ uważać na to co mówisz. To właœnie ty wydajesz pół wypłaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z naszš małš córeczkš! A odkšd mamy telewizję kablowš cały czas oglšdasz pornole, nawet przy małej! Żeby już nie wspomnieć o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci lody i której nie wystarcza nawet to, że jš normalnie stukasz. Zaszokowana i pełna zwštpienia matka zwraca się do córeczki: • ale jak to się stało, kochanie ? Zostałaœ zgwałcona czy dziabnšł cię kolega z klasy? Mała patrzy dużymi oczyma na matkę i mówi: • ależ nie mamo, pani zmieniła mi rolę w jasełkach, nie jestem już dziewicš tylko pastereczkš. ************************************************************ Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny: Drogi Rysiu, Nie mogę dalej cišgnšć naszego zwišzku. Odległoœć między nami jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie, ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe. Wybacz. Proszę, odeœlij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeœ. Całuski, Beata. Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów. W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem: Droga Beatko, Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteœ. Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeœlij całš resztę. Trzymaj się, Rysiek ************************************************************ Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W zwišzku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połšczeniu ze starymi dżinsami i kurtkš skórzanš będzie git. Poszedł do szopy, odgarnšł całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje go wazelinš... Jak pomyœlał tak zrobił, junak œwiecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejœciem i mówi: • Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja. Kaziu myœli: "niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myœlš, że ja, goœć, będę mył te gary". Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp. Obiad minšł bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeœć i... cisza, nikt się nie odzywa. Ojciec myœli: "co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho". Matka myœli: "nom chyba ich poczesało, jeœli myœlš, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho". Dziewczyna myœli: "Żeby tylko Kazik się nie odezwał..." Kazik myœli: "Poršbani, przyszedłem w goœci i myœlš, że będę gary mył???" Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wzišł swojš dziewczynę, położył na stole, zdjšł majtki i zerżnšł. Ojciec myœli: "a co mnie to obchodzi, pewnie dyma jš codziennie, ja się tych garów nie chyce". Matka myœli: "w dupie to mam. Jak pomyœle o tej patelni, to mi się słabo robi". Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wzišł matkę, położył na stół i jš zerżnšł. Ojciec myœli: "!#$% mać, przegišł pałę, ale ja to mam w dupie. Całš noc harowałem, a teraz będę garnki mył?" Dziewczyna myœli: "Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał". Mijajš trzy godziny i cisza ale... zaczšł padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całš wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myœli: "Huk, odezwę się." • Czy macie może wazelinę??? A ojciec na to: • To ja już może umyję te garnki... ************************************************************ Siedzi dwóch goœci w kinie i oglšdajš film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse dresisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Słowem kawał drecha. Jeden z kumpli mówi do drugiego: • stary, założę się z tobš o 50 zetow, ze nie walniesz tego goœcia w glacę facet pomyœlał chwile i mówi: •spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę. I sru goœcia w czerep. Koleœ się odwraca, a facet do niego: • Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie? Mięœniak lekko się wkurwił i mówi: • słuchaj stary, pomyliłeœ mnie z kimœ innym, spadaj okej? Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego: • E stary, raz go stuknšć, to żadna sztuka. Założę się z tobš o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyœlał dłuższa chwilkę i mówi: • spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz. I znów sru goœcia w łysy czerep. Kolo odwraca się już mocno podkurwiony i słyszy • Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliœmy! Naprawdę mnie nie poznajesz?!!. Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby: • słuchaj kurwa goœciu, mówiłem ci, że mnie z kimœ mylisz i odpierdol się ode mnie, okej? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu. Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci. • no wiesz, dwa razy stuknšć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam się z tobš o 2 stówy, że trzeci raz już nie dasz rady. Znów chwila namysłu i goœć przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb goœcia w glace po raz trzeci. Koleœ się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i słyszy - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoœ innego goœcia zaczepiałem... ************************************************************* Przychodzi facet do lekarza: • Boli mnie ch..j! • Jak pan mówi? • Nie, jak rucham. ************************************************************ W mieœcie otwarli dom publiczny. Jasio przychodzi do taty i pyta sie go: •Tato, a co robiš w tym domu publicznym? Tato speszony próbuje wymigać sie od odpowiedzi mówic: •To taki dom gdzie robiš dobrze zapienišdze. Jasiu zapamiętał, a za dwa dni dostał od mamy pieniadze. I tak sobei myœli "Hm... Pójdę do tego domu, i zobaczę jak tam dobzre robiš" Poszedł, zadzwonił, otwarła mu panna lekkich obyczajów i pyta sie: •Czego sukasz chłopczyku? •Tatuœ mi powiedział ze tu robia dobrze za pieniadze i ja też bym chciał Kobieta zaprowadziała go do kuchni, posmarowała 3 kromki nutellš, Jasiu zjadł, podzekował i wróciła do domu. W domu rodzice sie go pytaja •Jasiu, gdzie byłes? •W tym domu publicznym •Co???? Co ty tam robiłeœ???? •Tatuœ przecież powiedział mi ze tam robia dobrze za pieniadze to poszedłem. Dwie zmogłem, ale trzecia to już tylko wylizałem. *********************************************************** Jas iu sie pyta taty: • Tato co to oznacza w teorii i w praktyce? • Jasiu zaraz wytłumacze Ci to. Spytaj sie mamy czy dałaby murzynowi za 2000$. Jasiu podchodzi do mamy i pyta sie: • Mamo dałabys murzynowi za 2000$? • No wiesz synku. Meble by sie przydały, a pensja mała. Dałabym ten jeden raz. Jasiu idzie do taty mówi, że mama by dała. • Jasiu teraz idz do siostry i spytaj sie o to samo. Jasiu podchodzi do siostry i pyta sie. • Siostra dałabys murzynowi za 2000$? • Pewnie że tak. Miałabym na kosmetyki, imprezy i ciuchy. Jasiu idze do taty i mówi, że siostra dałaby. • Teraz Jasiu idz do dziadka i spytaj sie o to samo. Jasio idzie i pyta sie. • Dziadku dałbys murzynowi za 2000$? • Dałbym, bo wiesz emerytura mała, a na staroœć coœ bym sobie kupił. Jasio poszedł i powiedział, że dziadek by dał. Tata mówi: • Widzisz synku w teorii mamy 6000$ w kieszeni. A w praktyce dwie kurwy i pedała w rodzinie. ******************************************************************* ********* Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym goœć pyta ordynatora jakie kryteria stosujš, aby zdecydować czy ktoœ powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: • Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. • Aha, rozumiem - powiedział goœć - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek. • Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pocišgnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez? ha Ha HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA *********************************************************** Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi: • Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus. Klasa na to chórem: • Spadaj ty stara dziwko! Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora. • Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować. Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna: • Czeœć, małe s.....syny! • Czołem, łysy ch...! • Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus. • Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus? • Od tego właœnie zaczniemy... ************************************************************ Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: • ChodŸmy na zajęcia, bo się spóŸnimy! Student drugiego roku na to: •E, poœpijmy jeszcze... Student trzeciego roku: • Może skoczmy na piwo? Student czwartego roku: • Może od razu na wódkę? Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta pištego roku, by ich rozsšdził. Ten zarzšdził: • Rzućmy monetš. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - œpimy dalej. Jak zawiœnie w powietrzu - idziemy na zajęcia. ********************************************************** Na lekcji Jasio podnosi rękę do góry. Pani pyta: • Jasiu, co chcesz powiedzieć? • ... Bo prosze Pani... ten chłopak, co siedzi obok w ławce zjebał się i strasznie œmierdzi! Pani załamała ręce i mówi: • Jasiu, tak brzydko się nie mówi! Można powiedzieć, że kolega puœcił bška. Zapamiętaj to sobie! • Dobrze.... Po kilku minutach Jasio podnosi rękę. • Jasiu, co znowu chciałeœ? • Prosze pani, ten kolega co przedtem puœcił bška, znowu się zjebał!!! ************************************************************ Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następujšcej treœci: "Kochanie, wypoczywaj. Jakbyœ czegoœ potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochajšca żona". Facet pyta syna: • Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierœcionkiem? Syn na to: • Przyszedłeœ o pištej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeœ się, a gdy matka chcšc cie rozebrac œcišgała ci spodnie, powiedziałeœ: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!". *********************************************************** Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dajšc mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: • No to ile dziœ zrobił pan transakcji? • pyta sprzedawcę. • Jednš, szefie. • Co? Jednš?! Nasi sprzedawcy majš œrednio od szeœćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w cišgu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właœciwie to ile pan utargował? • Trzysta osiemdziesišt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. • Trzy... sta osiem... dziesišt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?! • No, na poczštku sprzedałem mały haczyk na ryby... • Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesišt tysięcy? • Potem przekonałem klienta żeby wzišł jeszcze œredni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wzišć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienkš, œredniš i grubš. Wdaliœmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieœcia mil na północ. W zwišzku z tym sprzedałem mu jeszcze porzšdnš wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorš, no i tak poszliœmy wybrać łódŸ motorowš. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że doœć małe aby odwieŸć łódŸ, w zwišzku z czym sprzedałem mu przyczepę. • I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?! • Nie. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby... *********************************************************** Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieć mocz do analizy. Goć się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następujšco: • Córka jest w cišży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć ************************************************************ W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka. Pocišg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho. Nagle słychac jak ktoœ dostaje w ryja. Pocišg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek. Zakonnica myœli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja. Modelka myœli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się, złapał zakonnice i dostał w ryja. Czech myœli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja. Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go pierdolnę.... ************************************************************ Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy: • Sieeeeema! Widzšc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia: • Jasiu, natychmiast podnieœ ten tornister, wyjdŸ z klasy i wejdŸ jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy Jasio ze spuszczonš głowš, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierajš się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy: • Haaaaa! K..., nie spodziewałaœ się mnie tak wczeœnie! ************************************************************

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

asiu zawsze odzywał sie brzydko i wyzywał koleżanki. Pewnego dnia zanim jeszcze Jasiu przyszedł pani mówi do dziewczynek: "jeżeli Jasiu was obrazi, lub powie coœ nieprzyzwoitego to wszystkie wyjdŸcie z sali". Po kilku minutach wpada jasiu i krzyczy: •Ej! Burdel budujš za rogiem!!! Wszystkie dziewczynki wychodzš z klasy a Jasiu na to: •Gdzie, kurwy!!!!!!!!! dopiero fundamenty kładš! ************************************************************* Wchod zi Jas do lazienki, gdzie kapie sie mamusia: Spogladajšc na jej wzgórek pyta: • Mamusiu co to jest? • Szczoteczka odpowiada mama. Jaœ na to: • Ee, tatuœ ma lepszš, bo na patyku. Mama: • a skad wiesz? Jaœ na to: • Widziałem jak tata sšsiadce zęby czyœcił. ***********************************************************

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częœciowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzš u niego na werandzie, sparaliżowany mówi: • Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteœ moim przyjacielem? • No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko! • Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małš proœbę czy przyniósłbyœ mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić. • Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień. • Dziękuje ci mój przyjacielu. Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpoœciera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targajš nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi: • Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał. • Niemożliwe! - mówi jedna. • Nieprawdopodobne! - mówi druga. • No cóż, jeœli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię. Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy... • Obie? • Tak, tak, obie! Dzięki, stary. *********************************************************** O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i slyszy: • Œpisz? • Œpie • odpowiada zaspany profesor. • A my sie kurwa jeszcze uczymy! ************************************************************ Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza: • Niech pan skoczy i odcišży samolot, uratuje pan wielu ludzi. Francuz pomyœlał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknšł "Viva la France!" i skoczył. Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyœlał, wypił całš whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknšł "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka: • Niech pan skoczy uratuje pan nas! • Nie ma mowy! • No niech pan skoczy będzie pan bohaterem... Polak pomyœlał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknšł "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojšcego obok... ************************************************************ Pijan y facet sika pod œcianš dużego domu w œrodku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrzšc się na niego mówi: •Ale bydle! Na to on: •Niech się pani nie boi, mocno go trzymam. *********************************************************** Polak,Rusek i Niemiec mówiš co kupiš żonom na gwiazdkę.Niemiec mówi: •Ja żonie kupię BMW i Mercedesa,Jak jej sie BMW nie spodoba to będzie miała Mercedesa. •Ja mojej kupię futro z norek i z szynszyli.Jak jej się z norek nie spodoba to będzie miała z szynszyli•powiedział Rusek.A Polak: •Ja mojej kupię beret i wibrator.Jak jej się beret nie spodoba to niech się pierdoli. *********************************************************** Matka miała trzy córki i, ponieważ była wœcibska, za każdym razem na œlubie prosiła każdš z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po œlubie. W liœcie było tylko jedno słowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe • satysfakcja do ostatniej kropli.". I była szczęœliwa, że córka tak wspaniale trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po œlubie. W liœcie było słowo: "Marlboro". Matka nauczona doœwiadczeniem poszukała reklamy w gazetach. Znalazła zdanie: "Marlboro • Extra Long, King Size". I znowu była szczęœliwa. Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liœcie było napisane: "British Airways". Matka przeglšdała gazety nie mogšc się doczekać poznania prawdziwej treœci listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: "British Airways • trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony. *********************************************************** NiedŸw iedŸ do zajšczka: • Idziesz na impreze? • Nie! bo zawsze po powrocie dostaje od ciebie łomot • No chodŸ! Tymrazem objecuje że nie będe cie bił. Po imprezie, zajšczek budzi się rano cały poobijany, pizda pod okiem, brak kilka zębów, łapka zwichnięta. Wkurzony idzie do niedwiedzia: • Obiecałeœ że mi nie wpierdolisz • Zajšczek obiecałem obiecałem, ale słuchaj jak było: • urżnołeœ się w cztery dupy • ja nic • zaczołeœ mnie obrażać • ja nic • zaczołeœ obrażać mojš matkę • ja dalej nic • ale gdy nasrałeœ do łóżeczka wstawiłeœ zapałki i powiedziałeœ że jeżyk też z nami œpi - niewytrzymałem! ************************************************************ W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala chate wolna przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlowali korzystajac z nieobecnosci starszych. Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu i rodzice z kwitkiem wrocili z powrotem i przylapali mlodych w lozeczku. Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie: • O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod, uwazali mnie za takiego porzadnego. A tu co? Dziewczyna sobie mysli: • Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia kurwe poznali. Ojciec sobie mysli: • Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa! A serce matki: • Jak ta szmata nogi trzyma! Przeciez mu niewygodnie! ************************************************************

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

PóŸny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatkš opiera się wygodnie jak macho i mówi: • Zrób mi na koniec laskę. Kobieta: • No co ty, daj spokój! • No zrób mi proszę! • Ale przestań • tak tutaj • bez sensu! • No dalej, zrób! I tak przekomarzajš się dobre dwadziecia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszš siostrę tej kobiety i mówi: • Ty! mu zrób tš laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gociu... tylko weŸ tš rękę z domofonu!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty: • Dostałem pištkę i w mordę! • Za co dostałe pištkę? • Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42! • A za co w mordę?! • Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7! Tata: • Przecież to jest jeden ch...! • Też tak powiedziałem!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Jedzie Jasiu chodnikiem i mówi: • Lowelku stój. PóŸniej ... • Lowelku jedŸ. Zatrzymuje się na przejœciu. Wtedy jakaœ baba słyszy jego wade wymowy. • Taki duży chłopczyk i nie umie wypowiedzieć "r". •Spierdalaj Stara Kurwo, a ty lowelku jedŸ.

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Byłem kiedyœ œwiadkiem pouczajšcego zdarzenia. Jechałem MPKiem. Ludzi dużo, wszystkie miejsca zajęte. Na jednym siedzeniu obok siebie, siedzi starsza kobieta i młodzian uczesany na "irokeza" w kurtce ze skaju, na plecach której, pędzlem i biała farbš wymalowany, widniał napis: "Pocałujcie mnie w dupę". Młodzieniec nonszalancko mamlał gumę. Ludzie niechętnie spoglšdali na "wojownika". Na jednym z przystanków do autobusu wsiadła paniusia z rozwydrzonym kilkuletnim bachorem i siatkami wyładowanymi zakupami w rękach. "Indianin" popatrzał na paniusię, wstał i grzecznie poprosił o zajęcie miejsca. Jak było do przewidzenia paniusia nie siadła, tylko posadziła obok starszej pani, swš rozpuszczonš latoroœl. Brzdšc zaczšł wiercić się, machać nogami i kopać starszš paniš po nogach. Kobieta odsuwała się, ale to nic nie pomagało, bo gówniarzowi kopanie bardzo się spodobało. Nikt nie reagował. Paniusia na zwróconš uwagę odpowiedziała, że ona wychowuje swoje dziecko bezstresowo i nie będzie mu zwracać uwagi. Przeżuwajšcy gumę młodzian z zainteresowaniem oglšdał zajœcie i na odpowiedŸ paniusi, wyjšł gumę z ust i z głoœnym klaœnięciem przykleił paniusi do czoła. W autobusie nastšpiła konsternacja, po czym rozległ się gromki œmiech. Oburzona paniusia zapytała: • Co pan sobie wyobraża?! Jak pana matka wychowała?! Na postawione pytanie, młodzian ze stoickim spokojem odpowiedział: • Bezstresowo

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Idzie ksiadz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa. Patrzy, a tam chlop cos z desek kleci. Ksiadz zagaduje: • Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymze tak ciezko pracujecie??????? • A k...., kibel nowy stawiam, bo sie stary rozjebal. • O, moj drogi!!! A nie móglbys tego tak troche owinac w bawelne? • Co mam owijac w bawelne??? Dechami opierdole naokolo i ch..!!!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Ufoludki dowiedzialy sie, że na Ziemi jest takie zwierze ktore piję wodę i daje mleko. Złapały więc krowę i zaprowadziły nad rzekę. Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten ktory doił wrzeszczy do drugiego : • Wyżej łeb! Wyżej! Bo muł bierze!!!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Mama prosi Jasia: •Jasiu masz tu masze ostatnie 50 złotych i idŸ na zakupy tylko nie wydaj wszystkiego bo musi nam wystarczyć na cały miesišc! •Dobra ,spoko•Mówi Jasio.Idzie na zakupy a na wystawie sklepu wielki miœ! •Jle kosztuje ten miœ?•pyta Jaœ •50 złotych Jasio kupił misia i poszedł do cioci pożyczyć trochę kasy,a tam Ciocia siedzi z kochankiem.Nagle wraca Wujek•mšż cioci.Ciocia wpycha do szafy kochanka,Jasia i misia. Jasio mówi do kochanka: •Kup pan misia! •Nie mam teraz czasu! •Kup pan misia bo będę krzyczał! •Dobra,Ile ten miœ? •50 zł Kochanek zapłacił,Jaœ za chwilę mówi: •Daj pan misia! •Ale przed chwilš go od ciebie kupiłem! •Daj pan misia bo będę krzyczał! Kochanek oddał misia.I znów:Kup pan misia.Daj pan misia. Wuj poszedł do pracy.Kochanek został,a Jaœ poszedł na zakupy.Wraca do domu,z pełnymi torbami zakupów kilkoma tysiakami w kieszeni i misiem pod pachš.Mama mówi: •Na pewno kradłeœ idz się wyspowiadaj! Jaœ klęka przy konfesjonale i mówi: •Ja w sprawie misia. A ksišdz: •Przecierz ci mówiłem,że nie mam pieniędzy

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Ja: • Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak. • No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz. • Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznšł orla • przyjmuje wyzwanie Ja. • A z trzema ptakami? • Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznšł orla i pucił pawia. • A z czterema ptakami, cwaniaczku? • Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznšł orla, po czym pucił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa. • A z pięcioma ptakami ? • Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznšł orla, po czym pucił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Polak, Rusek i Niemiec chcieli przejœć granicę, ale zatrzymał ich diabeł i mówi: • nie przepuszcze was, póki ktoœ nie rozœmieszy mojego konia. Wtenczas Niemiec mówi, że pójdzie pierwszy .... podchodzi do tego konia i stroi różne miny, a koń nic. Przyszedł zawiedziony .... Na to Rusek, że jemu napewno się uda. Poszedł powygłupiał się, ale i tak nie poskutkowało. No to podszedł Polak do tego konia powiedział mu coœ do ucha i koń zaczšł się œmiać .. Na to diabeł, możecie przejœć .. Przyszła pora, że chcieli wrócić przez granicę i znowu zatrzymał ich diabeł i mówi: • przepuszcze was, jeżeli ktoœ sprawi, żeby ten koń przestał się œmiać, bo od tamtej pory to tylko się œmieje. Poszli Rusek z Niemcem poœpiewali jakieœ pieœni żałobne, ale koń nadal się œmiał. Poszedł Polak chwile tam postał i koń przestał się œmiać. Wtedy diabeł wzišł Polaka i się pyta: • Polak, coœ ty temu koniowi zrobił, że najpierw zaczšł się œmiać, a teraz tak nagle przestał ??? Na to Polak: • To było bardzo proste, w pierwszš stronę powiedziałem mu, że mam większego penisa od niego .. • A w drugš ?? • Pokazałem mu.

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

• Poruczniku!! Dowiedziałem się wczoraj, że wróciliœcie do obozu pijani i na dodatek pchaliœcie taczke!! • Tak jest panie majorze! • Ja was zdegraduje! Zamknę w areszcie! I długo nie wydam żadnej przepustki!! • Tak jest panie majorze!! • I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?? • W tej taczce byl pan, panie majorze...

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Andrzej Lepper i jego kierowca jeŸdzili przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im œwinia. Nie przeżyła tego spotkania. Lepper, widzšc co się stało, kazał kierowcy iœć wytłumaczyć wszystko właœcicielowi. Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelkš wina w ręce i w poszarpanym ubraniu. • Mój Boże, co ci się stało? • pyta Lepper. • No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19•letnia córka chwile szalonej, niezapomnianej rozkoszy. • Cóżeœ ty im powiedział? • Że jestem kierowcš Andrzeja Leppera i właœnie zabiłem œwinię.

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się go pyta: • Synku co się stało? • Jechałem na rowerku i się wywróciłem. • Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko... • No, ale to był rowerek pożyczony. • I jak to się stało?? • Wjechałem na żwir i wpadłem w poœlizg. • Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru! • No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem. • Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem... Na to Jasiu zrobił wkurzonš minę i krzyczy: • Kot jest mój i będę go pierdolił kiedy mi się podoba!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy. W dowód miłoœci wytatuował sobie jej imię na przyrodzeniu z tym, że pełne imię było widoczne jedynie w stanie - nie bójmy się tego słowa - erekcji, a tak normalnie to tylko była widoczna pierwsza i ostatnia litera: W i Y. Pewnego dnia pojechał na Jamajkę. W którymœ momencie zachciało mu się siusiu. W szalecie, przy pisuarze spostrzegł, że Murzyn, który sikał obok niego, też ma wytatuowane litery W i Y. Spytał go: • Hej koleœ, to i Twoja dziewczyna ma na imię Wendy? Murzyn na to: • Nie. Ja mam wytatuowane: "Welcome to Jamaica ! Have a nice day"

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Przez cały koœciół biegnie młoda zakonnica wołajšc. •Siostro, siostro, zostałam zgwałcona. Co mam zrobić ? •Zjeœć cytrynę •I to pomoże ? •Nie, ale ten uœmieszek zniknie.

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta się ludzika: • czemu stoisz na ulicy? • jestem bardzo głodny i jestem pedałem Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta się ludzika: • czemu stoisz na ulicy? • chce mi się pić i jestem pedałem Dał mu picie i pojechał dalej. Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta: • a ty pedale czego chcesz? • prawo jazdy i dowód rejestracyjny

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

W parafii pojawił się nowy ksiadz. Proboszcz obserwował go dyskretnie, jak sprawuje sie podczas spowiedzi. Coœ jednak nie spodobało mu się i postanowił sprawie przyjrzeć bliżej. Wcisnšł się z nim do konfesjonału podczas spowiedzi, żeby lepiej móc obserwować. Po zakończonej spowiedzi poprosił go na stronę, usiadł z nim poprosił, żeby tamten posłuchał kilku rad. I proboszcz rzekł: • Patrz i spróbuj tego: usišdŸ wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach. Młody ksišdz tak też uczynił. • No i jak jest? • No nieŸle • odparł młody. • Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij jš delikatnie pocierać. Młody ksišdz tak też uczynił. • No i jak jest? • zapytał proboszcz. • No, całkiem, całkiem. • No to teraz uważaj, bo będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mnš: "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czułeœ?" Co proboszcz kazał, to młody ksišdz uczynił. • No i jak ci się to podoba? • zapytał wówczas proboszcz. • Nie... No, całkiem w porzšdku, całkiem OK... • No widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbowac w ten sposób, zamiast siedzieć okrakiem, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wołać: "No nie pierdol! Ale jaja! Gadaj co było dalej!"

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

na dzis koniec

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.