| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Ważne! Czyli -"Sentencje" Brata... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 80 |
|
Przepraszam, miałem umieścić ten temat wczoraj, jako żart. Spóźniłem się nieco. Czytajcie uważnie, sprawa jest poważna :)
Oczywiście to zaledwie niewielki ułomek z nieprzebranych stosów "sentencji" Brata:) Kto chce, niech coś doda. Bracie, jeśli to czytasz, wiesz, że nie umieszczam tego po to, by Cię ośmieszyć, ponieważ to Twoje własne słowa. A zapewne Ty sam, nigdy byś siebie nie ośmieszał ...
Bierzcie i jedzcie, ale miejcie też przy sobie coś na przeczyszczenie ;)
(w nawiasach - moje przypisy)
_____________________________________
... mam władzę nad Bogiem i to potężną władzę...
_____________________________
No bo taka już natura ludzka - jest "żmijowa" i zła,
(zestawcie sobie te dwie, powyższe sentencje...Komentarz zbędny)
______________________________
(Wszędzie schody i kłody)
hmm... faktycznie że powinni wybudowac coś dla niepełnosprawnych, ale tu podałeś mi znakomity przykład wiary - jak to ludzie lgnąc do Boga i Maryi w których wierzą pokonują przeszkody rzucone im pod nogi nawet przez kościół... To znakomite wyznanie wiary - takie schody do pokonania aby spotkać się z Jezusem...
_______________________________
poczytaj jakieś gazety kościelne aby dowiedzieć się o tym co dzieje się na świecie.
________________________________
(o cywilizacjach pozaziemskich)
Jeśli założylibyśmy że macie rację to czemu skoro na początku byli tacy mili dla nas teraz nie przyjdą do ans i nie dadzą nam tego co kiedyś naszym przodkom... czemu nie podzielą się z nami techniką???
________________________________
(wmawianie)
Ja się zgadzam z tym że czcili bogó przylatujących z nieba i że MOGŁO być to UFO. Tylkok już jak zaczynacie wmawiać mi że UFO steruje nami, stworzyło nas, kościół tuszuje to wszytsko... to to są teorie nie potwierdzone żadnymi faktami...
__________________________________________________
(taka PRAWDA niestety)
No niestety taka jest prawda - jak już mówiłem ZWYKŁY CZŁOWIEK NIE WIERZĄCY ANI W BOGA ANI W UFO po przeczytaniu naszych wywodów najpewniej nie zgodziłby się z Waszą teorią o "wielkim matactwie" bo po prostu nie macie na nią dowodów. Nie mówię, że zgodziłby się z tym że Bóg istnieje... ja też nie mam idealnych dowodów na to... Ale jeśliby się śmiał to nie śmiałby się z Boga tylko z tego, że ludzi stworzyło i od dawna kieruje UFO co jest od wieków ukrywane przez ludzi którzy działają w gigantycznym spisku jakim jest kościół. Może on nieanawidzić kościoła < ten człowiek >, obrzucać go wyzwiskami ale nigdy nie powie że UFO steruje ludźmi. Może wyśmiewać Boga i ideologię wszytskich rekligii monoteistycznych ale gdyby dowiedział się od was o tym, że ludzi stworzyło UFO to wyśmiałby to, na pewno nie mniej...
_________________________________
(?)
opieranie się na wierze czy choćby dogmatach wiary, które są potwierdzone przez historyków i kościół.
_________________________________________________
(biblia chyba nie wspaniała)
zielonoświątkowcy to "maniacy" biblijnii... wszytsko widzą pod kątem biblii i znaja ją niekiedy w dość sporych fragmentach na pamięć. Mówią cały czas o Biblii i o tym jaka ona wspaniała. Tylko ją uznają za źródło wiedzy o Bogu i wierą jej bezgranicznie...
________________________________
(katolickie podejście)
Wybacz żadnego twojego pytania nie przeczytałem :D :D :D
__________________________________________
(Możliwość logicznego wyjaśnienia nielogicznego zjawiska)
Nie jestem empirykiem - po prostu żądam dowodów ponieważ logicznie wyjaśnić się zjawisk nielogicznych nie da. Wyjątkiem jest Bóg.
_______________________________________
(ankes do powyższego?)
... troszke logiki a nie tylko zaślepienia tym w co się wierzy...
______________________________________________
(Aneks do powyższej sentencji?)
Nie mówię, że zgodziłby się z tym że Bóg istnieje... ja też nie mam idealnych dowodów na to...
______________________________________
(Eureka!)
Einstein??? Żyd??? hmm... możliwe, że jego dziadkowie byli... Ale akurat Einstein był zagorzałym katolikiem,
___________________________________
(Brat wie, które sprawy są "Boskie", nie potrzebuje potwierdzenia kościoła)
Akurat w tym wypadku nie chcę tego poruszać, bo wydaje mi się, że akurat sprawy Boskie < nie potwierdzone zresztą przez Kościół > nie powinny być rozpatrywane przez ludzi do tego nie powołanych.
_________________________________________
(czyżby przestroga przed katolicyzmem?)
mówię, żeby nie wierzyć we wszystko - szczególnie w to co macie podane na tacy a sami tego nie zwerfikujecie.
Tutaj trzeba dogłębnej analizy i kontemplacji problemu.
_____________________________________
(aneks do powyższego? Brat wie co jest głupie, nawet nie wiem jak było by to przekonujące. Wciąż mowa o katolicyźmie?)
Na koniec APELUJĘ!!! NIE DAWAJCIE SIĘ ZWIEŚC POZOROM I PODCHODŹCIE SCEPTYCZNIE DO WSYZTSKICH SPRAW JAKIE WAM DAJĄ. Z GÓRY ODTRĄCAJCIE SKOŃCZONE GŁUPOTY CHOCBY NIE WIEM JAK BYŁY PRZEKONUJĄCE.
_____________________________________________
(o wydarzeniach w medjugorie)
Logicznie rozumując, z punktu widzenia nauki, Ci ludzie nie mogli zobaczyć tego samego jeśli to nie było prawdą. I ja się w tym wypadku z nauką zgadzam - TO NA PEWNO BYŁO. A co to było, to każdy przekręci na swój sposób ( taka już natura ludzka ). Mnie wystarczy że od tego czasu wielu niewierzących dzięki temu "czemuś" zostało katolikami
________________________________________
(Brat już "nic nie uważa")
A o "światłach z ziemi" też słyszałem - chodzi tu o odzdziaływanie pola magmnetycznego ziemi na ludzkie postrzeganie. Ja w to wierzę, bo wydaje mi się to możliwe. Z pewnością jest to bardziej prawdopodobne niż UFO nad Medjugorie. Nie wiem tylko czy uskoki tektoniczne wystepuja pod Fatimą czy Medjugorie. A zresztą i tak nic nie uważam bo jak już mówiłem nie jestesmy stworzeni do tego aby badać cuda opchodzące od Boga- jakkolwiek by na to nie patrzył. :D
_________________________________
(Brat się nie zgadza. Spróbujcie znaleźć uzasadnienie)
I nie zgadzam się z Tobą że jego prawdziwa nauka została ukryta
____________________________________
(?)
Przewroty histortczne nie mają wielkiego znaczenia w naszych dyskusjach nie w historii...
____________________________________
(Wykazanie się znajomością historycznych faktów.Jak to możliwe? Tak mało księzy, a tyle ofiar?)
dlatego zawsze korzystaj ze źródeł... a nie z opracowań i domniemywań... bo wg nich kościół zabijł miliony ( nie wiem jak skoro była tak ograniczona liczba księży )
__________________________
(skazanie na banicję międzygwiezdną)
jakie zło? choćby aborcja... kościół zabija? Wyprowadźcie się z Ziemi...
______________
A jak kjuż wspominałem w innym poście jestem perfekcjonistą w osniesieniu do samego siebie.
_____________________
(wpoić i wydoić)
Patrzę przez wiarę - nic dziwnego skoro została mi ona wpojona i skoro zgodziłem się na nią.
___________________________________
(kościół mowi, że przytaczanie jego historii nie ma sensu?)
Przytacznie historii kościoła nie ma najmniejszego sensu - pisałem już o tym nieraz. Kościół cały czas o tym mówi.
_____________________________
(aneks do powyższego)
Zapomnieć jednak nie można, tego co Kościół zrobił
____________________________________
(kolejny aneks do powyższego)
nie mówię tutaj o prewrotach historycznych, które jak juz mówiłem nie mają tak wielkiego znaczenia.
__________________________
Kościół - przechował i "rozmnożył" wiedzę, ale również ją palił; pomagał biednym ale czynił wyzysk; rozwijał zycie i kształcił ludzi - wprowadzał strach; wspomagał panstwa - doprowadzał do ich upadku etc etc etc.
_______________________________________
kościół mimo błedów popełnianych zawsze był ostoją MORALNOŚCI
___________________________
(konkordatowe rządy jedyną szansą)
Nic nie przywróci 2000 lat < i więcej wliczając Religię Zydowską > doświadczeń, jeśli konkordatowe rządy upadną.
__________________________________
I chwała za to że mają(rządy konkordatowe wiele do powiedzenia). Bez nich do końca upadnie moralność i nic jej nie przywróci.
________________________________
(Brat odkrywa nasze intencje, chyba wie, w jaki sposób rozumujemy)
tylu naukowców dziś się zabija, tylu dobrych i wielkich ludzi. I teraz w obliczu tak wielkiego zła - tak przerażającego zła i obojętności ludzkiej należałoby chyba wg waszego rozumwania rozwiązać wsyztkie państwa... i wogóle kultury obalić. A najlepiej zniszczyć Ziemię...
__________________
Trzymajcie się ciepło :) Wszytskiego dobrego :) Pax Vobiscum!
_______________________________________________________________
(dyżury aptek można znaleźć w necie)
(pozdrawiam)
|
|
|
Old wchodzi zapewne z chęci rozerwania się :D
Jednak faktycznie - nie mam o czym z Tobą rozmawiać :) Może i mam ale na pewno nie na tym wątku :) No bo jesli uważasz za bufonadę stwierdzenia:
1. Autor ma prawo do interprtacji tego co napisał i to chyba on zna znaczenie swoich słów ( tym bardziej na forum )
2. Nie wszyscy od razu muszą zrozumieć to co ktoś napisał - kwestia czy zapytają o wyjasnienie czy jak ty uważajac się za wszechwiedzących zaczną "robić swoje" :D
3. Old :) O czym teraz myślę? Podstaowym zadaniem i prawem rozmowy jest zadawanie pytań jeśli się czegoś nie rozumie ( Ty niestety jeszcze tej umiejętności nie posiadłes, ale życzę powodzenia :) )
To w iście bufonalskim stylu odpowiem: nie umiem z Tobą rozmawiać, bo niestety pisanie słów to nie wszystko. Czasami trzeba też pomyśleć - szczególnie jeśli się czegoś nie rozumie :) I nie doszukiwać się wszędzie błedów :) :D Heh... ale widac jeszcze tego nie zrozumiałeś skoro uważasz moją postawę za "bufonadę" :) :D Hmm... vice versa Old, vice versa... może po łacinie zrozumiesz?
Pax :) :D
[%sig%]
|
|
|
Braciszku, wykazałem Ci, ze twoje stwierdzenia są jednoznaczne. Przykro mi, że nie wiesz co znaczy jednoznaczeniowość. Jeśli mówisz np. natura ludzka jest zła, to ja mam myśleć, ze chcesz przez to powiedzieć, iż jest dobra lub nie całkiem zła? Toż to paranoja. Jak inaczej mogę rozumieć jednoznaczeniowe zwroty jak nie zgodnie z ich znaczeniem? Jeśli mówisz: "chleb", to mam pytać Cię - co miałeś na myśli? Bracie, czy Ty aby ostatnio nie jesteś zbyt zmęczony?
Pozdrawiam
|
|
|
Old, a co oznacza jednoznaczeniowość? Wytłumacz mi :) I czy można cokolwiek nazwać jednoznacznym? I w jaki sosób?
Czy wykazywanie jednoznaczności jest równe z interpretacją czyjegoś tekstu na swój sposób?
Natura ludzka jest żmijowa i zła :D Rozum że natura ludzka jest zła, a człowiek jest dobry :D Jakieś pytania?
____________________
Instrukcja obsługi:
Old, powyższe senntencje miały na celu zapytania Ciebie i wyjaśnienie czym jest jednoznaczeniowość, a także lekkie wskazanie na to iż czegoś takiego wg mnie nie ma. Dodatkowo zadałem jedno chyba zrozumiałe pytanie do Ciebie ( drugi akapit ). Natomiast trzecie to wyjasnienie słów, które po wielokroć wyjasniałem. Chciałem wykazać iż nie należy mylić natury ludzkiej ( powołanej do dobra aczkolwiek przesyconej złem ) z człowiekiem ( dobrym aczkolwiek z naturą przesyconą złem ). Jesli chcesz koniecznie poznac bliżej moje zdanie na powyższe tematy, zadaj prosze konkretne pytania lub stwierdzenia typu: "Dlaczego uważasz tak?" "Uważam że się mylisz, bo..." itp :)
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
No coz ja na to wszystko mam jedno wytłumaczenie.......
Old dostrzegasz w wypowiedziach Brata sprzecznosci?
On poprostu ma cos z sofisty!
-tendencje do nauczania innych...
-wyciągania nielogicznych wniosków
-byc moze świadomie posługuje sie fałszywymi argumentami!
A to wszystko tylko na potrzeby dobrej dyskusji,której zreszta końca nie widze!!!
|
|
|
Martynko :D
Faktycznie ma tendencje do nauczania innych kiedy bredzą :D Ale też i w inych przypakach faktycznie też :)
Nielogiczne wnioski :D No faktycznie przejawem są sofizmu :D Ale gdzież jakiś popełniłem?
Fałszywe argumenty? Toż to sofizm właśnie :D To nielogiczny wniosek :D
Pax :D
[%sig%]
|
|
|
Nie ma Bracie w języku polskim słowa "jednoznaczeniowść", ale wiesz o co mi chodziło. O zwroty jednoznaczne. Jeśli masz obiekcje względem istnienia wyrazeń jednoznacznych - zajrzyj do słownika j.polskiego. Twoje pytanie dotyczące interpretacji jest liczeniem na totalne zamroczenie ze strony czytających Twoje niektóre teksty.
W jednym miejscu piszesz, że natura człowieka jest zła, a wdrugim, że dobra. Obecnie próbujesz pokrętnie wymigiwać się od błędu (natura zła, człowiek dobry). Ciekawi mnie dlaczego nie potrafisz przyznać się do błędu, Bracie?
Zadaję Ci więc pytanie. DLACZEGO raz piszesz, że natura człowieka jest dobra, innym zaś razem, że zła? Zauważ, że nie ma mowy tutaj o zadnej interpretacji. Zło to zło, dobro to dobro, natura to natura.
|
|
|
Irytują mie już te pierdoły w stylu:
Brat:
"wg mnei Katolicyzm XXI w. jest bardzo posunięty do przodu. Wychodzi naprzeciw nowym oczekiwaniom i spełnia je. jest wielu księzy "przedsoborowych" ale jest także wielka ilośc kapłanów młodych, świerzych, żywych, którzy pójdą dla Chrystusa w ogień i pokonają wszytko. Błędy zdarzają się wszedzie i Kościół nie jest od nich wolny. Ale obok błedów zdażają się perły... i te perły błyszczą tym jaśniej im czarniejsze są winy. A co najlepsze tych pereł jest obecnie miliardy - ukrytych, przeszłych... "
"Pójdą dla Chrystusa w ogień i pokonają wszystko" W jaki ogien ?? Jakie wsyztsko ?? Co robią?? Nie widać jakoś tych spektakularnych, heroicznych czynów !! "Perły, które błyszczą tym jaśniej im czarniejsze są winy..." - brrrrrr, żygać się chce !! Mdli mnie już od tych kanonów śliskości, pokrętnych słówek, które to niby mają uwypuklić miernotę!! Obecnie jest miliardy pereł !! Tfuu... Do jasnej cholery czy możesz przestać używać słów, które wywołują mdłości ??
|
|
|
Jeju, powyższy tekst miał być gdzie indziej, ale tutaj takze pasuje :)
|
|
|
Old prawda jest taka że jeśli rozmawiamy o człowieku, a mowa tu o moich poglądach, to nie istnieje jednoznaczność w takim przypadku.
Nie znacie mnie, mje wypowiedzi mogą się wydawać na pozró sprzeczne, tym bardziej wyrwane z wątku i kontekstu. Ale oznaką inteligencji jest chęc wyjaśnienia tego czego się nie rozumie a nie ocenianie z góry innego człowieka.
Old a co do tekstu - widac mam nature romantyka :) :D nie będ etego komentoal bo to faktycznie tekst bardziej populistyczny niż rzeczowy. Ale oddający doskonale to co chciałem przekazać. Czyli istnienie wielu wspaniałych stron w działalności Kościołów wszytkich jakie istnieją. czywiście nie zapominając o złych rzeczach.
:) Hmm... co do pytania... natura ludzka jest dobra tylko że przesiąknięta złem...
To tak jakbyś miał jedwab, unużony w błocie. Trudno jest jednoznacznie określić czy jest to dobre czy złe. Bo na pierwszy rzut oka jest złe, a na drugi jest wspaniałe. To taka alegoria Old, nie bierz znów zbyt dosłownie :) Hmm... nie wiem jakby to inaczej jeszcze wytłumaczyć. Zrozumiałęś tą przenośnię czy tłumaczyć dalej?
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Bracie, nie mów mi jak jest, bo o tym obydwaj nie możemy zapewniać. Npisz jak to jest WG. CIEBIE. Ale w tym wątku nie chodzi o to. Tutaj zawarte są JAWNE Twoje sprzeczności, o których Ty mówisz pozorne. To mnie już irytuje. Nie stać Cię na napisane: "fakt, niektóre moje wypowiedzi są w stosunku do innych moich wypowiedzi sprzeczne. To zwykła pomyłka, uważam jednak............ i tutaj wyjaśnienie - jak to wszystko wygląda wg. Ciebie. ty jednak ciągle obstajesz przy wydumanej pozornej sprzecznosci. Echh
|
|
|
Old :) właśnie nie... to co piszę jest pisane "wg mnie". Stara się pisac jak najprościej, ale doskonale rozumiem że można mnei nie ZROZUMIEĆ. Nie jestem idealny.
Problem w tym, że to Ty zarzucasz mi pozorne sprzeczności. I faktycznie - jeślibyśmy przyjęli Twoją interpretację to miałbyś pewnie rację. Z tym że nieraz mówiłem że to TWOJA, a nie moja interpretacja. Jak tutaj rozmawiać z kimś kto z góry zakłada że wie co miałem na myśli?
A wycofać się mogę ze zdania że nigdy nie było w moich wypowiedziach sprzeczności. Napiszę inaczej: w tym w co wierzę i w zasadach jakie wyzjanę nic nie jest ze sobą sprzeczne :) A w tym co napisałem mogłem sie pomylić, jak każdy.
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Brat:"Old :) właśnie nie... to co piszę jest pisane "wg mnie". Stara się pisac jak najprościej, ale doskonale rozumiem że można mnei nie ZROZUMIEĆ. Nie jestem idealny."
Tu nie chodzi o niemożnośĆ rozumienia Ciebie. Tu nie chodzi o interpretację twoich myśli, uczuć, przekonań, wierzeń. Tu chodzi o DOSŁOWNE ZNACZENIE SŁÓW, ZWROTÓW, ZDAŃ, TEKSTÓW, KTÓRYCH UŻYWASZ. nie ma mowy o żadnej interpretacji.
Brat:"Problem w tym, że to Ty zarzucasz mi pozorne sprzeczności."
Mylisz się. Ja WSKAZUJE na Twoje SPRZECZNOŚCI, nie ma mowy o pozorności. Wykazałem to w tym wątku. (Rozumiem - nie chciało Ci się przeczytać).
Brat:"I faktycznie - jeślibyśmy przyjęli Twoją interpretację to miałbyś pewnie rację."
Dosyć!!! Tfuu. NIE CHODZI O ŻADNĄ INTERPRETACJĘ!!!!!
Brat:"Jak tutaj rozmawiać z kimś kto z góry zakłada że wie co miałem na myśli?"
????????? GDZIE NAPISAŁEM, W KTÓRYM MIEJSCU TWIERDZIŁEM, ŻE WIEM CO MIAŁEŚ NA MYŚLI !!!!???? Tu chodzi o bezpośredni, zgodny ze znaczeniem - odbiór Twoich tekstów!! Nie o interpretację tego co miałeś na myśli!!
Brat:"w tym w co wierzę i w zasadach jakie wyzjanę nic nie jest ze sobą sprzeczne :) A w tym co napisałem mogłem sie pomylić, jak każdy."
No wreszcie!!!! I tak oto dobrnęliśmy do szczęśliwego końca niniejszego wątku. No, może to jeszcze nie jest zupełny koniec, bo jak narazie Brat jedynie przyznał, iż MÓGŁ się pomylić, a nie, że się pomylił. Cóż, jego postawa jest zrozumiała, nie chciało mu się bowiem przeczytać tych postów, w których bezsprzecznie wykazałem mu, że się jednak pomylił. Na to już jednak nie mam wpływu. Ile czasu potrzeba było aby niejako zmusić Brata do wycofania się z napisanego przezeń zdania, iż żadnej sprzeczności nie było i nie będzie w jego wypowiedziach ? Prawie rok, dokładniej 11 miesięcy, to chyba mało zważywszy na fakt, iż dla Brata jedynie autorytatywne są takie liczny jak miliardy, miliardy, miliony, miliony :)
Bracie, aby już zupełnie uciąć ten wątek, wyrazisz na zakończenie swoją skruchę i przyznasz, że jednak się pomyliłeś, a nie, że jedynie MOGŁEŚ się pomylić? Widzisz, znów widać sprzeczność w Twym tekście. Napisałeś, że się wycofujesz z tego Twojego buńczucznego, apriorycznego założenia o zupełnym braku sprzeczności i niemożliwości jej wystąpienia w przyszłości odnośnie Twych tekstów, a zaraz potem piszesz, że MOGŁEŚ się pomylić, nie, że się pomyliłeś, a Twoje przyzanie się do tego, iż jednak się pomyliłeś wynika przecież z Twojego wycofania się. Aby więc wszystko było już jasna - napiszesz stosowne sprostowanie ? :) Takie expose ? :)
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
To nie interpretujesz słów?
Taki przykład: "Buda u Ali jest duża." i "Ala ma kota." => i co z nich nam powstaje. W kontekście jedno było mówione o budzie a drugie o kotach Ali. No i wynika nam z tego sprzecznośc że ala ma kota i ma budę. A w budzie mieszkają przecież psy.
Hmm... trochę trywialny przykład, ale chyba w miarę oddający sytuację zaistniałą.
Bezpośredni odbiór słów pozostawionych bez kontekstu jest już sam w sobie rzeczą fatalną. Ale nawet pomijając to, jeśli widzisz gdzieś w moim rozumowaniu sprzeczność, to czy nie uważasz że wartałoby najpierw zaptać mnie o wyjaśnienie? Nigdzie w tych zdaniach w których widziałęm nie było oczywistej sprzecznośći, którą Ty mógłbyś stwierdzić w 100%. Jedno o złej naturze człowieka to przykład jak juz kiedyś napisałem trafny, ale nie trafiony. Dlaczego? Wyjaśniałem też już kiedyś.
:) Old wskazujesz? Nie zwauważyłem żadnej... a przeczytałem choć w sumie do pewnego momemntu, bo uczono mnie że dyskusja nie polega na jednostronnej ocenie, którą ty urzeczywistniasz. Sytuacja jest taka, że Ty mnie atakujesz ( możesz mówić że nie ale to jest FAKTEM ) a ja jestem postawiiony w pozycji obronnej jakobym musiał się z czegokolwiek tłumaczyć. Otóż nie. Nie musze się z niczego tłumaczyć. Mogę wyjasnić, jeśli zapytasz. Wiele wymagam?
Nie napisałeś tak zapewne, ale Twoja postawa wyraźnie wskazuje ze wiesz lepiej co oznaczają moje słowa od emnie. Tym bardziej że słowa te moga być rozumiane w rózny sposób w róznych kontekstach i tym bardziej że ani ty ani ja idealni nie jesteśmy. Gdzie tkwi więc problem? Napisałem wyżej.
Old :) przyznam ze się pomyliłem kiedy mi coś pokażesz :) Ale nie rozumiem Twojej radości, bo wychodze teraz za takiego który uważał się za nieomylnego :) Zarzucałes mi nie czytanie Twoich wypowiedzi? :D
No tak - nie powinienm tak pisac, była to moja pomyłka. Cóż w tym dziwnego? Nie ma sprzeczności w tym w co wierzę i zapewne tak chciałem to przekazać. niedoskonałość słów :) Cóż w tym dziwnego?
Nadal nie rozumiem sensu tego wątku. Nigdy nie twierdziłem że jestem nieomylny. To że nie ma sprzeczności w mojej wierze to fakt. W moich wypowiedziach czy są sprzeczności - dobre pytanie. jesli są chciałbym móc je wyjaśnić :) Ale takowych nie dostrzegłem.
Coraz mneij rozumiem sens istnienia tego tematu, chyba że za cel postawiłeś sobie napiętnowanie mnie :D Co zresztą jeśli mam być szczery mało mnie interesuje :) Pytam więc po co?
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Old Spirit Marzec jeszcze nie przeminie jak zegniesz kark przed kościołem
|
|
|
Old Spirit u brata żdzbło widzisz a belki w swoim oku nie dostrzegasz .
Brat Wiemy ,że wiara u Ciebie z serca płynie .Cierń z twoich pleców jutro rano będzie zdjęty .
|
|
|
Khan wtrącił:
"Old Spirit Marzec jeszcze nie przeminie jak zegniesz kark przed kościołem"
Wieszczysz powrót średniowiecza ?:)
Khan zagaił:
"Old Spirit u brata żdzbło widzisz a belki w swoim oku nie dostrzegasz."
Tak się składa, że to właśnie Brat używa zwrotów typu: "żadnych sprzeczności nie było i nie będzie w moich wypowiedziach". Zakłada swą ewentualną nieomylność? Ostatnio wycofał się z tego, jednak wciąż z uporem przyznaje, że sprzeczności w jego wypowiedziach są pozorne, mówi też, że wskazania na te sprzeczności są trafne, ale nie trafione. :))))))
Jestem jak najbardziej omylny, nigdy nie wypowiem zdania, iż w żadnej mojej wypowiedzi nie znajdzie się sprzeczność, itd. Mogę jedynie zapewnić, iż będę się starał.
Twój wtręt o belce w oku, Khan jest zupełnie nieadekwatny.
Brat - coś Cię uwiera w plecy? Polecam masaż. A jeśli coś w Twoich plecach tkwi, czym prędzej jakoś doczłap do telefonu i dzwoń po pogotowie.
|
|
|
1. Brat:"To nie interpretujesz słów?"
Tych, które są jednoznaczne - nie muszę.
2.Nie bajdurz Bracie o braku kontekstu, bo zwroty o których mówimy nie zmieniają kontekstu wypowiedzi z których zostały wyjęte. To stwierdzenia, które nie zmieniają ogólnego wydźwięku obszerniejszych tekstów z których pochodzą.
3. Zapytania o wyjaśnienie sprzeczności. Sprzeczność w tekstach to sprzeczność, jeśli wystepuje to w zestawieniu ze słowami: "żadnej sprzecznosci nie było i nie będzie w moich WYPOWIEDZIACH" jest wykazaniem błędnego aprioryzmu i zadufania w nieomylność, bezbłędność tekstów (jeśli o sprzeczności chodzi). Wciąż mowa o Twych tekstach, nie o Twojej osobowości, nie o Twoich poglądach, które sprzeczne być nie muszą. Każdy popełnia jednak błędy i w tekstach niemalże każdego mogą pojawić się sprzeczności. Jeszcze tego mi trzeba by pytać Cię o wyjaśnianie każdej Twojej sprzeczności. Bardzo dobrze znam doktrynę katolicką, jesli Twoje poglądy są z nią zgodne to nie musisz mi niczego w związku z tym wyjaśniać.
4. Rzekomy brak oczywistej sprzeczności w wypowiedziach Brata. Wiem, że może chciałbyś jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pozbyć się wszystkich oczywistych sprzeczności, które znajdują się w Twoich wypowiedziach, niestety, ślad pozostawiłeś. Nie tylko ja mogę to stwierdzić w 100%, może to zrobić każdy kto zapozna się z tymi Twoimi tekstami.
5. "Przykład trafny, ale nie trafiony". Bracie, daj sobie spokój. Zachowaj choć pozory, bo obnażasz w ten sposób ułomność tego co piszesz. Możesz wyjaśniać swoje intencje, możesz mówić jak to widzisz naprawdę, ale omyłka w tekście pozostanie omyłką, pogódź się z tym.
6. Brat nie zauważył ŻADNEJ sprzeczności w swoich wypowiedziach :)))) Wciąż więc podtrzymujesz swoje: "żadnej sprzeczności nie było i nie będzie w moich wypowiedziach". Bądź chociaż konsekwentny, bo nie dalej jak dwa dni temu pisałeś:"A wycofać się mogę ze zdania że nigdy nie było w moich wypowiedziach sprzeczności."
7. Przedstawienie powodów, dzięki którym Brat nie czyta w całości listów do niego skierowanych zasadza się na próbach inputowania tezy, iż dyskusja ze mną rzekomo
opiera się na jednostronnej ocenie, co jest stwierdzeniem wyjątkowo fałszywym, ponieważ w każdym wątku, w którym podjąłem się polemiki z Bratem - szeroko podchodzę do problemów, analizuję je z różnych stron, nie zawężam do jednej opcji. Nie jestem w dyskusji sztywny i dogmatyczny, czego z pewnością nie można powiedzieć o inerlokutorze Bracie :) Można więc podsumować trywialnie - przyganiał kocioł garnkowi.
8. Atakowanie Brata. Cóż, widać nie odróżniasz polemiki i krytyki od atakowania.
9. Tłumaczenia Brata. Nie musisz się tłumaczyć, ale robisz to, dokonujesz wolnego wyboru. Wyjaśniać niczego mi nie musisz, nie ma takiej potrzeby byś mi cokolwiek wyjaśniał.
10. Wymagania Brata. Bracie - naprawdę bardzo niewiele wymagasz :))
11. Moja postawa ma rzekomo "wyraźnie wskazywać", że wiem lepiej od Brata co oznaczają jego słowa. Te słowa do których się odnosiłem są oczywiste, jednoznaczne, więc nie ma potrzeby zastanawiania się w takich wypadkach co miał na myśli ich autor, ponieważ zdania te nie wzbudzaja jakiejkolwiek wątpliwości, co wynika z ich oczywistego znaczenia.
12. Brat:" wychodze teraz za takiego który uważał się za nieomylnego :)". Nie za nieomylnego w ogóle, ale w pewnych kwestiach, Twoja deklaracja jawnie to potwierdza: "żadnej sprzecznosci nie było i nie będzie w moich wypowiedziach".
13. Brat:"Zarzucałes mi nie czytanie Twoich wypowiedzi? :D". Przypominałem Tobie, iż niejednokrotnie zapewniałeś, iż niektórych nie czytasz.
14. Brat:"Nie ma sprzeczności w tym w co wierzę i zapewne tak chciałem to przekazać.". Nigdzie temu nie zaprzeczam, jednak Twoje niektóre wypowiedzi mogą potwierdzać sprzeczności Twojej wiary do czasu w którym nie napisałeś sprostowania (przykład zła/dobra natury ludzkiej). Sprostowanie jako takie skleciłeś.
15. Brat:"Nadal nie rozumiem sensu tego wątku." Błogoslawieni Ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Bracie, uwierz! ten wątek ma sens! :)
16. Brat:"Nigdy nie twierdziłem że jestem nieomylny." Stwierdziłeś odnosząc się do kwestii sprzeczności.
17. Brat:"To że nie ma sprzeczności w mojej wierze to fakt." Być może.
18. Brat:"W moich wypowiedziach czy są sprzeczności - dobre pytanie. jesli są chciałbym móc je wyjaśnić :) Ale takowych nie dostrzegłem."
Ręce i majtki opadają :( Nawet tynk okrywający beton, który zalewa Ci czerep jest chyba z tytanu.
19. Brat:"Coraz mneij rozumiem sens istnienia tego tematu, chyba że za cel postawiłeś sobie napiętnowanie mnie :D"
Zauważ, że to nie ja jestem nadwornym inkwizytorem tego forum ;) Powiedz - w jaki to niby sposób napiętnować Cie mogą Twoje własne słowa ? :)
Pozdrawiam serdecznie. Dobranoc :)
|
|
|
1. Które słowa uznac można za jednoznaczne w kontekście całej postawy życiowej człowieka?
2. Niech Ci będzie :) Aczkolwiek nie do końca się zgadzam ale po co o tym rozmawiać? Trzebaby było podawać całe wypowiedzi - wtedy cokolwiek możnaby było mówić. A co powiesz o Twoich "dopiskach" czy nie jest to interpretacja?
3. No to dobrze :) W tekstach mogę być omylny, aczkolwiek jeszcze żadnaej sprzeczności nie zobaczyłem, poza stwierdzeniem że się nie pomyliłem w tekstach :) Choć, jak już tłumaczyłem, co innego miałem na myśli co innego pisałem :) Ale tego nie udowodnię.
4. Ty tak uważasz :)
5. Nie :) Tutaj Ty nie masz racji i ttaj Ty się pomyliłeś. Pisałem o czym pisałem i nie ma tam żadnej sprzeczności. Co najwyżej niedopowiedzenie z moejj strony, brak wyjasnienia sensu moich słów, co uczyniłem po Twojej "prośbie" ( ? ) a czego Ty nie uznajesz, czego z kolei ja nie mogę pojąć => a Ty tego nie rozumiesz :) tzw błędne koło.
6. Nie twierdzę że nie było jakowejś sprzeczności :) Mówię jedynie że sprzeczności nie widziałem - niedomówienie owszem, nie sprzeczność.
7. Old - faktycznie nie ograniczasz się, ale jesteś jednostronny :) Po jednej stronie widzisz faktycznie duzo. To przypadłość coraz częstsza ( np forum racjonalistów ).
8. Tak czuję :) NIesttey tym samym sam siebie stawiasz w śmieszności :) Takie powiedzenie stare i modne wśród dzieci "kto się przezywa sam tak się nazywa" - a jaka głebia :D :D :D
9. Wiem, że wszystkim nie dogodzę, ale chciałbym być rozumienym. Przez Ciebie również :)
10. Wiem :) Szkoda tylko że niewielu tego "niewiele" czyni :)
11. Nie są oczywiste. Wymagają wyjaśnienia. Dlaczego? Bo można je źle zrozumieć, odebrać... pozorna sprzecznośc może kryć pod sobą coś innego. I tak właśnie się dzieje.
12. No właśnie dlatego się z tych słów wycofałem :) Choć podkreślam iż te słowa miały znaczyć coś zupełnie innego :) Takie się napisały i już... powinienem użyć lepszych i teraz je poprawiam :)
13. Old :D Tak wiem, ale teraz wyszło na to iż Ty niektorych moich nie doczytywałeś ;)
14. :) No cieszę się że pierwszy chyba raz nazwałes moje sprostoanie "jakim takim" :D Cokolwiek miałoby to oznaczć :) I własnie tutaj sam potwierdzaszme słowa: powinieneś zapytac mnie o wyjasnienie tych pytań... :) Lepiej póxno niż wcale...
15. Hmm :) Tylko mi nie wmawiaj że się moim wybawcą stałeś :D :D :D :D :D :D :D :D :D Hmm... :) w pewnym sensie to ma sens, bo mogę wyjaśnić to czego Ty nie pojmujesz w tym co mówię :) Hmm... no w takim znaczeniu ma on sens :)
16. Wyjaśniłem to już :)
17. :) Na pewno :)
18. :) Hmm... no bo jeśli są ( te pozorne ) to mogę je wyjasnić - i wtedy ten wątek nabiera sensu :)
19. Wszystkie słowa moga napiętnować :) Ale dopiero w odpowednim zestawieniu :) A inkwizytorem nie jesteś :)
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 80 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |