Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Biblia to starożytny brukowiec
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 141

Jezus nie został nigdy ukrzyżowany, ani też nie rozmnożył nigdy chleba i ryb, ani też nie chodził nigdy po wodzie, a te teksty napisano dla naiwnego ludu, aby nim manipulować. Jedyne, co robił Jezus, to uzdrawianie i podróże w snach. Poczęty został normalnie i uprawiał seks z kobietami. Był kolejnym wcieleniem Sokratesa, a ten wcieleniem Jozuego. 70% podań sfałszowano, żeby wbić ludziom do głowy kult ofiary i nagrody za niš, czyli zmartwychwstania, i tak przez wieki ludzie się ofiarowali na krwawych wojnach jak proste owieczki.

Bez obawy, uœwiadomisz sobie wszystko po czterdziestce, jak już będziesz miał więcej odwagi i mniej do wyboru.

Coœ mi się wydaje, że Watcher jest już po czterdziestce i jako typowy wyznawca Biblii nie lubi kobiet samodzielnych, majšcych poczucie własnej wartoœci. Lubi tylko kobiety uległe, które schlebiajš facetom i bez nich czujš się nikim. Taka postawa jest charakterystyczna dla kiepskich facetów, którzy niewiele majš do zaoferowania kobiecie ponad to, że sš samcami. A swoje braki potrafiš tylko nadrabiać minš, głupim gadaniem i poniżaniem kobiety. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tonšcy brzydko się chwyta. Brzydko się dowartoœciowujesz Watcher. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

emocje ciekawa sprawa podobno sumeryjskie żydy się zywiš złš energia wysyłana przez ludzi , tak to robiš pradawne istoty mieszkajšce m.in na księzycu .

no i nadal mój słaby umysł skałania się ku przekonaniu , że biblia to kodex zydowski z duzym wpływem humoru Disneya ( żyd i mason) , dla naiwnych gojów by ich trzymac w ryzach. Naród zydowski zawsze obok arabów należał do najbardziej satanizujacej i rozpuszczonej społecznoœci .Coœ tak jak dzisiejsze usa - mordujšcy niewinnych -''wielki wzorzec religijny i moralny ''.... Także tutaj można doœć bezobcesowo zgodzić się ze œlicznš NAtališ . Evam !

Czystej rasy Polak-katolik, czyli ten „prawdziwy”, doskonale wie, jakiej marki fotelem na kółkach jeŸdzi papież, ale nie wie, że w jego religii, pogarda kobiety ma silne umocowania doktrynalne w Piœmie œwiętym! I za stwierdzenie tego bezdyskusyjnego faktu, pani Magdalena Œroda naraziła się katolickiej trzodzie. Pewien niezrzeszony poseł, przedstawiciel œmietanki parafialnej inteligencji, poniósł do prokuratora skargę na Prawdę, która obraziła jego religijne uczucia. Niewiedza oraz ignorancja posła jest porażajšca! Ot, bidulek niezrzeszony, zapomniany, bez jakiegokolwiek znaczenia, zapragnšł nagle zaistnieć i da㠜wiatu sygnał, że w ogóle istnieje. Nawet taki Ujazdowski, poseł PiS, członek Opus Dei, zażšdał dymisji pani minister Œrody, gdyż partia Kaczyńskiego szykujšc się do przejęcia władzy i zaprowadzenia cenzury, już ćwiczy skutecznoœć zakazu wyrażania własnych opinii. Będš bronić boga Okrucieństwa, który deklarował „człowiekowi”: - Położę nieprzyjaŸń między tobš a między niewiastš, i między nasieniem twym a nasieniem jej. (Gen. 3. 15) Nie należy polemizować z prostakami wiary, którzy wyznawanego boga wykorzystujš w walce z oponentami, gdyż nie sš to ludzie czci i godnoœci, prawdy i uczciwoœci, ale cyniczni oszuœci i najemnicy, pracujšcy w celu wzbogacenia siebie, parafii i Watykanu. Raczej współczujmy ordynusom, którzy swojš leniwš myœlš nie mogš podšżyć za życiem i Prawdš, bowiem w wyniku obałamuconego sumienia i rozumu, otrzšsajš się na widok Jej blasku. Oœmieszajš siebie samych, swojš przeszłoœć i teraŸniejszoœć oraz jutrzejsze ideały. Oni głupotę uważajš za najœwiętszy sakrament, tak im drogi i œwięty. Przytułkami tradycji i zabobonów hamujšcych wszelki postęp sš œwištynie (bez wyjštku) wszystkich wyznań, a symbolem wstecznictwa – kapłan. Siła nawyków i przesšdów, pielęgnowane przez duchowieństwo, głęboko przeniknęły życie każdego społeczeństwa. Kwestia kobiety drga wszędzie, we wszystkich przejawach życia społecznego. To nie jest jakiœ oderwany problem, który da się rozwišzać niezależnie od innych zagadnień społecznych... Stary Testament powiada, że: Utworzył tedy Pan Bóg człowieka z mułu ziemi i tchnšł w oblicze jego ducha żywota, że stał się człowiek istotš żyjšcš. (Gen. 2. 7) Zesłał tedy Pan Bóg twardy sen na Adama; a gdy zasnšł, wyjšł jedno żebro i zapełnił ciałem miejsce to. I przeobraził Pan Bóg żebro, które wyjšł z Adama, w białogłowę, i przywiódł jš do Adama. Wtedy rzekł Adam: To teraz koœć z koœci moich i ciało z ciała mego; ta zwać się będzie mężynš, bo z męża jest wzięta. (Gen. 2: 21-23) Tak oto wyjaœnia Pismo œwięte powstanie kobiety... Podczas gdy dla mężczyzny-człowieka Bóg musiał szukać odpowiedniej gliny, („mułu”) aby ulepić go na swoje podobieństwo, a następnie „tchnšć” w ten „obraz” jakiegoœ „ducha bożego”, tak z kobietš, „poddanš człowiekowi”, Jahwe nie bawił się w żadne ceregiele. Wystarczyło jedno żebro „człowieka” bez dodatku „ducha œwiętego” i oto gotowa kobieta, poddana „człowiekowi”. Pismo Œwięte jednoznacznie mówi, że kobieta została stworzona i przeznaczona „na pomoc człowiekowi”. (Mężczyzna w biblii występuje jako „człowiek”!) Występujšc zdecydowanie przeciwko „objawionemu” wzorcowi moralnemu tak zwanych „chrzeœcijańskich wartoœci”, twierdzę, że kobieta jest człowiekiem! Jej pozycja oraz status, przejawiajš się już na pierwszych stronach Pisma œwiętego: „I rzekł Bóg do niewiasty: Pomnożę cierpienia twoje w twojej cišży: z boleœciš rodzić będziesz dziatki, pod mocš też będziesz męża, a on będzie panował nad tobš.” Jakiż szacunek boga do własnego dzieła! W jakiej pogardzie była kobieta u Żydów, œwiadczy prawo Mojżesza, orzekajšce, iż niewiasta, która przysięga, nie musi dochować danej obietnicy, jeżeli mšż lub ojciec tego zażšdajš. U Żydów nie wolno kobietom modlić się razem z mężczyznami. Prawem męża było przybrać w miejsce bezpłodnej żony, niewolnicę, i urodzone z ich zwišzku dziecko, uznać za prawowitego potomka. Córki jednak nie miały znaczenia i zdarzało się, że ojciec zawiedziony w nadziejach pozyskania syna, odcinał toporem główkę niemowlęciu płci żeńskiej. Płciowy „rasizm” u Żydów zawierał się nawet w przypadku wydania na œwiat dziecka. Jeżeli był to chłopiec, kobieta była uważana za „nieczystš” przez siedem dni i musiała „oczyszczać się” przez 30 dni. W przypadku urodzenia dziewczynki, pozostawała nieczystš przez czternaœcie dni, a proces oczyszczania się, wynosił dni szeœćdziesišt. Hańbš Koœcioła było uznać w oparciu o barbarzyńskie prawo żydowskie, kobietę-matkę za „nieczystš”, którš w tzw., „wywodzie” każdorazowo „oczyszczał”, gdy została skalana macierzyństwem. [1] Według żydowskich proroków, „każda niewiasta, która jest rozwišzła, jako gnój na drodze podeptana będzie.” A dla kogo one były „rozwišzłe”, jak nie dla „człowieka”?! Te naiwne brednie biblijne, majšce status „œwiętych”, były teoretycznym Ÿródłem upoœledzenia kobiety w starożytnoœci. Powiadam: teoretycznym, bowiem w rzeczywistoœci pozycja kobiety wypływała z szeregu przyczyn fizjologicznych i społecznych, o której nie będę teraz mówił. Ważnym jest w tej chwili jedynie uzasadnienie niższoœci kobiety, które stało się węgielnym kamieniem całego kodeksu życiowego, wypływajšcego z ducha Starego Testamentu, a w œlad za nim również Nowego Testamentu. A więc, jak wspomniałem, wg Pisma œw., kobieta nie posiada duszy, bo duszę otrzymał od Boga tylko Adam. [2] A kto nie posiada duszy, ten nie może być odpowiedzialny za swoje czyny i nie ma prawa do samodzielnego stanowienia o sobie. Biblijne prawodawstwo stawia kobietę w jednym rzędzie z domowymi zwierzętami, stanowišcych własnoœć mężczyzny. Dziesište przykazanie boskie brzmi: Nie pożšdaj domu bliŸniego twego – powiada Jahwe do Mojżesza – nie pożšdaj żony bliŸniego twojego, ani sługi jego, ani służebnicy, ani wołu, ani osła jego, ani niczego, co do bliŸniego jego należy. [3] Jak widać, w hierarchii wartoœci majštku męża, kobieta-żona stoi wyżej od służebnicy, wołu czy osła, ale niżej od domu. I nic dziwnego, dom był tylko jeden, żon można było mieć kilkanaœcie, a zwierzšt – setki sztuk. Przykazania IX i X dekalogu nie majš nic wspólnego z cywilizowanymi zasadami moralnymi, a nawet zwykłej przyzwoitoœci. Dlaczego Bóg-prawodawca nie zwrócił się do kobiety z zaleceniem: „Nie będziesz pożšdała cudzego męża.”? Nie zwrócił się, gdyż miał jš za nic! Kobieta-żona, jako bezduszna własnoœć mężczyzny-męża, pozbawiona była prawa dziedziczenia. Jeżeli mšż obumierał bezdzietnš żonę, wdowa stawała się prawnš własnoœciš brata zmarłego, który dziedziczył jš wraz z ziemiš i całym majštkiem. Gdy szwagier nie chciał jej pojšć za żonę, mogła wyjœć za obcego, po całym szeregu obrzydliwych ceremonii (chaluca), ale ziemia w takim razie przestawała być jej własnoœciš. Do dzisiaj utrzymało się u Żydów pojęcie nieodpowiedzialnoœci kobiety za jej czyny. Może ona bezkarnie grzeszyć w obliczu Jahwe, a za jej grzechy wobec boga odpowiada ojciec, dopóki jest pannš, a póŸniej mšż, gdy zostaje jego własnoœciš. Dokładnie tak jak obecnie wobec prawa odpowiada właœciciel psa, który kogoœ pogryzł. Na ziemi, piekło kobiet, nie miało wierniejszego sprzymierzeńca od chrzeœcijaństwa. Poczšwszy od mitu o Adamie i Ewie, wszelkie legendy oraz podania, wszystkie sentencje, w których jest mowa o kobietach, traktujš je jako Ÿródło wszelkiego zła i demoralizacji. Miłoœć kobiety i oddanie się ukochanemu, jeœli nie miało sankcji władzy państwowej lub duchownej, była poczytywane jako grzech albo przestępstwo. Nawet tak wielki poeta moralnoœci, jakim był Jezus, miłoœć kobiety nazwał grzechem. Słynne powiedzenie: „...ktokolwiek jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień”, jest z jednej strony œwiadectwem wyrozumienia, ale z drugiej, dowodem tego okropnego poglšdu na miłoœć. Do Nowego Testamentu pojęcie niższoœci i mniejszej wartoœci kobiety w stosunku do mężczyzny, przenieœli żydowscy apostołowie Jezusa. Szczególnie celował w tym dziele Paweł, który cišgle przypominał kobietom ich obowišzek poddaństwa względem mężczyzny. W liœcie do Efezjan, przypomina, że to mšż jest głowš niewiasty: - Żony niechaj będš poddane mężom swym, jako Panu. Albowiem mšż jest głowš żony, jako Chrystus jest głowš Koœcioła. on zbawicielem ciała jego. Ale jako Koœciół poddany jest Chrystusowi, tak też żony swoim mężom we wszystkim. (To samo powtarza w listach do Koryntian i Kolosan.) Z całš gwałtownoœciš występuje przeciwko ich wykształceniu: - Nie pozwalam, by przez naukę niewiasta panowała nad mężczyznš, ale chcę, by była pokorna... W pierwszym liœcie do Koryntian, stwierdza: - Żona nie ma władzy nad ciałem swoim: ale mšż. Piszšc do Kolosan, apeluje do mężatek: - Żony, bšdŸcie poddane mężom, jak to przystoi w Panu. W liœcie do Koryntian, pisze: - Każcie swym niewiastom milczeć na zebraniach wiernych, albowiem nie ma być im dozwolone, by mówiły, lecz by były uległe, jak to nakazuje prawo. - Niewiasty wasze niech milczš we zborach, albowiem nie pozwolono im, aby mówiły, ale aby poddanymi były, i jako zakon mówi. A jeœli się czego nauczyć chcš, niechże w domu mężów swych pytajš, ponieważ sromota niewiastom we zborze mówić. Natomiast Tymoteuszowi, przypomina: - Niewiasta niech się uczy w milczeniu ze wszelkim poddaństwem. Bo niewieœcie nie pozwalam nauczać, ani władzy mieć nad mężem, ale aby była w milczeniu. Bo Adam pierwszy stworzony jest, potem Ewa. I Adam nie był zwiedziony, ale niewiasta zwiedziona będšc, przestępstwa przyczynš była. - Nie pozwalam, by przez naukę niewiasta panowała nad mężczyznš, ale chcę, by była pokornš... – powiada w liœcie do Efezjan. Zresztš w drugim liœcie do Koryntian Paweł nie ukrywa, że to, co propaguje chrzeœcijaństwo, niczym zdrowym ani pożytecznym nie jest... - Bo czy my odchodzimy od zmysłów, to dla Boga: czy się miarkujemy, to dla was. Nie sš to z pewnoœciš optymistyczne deklaracje. Obecnie od zmysłów na tle kobiet odchodzi Koœciół! Kiedy zaraza chrzeœcijaństwa opanowała Europę, żydowskie pojęcia zniszczyły harmonię, jaka panowała między kobietš a mężczyznš w dumnym œwiecie pogańskim Greków, Rzymian i Germanów. Wspaniałe Safony, cudowne Fryny, poważne i szanowane matrony rzymskie, potężne germańskie i scytyjskie Amazonki, wspólnie walczšce ze swoimi mężami, niebawem zamieniły się w „nieczyste naczynia grzechu”, w niewolnice swoich mężów i panów na mocy praw przyniesionych z Palestyny w ramach „dobrej nowiny”, w rodzaju, że Ewa zjadajšc jabłko, skazała ludzkoœć na ogólnoœwiatowy i nigdy nie kończšcy się grzech. Zaiste! Skoro Jahwe chciał się zemœcić na rzymskiej Europie za gnębienie jego œwiętego ludu i zburzenie poœwięconej jego kultowi, œwištyni, to dopišł swego celu przez narzucenie zwycięzcom pojęcia grzechu pierworodnego. A jeżeli stosunki na linii mšż-żona tak zostały sponiewierane, to cóż dopiero powiedzieć o stosunku mężczyzn do kobiet?! Œw. Tomasz z Akwinu, twierdził, że kobiety rodzš się po to, aby pozostawać zawsze pod jarzmem swego pana i władcy, którego natura, dzięki przewadze jakš go obdarzyła, stworzyła do panowania. Kobietę nazywa bujnym chwastem, człowiekiem niedoskonałym, której ciało tylko dlatego wczeœniej się rozwija, gdyż ma mniej wartoœci i przyroda mniej się nim zajmuje. Należałoby przytoczyć orzeczenie soboru nicejskiego z roku 325, na którym uznano, że femina janua diaboli, via iniquitatis, scorpionis percussio, nocivum genus – (kobieta jest bramš piekieł, drogš do nieprawoœci, żšdłem skorpiona, tworem nieużytecznym). Budujšc koœcioły w okresie wczesnego chrzeœcijaństwa, brano pod uwagę pozycję i znaczenie kobiety. W większych œwištyniach stosowano troje drzwi, z których największe (œrodkowe) były przeznaczone dla duchowieństwa; dwoje pozostałych - dla mężczyzn (po prawej stronie), a dla kobiet - po lewej. Œwięty Jan Chryzostom ( ok. 354-407) w imię ewangelicznej miłoœci poniża i degraduje kobietę: -Poœród wszystkich dzikich bestii, nie ma szkodliwszej nad kobietę. Œwięty Cyprian, powiada: - Odwiedzać kobietę, jest narażać się na wszelkiego rodzaju pokusy: wszystko jest w niej tego rodzaju, że może zranić każdego, kto się zbliża do niej. Jej kształt popycha do grzechu. Z jej strony powstała koniecznoœć œmierci. Precz z tš dżumš, z tš zarazš, z tš ukrytš minš Jakież to nieporzšdki wywołujš kobiety, (...) Wszystko jest w nich złowrogie: jej przyjaŸń gubi nas. Kto się wišże z kobietš, gotuje sobie wielkie zmartwienie; kto się z niš łšczy nielegalnie, zadaje sobie ranę nieuleczalnš. Węgiel wydaje iskry; żelazo pokrywa się rdzš; żmija oddycha zarazš, a kobieta rodzi pierwszš pożšdliwoœć.” Ten œwięty mizogin wolałby „słyszeć syczenie bazyliszka”, niż œpiew i œmiech kobiet. Na skutek wpływu chrzeœcijańskich nauk na umysły oraz pojęcia moralnoœci, wynaleziono nieludzkie narzędzie tortury kobiety, pas cnoty (ceinture de chastete) zwany także „zamkiem (bastionem) cnoty”, „pasem Wenery” lub „ochronš wiernoœci”. W ten sposób mężowie zamykali dostęp do intymnych częœci ciała kobiet. Konstrukcja pasa umożliwiała jej załatwianie fizjologicznych potrzeb, ale nie pozwalała odbyć stosunku płciowego. Pas cnoty nazywano także „pasem weneckim” lub „zamkiem bergamskim”, co może sugerować, że po raz pierwszy zastosowano je w Lombardii i Wenecji. Nie brakuje opinii (Plosz i Bartels), że pas cnoty zawdzięcza swoje powstanie wyprawom krzyżowym, podczas których ich uczestnicy chcieli zapewnić sobie wiernoœć żon. W każdym bšdŸ razie jest to przerażajšcy i nieludzki symbol kultury chrzeœcijańskiej. Przez wieki rzymska uczonoœć zapisała tomy traktatów i rozpraw, uzasadniajšcych podległoœć kobiety względem mężczyzny. Zawierajšc zwišzek małżeński, niewiasta musiała œlubować “posłuszeństwo” wobec męża, poza oczywiœcie “wiernoœciš”. (Mšż nie musiał deklarować przed ołtarzem “posłuszeństwa”). Zaledwie kilkadziesišt lat temu Koœciół wycofał się cichaczem z owego “posłuszeństwa”. Ten postęp wynikał z faktu zniesienia niewolnictwa w cywilizowanych krajach, którego “posłuszeństwo” było chrzeœcijańskš pozostałoœciš. Jeszcze w XX wieku, na murze jednego z największych rzymskich koœciołów znajdowała się tablica z napisem łacińskim, zakazujšca wchodzić kobiecie do tegoż koœcioła „sub poena excomunicationis” – (pod groŸbš ekskomuniki). Zgromadzono w nim dziesištki œwiętych relikwii i właœnie z tego powodu œwištynia została zamknięta przed „tworem nieużytecznym”. Tylko jeden dzień w roku, 20 marca, koœciół stał otworem dla kobiet. Postęp cywilizacyjny zmusił w końcu œwištobliwych do odstšpienia od tego „veta” wobec kobiet. Wpływ chrzeœcijańskich doktryn był tak potężny, że kobiety same œwięcie uwierzyły w koniecznoœć swojej niewoli. I przez długie wieki przeraŸliwej ciemnoty œredniowiecznej wytworzył się zdegenerowany typ żony-niewolnicy, której życie upływało między alkierzem męża, a konfesjonałem, gdzie ksišdz utwierdzał jš w wierze, iż wiecznie musi pokutować za grzech Ewy. Dopiero wiek XIX zapoczštkował ruch wyzwoleńczy kobiet. Rozpoczšł się od wypędzenia kleru z terytorium Francji (podczas Wielkiej Rewolucji), gdyż bez tego nie mogło być swobody dla kobiet. Było to œwitanie wolnoœci. I chociaż ta cała œwięta menażeria niebawem wróciła z całym aparatem wiary i przekonań, to mimo usilnych starań, nie zdołała już odzyskać dawnych wpływów i zdusić wolnej oraz niezależnej myœli, jaka narodziła się w umysłowoœci kobiety. Ruch emancypacyjny ogarniał coraz to szersze koła oœwieconych kobiet, które skonstatowały, że wbrew Jahwe, bajkom biblijnym, naukom apostołów i ojców Koœcioła oraz encyklikom papieskim, majš takie same prawa, równego traktowania i szacunku, co jej gnębiciele. Jest jeszcze druga „odmiana” kobiet, które nie mogš pozbyć się myœlowych naleciałoœci oraz siły tradycji, na jakie złożyły się stulecia niewoli. Przez tysišce lat wmawiano kobietom, że jedynš ich cnotš jest posłuszeństwo, a jedynš wartoœciš czystoœć. To sš te, które z przerażeniem i trwogš przed blaskiem wolnoœci, cofajš się w ciemnoœci żydowskich legend, gdyż w ich atmosferze, pod czułš i troskliwš opiekš księdza, czujš się najlepiej. Sš to fanatyczne obrończynie księdza-mężczyzny i Koœcioła, który zrobił z niej swojš niewolnicę, pomiatajšc ich ludzkš godnoœciš. Jej niezrównoważony umysł nie szuka oparcia w dšżeniu do poznania Prawdy, ale martwej ciszy tysišcletniego dogmatu. One będš się trzymać do œmierci sutanny księdza i habitu wysłanników boga, zwalczajšc tych, którzy jej niosš wolnoœć. Dla nich jest wygodnie nie myœleć, a tylko słuchać tego, który wzišł na siebie obowišzek myœlenia za niš. Kobiety nie powinny mierzyć swych czynów i zamiarów klerykalnš miarš, a własnym rozumem i rozsšdkiem. Jeżeli bowiem Koœciół z takim upodobaniem tkwi w zabobonnej czci œwiętoœci celibatu, a jednoczeœnie tak lubi buszować w narzšdach rodnych kobiet, wychowywać jš i stanowić dla niej prawa oraz kanony moralne, to kobiety w ramach wzajemnoœci, powinny domagać się zniesienia celibatu, który poza tym, że deprawuje męskoœć celibariusza, niczego pozytywnego nie wnosi w ustrój klerykalny.[4] Wielki Geniusz pracowitoœci, umysłowa gwiazda wieków, Goethe, powiedział, że jego rodacy powinni oddawać się raczej hodowli Niemca-człowieka, a nie Niemca-narodowca. Stwierdził, że gdyby nie spiętrzano nadzwyczajnych przeszkód działalnoœci umysłowej, to wyniki tej pracy z ostatnich trzech stuleci, mogłyby być dokonane w cišgu trzech dziesištków lat. Ale „prawdziwym” Polakom, nafaszerowanym „wartoœciami chrzeœcijańskimi”, mało byłoby i trzech tysišcleci, aby zmienili swojš mentalnoœć oraz poglšd na wiele zagadnień. Wœród mozolnych wysiłków, aby pchnšć postępowš myœl polskš do przodu, uderzajš trafnoœciš spostrzeżenia słowa Goethe’go. W żadnym kraju, roszczšcym sobie pretensje do cywilizacji, myœl wolna, krytyczna lub badawcza, nie podlega równie zorganizowanej nagonce jak u nas; nigdzie nie wyraża się publicznie takiej pogardy dla nauki; nigdzie też stronnictwa prawicowe nie pałajš takš nienawiœciš do najmniejszych zdobyczy postępu. Gdyby ktoœ chciał sšdzić polski katolicyzm, jego zakłamanych obrońców oraz kler, którzy wykazujš zupełne zdziczenie obyczajów, musiałby o nich powiedzieć, że jest to horda, której dziedzictwem sš moce Ciemnoœci. Kobiety muszš się czuć nieœmiertelnš czšstkš Matki-Natury, która nakazuje im iœć przez życie z godnoœciš i poczuciem własnej wartoœci. To Ona, Matka-Przyroda w roli anioła stróża, postawiła nad niewiastš rozum oraz instynkt samozachowawczy, którš ujarzmił Koœciół. Chrzeœcijaństwo w swojej doktrynalnej nienawiœci do spadkobierczyń grzechu Ewy, niczym Szatan podszeptywało Ludzkoœci dziecinne filozofie, majšce rozbudzić niechęć oraz agresję wobec nich. To nikt inny, jak Koœciół, przedstawił Œmierć jako wynik pierworodnego grzechu i obcišżył jej piętnem rodzaj niewieœci. Kobieta niezależna, kierujšca się własnym rozumem i majšca swój poglšd na wiele spraw, szczególnie jš dotyczšcych, jest o wiele większš Œwiętoœciš niż ów kawałek krochmalu przechowywany w złotych cyboriach rzymskich œwištyń. Najwyższy czas, aby przepaœć, jakš na przestrzeni wieków chrzeœcijaństwo wykopało między „człowiekiem” a kobietš; między twórczym łonem a ciemnymi, prymitywnymi naukami zboczonych „mędrców” Koœcioła, zaczęto zasypywać. Wobec tajemniczej œwiadomoœci, jakiegoœ rzekomego grzechu pierworodnego, skupiam całš uwagę kobiet ku wiecznie wymawianych, a nie dla wszystkich słyszalnych słów Matki-Natury, po to, aby nasłuchiwać jej Objawienia i starać się nie tylko o to, aby według tych Objawień, pomnożyć swoje szczęœcie z racji bycia kobietš, a w sercu sumę dobra i piękna, ale aby Ludzkoœć przeklęła barbarzyństwo Koœcioła i zbudowała „Nowego Boga”, nie z odłamków naszych myœli i uczuć, ale z głosu sumienia, którym obdarowała nas Nieœmiertelna Matka-Przyroda. I nie kobiety bluŸniš przeciwko bogu, domagajšc się należnych im praw, których zostały pozbawione, ale to bóg bluŸni własnemu dziełu, które następnie skazał na niewysłowione cierpienia, upokorzenia i hańbę... Natomiast co do wpływu Koœcioła na życie społeczno-polityczne w naszym kraju, to już w roku 1966, a więc w czasach „reżimu PRL”, szwedzki dziennik “Aftonbladet” pisał o politykierstwie hierarchii z kard. Wyszyńskim na czele: -Koœciół Polski w szeregu kwestii społecznych charakteru niepolitycznego, jak np. ustawodawstwa o przerywaniu cišży, rzucał kłody pod nogi postępowi. W krajach o demokratycznym parlamentaryzmie tego rodzaju wpływy koœcielne nie mogłyby absolutnie być tolerowane. Ta opinia szwedzkiego publicysty sprzed kilkudziesięciu lat, w całej rozcišgłoœci potwierdza słowa Magdaleny Œrody. PRZYPISY: 1. Tak zwany „wywód”, czyli błogosławieństwo jakiego udzielał kobiecie ksišdz, było odpowiednikiem żydowskiego “oczyszczenia”. Koœciół za nic nie chce się do tego przyznać, utrzymujšc, że była to proœba o łaskę i błogosławieństwo boże dla matki i jej dziecka. Ale akurat właœnie chrzest spełnia te wymagania względem dziecka, a zatem „wywód” był faktycznie oczyszczeniem matki, jako “nieczystej”. 2. Chwalebny fakt miał miejsce na soborze w Macon w roku 585, na którym spierano się, czy kobieta posiada nieœmiertelnš duszę. Zgromadzenie dostojników koœcielnych, większoœciš „aż” jednego głosu sprawę rozstrzygnęło na korzyœć dewotek! 3. W katechizmie chrzeœcijańskim przykazanie to zostało rozdzielone na dwie częœci z przyczyn doktrynalnych i stanowi dwa odrębne: dziewište i dziesište. Stało się tak dlatego, że chrzeœcijaństwo wyrzuciło z dekalogu żydowskie przykazanie, które mówi: „Jam, Jehowa, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewolników”. Z powodu jego usunięcia, do kompletu, czyli dziesięciu przykazań, zabrakłoby jednego. 4. Abp Pieronek powiedział kilka dni temu, że miał siedem sióstr i dlatego „nie boi się bab”. W pełni rozumiem jego decyzję o zostaniu księdzem. BOGDAN MOTYL www.alternatywa.com [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Coœ mi się wydaje, że Watcher jest już po czterdziestce i jako typowy wyznawca Biblii nie lubi kobiet samodzielnych, majšcych poczucie własnej wartoœci." Po pięćdziesištce i znam trochę życie, kobiety o mam żonę z 10 letnim stażem w menopauzie. Owszem, zgadzam się z Gosiš, że wiele kobiet po 40-tce jest atrakcyjnych. Nie twierdzę, że każda kobieta po 40-tce to zrzęda i trzeba od takiej uciekać. Przyczyna jest prosta. W latach 60-70 zaczęto nam urabiać model kobiety na poziomie, stanowisku, niezależnej, stanowczej i wolnej. Dopiero teraz dorasta pokolenie kobiet, które uwierzyły w te rzeczy i wiele z nich płaci za te bzdury dużš cenę. Jedne z nich mšdrzejš, wychodzš drugi raz za mšż i życie nadal toczy się normalnie. Inne, w rok po drugim œlubie rozwód i o trzecim już nawet nie myœlš. Podstawš naszej cywilizacji jest rodzina! ------------------------------------------------- Czy to się komuœ podoba, czy nie, ale rodzina jest podstawš egzystencji człowieka na ziemi. Rodzina to: ojciec, matka oraz spłodzone wspólnie potomstwo, które oboje wychowujš. W dawniejszych czasach, kiedy mieszkało się w gospodarstwach, mšż z reguły pracował na roli czy w fabryce, żona wychowywała potomstwo. Dzisiaj z okazji równouprawnienia może pracować żona a mšż może wychowywać dzieci. Niestety taki schemat został nam uniemożliwiony ponieważ za pomocš banków nałożono na nas takie jarzma, że w rodzinie muszš pracować oboje rodziców a dzieci sš wychowywane przez żłobki, przedszkola albo... wychowuje je ulica. Rodzice znoszš ciężki kiereat i wielu nie wytrzymuje tego tempa. Mnożš się rozwody a te powodujš poważne zwichnięcia psychiczne dzieci, które po doroœnięciu nie sš zwykle w stanie zakładać własnej rodziny i zaprzęgać się do takiego ucišzliwego kieratu. Ostatnio Putin obwieœcił spore zapomogi dla tych, którzy decydujš się na potomstwo. Prawda jest taka, że rowinietych krajach zachodnich jest ujemny przyrost naturalny. Jest tak w niemal wszystkich państwach zachodnich, ponieważ wielu ludzi nie stać na potomstwo! Sš tacy, którzy myœlš, że ich stać, niektórzy wygrywajš walkę o przetrwanie, niektórym powodzi się lepiej ale wielu przegrywa tę walkę, kończy się wszystko rozwodem, podziałem majatku i gorzkim uczuciem, że jest sie bezwartoœciowym. Popada się w depresję. Chciwoœć banków, inspracje demoniczne całkowicie przeciwne originalnemu planu Boga dla ludzkoœci zbierajš tragiczne dla ludzkoœci żniwo. Najtragiczniejsze jest to, że niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Tymczasem prawda jest przerażajšca dla rodzaju ludzkiego. Jeszcze 20-30 lat takiego trendu i populacja zacznie się drastycznie zmniejszać. Zmniejszajšc się w postępie stałym, doprowadzi to do samozagłady rodzaju ludzkiego. Należy rozgraniczyć dwie kwestie. Samokontrola w przyroœcie naturalnym czy też wyniszczajšca rodzaj ludzki ogłupiajšca propaganda. Człowiek z zabezpieczonym bytem materiałnym zawsze chciałby mieć potomstwo i nie uważałby tego za ucišżliwe. WyobraŸmy sobie, że wygraliœmy na loterii kilka milionów dolarów. Założymy rodzinę? Będzie to nadludzkim wysiłkiem? Inaczej mówišc, władcy tego œwiata powodujš nasz byt na tyle ucišżliwym, że niewielu odważa się na posiadanie potomstwa ponieważ iloœć pracy i wysiłku w wychowanie rodziny stała się wysiłkiem ponad siły przeciętnej rodziny. Dlatego co mšdrzejsi widzš wyraŸnie atak demoniczny na rodzinę. Głupcy myœlš, ze zasady biblijne i wady mężczyzn sš głownymi problemami. Dlatego sš i pozostanš głupcami, ofiarami masowegpo prania mózgów poprzez znane syjonistyczne media. Dlatego też, ku uciesze syjonistów a zgrozie ludzi nieco myœlšcych ktoœ podał niewzykle idiotyczny tekst i zatytułował go: "Biblia to starożytny brukowiec:" Stawiajšc tym samym na rzeczywiste brukowce, Gazetę Wyborczš czy też TVP. Mšdroœć ma swoje granice ale głupota granic nie posiada.

To właœnie mšdroœć jest bez granic, a głupota ma swoje granice.

Kto wytyczyl granice glupocie ?

A kto Watcher wymyœlił ten chory, wyniszczajšcy system gospodarczy, jak nie mężczyŸni? Kto lubi wojenki? Całe szczęœcie, że jest na œwiecie trend w kierunku przejmowania władzy przez kobiety, ale ciężko będzie to wszystko zmienić. Ten system działa jeszcze siłš rozpędu, ale to równia pochyła. Chyba bez porzšdnej katastrofy niewiele da się zmienić. Jak nas mało zostanie, to dopiero kobiety zyskajš na znaczeniu. Zbyt dużo jest ludzi na œwiecie, więc przyrost ujemny to korzystny trend. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Głupota się zbiera w dużš kupę i mówi, to tu jest nasz kraj, to tutaj jest to i tamto. Wszyscy klaszczš, jedzš, się całujš, sobie winszujš. Druga głupota się zbiera w niedzielę, wszyscy się obserwujš, jak się ubrali, czy przytyli, jaki majš kolor spodni, czy idš do komunii. Trzecia głupota siedzi w parku, pije wódkę, piwo, pali skręty, słucha techno lub rapu. Czwarta głupota jeŸdzi luksusowymi samochodami z œladami po kulach. Mšdroœć sobie idzie naturalnie, swobodnie, z sercem i radoœciš, a głupoty się pytajš "Do której głupoty należysz?", na to mšdroœć "Do żadnej. Jestem z innego œwiata." Głupoty mówiš: "To jest napędzany na baterie człowiek, który ma moc od ufo." Zabijajš mšdroœć. Jej krew płynie wolno i spokojnie, jak tańczšcy duch wœród czarnej ziemi. Nic już więcej się nie wydarzyło. Głupoty wróciły do swoich siedzib. Kolejna mšdroœć się rodzi na drugim końcu miasta.

Jakie te głupoty głupie. A Natalia tak obrazowo i nastrojowo pisze, że aż http://img102.imageshack.us/img102/5445/icon381gv.gif [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Całe szczęœcie, że jest na œwiecie trend w kierunku przejmowania władzy przez kobiety, ale ciężko będzie to wszystko zmienić. Ten system działa jeszcze siłš rozpędu, ale to równia pochyła. Chyba bez porzšdnej katastrofy niewiele da się zmienić. Jak nas mało zostanie, to dopiero kobiety zyskajš na znaczeniu." Nielogiczne i prosyjonistyczne. Wystarczy wycofać wojska z Afganistanu, Iraku, Izrael i wszystkich Żydów przetransportować na Madagaskar. Do tego odmrozić wszystkie patenty na wolnš energię, samochody na wodór, i powoli zapanuje niemal raj na ziemi. Do tego nie potrzeba wojny. Wojna niczego dobrego nam nie da i jeszcze nigdy nam nie dała. Wojna to wymysł chorego, inspirowanego przez Lucypera człowieka u władzy.

Natalia D, kazdy glupi ma swoj rozum, a szczegolnie ten, co chce sprawowac wladze nad tak wielkim potencjalem ludzkim. Taki glupi czerpie wiedze od madrych i nia sie posluguje. Madry, ktory go uczyl nie ujrzy nigdy swiatla reflektorow splendoru. Z madrosci ludzi od dawna sie korzysta i dzieki temu wiadomo, jak manipulowac, zeby osiagnac zamierzony cel. Madry czlowiek, to dzisiaj jak krzak pomidora. Obrywa sie z niego owoce i sie go wyrywa, zeby zrobic miejsce dla pomidorow na drugi rok.

A co by takiego musiało się stać, żeby wprowadzono urzšdzenia wykorzystujšce wolnš energię? Przecież to by spowodowało upadek tego systemu. Komu mogłoby na tym zależeć? Chyba jednak bez katastrofy się nie obędzie. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Cokolwiek dariuszu byœmy mieli zrewolucjonizować w tym œmiesznym irracjonalnym œwiecie będzie jak wsadzenie paluch między karty domku z kart ....i to jest pozytywne bo œwiadczy o jego marnoœci. jednak dużš przeszkodš sš zniewoleni ludzie i wiadomo która grupa ludzi :)))) W starozytnych przekazach czytamy że prymitywne duchy potrzebne do stworzenia naszego ducha zapoczštkowały tzw wzorzec pan -niewolnik i reprezentowały wojowniczš istote z marsa .....byc może właœnie to sa istoty mieszkajšce po oczyszczeniu Tiamat na księzycu , terroryzujšc nas w każda pełnie , spowalniajšc ruch ziemii , stanowia o powolnoœci przemian duchowych , ewolucji duchowej etc. natomiast tajemnicze geny żydów pozwalaja na pewna kontrolę nad resztš .Specjalnie wyselekcjonowany system genotypu sprytniejszego do innych . Niestety raczej wymknšł się spod kontroli Salomona ....:))))) i zamiast straży moralnej mamy dzis roskurwionš dyktaturę poienišdza normalnie bezdomne psy z nas zrobili bezdomne psy w klatkach -skarbonkach ... ....zemsta mi się œńi ,..słodka zemsta błysku Œwiatła , Œwiatła co pali wszelkš ciemnoœć i wszelkš cyfrę . Evam !

Ziemia przejdzie burzliwe przemiany. Po przestudiowaniu zapisów Ziemi i wielu innych œwiatów uważamy, że nie da się tego uniknšć ze względu na nadmiernš polaryzację waszej planety. Ogromna liczba ludzi nie żyjšcych w miłoœci do siebie i planety, odejdzie w krótkim czasie po napromieniowaniu œwiatłem, które dotrze na Ziemię. Stanowi to element elektromagnetycznej przemiany cywilizacji. Rozpoczšł się właœnie przełom choroby, narasta goršczka. Zaczyna się scalanie wielowymiarowego jestestwa; zostanš otwarte pola energii pochodzšcej z przestrzeni kosmicznej. To co dzieje się obecnie, dotknie wszystkie kontynenty i poruszy wszystkich ludzi. Tylko niewielka garstka nie będzie musiała emigrować. Właœciwie wszyscy w jakimœ momencie zmienicie miejsce pobytu... [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dariusz "A co by takiego musiało się stać, żeby wprowadzono urzšdzenia wykorzystujšce wolnš energię? Przecież to by spowodowało upadek tego systemu. Komu mogłoby na tym zależeć? Chyba jednak bez katastrofy się nie obędzie." Nieprawda. Widziałem kilkakrotnie zupełnie wydajne, opatentowane samochpdy poruszane wodorem, czyli napedzane wodš, która jest poddawana niezwykle wydajnej elekrolizie, która w zupełnoœci wystarcza do napedu silnika. Tego rodzju patentów jest już kilkanaœcie a ja ma na kompie schemat, jak cos takiego zrobić. Patenty sš wykupione i stosowanie ich jest zamrożone. W przemyœle naftowym nie pracujš miliony ludzi a więc nie byłoby masowego bezrobocia i nie byłoby końca œwiata. Ludzie z przemysłu paliwowego pracowaliby w innych dziedzinach i to wszystko. Trzebaby przerabiać wszystkie pojazdy i silniki na wodór, wszystkie elektrownie, TIR-y i inne rzeczy tak ze ršk do pracy to raczej by brakowało. Każdy dom mógłby mieć własny agregat pradotwórczy i płacić zamiast za pršd, małe opłaty podaktowe. Problem energetyczny można rozwišzać w cišgu kilku lat. I nadal nie widzę powodów aby wywoływać wojnę œwiatowš. Dajesz sie nabierac na brednie syjonistyczne. Jakoœ podatny jesteœ na ich propagandę! :)

Bo tzw. "problem energetyczny" to fikcja. NIE MA PROBLEMU ENERETYCZNEGO! Jest tylko grupa "ludzi", która ma problem umysłowy, problem ze swoja "samo-œwiadomoœciš Ubóstwa duchowego" ..i to na ogół sš Duchowni i Nie-"Rzšdy œwiatowe" ;) Jest Nato Miast problem Struktury Społecznej. Wprowadzenie wolnej energii tak wprost, dałoby efekt odwrotny od zamierzonego. Tzn. szybko przestałabybyć Wolna. Wyłudzacz akcyzę postawić moze na wszystko, dopuki dajecie mu swš MOC.

Nie pisałem o wojnie œwiatowej Watcher, tylko o katastrofach naturalnych. A wprowadzenie wolnej energii załamałoby œwiatowy system ekonomiczny, wszystko nagle stałoby się zbyt tanie. Ja jestem oczywiœcie za upadkiem całego tego systemu. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 141
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.