| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Śmierć kliniczna... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
|
Co myślicie na temat śmierci klinicznej? Wiele się o niej słyszy...jest to podobno opuszczenie ciała przez dusze , bycie po tamtej stronie, a następnie powrót do "rzeczywistości" Ludzie, którzt przeżyli śmierć kliniczną mowią, że słyszą wrzystko co się dzieje i widzą nawet ludzi którzy siedzą nad ich ciałami opłakując ich...
Słyszałam, żę naukowcy wciąż badają to zjawisko, a mi zalerzy by wiedzieć coś więcej...proszę o wasze twierdzenia i poglądy...
PoZdRaWiAm :)
|
|
|
Wytłumaczcie mi jedno, ludzi jest coraz więcej, skąd się biorą nowe dusze, rodzą się gdzieś replikują, jakie macie zdanie na ten temat
|
|
|
Wyobraź sobie AI... że w dusza może przyjąć ciało w każdym z 4 800 000 gatunków życia jakie są w tym wszechświecie... zarówno w formie ludzkiej, zwierzęcej jak i roślinnej... że żywe istoty zamieszkują cały wszechświat z jego niezliczonym planetami i gwiazdami... i że takich wszechświatów jest niezliczona ilość... choć świat materialny stanowi zaledwie 1/4 całego stworzenia...
I to nie jest moje zdanie, tak mówią Wedy.
pozdro
|
|
|
Raf chodzi mi o twoje osobiste zdanie a nie to co piszą Wedy, ponieważ to co napisałeś jest strasznie ogólnikowe i nieścisłe "4 8000 000 gatunków życia" to chyba chodziło o Ziemię choć jestem pewny że jest ich conajmniej o jedno 0 więcej na samej Ziemi. Co do niezliczonej ilości planet i gwiazd we wszechswiecie, jednak chyba ilość planet i gwiazd jest skończona choć jakbym ją zapisał to trochę zer by wyszło, co do niezliczonych ilości wszechświatów niemam do konca wyrobionego zdania.
Czyli z tego co zrozumiałem dusze mogą tylko pochodzić z biomasy jaka znajduje się w naszym wszechświecie, ewentualnie z wszechświatów pozostałych, a wiec teoretycznie niektórzy ludzie na ziemi mogą mieć duszę która wczasniej była bulgoczącą żywą kałużą na jednej z planet z gwiazd w powiedzmy galaktyce Andromedy. Super musiała by wyglądać hipnoza regresywna u takiego gościa gdy hipnozer mówi mu jescze się nie urodziłeś jestes w poprzednim życiu co widzisz "bulbul"
|
|
|
Nie napisałem ze ilosc planet jest nieskonczona tylko ze niezliczona. Naukowcy probuja ja oszacowac ale ich szacunki przed 20 laty byly inne i za 20 lat beda inne.
Wlasciwie to dusze nie pochodza z (jak to okresliles) biomasy lecz z biomasy zbudowane sa ciala ktorych dusza uzywa niczym pojazdu.
Na hipnozie sie nie znam, ale ile juz bylo Kleopatr i Cezarow? Tylko o psach nie slychac.
Autorytet Wed uznaja setki milionow ludzi. Nikt nie potrafi ocenic kiedy powstaly i opisywaly wszechswiat kiedy w Europie jeszcze skakano po drzewach. A zdan jest tyle ilu ludzi.
|
|
|
Ja też rozmiem, że biomasa to pojazdy w których podróżują dusze, choć biomasa to złe określenie, bo z tego co wiem religie uznające reinkarnację uważają że reinkarnować można również z kamienia, może skupię się tylko na ludziach, w średniowieczu w europie mieszkało łacznie 1mln ludzi, nie wiem ile było w skali całego świata, ale pewnie nie była to liczba przekraczająca 500mln, teraz mamy ponad 6mld ludzi 12 razy więcej niż 500 lat temu, każdy ma dusze skąd się wzieły te nowe.
Ja też powiedzmy "wierzę" w reinkarnację tylko nie ścisłym wydaniu hinduskim, w ogóle nie podchodzi mi prawo karmy, prawie nie mam do czego się przyczepić w reinkarnacji jako rozwiązaniu, poza faktem skąd biorą się nowe dusze, oraz momentu wkroczenia starej duszy do następnego ciała.
Co do hipnozy to nie słyszałem o przypadkach by w hipnozie regresywnej w której pod wpływem hipnotyzera cofamy się do stanu z przed urodzenia i pamiętamy poprzednie życie, ktoś twierdził że jest Kleopatrą lub Cezarem, może chodzi Ci o seanse spirystyczne gdzie szczególnie w 19wieku i latach dwudziestych najczęściej wywoływanym duchem był Napoleon.
Ja czytałem o hipnozach gdzie ludzie dokładnie opisywali fakty i miejsca z swego poprzedniego życia, niekiedy możliwe do zweryfikowania, czytałem kiedyś o kobiecie cofniętej do poprzedniego życia która dokładnie opisywała dom znajdujący się gdzieś we Francji mieszkając w całe życie w USA po weryfikacji wydarzeń z jej życia dokładnie określono kim była w poprzednim życiu, jakąś kobietą z 19 wieku.
Widziałem też kiedyś w telewizji program polski o gościu który na oczach kamer zahipnotyzował dziadka cofną go do poprzedniego życia i dziadek z emocjami opisywał swoją śmierć jako młodego chłopca zabitego przez dzika, może to śmieszne ale nie wyglądało mi to na sfigowane. W dzieciństwie miałem czesto sen że biegnę gdzieś z grupą ludzi teraz wiem że wyglądali jakby rycerze i dostaję cios w plecy, zawsze jak się budziłem to przez jakiś czas czułem jakbym miał coś wbite w plecy.
Nie wiem co to za sen może też z mojego poprzedniego życia.
Co do Wedów zraziły mnie do nich wszelkie sekty z Guru na czele, lub mistrzem, nikt by mnie tak nie nakręcił żebym żebym za jakimś mistrzem wstąpił do jakiejś sekty.
A już tu gdzieś na forum widziałem jakieś teksty o mistrzach, odrazu mi to pachnie werbunkiem obym się mylił i nie ma tu nikogo z naganiaczy.
|
|
|
Tak ,kto daje się naciągnąć do sekty to raczej nie jest zbytinteligentnym samoświadomym człowiekiem.Bo jakim autorytetem może być dla mnie jakiś zakatarzony guru,który najczęściej jest oderwany od realji życia lub zatracił w pewnych względnościach-swe rozumienie,czy nawet kondycje psychiczną.Współczesny [europejski] guru -pierze innym i tak dość puste muzgi a częściej ograbia swych [chorych] wyznawców z wartości materialnych,-biznes na głupkach.-cze.
|
|
|
AI:
W poprzednim poście wyjasniłem że dusze "wypełniają" tą planetę i ten wszechświat w różnych formach cielesnych i transmigrują między nimi w procesie reinkarnacji. Nie ma więc kwesti "deficytu" dusz. Ziemia jest tylko nieznacznym pyłkiem na peryferiach niedużego wszechświata. A ludzi jest tam mniej niż np. szczurów.
Nie rozumiem dlaczego nie podchodzi ci prawo karmy. Jest jasne i proste. Pomyśl tylko: co posiejesz to zbierzesz.
Do opisywanych przez ciebie przypadków hipnotycznych można dorzucić jeszcze tzw. deja-vu. Jedna dziewczyna pamiętała swoje poprzednie życie. Dokładnie opisywała miejsca i osoby. Pewnego dnia zabrano ją tam i spotkała się z poprzednią rodziną. Wszystko się zgadzało - mieli dziecko które umarło itd. Niestety tamci nie chcieli o niczym słyszeć i jej znać. Miło nie było.
Twojego snu nie wyjaśnię. Może to być z poprzedniego życia, ale możliwe że jest to tylko jakiś produkt umysłu.
duch: Pierwsi chrześcijanie to też była jakaś tam pogardzana sekta, szczególnie przez tych oficjalnych "duchownych". Teraz mamy PRAWDZIWY kościół. Dlatego na żadne etykiety nie lecę.
Zauważyliście że jak jest jakaś niebezpieczna sekta to lidera nazywa się "guru"? Nie żaden "wielebny" czy "biskup", chociarz większość sekt powstaje na podłożu chrześcijańskim.
|
|
|
Raf
Widzisz dlatego we wcześniejszym poscie może zbyt humorystycznie podszedłem do faktu że możliwe jest, by jakiś człowiek mógł być jakąkolwiek istotą w poprzenim życiu
nawet kompletnie dla nas niezrozumiałą formą żyjącą na innej planecie, gdziekolwiek w kosmosie.
Spodobało mi się określenie nieduży wszechświat piszesz to tak swobodnie jakby dla ciebie była to normalna sprawa wielość wszechświatów i jeszcze do tego założenie że nasz wśród nich jest nie duży, mgłbyś napisać dlaczego nasz jest nie duży?
Co do karmy jest to zapewne wymyślone przez ludzi założenie istnienia sprawiedliwości po śmierci i sądu, wiele nie rózniące się od piekła i nieba katolickiego,
gdzie dobrzy idą do nieba żli do piekła, a w karmie dobrzy rodzą sie zdrowi piękni i bogaci a żli brzydcy z wadami i w biednych rodzinach lub niższych kastrach, dla mnie komletny bezsens w dodatku strasznie okrutny powodujący wyzbycie się wszelkiego współczucia dla innych, jak dziecko urodzi się bez rączki to oczywiście sobie na to zasłużyło bo ma złą karmę, pewnie w poprzednim życiu kradł..
Co do sekt to dla mnie PRAWDZI Kościół to też jedna wielka sekta do której formalnie nawet należę, naszczęście tylko formalnie duchowo już dawno temu sie uwolniłem.
Duch
Masz rację szczególnie jeżeli chodzi o samoświadomość, jak ktoś sam nie wie kim jest to inni mu to wmówią za niego.
|
|
|
Jak zapewne sie domyslasz informaje o wszechswiatach zaczerpnalem z Wed.
Moge jeszcze dorzucic jako ciekawostke ze wg - ze tak sie wyraze - kosmicznych standardow ludzie niewiele odstaja od zwierzat: sa slabi, delikatni, maja krotka pamiec i krotko zyja.
To ze wiesz ze ktos jest sparalizowany bo skoczyl po pijaku na glowke do plytkiej wody nie musi sprawic ze nie bedziesz mu wspolczol.
Podaj mi wiec wyjasnienie dlaczego ktos sie rodzi bez raczki.
|
|
|
Raf!! Mówiąc o wedach masz na myśli Starożytne texty napisane sanskrytem ??
|
|
|
raf,-to że rodzi się ktoś bez rączki ,może być z przyczyny [karmy].Czyli np. jeśli ktoś we wcześniejszym swym bycie [życiu] uprawiał sadyzm,to może teraz w tym życiu paść ofiarą sadyzmu.Jeśli kto wcześniej żyjąc -naśmiewał się z kalekich,to teraz sam musi przejść to doświadczenie .Czyli tzw. prawo karmy działa na zasadzie wzajemnych powiązań między kolejnymi wcieleniami -tej samej duszy.Sama natomiast dusza jest najwyższym indywiduum wyseparowanej inteligencji i w prawach karmy jest coraz bogatsza w doświadczenia.Kiedy w kolejnych wcieleniach owa inteligencja [człowiek] nie wpadnie w to co jest nie etyczne bądż złe,to przestaje się odradzać w kolejnym człowieku by przejść do lepszego bytowania -[wyższego poziomu] ,które w niektórych religjach jest zwane niebem.Samoświadomość w swym rozwoju ,zawsze dąży do doskonałości.cze.
|
|
|
Assault: niestety nie czytałem.
Duch: Zasadniczo się z tobą zgadzam. AI jednak nie akceptuje prawa karmy. Liczę więc na dobre wyjaśnienie z jego strony.
|
|
|
Prawo karmy ma wiele nieścisłości, może na początek napiszę co wiem karmie, bo może jest to całkiem coś innego niż mi się zdaje. Prawo karmy zakłada, że kto jak czynił w tym życiu tak mu bedzie czynione w następnym, czyli tak jak pisał duch o sadystach, ale nie uzyskałem od Raf odpowiedzi co z faktem, że ludzi jest coraz więcej czyli albo "rodzą się nowe dusze" albo pochodzą od nie ludzi (zwierząt innych bytów, cywilizacji kosmicznych inne ..), zakładając, że prawo karmy odnosi sie do wszystkich to nie wiem jak ma być zapewnione dla kogoś kogo dusza pochodzi od krowy, co ona mogła komuś zrobić tak by teraz człowiekowi z duszą krowy to odpłacić,
nie wspomnę juz o zastosowaniu prawa karmy dla istoty stojącej wyzej od człowieka, którą zdegradowano jak u niej zastosowac prawo karmy.
Inna sprawa jeżeli tak jak pisał Duch ktoś uprawiał sadyzm w tym życiu, to za karę w następnym padnie ofiarą sadyzmu, czyli że w następnym życiu musi w jakis sposób dojść do takiej sytuacji, by ta osoba padała ofiarą sadyzmu czyli, że nie ma wpływu na wydarzenia, jezeli nie ma wpływu na wydarzenia w przyszłym życiu to można założyć, że nie miała wpływu na wydażenia też i w tym życiu czyli że uczynił coś sadystycznego teraz, czyli nie ma wolnej woli.
Ostatnia sprawa kwestia samego osądzenia, tylko tu juz mogę się trochę mylić czy chodzi o karmę: kiedyś miałem chwile słabości i dałem sobie wcisnąc na ulicy książke hare krisna, z tego co pamietam było tam opisane że po śmierci staniemy przed jakimś z pół bogów, jest tam fajny obrazek gościu w okularkach i garniturze stoi przed potęznym złym pięcio ręcznym bogiem, który ma go sądzić, już to widzę jak po śmierci jakaś babcia która o krisna i buddyzmie nic nie słyszała i staje przed czyms takim, to by chyba drugi raz umarła ze strachu nim ten by się odezwał,
podsumowując wątpie by śmierci było coś takiego jak sąd borzy, prawo karmy czy inne sądy, to jak żyjemy jest naszą prywatną sprawą i nikt nas z tego nie będzie rozliczał to jest moja opinia.
|
|
|
Nie , prawo karmy działa TU i TERAZ i jest zwykłym prawem przyczyny i skutku.
|
|
|
Winter mógłbyś z dwa zdania więcej napisać bo coś nie jarzę.
|
|
|
Twoje pytanie o "deficyt dusz" pochodzi z obserwacji że przybywa na Ziemi ludzi. Moja odpowiedź jest taka, że wśród wszystkich dusz na tej planecie, te dusze które mają ciała ludzkie stanowią znikomy ułamek, a wszystkie dusze tej planety są znikomym ułamkiem dusz tego wszechświata, który zresztą nie jest jedyny. Krótko mówiąc obserwujesz znikomy obszar. Opuszczając ciało wcale nie musisz następnym razem dostać ciała ludzkiego i nie musisz urodzić się na tej planecie. Dotyczy to wszystkich.
Nie mogę do końca zrozumieć tego co piszesz o karmie - trochę jaśniej proszę.
Twoją opinię o odpowiedzialności (czyli że nie istnieje) podziela coraz więcej osób i w ten sposób żyje. I to się odczuwa :-/
|
|
|
Raf ja nic nie napisałem o odpowiedzialności, według mnie jestem człowiekiem odpowiedzialnym, i uważam, że nie jest mi do tego potrzebny straszak w postaciu sądu po śmierci za złe uczynki Św Piotra czy Brachtamataputy czy innego Visny, co do duszy to w kólko piszesz że jest nas ułamek, ja sie z tobą zgadzam ale własnie mnie interesuje ten ułamek, może inaczej odpowiedz mi na pytanie czy człowiek moze mieć duszę która wczesniej była inną istotą nie ludzką, a jezeli może to jak wygląda prawo karmy w takim przypadku, i moze ktos mi wytłumaczy co to jest to prawo karmy bo ja go chyba tez nie rozumiem
|
|
|
Myślisz że jesteś swoim ciałem i masz w sobie ludzką duszę, która pójdzie gdzieś po twojej śmierci. Zgadza się?
Ale to nie będzie twoja śmierć tylko twojego ciała. To ty jesteś duszą i masz ludzkie ciało.
Wszystkie dusze są takie same i będąc uwięzione w kole narodzin i śmierci przechodzą z jednego ciała do drugiego, naogół się z nim utożsamiając. Otrzymanie ciała ludzkiego jest dużą rzadkością. I tylko w takim ciele świadomość jest na tyle rozwinięta aby móc zadać sobie pytanie: kim jestem? co ja tu robię? i zacząć coś działać w tym temacie. Zwierzęta takich dylematów nie mają. Niestety jak się przyjrzeć ludziom to interesują ich zasadniczo tylko uciechy zmysłowe i niewiele ponadto. Dlatego upadają w niższe formy życia gdzie mogą dalej robić to co lubią najbardziej i nie muszą się przejmować niczym innym. W czasie tej wędrówki dusza doświadcza przyjemności i cierpienia stosownie do swoich uczynków z przeszłości i szykuje sobie przyszłe szczęście i nieszczęście zgodnie z tym co robi teraz. Mnie się podoba taka definicja karmy: Co posiejesz to zbierzesz.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |