| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Dobro | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
|
Oczywiście pomijam fakt oczywisty ; )
Dobrzy to :
Leto , Winter , Chaos Theory ( C.T. )
Źli to :
leftfield , chłopak alfy , alfa , kobra , Anka , eva
Ale nie o tym chciałem mówić, a o tym :
Podczas medytacji rozważałem taką oto kwestię : Czy dobro jest dobrem , gdyż czyni je Bóg ( czysto teoretyczny , katolicki ) , czy dobro jest dobrem niezależnie od czynów Boga ?
|
|
|
Zgadzam się z tobą w pełni. Dobro i zło są jednym. Tak jak przeciwieństwa są jednym. Różnica leży w natężeniu. Przeciwności są tym samym. Ruch wahadła w lewo jest jednoznaczny ruchowi w prawo , rytm dązy do wyrównania. Tak jak woda wpływa i wypływa. Dobro jest złem , a zło dobrem.
|
|
|
Zgadza się. Nie ma bezwzględnego dobra i bezwzględnego zła.
|
|
|
Bezwzględne dobro jest bezwzględnym złem. Przeciwności są JEDNYM. B łatwo popaść z miłości w nienawiść. Podstawą jest silne uczucie - miłość lub nienawiść to opcje...
|
|
|
Tylko ze milosc-nienawisc,radosc-smutek itp to uczucia i kierowane sa tak zwanym
mechanizmem popendowo emocjonalnym te ceche nazywamy biegunowoscia i moga zachodzic stany posrednie.ALE dobro-zlo to nie uczucia tylko cechy i tu biegunowosc jest stanem patologicznym.(wyjatkiem jest okres dojzewania)
|
|
|
Dla mnie wszelkie stany skrajne (biegunowe) są patologiami... Ja zresztą zawsze byłem zwolennikiem równowagi. Choć nie ukrywam, że chaos też jest pociagający.....
|
|
|
I to bardzo pociagajacy:) Teoria chaosu jest fascynujaca Ale biegunowosc to absolutnie zaden chaos tylko takie skrajne wachadelkoz mala sila trwalosci
|
|
|
Owszem. :) Dlatego nie wkładam chaosu i biegunowości do jednego koszyka - a jedynie stawiam je razem w opozycji do równowagi....
No i myślałem o innym chaosie. Z psychologicznego punktu widzenia.... Nie masz wrażenia, że są ludzie "naznaczeni piętnem chaosu" ? Gdy ich zycie zaczyna być zbyt ułożone, zbyt zrównoważone - sami zaczynają destabilizować system...
|
|
|
I jest prawie jak odruch bezwarunkowy, czyli niezalezne od woli bo podswiadomoscia kierowane i tu chyba pole do popisu dla psychoanalitykow znalesc ukryta przyszyne destabilizacji.Ja to jestem np super nato przykladem POz Robert (eva) (musze sie na nowo zalogowac)
|
|
|
Znak o którym wspomniałeś ,ja rozumiałem i nadal rozumiem jako przedstawienie graficzne] -wiru energii na który się składa energia żeńska i męska,-co jest obrazem rozwoju form żywych i ezoterycznych w świecie materii i ducha,wzajemnej harmonii i twórczego współistnienia,-pozdrówka .
|
|
|
duch: Dokładnie tak. To tylko utwierdza nas w tym, że dobro nie może istnieć bez zła i odwrotnie. A nawet jeśli w jakiejś wypaczonej sytuacji uda się wyekstrahować czyste zło lub dobro - to samo w sobie będzie maksymalnie szkodliwą skrajnością. Będąc w równowadze, wspierają się, wzajemnie stymulując. Bynajmniej się nie znoszą, tworząc szarości !!
|
|
|
Skrajnośći to wspaniała rzecz , nie jest to jednak chos. Zarówno mogą być uporządkowne , jak i chaotyczne , forma występowania nie świadczy o intesnywności.
Równowaga calkowita jest celem do osiągnięcia i oznacza trwanie , boski stan. Taki stan umysłu jest celem praktyk duchowych buddyzmu , okultyzmu współczesnego jak i średniowiecznego , jogi. Joga to Czitta ( umysł ) Writti ( wiry ) Niroda ( umysł ) - Opanowanie wirów umysłu tj. opanowanie umysłu i myśli. Jest to przebywanie poza dobrem i złem , poza karmą i darmą, ying i yang. Znajdujący się w tym punkcie nie jest ani pod wpływem zła , ani pod wpływem dobra. Nie musi się więc już inkarnować , staje się bogiem.
Znajdowanie się w dokładnie w tym punkcie jest stanem odmiennym od wszystkich innych , gdyż natężenia w stronę prawą , bądź lewą nie kończą się , a stan pośrodku jest stanem ideaslnym. To , co nie istnieje , jest idealne. Zamarnięty na północy nie porusza się ani w lewo ani w prawo - człowiek po osiągnięciu Samadhi...
|
|
|
Ciekawe teorie - szkoda, że absurdalne. :))
Bóg nikogo nie zabił - oprócz tysięcy ludzi z plemion przeciwnych Dawidowi. I zabił ich OSOBIŚCIE - proszą Dawida, by chwilę poczekał na wzgórzu.
Słowa "przepraszam", "wybacz mi"... Są beznadziejne i puste. Tak, jak to robi KK - najpierw nurzał się we krwi, a potem papież wykrztusił "Przepraszam !" - i wszystko jest cacy ?
Bóg kocha swego buntownika, niezależnie od tego kim się stał ? Ależ to piękne ! Znaczy się, że matka Teresa z Kalkuty będzie w niebie siedzieć obok wielokrotnego mordercy, który się nawrócił w ostatnich chwilach swego dożywocia ? Piękne... To ja już wolę raj, gdzie jest lepsza weryfikacja petentów.
Bóg jest kwintesencją dobra (Yang), a Szatan zła (Yin) - z tym się zgadzam bez zastrzeżeń. Szczególnie, że idealnie odzwierciedla moją filozofię. Innymi słowy: Bóg nie może istnieć bez Szatana i odwrotnie. To stąd ten chiński znaczek ma kropki innego koloru - oznaczają one, że nie może istnieć coś w formie idealnie czystej. Zaś falista granica mięcy kolorami oznacza, że dobro i zło się przenika, że nie można jednoznacznie stwierdzić, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. No i najważniejszym wnioskiem jest to, że NAJWYŻSZĄ wartością jest RÓWNOWAGA między złem i dobrem. I do tego trzeba dążyć. Żeby zaakceptować swoje zło i uświadomić swoje dobro. Podążanie ścieżką prowadzącą do jednego z nich jest katastrofalne. I to niezależnie od tego, do którego się podąża....
Tak Leto masz w pełni rację. KK omawia poszczególne kwestie i ja nieraz omawaiłem je również. Z braku mojego cennego czasu napisze jedynie - poczytaj wątki wcześniejsze.
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Chyba rzeczywiście jestem ciemna masa - znów ani w ząb nie czaję, po diabła przytaczasz CAŁĄ moją wypowiedź (chyba wszyscy ją czytali ?), a do tego dokładając komentarz pasujący jak świnia do karocy...? :(((
|
|
|
:) Leto... alez Ty jesteś niedomyślny :) Przytoczyłem abyś łatwiej domyślił się do czego chcę abyś odniusł moje słowa, które mówią że odpoweidzi na powyższe zadane przez Ciebie pytania są już napisane na watkach wcześniejszych :)
Nie piszę chyba aż tak niezrozumiale :)
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Czy Leto doczytał to, na co wskazywał mu Brat? Bracie, czy będziesz tak katolicko miły i wstukasz odnośniki do wątków o których wspominałeś?
Winter, przedstawiałem już Bratu moje widzenie "dobra" i "zła". To jedynie nazwy, nadane przez ograniczony niewiedzą umysł człowieka, lecz ta "umowność" jak dotąd dosyć karkołomnie, ale po części spełnia swoje zadanie.
|
|
|
bardzo istotne jest zrozumienie tego że dobro ma swoje żródlo w bogu.
|
|
|
bóg jest absolutny i jego cechy są również absolutne tak wiec dobro jest z natury boskie i niezniszczalne
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |