Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dobro
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81

Oczywiście pomijam fakt oczywisty ; ) Dobrzy to : Leto , Winter , Chaos Theory ( C.T. ) Źli to : leftfield , chłopak alfy , alfa , kobra , Anka , eva Ale nie o tym chciałem mówić, a o tym : Podczas medytacji rozważałem taką oto kwestię : Czy dobro jest dobrem , gdyż czyni je Bóg ( czysto teoretyczny , katolicki ) , czy dobro jest dobrem niezależnie od czynów Boga ?

Zgadzam się z tobą w pełni. Dobro i zło są jednym. Tak jak przeciwieństwa są jednym. Różnica leży w natężeniu. Przeciwności są tym samym. Ruch wahadła w lewo jest jednoznaczny ruchowi w prawo , rytm dązy do wyrównania. Tak jak woda wpływa i wypływa. Dobro jest złem , a zło dobrem.

Zgadza się. Nie ma bezwzględnego dobra i bezwzględnego zła.

Bezwzględne dobro jest bezwzględnym złem. Przeciwności są JEDNYM. B łatwo popaść z miłości w nienawiść. Podstawą jest silne uczucie - miłość lub nienawiść to opcje...

Cholera... Jakbym słyszał siebie, tak z 10 lat temu...

Tylko ze milosc-nienawisc,radosc-smutek itp to uczucia i kierowane sa tak zwanym mechanizmem popendowo emocjonalnym te ceche nazywamy biegunowoscia i moga zachodzic stany posrednie.ALE dobro-zlo to nie uczucia tylko cechy i tu biegunowosc jest stanem patologicznym.(wyjatkiem jest okres dojzewania)

Dla mnie wszelkie stany skrajne (biegunowe) są patologiami... Ja zresztą zawsze byłem zwolennikiem równowagi. Choć nie ukrywam, że chaos też jest pociagający.....

I to bardzo pociagajacy:) Teoria chaosu jest fascynujaca Ale biegunowosc to absolutnie zaden chaos tylko takie skrajne wachadelkoz mala sila trwalosci

Owszem. :) Dlatego nie wkładam chaosu i biegunowości do jednego koszyka - a jedynie stawiam je razem w opozycji do równowagi.... No i myślałem o innym chaosie. Z psychologicznego punktu widzenia.... Nie masz wrażenia, że są ludzie "naznaczeni piętnem chaosu" ? Gdy ich zycie zaczyna być zbyt ułożone, zbyt zrównoważone - sami zaczynają destabilizować system...

I jest prawie jak odruch bezwarunkowy, czyli niezalezne od woli bo podswiadomoscia kierowane i tu chyba pole do popisu dla psychoanalitykow znalesc ukryta przyszyne destabilizacji.Ja to jestem np super nato przykladem POz Robert (eva) (musze sie na nowo zalogowac)

Znak o którym wspomniałeś ,ja rozumiałem i nadal rozumiem jako przedstawienie graficzne] -wiru energii na który się składa energia żeńska i męska,-co jest obrazem rozwoju form żywych i ezoterycznych w świecie materii i ducha,wzajemnej harmonii i twórczego współistnienia,-pozdrówka .

duch: Dokładnie tak. To tylko utwierdza nas w tym, że dobro nie może istnieć bez zła i odwrotnie. A nawet jeśli w jakiejś wypaczonej sytuacji uda się wyekstrahować czyste zło lub dobro - to samo w sobie będzie maksymalnie szkodliwą skrajnością. Będąc w równowadze, wspierają się, wzajemnie stymulując. Bynajmniej się nie znoszą, tworząc szarości !!

Skrajnośći to wspaniała rzecz , nie jest to jednak chos. Zarówno mogą być uporządkowne , jak i chaotyczne , forma występowania nie świadczy o intesnywności. Równowaga calkowita jest celem do osiągnięcia i oznacza trwanie , boski stan. Taki stan umysłu jest celem praktyk duchowych buddyzmu , okultyzmu współczesnego jak i średniowiecznego , jogi. Joga to Czitta ( umysł ) Writti ( wiry ) Niroda ( umysł ) - Opanowanie wirów umysłu tj. opanowanie umysłu i myśli. Jest to przebywanie poza dobrem i złem , poza karmą i darmą, ying i yang. Znajdujący się w tym punkcie nie jest ani pod wpływem zła , ani pod wpływem dobra. Nie musi się więc już inkarnować , staje się bogiem. Znajdowanie się w dokładnie w tym punkcie jest stanem odmiennym od wszystkich innych , gdyż natężenia w stronę prawą , bądź lewą nie kończą się , a stan pośrodku jest stanem ideaslnym. To , co nie istnieje , jest idealne. Zamarnięty na północy nie porusza się ani w lewo ani w prawo - człowiek po osiągnięciu Samadhi...

Ciekawe teorie - szkoda, że absurdalne. :)) Bóg nikogo nie zabił - oprócz tysięcy ludzi z plemion przeciwnych Dawidowi. I zabił ich OSOBIŚCIE - proszą Dawida, by chwilę poczekał na wzgórzu. Słowa "przepraszam", "wybacz mi"... Są beznadziejne i puste. Tak, jak to robi KK - najpierw nurzał się we krwi, a potem papież wykrztusił "Przepraszam !" - i wszystko jest cacy ? Bóg kocha swego buntownika, niezależnie od tego kim się stał ? Ależ to piękne ! Znaczy się, że matka Teresa z Kalkuty będzie w niebie siedzieć obok wielokrotnego mordercy, który się nawrócił w ostatnich chwilach swego dożywocia ? Piękne... To ja już wolę raj, gdzie jest lepsza weryfikacja petentów. Bóg jest kwintesencją dobra (Yang), a Szatan zła (Yin) - z tym się zgadzam bez zastrzeżeń. Szczególnie, że idealnie odzwierciedla moją filozofię. Innymi słowy: Bóg nie może istnieć bez Szatana i odwrotnie. To stąd ten chiński znaczek ma kropki innego koloru - oznaczają one, że nie może istnieć coś w formie idealnie czystej. Zaś falista granica mięcy kolorami oznacza, że dobro i zło się przenika, że nie można jednoznacznie stwierdzić, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. No i najważniejszym wnioskiem jest to, że NAJWYŻSZĄ wartością jest RÓWNOWAGA między złem i dobrem. I do tego trzeba dążyć. Żeby zaakceptować swoje zło i uświadomić swoje dobro. Podążanie ścieżką prowadzącą do jednego z nich jest katastrofalne. I to niezależnie od tego, do którego się podąża.... Tak Leto masz w pełni rację. KK omawia poszczególne kwestie i ja nieraz omawaiłem je również. Z braku mojego cennego czasu napisze jedynie - poczytaj wątki wcześniejsze. Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Chyba rzeczywiście jestem ciemna masa - znów ani w ząb nie czaję, po diabła przytaczasz CAŁĄ moją wypowiedź (chyba wszyscy ją czytali ?), a do tego dokładając komentarz pasujący jak świnia do karocy...? :(((

:) Leto... alez Ty jesteś niedomyślny :) Przytoczyłem abyś łatwiej domyślił się do czego chcę abyś odniusł moje słowa, które mówią że odpoweidzi na powyższe zadane przez Ciebie pytania są już napisane na watkach wcześniejszych :) Nie piszę chyba aż tak niezrozumiale :) Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Proponuję, aby Brat i Old pogadali o "dobru". :D

Czy Leto doczytał to, na co wskazywał mu Brat? Bracie, czy będziesz tak katolicko miły i wstukasz odnośniki do wątków o których wspominałeś? Winter, przedstawiałem już Bratu moje widzenie "dobra" i "zła". To jedynie nazwy, nadane przez ograniczony niewiedzą umysł człowieka, lecz ta "umowność" jak dotąd dosyć karkołomnie, ale po części spełnia swoje zadanie.

bardzo istotne jest zrozumienie tego że dobro ma swoje żródlo w bogu.

bóg jest absolutny i jego cechy są również absolutne tak wiec dobro jest z natury boskie i niezniszczalne

Bóg jest fikcyjnym bytem, i tak samo dobro jest fikcyjne.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.