| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kręgi w zbożu tworzy pewien rodzaj grzyba? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
|
Podobno ostatnio na Discovery nawet było to wyjanione.
Jest też opis powstawania takich kręgów np jeden czarci kršg we Francji spowodowany przez grzyba Clitocybe geotropa ma rednice około pół mili (600 m). Ten kršg ma około 700 lat.
http://herbarium.usu.edu/fungi/FunFacts/Polish/ringsfctPL.htm
Kto tu gadał o jakim UFO buhahaha lepszej bzdury nie słyszałem.
|
|
|
Ci circlemakerzy kpią sobie z badaczy kręgów, ale oczywiście wielu kręgów nie da się wyjaśnić tylko ich działalnością.
Sami circlemakerzy opowiadają jak nieraz w nocy widzieli obiekty w kształcie dysku lub cygara wiszące nad nimi, mówią też o skupionych światłach, które rozbłyskiwały dosłownie obok nich, gdy robili kręgi.
Ostatnio nawet zwolennicy UFO, sami kwestionują autentyczność wielu kręgów, które badają, stwierdzając że zostały wykonane przez ludzi.
W tych tzw. autentycznych kręgach łodygi zboża mają zniekształcone kolanka i właśnie w tych miejscach następują zgięcia. Zboże nie jest więc położone pod wpływem wygniatania.
Oglądałem kiedyś na Discovery program, w którym circlemakerzy próbowali zrobić kręgi, które miałyby wszystkie cechy tych zrobionych przez UFO (?). Używali przy tym promienników mikrofal, aby uzyskać odpowiednie zniekształcenia łodyg zboża, robili detonacje, aby rozpylić metaliczne mikrogranulki, itd.
Odnieśli sukces połowiczny, niektóre cechy udało im się zasymulować lepiej lub gorzej, ale to wszystko trwało bardzo długo - noc była za krótka.
Nieraz pola są monitorowane całą dobę i udaje się zarejestrować jakieś kule światła nad nimi, a rano są na nich kręgi. Kręgi te powstają bardzo szybko - podawałem już przykład farmera i jego wizyt co pół godziny na polu.
A więc wszystkich kręgów nie da się wyjaśnić działalnością desko-sznurkowych kręgorobów.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Znalazłem bardzo ciekawą relację z Wylatowa.
To o wiele lepsze niż suche fakty.
Oto ta soczysta relacja:
Rok 2000 stał się przełomowym w historii małej wsi Wylatowo. Wcześniej wioska mało znana, a już w lipcu 2000 roku setki ludzi odwiedzało tą miejscowość.
A stało się to, dzięki powstałym w nocy z 20 na 21 lipca pięknym znakom na polach. Tejże nocy około godziny drugiej jeden z mieszkańców, oglądał program telewizyjny nadawany z anteny satelitarnej. I z nie wyjaśnionych przyczyn nagle nadawane programy w telewizorze zostały pozbawione dźwięku. Również tej samej nocy niesamowita jasność obudziła mieszkankę Wylatowa.
21 lipca wybuchła sensacja, kiedy odkryto na polach użytkowanych przez rodziny Filipczaków i Sucholasów piękne, niesamowite Znaki. Na polu dzierżawionym przez Tadeusza Filipczaka powstały cztery okręgi połączone ze sobą korytarzem o szerokości ok. jednego metra w postaci Krzyża Celtyckiego. Na sąsiednim polu u państwa Sucholasów powstał okrąg o średnicy ok. 20m. Widok kręgów był nie do opisania, dokładność, wielkie rozmiary, źdźbła pszenicy nie były złamane, tylko jak rurka były zgięte. Kiedy było można obejrzeć piktogramy z wysięgnika to widok był jeszcze piękniejszy,światło Słońca po prostu jak na płycie kompaktowej niesamowicie się mieniło. Zjawiska jakie towarzyszyły przy kręgach były naprawdę zagadkowe i dziwne. Osoby będące w pobliżu kręgów na swoich telefonach komórkowych nie miały zasięgu, odnotowano również przypadek rozładowania akumulatora samochodowego jak na ironię kupionego (tegoż akumulatora) kilka tygodni wcześniej. Wszelkiego rodzaju sprzęt elektroniczny taki jak kamera lub aparat cyfrowy albo się wyładowywał lub co gorsza psuł się.
Podczas badania i obserwowania z wysięgnika powstałych piktogramów okazało się nagle, że te znaki z 21 lipca to nie jedyne powstałe tego roku. Przypuszcza się, że kręgi na polu u państwa Janików mogły powstać na przełomie czerwca-lipca. Ale i to nie koniec. Podczas obchodów po wylatowskich polach odnaleziono również elipsę na polu Tadeusza Zarywskiego. Ten znak przyjęto, że najprawdopodobniej powstał ok. 7 lipca.
Przybyli również ufolodzy Robert Bernatowicz i Stanisław Barski i stwierdzili, że kręgi zrobione w Wylatowie nie zostały zrobione ludzką ręką. Wieść o piktogramach wylatowskich dotarła nawet do Japonii. Różdżkarze tego państwa badali, czy teren kręgów zbożowych nie jest przypadkiem napromieniowany. Nie stwierdzili jednak żadnego niebezpieczeństwa, przy jednoczesnym zaleceniu, by nie likwidować piktogramów ponieważ według Japończyków są one ewenementem na skalę światową.
rok 2002
Wylatowo 2002 r.Od połowy czerwca w Wylatowie przebywał Robert Bernatowicz wraz z osobami należącymi do fundacji Nautilus rozpoczęła się "Operacja Wylatowo 2002". Wspomniana fundacja wynajęła dom w pobliżu pól, gdzie powstawały w latach ubiegłych piktogramy.
Wielu mieszkańców było jednak przekonanych, że tego roku na przekór, nic się ciekawego nie wydarzy, "przybyli ufolodzy, a piktogramów nie będzie" - lecz...
Lecz rok 2002 to istny festiwal powstawania piktogramów w Wylatowie. Pierwszy powstał z 26 na 27 czerwca na polu Adama Górnego w jęczmieniu (zdjęcie zamieszczone dzięki uprzejmości Roberta Bernatowicza). Miejsce powstania zaskoczyło wszystkich ponieważ przybyli badacze oczekiwali, że najpierw kręgi się pojawią na polu Tadeusza Filipczaka. Jako ciekawostkę należy dodać, że piktogram powstały u pana Górnego swoim ułożeniem wskazywał miejsce zamieszkania Tadeusza Filipczaka.
Czy to była wskazówka? Okazało się, że raczej tak. Kolejny znak powstał właśnie na polu wspomnianego rolnika. Miało to miejsce w nocy z 2 na 3 lipca. Powstały wtedy dwa koła o sporych rozmiarach, ok.19 i 16 metrów średnicy. Jakość idealna, kłosy nie były złamane!
Wylatowo ponownie stało się celem wycieczek i ekspedycji badaczy od niezidentyfikowanych obiektów latających.
Nie minęły trzy dni, a już powstał kolejny znak, na tym samym polu co wcześniej dwa koła. Badacze obserwowali pobliskie pola do godzin rannych (ok. 4:00), Słońce już wschodziło i nikt nie przepuszczał, że jeszcze mogą powstać jakieś nowe znaki. Ale kiedy jeden z mieszkańców ok. godziny 6:00 jechał z pracy już zauważył coś nowego wygniecionego na polu Tadeusza Filipczaka.
Widok zwysięgnika robił wrażenie na wszystkich, po prostu brakowało słów, aby opisać ten piktogram. Kwiatek lotosu, bo tak nazwano powstały znak został uznany przez osoby zajmujące się piktogramami najpiękniejszym dotychczas powstałym piktogramem w Polsce. Jak widać na zdjęciach, Słońce jak na płycie CD odbijało się od powierzchni piktogramu.
Dnia 13 lipca w remizie strażackiej zorganizowano spotkanie z badaczami zagadki wylatowskich pól. Przybyli na to spotkanie ludzie byli nie tylko z Wylatowa, ale również z innych pobliskich miejscowości. Na tym spotkaniu pokazano niesamowite zdjęcie zrobione nocą nad polami wWylatowie. Ukazuje ono jakby macki, wstążki skierowane z nieba ku ziemi. Inne zdjęcia przedstawiały świetliste kule jakie krążą nad polami. A fenomen zrobionych zdjęć jest większy, gdyż tych kul nie było widać gołym okiem tylko na zdjęciach zrobionych przez profesjonalne aparaty fotograficzne z filmem o czułości 1600.
Lecz jak na ironię, podczas owego spotkania okazało się, że jest kolejny znak! Powstał on na polu Tadeusza Zarywskiego. Również ten piktogram przypominał niewątpliwie kwiatek. Jednak powstanie tego znaku określa się według badaczy na dzień około 5 lipca (wcześniej od kwiatka na polu T. Filipczaka). Data ta również odpowiada relacji świadków, którzy widzieli tego dnia nad tym polem jasne światła. Odkryty znak 13 lipca był to już czwarty znak tego roku. Czekano jeszcze na piktogram na polu u państwa Sucholasów, ponieważ w latach ubiegłych regularnie na tym polu powstawały piękne kręgi zbożowe.
Minęło dziesięć dni od spotkania w remizie strażackiej i 23 lipca jak błyskawica rozeszła się wiadomość, że jest piktogram na polu u państwa Sucholasów. Powstały znak był bardzo skomplikowany. Część wspólna eliptycznych pierścieni była ułożona. W jednym z kręgów były "dwa środki", oznacza to, że zboże zostało ułożone z dwóch miejsc (wyglądało to jak ósemka) tworząc następnie jedną całość, jedną elipsę. Widok zdjęcia z motolotni ukazuje cały kunszt wykonania "autora" tego piktogramu.
W miesięczniku Nieznany Świat jedna z hipotez odnośnie obiektów wychodzących na kliszy fotograficznej lub też na aparatach cyfrowych mówi, że są to domeny próżniowe (szczegóły na ten temat: Nieznany Świat nr10/2002, artykuł pt.: "Co to są domeny próżniowe", str. 14/15).
We wszystkich powstałych piktogramach różdżki różdżkarzy układały się w kierunku ułożenia kłosów, a w środku okręgów przecinały się. Podczas całego miesiąca lipca było mnóstwo świadków, którzy widzieli wspaniałe kule nad polami, widzieli to również ufolodzy. Istotną właściwością wylatowskich kręgów zbożowych, która wyszła po dokładnych przeprowadzonych pomiarach jest również fakt, że nie są to idealne koła tylko elipsy. Wygląda to jakby były rysowane pod pewnym kątem, a nie prostopadle nad polem. Tego nie mógłby zrobić człowiek!
27 czerwca zakończenie Operacji Wylatowo 2002, ponieważ żniwa nieuchronnie się zbliżyły. Jednak na deser, na zakończenie zaobserwowano niesamowite zjawiska. Było jeszcze widno, godzina ok. 21:00 i nagle na niebie kilkanaście osób zauważyło dziwne błyski na niebie, w różnych miejscach. Innym ciekawym zjawiskiem była czerwona łuna o wysokości ok.2metrów i szerokości ok. 5m, która pojawiła się tylko na kilka sekund, oświetliła ona na czerwono fragment pola i szybko zgasła. Widok był niesamowity.
rok 2003
Z dniem 21 czerwca Fundacja Nautilus rozpoczęła całodobowe obserwacje i badania wylatowskich pól w celu wyjaśnienia frapującej nas wszystkich zagadki Piktogramów-Kręgów Zbożowych pojawiającej się regularnie od 2000 roku w Wylatowie. Zdjęcie obok to te pola, na których regularnie w latach ubiegłych powstawały znaki i na nie właśnie skierowane były wszystkie kamery oraz oczy badaczy. Lecz tego lata autorzy piktogramów wybrali zgoła odmienne miejsce aniżeli to było dotychczas, ale po kolei...
Pierwszy piktogram roku 2003 znaleziono 26 czerwca. Przypuszcza się, że powstał on około godziny 01:00, nocą z 25 na 26-ego i posiadał wymiary 43 na 70m. Patrol Fundacji NAUTILUS właśnie o tej godzinie widział interesującą mgłę tylko nad tym polem gdzie właśnie powstał pierwszy znak. Kamery niestety nic nie zarejestrowały, gdyż jak wyżej już pisaliśmy, to pole nie było monitorowane.
Dnia 6-ego lipca odnaleziono kolejny znak w Wylatowie. Tym razem znacznie mniejszy od powstałego już znaku z 26 czerwca. Znak ten przysporzył wielu kłopotów w stwierdzeniu jego autentyczności, lecz po wielu badaniach i pomiarach okazało się, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo, iż został zrobiony przez człowieka.
Następnego dnia takich wątpliwości już nie było.Kolejny piktogram odkryty ok. godziny 5:30 przez patrol rowerowy Fundacji NAUTILUS cechował się bardzo skomplikowaną figurą. Na kompozycję składały się dwa elementy: "rozetopodobna" forma i położone obok koło. Rozeta (na zdjęciu widoczna w głębi) miała wymiary ok. 40 x 40m, a koło natomiast średnicę ok. 25m.
17 lipca do Wylatowa przybyła Nancy Talbott, osoba, która za piktogramami podąża po całym świecie i posiada ogromne doświadczenie w badaniu tego zjawiska. Dzień później w samo południe wzięła udział w konferencji prasowej poświęconej kręgom zbożowym.
Na spotkaniu było bardzo wielu dziennikarzy. - To chyba rekord w dziejach mogileńskich konferencji prasowych - mówił Rafał Lukstaedt Naczelnik Wydziłu Promocji Gminy Mogilno. Przyszło blisko trzydziestu dziennikarzy zainteresowanych tematem kręgów.
Wyemitowano 40 minutowy film przedstawiający grupę studentów MIT, którzy w ramach badań starali się wykonań własny piktogram jak najbardziej zbliżony do prawdziwego.
Po czym na sali pojawiła się Nancy. W skupieniu obejrzała materiały przestawione przez Roberta Bernatowicza, prezesa Fundacji NAUTILUS.
- Już w trakcie tegorocznej akcji w Wylatowie udało nam się nagrać wiele ciekawych obiektów - tłumaczył Robert prezentując kolejne zdjęcia i filmy.
Świetliste kule o widocznej na zbliżeniach strukturze wychodziły na zdjęciach zrobionych zwykłymi aparatami, a także aparatami cyfrowymi. Najciekawsze jest to, że wielu turystów, którzy odwiedzają Wylatowo wraca do nas po kilku dniach i pokazują nam niezwykłe zdjęcia z kulami, które zauważyli dopiero po wywołaniu filmu!
Nancy Talbott przyznała, że w innych krajach, gdzie w ciągu ostatnich dziesięciu lat prowadziła badania pod egidą BLT Research, badacze, świadkowie i mieszkańcy robili podobne zdjęcia z identycznymi obiektami.
- W takiej sytuacji o pomyłce lub manipulacji nie może być mowy - dodał Robert Bernatowicz.
Wieczorem po konferencji Nancy Talbott wraz z ekipą Nautilusa udała się jeszcze na jeden z piktogramów i wykonała wstępne oględziny kłosów. Nie miało znaczenia to, że po zbożu od wielu dni deptali turyści. Zmiany w łodygach były widoczne gołym okiem. Nancy zdecydowanie wykluczyła, że tego typu krąg (mowa tu o pierwszym piktogramie, który pojawił się 26 czerwca) mogli wygnieść ludzie. W ciągu dwóch tygodni Nancy zbadała dwa kolejne piktogramy z Wylatowa oraz zagadkowe "legi", które pojawiły się na początku sezonu.
Obserwacja wylatowskich pól trwała do samego końca, czyli do żniw. Kamery oraz inny sprzęt zamontowany przez Fundację Nautilus został zdjęty 31 lipca, a sama ekipa Fundacji wyjechała 4 sierpnia.
Wylatowo 2004 r.
Jak co roku z końcem czerwca do naszej wioski zaczęli przybywać badacze nieznanego. Po raz kolejny w domu Pana Jerzego Szpuleckiego zorganizowana została "baza" ufologów. W tym roku prace organizował Janusz Zagórski wraz z kolegami z Forum Nowej Cywilizacji z Wrocławia. Na dachu "bazy" zainstalowane zostały 4 kamery monitorujące pola. Dzięki pomocy Waldemara Wawra z Mogilna, którego firma doprowadziła do Wylatowa bezprzewodowo Internet, obraz z kamer można było oglądać na stronie www.raportx.pl . Zorganizowano też prowizoryczne studio, z którego, poprzez Internet, od poniedziałku do piątku były nadawane audycje radiowo-telewizyjne. Przybył też dr Jan Szamański, który na kilku polach rozmiesił "czujniki UFO" własnej konstrukcji. Miały one rejestrować wyładowania elektromagnetyczne w ich pobliżu.
Brak piktogramu w końcu czerwca i pierwszych dniach lipca spowodował, że większość osób straciła już nadzieję na jego pojawienie się. Aż do poniedziałku 5 lipca, kiedy to na polu p.Zarywskich został odnaleziony duży znak. Składał się on z 3 elementów: 2 kół, dużego składającego się z 11 pierścieni i koła otoczonego pierścieniem. Początkowo na podstawie uszkodzeń gleby w kilku miejscach stwierdzono, że może to być dzieło ludzi, ale dalsze oględziny z dużym prawdopodobieństwem to wykluczyły.
Długo nie trzeba było czekać na pojawienie się kolejnego piktogramu. Tuż przed obiektywami kamer i przed oczami obserwujących pola ludzi, w sobotę 10 lipca na zbożu p. Filipczaka i częściowo p. Dziury powstała ogromna formacja składająca się z 30 kół. Tym razem nie było wątpliwości, że nie było to dzieło ludzi. Jeszcze o godzinie 2:40 pole to dokładnie oświetlali członkowie CBUFOiZA patrolujący pola. Nie dostrzegli niczego niezwykłego czy podejrzanego, natomiast natomiast tuż po godzinie 3:00 znaki były już widoczne.
Przystąpiono do przeglądania nagrań z monitorujących kamer. O godzinie 2:44 zarejestrowały one 3 krótkie, trwające w sumie ok. 2 sekundy błyski nieznanego pochodzenia. Ich źródło znajdowało się prawdopodobnie nad największym z kręgów i mają one związek z powstaniem znaku. Ważne było to, że znak powstał na polu, na którym w końcu czerwca dr Jan Szamański umieścił czujniki. Zarejestrowały one silne wyładowanie elektromagnetyczne, porównywalne z uderzeniem pioruna.
Częściowo o wynikach tego eksperymentu, jego autor poinformował na konferencji prasowej, która odbyła się 26 lipca w mogileńskiej restauracji "Patryk". Jej organizatorem był Janusz Zagórski, który w ten sposób podsumował "sezon" powstawania piktogramów piktogramów Wylatowie.
Tego lata w pobliżu pojawiło się także kilka znaków w okolicy jak np. w Złotowie, Dąbrówce czy bardzo piękne znaki w Młynach. Jednak piktogramy w żadnej z tych miejscowości nie wzbudziły takiego zainteresowania jak te w naszej wsi. Bardzo często na polach można było zobaczyć tłumy ludzi z wielu stron świata, mnóstwo osób obejrzało też wystawę u p. Filipczak. Jednym z ostatnich zwiedzających był przejeżdżający przez Wylatowo Maciej Orłoś, który zostawił po sobie pamiątkowy wpis w "Księdze Wylatowskiej". Naszymi agrosymbolami zainteresowały się różnego rodzaju media z kraju, jak i zza granicy (RTL, BBC, HTB).
Mimo tak dużego zainteresowania i obecności wielu osób zagadka piktogramów nie została wyjaśniona. Choć rok ten był pod wieloma względami rokiem przełomowym. Jednak może w roku 2005...
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Częściej zwraca się uwagę na to czy dany krąg jest fałszywy czy nie. Miast zastanawiać się nad przyczyną jedynie kwalifikują jako 'nie wyjaśnione naukowo'.
Choćby z przyzwoitości powinni zacząć mówić 'wierzę w racjonalizm' i zamienić się w związki wyznaniowe.
Racjonalni radykałowie potrafią stwierdzić że wszystkie kręgi to dzieło współczesnego człowieka.
Po raz kolejny ślepy prowadzi głuchego.
Lol a pro po Discovery, świetna ankieta :
'Które z poniższych zdolności paranormalnych chciałbyś posiadać?'
- Czytanie w mózgu
- Psychokineza
- Jasnowidzenie
xDDD
Lol, zapomnieli jeszcze o czytaniu z łupieżu i modrej kapusty.
|
|
|
Psychokineza nieraz mi się śniła, więc jako, że mam sny prorocze, to kiedyś i to będę robił.
Pozostałe mi się zdarzają.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Na discovery kiedyś był UFO-Weekend. Tam pokazali film rejestrujący kilka jasnych kul latających nad polem. Nie miały kontaktu z ziemią, latały nad polem. W miejscach gdzie przeleciały tworzyły się kręgi.
|
|
|
http://nautilus1.home.pl/filmy/OliverCastle.wmv
http://nautilus1.home.pl/filmy/belgiakregi.wmv
http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=1018
A oto fragment z książki Barbary Marciniak pt. "Zwiastuni Świtu":
Te geometryczne kształty i formy Języka Światła są zbiorami doświadczeń jednostek, które inkarnowały na tej planecie, sprzeciwiły się ludzkim prawom, obudziły w sobie wysokie zdolności, po czym objawiły się one jako język i komponenty geometryczne. Kiedyś te energie istniały jako kobiety i mężczyźni. Ewoulowali w symbole geometryczne, i istnieją w tej sferze aktywności, tak jak wy istniejecie w swoich ciałach. Owe jednostki istnieją w systemie językowym lub geometrycznym. Istnieją wszechświaty takich systemów, i są w tej chwili w waszym własnym wszechświecie goście z takich wszechświatów. Na Ziemi pojawiają się niewytłumaczalne dla was zjawiska w postaci tajemniczych kół i innych kształtów. Odciski tych kształtów na polach są częstotliwością, nie procesem ani działaniem. Za pomocą symboli językowych implantuje się na powierzchni Ziemi pieśń, opowieść, lub język. Te symbole pojawiają się dla ustalenia pewnej częstotliwości, i będą pojawiać się coraz częściej.
Książka wydana w 1992 roku.
Widzę jak sprawdzają się kolejne rzeczy tam napisane.
Przed nami jeszcze kataklizmy (o tym to mówił nawet jakiś ważny strażak w Sali Kongresowej przed koncertem zespołu Kombii) i powrót żeńskich energii.
Książka ta (jak i wiele innych) jest do ściągnięcia z mojej strony.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
KRĘGI W MIEJSCOWOŚCI TRZEŚŃ
Przyglądając się bliżej kręgowi odciśniętemu w zimowej pszenicy odnosi się wrażenie, że to nie tylko koło odrysowane przy pomocy cyrkla, ale rodzaj nakreślającego wiertła od środka ku brzegom okręgu. Pszenica równomiernie położona w jedną stronę, nie podnosi się. Kłosy przy wewnętrznych obrzeżach także są połamane równomiernie. Nie widać działania człowieka. Zboże nie jest zniszczone od samego brzegu pola. Nie ma śladu, który wskazywałby na to, że ktokolwiek wszedł w zboże. Kłosy nie są naruszone.
- Dla mnie to niewytłumaczalne, tego ludzka ręka nie zrobiła. Na mój rozum to nie jest możliwe. Nie wiem czy to UFO, czy coś innego. Ale myślę, że nie było tam działania człowieka. – mówi sołtys.
Jan Krępa pokazuje także półkole odciśnięte w pszenicy. Także bez widocznych śladów ingerencji człowieka.
- Bo jak się zboże kładzie, kłosy są ciężkie, to i nierównomiernie się położy. Niejedno się złamie, ale nigdy wszystkie w te sama stronę. Bo jakby się kładło to w różne strony, a przede wszystkim nie tak przy samiuśkiej ziemi. A to jakby walec przejechał, albo kto wyprasował. – relacjonuje swoje spostrzeżenia Jerzy Głaz. Idąc miedzą w kierunku naznaczonego pola napotkać można zdechłe myszy polne leżące tu i ówdzie. Nie zwróciłoby to zapewne niczyjej uwagi, gdyby nie liczba zdechłych gryzoni. Uwagę zwraca również to, że w obrębie pola panuje dziwna duchota, chociaż temperatura jak na lipiec wydaje się być dość niska. Być może to wpływ UFO, a może emocji towarzyszących niecodziennemu odkryciu.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
|
O kręgach w TVP2
To już nawet w telewizorze mówią o kręgach zbożowych? :)
Mocny materiał, i całkiem zabawny :)
"Jeśli by Państwo mieli ochotę na jakiś kontakt (...)" :)
- Ja preferuję blondynki - mogą być nawet przedstawicielkami innych cywilizacji :D
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |