Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Idealne państwo
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | Następna strona

Czym jest ? Jak je zbudować? Do czyich bądź jakich korzeni się odwoływać ? Kto ma być władcą bądź niewolnikiem? A może nie powinno być hierarchi ? Czy wiedza Bogów i powoływanie się na nich ma znaczenie? Na te i inne pytania chce waszyh odpowiedzi. Przedyskutujmy po koleji używjąc swej wiedzy i próbują wykreować idee państwa marzeń , możliwego jednak w realizcji. Dzielcie się wszystkimi spostrzeżeniami jakie macie i rzucajcie je tutaj - worek złota się zapełni.

Masz rację, co do "...kapłana CAŁKOWICIE oddanego sprawia..." - tyle że, jeśli Maszyna byłaby zaprogramowana odpowiednio, to nie można by było na nią wpływać, a na kapłana owszem... Chyba, że byłby ona rzeczywiście pozbawiony takich niskich instynktów... A to cholernie mało prawdopodobne. W końcu to człowiek.

No i umrzeć kiedyś musi. Jednak sprawdzało się to przez ileśset lat. Trzeba by urządzić tylko baaaaardzo radykalny kult razem z wycghowywaniem takich kapłnów od małego. W końcu i tak może nastąpić koniec ale przykład równiż starożytnego egiptu pokazuje , żę ten system władzy jest jednym z najlepszym.

Jest jedna opcja, jaka mi teraz przychodzi do głowy - kapłaństwo staroegipskie. apłani tamtejsi, traktowani niemal jak bogowie, byli całkowicie wyizolowaną społecznością, dzięki czemu ani poddani na nich nie mogli wywierać wpływu, ani też oni nie mogli pożądać rzeczy należących do poddanych. Zresztą... Jest to całkowicie zgodne z moją koncepcją trójkastowego systemu. :)

Tak , takie coś było przed egiptem w sumerze. To od niego egipt przejął po części dziedzictwo, a później w pierwszej li9ni grecy.

Leto, nie mówiłem że ma same wady tylko wicej wadniż zalet i nadal podtrzymuję to stwierdzenie. Nie jest możliwe przeprowadzenie tego. A ludzie nie byliby traktowani rwno bo byłby to rodzaj komunizmu... Taka maszyna nie miałaby skrupułów... i bez przesady byłoby za dużo nieścisłości i niejasności, którymi nikt by się nie zajmował i wykształcenie by spadło... i poziom społeczny i wogóle wszytsko - nikt by nie miał szans na "wybcieie się tak jak w ukochanym systemie totalitarny. jeśli miałbym być szczer proponowałbym nazwanie tego komputera Lenin... Mów dalej leto jestem bardzio ciekaw... pozdrawiam:)

Po pierwsze: Socjalizm taki, jak to widział Lenin miał szansę na udoskonalenie świata. Ale niestety, jak zapewne z historii pamiętasz, po Leninie nastał Stalin i się z deczka zmieniło. Wniosek - nie system jest zły, tylko ludzie zawodzą. Może Maszyna byłaby mniej zawodna ? raczej na pewno. Po drugie: Kto mówi, że byłoby po równo, jak w komuniźmie ? Przecież teraz jest nie po równo, bo ludzie czują POTRZEBĘ gromadzenia dóbr, bo czują, że jest to JEDYNY sposób, by zaimponować innym, by poczuć się lepszymi. A co, gdyby wszyscy mieli jednakowy dostęp do tych dóbr ? Wtedy o "wyższości" jednego cżłowieka nad drugim decydowałyby takie czynniki jak inteligencja, charyzma, wykształcenie, wyobraźnia, siła woli, kreatywność... Innymi słowy nie należące do sekcji materialnej, ale umysłowej i duchowej, co wydatnie wpłynęłoby na nasz rozwój ! TEMU chyba NIE zaprzeczysz.

No dobra i co by miał z tego gdyby był charyzmatyczny??? Nic - miałby tyle samo co inni... A co biedna matka z chorym dzieckiem??? maszyna daje jej tyle samo co innym, a ona czeka na operację... jest to zły system który do niczego nie proawdzi. Apropos Lenina to się zgadzam :) hmm... ja osobiści jakbym miał siedziec cicho i dostawać tyle samo "udziałów" co ten który siedzi głośno to wybrałbym siedzenie cicho. Świat by stanął - nauka posówałaby się zółwim tępem. nie wysyłałbym dzieci do szkoły... bo po co??? Nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem... pozdrawiam:)

Wiesz, powiem to wprost: jesteś strasznie GŁUPI, OGRANICZONY i nie rozumiesz co się do Ciebie mówi. Czy ja gdzieś, do licha ciężkiego, napisałem, że każdy dostaje przydziałowo 2 chleby i garść cukru jak w jakimś cholernym komuniźmie, gdzie wszystko było na kartki ??!! I po to instalowałbym taki superkomputer tam, gdzie wystarczyłby kalkulator ?? Właśnie chodzi o to, by kazdemu dawać WEDŁUG POTRZEB. I tu jest właśnie największe pole do nadużyć, których Maszyna by NIE popełniała. Teraz wreszcie zajarzyłeś ??

hmmm... cieszę się że jesteś szczery ale ja nie o tym mówię. Taka maszyna sterowałaby człowiekiem... a w zasadzie ludzkim życiem. Ja osobiście wolę sam mieć wpływ na swoje życie niż jakaś tam maszyna... I o to mi chodziło. Fakt faktem dośc niewyraźnie top przedstawiłem i zakamuflowałem, ale wybacz w wirze dyskusji łatwo jest się pogubić... Maszyna jest maszyną i nikt nie zaręczy za jej sprawność, a ja nie mógłbym np. wymyślić czegoś lepszego bo by mi się nie chciało... jak i tak dostanę to comi jest potrzebne to po co myśleć?? nauka się przeje i modne stanie się wyżynanie siebie na wzajem. jestem optymistą i wierzę w intekligencję ludzką, ale kto wie do czego by takie coś doprowadziło... innymi słowy - jeśli każdemu żyłoby się dobrze - i miałby byt zapewniony, to nikt nie chciałby się wybić bo i po co... zabrakłoby ludzi wykształconych zdoolnych do obsługi urządeń w firmach, czy czegokolwiek zapanowałby straszny bezład bo ludzie - coraz mniej inteligentni, prawdziwy analfabtyczny plebs - zaczęliby wszynać burdy itp. Jeśli taki scenariusz założyć nie żyłoby się miło w takim systemie... mam nadzijeę że teraz ty mnie zrozumiałeś jasno i wyaźnie :) pozdrawiam:D

Widzę, że muszę łapać Cię za rękę, jak złodzieja, bo jesteś śliski i próbujesz się wyłgać robiąc ze mnie imbecyla. Zapomnij. 1. "A co biedna matka z chorym dzieckiem??? maszyna daje jej tyle samo co innym, a ona czeka na operację. Na TO właśnie zdanie odpowiedziałem Ci moim postem. Chyba nie dało się go błędnie zintrpretować ? 2. "Taka maszyna nie miałaby skrupułów... " Tak, nie byłaby też przekupna. A grupa techników odpowiadałaby tylko za prawidłowe funkcjonowanie Maszyny, bez ingerowania w jej oprogramowanie, gdyż dla Maszyny JEDYNYM oprogramowaniem byłyby Trzy Prawa. Poza trym działałaby jak adaptacyjna sieć neuronowa. 3. "Taka maszyna sterowałaby człowiekiem..." Nie, nie człowiekiem, a ludźmi. Nie wiem, czy zauwzyłeś, ale człowiek bywa inteligentny, zaś ludzie bezwarunkowo są bezmózgim motłochem. 4. "No dobra i co by miał z tego gdyby był charyzmatyczny??? Nic - miałby tyle samo co inni..." oraz "jeśli każdemu żyłoby się dobrze - i miałby byt zapewniony, to nikt nie chciałby się wybić bo i po co..." Sam chyba widzisz jaskrawą sprzeczność w tych zdaniach i wiesz już, co bym na nie odpowieział. TERAZ cżłowiek marnuje mnóstwo swego potencjału w walce o byt lub o wybicie się materialne. Podczas gdy nawet sam Twój Bóg odrzuca to, co materialne ! Więc dlaczego negujesz moje niematerialne wartości ? BO nie jestem wyznawcą Twojego Boga. Chyba mi się nie chce dalej pisać....

Ależ nie chcę robić z Ciebie imbecyla!!! Jak mogłeś nawet tak pomysleć??? 1. Nie nie musisz, wytłumaczyłes mi... 2. Jezeli jej oprogramowaniem byłyby tylko trzy prawa to bardzo źle... taka maszyna byłaby głupia!!! Co z tego, że nie zrobiałby nic człowiekowi... już mówiłem o wirusach i innych gadach... skoro miałaby mieć coś w rodzaju "sztucznej inteligencji" to mogłaby się wiele od ludzi nauczyć... a tego bym szczerze nie chaciał... 3. Skoro ludźmi to i człowiekiem... sterowałaby społeczeńste, ale ja wolę poddać się sterowaniu najtępszego idioty człowieka niż maszyny na którą nia mam żadnego wpływu 4. Niejasności gospodarcze. Nie wiemy ja maszyna zachowywałaby się w przypadku niejasności, szalbierstw, zabójstw i innych matactw. A przecież sędziów by nie było... 5. Nie wiemy ja maszyna radziłaby sobie nop w czasie wojen. Jak poradziłaby sobie z kryzysami??? Więc gdyby miała 100 zł na 100 ludzi - dałaby każdemu po 1 zł i wszyscy by umarli... Ładna mi to troska 6. Mówiłem o jednym i tym, samym. po prostu po co mam się "rozwijać" jeśli i tk wiem że dostanę 1000 zł na miesiac za co bez problemów wyżyje. To by był rodzaj takiej renty... pójdę 2 h posprzatam ulice i dostanę tyle samo co naukowiec ślęczący całymi dniami nad papierami... Zbyt wiele jest nieścisłości i wad... Ale teoria jak teoria - ciekawa, przyznać muszę ale niewykonalna w naszym klimacie... Pozdrawiam:)

"...ale ja wolę poddać się sterowaniu najtępszego idioty człowieka niż maszyny na którą nia mam żadnego wpływu..." CHRYSTE PANIE !!

"4. Niejasności gospodarcze. Nie wiemy ja maszyna zachowywałaby się w przypadku niejasności, szalbierstw, zabójstw i innych matactw. A przecież sędziów by nie było... " Pomysł z Maszyną zakłada - co zresztą dokładnie opisałem i na co nacisk kładłem - że maszyna miałaby dostęp do WSZYSTKICH danych, także o tym jak ktoś próbuje ją oszukać. Mogłaby to wziąć pod uwagę i odpowiednio włączyć w proces decyzyjny. Tak już teraz działają układy sterujące ruchem samolotów czy rakiet - realizują zadaną trajektorię NIEZALEŻNIE od przypadkowych podmuchów wiatru, obszarów innego ciśnienia, itd. Ad 5. Maszyna nie DOPUŚCIŁABY do wojen i kryzysów. PO TO przeciez by była ! No cóż, Ty rzeczywiście nie umiesz myśleć. Dlaczego cały czas uporczywie trzymasz się systemu wartości materialnych ? Ja nie mówię o zasiłkach, tylko o rozdziale DÓBR, szeroko rozumianych. W takim społeczeństwie możliwe nawet, że dałoby się wyeliminować rzecz tak sztuczną, jak pieniądz. Z mojego, techniczno-socjologicznego punktu widzenia pieniądz jest bardziej abstrakcyjny od Boga. Sam w sobie nie ma żadnej wartości, nie da się go przerobić ani uprawiać, a jednak podlega bardzo ciekawym prawom.. Może jakiś finansista mnie oswieci.

wiesz jacy są ludzie i co by robili... a reszta adnotacji??? masz rację ja nie znam się na finansowości i wątbię by maszyna wyposażona w szablony dałaby radę temu sprostać... Cały świat jest zbyt zagmatwany żeby dać go pod władzę maszyny i o to mi cały czas w moim "nieumiejetnym myśleniu" chodzi. czy Ty tego nie widzisz?????????? Żadna maszyna nie jest w stanie ogarnąć wsztskich ludzkich problemów!!! I nadal twierdzę że żadna nie dałaby rady ich wszystkich rozwiązać nie szkodząc w ten sposób innym. I dlatego wolę poddać się władzy jakiegoś pozostającego przy zmysłach idioty niż maszyny... Ten idiota nie poradziłby sobie i zrezygnowałby zaś maszyna robiłaby wszytsko tylko że nie do końca "wiedziałaby" co robi... Mam nadzieję, że pomimo tego że nie umiem myślec zrozumiałes mnie... Za brak tej cennej wartości jaką jest myslenie serdecznie przepraszam... A zresztą i tak takie coś nie przejdzie bo ludzie się na to żadną miarą nie zgodzą... Pozdrawiam:) Wszystkich nie myślących tak jak ja :) :D

"Pozdrawiam:) Wszystkich nie myślących tak jak ja :) :D" :..(

hmm... poprawię : slę pozdrowienia do wszytskich ludzi którzy też "nie myślą" i tę opcję mózgową mają wyłączoną :) ... Pozdrawiam tez wintera, który widać niedomyślny... ;) :) ;) ;) :D ;D ;D ;D

Ja jednak obstaję przy swoim. Maszyna NIE myslałaby "szablonami", bo to nie prosty mechanizm, a złożony układ adaptacyjny. Takie już potrafimy robić, nawet bardziej skomplikowane niż Wam się wydaje... Przykład: zbudowano kiedyś zwyczajną "mrówkę" (tak w żargonie robotyków określa się sześcionogiego, doświadczalnego robota kroczącego, najczęsciej wielkości psa) i zamiast wyposażyć ją w program do poruszania kończynami, zaimplementowano jej sieć neuronową, niewyszkoloną, za to wydano jej jeden rozkaz: IDŹ. Robot wykonywał wiele prób, niektóre dość zabawne (np. podniesienie wszystkich nóżek jednocześnie), aż wreszcie trafił na taką kombinację, która umożliwiła mu przesunięcie się do przodu. Zapamiętał ją i już po chwili pomykał całkiem raźno. Gdzie tu widzisz jakiś "schemat działania" ? A co do "...pozostającego przy zmysłach idioty..." to dość ich mam na bieżącej scenie politycznej i jakoś nie widzę, żeby ustępowali, gdy sobie nie radzą... Za najjaskrawszy przykład niech służy obywatel Kołłodko.

hmmm... takie wyjście postawiłoby nad nami maszynę - jeszcze gorzej że myślącą... i ucząca się na błędach... Ja osobiście nie podpinał bym ją pod systemy obronne < np. przed meteorytami > bo a nuz przetestuje... to już nie byłoby zabawne. hmmm... ale ten robot ciekawy... Mnie się wydaje że jednak nie powinno ię tworzyc "sztucznej" inteligencji. Może ona nas bardzo rozwinąc, ale też i zawieść i zniszczyć... Ale ja mówię na serio. Schematy działania musiałaby miec wpojone < Twoje trzy zasady > I jeszcze więcej tych które daliby jej albo których nauczyłaby się. I nadal uwarzam, że złą rzeczą jest aby nad człowiekiem stała maszyna. pozdrawiam :)

Rządy ludzkie się nie sprawdziły. Przed nami istnieje zaledwie kilka opcji alternatywnych: 1) Technokratyzm - opis, jak wyżej 2) Teokracja - postulujemy istnienie niepoznawalnego Boga, nadistoty, której oddajemy cześć i organizujemy społeczeństwo tak, by swe istnienie podporządkowało temu Bogu - przykładowo, starozytny Egipt, czy w mniejszym stopniu państwa Islamskie. 3) Ekotopia - społeczeństwo oparte na supremacji natury i sprowadzanie jego roli do pozycji służebnej wobec przyrody. Innymi słowy, wszelkie działania byłyby podejmowane wyłącznie w celu polepszenia relacji człowiek - środowisko naturalne, z naciskiem na odtwarzanie tegoż środowiska w jak najbardziej pierwotnej formie. Chętnie posłucham, co macie na ten temat do powiedzenia. Może ktoś ma jeszcze jakieś inne pomysły ?

Leto , welcome back !
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.