Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Prośba o wpisanie najciekawszego snu!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139

Witam forumowiczów, ostatnio zauważyłem, że na forum pojawiają sie posty dotyczące snów, ponieważ jest to bardzo ciekawy temat, prosiłbym was o krótką recenzje waszych najciekawszych snów... Ponieważ ja jestem człowiekiem, któremu śni się bardzo wiele i w miare dobrze to pamiętam opiszę wam jedno z moich najciekawszych doznań: Moja mego snu zaczyna się gdzieś w parku kamionkowskim w Warszawie, gdyż właśnie z tamtąd pochodzę... Siedzimy sobie z kolegami na ławce i omawiamy plan zakupów na Stadionie X lecia, gdy nagle podchodzi do nas grupa antyterrostyczna i prosi o wylegitymowanie, po daniu im dokumentów, okazuje się, iż jesteśmy najbardziej poszukiwaną grupą przestepczą, trudniącą się podrabianiem płyt w kraju. Zostajemy skuci i wsadzeni do specjalnego pociągu podstawionego na wschodnim. Po zdjęciu opasek z oczu- które wcześniej założyli nam komandosi okazuje się, że jedziemy pociągiem z wieloma dziwnymi ludźmi, zwierzętami, pilnowani przez klawiszy. Jedzie z nami bardzo wielu Rosjan, którzy jednak świetnie mówia po polsku. Po krótkich pytaniach przez nas zadanych okazuje się, że wywożą nas na Sybir na ciężkie roboty przy uszkodzonej elektrowni atomowej.... Jesteśmy wstrząśnieci!!! Cała podróż trwała niezawiele, gdyż każdy z nas został przytruty jakimś specyfikiem by nie pamietać drogi którą przebyliśmy. W końcu pociąg dziwnie się odmienia, naszym oczom ukazują się okna i baaardzo dziwny widok!!! Jest to ogromny kompleks leśny, przepiękny z ogromnymi grzybami, które widać przez okna, lecz i z tabliczkami, na których widnieją trupie czachy i dziwne napisy... W końcu zatrzymujemy się!! Gdy wysiadamy z pociągu, czuć piękny zapach sosen, słońce mocno przygrzewa, ale pewien człowiek ostrzega byśmy trzymali głowy wpatrzone w ziemię i nie spoglądali na boki, gdyż jak uważa mniej się napromieniujemy... W moim umyśle w tym momencie zapanował strach i ból, przenikliwe szczypanie gardła i oczu!!! Moim kolegom też to dolegało. Po długim i męczocym marszu naszym przymrużonym oczom ukazuje się widok niesamowicie uwierzcie, niesamowicie wielkiej elektrowni, dosłownie jakby połączyć ze sobą BEŁCHATÓW, TUROSZÓW, ŁAZISKA itd ci którzy mieszkają na Śląsku wiedzą o czym piszę!! Wielkie betonowe mega kominy, a pośród nich najmniejszy tlący się białym dymem. Wokół niego pełno strażników w maskach i psy, niektóre już martwe, straszny widok!!!!! Nagle jeden z więźniów zaczyna dostawać ataku epilepsji czy czegoś w tym rodzaju. Po krótkich spojrzeniach po kumplach postanawiamy uciec. Po ogromnych trudach udaje nam się wyrwać z korowodu, wbiegamy w ten ogromny las... Za nami słychać tylko coraz cichsze poszczekiwanie psów i przekleństw rosyjsko- polskich!!!! Dostajemy się do torów kolejowych, spragnieni wody i głodni. Na naszych rękach czujemy ból od kajdanek. Nastaje wieczór, siedzimy za nasypem i po cichutku staramy sie porozbijać kamieniami ów więzy... Gdy nam się udaje jest zupełnie ciemno, kolega tłumaczy nam, że gdy przejdziemy kilkaset metrów zrobi się jaśniej, gdyż przejdziemy biegun Ziemi:) tak też robimy. Nagle spostrzegamy jakąś starą drewnianą chatę. Powolutku idziemy w jej kierunku. Pukamy do środka otwiera nam jakaś dziwna kobieta i szybko każe nam wejść do środka. Tłumaczy, że nie jesteśmy pierwszymi uciekinierami, których u siebie gościła. Po zjedzeniu dziwnie smakującej zupy itd. pokazuje nam mapę, ale mówi, że kosztuje 1 $!!. Dajemy jej nasze złotówki, ona ucieszona, otwiera nam drzwi i pokazuje przecudowne jezioro, rzekomo Bajkał u łódź wiosłową. Uciekamy do niej w oddali słyszymy strzały i jęki!!! Trudno mi opisać ale płyneliśmy baardzo długo. Wreszcie spostrzegamy jakieś wieżowce i miasto!!!! Okazuje się, że to Moskwa:) buzie nam się uśmiechają... Po dopłynięciu do brzegu szybko wysiadamy, kolega zdejmuje koszulkę Legii, bo mówi, że bardzo jej tu nie lubią, a my się nie możemy narażać mafii rosyjskiej:) Wreszcie kradniemy jakieś rowery typu ukraina i jedziemy, jedziemy, jedziemy, głównie przez lasy i pola. Nieczujemy już głodu ani pragnienia tylko spoceni uciekamy, choć nikt już nas nie goni!!!! Gdy dojeżdżamy do Polski, a od granicy do Warszawy było może z 10 km, znajdujemy się przy jakimś dworcu, ale nie wiem jakim bo w Wawie takiego nie ma:) naszym oczom ukazują się nasi rodzice i znajomi. Gdy ich spostrzegamy płaczemy, oni płaczą, pojawia się moja dziewczyna, ale nie wiem jaka bo pierwszy raz widzę ją na oczy:) też płacze i mnie całuje:) oczywiście ja też płaczę:') Wchodzimy do domu siadam wygodnie w fotelu zasypiam, budzę się jakby nigdy nic a tu ci sami komandosi co nas zatrzymali!!! Proszę ich tłumacząc, że to tylko sen i pomyłka ale oni nic!! zaczynam się bić po twarzy by się obudzić, POMAGA. Uffff!!!! Jakby nigdy nic wstaję ubieram się idę do szkoły, bo wtedy jeszcze się uczyłem!! a tu moim oczom na szkolnym korytarzu ukazuje się widok tych kominów i opisana jest historia tego wybuchu, wtedy zalewa mnie krew!!!!!! Tlumaczę kolegom, że śnie i się nie mogę dobudzić, a oni się ze mnie śmieją i mówią, że to nie sen, że coś mi się pomyliło!!!! Kurcze myślę sobie rozpędzę się na korytarzu szkolnym i wyskoczę przez okno!!!! wyskakuje.. czuję niesamowity ból. Budzę się w szpitalu.... Patrzę przez drzwi a na korytarzu szpitalnym siedzą ci sami komandosi i obserwują ten pokój w którym leże. Postanawiam zasnąć bo czuję ogromne zmęczenie!!!! Gdy się budzę, dotykam czoła spływa z niego pot!!! Patrze przez okno i oddycham z ulgą. Powróciłem do świata żywych!!!! I to koniec mojego snu, ale mówie wam co przeżyłem w nim to moje. Bardzo dziwnie się czułem jeszcze przez pare dni, a ten sen pamietam do dziś, nigdy potem nie udało mi się czegoś podobnego przeżyć. P O Z D R A W I A M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

HEHE Aniu, jestem wrazliwy:) natomiast potrzebuje cos wiecej ja nie opisuje snow po takich malych szczegolach, potrzeba mi cos wiecej, okoliczosci w ktorych widzialas te zwierzaki, czy sen byl wyrazny czy bardziej zamazany- to odzwierciedla jego waznosc, jakie kolory mialy te konie?? wtedy to taki sen moge opisac, wiec sama widzisz Aniu... nie chce robic przyslowiowej lipy:DD POZDRAWIAM

Hmm. :K)ars(i:, faktycznie masz talent. Nie daje soba manipulować, i owszem mam momenty, kiedy nawet palcem nie chce się kiwnąć. A co do nałogów, alkoholu nie piję, czasami lodowate piwko przed snem, średnio 3-4 na miesiąc. Wszystko co piję, musi byc koniecznie z lodówki he. A papieros, zdarzy się zapalić, najczęściej przy piwku, ale że piwka mało, tak więc i mało papierosów. Innych nałogów nie mam, no jak mam wolne to zdarzy sie przy kompie dłużej posiedzieć. No i zaliczyłbym do nałogów jeszcze czytanie różnych książek: popularno naukowych, różne tajemnice, zagadki, niewyjasnione, itp., na necie nawet dziennie szukam takich stronek. Tutaj tez trafiłem tym sposobem właśnie, wyszukując ciekawych stron do poczytania.Co do nauki, nigdy z nia nie miałem problemów, nigdy się nie uczyłem, przez całą moją kariere edukacyjną, to książkę czy zeszyt miałem w ręku (mam na myśli w domu, poza szkoła, jakieś przygotowanie do sprawdzianu, egzaminu) dosłownie kilka razy, żeby sobie coś przypomniec, pouczyć. Zawsze umiałem to czego mnie uczyli, z każdej lekcji wychodziłem z tym co mi przekazano, po prostu szybko kapowałem wszystko i pamietałem, co mi mówiono. Co do snów, odkąd sypiam na brzuchu, to ich ilośc znacznie zmalała, większość dziwnych snów zdarzała się kiedy spałem na plecach. Nie każdy tez szczegółowo pamiętam, ostatnio, poza jednym, mam spokój ze snami :o) A ten jeden, to z jednego względu zwykły sen, bo zwiedzałem góry, z jakiegoś autobusu chyba, nic dziwnego się nie wydarzyło, ale z drugiego względu, o tyle nietypowy, że z całkowicie dziwnej dla mnie, perspektywy. Same góry były olbrzymie, nieforemne, nie potrafię tego opisać. Były blisko, a zarazem bardzo daleko. Miały dziwne kształty, nie takie typowe, stożek, spad, podnórze, ale jakby kikuty. Jakbym z całkowicie innej perspektywy na nie patrzał, nie miały wymiarów, jak z mozaiką, wzrok sie na niej gubi, bolą oczy. Wiedziałem że są, a zarazem jakby ich nie było. Porównał bym go do snu co opisałem wcześniej, o Syriuszu i Orionie. Parę dni wcześniej miałem na identycznej zasadzie inny sen, ale nie moge sobie przypomnieć czego dotyczył. Ale jeśli się coś przysni, od razu napiszę. Dziękuje za zainteresowanie, i pozdrawiam serdecznie. Pan Duch tłumaczył już moje sny, ale chyba z innego punktu widzenia, tak mi się zdaje. Jemu również należą się podziękowania.

Miałem co prawda krótki sen ale ciekawe było to że śnił mi się zachód słońca pomarańczowo-czerwony i był on po mojej lewej stronie między słupami a wokół mniw na pustyni otaczały drzwi wokół czyli byłem dookoła otoczony murami z drzwiami ciekawe jest to że szedłem przed siebie i nagle zainteresowały mnie drzwi oświetlane przez słońce które były po wschodniej części tego tego prostokątnego obszaru w którym się znajdowałem i gdy zachciałem otworzyć te drzwi na nich dostrzegłem napis Ten kto tu wejdzie już stąd nie wyjdzie jak już miałem otwierać te drzwi nagle sen się skończył bo był już ranek. innym snem było jak w nocy stoje sobie na balkonie a tu meteoryty tratują dum za moim oknem przy tym było słychać huk ,hałas. A najbardziej takim snem który wyrwał mnie ze snu było jak śniłem że horuję na chorobę niewyleczalną i mam jeszcze pół godziny życia.

DZIEKI za aprobate staram sie by to co pisze mialo sens i w jakim stopniu odzwierciedlalo to co ja przezylem...:) Adas to co napisales powyzej o tych ksztaltach, napisze wprost nie mam bladego pojecia, nie przypominam sobie takowych snow w moich arsenale tez ich nie ma zapisanych:( snila mi sie kiedys szachownica taka ogromniasta, mam przy niej napisane, ze bylem chory wtedy, no ale nie za bardzo to sie ma do tych stozkow:) takie zjawiska wydaje mi sie symbolizowac moga jedynie harmonie, gdyz nieskonczonosc we snie wg moich przypadkow zawsze odzwierciedlala sie taka jednostajnoscia przez dosc dlugi okres czasu, bywalo ze przestawalem snic, i gdy nagle juz cos mi sie przysnilo, nastepnego czy jescze nast. dnia cos sie dzialo, ta jednostajnosc przemijala i to tyle, w czym ewentualnie moge sie wypowiedziec. POZDRAWIAM i jeszcze raz dziekuje

A więc :K)ars(i:...(ciekawy nick;))...To było tak...Ten sen był bardzo wyraźny...Śniło mi się, że tata kupił mi 2 klacze:karą i kasztankę i dostał jeszcze jednego - ciemną kasztankę, z początku myślałam, że jest to Karagana (znany mi koń), ale pod koniec snu okazało się, że to córka Karagany. Pytałam się czy te 2 konie były pod siodłem w innej stadninie, ile mają lat...i ogólny wniosek:to dobre konie. Przed moim domem osiodłałam je...i całą rodziną mieliśmy jechać na przejażdżkę...Ja od razu sobie zamówiłam Karaganę. Kiedy ją siodłałam aż się zdziwiłam jak łatwo udało mi się włożyć wędzidło do pyska, bo w rzeczywistości jest bardzo uparta. Zapakowaliśmy je do samochodu i udaliśmy się do lasu. Była piękna zimowa pogoda - śnieg. Straszie mi się chciało jeździć, ale nagle usłyszałam, że dzis jeszcze nie mogą, bo muszą przyzwyczaić się do siodła:( Tak mi się strasznie chciało, ale tylko mogłam sobie postępować, dobre i to:) I tak sobie razem z moją siostrą stępowałyśmy. Pomyślałam, trudno...jutro sobie pogalopuję. A najśmieszniejsze jest to, że nagle z górki po mistrzowsku jakiś pan zjeżdżał na sankach, ale rewelacyjnie, z wielką prędkością omijając drzewa. Kiedy zjechał uściskałam go w nagrodę. I to koniec:) Co o tym sądzisz :K)ars(i:?

:K)ars(i: nie przypuszczałem że gra może tak podziałać na podświadomośc! Znowu mi się śniło! Ale zauważyłem że śni mi się tylko wtedy jeżeli w ciągu dnia nie gram. jeżeli gram to nic sie nie dzieje

A wiec Aniu, twoj sen wyraznie wydaje sie byc tesknota za kims, kogo dawno nie widzialas!!! Napisalas, ze kon skojarzyl Ci sie z Karagana- znanym Twej osobie zwierzakiem, bialy snieg natomiast podkresla wage takiego snu, snieg jest bardzo zadkim przypadkiem snienia:) rodzina w twoim snie, rowniez zasymbolizowala jakies wiezy, trudno mi dokladniej napisac- wiem natomiast tyle, ze napewno do czegos w glebi tesknisz!!! Ten sen ukazal to w formie zwierzat, plus sniegu, ktorego przeciez dawno nie widzialas. Tyle Aniu moge napisac na ten temat.:) POZDRAWIAM.

Assault:) tez bym tak chcial, red faction ciekawy klimat, pomysl sobie, ze kiedys snilo mi sie ze jestem tak jakby w klimacie gta!!! To bylo dopiero przezycie:)

Masz rację, bardzo tęsknię za jazdą konną - nie trudno wywnioskować ze snu. W przedzień tego snu rozmawiałam z koleżanką o koniach i pewnie dlatego mi się przyśnił. Za pewną osobą ściśle związaną z końmi też tęsknię;) Pierwszy raz słyszę, że śnieg podkreśla wagę - to ciekawe.

Podkresla Aniu i to bardzo, sama zobacz ile razy bedzie Ci sie snil, szczero bialy snieg, wtedy zatesknisz!!! A tak na marginesie, powiem Ci ze trudniej wywnioskowac niz myslisz, kazdy jest inny, wiec staram sie nie zgadywac, tylko pisac szczere spostrzezenia, mam nadzieje, ze i ty we mnie uwierzysz:):):):) POZDRAWIAM

Zreszta jak, ktoregos razu napisalem moj post nigdy nie pozostanie bez odpowiedzi:), no chyba ze zapomne oplacic netu i mi go odlacza!!!:) Uwielbiam interpretowac sny, wiec..... zawsze odpisze, jezeli bede mial czas, ale na to sie znajdzie sie zawsze:):):):):):):) POZDRAWIAM WAS, szczegolnie, Lilith, Anie, Adasia no i Assault'a a co do snow Gola, mamy do czynienia z super czlowiekiem, i nie pisze tego od tak sobie, jezeli rzeczywicie przysnilo Ci sie to o czym piszesz, masz super cholernie fajny charakter, i osoby ktore sie na tobie nie poznaly niech zaluja, mi w ktoryms okresie zycia, snily sie podobne zjawiska, od dziewczyn sie wtedy nie moglem odpedzic, choc Belmondo nie jestem:):) zdalem sobie sprawe z tego dopiero pozniej, wiec Gol jezeli masz okazje, staraj sie wyrwac panne, masz w tej chwili ku temu niezwykla okazje!!!!! i pisze calkiem szczerze, napewno ktos Ci sie w tym momencie podoba lub w calkiem niedlugim okresie podobal a ty zrezygnowales- jezeli tak bylo, idz do przodu, a napewno nie pozalujesz!!!! POZDRAWIAM

gdyby nie to że "rozmawiamy" ze sobą przez pismo - biłabym Ci brawo :K)ars(i: za trafność oceny mojej osoby...zazdroszczę CI tej zdolności "rozpoznawania" czyjegoś charakteru na podstawie jego snów... proszę państwa - ON NAPRAWDĘ MA TALENT !!! tak na marginesie - mógłbyś napisać trochę o sobie?kim jesteś?czym się zajmujesz? bardzo mnie to interesuje... ostatnio źle sypiam, więc nie mogę pochwalić się żadnym snem pozdrawiam ...więc przyznam się - mam 20 lat

Lilith, to co napisalas az mnie tchnelo w glebi:):) Niesamowicie kosmicznie piekny komplement:):) lepszego bym sobie nawet nie wysnil. Otoz jestem od Ciebie o rok starszy, mieszkam w Warszawie, gdzie sie urodzilem i pracuje oraz sie ucze(2 rok turystyki) na codzien jestem najzwyklejsza osoba, taka jak kazdy, od pewnego czasu tj. od 7,8 lat zapisuje swoje sny, moj wujek jest zawodowym wrozbita, jak bylem mlodszy bardzo mnie to pasjonowalo i ciekawilo, stad moje posty na temat snow(ow wojek, zajmowal sie wlasnie nimi zawodowo na UW- teraz niestety nie prowadzi sie badan na ten temat:( Mam na imie Karol, to co lubie, to techno- we wszystkich jego odmianach- swojego czasu moj starszy brat byl dj w jednej z dyskotek- co na mnie sie przenioslo, choc nie miksuje, lubie tworzyc nowa muzyke wlasnie w takim trendzie!!! Wiecej nie potrafie o sobie pisac. Lilith szkoda ze mieszkasz tak daleko, sadzac po twoim Ip- Szczecin, piekne miasto.... POZDRAWIAM, i oczywiscie, czekam bys i Ty sie ujawnila:):):):):):) POZDRAWIAM NAJMOCNIEJ JAK TYLKO SIE DA!!!!!!!!!

dokładniej stargard szcz ...strasznie nie lubię o sobie pisać i przychodzi mi to z wielkim trudem... studiuję socjologię(1szy rok) ubieram się prawie wyłącznie na czarno,jakieś 4lata temu zainteresowałam się magią i okultyzmem .......................lubię stare cmentarze i słucham muzyki raczej ciężkiej(a co za tym idzie uwielbiam koncerty rockowe i metalowe, no i kocham swoje glany ;) )... ...chyba tyle wystarczy... (pisałam to chyba godzine,zmieniając treść kilka razy) strasznie nie lubie o sobie pisać... :)

:):):)

kiedyś śnił mi się mój chłopak, stał trzymając się ze rękę z jakąś dziewczyną, a kiedy zszokowana pytałam się go co wyrabia- spojrzał na mnie przybierając przy tym głupi szczeniacki uśmiech i coś tam spokojnie mi odpowiedział,nie pamiętam już co...(pamiętam za to co ja do niego powiedziałam,a właściwie o co poprosiłam ,ale i tak nie ma to już znaczenia)pierwszy raz w życiu miałam tak jasny przekaz...więc nie trudno teraz zgadnąć na kogo poświęcam swą energię w rzucaniu klątw.......o tak mściwa ze mnie kobieta może będziesz wiedział :K)ars(i: co to oznacza: był okres że jak śnili mi się ludzie, to ich twarze były zamazane,to tak jakbym górne granice oczu miała przyciemniane- i zawsze jak podnosiłam głowę by na kogoś spojrzeć(na to wychodzi że byli ciut wyżsi ode mnie) ich twarz była przyciemniona i romazana, teraz już nie śnią mi się w ten sposób... i jeszcze na koniec pytanie- trochę nie na temat,ale jeszcze kilka będzie takich : brałeś kiedyś udział w seansie spirytystycznym? pozdrawiam Cię serdecznie :K)ars(i:

Niestety nie bralem udzialu w takim seansie:( a klarownosc postaci we snach?? Niegdys, snily mi sie sny ot wlasnie takie jak twoje, bez wyrazu, gdzies bily dzwony, lecz nie za bardzo wiedzialem gdzie!!! Takie sny maja cos jednak wspolnego z naszym zyciem, nie do konca jest to wyjasnione naukowo- a moze nawet wcale nie jest?? Efekt dejavu, tzn nieraz odnosi sie wrazenie ze gdzies sie bylo czy patrzac na cos ma sie wrazenie ze to juz kiedys bylo... Wiele osob inaczej interpretuje to zjawisko, ja natomiast- z wlasnego doswiadczenia, tzn wydaje mi sie ze powiazane jest to wlasnie z owymi nie za bardzo jasnymi snami, przewaznie w odleglej przyszlosci mozemy doznac takiego zjawiska, powiedzmy snilas majac 10 lat, a obejrzysz ten przekaz jako 15, 16 latka, tak mi sie wydaje...!!! Natomiast sny czyste i klarowne, bezposrednio odzwierciedlaja nasze sytuacje, reasumujac w snach nieklarownych i rozmazanych mamy do czynienia nie tyle z postacia czy danym wydarzeniem tylko z samym miejscem!!!! te drugie natomiast z wydarzeniami... A co do Twego snu?? Twemu chlopakowi wydawalo sie ze wszytko mu wolno, ty gdzies tam w sobie o tym wiedzialas ale nie dopuszczalas takich mysli, pierwsza zapewne go opuscilas(tu moge sie mylic!!!) POZDRAWIAM CIE serdecznie Lilith, mam malo czasu niestety, napisze Ci kiedys o snach milosnych bo sa one bardzo ciekawe i zaskakujace!!! Ale to jak bede mial chwilke- po umieniu odczytu takiego snu mozna wiele odkryc z samego siebie i nauczyc sie odpowidniego postepowania!!!!

A jeszcze cos. Tylko sie nie smiac, napisze jako ciekawostke, bo nie wiem czy ktos bedzie w stanie to wytlumaczyc. Otoz, wczesniej nie pisalem bo zapomnialem, a przypomnialo mi sie dzisiaj, kiedy znow mi sie to zdarzylo. Od razu napisze, zazwyczaj zdarza sie to w noc, kiedy mam te te sny co opisywalem na samym poczatku. Rzadko kiedy, ale zdarzy sie kiedy nie mam takich snow. Dzisiaj sie wlasnie to zdarzylo. Chodzi o fizyczne slady po takiej nocy. Slady w postaci rys na ciele. Wygladaja jakby mnie kot podrapal, dwie, trzy, czasami jedna rysa. A jak trzy to wszystkie identycznie dlugie, i rownolegle wzgledem siebie. Maja rozna dlugosc, 1cm a bywaja tez takie na 10cm. Tak jakby kot zadrapal. Dziwne to dla mnie, bo nie mam pojecia skad sie biora. Zazwyczaj po nocy z tymi snami, ale nie koniecznie. Sprawdzalem lozko, posciel, wszystko co mogloby spowodowac takie zadrapania. Szpilka moze, jakas zostawiona srubka (zajmuje sie duzo komputerami, znajomi czesto przynosza jak cos im padnie; skladam i rozbieram i naprawiam, i czesto na lozku klade rozne rzeczy wlasnie). Nic nie znalazlem, wszystko gladkie jak dupcia niemowlaka. Juz nawet sciany obmacalem, podloge, gdybym spadl hehe, doslownie wszystko. Nigdzie nie ma rzeczy, ktore mogyby spowodowac takie zadrapania. A pojawiaja sie w roznych czesciach, najczesciej na udach i posladkach. Ale duzo tez na plecach na wysokosci ramion, barkach, i rekach. Nic mi do glowy nie przychodzi, tak ze nawet nie szukam juz przczyn tego. Wiem ze to tylko rysy, ale co je powoduje skoro wszystko gladkie? A pisze jako ciekawostke, nie oczekuje zeby ktos mi to wytlumazyl, bo to bardzo dziwne. No i zazwyczaj po nocy z dziwnymi snami. Wiec ciekawostka taka. A moze ktos mial podobne zjawiska na swoim ciele? Pozdrawiam.

:K)ars(i: pomóż po tych snach z RF znowu nic nie pamiętam :( co zrobić żeby nie zapominać snów??

Po jakich dziwnych snach masz te ślady? Spróbuj może hipnozy to się dowiesz skad masz ślady. A nie wydaje ci się, że możesz je robić sobie sam nieświadomie?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.