| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Dziwne historie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 94 |
|
Jestem osobš poszukujšcš dziwnych historii (mile widziany udział czynnikanadprzyrodzonego) które spotkały was bšd waszych znajomych albo poprostu gdzie je słyszelicie. Swoje przeżyłem i swoje widziałem, wiem także że ciężko mówić dziwne rzeczy ludziš w realu ale tu nikt was nie wymieje więc piszcie miało. Jak znacie jakie urban legend zamieccie je tu (mam nadzieje że wiecie czym sš urban legend?-to historie opowiedziane przez znajomych jakiego kolegi który usłyszał to w pocišgu takie mity jak np. czarna wolga w warzawie lub opowiastka o hłopaczku i jego dziewczynie którzy grzezyli w samochodzie w parku aż usłyszeli ci dziwnego, on wyszedł i niewracał....tylko co uderzało w dach auta spanikowana dziewczyna odjechała a jak sie okazało....co wam będe mówił i tak to znacie).
Jeszcze jedna sprawa, to co nieraz będe pisał może brzmieć naprawde dziwnie ale jest to prawda bo koloryzowanie i zmylanie to nie w moim stylu....Czekam na wasze posty.
|
|
|
Gosiu
Jeli takie jazdy masz tak często jak piszesz, to we przynajmniej nagraj co z tych rzeczy.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie jest latwo nagrac, bo jak tylko wezme cos do nagrywania, to cichnie. Ja zdaje sobie z tego sprawe, ze jestem ciagle obserwowana przez operatorow. Musialaby byc wlaczona kamera na stale - noc i dzien, ale nie wiem, czy wtedy by sie cos dzialo ?
To wszystko jest bardzo sprytnie urzadzone ! Nigdy nie ma zadnych dowodow !!!
|
|
|
Jeli chodzi o głone dwięki nieznanego pochodzenia, to moja żona (wtedy jeszcze nie była mojš żonš) miała bardzo ciekawe (nieciekawe) przeżycia.
Otóż kiedy mieszkała w kawalerce, w której zmarła pewna kobieta, w starej kamienicy. Przez wiele nocy moja żona słyszała dobiegajšce z kuchni straszne hałasy - jakby kto rzucał garami, ale gdy wstała, zapaliła wiatło i weszła do kuchni, to panowała cisza, a gary były na swoim miejscu.
Moim zdaniem takich hałasów nie da się nagrać na magnetofon, bo słyszy je tylko człowiek będšcy w odpowiednim stanie (np. alfa, przed zanięciem) i wtedy słyszy dwięki z innych wymiarów lub "echa przeszłoci" zapisane w kronice Akashy.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie tylko przed zasnieciem slysze rozne huki. Moj dom zbudowalam sama i nikt w nim nie mieszkal. Te huki slyszy tez moj maz. Tak jak dzisiaj. Siedzimy, jemy kolacje i zaczelo sie cos w lodowce przewracac z wielkim hukiem. Jeszcze bylo widno na dworze.
Dariusz Wendolowski, nie tlumacz HAARP-a !!!!
|
|
|
HAARP czyli - High-frequency Active Auroral Research Program. Po polsku - Aktywna aureola Wysokiej czestotliwosci fal - Program doswiadczalny - jest scisle tajna amerykanska bronia, ktorej istnienie datuje sie gdzies od 1900 roku, co wiaze sie z wynalazkami Mikolaja Tesli, na ktorych bazie ta bron jest oparta, a polega na bezprzewodowym przesylaniu fal roznej czestotliwosci i pradu. HAARP, to nie tylko zestaw anten na Alasce. Jest to rowniez wiele laboratoriow i uniwersytetow rozmieszczonych na calym swiecie a pracujacych nad programami HAARP-a. Prosze rowniez zwrocic uwage na amerykanskie bazy wojskowe rozmieszczone na calym swiecie.
Agenci broni HAARP moga w kazdej chwili wejsc do kazdego domu. Otwieraja kazdy zamek. HAARP usypia skutecznie rodzine lacznie z psem i z wybranym osobnikiem moga robic co chca. Moga gwalcic. Trzeba sprawdzac przescieradlo, bo czasami zostaje sperma lub krew. Moga wywozic na specjalistyczne badania. Moga wywozic w inne miejsca. To wszystko z wybranym osobnikiem moga robic przy zupelnej nieswiadomosci. HAARP moze zostawic tylko lekka swiadomosc albo wracac swiadomosc czasowo. Wybrana osoba moze czasem widziec wchodzacych ludzi do jej pokoju, a czasami moze byc zupelnie uspiona, kiedy ktos wchodzi,w zaleznosci od zamiarow w stosunku do danej osoby. Scenariusze sa bardzo rozne. Czesto tym ludziom po takich przezyciach nie wierzy nawet rodzina.
|
|
|
chociaz nie rozumiem HAARP-a, jak cos takiego moze istniec,zeby cos lub ktos moglo moim umyslem kierowac,zeby moglo zadecydowac ze cos zobacze lub nie.... wytlumaczcie mi to
|
|
|
piotrek20 napisz do mnie, to wysle Ci na ten temat materialy.
neo1999 strasza Ciebie. HAARP potrafi przesylac bardzo rozne odglosy. Nawet spiwanie ptakow. Bardzo zal mi Ciebie, bo pewnie lezysz w lozku i sie wsluchujesz tak jak ja. Ja sie wsluchuje tylko dlatego, bo wiem, ze czasem moga przyslac zywego czlowieka. Wiem, ze nic na to nie poradze, ale jakos instyktownie chce byc przygotowana do skoku czy walki. Nigdy nie wiadomo wlasnie, kiedy tylko imituja te kroki, a kiedy moze wejsc ktos zywy bo cicho otworza mu drzwi ?
|
|
|
Najlepiej zeby ten chory system amerykanski w cholere poszedl ... wtedy bedzie swiat napewno lepszy i nie bedzie wojen ...
|
|
|
To moze ja opowiem wam swoja historje?
To bylo na prawde, pewnie nie uwierzycie mi ale...heh i tak wam opowiem :]
Wiec tak to bylo lato tamtego roku i jak zwykle szukalismy w nocy wrazen zebralismy sie w kilku Ja, przemek, pawel, maciek, witek ( nie podam pseudo bo ktos moze kopiowac i sie rozejdzie i potem bedzie ) ruszylismy w strone lasu prowadzila do niego asfaltowa prosta droga. kiedy tak szlismy straszylismy sie nawzajem i wkrecalismy sobie rozne filmy. doszlismy do budki od pociagow (tam gdzie ktos siedzi dzien i noc i cos robi:P). Od tej budki prowadzi prosto ta droga asfaltowa w prawo druzka ktora prowadzi wkacu do parowozow i w okolice blokow a w lewo druzka do lasu przy tej druzce jest po lewo row i tory tory sa na wzniesieniu a rowy sa po obu stronach.kiedy mielismy wchodzic do lasu 9bylo sporo po polnocy i max ciemno nic nie widac w lesie) Mielismy wchodzic ale dwoch kumpli sie posralo i mowili zeby nie isc nagle uslyszelismy dziwne odglosy w stylu warczenia i harczenia przestraszylismy sie i zwatplilismy. Na drugi dzien chcielismy znoiwu zebrac wiare ale poszedlem tylko ja przemek i maciek wziol kamere. ja ja trzymalem kiedy tak szlismy ta droga przemek opowiadal niby prawdziwe historie o tym lesie gd nagle dalej przed soba zobaczylismy kogos szedl w miejscu najlepiej oswietlonym przy tej budce, zaczelismy wolac gdyz myslelismy ze to ktos znajomy jednak do nas dolaczyl lecz gdy ta postac sie odwrucila i wyprostowala zobaczylismy ze postac ma na oko 2 metry moze mniej ale nieduzo i oczy wielkie oczy dziwnie je bylo widac bo wyraznie mozna powiedziec ze byly szkliste. Postac odwrucila sie i zaczela biec przestraszeni ale ciekawi chcielismy ja dogonic. Chcialem pokazac chlopaka nagranie gdyz najlepiej widzialem bo mialem kamere i walnolem zooma wlanczam chce pokaza a tu nic niema nie nagralo sie a dziwne bo jak kumpel opowiadal ta historie to przeciez nagrywalem to!! Gdy wybieglismy za budke i zaczelismy dochodzic do lasu posralismy sie kto by sie nie przestraszyl poprostu zwatpilismy wolelismy nie ryzykowac zrestza dziwne odglosy dochodzily z lasu a ja czulem ze cos jest w rowei moj kolega tak samo. wlaczylem night vision (niewiem czy tak sie pisze) ale nic nie bylo widac...nagle to cos wyskoczylo z rowu wdalo dziwny odglos z siebie i zaczelo biec w nasza strone zaczelismy uciekac jak nigdy bieglem jakbym byl na sterydach!! moi koledzy tez obawialem sie o przemka gdyz jeszcze w tedy palil papierosy i mogl nie wytrzymac a maciek ogolnie nie ma dobrej kondyci. Kiedy przebieglismy za budke a to cos bylo w swietle nagralem to bylo to dobrze widac niestety byl to urywek i pozniej okazalo sie ze za szybko reka ruszalem i nie widac zbyt ostro wracajac do histori bieglismy tak i gdy chwile pozniej sie odwrocilem w miejscu gdzie to cos powinno byc nie bylo nikogo ani niczego...Przystopowalismy lecz gdy tak stalem maciek zaczol krzycec ze to cos idzie rowem ze sie zbliza slyszalem jak mu glos sie trzesie czulem ten jego strach i panike znow zaczelismy biec bieglismy drozka ktora prowadzila na parowozowe i w okolice blokow. przemek dobrze sobie radzil ale ten stwor mimo swoich wielkich rozmaiarow poruszal sie szybko w rowie na 4 lapach a najdziwniejsze bylo to ze co chwila byl gdzie indziej raz wrowie raz obok pobliskich drzewek malego laskupotem z now w rowie balem sie ze to cos mnie dopadnie maciek byl tak przerazony ze jego poziom adrenaliny byl chyma na maxymalnym poziome gdyz przebiegal przez tory i wracal spowrotem do mnie krzyczal caly czas blagal o pomoc ja bieglem cicho ale zachwile zaczolem sie zastanawiac gdzie jest przemek nie widzialem go nie bylo go pomyslalem zego dopadl lecz okazalo sie ze jest po drugiej stronie stwor zaczol sie zblizac i zaczol jechac pociag z naprzeciwka maciej tak sie przestraszyl ze zaczol biec przez row to cos prawie go zlapalo a potem sie potkna przewrucil sie przed wprost jadacym na niego pociagiem z przeciwa niewiem jak mu udalo sie uciec nie myslalem o tym teraz bylem ja i i to cos... a pociag odzielal nas kiedy pociag przejechal ruszylem w druga strone poczulem tylko oddech tego czegos za soba przyspieszylem chlopacy byli na przeciwko i krzyczeli zebym sie pospieszyl kiedy bylem po przeciwnej stronie zaczelismy biec przez pola to cos zaczelo sie czolgac dziwnym trafem tez nadzwyczaj szybko zmienialo w szybkim tempie swoje polozenie co sie odwracalem bylo to cos gdzies indziej...dobieglismy do domkow maciek chacial wbiec do kogos na ogrodek i zaczac walic w dzwi i prosic o pomoc powstrzymalem go gdyz tego czekos juz nie bylo wyluzowalismy stanelismy kolo metalowej budki, wrescie moglismy zlapac troche powietrza pierwsze co mi sie przemek spytal t oczy wiem co t ojest czy mam to nagrane powiedzialem ze tak i chcialem wlaczyc na przewijanie i im pokazac myslalem ze ten stwor bal sie wbiec w domki ale niewiedzialem jak bardzo sie mylilem usluszelismy ten "ryk" i zaczelismy odruchowo biec w strone blokow bylo juz niedaleko tak niedaleko. Bylo juz oswietlenie i pewnie bysmy znojomych spotkali albo przynajmniej kogos. wbieglismy narescie na droge po prawo sad i wielkie siatki po lewo a po prawo domki na wprost bloki! bylismy uratowani maciek wciaz krzyczal a przemek motywowal sie ze da rade nagle zaczol jechac maluch z naprzeciwka to cos bylo juz kolo siatek i sadu obracam sie z kamera jest chwile porzniej znow patrze nie ma go tego wielkieg oczegos nie bylo! maluch przejechal a my stanelismy niewiem gdzie to sie podzialo ale musialo przeskoczyc przez siatke bo nigdzie indziej nie mogl sie skryc jecz ta siatka byla duza! nie zastanawialem sie nad tym podeszlismy blisko blokow bylo juz jasno wkacu bylo jasno przez to oswietlenie lampy i halogeny na blokach. opowiedzielismy o tym wszystkim znajomym rozeszlo sie na caly chorzen (konin) a my nawet pokazywalismy niektorym filmiki ekipy zaczely tam chodzic wszyscypo tygodniu sami sie tam wybralismy tym razem z wieksza ekipa szlismy ta droga spotkalismy 2 babcie na roweraqch one tez to widzialy to cos znowu tam bylo i bieglo w nasza strone naszczescie nie wbieglo na bardziej oswietlony teren po tej przygodzie nie poszedlem tam przez rok a dzisiaj chodze tylko w dzien a kilka tygodni po naszej histori w nie do wiary byl o podobnych stworzeniach program podonierz zamieszkuja nasze tereny pisze otym bo moze wy tez na cos takiego wpadniecie ale mowie lepiej uciekajcie nie ma co stac
|
|
|
ja czasami mam dziwne uczucia ze ktos na mnie patrzy lub jest kolo mnie moze nie doslownie kolo mnie ale w obrebie otoczenia w ktorym przebywam szczegolnie taka schize mam w nocy jak jest ciemno... ja mam takie pole dosc duze i czasami jak wyjde z domu wieczorem ... tak na przechadzke jak jest za duszno w domu to tez widze jakies postacie niewiem co to jest bo one sa daleko moze to jhakies lisy ale byly troche za duze jak na lisy...
|
|
|
ja mam czasami wrażenie że żyję w paranoicznym wiecie, wrażenie przechodzi w pewnoć gdy znów zrobie głupotę i włšczam tv, albo rozmawiam z ludmi pop-generacji czyli materialisto-kapitalistami. Nie ma tu jednak czynnika nadprzyrodzonego, jest natomiast wyranie zaznaczony czynnik pustyni duchowej.
Pustynia duchowa, materialna, moralna.
Mam wrażenie jakby mnie kto "zaniósł w duchu na pustynię".
|
|
|
Kot pokonał niedwiedzia
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
nie wiem czy kto mi uwierzy czy nie ale musze o tym napisać buło to około 7 lat temu postanowilimy z ziomalami urwać się z budy i podzlimy na osiedle do kumpla dokoła tego osiedla sš lasy ale wszystko odgrywała się na strychu w domu kupla weszlimy na strych zeby po tajniaku zapalić papierosa w pewnym momencie usłyszelimy napewno nieziemski odgłos który dochodził z pomieszczenia gdzie lerzała wata szklana odgłos ten nie był ani warczeniem ani rykiem nie da się tego opisać ale gdy to słyszelimy to dosłownie paralirzował nas strach kolega który mieszkał w tym domu wychylił się zeby zobaczyć co się tam dzieje w pewym momencie kolega ruszył w strone okna i zaczoł ziadać na parapet chcšcskoczyc złapalimy go i zapytalimy o co mu chodzi jškajšc się poprostu eksplodował płaczem wtedy wiedziałem ze zobaczył co strasznego opisał wielkom przygarbionom postać z długim i owłoionym ogonem wtedy znowu to usłyszelimy i spojrzelimy w tamtym kierunku i wtedy inny kolega powiedział ze widział ten ogon nie musze chyba pisac jaka zaczeła się panika mielimy wielki problem bo z miejsca w kt€rym bylimy były tylko dwa wyjcia skakać z okienka z 2 piętra albo przejć przez włanie to pomieszczenie bo dalej znajdowała się drabina po której tam weszlimy skok z okienka raczej dobrze dla nas by się nie skończył więc właciciel domu wymylił ze weżmiemy rozbiek przebiegniemy przez to pomieszczenie ale nie będziemy schodzić po drabinie bo w tej panice bysmy się zadeptali wiec skoczymy w dolne pomieszczenie strychu byl to dobry pomysł bo rodzice kolegi mieli sklep z urzywanš odzierzš i na dole lerzały wielkie wory z ciuchami więc zrobilimy według planu kiedy wbiegalimy do pomieszczenia karzdy dosłownie na szczupaka zapikował w wielkie wory ale sie udało po południu kolega opowiedział o wszystkim ojcu który poszedł na strych sprawdzić co się tam dzieje ale w owym pomieszczeniu znalazł tylko porozrywanš wate szklanš i stwierdził ze pewnie było to jakie zwierze ale gdyby był tam znami i słyszał te przerażajšce dzwięki to tak jak my odrazu wykluczył by jakiekolwiek zwierze pozatym jak zwierze by się tam niezauwarzone wdostało i potem nagle znikneło że nie wspomne o rozmiarach no chyba że był to niedzwiędz z wadš wymowy he. nie oczekuje od was że w to uwierzycie bo niewiem czy sam bym uwierzył ale byłem tam i nie mam wštpliwoci że było to co czego nie da się w racjonalny sposób wyjanić
|
|
|
Wierzcie lub nie ale to było Rok temu. Szlismy sobie ja stachu sidor i muri noca o 2 gdy cos zaczeło za nami chrobotac. Zauwazylismy cos jak pies.Muri chciał podejsc ale chwycismy go i nie pozwalalismy. A głupek sie wyrwał i podszedł. Gdy był metr od niego to cos rzuciło sie na niego!!! Ale Muri miał refleks i odtršcił to cos. Zaswieciłem komurkš . Wtedy zobaczylismy ze to stoi na tylnich łapach ma sliskš skórę czerwone oczy i dwa wielkie kły.Chyba Chubacabra.NIE WIEM! Ono zaczeło sie gapic na nas a my stlismy przerazeni. Gapiło sie gapiło i nagle wydało pisk. Wtedy wyleciały jeszcze dwie Chucapapry!!! Zaczelismy wiac. Ale im nie chciało sie chyba nas gonić. Na drugi dzień znalezino na pastiwsku siedem martwych kóz i owce z sladami kieł. W szkole nam nie wierzyli . Uwierzyło tylko kilka osób które tez je widziało. Moze wy tez uwierzcie.
|
|
|
poszłam do kolezanki kamili bylam w tedy zaskoczona ze mnie zaprosiła oglondamy film i nagle wszystko zgasło jej mlodszy brat adam sie bał bylismy sami poszlismy do okna i zabaczylismy pomarańczowa postac ktora chdziła kolo naszego domu bylo to po prostu potwor zaczelismy plakac bo sie balismy nagle cos trzaska do okna i dzrzwi w oknie było widac pomarańczowa reke a do dzrzwi trzaskal nasz kolega danie przyszedł do nas bo tez był sam w domu zapytalismy go czy on tez widzial tom pomaranczowa postac on powiedzial ze tak i sie bardzo boji nagle zapalilo sie swiatlo i postac znikla jak przyszli rodzice nam powiedzieli ze od czsu do czsu taka postac sie pojawia
|
|
|
Nie wierze to jest poprosu kit jeden wielki poje...ny kitttttt!][]
|
|
|
JJJJJJJJJJJJEEEEEEEEEEEEEERRRRRRRRRRRREEEEEEEEEEEEPPPPPPPPPPPPP!!!!!!!!!!
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 94 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |