| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| miłość | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222 |
|
miłość - taka prawdziwa co nie daje spać. jak to można wytłumaczyć? wiem wiem temat troche z innej beczki, nie ale jest dużo rzeczy które trudno wyjaśnić, nie tylko problem (?) Boga, UFO i kosmosu
|
|
|
Ja dopiero teraz włączam sie do dyskusji, ale od paru dni sledze Waszą konwersacje.
Wedlug mnie (podobnie jak twierdzi mniejszosc :)) istnieje milosc bez zazdrosci i to jest wlasnie pelna, gleboka odmiana milosci, ktora jest najpiekniejsza. W takiej "doskonałej milosci", która jest osiągalna, nie ma miejsca na zazdrosc gdyz wypelnia ja zaufanie, a wlasnie zaufanie (moja opinia) jest jednym z najmocniejszych fundamentow milosci.
Zainteresowala mnie wczesniej wypowiedz Alfy, a dotyczy to samobójstwa zwiazanego własnie z tematem milosci, cytuje:
,,Samobójstwa ludzie popełniaja z BRAKU miłosci ale także i wielu innych przyczyn, więc nie mów, ze to atrybut miłości.
Zabójstwa dokonuja ludzie bez miłosci do ludzi własnie."
Chodzi mi głównie o drugie zdanie, dzięki któremu cos zauwazyłam, a mianowicie widzieliscie jkąs ostatnią wypowiedz Wintera? Cos długo sie nie odzywa. Czyzby doszło do najgorszego???? Mam nadzieje, ze nie jest z Nim az tak źle.
O to do Niego (widze coz za głupstwa opisuje delikatnie ujmując):
WINTER OBÓDZISZ SIE KIEDYS, KIEDYS, KIEDYS, A DZIEŃ W KTORYM OTWORZYSZ OCZY BEDZIE TYM KTOREGO NIE BYLES W STANIE SOBIE WYSNIC I CO NAJWAZNIEJSZE ZOBACZYSZ OBOK SIEBIE KOGOS Z KIM ZWIAZESZ SIE NIE DZIEKI reakcj chemicznej.
Pozdrowieńka :)))
P.S. Do Brata: dobrze piszesz. Ciesze sie ze nie wszyscy faceci są zwierzecymi prymitywami.
|
|
|
Kobra - zobaczyłam go jak sie przytula do innej i dalej kocham i wiem ze on tez kocha... Co Ty na to? :) myślę, że po kilku latach chemia juz przestała działac, więc co mnie trzyma? Skąd uczucie? Jak widac miłość jest silniejsza.
Porusze jeszcze jedno zagadnienie, mianowicie człowiek jest z natury istotą poligamiczną, więc obecnie tylko tłumimy nasze instynkty, wmawiając sobie, ze nie jesteśmy zainteresowani innymi osobami płci przeciwnej. Tłumimy to w sobie z róznym skutkiem. Wystarczy sie rozejżec i dostrzec ile wokoł zdrady. To nie ma wiele wspólnego z miłościa, która jet tematem watku ale temat zdrady jest równie ciekawy.
Farba, to Ci sie udało... hi hi, nie widzę cos Wintera, moze sie zakochał bo w nic innego nie chcę wierzyć... W swojej euforii nawet obe nie bedzie dla niego atrakcją tak odleci!
[%sig%]
|
|
|
a ja i tak uważam że nie ma milości bez zazdrości.i nikt mnie nie przekona że tak nie jest.
no a to z Winterem to dobre:Pmoże się zawstydził:P
|
|
|
MIlosc to uczucie glupie zaczyna sie w sercu a konczy na d....................I problem w tym ze sie koncz , czyli nie jest doskonala i nie taka jak wasze opisy(SLOGANY)Zobaczcie statystyki rozwodow!PRYORYTETY to nie slepa milosc tylko humanitarnosci dazenie do absolutnej duchowosci i dobroci .Jezeli zycie nie ma stracic sensu to nie wolno bez sesownie o milosci nowic.Tak bronicie milosci a tyle nienawisci w waszych odpowiedziach do mnie. eva PS dobro odwiecznie zmaga sie ze zlem tak jak milosc z nienawiscia A ta mieszanka nie jest dobra
|
|
|
Choc jstnieje jedyna absolutna milosc to jest Rodzica do dziecka Wiec jednak ....Ale do tego poziomu milosci spoleczenstwo potrzebuje jeszcze miliarda lat albo jest to wyjatek co potwierdza zasade eva
|
|
|
eva nie zauwazyłam nienawiści w odpowiedziach do Ciebie... jedynie czasem krytykę, ale ta jest zdrowa. Ale ty piszesz ,,MIlosc to uczucie glupie zaczyna sie w sercu a konczy na d...................." taki frazes z podstawówki... To jak to odniesiesz do dzieci? nie umiem tego skomentowac? Pozdrawiam bez nienawiści...
[%sig%]
|
|
|
hehe, chce tylko poinformować, że wciąż żyję, wbrew przypuszczenią i mam wiadomość:
Zakochałem się. I to nie było wczoraj czy dziś ale pewnego dnia , dawno temu , kiedy uświadomiłem sobie swoją doskonałość. Od tamtej pory kocham siebie i JA jestem jedyną moją miłością. Niemożliwe więc abym przekierował miłość gdzie indziej jak wewnętrz , bo jest ona zbyt silna. MIłość , tak jak instynkt macierzyński zalicza się do popędów. NIe ma miłości , jest popęd. O miłości możemy mówić , gdy zakochaliśmy w starożytnych malowidłach i sposobie myślenia starożytnch, chemy widzieć to co oni i przeniknąć ich duchem. Chcemy poczuć się nimi. Opętuje cię wtedy demon. A miłóść do płci przeciwnej uwłacza mi, bo uważam się za coś dużo lepszego i miłość kieruje tylko do wyższego , nie niższego. Heil !
P.S. Leto , Valhalla ? NO tak, zobaczymy się na polu wiecznej walki pijąc miód , oby jednooki ojciec przyjął nas pośród swych wojowników , ale tam nie ma miejsca dla kobiet, nie ma więc takiej miłości....
|
|
|
miejsce dla kobiet jest wszędzie!! może go nie być tylko dla meżczyzn. wiesz to smutne Winter co mówisz.Skoro się zakochałes w samym sobie to jesteś samolubnym egoistą. ale jeszcze jest ratunek dla takich jak TY.
|
|
|
do evy
towarzystwo - tak miłe i ciekawe
misyjne - nie, chyba, że o czyms nie wiem
pederastów - na pewno nie, choc nie wykluczam, ze moga tu byc osoby o róznych orientacjach seksualnych, co mi nie przeszkadza
pozdrawiam
[%sig%]
|
|
|
Jednak Winter wierzysz w miłośc, która nie jest ustanowiona popędem. Dobrze ze napisałes o tym demonie, bo własnie zakochany czuje sie opętany (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) miłoscią. Kiedy jestesmy zakochani chcemy widziec oczami kochanej osoby, przeniknąc ją duchem, chcemy poczuc ją w sobie i na odwrót. To są Twoje słowa tylko wpakowałes je w inny kontekst. Wiesz troszeczke w duchu sie ukrywasz przed tą miloscią, tak jak bys sie jej bał. Jednak jestes do odratowania (chyba ze jestes 100 letnim dziadkiem to mozemy troszeczke odpuscic, ale tylko troszeczke :)))
Pozdrownieńka :)))
P.S. Dobrze, ze jeszcze zyjesz. Wybaczam to co pisałes o kobietach :))) choc musze stwierdzic ze porządnie wkurzyłes moją kumpelę hihihi
|
|
|
No, no, no... Aż żałuję, że kilka dni mnie tu nie było. I pomyśleć, że nagle wątkiem zaczęły rządzić baby...! ;-)) Jak tak dalej pójdzie, to my z Winterem, niczym Max i Albert, będziemy musieli postarać się o wyrównanie proporcji, hahahaha....!
Dobra, bez żartów pani i panowie. Temat zaczął się robić trochę ciekawszy, bo nie tylko wyraźnie się spolaryzowały opinie, ale także zaczynamy się już nawzajem błotem obrzucać, co już nie jest takie przyjemne...
Wyraźnie zarysowuje się też portret psychologiczny coponiektórych, przy czym ja solidaryzuję się z emocjonalnym podejściem alfy... Nie, alfa, nie twierdzę, że jesteś religijna, to były słowa raczej do kogoś innego... MNiejsza o to. Ty, jako jedyna chyba tutaj, uświadamiasz sobie, że miłość, której źródłem jest chemia, może "ewoluować" (choć ja bym to raczej nazwał degeneracją...) do "miłości idealnej", która wiąże nas z jednym tylko partnerem. Ale wiąże na gruncie emocjonalnym, pozostawiając sprawy popędu w takim samym stopniu niestłumione, jakie być powinny. Innymi słowy, mówiąc ludzkim językiem, wydajesz się odgradzać miłość od sexu, co jest bardzo ważne. Ktoś tam napisał o ogromnej ilości zdrad i rozwodów - NO WŁAŚNIE !! Przecież tego wszystkiego by NIE BYŁO, gdyby można było miłość i przywiązanie do jednego partnera pogodzić z naszą naturalną skłonnością do poligamii. Tyczy się to głównie mężczyzn, bo tak nas zaprogramowała biologia, ale także wyemancypowanych kobiet, bo tak je zaprogramowała presja społeczna na przestrzeni ostatniego stulecia. Tak czy owak, mimi iż emocjonalnie jesteśmy przygotowani do miłości do jednego partnera, to nasze ciała domagają się odmiany, co też jest naturalne i z punktu widzenia natury - wielce pożądane.
Gdyby tylko to ze sobą pogodzić, gdyby pozbyć się tego idiotycznego poczucia winy (wpojonego razem z wieloma innymi kompleksami przez Dekalog), żylibyśmy pełnią życia, nie tylko nie ograniczając się, ale też niosąc dobro w zgodzie z samym sobą ! Innymi słowy - mówię do katolików - asceza wcale do Boga nas nie przybliża.
|
|
|
i co już skończył się temat?szkoda bo niektore wypowiedzi były naprawdę zabawne. a Wintera bbbbb drażniące:P o mogę Cie o coś prosić Winter? Odwołaj te slowa że wszystkie dzieczyny są jednakowe i głupie!!
|
|
|
Widać, muszę głębiej wyjaśnić moje stwierdzenie.
Otóż wśród kobiet nie ma geniuszy. Dlaczego ? Bo mózg kobiety jest skonstruowany inaczej. NIE ma w kobietach pociągu do rzeczy wzniosłych, starożytnych, niesamowitych. Nie ma też zmysłu, który kazałby szukać prawdy za wszelką cenę. Natura więc nie stworzyła kobiet do celów wzniosłych, ale do jednej funcji - rozmnażania.Inaczej jest z mężczczyznami. NIektórzy z nich to geniusze - reszta to głupcy , czyli większość. Geniusze to samotnicy - poszukują prawdy na własną rękę, gdzieś po bezdrożach, samemu. U kobiet tego nie ma. NIe można więc powiedzieć , żęby któraś z kobiet zaliczała się do geniuszy, a więc, siłą rzeczy,, musi zaliczyć się do głupiej większości. Niestety taka jest prawda.Większość mężczyzn i kobiety to osoby zwykłe a co za tym idzie - jednakowe. W sensie mentalnym oczywiście.
Jednakże nie musi was to obrażać , panie. Waszą funkcją jest zaspokajanie potrzeb seksualnych męskiej większości a rozważania bogów zostawcie mędrcom. Jeżeli im dacie działać stanie się wiele dobrego. Waszym priorytetem nie jest mądrość. Czy ktoś kiedyś widział kobietę - mędrca ? Chyba nie. Tak samo bogowie wybierali na swych przedstawicieli zawsze mężczyzn. NIE musicie mieć aspiracji aby im dorównywać, bo jest to niemożliwe.
Reasumując, ładne słowo, mówiąc iż jesteście jednakowe w sensie mentalnym, i "głupsze" od najmędrszych, nie obrażam was. Bo i wymienione przezemnie wartości nie są przeznaczone dla was - indywidualizm i mądrość. Nie można mieć jednego i drugiego - mądrości i być kobietą. Są to rzeczy wewnętrznie sprzeczne. Pozdrawiam : )
|
|
|
"Jednak Winter wierzysz w miłośc, która nie jest ustanowiona popędem."
Nie , nie wierze. Ta miłośc o której mówiłem to samouwielbienie. Nie wierze w miłość do drugiej osoby nie ustanowioną popędem. Czy będąc heteroseksualistą można się zakochać w płci takiej samej ? Nie. Dalej odpowiedzcie sobie sami.
|
|
|
Jezeli ty swoja wypowiedz opierasz na mitach skandynawskich -bo tylko wylacznie tam (Asgard)wystepuja bogowie i tylko jedna bogini(Fereyj-plodnosci)to przypomne ze sa tez inne sposoby myslenia ktore narodzily sie w grecji okolo 600 przed Chrystusem.Komu trzy tysiace lat nie mowia nic niech w ciemnosci niewiedzy zyje z dnia na dzien eva
|
|
|
Winter TY naprawdę jestes przekonany że masz racje!to Okropne. Ty należysz to tej głupszej społeczności!!Jak to nie ma geniuszy?chyba jestes mało oczytany.poprostu kiedyś kobiety nie miały warunków do nauki.ale to co piszesz jest chore.bo inaczej nie umiem tego nazwać.Ty uważasz kobiety za jakieś gorsze istoty ktore nigdy Ci nie dorównają!Jestes w ogromnym błędzie.A swoimi wypowiedziami mnie drażnisz.Bo to Facet jest gorszy!!wiesz chyba masz jakieś problemy ze soba uważasz się za lepszego od innych.idź do seksuologa może on Ci pomoże.
|
|
|
W czym ma mi pomóc ? Pytam, bo nie mam żadnych problemów. I nie uważam kobiet za gorsze - absolutnie nie. Chciałem tylko przekazać , że geniusze zdarzają się jedynie wśród mężczyzn. Temu nie możecie zaprzeczyć.Czy nie jesteście po to , aby zaspokajać potrzeby seksualne mężczyzn ? Chyba tak. Więc nie filozofujcie. : )
|
|
|
A MARIA CURIE-SKŁODOWSKA BYŁA MĘŻCZYZNĄ!!!!!!!!!!!!!!!! Brawo Winter przeszedłes sam siebie, a co do zaspokajania tych potrzeb to ty myslisz ze to działa w jedną stronę. Jak widze twoje teksty to jestem za eutanazją albo jeszcze lepiej poczekaj paredzisiąt lat a mam nadzieje ze kobiety stworzza świat bez mężczyzn, bo wy wcale nie jestescie nam potrzebni i taka jest szczera prawda. Sprawiasz ze stajer sie feministką. Obrzydzasz mnie ble i fu ble i fu....
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |