| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Mam pytanie: Co utrzymuje Słońce?? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
|
dokładnie 2 minutki temu a dokładnie o 00:06 pomyslalem sobie jka to jest ze ,,nasza" gwiazda nie odlatuje czy tez nie zmienia swego miejsca położenia ?? Pewnie to tylko moj brak wiedzy bo pewnie cos ją tam trzyma czy tez inne wytłumaczenie , PROSZE NAPISZCIE MI TO NA MAILA i jeszcze jedno napiszcie kilka linkow do ciekawych stron....
|
|
|
Czas to po prostu taki sam stały (!!) wymiar, jak odległość czy masa. Przede wszystkim jednak, jak odległość. Gdyż czas jest tylko kolejną osią w układzie współrzędnych. Coś, na co czas "działa", po prostu przesuwa się wzdłuż tej osi. Jest to zjawisko powszechne, ale nie można wykluczyć, że istnieją obszary nie poruszające się względem czasu... Bo chyba nie zanegujesz twierdzenia, że czas nie "upływa" dla wszystkich jednakowo ?? Zostało to już wielokrotnie dowiedzione.
|
|
|
Masz rację - dla wzytskich jednakowo we wszechświecie... :)
Leto, zauważyłeś że mamy taki sam pogląd różny od poglądu Winter'a??? To jest bardzo dziwne :D :D :D Ale jednak bardzo radosne dla mnie też :D :)
Pozdrowienia:) Trzymajcie się cieplutko:)
|
|
|
"...dla wszystkich jednakowo we wszechświecie..." Albo ja źle widzę, albo tak Ty napisałeś.... Zgroza.
|
|
|
omało się nie posikałem heheh ; ... ) uhh :.. )
Tak , płynie wolniej nawet jak biegniesz ; ). Jest to związane z przemieszczeniem. Ale przyznam wam się , że nie wiem co jest punktem względności względem tórego odbywa się ten ruch.: (
Leto ,wiesz ?
|
|
|
Płynie wolniej nie z mojego punktu widzenia tylko z punktu widzenia ludzi obok mnie... ja tak napisałem??? :D :D :D :) :) :) A nie jest tak?
Pozdrowienia:)
|
|
|
Nie zrozumiałeś. teoretycznie jak ktoś porusza się z prędkością światła czas dla niego stoi w miejscu. Jak jest bardzo szybko to płynie wolniej. nie wiem tylko ,co jest punktem odniesienia.
|
|
|
Zrozumiałem... ALE: dla niego płynie tak samo jak nam... tylko nam się wydaje że dla niego czas stanął w miejscu... On żyja dokładnie tak jak my, tylko że dla niego minie jeden dzień dla nas 1000 lat... :)
Pozdrowienia:)
|
|
|
....co jednoznacznie dowodzi, że czas płynie dla każdego inaczej. Można to stwierdzić choćby porównując wskazania zegarów tych ludzi. Uważaj Brat, przestałeś być wiarygodny dawno, a teraz wchodzisz na jeszcze bardziej niebezpieczny grunt....
|
|
|
Hmm... jak mi nie wierzysz to nie wierz. Czas dla niego płynie tak samo jak dla nas. TAK SAMO ODCZUWA UPŁYW JEDNEGO DNIA JAK MY... tylko my inaczej ten jeden jego "dzień" odczuwamy. On patrząc na zegarek pomysli że minęło 24h. A my po 24h od jego wystarowania też dokładnie tak samo będziemy mieć na zegarku. Rozchodzi mi się o to, że czas płynie jednakowo dla wszytskich bez wyjątku. ale upływ czasu w odniesieniu to już zupełnie inna bajka. I co tutaj niewiarygodnego?
Pozdrowienia:)
|
|
|
Odpowiem tak: GDYBY dla każdego i zawsze czas płynął tak samo, to astronauta orbitujący z ogromną prędkością przez dłuższy czas, po powrocie na Ziemię (do układu odniesienia) "przyspieszyłby" swój czas, by wyrównać go z czasem ziemskim. Jako że takie zjawisko nie występuje - to znaczy, że dla każdego czas biegnie inaczej - MIMO iż subiektywne odczucie czasu (bo Ty najwyraźniej o tym mówisz) jest dla kazego podobne.
|
|
|
No właśnie. mówię cały czas o subiektywnym odczuciu czasiu które jest dla każdego indentyczne :) :D :)
O jejku... i mówicie że ja jestem niedomyślny < !!! >
Bo że inaczej boegnie to fakt. Ale to inaczej to inna beczka. :) Pozdrowienia:)
|
|
|
Nie odwracaj kota ogonem. Najpierw próbujesz zbić moje rozumowanie, a gdy Ci się to nie udaje - usiłujesz wmówić mi, że Ty w istocie cały czas tak myślałeś, tylko ja jestem pustak i Cię nie zrozumiałem. Jest to dość znany manewr, ale cholernie nie lubię jak ktoś go stosuje... :( Strasznie to prymitywne, w swej istocie.
|
|
|
hmm... Leto zarzucasz mi coś... sprawdź dokładnie o co mi chodziło i wtedy mów. Masz rację - ktoś najwidoczniej mnie nie zrozumiał i nawet teraz nie chce dopóścić do siebie myśli że nie zrozumiał czegoś...
Tak rozchodziło mi się o subiektywne odczucie. Ale nie umiałem tego nazwać.
I ja też nie lubię odwracania kota ogonem...
Pozdrowienia :)
|
|
|
Więc zostawmy koty w spokoju. Ktoś jeszcze ma coś do dodania, czy ostatecznie pogrążamy biednego Alberta w otchłani pogrady dla jego prymitywnej fizyki ograniczonej stałą "c" ?
|
|
|
Biedny Albert... :) Ja go popieram :) Jak 99% społeczeństw a:D :D :D :)
|
|
|
Nic się nie bój, w średniowieczu byłbyś jednym z tych, którzy uważali, że Słońce obraca się dookoła Ziemi.
Jak i 99% społeczeństwa.
Czy muszę dobitniej opisać, co myślę o takim podejściu do sprawy, jakie TY prezentujesz....?
|
|
|
Nie nie musisz. ja chyba tez nie napiszę jakie podejście nasówa mi się patrząc na Twoje wypowiedzi...
Pozdrowienia :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 81 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |