| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Friends ex | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 142 |
|
Igorze,
Mam pytanie jak sobie poradzić z nienawiścią i niechęcią moich ex przyjaciół,
ktorzy "spiskują" przeciwko mnie? Szczególnie w pracy?
K
|
|
Klara |
|
Twarda? Z której strony? Moze od dupy strony?
Z czytania rad jeszcze nikt nie ułożył sobie życia!
To raz, dwa, z kim ja w ogóle pisze?!?
Ja nie podchodzę sceptycznie, tylko nie lubię rad pisanych wierszem, wieloznacznych.
A moze tak, a moze siak, a moze dupa, jak sie nie weźmiesz w garść?
Pedze?!? Boże! Stoje w miejscu od 5 lat, nie wiem jak ruszyć dalej.
Nie drgnęła nawet o milimetr.
A Wy mi każecie czytać ;)
Kiedy nie masz juz duszy, nie zachwycasz sie!
A poza tym zachwyt mydli oczy i wpada sie potem w pulapke. Taka nieprzyjemna.
Przeglądałam ten tekst, boje sie czytać szczegółowo, porady szamana ;)
Pozdrawiam.
|
|
Klara |
|
agnipaw
Wczoraj o 23:48
Nie tekst jest problemem ale to co siedzi w tobie, tego się boisz swojego drugiego Ja.
Tak jest zawsze rozumiem, jednak ty musisz zrozumieć jeszcze jedną rzecz obecnie jesteś w sytuacji w której wyczerpała się formuła funkcjonowania na zasadach jak dotychczas.
Przyszedł czas na nowe, im szybciej zaczniesz tym szybciej osiągniesz zamierzone cele.
Konkludując czekam na wnioski po pierwszym czytaniu.
Pozdrawiam
Igor
ps. co do rad pisanych wierszem, forum ma różnych użytkowników i bywalców, zdrowy głos rozsądku jeszcze nikomu nie zaszkodził a każdy widzi sprawy z innej strony - czekam na wnioski po czytaniu.
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
79277
Wczoraj o 22:43
Witam kolegę co tam słychać u ciebie?
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||||||||||||
|
79277
W materiale poniżej znajdziesz ważną wskazówkę dla siebie na jutro.
wskazówka
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
|
79277
"Kąsasz zamiast posłuchać. Pytasz, a potem gryziesz jak ktoś odpowiada"
odp: Chyba Twoja wrażliwość tak to odczytuje.
Nie jestem kąśliwą osobą ani nie gryzę.
Rad słucham, niestety często ich nie rozumiem albo nie chcę zrozumieć "na forum".
"Siedząc na duie jeszcze nikt nigdzie nie doszedł"
odp: Czasem trzeba posiedzieć, żeby dostać odleżyn.
"Kup sobie audiobooka jak jesteś tak leniwa, żeby przeczytać. Może za długo miałaś wszystko pod nos podstawiane i nadal oczekujesz gotowych rozwiązań...? Chcesz tort? Idź do sklepu, kup składniki, wróć do domu i upiecz sobie tort! Z książki od Igora tort Ci nie wyskoczy, ale możesz tam znaleźć przepis"
odp: co za smutna szuflada!
Ale chyba łatwiej tak pójść w stereotyp ;) żeby nie było ;)
Takie to typowe.
Napisać, żeby napisać...
"głupia pipo..."
odp: odważne, żenujące i agresywne.
|
|
Klara |
|
79277
"Chcesz zwrócić na siebie uwagę?"
Nie posiadam w sobie pierwiastka gwiazdy, nie szukam uwagi.
Nie miałam pojęcia, że każdy może sobie to czytać i wtrącać się w dyskusje.
Dodam, że nie odpowiada mi do końca taka forma "porad".
|
|
Klara |
|
agnipaw
WOW! :)
Podziwiam za spokój :)
Bywały tu osoby, które przy dużo spokojniejszym tłumaczeniu wybuchały.
Chyba nie masz kompleksów.
Coś w tym chyba jest, że napisałem, że jesteś już dostatecznie "rozwinięta".
Masz spokój, energię i "poziom" - masz potencjał. Igor może Ci pomóc to wykorzystać w jakimś konstruktywnym kierunku.
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
wendol
Podziwiam za spokój :)
ODP:
"Jeśli dwie lub więcej osób pocznie złośliwą gawędę o kimś nieobecnym i objaśnia z drwinami postępki lub charakter tej osoby, to posyłają na odległość rzeczywistą siłę lub czynnik szkodzący tej osobie, o której mowa. Co się jej tyczy, to odczuje ona siłę tak wytworzoną w pewien sposób. Będzie albo przygnębiona i osowiała, albo też podniecona i zgryźliwa. Wszystkie te stany umysłu do pewnego stopnia szkodzą ciału, chyba że dana osoba wysyła przeciw swym wrogom bezustannie czynnik dobrej woli. Taka dobra wola jest większą siłą i usuwa na bok wątlejszą siłę złej woli.
Złe życzenie kilku naraz osób jest spotęgowanym przekleństwem, które ma władzę szkodzenia, siłę prącą ku złemu. Działa ono na mocy zasady nieubłaganej w skutkach"
Nie jestem ignorantem polecanych tekstów Igora :)
Dzięki Wendol :)
Wolę być dla siebie dobra i szczera, a to się równa, że dla innych, staram się...
Wiem, że nie jestem osobą do kochania i tyle ;)
Dzisiaj około 13 umarła moja babcia i mam pewne wnioski, że trzeba gadać co się czuję i myśli bez względu na wszystko! :)
Co się czuję, co myśli o widzi, etc.
Wendol!
Dziękuję i Tobie też wszystkiego najlepszego, a bardziej tego co pragniesz dla siebie i bliskich :)
p.s. informując wszystkich jeszcze po prostu fizycznie nie miałam czasu zajrzeć dogłębnie do lektury Igora.
Babcia, emocje, teraz mam przyjaciółkę, która chcę pogadać, a bardziej być po zranieniu.
NIe jestem leniwa.
miłość
...to powinno kończyć i zaczynać wszystko
a
|
|
Klara |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
|
Po pierwsze - jak cytujesz, to rób to dokładnie i ze zrozumieniem, nie wyrywaj z kontekstu.
Ja gloryfikuję kobiety na poziomie, a pozostałe mobilizuję do pracy nad sobą.
Na temat tradycji i potrzeb "chwili" już dyskutowaliśmy.
Dziś w pracy, jak mówiłem koledze o androgynii, to też nawiązał do gejów :)
Powiedziałem mu, że ładny z niego chłopiec i mógłbym go pogłaskać po główce ;)
Dodałem na koniec tego wątku: "strachy na lachy" :)
Zrozumiałem, o co mu chodzi, więc powiedziałem: "tak - użyję tego określenia, jak chcesz: Europa zachodnia jest zniewieściała" ;)
Powiedziałem mu samą prawdę: że jest inteligentny i rozwinięty bardziej, niż większość mężczyzn, co oznacza większy udział cech określanych w uproszczeniu, jako kobiece.
Powiedziałem, żeby poczytał o androgynii. Powiedział, że czytał, więc odpowiedziałem, żeby dowiedział się więcej.
Rozwinięty androgyn (kobieta lub mężczyzna) drogi Rosomaku ma rozwinięte "oba bieguny" i stosuje je w zależności od potrzeb, od sytuacji - jest bardziej elastyczny i wykazuje szersze spektrum zachowań.
Nie myl androgynii psychicznej, psychologicznej z popędem płciowym :)
Niektórzy "po drodze" się gubią.
Spoko Rosomaku - ja też kiedyś "doznałem szoku" i zacząłem głupoty wypisywać, jak zobaczyłem piękną, delikatną blondynkę, która szła bardziej męskim krokiem niż ja - wyglądała jak "rasowy macho", ale nie jest lesbijką, tak jak ja nie jestem "pedałem" :)
Ona ma oba bieguny rozwinięte "na maksa" (kiedyś jej napisałem, że ma w sobie wszystko), ja właściwie też, tylko jestem bardziej "zrównoważony", "wypośrodkowany". Ona właściwie też osiągnęła "złoty środek" i jest cudowna, jak ktoś jej z równowagi nie wyprowadzi. Ja ją niechcący wyprowadziłem, ale to widocznie miało tak być - taka "terapia wstrząsowa" żeby wyrwać ją z "letargu", z "hipnozy", w co wprowadził ją taki jeden typ (dosłownie "czarny mag", psychopata), a następnie inny, który udawał "biednego chłopczyka, którym trzeba się zaopiekować". Obaj to lenie, którzy chcieli wykorzystywać ją - dobrą i naiwną z misją "naprawy świata" i pomagania wszystkim.
Też dzięki temu wszystkiemu coś zrozumiałem.
Jej po prostu nie mieściło się w głowie, że ludzie mogą być tak podli.
Mi się też wzrok wyostrzył.
Mój ojciec twierdzi, że przez ponad 20 lat na wagonie nauczył się rozpoznawać ludzi "w dwie sekundy" i dobierać odpowiedni styl obsługi, bo to oznaczało dla niego "być, albo nie być", spokojny sen, albo użeranie się z klientem, który był za bardzo roszczeniowy i mógł pisać później skargi. Musiał też na czas budzić ludzi - tych, którzy nie potrafili sami się obudzić.
Teraz z córkami "budzimy" jego - ma problem z emocjami, bo nie potrafi się normalnie śmiać, ani płakać.
Jedno uznaje za "brak kultury", a drugie za "słabość".
Kwestię śmiechu już mu wytłumaczyłem... i sam zrozumiałem - to jest wtedy, jak człowiek się cieszy.
Z płaczem może być większy problem, bo on się "nie załamuje", ani "nie wzrusza", tylko ewentualnie pije, ale kiedyś powiedział, że większy problem ma z poradzeniem sobie z sukcesami i wtedy właśnie pije, natomiast porażki go "otrzeźwiają" i mobilizują do działania.
Mój młodszy brat ma jeszcze większy problem alkoholowy.
U mnie w miarę spoko - jedno piwo dziennie, a w weekendy dwa lub trzy i tak od lat.
Na Zachodzie ludzie piją drinka po pracy lub lampkę wina po obiedzie. Mój ponad 90-letni dziadek wypijał pięćdziesiątkę wódki po obiedzie.
Jakoś organizm kobiety szybciej uzależnia się od alkoholu, a mimo to alkoholiczek jest wśród nich mniej niż wśród mężczyzn.
Dlaczego?
- Bo potrafią inaczej rozładowywać emocje.
A ja mam sporo cech kobiecych :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ja piję jedną tequile rocznie i robię nalewki które stoją latami. Właśnie jedna dojrzewa od kilku :)
Tak naprawdę alkohol mógłby dla mnie nie istnieć.
Wyrwałem z kontekstu Twoją wypowiedź i zmieniłem celowo, wyjaśniłem dlaczego.
Nie rezerwuję androgynii dla mężczyzn. Tak samo jak nie utożsamiam jej z homoseksualnością. To był luźny przykład. Równie dobrze mogłem napisać o sarnie która zapragnęła zostać wilkiem. Las jest ich wspólnym środowiskiem ale uwarunkowania mają już odmienne.
Według mnie, niemożliwym jest zachowanie równowagi psychicznej w sytuacji równorzędnie rozwiniętych cech obu płci - i nie mam na myśli fizycznych ich aspektów.
Coś odbywa się kosztem czegoś-
Wyobraźmy sobie że jesteśmy na imprezie
Ja mam drinka Ty piwo które próbujemy zmieścić w jednej neutralnej szklance.
Co z tego wyjdzie?
Ni pies ni wydra, a większość się rozleje :)
Próbując pogodzić obydwa antagonizmy nie zyskujemy ale godzimy się na kompromis, płacąc przy tym utraceniem charakterystycznych, wyróżniających cech.
Ps. Najgorzej napisać się, wysłać nie zapisując i zostać przy tym wylogowanym :) ehhh... Gdybym miał w sobie więcej cech księgowej, pewnie najpierw bym skopiował:) A może częściej trzeba odwiedzać forum by o tym pamiętać? :)
|
|
|
Igorze.
W obecnym stanie mam jeden wniosek po przeczytaniu:
_Miłość jest właściwie życiem. Jej brak prowadzi do grobu_
Pozdr.
ap
|
|
Klara |
|
|||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
agnipaw
2 dni temu o 20:18
Czekam w przyszłym tygodniu na następne wnioski.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Igorze,
Jeśli brakuje nam siły nie osiągniemy powodzenia w życiu.
To nad czym myślimy to zawsze przyciągamy.
Potrzeba nam równowagi, aby się rozwijać.
Jeśli otaczamy się dobrem, zdrowiem, bliskimi i dobrymi ludźmi sami stajemy się doskonalsi.
Sami decydujemy o szczęściu pozytywnym myśleniem i umiejętnością "sprzedania się" tak, aby innych do siebie zachęcić.
Trzeba obdarować miłością najpierw siebie, potem wrogów ,wtedy dobra myśl, emocja wróci do nas.
Złe myślenie o sobie i innych wróci do nas z podwójną siłą, trzeba mieć dobrą wolę na świat.
Tracimy siłę na złych emocjach, gniewie.
Zmęczony człowiek traci siłę, przez co łatwo powstają u niego złe myśli, czerpie zło od innych tracąc przy tym siebie.
Praca jest dobra na odzyskanie siły. Praca uszlachetnia jak to się mówi. Praca fizyczna, ćwiczenia dobrze wpływają na prawidłowe funkcjonowanie umysłu. Wiele rodziców nie wie, że ważniejsze w rozwoju dziecka jest ruch, ćwiczenia niż dodatkowe zajęcia intelektualne...moim zdaniem, czytałam kiedyś o tym...
Żeby pomóc komuś, dać miłość najpierw trzeba pokochać siebie, pomóc sobie i o siebie się zatroszczyć. Jak w samolocie, lecąca matka z dzieckiem, kiedy jest jakieś zagrożenie najpierw ma założyć maskę sobie, potem dziecku, bo jak sama będzie dysfunkcyjna nie udzieli pomocy.
Kiedy ludzie myślą za dużo pierdołach, analizują na wszystkie strony drobiazgi, nie idę dalej, nie rozwijają się.
Nieświadomość jest błogosławieństwem.
Pamiętamy o złych rzeczach, nie odpuszczamy, a oddalamy myśli od tych dobrych doświadczeń, kt.mogłyby nam pomóc i nas rozwinąć.
Złe myśli przyciągają złe zdarzenia, a siła woli, dobra myśl może zdziałać cuda, może zbliżyć nas do osiągnięcia celów.
Dobre myśli powinniśmy kierować ku sobie.
Musimy kontrolować nasz umysł, żeby był zrównoważony.
Doskonalsi będziemy jak nasze myśli będą czujne.
Świadomość o rożnych rozwiązaniach danej sytuacji może nam pomóc.
Kobieca intuicja - kobieta przeczuwa, jak ja kiedy poznałam Maćka, wiedziała, że nie będzie chciał być ze mną na serio, ale liczyłam na cud, że jednak się stanie.
Kobieta mężczyźnie, mężczyzna kobiecie - zawsze.
Gdyby wszyscy mięli po 4 jabłka, nikt nikomu nie byłby potrzebny.
Tracimy siłę przez niecierpliwość - każde cierpienie jest wskazówką natury, iż nasze siły poszły na marne.
Jeśli zwiążemy się ze "złą" osobą źle ona będzie na nas oddziaływać i na odwrót.
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni - chociaż ja uważam, że prędzej znieczuli, zobojętniamy, przynajmniej ja.
Gniew do innych tak naprawdę nas niszczy, bo tracimy na to naszą energię. I te złe myśli tak naprawdę trafiają prosto w nas.
Ja mam umysłowe zaburzenie...
Generalnie to tylko spokój może nas uratować.
Gniew i niecierpliwość nakręcają nas.
"po cóż dźwigać ciężar wspomnień, a pozbawiać się uciech obecnej chwili"?
Jak to mówi współczesna młodzież, miej wyjeb****, a będzie Ci dane.
Nic na siłę.
Ludzie bardzo trapieni obawą tak dalece zużywają swe nerwy i paraliżują wysiłki ciała, że wskutek tego nieprzerwanie, choć z wolna zbliżają się do upadku.
Miłość jest właściwie życiem. Jej brak prowadzi do grobu.
Trudność wybawienia naszych umysłów z różnych kłopotów leży po części w rażącym braku kolorytu i odmiany w życiu - jak u mnie, niestety stoję w miejscu, chociaż próbuję, z Maćkiem próbowałam na nowo po poprzednich złych doświadczeniach.
Ach Igorze, takie wnioski i ostatnie.
Nie chcę już pisać, bo wiem co powinnam zrobić, zmienić myślenie, ale nie potrafię, na razie nie.
Chciałam tylko wiedzieć, czy Maciek będzie ze mną na zawsze, na dobre i na złe, powiedziałeś nie....teraz i tak za późno dla mnie na cokolwiek - póki co pesymizm.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
agni
|
|
Klara |
|
Igorze,
Chyba musi się wydarzyć coś dobrego w moim życiu, bezpośrednio dla mnie, żebym uwierzyła i mogła iść dalej albo czas.
Ja nawet nie wiem czy coś mi się podoba, czy nie. Jestem absolutnie pogubiona teraz. I dalej nie wierzę w to, że człowiek z samotności się rozwija, raczej popada w marazm i nieszczęście.
Wcześniej jak był On to malowałam, chciałam wyjeżdżać, coś robić, teraz nic. Teraz chcę umrzeć, bo czuję, że zostanę sama, bez miłości, bez dzieci. Jak mój wujek, teraz został sam po śmierci babci, nie ma nikogo bliskiego, jak była babcia to jeszcze się starał, ale teraz popadnie w marazm i doprowadzi się do okropnego stanu, będzie pił w samotności...
|
|
Klara |
|
agnipaw
5 godzin temu
Jestem dobrej myśli jeśli chodzi o twoją przyszłość, cieszą mnie twoje wnioski - to znak, że się odblokowałaś i zaczęłaś znowu myśleć.
A swoją drogą byłem dzisiaj chwilę na Tomasza, pogoda przepiękna.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 142 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |