Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
W co zainwestować ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 127

Z reguły tego typu pomysły zachowuje się dla siebie. Jednak piszemy tu o "TAJNYM", interesujemy się tajnym i szukamy przejawów utajnionego a temat chyba do takich należy skoro na świecie bieduje 3/4 ludzkości. Moją propozycją jest dzielenie się własnymi pomysłami w tej dziedzinie, poważnymi i tymi najbardziej odjechanymi. Jako ze zacząłem temat odpowiadam pierwszy :) Według mnie metale szlachetne- głównie złoto ale też i srebro które obecnie bardzo niedoszacowane i tanie w niedługim czasie zyska kilkaset % wartości. Wątek używany czy nie, przetrwa więc aby zweryfikować przypuszczenia podaję też akualne ceny skupu srebra które wynoszą od pięćdziesięciu groszy do złotówki/g.

rosomak:
Skoro nie przeszkadza ci że ktoś Cię obraża to co z ciebie za facet-
wendol:
Nicze nazwał mnie mężczyzną. OK - jeśli chodzi o płeć fizyczną, to tak jest, ale psychicznie jestem androgynem
No i mam odpowiedź:) zgrało się w czasie. Nie zrozumcie mnie źle- krawiec kraje jak mu materiału staje :)Nazywajmy jednak rzeczy po imieniu. Można chować sie po kątach i wmawiać sobie że wynika to z pacyfistycznych przekonań ale można też próbować stawić czoła niegodziwości- w realnych granicach.

rosomak:
Ludzie bojąc się zareagować na rosnące chamstwo młodzieży dają bezwiedne przyzwolenie na eskalację tego zjawiska.
Mysle, ze poruszasz dwie rozne kwestie. Co innego jest, gdy ktos obraza slowem na ktore nie reagujesz badz reagujesz , a zupelnie jest co innego widziec gdy grupa mlodocianych rozwala smietnik, lub napada na bezbronnego czlowieka. Przy obrazie slowem, ja nie reaguje bo nie jest mnie w stanie obrazic cham, ktoremu sloma z butow wyrasta . W sytuacji drugiej, przechodze dalej ulica, natomiast przy trzeciej rozgladam sie kto moglby mi pomoc lub wzywam Policje.
rosomak:
Postawa którą proponujesz Darek, nie odpowiada mi i nie zgadzam się w tym konkretnym przykładzie z Twoim zdaniem.
Darek ma racje, powinnam ujac owe slowo "dupek" w cudzyslow - mea culpa . Jednak Darek preferuje inna postawe i nie chodzi o to , ze ja jestem kobieta wiec z nia sie zgadzam. Jesli odpowiedzia na chamstwo, jest chamstwo, na atak- atak a nie obrona, jesli za wulgarne slowo odpowiadamy wulgarnym slowem - w takich sytuacjach znizamy sie do poziomu przeciwnika. Meskie ego jest czasem bardzo prozne .
rosomak:
Skoro nie przeszkadza ci że ktoś Cię obraża to co z ciebie za facet- I w tym przypadku zgadzam się bez dyskusji że głównym czynnikiem każącym się temu przeciwstawiać jest męskie ego.
Bo jak moze obrazic Lwa mala mucha, ktora nawet nasrala na niego, kiedy on sie czuje krolem i panem :) Powtorze, ze meskie ego jest prozne i wynika nie z poczucia wlasnej wartosci lecz braku wartosci o samym sobie. Inaczej jest jednak, gdy trzeba sie bronic przed atakiem. Ty w pewnym momencie swojego zycia, zrobiles krok do tylu i choc dowiedziales sie cos o samym sobie, wiedza ta sprawila, ze poczules sie z tym niedobrze. Twoje doswiadczenie, uformowalo kolejne wybory, krok do przodu lub krok do tylu. To jak wspinaczka na szczyt, musisz wybrac wlasciwe miejsce aby oprzec noge i podtrzymac sie reka by nie zsunac sie w poprzednie miejsce lecz wejsc wyzej. Samo zycie i zwiazane z nim wybory :) Odwaga przyjmowania tego, co nieznane a nawet bolesne, odwaga bycia samodzielnym i przywitania tego, co jest poza ustalonymi regulami i zasadami.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Spoko Rosomak - nie jest ze mną tak źle. Wiele lat temu zostałem zaatakowany przez trzech gości na przystanku, gdy czekałem na nocny autobus. To był rozbój w... czarną noc :) Chcieli mnie po prostu okraść. Myślisz, że się nie broniłem? :) Miałem satysfakcję, że nie poddałem się bez walki, ale i tak w ciągu pięciu minut osłabłem. Straciłem walkmana i portfel, w którym miałem 30 zł. A chcieli tylko "pożyczyć dychę". Tylko, że to była realna, bezpośrednia napaść. Na tekst "pożycz dychę" odparłem z uśmiechem, że nie mam. A zareagowałem dopiero jak usłyszałem "dawaj dychę!" i jeden z nich zerwał mi słuchawki z uszu - wtedy nie było już odwrotu. To byli "zawodowcy" (później dowiedziałem się, że ci sami goście napadli miesiąc wcześniej w tym samym miejscu mojego kolegę) - powiedzieli "siedź, nie wstawaj!", ale ja zacząłem się podnosić... Nie będę opowiadał całego zajścia w szczegółach - opowiedziałem (i pokazałem) na policji w obecności kilku tzw. cywilnych wywiadowców - młode chłopaki mieli niezły ubaw i mnie dopingowali, jak im pokazywałem swoje postawy, bloki i ciosy, jakimi odpowiadałem :) Co ciekawe, ci goście poruszali się w zwolnionym tempie, a te 5 minut trwało bardzo długo - dużo się w tym czasie wydarzyło... Powiem jeszcze raz - na zaczepki słowne nie odpowiadam. Ale niech mnie któryś dotknie...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Teija:
Mysle, ze poruszasz dwie rozne kwestie. Co innego jest, gdy ktos obraza slowem na ktore nie reagujesz badz reagujesz , a zupelnie jest co innego widziec gdy grupa mlodocianych rozwala smietnik, lub napada na bezbronnego czlowieka.
Wrzucam to do jednego wora bo wywodzi sie z tych samych korzeni.
Teija:
Bo jak moze obrazic Lwa mala mucha,
Dla lwa przeciwnikiem jest inny lew- nie mucha. Tak własnie traktuję ludzi-Zdaję sobie sprawę z tego że potrafią być niebezpieczni jak i z tego że jest w nich dobro. W zależności od tego jak postrzegam danego człowieka, tak reaguję.

rosomak:
Dla lwa przeciwnikiem jest inny lew- nie mucha. Tak własnie traktuję ludzi-Zdaję sobie sprawę z tego że potrafią być niebezpieczni jak i z tego że jest w nich dobro. W zależności od tego jak postrzegam danego człowieka, tak reaguję.
Tylko pamiętaj, że odpowiedź powinna być adekwatna do rodzaju zaistniałego zagrożenia. Sporo na ten temat mówi prawo użycia broni. Nie można tracić "zimnej krwi" - trzeba działać z rozwagą.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Tylko pamiętaj, że odpowiedź powinna być adekwatna do rodzaju zaistniałego zagrożenia. Sporo na ten temat mówi prawo użycia broni. Nie można tracić "zimnej krwi" - trzeba działać z rozwagą.
To prawda, dziwne jest jednak że ofiara, zszokowana i przerażona, musi pamiętać jeszcze o tym by za bardzo nie zranić swego prześladowcy. Nie uważasz że ten który napada powinien ponosić konsekwencje swojego czynu? I że to na nim spoczywa odpowiedzialność za to czego sie dopuścił?

Zdarzenie z kilku dni, z zycia wziete. Dwie starsze panie, z tzw. demencja starcza i ja ponoc osoba zdrowa na umysle :) Jedna chodzi i wzywa - "oh Lord help me please ", zaraz za tym "what the hell I do wrong" Druga , przytomniejsza i czasem chodzi za ta pierwsza czego ona chce, co ja tak nosi ale ktoregos dnia trzeba bylo je odizolowac poniewaz ta pierwsza dla drugiej byla zbyt agresywna. Dzielily je drzwi szklane, widzialy siebie, Jedna chodzi i wzywa, Druga puka do niej i prosi aby otworzyc jej drzwi. Musialam przez nie wyjsc, wiec je otworzylam i zaraz chcialam zamknac za soba, Druga na sile chce wejsc do Jednej i gdy zobaczyla, ze ja zamknelam drwzi schwycila mnie za nadgarstki mocno i z nienawiscia, agresja powiedziala " otwieraj drzwi, nienawidze ciebie, zabije ciebie" tlumacze jej spokojnie, ze nie moge jej otworzyc, ona krzyczy " to moja siostra , ona chce isc ze mna " mowie jej spokojnie, nie! to nie jest twoja siostra, Druga krzyczy "zabije cie, zabije cie " trzymajac mocno za moje nadgarstki. Spojrzalam jej w oczy i powiedzialam " zabij mnie, prosze, teraz, zaraz " chwila dekonsternacji z jej strony, po chwili zlagodniala, uscisk sie zmniejszyl i powiedziala " nie, ja nie moge ciebie zabic" , " zabij mnie teraz " powtorzylam, Druga juz tylko trzymala moje rece, nie sciskala, lekko je wyciagnelam z jej dloni. Ktos powie, to sytuacja z chorym czlowiekiem, ale moze bardziej chory jest ten, kto swiadomie chce zadac bol lub odebrac zycie ? Metoda , ktora sie obiera aby zastraszyc, zmusic, osmieszyc w momencie gdy stajesz sie bierny i przyzwalasz, ta metoda staje sie bezuzyteczna. Czasem ludzie osmieszaja innych, nas osmieszaja , gdy smiejesz sie razem z nimi sprawia, ze przyczyna osmieszania jest juz bez znaczenia.
rosomak:
No i mam odpowiedź:) zgrało się w czasie.
Bo my wszyscy mamy cechy meskie i zenskie. Czasem kobieta moze byc bardziej meska, a czasem mezczyzna kobiecy. Kazdy czlowiek powinien umiec dzialac skutecznie i wyrazac swoje uczucia , zeby byl stanowczy i ustepliwy, meski i kobiecy - w zaleznosci od sytuacji. Nie ma jednej ustalonej zasady jak powinnismy postepowac w roznych sytuacjach. W jednej sytuacji czasem trzeba ulec, w drugiej byc stanowczym i mysle, ze
rosomak:
Nicze nazwał mnie mężczyzną. OK - jeśli chodzi o płeć fizyczną, to tak jest, ale psychicznie jestem androgynem
to wlasnie Darek mial na mysli.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

rosomak:
Dla lwa przeciwnikiem jest inny lew- nie mucha. Tak własnie traktuję ludzi-Zdaję sobie sprawę z tego że potrafią być niebezpieczni jak i z tego że jest w nich dobro.
No wlasnie, w koncu to dostrzegles :) Lew nie spojrzy nawet na muche, bo zaden to dla niego przeciwnik. Czasem lepiej przejsc obok , lekcewazac sytuacje w ktorej muchy sa zaangazowane !

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Spojrzalam jej w oczy i powiedzialam " zabij mnie, prosze, teraz, zaraz " chwila dekonsternacji z jej strony, po chwili zlagodniala, uscisk sie zmniejszyl i powiedziala " nie, ja nie moge ciebie zabic"
Widzisz, ja w takiej sytuacji liczyłbym się z tym że może to zrobić... Tysiące więźniów w obozach pracy było biernymi, złamanymi przez terror- nie uratowało ich to przed gazowymi komorami.

http://www.sfora.pl/Wielki-glod-w-Europie-Ludzie-nie-maja-co-jesc-a35290

Teija:
No wlasnie, w koncu to dostrzegles :) Lew nie spojrzy nawet na muche, bo zaden to dla niego przeciwnik. Czasem lepiej przejsc obok , lekcewazac sytuacje w ktorej muchy sa zaangazowane !
Ale Ty nie chcesz dostrzec mojego stranowiska. Metafora z muchą nie przemawia do mnie bo jeśli chodzi o ludzi to - parafrazując Twój przykład- nawet najmniejsza menda może wyrządzić szkodę nieporównywalnie większą niż ona sama.

rosomak:
Tysiące więźniów w obozach pracy było biernymi, złamanymi przez terror- nie uratowało ich to przed gazowymi komorami.
Tysiace dzieci umiera dzis z glodu, tysiace ludzi traci zycie w wojnach, zamieszkach . Rozmawiamy , tak sadze o biernosci na poziomie lokalnym, nie globalnym ? a moze sie myle.
rosomak:
Ale Ty nie chcesz dostrzec mojego stranowiska.
Nie tylko dostrzegam , ja Twoje stanowisko znam z autopsji i doskonale je rozumiem, sama je stosowalam. Tyle, ze przestalam sie z nim jednoznacznie utozsamiac, poniewaz nie ma ona jednej reguly. Sa dla mnie sytuacje gdzie musze byc stanowcza ale sa tez i takie gdzie trzeba ustapic.
rosomak:
parafrazując Twój przykład- nawet najmniejsza menda może wyrządzić szkodę nieporównywalnie większą niż ona sama.
Mozna ta mende unieszkodliwic w rozny sposob, niekoniecznie walka- a to juz zalezy od sytuacji.
rosomak:
Widzisz, ja w takiej sytuacji liczyłbym się z tym że może to zrobić...
Tez sie liczylam z taka ewentualnoscia ale zamiast od razu sie bronic, przyjelam biernosc w oczekiwaniu jaki odniesie skutek. Gdyby sytuacja rozwinela sie tak, ze musialabym sie bronic, bronilabym sie.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Coś Ci Teija źle się zacytowało - włożyłaś moją wypowiedź w usta Rosomaka :) Ale to szczegół i każdy powinien zauważyć, o co chodzi - tym bardziej, że dodałaś, że to właśnie Darek miał na myśli :)
rosomak:
To prawda, dziwne jest jednak że ofiara, zszokowana i przerażona, musi pamiętać jeszcze o tym by za bardzo nie zranić swego prześladowcy. Nie uważasz że ten który napada powinien ponosić konsekwencje swojego czynu? I że to na nim spoczywa odpowiedzialność za to czego sie dopuścił?
Po części masz rację, ale jak zwykle wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Jako komentarz przedstawię pewną "przypowieść" :) Robiłem kiedyś zakupy w nocnym (wiele lat temu to było). Kobieta przede mną brała jakąś wędlinę. Sprzedawca odkroił jej kawałek nożem... szturmowym :) Skomentowałem, że fajny nóż i bardzo ostry... Na co facet odpowiedział, że pokaże mi coś jeszcze fajniejszego... Gdy kobieta wyszła, ten sięgnął za pazuchę, usłyszałem "klik" i facet wyjął magazynek od pistoletu. Popatrzyłem na naboje - były wydrążone. Przytomnie zauważyłem, że to "dum-dum". Facet się ucieszył, że znam się na rzeczy, powiedział, że kiedyś go napadli (napad na sklep) i teraz woli mieć coś takiego, żeby "z gości nie było czego zbierać". Dostał pan pozwolenie na broń? - Zapytałem. A poza tym naboje "dum-dum" są chyba niedozwolone. Odpowiedział, że dostał, bo powiedział, że się teraz boi, a naboje sobie "załatwił". Facet najwyraźniej pałał żądzą zemsty. Powiedziałem mu, że skoro się tak boi, to może użyć broni niepotrzebnie (z byle powodu) i może nie powinien dostać zezwolenia. Zrobił głupią minę i wyszedłem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
To był rozbój w... czarną noc :) Chcieli mnie po prostu okraść. Myślisz, że się nie broniłem? :) Miałem satysfakcję, że nie poddałem się bez walki, ale i tak w ciągu pięciu minut osłabłem. Straciłem walkmana i portfel, w którym miałem 30 zł. A chcieli tylko "pożyczyć dychę".
Tu mnie rozbroiłeś...:):) niewątpliwie to jest argument na korzyść bierności:)

Widocznie pomyślałem sobie, że na "dyszce" by się nie skończyło, choć w takich sytuacjach nie ma czasu na myślenie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Teija:
Gdyby sytuacja rozwinela sie tak, ze musialabym sie bronic, bronilabym sie.
Nie zawsze zdązy się zareagować gdy jest się już w zasięgu. Lepiej do takiego nie dopuścić niż liczyć na to że nic sie nie wydarzy. Oczywiscie nie stosuję tego w normalnych realacjach miedzyludkich ale jesli mam podejrzenia wolę być jeden ruch przed.

Prewencja - OK. Jeden ruch przed - OK, ale zależy jaki to konkretnie ruch. Powiedzmy obrazowo, że warto trzymać palec na spuście i trzymać gościa na celowniku :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ciekawą historię Teija opowiedziałaś... Podczas zajścia z tymi trzema był taki moment, że jeden z nich na mnie siedział i uderzał moją głową o płytę chodnikową. Powiedziałem: "zabij mnie". Nie wiem, skąd mi to do głowy przyszło, ale podziałało - odpuścił i się uspokoił :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Coś Ci Teija źle się zacytowało - włożyłaś moją wypowiedź w usta Rosomaka :) Ale to szczegół i każdy powinien zauważyć, o co chodzi - tym bardziej, że dodałaś, że to właśnie Darek miał na myśli :)
Bo mial :)
wendol:
Podczas zajścia z tymi trzema był taki moment, że jeden z nich na mnie siedział i uderzał moją głową o płytę chodnikową. Powiedziałem: "zabij mnie". Nie wiem, skąd mi to do głowy przyszło, ale podziałało - odpuścił i się uspokoił :)
Argument skonczyl sie przeciwnikowi, nie mial Cie czym straszyc :) Mnie tez przyszly do glowy takie slowa, ktore wypowiedzialam, nawet sie nad nimi nie zastanawialam w tym momencie, powtorzylam to co uslyszalam wewnatrz siebie.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

rosomak:
Tu mnie rozbroiłeś...:):) niewątpliwie to jest argument na korzyść bierności:)
hahaha....usmialam sie do lez :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 127
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.