Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
czy na forum jest medium spirytystyczne ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | .. | 21 | 22 | Następna strona

interesuje mnie czy na forum jest jakaś doświadczona osoba zajmująca się seansami spirytystycznymi ? chyba Igor coś powinien się orientować w temacie ale nie jestem pewien, po różnych forach szukałem osoby zajmującej się tym ale niestety już większość nie praktykuje, albo jeśli ktoś praktykuje to straszny dziwak

Aa... Wesołych, Spokojnych, Miłych, Radosnych, Rodzinnych... itp. Najlepszego!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jak już przy zyczeniach jesteśmy Niech wam gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie a kto z nami nie wypije niech pod stołem zaśnie. Najlepszego!

I znowu ta synchroniczność zdarzeń... Wchodzę do Metra, a tam film: mała jaszczurka (inteligentna, w ciemnych okularach) chodzi sobie po wielkim sklepie i szuka czegoś po półkach. Dużo regałów, półek, dużo produktów, ale mało różniących się od siebie. Aż tu nagle wyskakuje jakiś duży futrzak i goni jaszczurkę. Biegają wśród regałów, skaczą po nich, niektóre się przewracają... Wsiadam do metra, odjeżdżam... Miałem sen: Zaczyna się przenikanie wymiarów, na niebie pojawiają się wielobarwne "sfery" załamujące przestrzeń. Idę wraz z innymi do rodzaju transportu kosmicznego przypominającego pociąg... odjeżdżamy, a za oknem obraz robi się niewyraźny, zamglony, ziarnisty, kasza, pikseloza. Mówię do brata: "zobacz, to wszystko to był tylko rendering komputerowy, komputerowa grafika". Sen: Wychodzę ze szkoły, w której byłem nauczycielem dla różnych młodych istot przypominających ludzi. Wychodzę do pięknego ogrodu (drzewa, krzewy - zielono), a tam jakaś młodzież bawi się w gwiezdne wojny - ganiają się, walczą. Ekipa filmowa zza bramy to wszystko filmuje. Ktoś (jeden z walczących) biegnie do mnie, ja uciekam kawałek, po czym kładę się i się "poddaję" z uśmiechem na ustach. Koleś podbiega do mnie z mieczem i mówi żebym im nie przeszkadzał, nie wchodził w kadr. Wstaję i z uśmiechem mówię: "wynocha z mojego ogrodu :)". Podchodzę do bramy, mijam ekipę filmową, wychodzę. Sen: Winda wiezie mnie na wyższe piętra, nie reaguje gdy naciskam przyciski niższych pięter. Sen: Wchodzę do rodzaju pałacu, mijam jakieś pięknie urządzone komnaty. Spotykam na korytarzu króla i królową - są skromnie, współcześnie ubrani. Idą obok siebie przede mną, podziwiam królową (jaka piękna, atrakcyjna, seksowna kobieta). Odwraca się (król też) do mnie z lekkim uśmiechem na ustach. Król pyta: "Co mi tym razem przyniosłeś?" - odpowiadam: "Serce". Daje mi coś do ręki mówiąc: "Wróć, jak byś zatęsknił". Odwracają się i odchodzą. Otwieram dłoń, żeby sprawdzić co takiego dostałem, a tam klucz. http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=37315&p=1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Życze w tym dniu wszystkim wszystkiego naj najlepszego:)

Hahaha, Nicze, masz oryginalny pomysł na wigilię. Podoba mi się. Po co jeść skoro można pić. Przynajmniej nie będzie tycia i niestrawności :) Na zdrowie zatem :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Więc ja też wam nalepszego:)fajnych prezentów pod choinką!!!

Nim zasiadziesz do jedzenia Zrob rachunek sumienia Rok uplynal nam spokojnie Choc niektorzy wciaz na wojnie Walcza o radosc Ojczyzny wzgledną O dzieciaki z pelna gebą I o prawde taką Co to nie da sie wiatrakom Podziel sie oplatkiem z nimi Niech nie czuja ludzkiej zimy Zdrowia w Swieta i po Swietach zyczy Goska Kartka : http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3150426

Kris, rozważałem różne warianty Twojej odpowiedzi dlatego spodziewałem się również i takiej. Z jednej strony rozumiem to. Wielokrotnie analizowałem te zagadnienia. Z drugiej strony dawno nie odczuwałem takiego gniewu. Jestem skonfliktowany wewnętrznie na tym polu dlatego odbieram pogadanki o 'miłości' i 'udzielaniu pomocy' przy jednoczesnym nie otrzymywaniu odpowiedzi jako teorię, kpinę z poszukujących takich jak ja. Emocja,
Liszaj:
Możesz mi podać jego adres na mój mail (widoczny w profilu) jeżeli nie chcesz udostępniać go na forum.
Być może skrzynka potraktowała wiadomość jako spam lub nie wysyłałaś mi jego adresu (może być e-mail lub numer gg). Jestem ciekaw jakimi zdolnościami dysponuje Twój znajomy. Wendol, zgodziłbym się z KwadOrion'em. O ile mnie pamięć nie myli również udzielałem się na forum w tamtym czasie. Wspominałem już że sam widziałem fizycznie jedną hybrydę. Mój dawny 'Mistrz' skomentował to żartobliwie mówiąc coś w rodzaju: 'Pewnie upomniał się o własny posiłek'. Fragment horoskopu urodzeniowego który 14 miesięcy temu wystawiła mi Olla.
Olla:
Ale to co mi sie rzuciło w oko to: koniunkcja słonca z mercurym i wenus. - masz łatwośc przyswajania wiedzy, czesto taka kombinacje mają nauczyciele a wenus daje Ci silne poczucie piękna, umiłowanie go, chęć otaczania się nim, no i urodę ... daje sobie uciąć rękę, że jesteś poprostu ładny, przystojny. (...) Poza tym masz opozycje słonca do uarana i do saturna.... a opozycje dają dystans... TY poprostu widzisz, że jestes w jakimś systemie i to Ci się nie podoba. To co widzisz nie jest zgodne z tym co czujesz wewnętrznie, co czuje serce. Ale powiem Ci, że im mniej myslisz tym lepiej... zdaj sie choć troche na czucie.
Rzeczywiście, chyba od zawsze czułem się skrępowany wobec patologicznych, ziemskich systemów i stopniowo irytacja wzmagała gniew. Analizuję własne myśli i działania dlatego dostrzegam szkodliwy dysonans w własnym sposobie postrzegania. Darek (Wendol) również wspominał mi o 'czuciu'. Nie rozumiem tego chociaż podejrzewam że błędem u samej podstawy jest zrozumienie w kategoriach umysłu. Wciąż nie daje mi to spokoju. Uważam że dopóki wciąż istnieją formy nacisku na ziemi i istoty które traktują Nas jak pokarm nie pozostaje mi nic innego jak trzymanie dystansu i postrzeganie procesu i analizy, równań z wieloma niewiadomymi. Myśląc logicznie bez emocjonalnych zabarwień łatwiej mi zrozumieć również Twoje wypowiedzi Kris. Kiedy skupiam się na 'czuciu' zazwyczaj obcuje z własnym strachem. Jestem otwarty na kogoś kto wytłumaczyłby mi co robię nie tak, udzielił wskazówek. Być może pomóc pozbyć się pasożytów i nauczyć jak się przed nimi bronić. Moje metody przypominają walkę z samym sobą i celowo używam takiego sformułowania. Nie dysponuję żadnymi specjalnymi zdolnościami. Pewnie dlatego że szybko zniechęciłem się do rozwijania ich. Nie postrzegam na odległość, nie miewam projekcji astralnych (jedynie świadome sny, raz miałem proroczy). Kiedyś zaatakowałem pewną osobę (nie wierzyłem nawet że będę w stanie zrobić to skutecznie) powodując że zaczęły jej wyciekać płyny chroniące korę mózgową przez nos. Przez dłuższy czas miałem wyrzuty sumienia i postanowiłem że nigdy więcej nie potraktuję kogokolwiek w ten sposób. Innego razu mój 'Mistrz' postanowił eksperymentować na mnie jak to określił dużą liczbą jednostek Ki znacznie przekraczającą potencjał przeciętnego człowieka. Nie utrzymywałem z nim wówczas kontaktu. Spostrzegłem jedynie że dzieje się ze mną coś nietypowego. Dopiero później okazało się że był to dla mnie swego rodzaju prezent. Jak stwierdził było mu obojętne czy umrę od tego czy zmobilizuje się do sięgania po więcej tak jak on. Trudno mi określić jak się wtedy czułem. Na pewno silniejszy (doskonały?). Dzisiaj kiedy zaczynam analizować czasem odczuwam mrowienie na czubku głowy (jak przypuszczałem ma to związek z czakrą korony). Dzięki temu łatwiej uzyskuje odpowiedzi na zadawane pytania.
wendol:
I znowu ta synchroniczność zdarzeń... Wchodzę do Metra, a tam film: mała jaszczurka (inteligentna, w ciemnych okularach) chodzi sobie po wielkim sklepie i szuka czegoś po półkach. Dużo regałów, półek, dużo produktów, ale mało różniących się od siebie. Aż tu nagle wyskakuje jakiś duży futrzak i goni jaszczurkę. Biegają wśród regałów, skaczą po nich, niektóre się przewracają... Wsiadam do metra, odjeżdżam...
Właśnie w trakcie pisania poszedłem zapalić i widziałem w TV Skandynawską tradycję przebierania się na święta w maski diabłów z wieloma rogami. Czy to jeden z tych 'zbiegów okoliczności'? Czasem wydaje mnie się że tak mam, któż to wie.

Liszaj:
Być może skrzynka potraktowała wiadomość jako spam lub nie wysyłałaś mi jego adresu (może być e-mail lub numer gg). Jestem ciekaw jakimi zdolnościami dysponuje Twój znajomy.
Liszaj,wyslalam zaraz po tym jak napisales ze mam napisac na Twoj email,wyslalam adres i pare slow od siebie.Jezeli nadal Ci zalezy napisz do mnie na gg 4565952 .Lecz jezeli tylko ciekawosc Cie kieruje bo masz ochote sprawdzic na zasadzie jak przed laty tego maga ,czy Mustang ,czy duchy przybeda ,to bardzo zla pobudka:/Jezeli takowych by nie posiadal,nie polecalabym nikomu .Obecnie pomaga mojemu synowi ,wiec skoro dalam w jego rece moje dziecko to nie moze byc paprokiem:)to chyba tyle i to nie jest reklama ,bo nie mam zamiaru Cie namawiac,jezeli chodzi o mnie to moezsz kolejne wcielenia zyc z tym gownem przy tylku ,ja Ci robie przysluge ,bo w sumie nie wiem jak ty ja odbierasz:) Bo jezeli na zasadzei sprawdzan ,masz ochote przetestowac jeszcze kilka magow,egzorcytow czy szamanow czesto pseudo ,tracac gruba kase ,to Twoj wybor .Ja przez lata poszukiwan pomocy stracilam jej wiele ,dlatego nie polecam pseudo pomocnikow i zdzierusow ktorym kasa przyslania misje jaka wykonuja! Sama pomagam innym i nigdy do tej pory nie wzielam za swoja prace ani grosza ,ale jak pewnie jestes zorientowany ,za takie uslugi nalezy placic ,lecz moze to byc w formie jaka stosuje np.Igor (daj cos biednemu).Bo jezeli w jakiejs formie nie zaplacisz ,to oni i tak zaplate wezma sobie sami ,ale wtedy moze byc wysoka dla Ciebie. adres do szamana‏ Od: edyta wenzler (emocja@hotmail.com) Wysłano: 23 grudnia 2009 12:52:16 Do: tyrant_88@gazeta.pl prosze kopie potwierdzenia ,ze email wyslalam:)

Liszaj:
Jestem skonfliktowany wewnętrznie na tym polu dlatego odbieram pogadanki o 'miłości' i 'udzielaniu pomocy' przy jednoczesnym nie otrzymywaniu odpowiedzi jako teorię, kpinę z poszukujących takich jak ja.
Dlatego ja nie kpie z Ciebie ,bo zdaje sobie sprawe w jakim niebezpieczenistwie jestes ,choc byc moze Ty do konca nie zdajesz sobie sprawy!
Liszaj:
Nie utrzymywałem z nim wówczas kontaktu. Spostrzegłem jedynie że dzieje się ze mną coś nietypowego. Dopiero później okazało się że był to dla mnie swego rodzaju prezent. Jak stwierdził było mu obojętne czy umrę od tego czy zmobilizuje się do sięgania po więcej tak jak on. Trudno mi określić jak się wtedy czułem. Na pewno silniejszy (doskonały?).
Do takiego stanu,do tak wspanialych zdolnosci prowadza tylko cienie mroku i sily demoniczne i wydaje mi sie ze wlasnie taki prezent dostales od maga.Dlatego ciagle naciskam bys szukal pomocy ,bo nie wydaje mi sie bys mogl ze swoimi zdolnosciami usunac je sam,one nie odchodza tak latwo ,niejednokrotnie trzeba negocjowac i dac im ofiare zastepcza.Pamietaj jezeli moja diagnoza jest prawidlowa to wlasnie one dostaly Cie w prezencie ,wprwowadzajac w blad Ciebie ze to ty dostales prezent ,dajac Ci owe zdolnosci,ale nie wiesz jeszcze ile za to zaplacisz ,bo nie wierze ze zaplaty juz dokonales.Jestes ich zywicielem,dajesz im energie do zycie i swoim podstepem moga prowokowac Cie do coraz dziwniejszych zachowan,zreszta Kris w ktoryms poscie juz o tym wspomnial!
Liszaj:
Jestem otwarty na kogoś kto wytłumaczyłby mi co robię nie tak, udzielił wskazówek. Być może pomóc pozbyć się pasożytów i nauczyć jak się przed nimi bronić. Moje metody przypominają walkę z samym sobą i celowo używam takiego sformułowania.
Nie wydaje mi sie jak naisalam wyzej bys sobie sam z tym poradzil,lecz dobrze ze szukasz i jak ktos Cie wyczysci te wskazowki beda niezbedne ,bo na ataki bedziesz narazony juz zawsze ,wiec dobrze wiedziec jak sie zabezpieczac...
Liszaj:
Właśnie w trakcie pisania poszedłem zapalić i widziałem w TV Skandynawską tradycję przebierania się na święta w maski diabłów z wieloma rogami. Czy to jeden z tych 'zbiegów okoliczności'? Czasem wydaje mnie się że tak mam, któż to wie.
Moim zdaniem niema przypadkow :)

Liszaj masz wszystko jak na tacy ! Może chcesz jeszcze bliżej? ;-)

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla,juz go nie straszmy bardziej,wydaje mi sie ze chlopak wie w co sie wpakowal...Lecz to ze zastawi sie dusze w lombardzie,nie znaczy ze nie mozna jej wykupic.Dobrze ze szuka pomocy... szczerze mowiac ,to mnie krew w zylach sie gotuje ,jak widze w jaki sposob niektorzy magowie wykorzystuja swoja moc i nabyta wiedze,by ich szlag;)

A moim zdaniem z Liszaja nic energii nie wysysa, tylko brak mu jej większego dopływu ze względu na tryb życia jaki prowadzi. Przynajmniej, gdy był u mnie, to nie wyczułem niczego niepokojącego od niego. Chłopak jest bardzo wrażliwy i wyczulony na wiele rzeczy. Jest teraz dość słaby i warto by było go do energetyzować lub niech zrobi to sam. Potrzebny jest mu konkretny cel, zajęcie, które sprawi mu satysfakcję. Jeśli ma pasożyty, to jakieś wyjątkowo słabe, nieświadome. No dobra - to tylko moje zdanie. Czekam na Krisa :) I znowu czas do stołu :) Spacerki na łonie przyrody (las obok) :) Jest ciepło, energii mnóstwo wokół, dzieci - jest cudownie, szczęście, wzruszenie, że aż mam teraz oczy wilgotne.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Przecież on z domu nie wychodzi, a ma morze!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Emocja ,duszyczka która Cie niepokoiła jest w drodze do światła. Wg skali Monroa jest teraz w okolicy 20 fokusa, a docelowy to 27. Magowie są i szkodzą, ale nie chciałbym być na ich miejscu w ciągu najbliższych lat. Chyba że ktoś lubi być ekspresowo oczyszczany. Sam sobie kiedyś zbyt szybko podniosłem wibracje i to co odczułem to jeden wielki ból,ale mogłem je wygasić , a za średnio jakieś 3 lata nie będzie za bardzo takiej możliwości bo wszędzie będzie ciepełko. Tak że nie denerwuj się, to oni mają powód do niepokoju i to solidny albo do podążania w stronę światła. Przyglądnij się czy do Twojego systemu energetycznego nie wiodą czarne , ciemne rurki-linki-podczepy a jeden może być grubszy, którymi tracisz energię. Jak to pisałem to ktoś się wyraźnie denerwował, ciekawe kto i dlaczego? Liszaj nie gniewaj się ale jestem zapracowany i tylko to mnie blokuje. Wygląda ze tak częściowo wyraziłeś zgodę na pomoc ale napisz to wyraźnie. Tutaj nie ma miejsca na niedomówienia. Niektórzy niby proszą o pomoc a potem się przed nią bronią i za nim się połapie, to nie potrzebnie się mocujemy. I jedna wskazówka, dekret fioletowego płomienia jest dobry i jak sobie chcecie pomóc to go po prostu czytajcie kilka razy dziennie. Wtedy i ja pomogę. Jest taka prawda:pomoc dostają Ci którzy sami sobie chcą pomagać.

mógłbyś Kris podać jakieś namiary na siebie ?

Kris:
Emocja ,duszyczka która Cie niepokoiła jest w drodze do światła. Wg skali Monroa jest teraz w okolicy 20 fokusa, a docelowy to 27.
Kris bez urazy ,ale:)Ja ostatnio bylam niepokojona i atakowana przez wiele istotek i nie koniecznie duszyczke i to jedna jak napisales,co mnie niepokoilo to wiem i diagnoze znam szczegolowa;)O rurkach jakich pisze ,to u mnie zwie sie to inaczej troche ,pisalam we wczesniejszym poscie w skrocie co mi dolega i wiem ze jeszcze sporo pracy mnie czeka,bo wspolpracuje z pewnym szamanem ktory mi pomaga,poza tym czekam na pewien fetysz,takze ja wiem doskonale gdzie u mnie lezy problem;)Poza tym ,Kris skoro siedzisz w ezoteryce ,to pewnie wiesz ze to nieetycznie zerkac komus przez ramie ,czy sprawdzac zabrudzenia czy tez aure bez osobistego pozwolenia .Moja mala prosba na przyszlosc nie rob tego bez mojej zgody;)
wendol:
A moim zdaniem z Liszaja nic energii nie wysysa, tylko brak mu jej większego dopływu ze względu na tryb życia jaki prowadzi. Przynajmniej, gdy był u mnie, to nie wyczułem niczego niepokojącego od niego. Chłopak jest bardzo wrażliwy i wyczulony na wiele rzeczy. Jest teraz dość słaby i warto by było go do energetyzować lub niech zrobi to sam. Potrzebny jest mu konkretny cel, zajęcie, które sprawi mu satysfakcję. Jeśli ma pasożyty, to jakieś wyjątkowo słabe, nieświadome. No dobra - to tylko moje zdanie. Czekam na Krisa :)
A ja zdania nie zmienie,jezeli sie zglosi do osoby ktora mu polecilam,okaze sie czy sie mylilam.Dla mnie on ma przy sobie potezne istoty i smiem sie glosno powiedziec (demoniczne). Poza tym Darku bez urazy ,ale troche naiwne jest moim zdaniem ,poddawanie sie diagnozie osobie nieznanej,poznanej przed kilkoma chwilami ,bo tak naprawde nie wiesz kto z drugiej strony siedzi i jakimi umiejetnosciami dysponuje.Jak to juz nieraz Romek do mnie pisal,malo kto wie co nas otacza i zdaje sobie sprawe z czym mamy do czynienia i jak moze byc niebezpieczne usuwanie czegos na czym sie nie znamy.A wierz mi z doswiadczenia jakie posiadam,malo ktora osobe ktora oczyszcza ,obchodzi ze moze Ci wyrzadzic ogromna krzywde.Nie mowie ze wszyscy tak postepuja.To ze ktos ma pojecie teoretyczne ,nie znaczy jeszcze ze w praktyce jest tak samo dobry.Ja znam doskonale taka osobe ,ktora twierdzila ze moj syn jest czysty jak lza ,a mial syfow przy sobie sporo,zdaniem tej osoby zostalo wyszystko poczyszczone ,ja te osobe uznawalam prawie za (ezoteryczny cud)ze wzgledu na wiedze jaka posiadal ,a wierz mi ze posiada niebanalna!:)Zaufaniem doprowadzilam prawie do tragedii,bo potem okazalo sie ze syfy przy synu nadal sa,a praktykami owej osoby zostaly tylko podjuszone i zrobily sie tak agresywne ze wywieraly straszny wplyw na zachowanie syna.Za usluge tez zaplacilam dosc spora kwote:)Znam sporo osob podajacych sie i chetnie niosacych pomoc ,bo w ezoteryce siedze sporo lat,a wierz mi ze sa tak podstepne osoby,tak opetane przez rozne demony i wlysnie na celu maja zdobywanie ,nastepnych ofiar ,chcac to niby niesc im pomoc,wysylamy takiej osobie zdjecie,dajemy pozwolenie i juz w tej chwili mamy pozamiatane:)Ten wpis nie udeza w Ciebie Kris ,nie zan Cie ,nie wiem jakim doswiadczeniem dysponujesz ,ja tylko zalecam kazdemu ostroznosc ,bo mozna sobie napytac niezlej biedy robiac cos w dobrej wierze...I tutaj nie mam zamiaru sie wymadrzac ,tylko pisze pewne rzeczy z wlasnego doswiadczenia.Kiedys zgodzilam sie by pewna kobieta ktora dobrze znam przeslala mi troche Reiki,okazauje sie ze wraz z reiki poslala mi dosc spora ekipe,gdyz sama miala spore zabrudzenia u siebie,dlatego bije na alarm uwazajcie kogo prosicie o pomoc.Ja nigdy nie poddalabym sie diagnozie ,czy tez pomocy osobie ktora znam chwile,o ktorej nikt nic nie wie,bo wiem jakie to moze byc niebezpieczne.Ale kazdy ma prawo wyboru ,czy slusznego,to juz czas pokazuje:)

Jeszcze jako ciekawostke napisze ,znam chlopaka z pewnego forum ,ktory zajmije sie demonologia.On bardzo kocha swoich demonicznych opiekunow i oczywiscie ma tez za co.:)Otrzymuje wszytsko czego zapragnie ,naturalnie do czasu .Ale nie o tym chcialam,on na tym forum wrozy z oczu:)I nie uwiezylibyscie ile osob przesyla mu swoje zdjecia,mnie poprostu przerazenie ogarnia.

Z oczu wróży Hanna Teodozja Podwójci... jeździ do Japonii i tam pokauje co potrafi... zwykle szuka umarlaków. Ale jak u niej byłam to na starcie w drzwiach zapytała mnie: "czemu nie było ślubu?" Ona widzi w oczach zycie jak film.... jest chyba lepsza niż Jackowski albo podobnie Emocjo podasz namiary na forum? ciekawe czy owi ludkowie którzy mu przysyłaja fotki przyciagaja siły demoniczne?

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Oj Emocjo, Ty chyba nie siedzisz w blasku światła ale dość daleko od niego...

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 428
Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | .. | 21 | 22 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.