Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

Simonus-> co prawda piszesz do Ducha, ale przeczytałem. Mam kilka pytań. Jakie są: 1. Materiał, z którego wykonano obręcz ? 2. Wymiary geometryczne obręczy - średnica, pole przekroju, figura przekroju ? 3. Liczba zwojów ? 4. Średnica drutu nawojowego ? 5. Sposób nawinięcia ? 6. Napięcie, prąd, kształt przebiegu elektrycznego ? 7. Nad jakiego rodzaju powierzchnią było to unoszenie ? Na razie tyle. Szczerze mówiąc, każde trafo to swego rodzaju uzwojony pierścień. Jakoś jednak nie lata. Mimo najszczerszych chęci. Ostatnio modne są transformatory z rdzeniem toroidalnym o kształcie pierścienia. Jeden taki transformator zamontowałem nad podwieszanym sufitem. Służy do zasilania lamp halogenowych. Sprawdzałem nawet w czasie pracy, czy się grzeje. To taki dobry zwyczaj. Lecz jakoś nie chciał latać. Trudno. Czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam

1. Nie mam pojęcia, prawdopodobnie plastik :D. 2. Nie ważne. 3. No i tu jest największy problem, bo chyba ok 200, albo tylko 200, tak mi się zdaję, że tak gość mówił. 5. Sposób nawinięcia no to chyba jak zwykła cewka, czyli jedno koło drugiego, nie wiem jak się taki sposób nazywa, bo elektronikiem nie jestem. 6. Obręcz była podłączona do zwykłego gniazdka, amerykańskiego, a kształt przebiegu, hmmm gdybym był ekspertem to bym może odpowiedział na to :D. 7. Nad drewnianym stołem, pomalowanym prawdopodobnie lakierem bezbarwnym :D. Ta uzwojona obręcz była zrobiona przez gościa z Lockheeda, który jak twierdzi pracował nad tego typy napędem. Jego wypowiedź była o tyle wiarygodna, że pokazał właśnie tą obręcz, a dalej były pokazywane zdjęcia UFO, z żarzącą się u dołi obręczą. Z tego co wydziałem obręcz była wykonana byle jak, ale działała tzn. lewitowała nad stołem. Program był na którymś z discovery i był poświęcony UFom pochodzenia ziemskiego. I z tego wynika, że wy się męczycie na tymi silnikami, a tam już dawno je mają.

Simonusie ,cos kiedyś czytałem o ramkach ,które lewituja ,ale bez własnego żrudła [paliwa] . Obrecz o której piszasz ,najprawdopodobniej oddziaływuje na otoczenie atmosferyczne ładunkami elektrycznymi w taki sposób że powstaje odrzut w obrębie ramki [pierścienia]. prawdopodobnie w próżni to [coś] nie jest zdolne do lewitacji ,no i problem zasilania i tak pozostaje. Domniemam że na takich [zasadach] poleci domowy wentylator zasilany z gniazdka-odpychający się od swego materialnego środowiska. Tak ja sądzę o tym pierścieniu -ale może się mylę? -sto do jednego stawiam że ten pierścień w naczyniu bez powietrza ,-się nie podniesie.

Cały czas mnie to też nurtuje gdzie by miało to polecieć bez ładunków. Pozdrawiam Igor

Wesołych Świąt Pozdrawiam Igor

Widze że coś nic się ciekawego w temacie nie dzieje, a raczej zboczenie z tematu nastąpiło, no ale co tam. Użądzenie do lewitacji będzie wam dużo, dużo łatwiej zrobić niż silnik grawitacyjny. Jak może wielu z was zauważyło żyjemy w cywilizacji która wynajduje różne rzeczy na nowo, no i takie latające sprzęty działające (w uproszczeniu) na prąd to śmigały już pare tyś. lat temu. Nie będe tu się mądrzył bo nie wiem jak to zrobić ale wiem że się da, powiedzmy że to widziałem. Jak już ktoś tu zauważył będzie to coś działało tylko w obrębie ziemskiej atmosfery (lub raczej jej pola magnetycznego) no ale zawsze trzeba od czegoś zacząć. Po 1sze trzeba sobie uzmysłowić że chcąc zrobić coś czego istnienie neguje uwczesna nauka należy odżucić wszystkie założenia tejże nauki i spojżeć na świat od nowa, samemu stworzyć nowe prawa bazując na tych najstarszych (czyli obarczonych najmniejszym błędem). No bo pomyślcie: jeden einstain wymyślił sobie (a raczej policzył na kartce papieru) teorię względności i wszyscy mu wierzą, choć ta teoria bardzo ogranicza nam możliwości np. wyobraźcie sobie że jesteśmy tak rozwinięci że budujemy statek kosmiczny o długości 1 roku świetlnego i porusza się on z prędkością 200 tyś km/sec, jako że jest tak duży to w jego wnętrzu lece sobie drugą rakietą o prędkości też 200 tyś km/sec, no i po roku chcąc nie chcąc będe o ponad rok świetlny od miejsca początkowego, czyli co pokonałem prędkość światła czy nie????? No według pana einsteina Nie bo dla wygody (zeby mu się teoria kupy trzymała) prędkości podświtlnych nie sumujemy tak jak w klasycznej kinematyce. Oczywiście nikt nigdy nie potwierdził teori pana E. w praktyce, a że prędkości względem róznych punktów odniesienia się sumują to chyba każdy wie bo to jest logiczne tak jak to że można śmiało śmigać ponad te C pana E, nie wspomne już o śmiesznym E=mc2 które jest tak prawdziwe jak czarownice na miotłach latających. Właśnie, wracając do latania. Jak wiemy na przykładzie piorunów mamy cały czas różnice potencjałów w obrębie ziemskiej atmosfery, więc weźcie duży arkusz miedzi (lub innego metalu, wiadomo im "cięższy" tym lepszy) dobrze go naładujcie i poleci na pewno. A na koniec polecam "bajki" o latających dywanach - skąd oni to wzieli???

hej marian mówisz że masz części do zbudowania silnika grawitacyjnego ,, dobra // mozesz mi przesłać plan jego budowy i działania?? please o kontakt/ gg 8461441 :) pogadamy/ ..

Nie pokonales w tym eksperymencie predkości światła ponieważ każda prędkość jest związana z punktem od którego ja mierzysz (fiz. - punkt odniesienia). Przyklad spacerujesz po wagonie i mijasz dworzec. Wzgledem dworca Ty idac w przedziale masz jakas tam predkosc powiedzmy 70 km/h ale wzgledem przedzialu po ktorego podlodze stapasz to powiedzmy 7 km/h. Wszystko jest względne w tym przydadku. W Twoim rozumowaniu jesli obserwatorem bylby gap stijacy obok Twojej superszybkiej lodzi to Ty poruszając sie w jej wnętrzu wraz z lodzia masz predkosc 400 tys km/h ale tak jest teoretycznie. Najwyzsza FAKTYCZNA predkoscia jak dotad jest znana i 100% jakichkolwiek badan zgromadzonych na Ziemi to potwierdza jest predkosc światła. Nie chodzi tu bynajmniej o brak wyobraźni (bo widze ze jest dobra) ale o fakt obserwacji rzeczywistej predkości wiekszej niz predkosc swiatla. Mozesz wymyslic historie ze masz 1000 obiektow bedacych w sobie i kazdy poruszalby sie z nich predkoscia "c" wewnatrz drugiego. Co nie znaczy ze matematycznie uzyskalbys duzo wieksza predkosc niz predkosc c, ale powtorze - czlowiek nie zna sladow w kosmosie aby jkies element PRAKTYCZNIE poruszal sie z wieksza predkoscia niz ta o ktorej pisze. Pomimo Twojej niecheci do Einsteina to powiem Ci ze koles byl bardzo dobrym praktykiem ale w swoim mozgu. Ze szkoly znamy go zaledwie z 3 wzorow, ale tak naprawde jest autorem setek pomyslow podobnych jak i Twoj.

Takby może i mogło być gdyby nie praktycznie inne zjawiska które dowodzą, że istnieją metody i sposoby podróży poza system słoneczny, chodzi mi o nasz System Słoneczny. Z moich doświadczeń wynika, że są metody i techniki podrózy poza nasz ukłąd Słoneczny, coprawda dla niedowiarków wyglądają one na wariactwo i szaleństwo ale takowe są - są to Szamańskie Metody Lotów do Nieba. Czy podróży w transie w dowolne miejsce w kosmosie, pod warunkiem, że znamy to miejsce. Wniosek I: Wniosek jest szalony i rzekłbym wariacki, ale dowodzi wyżej przywołana metoda faktu, żę takowa metoda podróży jest możliwa. Wniosek II: Jeśli założymy, że nasza dusza Po śmierci opuszcza ciało i leci do Boga lub Nieba niezaleznie jak to miejsce nazwiemy, to musi się ona poruszać z wielką prędkością gdyż jak wiemy nawet w krótkim stanie śmierci kliniecznej np. 2 godziny człowiekowi udaje się dolecieć do Boga i wrócić. Jak wiemy z opisów na miejscu też wiele spraw jest załatwianych. Jak wiemy, do najbliższej gwiazdy z prędkością światła zeszło by nam o wiele więcej. Wniosek III Musimy się zgodzic zatem z tezą, że istnieje w kosmosie mechanizm, czy pewien rodzaj fal, lub inaczej występują pewne prędkości lub mechanizmy, powodujące że podróże mogą odbywać się z pędkością wyższą niż prędkości światła. Pozdrawiam Ogłupiały Igor

RaV dzięki za konstruktywną krytykę. Rzeczywiście nie pokonałem prędkości światłą :P. Ale swoimi dwoma rakietami dotrę z punktu A do punktu B szybciej niż światło na tej samej trasie, więc??? Co do pana einstaina to przerabiałem tą jego teorię z 10 razy i dopiero za 10 zacząłem mieć jakieś wątpliwości, bo to naprawdę się trzyma kupy. On sam dopuszcza cząstki poruszające się szybciej niż C (tachiony) z tym że one znowu nie mogą zwolnić poniżej tego "magicznego" C. Czyli prędkość światła jest granica której nie można przeskoczyć i albo jesteś po jednej albo po drugiej stronie. Eksperymentalnie potwierdzono nawet dylatację czasu, co jednak nie czyni całej teorii prawdziwą. A wracając do tego silnika, to nie zastanawia was że niby grawitacja oddziałowywuje we wszystkich kierunkach z taką samą "siłą", a planety w naszym układzie mają tak minimalne odchylenie od ekliptyki (jedyny pluton ma "aż" 17 stopni nachylenia), jakgdyby działała inna ukierunkowana siłą ustawiająca planety w ten sposób. Z drugiej strony sztuczne satelity poruszją się dookoła ziemi po różnorakich trajektorjach, więc niby ta grawitacja dziła. Najlepszym rozwiązaniem byłaby "siłownia grawitacyjna" zdolna do przyciągania odległych punktów z przestrzeni (zaginanie czasoprzestrzeni). ?

Geniusz sie objawil

Igor chciałbym zaznaczysz, że piszesz o metodach typu OBE, RV. W tych przypadkach nie ma co mówić o pojęciu czasu, może można troche o prędkości powiedzieć choć też nie jest tutaj zbyt ważna. Cóż R. Bruce w swoim traktacie wyodrębnia 3 prędkości podczas obe, to jest 1. Prędkość chodu 2. Samochodu 3. Podróż natychmiastowa. Podobna sprawa występuje w przypadku Remote Viewingu, czyli po podaniu celu, lub jego współrzędnych wizje zaczynają się pojawiać praktycznie w chwile po tym, nie ma czegoś takiego jak 3 miesięczny lot do innej galaktyki :D . Dla niedowiarków dodam tylko tyle, że np. taka planeta jak Jowisz została zbadana przez właśnie Remote Viewerów, wyniki obserwacji otrzymała NASA, oto elementy, które zostały odkryte przez RV i daty w których konwencjonalne badania potwierdziły istnienie tych rzeczy. (Fragment z książki "Penetracja") 1. Obecność powłoki wodorowej (potwierdzona we wrześniu 1973 r. i ponownie w roku 1975). 2. Burze i wiatry (potwierdzone w 1976 r. co do wielkości i nieoczekiwanych nasileń). 3. Pewien rodzaj tornad (potwierdzony w roku 1976 jako silne cyklony). 4. Odczyty w podczerwieni (potwierdzone w 1974 r.). 5. Inwersja temperatury (potwierdzona w roku 1974). 6. Układ i kolor chmur (potwierdzenie w roku 1979). 7. Dominacja koloru pomarańczowego (potwierdzona w 1979 r.). 8. Kryształy wody/lodu w atmosferze (potwierdzone w roku 1975). 9. Grupy kryształów odbijających fale radiowe sond kosmicznych (potwierdzone w roku 1975). 10. Magnetyczne i elektromagnetyczne aury – “tęcze” (potwierdzone w 1975 r.). 11. Planetarny PIERŚCIEŃ w atmosferze (w roku 1979 potwierdzono nie tylko jego istnienie, ale i to, te znajduje się on wewnątrz krystalicznej powłoki atmosferycznej). 12. Płynny skład (potwierdzony w latach 1973 i 76 jako wodór w płynnej postaci). 13. Góry i stałe jądro (wciąż wątpliwe, ale od roku 1991 podejrzewa się ich istnienie). To tyle na ten temat, taka forma podróży jest dostępna dla każdego, jednak trzeba troche poćwiczyć. Co do przekroczenia prędkości światła, zakładając że mamy ten napęd antygrawitacyjny i potrafi on nas przyśpieszyć do powiedzmy 1,5 prędkośći światła. Przy napędzie konwencjonalnym typu rakieta, taka prędkość jest niemożliwa do osiągnięcia. Ale ile trzba energii, aby rozpędzić coś co waży 0 ? Tzn. nie mam pojęcia ile waży statek napędzany antygrawitacją i nie mam pojęcia co mam ważyć czy statek, który w tym przypadku może ważyć np. 100 ton, czy też statek razem z praktycznie niwelującym jego mase osobistym polem grawitacyjnym. Może to kompletna bzdura co teraz napisze (a co tam :D ). Gdyby wziąść pod uwage teorie , względności to względem własnego pola grawitacyjnego, tej przeszczeni utworzonej przez statek wogóle się nie będę poruszał z prędkością równą 0 . Nie wiem ja sobie to wyobrażam jako ważącą nic kule lecącą 300000 km/s, a w środku tej kuli mój statek, którego ze względu na własne pole nie obowiązują normalne warunki. Sam nie wiem co o tym sądzicie? Wkońcu to wy się tym interesujecie bardziej niż ja. narazie

Tam podkoniec chciałem napisać, że statek bedzie sie nie bedzie sie poruszał względem własnego pola grawitacyjego. Pisze bo troche sie przejęzyczyłem (przeklawiaturowałem :D) podkoniec i pokrętne to wyszło :D.

Tak ale trzeba Pamiętać, że czas raz ma znaczenie a drugi raz nie i tutaj jest pułapka która nas trzyma. Wszystko odnosimy do tego cholerstwa i to mnie martwi. Rzeczywiscie w trakcie tych "podróży" występuje zatrzymanie czasu. W ciągu jednej minuty wydaje się, że człowiekowi mineły jakieś godzny lub dni, ale jest to tylko pośrednio małym dowodem na istnienie światów równoległych. Światów czy wymiarów (nie wiem jaki język byłby najwłaściwszy) w których parametry fizyczne czy właściwości pewnych zjawisk o istnieniu których domyślamy się tylko dzięki naszym wyliczeniom teoretycznym (podobnie jak Mendelejew) mają parametry całiem odmienne do nasego potocznego rozumienia ich odpowiedników w naszym Ziemskim Środowisku. Osobiście jestem przekonany, że tak jest tylko muszę to udowodnić co ni ejest proste. Patrząc jednak z perspektywy historycznej to wyobraźmy sobie ludzi pierwotnych dla których pokonanie bariry dźwięku było niemożliwe. Ich głosy docierały do odbiorcy przed nimi, a tu masz parę tysięcy lat póxniej wymyśliliśmy jako ludzie odrzutowe samoloty i nawet wyprzedzamy dźwięk. Pomyślmy udało się to zrobić i to ile razy szybciej Konwencjonalna Rakieta Kosmiczna pokonuje taką szybkość. O prędkościach kosmicznych rozpisywał się nie będe. Ale pomyślmy od 1900 roku do teraz. Czy od czasu wynalezienia telefomu. Udało się. Osobiście jako Wariatowi wydaje mi się że sie nam uda też, zrobic to cudo. Jeśli bedzie trzeba zatrzymywać czas by osiągać te predkości to cóż trzeba będzie go zatrzymać. Pozdrawiam Igor

Dziwne ale umierając zatrzymujemy czas i wtedy żyjemy dalej. Dziwne :) Jeszcze w Ruchu Igor

Simonus, czy chodzi Ci o Teorię Abstrakcyjnych Układów Odniesienia? Przypomnę , że chodzi o układy tworzone w dowolnym czasie i przestrzeni, niezalezne od niczego. Takie sobie układy. Pozdrawiam Igor

Simonusie -nawet jeśli [teoretycznie] było by własne pole grawitacyjne owego statku -to i tak posiada swą masę w owym polu [własnym] ,zatewm wszelki ruch względem otoczenia -[poza polem własnym] owego statku w swej grawitacyjnej otoce ,lecz względem przestrzeni ,,,-i tak jest uwarunkowany momentem bezwładności owego statku ze swym [kokonem ]włącznie,,-zatem wszelkie przyspieszenie- podlega jednak znanym już nam [problemom]. Ale ,no właśnie -nauka nie zna jeszcze całkowitej struktury budowy materii,kto wie co fizycy odkryją za dwadzieścia lat?. Nie jest znana struktura samej grawitacji-dlatego nie mamy definicji o strukturze pola, i nie zanosi się na to że w najbliższych dwudziestu latach -się dowiemy. może się mylę . sorki za ort.-tradycyjnie

Igor prosze nie pytaj mnie o takie rzeczy, bo fizyk ze mnie żaden :D , a to tylko na poczekaniu sobie wyobraziłem :D. Duchu, a jednak wiele normalnych problemów nie dotyka statków napędzanych przez silniki grawitacyjne. Ot choćby huk przy pokonywaniu bariery dźwięku, a często widywane były UFO przyśpieszające do kilku km/h do ponad 20-50 tys, w mniej niż sek!!! Wg. mojej wyobraźni taki statek powinien spowodować potężny huk, który powinien też spowodować zniszczenia na powierzchni ziemi przy takim przyśpieszeniu. A przeciążenie powinno go zgnieść, o załodze nie wspomne. Wiec widać, że taki pojazd nie podlega standartowym prawą fizyki. Możemy teoretycznie powiedzieć co się stanie z rakietą, która dotrze do prędkości światła, jednak nic nie możemy powiedzieć o napędzie antygrawitacyjnym. Możliwe, że tak jak kiedyś silniki śmigłowe nie mogły przekroczyć bariery dźwięku (przynajmniej o takich nie słyszałem), taki silnik rakietowy, lub inny konwencjonalny, jakiś detonacyjny atomowy, bądź żagiel słoneczny nawet do granicy prędkości światła nie dotrze. Dobra najpierw musimy mieć ten pojazd, a dopiero potem się sprawdzi co się dzieje przy prędkości światła, może jacyś obcy nam pożyczą w celach eksperymentalnych :D, chyba że amerykanie mają. Ale prędkość światła to dobra jest ale do podróży w obrębie układu słonecznego , a co na dalsze podróże? Zagiecie przeszczeni? A może teleportacja? Zastanawia mnie czy własne pole grawitacyjne statku byłoby zdolne do ugięcia tej przeszczeni, do zagięcia światła wystarczy, kurde tak sobie to pisze jakbym miał na podwórku ten statek :D . Musze to przemedytować :D . nara

Tak -powinien powstać stożek macha a co za tym idzie -to detonacja i to potężna. Ciekawe-może jest [coś] czego oczy nie widzą -a pozwala latać bez powodowania detonacji macha?-jakaś teleportacja? [liniowa]?,faktem jest że stożka nie ma-a być powinien

Natknąłem się na artykuł o niszczeniu odpadów toksycznych metodą plazmową. Oto link: http://www.ekoenergia.pl/index.php?id=sposob_na_odpady.htm Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewne skojarzenie. Otóż gdzieś w dziale o ufo tego portalu czytałem opis spotkania ze spodkiem latającym. Po nieruchomym zawisie na kilka minut po spodku pozostały na ziemii jakby kamienie. Struktura ich była podobna do szkła, przypominały stopiony grunt(były bardzo ciężkie). Przyszło mi do głowy, że obserwator widział po prostu ufo-śmieciarę (hehe). Dlaczego tak myślę ? Ponieważ w efekcie plazmowej utylizacji, w zależności od rodzaju śmieci mogą pozostać odpady stałe podobne do bazaltowych lub szklistych kamieni ! Może to wyda się głupie, ale daje to podstawy do dalszego wnioskowania. Czy w celu wyrzucenia śmieci odbywałbym dalekie, międzyplanetarne lub międzygwiezdne podróże ? Z całą pewnością nie. Pozostaje więc jedno. Ufo-śmieciarka(jeśli nią naprawdę była) pochodzi z Ziemi ! Dalsze wnioski wyciągnijcie sami. Pozdrawiam
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.