to co napisałeś- też, ale nie tylko to... Szkoda, że nie mam tak gadane jak Ty, bo może wtedy lepiej bym wyjaśnił o co mi chodzi... Ciul, nieważne...
| wendol: |
| Moja dewiza jest taka, by zawsze być sobą - być szczerym i niczego nie udawać. Jednym to się spodoba, a innym nie, ale przynajmniej nikogo nie wpuścimy w maliny. |
O qrna... To popieram! Tylko, że moją szczerość niektórzy interpretują jako chamstwo, bo potrafię prosto w twarz powiedzieć co myślę o kimś- bez zbędnego kolorowania. Może i jestem chamem- kwestia przyjętej tolerancji...
Jak do tej pory tylko moja żona jest na tyle myśląca, żeby mnie wysłuchać i spróbować zrozumieć co mówię. I wie, że (nieprzyjemnych rzeczy) nie mówię, żeby komuś dokuczyć, tylko właśnie dlatego, bo mam ku temu powody (i dowody). Wkurza ją to nieraz, ale wie, że mam rację w danej sprawie... To tyle na temat szczerości...
Moja żona twierdzi też, że jestem specjalistą od wtykania kija w mrowisko. Pewnie to prawda- widać to teraz, w tym wątku... I nie chciałem nikogo "urażać"... Po prostu to razi mnie...
| wendol: |
| Wystarczy zaobserwować, jak się zachowuje po alkoholu - wtedy puszczają hamulce...
Ja po alkoholu jestem taki sam, jak na trzeźwo, tylko jeszcze więcej gadam, ale zawsze z sensem :) |
Ja po alkoholu zawsze byłem wesołkiem- nie było człowieka, który by nie pękał ze śmiechu :) Teraz? Zmieniło się to... Niestety tyle złych rzeczy mnie spotkało, że po alkoholu wychodzą ze mnie "moje demony". Tracę humor i odkazuję na wszystkich, którzy mi się narazili... Więc nie piję... Przynajmniej nie upijam się, bo sam siebie takiego nie znoszę...
Alkohol nie jest dobrym arbitrem w ocenie charakterów ludzkich. Jak ktoś ma naprawdę duże problemy- alkohol je uwypukla... Alkohol w ogóle uwypukla. Ty Wendol jesteś człowiekiem wesołym, zdystansowanym do WSZYSTKIEGO i... gadułą, więc po alkoholu jesteś gadułą tym bardziej :) To mnie nie dziwi, że tak po alkoholu się zachowujesz :)
| senna: |
| jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś, najczęściej pytamy z bezsilności, braku pewności siebie i faktów, które inni widzą gołym okiem lub w kartach jak Igor, a kobieta nie widzi do końca |
ok
| senna: |
| A jak Igor mi powie "uważaj" to ja się 5 razy zastanowię zanim coś zrobię |
a jak napisze Ci "idź na całość" to co? Od razu nogi rozłożysz?
A jak nic nie napisze? Przestaniesz się zastanawiać? Przestaniesz uważać?
Śmieszy mnie to, że Wy- "zaklęciowe kobiety" nie spróbujecie nawet poznać człowieka, jeśli Igor nie powie "spróbuj". Wolicie gotowce. Na miejscu takiego faceta, jakbym wiedział, że zostałem wybrany bo wróżbita powiedział "tak"- zepchnąłbym taką babę w przepaść.
Na mój gust- wolałbym "pierwszą lepszą z ulicy", niż taką która jest wynikiem przypadkowego rozkładu obrazków zwanych kartami tarota... . Moim zdaniem- takie samo prawdopodobieństwo strzału w dziesiątkę :)
(kwestia w co kto wierzy, rzecz jasna)
| senna: |
| mój ukochany leci na mnie wyłącznie po alkoholu |
szlag! musisz być strasznie brzydka... lol
| senna: |
| chodziło o pana 79277. |
daruj kochana- nie jestem panem :)
(jestem szukaczem dziury w całym, wpychaczem kija w mrowisko, jestem "wskrzeszaczem" aktywności na tym forum)
:P
Pozdrawiam