Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

Relatywizm nie jest zły i pozwala się nam utrzymywać w zdrowiu psychicznym podczas dokonywania procesów eksperymentalnych i innych tj. badawczych działań. Sęk w tym, że jeśli interesuje nas zagadnienie podruży miedzy gwiezdnej z wykozystaniem efektow grawitacyjnych to musimy sie nad tym pochylic i odzucic relawtywizm gdyz odnosi sie on do stalej Plancka to tak w skrucie. W takim razie ma on zastsowanie do warunków przytoczonych prze kolege wczesnie czyli do 300 000 km/s, ale jakie sa parametry przestrzeni powyzej 300 000 km/s tego na razie nie wiemy, mozemy sie domyslac lub teoretycznie wyliczac. Czy relatywizm ma wtedy zastosowanie czy wstepuje calkowicie odwrotne jego rozumienie. Bo jesli wystapi zalamanie czasu i przestrzeni to i na relatywizm niema miejsca. Poza tym jeśłi zderzymy wektory światła, doprowadzajac do odbicia miedzy soba i wykorzystujac efekt kaczki to nie wiemy jak powyzje 300 000km/s zachwaja sie strumienie swiatla. nie wiemy bo w naszych warunkach ni emozemy tego osiagnac. To jak Arab na pustyi zasatanwialby sie nad zamarzannem wody, musi byc lodowka. Tutaj jest tak samo wiec jesli uda sie zrobic nam ten pojazd czyli lodowke to wtedy bedziemy mogli to zaobserwowac. Sprawa druga jesli np juz lecielibysmy takim cudem powyzje 300 ty k/s to powyzej tej predkosci powinnismy ulec dematerializacji czyli przejsc do fazy czystej energii, jesli zas perzeszlibysmy w taki stan to zlaczylibysmy sie z centralna energia : efektem byloby przemieszcanie natychmiastowe w czasie. Czyli to o czym mowia niektorzy a nazywa sie de i materializacja. Czyli odtwarzniem w kazdymimiejscu. To jak z piniedzmi w banku jesli m aoddzialy i bankomaty to wszedzie uzyskac mozemy te samoa wartosc. A tak z innej beczki czy czarna dziur amoze pochlonac czarna dziure a ta dziura w tej dziurze inną dziurę i gdzi ejest koniec a gdzie poczatek wymiaru. Bo skad wiemy ze tunele to nie czarne dziury nikt tam nie wlecial to nikt nie wie, a moze to smietniki kosmiczne. Pozdrawiam Zrelatywizowany Igor Baba gonio minie do sprzatania jak co porobie to moze cos wymysle.

jestem nowy na tym forum i zaciekawiło mnie to ludzie tutaj piszą i zaczełem szukać czegoś w necie i znalazłem m.in. taką fotkę: http://haunebu.hotnews.pl/haunebu/13ufo.jpg nie wiem czy się przyda ale mam nadzieje że tak.

Świetny silnik (W roku 1946, mając 14 lat, John Searl zbudował pierwszy model GES-a Generator Efektu Searla) grawitacyjny zbudowqał SEARL - http://eeol.w.interia.pl/1/searl.html Opis urzadzenia i dane konstrukcyjne - http://eeol.w.interia.pl/1/searl1.html Faktem jest, że miało to być tylko generatorem prądu elektrycznego ale zadziwiający efekt antygrawitacyjny uzyskany jako efekt uboczny, jest mim zdaniem ciekawszy. POZDRAWIAM

Pisałem o tym już wcześniej, ale powtórzę raz jeszcze. Nie bierzmy opowieści Searl'a zbyt dosłownie. Nikt, kogo znam z netu nie widział nic takiego na własne oczy. Ciągle tylko opowiadania. Nic takiego NIE MA ! Niektórzy biorą te historie na serio, a stąd już mały krok do wiary w krasnoludki. UFO są i latają, ale zasada ich działania jest inna, ponieważ już wielu ludzi zbudowało SEG'a i nic, ale to NIC nie zaobserwowali. Może to jest i przykre, jednak czasem wydaje mi się, iż takie historyjki wymyślają produceńci magnesów stałych(neodymy). Zauważcie, że w okolicach takich artykułów prawie zawsze pojawiają się reklamy o sprzedaży najtańszych(a jak mogło by być inaczej)magnesów wprost od producenta lub importera. Trzeba szukać innych dróg. Wydaje mi się, że najbliższy prawdy jest w analizie zjawiska prof. Pająk. Chociaż z jego komorą jest bardzo poważny problem. Eliminuje ona przewody zastępując je łukiem elektrycznym, ponieważ przy super silnych polach cewki magnesów były rozrywane siłami elektrycznymi. Wprowadza też, co na pewno jest korzystne, efekt rezonansowy. Jednak największa wada i w moim przekonaniu problem nie do rozwiązania, to elektrody. Są one materialne(ciało stałe), a więc przy wielkich prądach będą się zużywać. Nie sądzę, aby mógł je uratować telekinetyczny efekt chłodzący. Myślę, że źródłem tak wielkich pól może być tylko ciągły prąd w plazmie. Tu rzeczywiście nie ma ograniczeń na wartość prądu. Czytałem ciekawą relację o spotkaniu UFO i rolnika(w tym serwisie). Opowiadając o wyglądzie UFO mówił on, że pojazd ma kształt spodka(ale to już dawno wiemy). Tu jednak pojawia się (dla mnie) pewne nowum. Otóż w owym spodku w centrum od spodu była dziura(coś jak wylot silnika rakiety). Nic jednak z tamtąd nie wylatywało. Za to kiedy człowiek ten chciał przez otwór zajrzeć do środka(ludzie wszędzie są ciekawscy), zobaczył już w środku tak jasne światło, że nic poza nim nie widział i szybko zrezygnował z dalszego badania. Myślę, że światło to (promieniowanie), mogło pochodzić z generatora napędowego pojazdu. Gdzie u nas w technice znajdziemy podobne źródła światła ? Otóż przy zabawie z łukiem elektrycznym. Np. palnik lampy błyskowej wydziela gigantyczny strumień świetlny. Wyobraźmy sobie teraz taki palnik jak w lampie, tylko o średnicy np. 1 metr i działający w sposób ciągły ! Należy pamiętać, że dla plazmy nie ma ograniczeń wartości płynącego prądu. Może to być 1000 A lub np. 10 000 000 A. Co ciekawe, plazma przewodząca wykazuje ujemny opór tzn. zmniejszamy napięcie, a prąd rośnie. Dla narodzin nowych pomysłów potrzeba dokładnego przestudiowania takich doniesień o UFO. Życzę owocnych badań. (wow, ale się rozpisałem !) Pozdrawiam

Znalazłem link do tej relacji:http://www.ejsi.com.pl/tajne/?id=274 . Małe sprostowanie, otwór był od góry, a nie od dołu i nie rolnik a mechanik. Notabene nasz rodak sądząc z nazwiska(Michalak). Co ciekawe twierdzi on, że obiekt był gorący, czuł od niego fale ciepła, a u Searl'a mamy do czynienia z chłodzeniem aż do stanu nadprzewodnictwa. To z całą pewnością nie ten rodzaj napędu. Ciągle nie daje mi spokoju to buczenie, które pojawia się w większości relacji. Wobec sporej liczby doniesień wydaje się wiarygodne, ale co je powoduje ?

Zapalony, skoro cię to tak bardzo interesuje i myślisz że dasz radę to zobaczymy. Ale z takim myśleniem: "Skoro piszesz, że to bardzo proste(na pewno nie tak jak podstawowa znajomość ortografii), to ludzie już dawno by to odkryli. Weźcie pod uwagę, analogicznie do wzoru na życie we wszechświecie, że są miliardy ludzi na ziemi, część z nich uczy się w szkołach, część studiuje lub studiowała nauki ścisłe, część wykonuje różne doświadczenia i eksperymenty fizyczne. Tak więc, gdyby to było takie proste, to już dawno by to odkryto !" daleko nie zajdziesz. Wiesz jak się traktuje magnetyzm jako zjawisko w szkołach? Na zasadzie: potrzyj ebonit i przyciągnie ci papierek. A wiesz co ma magnetyzm do grawitacji? Dużo. A jeżeli tylu ludzi się uczy i takie tam to czemu nikt nie potrafi wymyslić skąd jest wiatr, tornada?? (no i nie pisz mi proszę encyklopedycznej regółki o jakichś tam ruchach powietrza) BO IM SIĘ NA TO NIE POZWALA. Bo z regułki encyklopedycznej wynikałoby że wiatr jest przypadkowy, to skąd stałe ruchy powietrza w atmosferze?? Niektórzy z was pewnie robili tez te śmieszne latające maszynki na prąd, które o dziwo produkują wiatr i lewitują. Odziaływania magnetyczne można zwiększyć zwiększając gęstość materii ("czastki" -nie lubię słowa atom- się szybciej poruszają) i wy idziecie w tym kierunku. Może się wam uda, w końcu co to jest ścisnąć księżyc do wielkości ping-ponga :D. Ale jak naprawdę chcesz to musisz poeksperymentować z magnetyzmem, wiesz że linie pola magnetycznego ziemi można tak zakrzywić że otrzyma się olbrzymie ilości energi? Pomyśl jak to pole jest silne że otacza cały glob, z pomocą 2 zwykłych magnesów można wytworzyć prąd w przewodniku. Ziemia - magnes nr.1 , znajdz 2gi i zbuduj ten swuj silnik. pozdro PS. "(na pewno nie tak jak podstawowa znajomość ortografii)" - to do mnie?

prof. Pająk po pierwsze czego on jest profesorem? może on jest profesor -jak kwaśniewski magister? czytałem o wizjach Pająka i facet sobie dowolnie obrobił ścisłe zachowanie strug pola magnetycznego a do tego wymyślił sobie zwierciadło magnetyczne -to już jest totalna niewiedza o polu magnetycznym dalej-to energia pola magnetycznego jest efektem mizernym-nawet w laboratoriach nie uzyskano znaczących rezultatów ,które by skłaniały zajmować się kierunkiem [napędów magnetycznych ,najnowsze osiągnięcia -to liniowe silniki elektromagnetyczne ,których nieodzowną częścią jest [szyna],, poruszać się, na zasadach magnetyzmu w przestrzeni ,się nie da . Oczywiście opisałem tu krytycznie -to co ma w swych wiziach niejaki prof.Pająk ,lecz przypomina mi się [wielkie odkrycie] niejakiego Łągiewki,który to ma podobne wizje z dziedziny mechaniki-no i oczywiście dobrze że tacy są ,lecz nie mozna dowolnie pomijać ,sprawdzonych i dość dobrze zbadanych [praw] znanej juz nam fizyki,,-a owi wynalazcy właśnie to robią ,,podobnie chyba ma się sprawa z searlem ,jesli chodzi o tzw.nadbieg i przy tym samonapęd itp wcześniej w ufologii ktoś puścił w świat wizję jakiegos eksperymentu -a nazwany został owy eksperyment -Filadelfijskim ,, tak trzeba szukać ,lecz trzeba mieć samokrytycyzm i jakiś popieprzony realizm,w fizycznym polu ,które nas otacza. sorki za ort. inteligentnym jest każdy kto zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy-stefan

W ksiazkach tej wiedzy niema i tam jej szukac nie należy. Wizje Pająka to takie same jak nasze, jak zjemy cos to i my zobaczymy, sek w tym ze samodzielni e sie tego wypatrzec nieda. To jak z internetem, ogolnie dostepne sa stare i nikomu niepotrzebne rozwiazania, natomiast te cenne sa ukryte, jak np. filmy porno na płatnych serwerach. W zwiazku z tym trzeb aprosic operatora o udostepnienie chasla lub sie tam wlamac. To tyle na temat wizji. Pozdrawiam Igor ps. Administrator mówi, że na razie nic z tego, na bierząco wszystko kontroluje i podzielił informacje na duzoczęści póki nieda klucza nie połaczymy elementów.

prof. Pająk po pierwsze czego on jest profesorem? może on jest profesor -jak kwaśniewski magister? czytałem o wizjach Pająka i facet sobie dowolnie obrobił ścisłe zachowanie strug pola magnetycznego a do tego wymyślił sobie zwierciadło magnetyczne -to już jest totalna niewiedza o polu magnetycznym dalej-to energia pola magnetycznego jest efektem mizernym-nawet w laboratoriach nie uzyskano znaczących rezultatów ,które by skłaniały zajmować się kierunkiem [napędów magnetycznych ,najnowsze osiągnięcia -to liniowe silniki elektromagnetyczne ,których nieodzowną częścią jest [szyna],, poruszać się, na zasadach magnetyzmu w przestrzeni ,się nie da . Oczywiście opisałem tu krytycznie -to co ma w swych wiziach niejaki prof.Pająk ,lecz przypomina mi się [wielkie odkrycie] niejakiego Łągiewki,który to ma podobne wizje z dziedziny mechaniki-no i oczywiście dobrze że tacy są ,lecz nie mozna dowolnie pomijać ,sprawdzonych i dość dobrze zbadanych [praw] znanej juz nam fizyki,,-a owi wynalazcy właśnie to robią ,,podobnie chyba ma się sprawa z searlem ,jesli chodzi o tzw.nadbieg i przy tym samonapęd itp wcześniej w ufologii ktoś puścił w świat wizję jakiegos eksperymentu -a nazwany został owy eksperyment -Filadelfijskim ,, tak trzeba szukać ,lecz trzeba mieć samokrytycyzm i jakiś popieprzony realizm,w fizycznym polu ,które nas otacza. sorki za ort. inteligentnym jest każdy kto zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy-stefan

Do Ducha: Dr inż. Jan Pająk jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej, tam też obronił swój pierwszy doktorat (możesz to sprawdzić w katalogu - ma go każda dobra biblioteka uniwersytecka; drugi doktorat zrobił w Nowej Zelandii). Przez pewien czas był profesorem uniwersyteckim w kilku krajach świata i wtedy podpisywał się jako profesor. Prace wydane po zakończeniu kontraktu profesorskiego nie są już tak podpisywane. Duchu, pokaż mi GDZIE dr Pająk pisał o "lustrze magnetycznym" - konkretnie: tytuł, wydanie (rok), rozdział. Inaczej nazwę cię KŁAMCĄ. Co do energii pola magnetycznego to ograniczeniem są obecnie stosowane magnesy i nic nie da się na to poradzić. Niemniej jednak dają do myślenia eksperymenty wykonane przez laboratorium wysokich pól magnetycznych na uniwersytecie w Nijmegen... Do EOLa: Bez mojej wiedzy i zezwolenia skopiowałeś mój artykuł ze strony www.ndw.v.pl (tylko oni mają prawo do jego publikacji). Proszę o niezwłoczne usunięcie.

CHris B-czyli ten gość ma tytuł profesorski? czy nie ma? jeśli chodzi o zwierciadło magnetyczne -czytałem przed kilkoma laty o tym ,w opisie magnokraftu ,nie pamietam czasopisma ,prenumerowałem kilka czasopism ,ale to zapamietałem -bo troche sie zajmowałem polem magnetycznym i uznałem owe wizje tego goscia za podobne do tych ,które ma ten gośc od [pędnika] czyli pan-Łągiewka jeśli Ci ulży -nazwij mnie kłamcą ,ale TU nie o to chodzi ,tylko o rzeczowe wizje w polu fizycznym ,które nas obowiazuje -czy nam się to podoba czy nie, pozdrówka inteligentnym jest każdy kto zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy-stefan

To czy ma czy nie nie wydaje się najistotniejsze w rozważanym problemie, ja np. jestem tylko cieślą budowlanym i nikim więcej. Więc nie wydaje mi się aby tytuł był pomocny, może być przeszkodą i poważnym obciążeniem przed chęcią obrania nowej drogi przez badacza. Pozdrawiam Igor

Igor -właśnie prawdziwy badacz nie nadaje sobie stopni naukowych z rękawa jesli nada sobie ktokolwiek stopień naukowy -dla mnie jest zwykłym ściemniaczem -i tak zazwyczaj bywa z owego ściemniacza wiedzą podam przykład -magister Kwaśniewski-[fałsz] dlatego zwracam uwagę na samozwańczych profesorów-typu Pająk,żądnych rozgłosu,pomimo że posiadają jakąs wiedzę

Witam Czy moge liczyć na ten plik z "Ja tylko pytam" Mnie to też bardzo interesuje. Obecnie prowadze badania nad ogniwem orgonalnym Piotrek60@o2.pl

duch, masz rację tytuł to tylko dodatek do kożucha prawdziwego badacze, jego poziom określaja i definiują odkrycia, one same są najlepszą wizytówką samej osoby. Zaś co do tutułu jako potwierdzenia pewnej ilości przeczytanych książek to racja. Ja raczej jako zwykły człowiek myślałem, że tytuły naukowe otrzymuja ludzie za konkretne rzeczy tj. badania czy odkrycia, natomiast nigdy nie sadziłem, że jest on w niektórych przypadkach odpowiednikiem karty bibliotecznej. Czytałem ostatnio pare prac doktorskich na końcu karzdej z nich znajduje się bibliografia a w niej pozycje, w tej ostatniej było 156 pozycji w pracy natomiast nie znalazłem nic - to jest nic nowego:) Większośc badaczy sama się ogranicza czytając tysiące stron bzdur i nie prowadzacych do nikąd, choc z drugiej strony może czytając te bzdury sami eliminują ewentualne pomyłki do których mogli by doprowadzic prowadzony proces badawczy prowadzony przez siebie tylko kiedy mają go prowadzić jak czytają :) Z trzeciej strony zaś postęp jest tak szybki, że w zasadzie po 4 latach opóźnienia badacz czy pracownik naukowy całkowicie wypada z obiegu i w zasadzie musi się uczyć branży na nowo, choc nie dokońca zdaje sobie z tego sprawę. Pozdrawiam Bo ide biegac do lasu jako naturalnego środowiska Cieśli IGOR

Do Ducha: Widzę że nie masz zielonego pojęcia o funkcjonowaniu uczelni wyższych, szczególnie zagranicznych. Jan Pająk miał podpisany kontrakt i na czas jego trwania otrzymał prawo do podpisywania się jako PROFESOR (dokładny tytuł to "associate professor" - odpowiednik naszego polskiego "profesora nadzwyczajnego"). Po wygaśnięciu kontraktu Pająk przestał podpisywać się jako profesor, podjął pracę na nowej uczelni i w swoich pracach podpisuje się stopniem DOKTORA. Czy to tak trudno zrozumieć? A może po prostu masz kompleksy na punkcie swojego wykształcenia? Co do "zwierciadła magnetycznego" to jesteś żałosny. "Ktośtam gdzieśtam kiedyśtam" napisał coś o Pająku a ty Z GÓRY uznałeś że Pająk się myli. (PIĘKNE!) Jeżeli wziął być prace Pająka zamiast jakiśtam piśmideł to wiedział byś że Pająk NIGDZIE ANI SŁOWEM nie wspomniał o "zwierciadle magnetycznym". Jeżeli upierasz się przy swojej wersji to poproszę o wskazanie - tytuł, tom, wydanie (rok), rozdział gdzie Pająk to napisał. Jeżeli jednak upierasz się przy swojej wersji i NIE JESTEŚ W STANIE pokazać źródeł to jesteś KŁAMCĄ i żadne prawo fizyki nie zmieni twojego kłamstwa w prawdę.

Troszkę mnie nie było i co widzę ? Kłótnia w necie. No no ? Ludzie, spokojnie. Dyskusja zawsze powinna być rzeczowa. Nie ma się co spierać o to, czy dr. Pająk to doktor czy profesor. Każdy, kto uczył się fizyki (nie piszę gdzie, czy w szkole, czy sam) i czegoś się nauczył i przeczytał uważnie(tzn. przemyślał to, co napisane) pracę dr. Pająka o komorze oscylacyjnej, powinien zrozumieć, że ideologicznie jest to praca na piątkę. Natomiast zupełnie innym problemem jest wcielić ideę w życie, czyli wykonać taką działającą komorę. Duch-> Gdybyś przeczytał wcześniejsze moje posty, to byś zobaczył, że właśnie w polu magnetycznym upatruję rozwiązania problemu napędu nazywanego 'grawitacyjnym'. Cała sztuka to wytworzyć odpowiednio silne pole zwane magnetycznym. Źródłem pola nie może być przewód wykonany z ciała stałego gdyż jest zbyt słaby mechanicznie. Nie może to też być nadprzewodnik(przynajmniej taki, jakie znamy dziś), bo ma krytyczne pole magnetyczne. Oznacza to, że jeśli przekroczymy wartość natężenia pola wytwarzanego przez nadprzewodnik, to znika efekt nadprzewodnictwa. Oczywiście można zrobić magnes nadprzewodzący o olbrzymiej indukcji, ale jego ciężar będzie monstrualny i nici z latania. Moim zdaniem jedyna szansa to magnes plazmowy. W plazmie nie ma ograniczenia prądu, więc w stosunkowo małej objętości można przepuścić gigantyczny prąd. Wartość prądu zależy od stopnia jonizacji gazu i prędkości elektronów płynących danym przekrojem. Czyli ta sama ilość gazu elektronowego może przenosić różne prądy w zależności od prędkości. Stąd pole generowane przez plazmę zależne będzie od prędkości wypadkowej strumienia elektronowego. Regulując prędkość elektronów można regulować siłę takiego plazmowego elektromagnesu. Mógłbym zamieścić tu obliczenia dotyczące tego pomysłu, ale widzę, że to co robię przypomina monolog. Dialog zaczął by się dopiero wtedy, gdyby choć jeden czytelnik tej listy napisał, że zrozumiał ideę i chętnie też coś zaproponuje, podpowie. Na razie jestem baaardzo samotny i przez to smutny. To na razie tyle. Odezwę się dopiero, gdy przeczytam tu coś ciekawego.

Znalazłem taki ładny cytat we wróżbie z chińskiego ciasteczka, on najlepiej oddaje sytuacje w jakiej toczymy bezsensowne spory a w jakiej winniśmy mysleć by iść dalej: "By być mądrym, trzeba zaprzeczyć temu co się wie." Pozdrawiam IGOR

Igor-> w efekcie zaprzeczenia temu, co się wie jest "nic się nie wie". A to chyba nie jest mądrość ? Chyba, że mądrość inaczej. Ewentualnie wariant "wie się nie wszystko" i wtedy staramy się uzupełnić braki. Albo "wie się fałszywie" i wówczas restart wiedzy jest wielce porządany. Wniosek: zjeść ciasteczko można(pod warunkiem, że zdrowie pozwala), ale co do wróżb, należy być ostrożnym. To tak dla wyznawców powiedzenia: "jestem za, a nawet przeciw", no i chińskich ciasteczek oczywiście. Chris.B-> bądź wielkoduszny i wybacz koledze. Mądry zawsze ustępuje. PAX Pozdrawiam

Zapalony > Tu nie ma nic do wybaczania a ja od samego początku mu ustępuję prosząc o pokazanie źródeł jego "rewelacji". Najlepsze co może zrobić mądry człowiek ustępując głupcowi to zrobienie tego w taki sposób aby głupiec sam obnażył swoją głupotę. (Na kłamców też to działa.) A propos twojego projekstu torusa z plazmą rtęciową - z tego co wiem to jest z nimi problem, ulegają rozerwaniu na skutek sił odśrodkowych. To dlatego komora oscylacyjna Jana Pająka ma przekrój kwadratowy - wyładowania idą po liniach prostych a więc nie ma sił odśrodkowych. Z resztą pewnie czytałeś jego opisy i wyjaśnienia dlaczego komora wygląda i działa tak a nie inaczej.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.