Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1282042373_by_Adryss_500.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1284657100_by_SerapHin_500.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1281710626_by_lykkemm_500.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Nauczyciele rodzaju ludzkiego postępują bardzo przezornie wpajając w ludzi zasady religijne, zanim potrafią oni odróżnić prawdę od fałszu a rękę lewą od prawej. Równie trudno byłoby oswoić umysł człowieka w wieku lat czterdziestu ze sprzecznymi pojęciami bóstwa, jak odzwyczaić od nich człowieka, który nimi nasiąknął od wczesnego dzieciństwa." http://smn.klm.net.pl/Meslier-Jean-Testament.rtf Dziwne, bo ja już jako dziecko doszedłem do wniosku, że to, co mówią w kościele jest nielogiczne, niespójne, uwłaczające godności ludzkiej itp. Najpierw poczułem, że coś tam śmierdzi (źle się czułem w kościele), a później zacząłem się zastanawiać, co tak śmierdzi. Człowiek rodzi się wolny, ufny, szczery, otwarty, a w kościele dowiaduje się, że jest wiecznym grzesznikiem - to wielki gwałt na psychice ludzkiej. Z kościoła należy uciekać jak najszybciej, bo później ciężko się pozbyć kompleksów, jakie kościół zaszczepia człowiekowi.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://biznes.onet.pl/ansa-konfiskata-23-mln-euro-z-konta-watykanskiego-,18543,3697487,1,news-detal http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=97805&p=25 "Czy stać katolików na to, by utrzymywać Zakon Obrońców Grobu Świętego, tę na pół tajną przestępczą organizację liczącą 2 tysiące księży i 80 tysięcy ludzi świeckich? Nadto organizację zawiadującą skorumpowanym Bankiem Watykańskim i odpowiedzialną za pranie brudnych pieniędzy oraz zamawiającą u amerykańskiej mafii sfałszowane papiery wartościowe na kwoty dochodzące do miliarda dolarów?!"

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol dziekuje za wspaniale demotywatory !

Brytyjski antykatolicki odruch odrodzil sie nowej postaci ! Papiez w Anglii 2010 Wrogie przyjęcie Z kolei dla publicysty dziennika "Financial Times" Christophera Caldwella przyjęcie zgotowane Benedyktowi XVI w Wielkiej Brytanii było "najbardziej wrogim, jakiego doświadczył w okresie pięcioletniego pontyfikatu". Według niego dawny "brytyjski, antykatolicki odruch bezwarunkowy odrodził się w nowej postaci", choć w odróżnieniu od starego, jest nierozsądny. "Kościół jest siłą moralną, a nie militarną. Jest organizacją dobrowolną. Za odstępstwo nie ma kary. Żaden katolik nie stoi ponad prawem kraju, którego jest obywatelem (...). W przeszłości niedopuszczanie do tego, by katoliccy wichrzyciele postawili nogę na Wyspach, zwłaszcza w okresie zbrojnego konfliktu z katolickimi monarchiami było zrozumiałe. Ale w obecnej sytuacji, w której ateiści mówią katolikom, w co im wolno wierzyć, a w co nie, nie da się tego uznać za rozsądne" - pisze Caldwell. http://www.tvn24.pl/12691,1674338,0,1,brytyjski--antykatolicki-odruch-odrodzil-sie-w-nowej-postaci,wiadomosc.html

Darek! Zdjęcia i komenarze do nich trafione! Zawsze powtarzam podobne pytanie do tego pod fotką: gdzie powinno się postawić znicz umierającemu?: w miejscu wypadku?, przy łóżku szpitalnym?. A teraz dodaję (powtarzając za tobą): czy pod domem? I tak wciąż uważam, że najwłaściwsze do czczenia zmarłych, poległych, zamordowanych jest miejsce pochówku!!! Gdyby jakieś okoliczności uniemożliwiły pochówek, to przecież stawia się symboliczne nagrobki, czy pomniki. Co do chodzenia do kościoła - większość ludzi idzie pogapić się na innych, żeby mieć o czym póżniej poplotkować. Wkurza mnie to, bo nie mogę się skupić na modlitwie. Staram się nie myśleć o swoim "sąsiedztwie", staję gdzieś w kąciku wygodnym dla mnie, ale i tak przeszkadza mi wzrok niektórych zakłamanych srok, które idą nie z potrzeby serca, ale dlatego, że je tak wychowano i nauczono. Po mszy można już wszystko. Wystarczy się wyspowiadać, przystąpić do komunii i konto jest czyste. No to teraz można otwierać nowy rachunek, a jak ktoś na coś zwróci uwagę - pada odpowiedż: gdzieżbym śmiał(a), przecież byłem(am) u komunii". Ludzie nie myślą. Wykonują pewne wyuczone czynności, bo tak ich nauczono. A z potrzebą serca nie ma to nic wspólnego. pozdrawiam

"Teologia ma wszelkie dane do tego, by nosić miano nauki sprzeczności. Każda religia jest systemem wymyślonym w tym celu, by pogodzić pojęcia, które są nie do pogodzenia. Z przyzwyczajenia i strachu tkwi się w największych błędach wówczas nawet, kiedy są całkiem oczywiste. Łatwo jest zwalczać religie, lecz bardzo trudno je wykorzenić. Rozum jest bezsilny wobec przyzwyczajenia, które staje się, jak to się mówi, drugą naturą. Wiele jest osób, skądinąd rozsądnych, które nawet po zapoznaniu się ze zgubnymi podstawami swoich wierzeń obstają przy nich wbrew najbardziej oczywistej racji. Kiedy się skarżymy, że nic z religii nie rozumiemy, że na każdym kroku napotykamy w niej odpychające niedorzeczności i rzeczy niemożliwe, odpowiadają nam, że nie mamy nic rozumieć z prawd, które nam religia podaje, że rozum błądzi i jako niepewny przewodnik może doprowadzić nas jedynie do zguby. Go więcej, zapewnia się nas, że to, co jest szaleństwem w oczach ludzi, jest mądrością w oczach Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Aby wreszcie jednym słowem przeciąć najbardziej nieprzezwyciężone trudności, które teologia spiętrza ze wszystkich stron, określa się je mianem tajemnic." http://smn.klm.net.pl/Meslier-Jean-Testament.rtf

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pelnomocnik-przy-km-zatrzymany-pazernosc-kosciola-,1,3699277,wiadomosc.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To mi sie bardzo podoba : http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539812,W-pulapce-wyzwolenia-rozwazania-tendencyjne.html

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Jezus-nie-umarl-na-krzyzu-twierdzi-naukowiec,wid,12420892,wiadomosc.html?ticaid=6aeec ,,Wiara w to, że Jezus umarł na krzyżu jest jedną z fundamentalnych prawd dla członków wielu Kościołów. Pewien znany szwedzki naukowiec nie podważa dogmatu o męczeńskiej śmierci Chrystusa, ale uważa, że Jezus niekoniecznie umarł na krzyżu.''

podam jeszcze 2 cytaty, jeden napisany przez ksiedza(jako pewnik... haha), a drugi poparty odnosnikami z bibli i nie tylko ...cytaty zaczerpniete z globalnejswiadomosci.com : Ksiądz: Droga Siostro Tobin. Kpisz z Krzyża porównując Go do szubienicy, a powiedz powyższym dyskutantom od kiedy Wasza wspólnota zamieniła Krzyż na pal. Gdyby żył śp. Karol Russel na pewno by Wam na to nie pozwolił. Wyrok wykonali rzymianie wg. egzekucji zachodniej a nie wschodniej. Gdyby uczynili by to Żydzi Jezus zostałby ukamienowany. A proroctwo zostało wypełnione przez UKRZYŻOWANIE. Tobin: W ksiedze Powtorzonego Prawa 21:22,23 bylo powiedziane : Jesli ktos popelni zbrodnie podlegajaca karze smierci , zostanie stracony i powiesisz go na drzewie -trup nie bedzie wisial na drzewie przez noc ,lecz tegoz dnia musisz go pogrzebac . Te slowa byly spisane ok. 1500 lat przed smiercia Jezusa . to tych slow nawiazal ap.Pawel w liscie do Galatow 3:13( B.T.) "Z tego przeklenstwa Prawa Chrystus nas wykupil -stawszy sie za nas przeklenstwem ,bo napisane jest : Przeklety kazdy ,ktorego powieszono na drzewie (...) Aby sie nie sprzeczac czy byl to pal czy krzyz uzywajmy okreslenia umarl na drzewie , wtedy nie dojdzie do naduzycia.

Gdybysmy uwazali , ze kawalek drewna , czy to w ksztalcie pala czy krzyza(pozyskany np. z pobliskiego lasu ) ma nas w jakis sposob chronic przypominalibysmy czlowieka opisanego w ksiedze Izajasza 44 rozdziale od 14 ( przeklad Biblii Tysiaclecia) Satyra na balwochwalstwo Narabal sobie drzewa cedrowego , wzial drzewa cyprysowego i debowego - a upatrzyl je sobie miedzy drzewami w lesie -zasadzil jesion ,ktoremu ulewa zapewnila wzrost.To wszystko sluzy czlowiekowi na opal :czesc z nich bierze na ogrzewanie , czesc na rozpalenie ognia do pieczenia chleba ,na koniec z reszty wykonuje boga,przed ktorym pada na twarz,wyrabia rzezbe ,przed ktora wybija poklony.Jedna polowe spala w ogniu i na rozzarzonych weglach piecze mieso,(...) Ponadto grzeje sie i mowi ;Hej !Ale sie zagrzalem i korzystam ze swiatla !Z tego zas, co zostanie , czyni swego boga , bozyszcze swoje ,ktoremu oddaje poklon i pada na twarz , i modli sie ,mowiac :Ratuj mnie , bos ty bogiem moim ! aha kilka słów o osobie Tobin z wczesniejszego posta, jest ona świadkiem jehowy który podaje dobre, rozumne i konstruktywne argumenty poparte indeksami z ksiąg, zapisków które możemy sami łatwo i samodzielnie znalesc i przeczytać.

http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Krakow-zapowiada-walke-o-utracone-nieruchomosci

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Kiedy się skarżymy, że nic z religii nie rozumiemy, że na każdym kroku napotykamy w niej odpychające niedorzeczności i rzeczy niemożliwe, odpowiadają nam, że nie mamy nic rozumieć z prawd, które nam religia podaje, że rozum błądzi i jako niepewny przewodnik może doprowadzić nas jedynie do zguby.
Kiedyś ksiądz chodzący z kolędą próbował przekonac moją mamę do swoich racji. Okazało się, że mama lepiej zna Pismo Święte od niego. Na każde zadawane pytanie nie potrafił odpowiedzieć i coraz bardziej się irytował. Wkurzony, z resztką opanowania wycedził: "tego nie trzeba wiedzieć, ani rozumieć - trzeba wierzyć".
Ocelot:
Satyra na balwochwalstwo
Ocelot:
Z tego zas, co zostanie , czyni swego boga , bozyszcze swoje ,ktoremu oddaje poklon i pada na twarz , i modli sie ,mowiac :Ratuj mnie , bos ty bogiem moim !
Człowiek potrzebuje jakiegoś punktu odniesienia, jakiegos celu podświadomie traktowanego jako przekażnik myśli, czegoś w rodzaju telefonu umozliwiającego łączność z Bogiem. To akurat rozumiem. Natomiast dziwię się tym, którzy ścigają się z księdzem w wypowiadaniu wyklepanych formułek (kto szybciej, albo na pokaz: jestem "lepszy" od księdza, lepiej i szybciej się modlę). Zwykle jest to bezmyślne klepanie "paciórka", bo tak nauczyli rodzice, dziadkowie... Wystarczy powiedzieć regułkę i sprawa załatwiona = spełnione życzenie. Mało kto zastanawia się nad sensem słów. Dla mnie modlitwa ma znaczenie wtedy, gdy rozumiem, co mówię i każde słowo wypowiadam z właściwym sensem, świadomie i z przemyśleniem, zastanowieniem. Mam nadzieję, że nie jestem z tym sama, bo wiele osób ludzi takich jak ja traktuje jek popapranych nawiedzonych. Dlatego w kosciele modlę się w myślach, albo co najwyżej szeptem, tak, żeby jak najbardziej się skupić i uzyskać jak najlepszy kontakt z Bogiem.

wendol:
Jezus królem Polski!Gdyby żył, to może... o ile by chciał, a tak, to czysta szopka :)Nie wiem jak takie oszołomy sobie wyobrażają takie rzeczy - są totalnie oderwani od rzeczywistości.No cóż - pomanifestują sobie, to może im się lepiej zrobi :)
zbyszek123:
wendol: No cóż - pomanifestują sobie, to może im się lepiej zrobi :)przecież to szopka polityczna kogoś kto został odsunięty od koryta lub boi sie odsunięciatam ostro pali się pod nogamimało tego ośmieszają przy okazji wiele haseł- dając obraz zdziczały, wynormalniony tekst: Ruch Suwerenności Narodu Polskiego w swojej deklaracji ideowej przedstawia się jako grupa sprzeciwiająca się m.in. "wyprzedaży majątku narodowego", uprawie roślin genetycznie modyfikowanych, wprowadzeniu podatku katastralnego, "łamaniu przez przedsiębiorców kodeksu pracy i dalszemu utrzymywaniu niewolniczych warunków pracy, a zwłaszcza systematycznemu gwałceniu świętości niedzieli, jako dnia wypoczynku od pracy", związkom homoseksualnym czy "likwidacji złotego jako narodowej jednostki walutowej". pomiszanie z poplątaniema te peleryny- jak krzyżacy"ale przecież było napisane: że zło- będzie wchodzić do człowieka wykorzystując symbolike wiary i poprzez miłość"ośmieszenie w oczach całej europy i zbeszczeszczenie świętości- podział narodu itd....szkoda słów i wstyd
Fragmenty które zamieszczam pochodzą z wizji przedwojennej mistyczki Rozalii Celakówny a dotyczą intronizacji Chrystusa na króla Polski nie tylko przez lud ale co więcej oficjalnie przez rząd. : Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. (...) Pytam z bojaźnią tej osoby, czy Polska się ostoi? Odpowiada mi, że Polska nie zginie o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu. Przyjdzie straszna katastrofa na świat – mówił – jak zaraz zobaczysz... w tej chwili powstał straszliwy huk, wybuchnął ogromny ogień, za nim polała się obrzydliwa lawa jak z wulkanu. Wizje te dotyczą zapewne głównie II Wojny Światowej ale ta --- lawa jak z wulkanu--- jakoś dziwnie nasunęła mi na myśl nasze czasy i ciagłą aktualność nawołania Rozalii by Jezusa oficjalnie ogłosić Królem. Wiem ze większość z Was zna po 100 argumentów ośmieszających taki pomysł, ja sam też bym kilka znalazł ale z drugiej strony ciagle kołaczą mi się w głowie : Polska Chrystusem narodów, - Ojciec Klimuszko wskazywał także Polskę jako kraj, od którego wyjdzie sygnał, który zmieni cały świat. Nie precyzował tego, ale wspominał, że Polska to wyjątkowo ważny kraj. - Stefan Ossowiecki: Polska odegra niesłychanie ważną rolę w procesie duchowego odrodzenia świata. To właśnie nasz kraj wskazywał jako ten, który będzie wzorem dla innych - Leszek Szuman tóry przepowiadał straszliwe kataklizmy związane z pzebiegunowaniem radził aby nie opuszczać Polski, lecz skoncentrować się na umacnianiu swej wiary. - Madame Sylwia : Z małego kraju w środku Europy wyjdzie iskra, która ogranie płomieniem zmian cały świat i zmieni go na lepsze. Człowiek potrzebuje duchowego przywódctwa, autorytetu, dlaczego nie miałby nim być Chrystus, czy podstawowe prawdy nie zawierają się w prawie uniwersalnym? Poza tym cóż tak naprawdę nam szkodzi- czy grozi nam państwo wyznaniowe? w dobie internetu? w Polsce?- nawet tu w ostatniej ostoi katolicyzmu ten numer nie wyszedłby KRK, a zyskać możemy wszystko jeśli wzniesiemy się ponad przekonanie że o prawach rządzących Światem wiemy już wszystko.

Nie rozumiem, co miałoby niby dać intronizowanie Chrystusa, skoro jego rola została wymyślona... Chyba, że chodzi o to, że dzięki temu niektórzy staną się lepsi dla bliźniego, zastanowią się nad swoim życiem, postępowaniem - w takim razie to ma sens, bo w trudnych czasach to będzie najważniejsze dla wspólnego dobra. Za pośrednictwem mitów (...) boski pierwiastek zostaje wlany w serca wielu, którzy nie są w stanie poznać go w czystej postaci, a to poprzez symbole i za pomocą przedstawiania mitów. Julian Apostata, Mowa VII

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

rosomak:
Człowiek potrzebuje duchowego przywódctwa, autorytetu, dlaczego nie miałby nim być Chrystus, czy podstawowe prawdy nie zawierają się w prawie uniwersalnym? Poza tym cóż tak naprawdę nam szkodzi- czy grozi nam państwo wyznaniowe? w dobie internetu? w Polsce?- nawet tu w ostatniej ostoi katolicyzmu ten numer nie wyszedłby KRK, a zyskać możemy wszystko jeśli wzniesiemy się ponad przekonanie że o prawach rządzących Światem wiemy już wszystko.
rosomak- ja nie mam nic przeciwko chrystusowi- może więcej go mieszka w mym sercu niż tych mocher co drą chałapy sprawa jest dyskusyjna i uzależniona od nowego wizerunku człowieka jego duchowości, postrzegania Boga i tych co próbują dozować wiare korzystając z diobrodziejstw jałmurzny wręcz na siłę w/g cennika, czyli chęci zmian jak powtarzałem wielokrotnie kazdy system jest dobry- zli są ludzie wykorzystujący system i prawa w nim stworzone dla poprawy własnego bytu i to się kłuci z ideą chrześciaństwa- Chrystus by się przewrócił nie raz widząc że jest powodem uciskania jak będzie wyglądało państwo zadłużone wyzyskujące obywatela, państwo komorników, kolesiostwa, nastolatków rznących się nożami i eksportu taniej siły roboczej i usług seksualnych przez polki za granicą, upadku moralnego ludzi spuszczonych ze smyczy po PRL a wpuszczonych w manowce kapitalizmu i wyzysku i to w 20 lat- pod oficjalnym przewodnictwem Chrystusa- obudzcie sie najpierw trzeba sobie powiedzieć kim tak naprawde jesteśmy zacząć zmiane i wychować kilka pokoleń ludzi WOLNYCH i świeckich i zbudować infrastruktórę pod nowego człowieka, wogule zacząć budować ( nie licze tego co na kredyt ) a co za tym idzie przestać sprzedawać majątek narodowy nas wszystkich- ewentualnie oddać w ręce tych co go zbudowali dopiero potem szukać łaski pana i jego błogosławieństwa dziś można co najwyżej modlić się by to zło co wykożystuje dobro dla własnych celów- znikło realny upadek - koniec świata ludzi to czasy za jakieś 150 - 200 lat wtedy człowiek stanie przeciw drugiemu wtedy zabraknie wszystkiego łącznie z surowcami gdy ostatni gram paliwa uranowego spłonie a lobbing nie pozwoli na rozwój mosowych technologi pozyskiwania energi alternatywnych dla spalania/zużywania sórowców bo nie ma co się łudzić free energy nie istnieje- to wymyślone dla ogłupiania ludzi- można uzyskać kilka watów z jakiegoś pirdulstwa ale nie gigawaty dla funkcjonowania fabryk do podtrzymania choćby bierzących spraw w życiu człowieka dziś możemy dostać co najwyżej cięgi byśmy zrozumieli że zle kroczymy jeśli dojdzie do ostatecznego zniszczenia człowieka- człowiek sam to zrobi

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

wendol:
Chyba, że chodzi o to, że dzięki temu niektórzy staną się lepsi dla bliźniego, zastanowią się nad swoim życiem, postępowaniem - w takim razie to ma sens, bo w trudnych czasach to będzie najważniejsze dla wspólnego dobra. Za pośrednictwem mitów (...) boski pierwiastek zostaje wlany w serca wielu, którzy nie są w stanie poznać go w czystej postaci, a to poprzez symbole i za pomocą przedstawiania mitów. Julian Apostata, Mowa VII Właśnie mniej więcej to mam na myśli, wiara to potężna moc sprawcza, większość z nas wyrosła w kulcie Chrystusa i do tej właśnie personifikacji pierwiastka boskiego jest nam najbliżej kulturowo. Jawne, oficjalne poparcie pociągnęłoby za sobą określone skutki chociażby w zmianie świadomości mas(???) a co się z tego urodzi czas pokaże. Można podejść do kwestii humorystycznie i stwierdzić że w następnej kolejności moglibyśmy Św. Piotra zrobić premierem :) ale uważam że nic nas to nie kosztuje( nie licząc ewentualnego zawstydzenia się co poniektórych ciemnogrodem w którym im przyszło żyć)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.